Strona główna
Mapa strony
Pielęgniarki i Położne
Fakty Komentarze Codziennie
  Prawie 1 000 KOMENTARZY zamieszczono na Portalu w styczniu 2012 roku. Portal odwiedziło prawie 60 tysięcy osób.

Nie można biegać po oddziale, wykonywać iniekcji, wkłuwać kaniule, podłączać kroplówki, zawozić chorych na badania, myć ciężko chorych, rozmawiać z nimi, dokumentować to wszystko i oczywiście przez cały czas się przy tym uśmiechać!!!

Data ostatniej aktualizacji: 2009-05-02 10:15      Ten artykuł czytano już: 18000 razy !

Współczesne oblicza polskiego pielęgniarstwa.

W Polsce przyjął się już od dawna system pracy pielęgniarki, która musi wykonywać wiele rzeczy, tj. czynności zawodowych. Nikt nie dyskutuje w polskich szpitalach, że pielęgniarki mają wykonywać iniekcje domięśniowe, podskórne, dożylne, zakładać kaniule dożylne, podłączać kroplówki ... można by tu wymieniać w nieskończoność, ale przyjęło się także i to, że polskie pielęgniarki myją chorych, zawożą ich na badania, zmieniają pościel-ścielą łóżka itd. Wykonują po prostu różnego rodzaju prace, których pielęgniarki na zachodzie nie wykonują, bo od tego rodzaju czynności są po prostu innego typu osoby, np. są pomoce pielęgniarskie (asystenci), które właśnie mają za zadanie ścielić łóżka, przewozić stabilnych chorych na badania, dokonywać toalety tych chorych. Należy sobie zadać konkretne pytanie: Czy naprawdę uważamy, że polskie pielęgniarki (nawet jeśli będą się starać wszystko robić idealnie) zdołają podołać tym wszystkim obowiązkom? Czy polskie pielęgniarki, na które teraz kładzie się nacisk, że mają dokumentować wszystkie swoje czynności przy pacjencie (indywidualna historia pielęgnowania), pisać pielęgniarskie zalecenia dla chorego przy wypisie ze szpitala, mają czas na zajęcie się każdym chorym w takim stopniu jak ma to miejsce na Zachodzie – bo do tego Zachodu mamy przecież równać, nie Wschodu przecież! Stańmy więc i z piersią na sercu sobie powiedźmy – czy polskie pielęgniarki mogą być idealne we wszystkim? Oczywiście, że nie! Przecież to utopia jakich wiele – ten kto pracuje bezpośrednio przy pacjencie wie o czym piszę. Nie można biegać po oddziale, wykonywać iniekcji, wkłuwać kaniule, podłączać kroplówki, zawozić chorych na badania, a w przypadku oddziałów zabiegowych także na blok operacyjny, myć ciężko chorych, rozmawiać z nimi, dokumentować to wszystko i oczywiście przez cały czas się przy tym uśmiechać. TO JEST UTOPIA!!! Zejdźmy na ziemię szanowne Panie Naczelne, Przełożone i miejmy wreszcie odwagę powiedzieć, że tego wszystkiego rzetelnie nie da się zrobić. Jeśli jedno wykonujemy dobrze – np. dokumentowanie pracy, to przecież zabraknie nam czasu na pracę przy pacjencie itp. Patrząc na Zachód można zaobserwować dużo, ale mnie razi to, że tam jest dużo więcej pielęgniarek, które przypadają na jednego chorego w szpitalu niż u nas, dodatkowo: tam też pracują osoby – właśnie owe pomoce pielęgniarskie, które aktywnie pomagają pielęgniarce w jej pracy. Jeśli więc mamy iść ku lepszemu pielęgniarstwu w naszym kraju to – kończąc ten wywód – trzeba obiektywnie powiedzieć: należy bardzo krytycznie spojrzeć na polskie normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych w szpitalach, trzeba doposażyć stanowiska pracy pielęgniarek i położnych, trzeba dać im do pomocy właśnie nowych pracowników (pomocników pielęgniarstwa, asystentów – jak kto woli). Tylko wówczas możemy myśleć o nowoczesnym pielęgniarstwie w Polsce, które będzie miało szanse równać się z tym na Zachodzie. Bo na razie, w tym naszym pielęgniarstwie, to my mamy bardzo wiele dobrych rzeczy, ale jedynie na papierze – nic poza tym.

Obserwator

 

Książki w Sklepie Pielęgniarek i Położnych
  • Small_Top
  • Small_modele_opieki_pielegniarskiej_nad_chorym_doroslym
  • Small_Top-1
  • Small_ksi____ka_001-1
  • Small_problemy_wielokulturowosci
  • Small_yyy
  • Small_ksi____ka_002
  • Small_wstrzykniecia_domiesniowe

Komentarze użytkowników

#1 ~ Data:

Zgadzam sie z tym co zostalo tu napisane. Asystenci pielegniarek sa potrzebni od zaraz tylko skad ich wziasc i kto im bedzie placil?

#2 ~ Data:

Nasze naczelne i przełożone zawału by dostały, gdyby musiały się pogodzić z tym, że pielęgniarka nie wszystko może! Aż dziwne, że one tego do tej pory nie wiedzą. Może dlatego, że najczęściwj nigdy nie pracowały na odcinku??? Polska pielęgniarka musi po prostu wszystko, co komu skapnie, czego robić nie chce. Wszystko w zakresie jej obowiązków się zmieści. Może nie?

#3 ~ Data:

polska pielegniarka jest niezastapiona - wszystko potrafi, wszystko zrobi i do tego zawsze jest potulna i usmiechnieta... Tak, należałoby to zmienić

#4 ~ Data:

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom środowiska pielęgniarek i położnych oczekujących promowania i hierarchizacji wykształcenia, oraz w związku z powyższymi wątpliwościami, planujemy zmiany w ustawie o zawodzie pielęgniarki i położnej. Proponuje się powołanie nowego zawodu medycznego, mianowicie "pomocy pielęgniarskiej". Status ten będzie przysługiwał dotychczasowej pielęgniarce/położnej z wykształceniem średnim i obejmie osoby, które ukończyły licea medyczne, oraz 2-3 letnie pomaturalne szkoły pielęgniarskie. Pozwoli to motywować i wartościować osoby stawiające na rozwój zawodowy, zdobywające wyższe stopnie wykształcenia. Wąskie specjalizacje, spowodują również zwiększenie efektywności wykonywanych obowiązków, ograniczą nawał czynności z którymi znaczna część koleżanek może sobie nie radzić w obecnej rzeczywistości. Planuje się również wprowadzenie systemu ustawicznego dokształcania, opartego na periodycznym gromadzeniu w okres

#5 ~ Data:

Korespondencję proszę kierować pod adres: pnipip@op.pl

#6 ~ Data:

Jak to autor ujął - "piersią na sercu" przyznam, czuję się zszokowany i uświadomiony !! 62 lata utrzymywali nas w nieświadomości, i przeświadczeniu, że pielęgnowaniem pacjentów zajmuje się pielęgniarka. Tymczasem okazuje się że to zawodowy "kaniula tor", sekretarka medyczna i przyłóżkowa przywódczyni. Niezły przekręt pani Nightingale (pewnie w grobie się bidula przewraca jak to czyta) ;););)

#7 ~ Data:

NIPIP chce naprawiać zawód pielęgniarki a nie potrafi przekazywać informacji aktualnych dla naszego środowiska na stronie izby. Może wazma przykład z tego portalu. Jedna osoba potrafi przekazać tyle informacji. Strona izby i nieczynne forum (popsute) to mizerna wizytówka izby.

#8 ~ Data:

kto robi wszystko nie robi nic dobrze - ta prawda jest znana wszystkim ludziom z kregu nauk ekonomii i zarzadzania. skonczmy wiec z teoria i zaklamaniem ze pielegniarka w Polsce moze wszystko - w pelni popieram autora tego listu

#9 ~ Data:

kim ty jestesz? ze marzysz o stopniowaniu pielegniarek i poloznych,pewnie masz mgr i dlatego chcesz sie wywyzszyc i chcesz zdegradowac dawne pielegniarki i polozne do poziomu opiekuna medycznego -szmieszne!!! jak sie obserwuje mlode magisterki po szkole, to zal serce sciska,jeszcze raz nadmieniam ze kiedys byl tylko taki a nie inny system ksztalcenia, a teraz mam placic za pomostowe!!! no coz, nie kazdego stac na oplacenie czesnego? twoja mysl o stopniowaniu dazy do sklocenia naszego srodowiska,stopniujac nic nie uzyskamy-bo nie szanujemy sie miedzy soba,pielegniarki walcza miedzy soba-obecnie magisterki z licencjatami i po liceach i studium,pielegniarki walcza z ratownikami medycznymi,wchodzac w ich kompetencje,lepiej zajmijcie sie jak tego uniknac,bo napewno nie unikniecie tych problemow stopniujac nas,ja jestem po studium 2,5 letnim i mysle ze wiele z was magisterek nie dorownuje mi wiedza, a nie moge podjac pomostowych bo mnie na to nie stac!!! Aby stopniowanie nas nie doszlo do s

#10 ~ Data:

powiedz mi z jakiej izby jestes,chetnie poczytam strone izby

#11 ~ Data:

Wiedz, że w naszej profesji każdy ma conajmniej średnie wykształcenie, zdany dypolom i wiele szkoleń za sobą. Magistra nie każdy ma i nie każdy będzie miał i nie ma to nic wspólnego z niuctwem. Ty pewnie masz licencjat i dlatego uważasz się za "uczonego", ale gdybyś urodził się wcześniej (żadna wina ani zasługa), miałbyś skończone studium lub liceum, bo tylko od daty urodzenia to zależy, a nie od żadnego świadomego wyboru. I szanuj człowieku innych, zwłaszcza w tej samej profesji, bo z taką postawą, jak Twoja, brakiem poszanowania innych i gburowatym zachowaniem trzeba skończyć przede wszystkim!

#12 ~ Data:

Tak. Najlepiej będą pracowały panie które mają wykształcenie wyższe, ale tylko na papierze,bo w praktyce to one g...o potrafią.Owszem te co pracują-mają doświadczenie i studiują to tak mają wiedzę,ale panie po licencjacie to nawet nie umieją podłączyć tlenu pacjentowi.Ot przyszłość pielęgniarstwa.Wszystkie albo chcą wyjechać za granicę, albo chcą być kierowniczkami.Więcej pokory młode pielęgniareczki!!!Pozdrawiam.

#13 ~ Data:

pewnie zasiadasz w izbach,powiedz tylko w jakich,zastanawiam sie jak czlowiek z takimi pogladami/stopniowania/ moze zasiadac w izbach,powinnas walczyc o wszystkie pielegniarki i polozne a nie dazyc do zroznicowania nas,degradacji i poroznienia, mysle ze znajdzie sie taki ktos kto sie dopatrzy /twego stopniowania/- a wtedy zostana wyciagniete wnioski i pewne konsekwencje przeciwko tobie

#14 ~ Data:

Hahaha....a od kiedy Florencjo Chrzanowska jesteś PNIPiP. Ale jesteście niedowartościowane,studia skończone i co?? hmmm pielęgniarki... Nauczcie się dobrze wkuwać do żyły, a może pacjenci was dowartościują!... i może tak trochę empatii pokażecie....

#15 ~ Data:

PNIPiP-co ten skrot oznacza?

#16 ~ Data:

Pracuję w szpitalu klinicznym. Od czerwca 2006 zatrudniono przeszkolone sanitariuszki. Niestety po jednej na oddziale, a obiecano im pracę na zmiany (tzn. wiecej płatną). Takim sposobem co kilka dyżurów mam przyjemność popracować z sanitariuszką do pomocy. Wiadomo, że nikt nie zgadnie kiedy jest najbardziej potrzebna.

#17 ~ Data:

Do "Florencji". Chyba Ci kobieto rozum zmieszało! Chcesz, aby najbardziej doświadczone, z najdłuższym stażem pielegniarki teraz stały się pomocami????? A to niby dlaczego???? Jeśli naprawdę jesteś pracownicą Izb, to powinnaś schować się pod ziemię ze wstydu! To, że ktoś skończył liceum med. czy studium, a nie liencjat, nie zależy od jego chęci czy niechęci, lecz od obowiazującego w danych latach systemu kształcenia! I pracownica Izb (chyba, że tylko tam sprzątasz) powinna o tym wiedzieć. Liceum, studium i licencjat to wykształcenia równoważne, a licencjatki po szkole dopiero muszą się uczyć pracy w szpitalu i to uczyć od starszych koleżanek, o zgrozo, tych po studium czy liceum, bo same na razie pojęcia o pracy nie mają. Między innymi dlatego, że są nasycowe wyłącznie teorią, i to teorią nie skonfrontowaną z praktyką, bo te nauczycielki akademickie w zawodzie pielęgniarki nie pracują, często nigdy nie pracowały, zajmują się wyłączni

#18 ~ Data:

pielęgniarka jest nie tylko potulną siostrzyczką ale i:psychologiem, pracownikiem socjalnym, salową, niekiedy sprzątaczką i kucharką(w środowisku pacjenta), osobą współpracującą ze wszelkimi instytucjami i zakładami pracy,z policją.W środowisku reanimujemy ludzi na ulicy zanim przyjedzie pogotowie odległe o 37 km, czekamy na przyjazd karetki do pobudzonego pacjenta lub będącego w "delirce"i wiele innych rzeczy.A to wszystko dlatego,że pielęgniarka nie śmie odmówić lub wyrazić swego zdania, ponieważ od razu może liczyć się z utratą pracy. Nie mamy drogie koleżanki żadnej podpory, żadnej osoby, do której mogłybyśmy się odwołać i która w trybie pilnym wyjaśniałaby te problemy.A szkoda.Wiele moich koleżanek boi się nawet wypowiadać swoich bolączek głośno.Myślę,że na portalu więcej osób dzieliłoby się swoimi uwagami, ale nie chcą z uwagi na pracę.Druga kwestia to bardzo zła współpraca z lekarzami.Dużo jest przykładów na prostack

#19 ~ Data:

a w domach opieki spolecznej sa opiekunki medyczne i nie sa to zdegradowane pielegniarki tak jak sobie zyczy PF,sa to dziewczyny lub chlopcy ze srednim wyksztalceniem,na dyzurze jest jedna pielegniarka i ma dwoch opiekunow podleglych sobie,pielegniarka wykonuje czynnosci czysto pielegniarskie nadzorujac takze prace opiekunek a jezeli zajdzie taka potrzeba to i pomaga im i to jest oki,nie trzeba degradowac pielegniarek i poloznych aby uzyskac opiekunow medycznych, bo poscielic lozko ,kapiel czy toalety mozna sie douczyc i wykonywac rownie dobrze jakby to robily pielegniarki i polozne i to jest dobry sopsob pozyskiwania opiekunow medycznych,srednie wyksztalcenie i sami sie zglosza,zobaczycie jak wiele ich sie zglosi,pa

#20 ~ Data:

jezeli mialoby tak byc jak pisze P Florencja stopniowanie pielegniarek,to u nas w szpitalu nie mialby kto pracowac, bo jest 10 magisterek a reszta to pielegniarki i polozne po dawnym systemie ksztalcenia i "klapa" zamykamy szpital,bo tak PF sobie zyczy-smieszne co!!!

#21 ~ Data:

Anastazja-brawo,jestem z toba, mysle ze trzeba cos z tym zrobic, albo musimy sie zrzeszyc i dzialac wspolnie, albo napisac tam gdzie potrzeba!!

#22 ~ Data:

Nie jestem naczelną pielęgniarką, ani przełożona, ale uważam, że to nie od nich zależy zakres obowiązków pielęgniarki odcinkowej, tylko od naszych przepisów ogólnopolskich. Narzuca się pielęgniarkom coraz to nowsze obowiązki, bo "wchodzi" ISO, akredytacja itp, a przecież ktoś to musi robić. Nowych ludzi nie zatrudni się, więc kto ma robić coś co inny nie zrobi? Wiadomo pielęgniarka. Owszem należy zatrudnić pomoce pielęgniarskie i inne grupy ludzi, np. do transportu pacjentów, noszenia badań, wyników itp. Nie zgadzam się z pomysłem, aby pielęgniarki wykształcone w dawnym systemie szkolenia, czyli po studium i liceum pielęgniarskim uzyskały status pomocy pielęgniarskich. To nie ich wina,że wówczas obowiązywał taki system. Ja mam licencjat pielęgniarstwa, ale nie uważam, że jestem lepsza od nich. Pozdrawiam WSZYSTKIE WYKWALIFIKOWANE pielęgniarki, pielęgniarzy i położne

#23 ~ Data:

mailto: dep-pp@mz.gov.pl pod ten adres musimy pisac nasze zyczenia dotyczace zmian w ustawie o zawodzie pielegniarek i poloznych-nie mozemy doposcic stopniowania nas,zdegradowania nas oraz dawnego systemu szkolnictwa i poroznienia ,zmiany te mozemy skladac tylko do dnia 18-20.marca 2007,robcie to dziewczyny szybciej,jestem z wami

#24 ~ Data:

PNIPiP-co ten skrot oznacza

#25 ~ Data:

PNIPiP - to chyba pielęgniarka Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych

#26 ~ Data:

PRZEPRASZAM ,UWAGI ODNOSNIE ZMIAN DO USTAWY O ZAWODZIE PIELEGNIARKI I POLOZNEJ SKLADAMY POD ADRES JAKI PODALAM DO DNIA 16.03.2007 dep-pp@mz.gov.pl

#27 ~ Data:

A ja postuluje, zeby wyslac Florencje na leczenie psychiatryczne, do jakiegos szczelnie zamknietego osrodka polozonego jak najdalej od normalnych ludzi i laczy internetowych. Sadzac po jej ostatnich postach, odezwal sie jej stary problem alkoholowy.

#28 ~ Data:

Czyli po prostu - zgodnie z tym co postuluje Florencja Nightingale - w niektórych szpitalach pracowałyby wyłącznie pomoce pielęgniarskie;-). A może po prostu poczekajcie jeszcze troszkę, my powoli pójdziemy na emeryturę, wymrzemy i już będą tylko te "uczone". Na pewno będzie lepiej.

#29 ~ Data:

Czytam i oczom nie wierzę .Co się z nami dzieje!Myślę że ta niby Florencja to osoba która podpuściła dziewczyny do dyskusji na temat stopniowania pielęgniarek w szpitalach.Dzisiaj po wyzszym wykształceniu jest bardzo mało pielęgniarek a tych kilka to albo pracują jako naczelne albo na oddziale jako zwykłe pielęgniarki bo stanowisko oddziałowych są zajęte.Jeżeli wszystkie pozostałe zdegradujemy do pomocy piel.to nie będzie prawie żadnych piel. więc kto miałby pracować?Dziewczyny nie dajmy się wlawirować w głupią dyskusje!Nas jest za dużo i po prostu nie damy się .Wystarczy że te tzw. głupie stare piel. wyjdą ze szpitala to 90 %szpitali przestaje istnieć!!!!Nawet nie wiecie jaką mamy siłę .Spokojnie pożyjemy zobaczymy !

#30 ~ Data:

czytając Wasze posty,wstyd mi za tak poniżające Florencję komentarze.Nie zauważyliście,że dotąd nikt z żadnej izby nie podał ani adresu kontaktu, ani nie ujawnił się na forum dyskusyjnym, ani nie apelował do otwartej współpracy!Wykorzystajmy to, a potem oceniajmy Florencję.Ja również mam tytuł magistra, nie jestem na stanowisku, pracuję ciężko jako piel. rodzinna od 24 lat.Nie dostałam po ukończeniu studiów satysfakcjonującej mnie podwyżki( otrzymałam 54zł, oraz mowę od pani prezes,że obowiązkiem każdej piel. jest ciągłe podnoszenie kwalifikacji).I zgoda!, ale dlaczego przydu..sy prezes miały wyższe pensje, stanowiska i funkcyjne? W innym poście koleżanka piel. zarzuciła mi snobizm wobec mojej rodziny(chodziło o ukończenie studiów zaciągając pożyczkę).Studia podjęłam właśnie dlatego, aby podnieść stan budżetu mojej rodziny).Ale stało się inaczej.Dlatego PODPISUJę SIę POD ZMIANą wyższego uposażenia dla mgr oraz żeby rÃ

#31 ~ Data:

Nie przesadzaj Nicola z tą gloryfikacją Florencji, bo ani ona, ani takie jak ona na pewno nic naszemu zawodowi nie pomogą. Z prostej przyczyny: ona już ma wygodny fotelik i co ją tam jakieś pielęgniarki obchodzą. Tak naprawdę ona już pielęgniarką nie jest, bo co pielęgnuje???? Swoje krzesełko????

#32 ~ Data:

Przez jakis czas juz śledzę śledze pisane komentarze i mam wrazenie, że chciałbysmy być szanowane i miec ogólne uznanie , ale chyba na chwilę obecną to jest nie mozliwe gdyż same na wzajem sie nie szanujemy ,opluwamy sie i licytujemy a chyba nie o to powinno chodzic .Ogólnie jestesmy liczna grupą zawodową i tylko jak razem wspolnie mozemy cos zmienic

#33 ~ Data:

Pani Florencja chce zdegradowac większość Polskich specjalistów medycznych o stanowisku pielęgniarka do stanowiska pomoc pielęgnarki. W Polsce większość pielęgniarek jest z wieloletnim stażem zawodowym, bo przecież młode wyjeżdżają. Czy jest to sprawiedliwe zdegradować panie, (które okres szkoły maja już za sobą i raczej cieżko im zrobić studia, aczkolwiek mające ogromne doświadczenie zawodowe. Cały czas polskie pielgnairki się gnębi zamiast wprowadzać sensowne rozwiązania. Nie patrzmy tak na ten zachód, bo POlska jest jeszcze 100 lat za murzynami i niektóre standardy nie da się przenięść na nasze podwórko. Jedynym rozwiązaniem jest wprowadzić 3-6 miesięczne dające posadę pomocy pielęgniarskiej. Nie degradujmy pielęgniarek ze średnim wykształceniem. Myślmy logicznie pozdrowienia.

#34 ~ Data:

Mysle, ze postawa Florencji to wynik glebokiej frustracji. Wiekszosc magistrow pracuje przeciez jako zwykle pielegniarki odcinkowe. Tylko tym najlepszym udaje sie zrobic kariere (oddzialowe, naczelne). Dlatego Florencji wydaje sie, ze jak sie pozbedzie konkurencji lepszych i bardziej doswiadczonych piel. bez tytulu magistra, to ulatwi sobie start do kariery, bo jak nikogo nie bedzie to sila rzeczy bedzie najlepsza. Chociaz tak naprawde nie rozumiem, o co tu sie tak naprawde bic. W tym zawodzie i tak nikt nie zostanie milionerem. Dziwie sie ilu ludzi proboje budowac kariere nie na solidnych i ponadprzecietnych osiagnieciach zawodowych, tylko na cwaniactwie. Dziwie sie tez, ze ktos normalnie myslacy moze wpasc na pomysl, aby pielegniarki, ktore swoje prace wykonywaly przeciez w pelnym i nieograniczonym zakresie, maja wieloletnie doswiadczenie nierzadko na stanowiskach kierowniczych, nagle degradowac do pomocy piel. Nawet z ekonomicznego punktu widzenia jest to totalne marnotrawstwo.

#35 ~ Data:

Droga Florencjo!!!! Czekam na tę chwilę kiedy to Min.Zdr ogłosi,że piel. po 5-letnich szkołach zostaną zniesione do rangi pomocy piel.!!!To będzie ok.80 proc. naszego środowiska!!!Jak taka ustawa będzie się miała do piel.którym zostaną np. 3 lata do emerytury? Piszesz o rozwoju zawodowym..Masz na myśli wszelkiego rodzaju specjalizacje?kursy?studia?Jeśli tak to gratulacje!!!!Nie będę się powtarzać:skąd mamy czerpać na to DOSKONALENIE fundusze?Proszę o wyjaśnienia Jeśli chodzi o polską pielęgniarkę to jest mi jej żal...

#36 ~ Data:

W dodatku bardzo ciekawie będzie wyglądała opieka nad pacjentem pod wodzą licencjatek, bez praktyki, dopiero po szkole;-). Bójcie się pacjenci!

#37 ~ Data:

Sprzątaczki to zrobiły z nas oddziałowe

#38 ~ Data:

Florencji zapewne chodzi o nowy zawód nad, którym obecnie deliberuje rząd, mianowicie "opiekun medyczny" W jej toku myślenia jest jakaś metoda. Skoro bowiem zostanie wprowadzony wymieniony wyżej fach i pielęgniarka nie będzie zajmować się pielęgnacją oraz karmieniem pacjenta, to co będzie robić? Nie posiadając rozszerzonej wiedzy na poziomie akademickim, będzie jedynie biernym wykonawcą zleceń lekarskich, ograniczonych do podaży leków, tudzież monitoringu, dokumentacji parametrów życiowych. To proste czynności manualne, których można się nauczyć na tygodniowym kursie. Dobra... Niech będzie rocznym przeszkoleniu (podstawy farmakologii, anatomii, techniki zabiegów…) Moim zdaniem, właśnie brak hierarchizacji zawodowej jest patologią, sprowadzającą pielęgniarki do poziomu lekarskich pomiatadeł. Powoduje brak jakiejkolwiek motywacji do podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Jest pochwałą lenistwa, nieróbstwa kamuflowanego iluzorycznymi uwarunkowan

#39 ~ Data:

Zgadzam się z Didi. Wiele zdań, które są napisane przez tą osobę jest prawdziwe - uważam, że w naszym środowisku brak jest przede wszystkim rzetelnego rozeznania sytuacji, gdzie tkwi problem, zdania sobie sprawy po co mamy sie uczyć, jaki jest sens nauki na studiach wyższych i zdania sobie wreszcie sprawy, że niektóre osoby na kierowniczych stanowiskach w pielęgniarstwie - mówiąc wprost - po prostu nie zasługują na to. Nie posiadają rzetelnej wiedzy w tym temacie, ani nie postępują tak jak powinien postępować kierownik podległych mu pracowników. Uwłaczające jest wręcz to, że bardzo wiele pielęgniarek oddziałowych kamufluje swoją niewiedzę tym, że chowa się własnie z własną głupotą, nie zabiera głosu na zebraniach, nie wprowadza żadnych nowych treści do pracy pielęgniarek na swoim oddziale, wyszydza wręcz te osoby, które się uczą, bądź też już są po studiach. Niekiedy także można zaobserwować, że pielęgniarki oddziałowe wprowadz

#40 ~ Data:

Chyba szanowni Państwo trochę się zapędzili w niektórych swych stwierdzeniach! 80% pielegniarek ma "zaledwie" średnie wykształcenie????? A ma, bo takie jest wymagane do wykonywania tego zawodu!!! Czy nie wiecie o tym? Licencjat, który tak szumnie usiłujecie obwołać wykształceniem "wyższym", jest obecnym równoważnikiem poprzednich szkół i nie wpierajcie nikomu, że jest inaczej! Wielokrotnie było to już poruszane na tym forum, a i pod tym artykułem też. Przeczytać się nie chciało... Przedtem było liceum i studium, teraz jest licencjat. Te formy nie istnieją równolegle w tym samym czasie i nie ma wyboru, co skończyć!Wykształcenie wyższe tak naprawdę to dopiero magisterium i chyba nie trzeba być jakimś wielkim uczonym, aby wiedzieć, że nie wszystkie licencjatki zostaną magistrami, z różnych powodów, choćby takich, że miejsc na studiach magisterskich jest znacznie mniej niż na licencjackich. Jakąś wyjątkową niegodziwościa, czy nawet podłośc

#41 ~ Data:

Co za jakie blebleble o jakimś intelektualnym dołku itd? Chyba masz człowieku chorą, niespełnioną ambicję! Na stołek by się już chciało, a jest zajęty???? To popracuj jeszcze nad sobą, stań do konkursu, zaprezentuj się! Jeśli taka mądra, ambitna osoba będzie potrzebna, wygrasz! A jeśli nie, to chyba nie żal? Ale nie jęcz i pisz głupot o całym środowisku, bo może tylko u Ciebie śmierdzi?????

#42 ~ Data:

Przesyłam pozdrowienia wszystkim, który mają zamknięte oczy na prawdę o naszym zawodzie - o naszych przełożonych, związkach zawodowych i organizacjach. Spójrzcie jak to wszystko działa, zarówno u Was na miejscu i centralnie w skali kraju, spójrzcie jakie są efekty ich poczynań. Zastanówcie się. Oczywiście każdy ma prawo do własnego osądu całej sytuacji. Pozdrawiam WSZYSTKICH. Koniec.

#43 ~ Data:

Oczywiście,że nasze środowisko wymaga przekształcenia. Jak długo jeszcze będziemy pokornymi pielęgniarkami, wykonującymi pracę pani salowej, kończąc na niektórych obowiązkach lekarza?(z reguły na 1,5 lub 2 etatach). Nie szanujemy swojej profesji,ani siebie.Pracujemy za 1000zł wykonując ciężką,odpowiedzialną pracę.Koleżanki należy sobie uświadomić,że nasza praca związana jest z człowiekiem,jego życiem za które to my-pielęgniarki ponosimy odpowiedzialność.Jak długo jeszcze będziemy milczały......nie ma piękniejszego zawodu jakim jest zawód pielęgniarki. Nie pozwólmy dalej dawać się ignorować,zacznijmy doceniać się nawzajem i wymagajmy tego od innych.Oczywiście,że nowoczesne pielęgniarstwo niesie ze sobą dużo nowości,samodzielności i należy nieustannie poszerzać swoją wiedzę w tym zakresie.Zdecydowanie powinna być różnica dotycząca obowiązków i wynagrodzenia ze względu na posiadane wykształcenie. Pozdrawiam

#44 ~ Data:

Wszystkim , którzy wątpią w to czy licencjat to wyższe wykształcenie oznajmiam że TAK.Nie mówicie ze macie robic drugi raz to samo , bo ludize po liceum ekonomicznym idą i nikomu by nie przyszło do głowy powiedziće ze maja takie same wykształcenie co licencjat zarządzania Od pewnego czasu istniej w systemie kształcenia wyższego studia dwustopniowe. I- stopień to licencjat , tytuł równoważny np. z inżynierem II- stopień to tytuł magistra i prawie na całym świecie jest on zarezerwowany dla tych , którzy chcą się dalej kształcić i zajmować pracą naukową. Jeśli chodzi zaś o różnice w pielęgniarstwie miedzy licencjatem a magistrem to pozwolę sobie zacytować za koleżanką z innego komentarza. Są to dane z ICN, ufam ze wszystkie krzykaczki wiedza co to jest> Licencjat: Licencjat pielęgniarstwa osiągnie określone kompetencje zdobyte podczas ogólnorozwojowego programu studiów zawartego w akademickim środowisku prowadzącym badania naukowe.

#45 ~ Data:

Moja odziałowa ma wyższe wykształcenie, jednak praca na jej "oddziale"odbywa sie taśmowo, w dużym pośpiechu, zgielku,.Większość znas boi się pomylić, a tak latwo o to.Często też słyszymy że mozemy pracoawć na innym oddziale, to w twdy zobaczymy jak praca wygląda.Jeżeli poto kształcone są osoby z wyższym wyksztalceniem to lepiej by nie było tego.

#46 ~ Data:

Widocznie ta Pani jest bardzo zakompleksiona i wszystkie porażki życiowe odbija sobie na Was.Musicie solidarnie zwrócić jej uwagę na jej niepartnerska współpracę,stanowisko oddziałowej nie piastuje się wiecznie.Może pomoc psychologa?

#47 ~ Data:

Przebrnęłam przez post i dalej nie rozumiem. Parę uwag: 1.licencjat pielęgniarski nie ma odpowiednika szkoły średniej i jest NAJNIŻSZYM wykształceniem jakie obecnie może zdobyć pielęgniarka. 2. Program zawiera ISTOTNE (tylko)teoretyczne i praktyczne komponenty. Absolwent powinien posiadać PODSTAWOWĄ(tylko)wiedzę na temat GŁÓWNYCH dyscyplin i metod...O co chodzi z tą wojną studium-licencjat? Oczywiście, że nauka rozwija sie i nowe metody zastępują stare, ale pielęgniarki, które wiele lat pracują w zawodzie też nie mają problemu z obsługą komputerowego sprzętu a w czasie, który mogą poświęcić pacjentowi i tak nie da się zastosować w pełnym zakresie teorii pielęgniarstwa, a jeżeli mają zdolności manualne to pacjent błaga aby to one wykonywały zabiegi. Moim zdaniem koleżanki z mgr pielęgniarskim powinny wprowadzać nowe metody i praktyki do zawodu, a nie wykonując dokładnie taką samą pracę żądać wyższych wynagrodzeń. Co innego pres

#48 ~ Data:

Pielęgniarka robi wszystko z tym sie zgadzam. Pracując w DPS-ie wiem o tym bardzo dobrze. Mieszkańcy zwracają się do nas z najrózniejszymi "sprawami".Myślą, że do zadań pielęgniarki należy, wkręcenie nowej żarówki, wyniesienie śmieci, zawieszenie firanek,przesunięcie szafy, przepchanie zlewu. Kiedyś mieszkaniec miał nadzieję,że pójde dla niego do sklepu po wino, "bo już późno bylo".Więc jak sami widzicie pomysłowość ludzka nie zna granic

#49 ~ Data:

Obyś żył w ciekawych czsach. Z jednej strony: teorie pielęgniarstwa, proces pielęgnowania i primary nurse, wszystko to w absolutnie czystej, nieskalanej praktyką teorii, a z drugiej strony basen, szmata, brudne gary i wszystko co jest pośrodku- oto współczesna pielęgniarka. Bardzo jestem ciekawa co się z tego wykluje w przyszłości. Za 20 lat, kiedy biedne nieuki po liceum i studium (do których się zaliczam) odejdą na emerytury, czy wtedy nasze wykształcone koleżanki osiągną swą pełnię i wprowadzą w czyn swe ideały? Myślę, że post Florencji to tylko prowokacja. Kolejny pomysł jak wywolać burzę i skłócić wszystkich ze wszystkimi. Ale jeśli to "genialny" pomysł pań z NIPiP czy też NRPiP to wyrazy współczucia dla wszyskich pielęgniarek.

#50 ~ Data:

to potrafi tylko omnibus-polska pielegniarka,dlatego jestesmy tak cenione na Zachodzie.Jak nie mamy przescieradła to zastąpimy go poszwa,jak nie ma gazików czy wacików robimy je z mozołem.Na Zachodzie,jak braknie czegos pielegniarce to czeka ona biernie az jej przyniosą z magazynu. Pracujemy na zasadzie:"przynieś,wynies,pozamiataj,w wolnej chwili se polataj"

#51 Orszoja Data: 2007-10-21 18:01:07

droga kolezanko bez nicku.A dlaczego pielegniarka majaca ukończone Studium czy Liceum z nawet kilkudziesiecioletnim stazem ma nagle stac sie pomocą dla licencjatki czy mgr bez zadnego stazu? A moze zróbmy odwrotnie:to licencjatki niech beda naszymi asystentkami dopóki nie nabiorą doswiadczenia i rutyny.My mamy takie samo wykształcenie,prawo wykonywania zawodu jak wy. Mamy jeszcze cos czego wam brakuje: doswiadczenie.Kiedys istniały szkoły dla asystentek pielegniarskich,moze warto do tego wrócic.Były tez kiedys na oddziałach sanitariuszki(póxniej zdegradowane do salowych). A polska pielegniarka jest jak Mc Gywer,zawsze zrobi cos z niczego.

#52 Orszoja Data: 2007-10-21 18:19:55

w mojej przychodni mam licencjatke,teraz robi mgr.I taka uczona nie potrafiła nawet załozyc mankietu aparatu do ciśnienia a jak jeden z pacjentów dostał zapasci to tak spanikowała,ze sama zemdlała.One sa tylko przesycone teoria,bez praktyki.Nie moja wina,ze urodziłam sie 50 lat temu,ze wtedy istniały tylko Licea i Studium, które zlikwidowano i zastapiono licencjatem. Licencjat to zawodowe wykształcenie pielegniarskie,dopiero mgr to studia.I nie rozumiem dlaczego pielegniarka po Liceum czy Studium nie moze od razu isć na mgr tylko musi bawic sie w dziwny twór zwany pomostówka aby powtórzyć swoje wykształcenie,które juz przeciez raz robiła.Poza tym głosna była sprawa pielegniarek,które bezposrednio po licencjacie robiły mgr(np.z Bydgoszczy),które nie sostały prawa wykonywania zawodu(okazało sie,ze na licencjacie miały iles tam za mało godzin a czego im nie powiedziano).Kazano im skończyc Studium medyczne,które przecież nie istnieje.A my po Liceum czy Studiu

#53 SIOSTRZYK Data: 2007-11-08 22:03:55

Przeczytałem jeden z komentarzy i ciśnienie mi skoczył. Jestem pielęgniarzem po 2,5 letniej szkole pomaturalnej, pracuję w zawodzie ponad 7 lat a jakaś przemądrzała działaczka (tak wnioskuję) będzie mi proponować żebym został pomocą pielęgniarską, bo zastąpią mnie panie po studiach!!? A kto te panie w praktyce nauczy zawodu(studia tego nie uczą). Specjalizacji w tym kraju nie da się zrobić, a koslejnych studiów nie mam ochoty kończyć (jestem magistrem nauk politycznych ze specjalnością dziennikarstwo i komunikacja społeczna). Wróćcie do realiów panie działaczki z OIPIP.

#54 anya31 Data: 2007-11-14 09:42:29

Obserwatora czytam i podziwiam. Raduję się, że poza wieloma teoretykami spotykam coraz więcej ludzi z "naszej branży", których interesuje praktyka czyli realia. Super! Znam też przełożone , które realnie przejmują się właściwą praktyką pielęgniarską i wiele robią by dobrze się działo. Nasza Pani Dyrektor ds. Pielęgniarstwa(ACK-AMG)niestety do nich nie należy. Walczyć musimy u nas o właściwe normy i o to aby nie zastępowała nas sanitariuszami. Są to bowiem ludzie pomocni, ale nie zastąpią pielęgniarki, bo nie maja takich kwalifikacji. Nie powinni być też rozliczani w dokumentacji jako osoby pełniące opiekę pielęgniarską przy pacjencie. To daje bowiem fałszywe dane. Brawo Obserwatorze - róbmy coś z tym. Pozdrawiam.

#55 jankesa Data: 2008-01-01 20:57:47

chyba sobie jaja na nowy rok robicie z tą pomocą pielęgniarską i z tym komu ten status będzie przysługiwał.po raz kolejny dowodzicie swojej....... (niech każdy sobie wpisze to co uzna za stosowne).

#56 Data: 2008-03-04 12:30:15

Pielegniarstwo mimo swojego wieku istnienia jako zawodu jest nadal mloda i preznie rozwijajaca sie profesja... niestety nie widac tego w naszej ukochanej Polsze... Ksztalcenie mlodego pokolenia pielegniarek nie jest latwym zadaniem, ale niestety musimy temu sprostac. Po pierwsze trzeba podzielic nauczycieli zawodu na teoretykow i praktykow. Teoretycy tak jak np. reserch nurse (od badan naukowych itp.) i praktycy (czyli CI co pracuja w zawodzie czynnie!!!). Jak mozna uczyc studenta np. cewnikowania, jak sie tego nie robilo przez wieki, albo jak sie mialo praktyke tylko przez rok i to na poczatku kariery pielegniarki... Zastanowmy sie jakich absolwentow wyslemy w swiat na gleboka wode. Wiadomo, ze lepiej sie uczymy w trakcie robienia zadania nam powierzonego, nabieramy odpowiedzialnosci za swe czyny. Zatem proponuje- Po drugie dlaczego zwykle odcinkowe pielegniarki co maja imponujacy staz pracy i specjalizacje nie moga prowadzic studentow na oddziale (nie mowie tu o paniach oddzialowych, one powinny byc menagerami oddzialow np. po zarzadzaniu). Nie trzeba miec MGR, zeby byc doskonalym nauczycielem. Mysle, ze dodatek pieniezny za studentow i fakt podzielenia sie wiedza i doswiadczeniem dobrze wplynie na wizerunek i szacunek do naszego zawodu. Kto wie moze mlode pokolenie zacznie myslec nie o tym jak zrobic MGR tylko jak zrobic specjalizacje i wykozystac ta wiedze dla drugiego czlowieka.

#57 77777 Data: 2008-03-07 08:19:51

Jedną z przyczyn takiej sytuacji, jest niewątpliwie mała liczba pielęgniarek zatrudniana na oddziałach i to niezależnie od specyfiki oddziału. Za zły uważa się stan, kiedy na blisko 40-łóżkowym oddziale pracują na ranną zmianę 4 pielęgniarki, ale jest ok, kiedy są 2 (nie wliczam w to pielęgniarki oddziałowej i jej zastępczyni). Ileż to razy dochodzi do absurdalnych wręcz sytuacji, kiedy to zachodzi konieczność przebrania i umycia pacjenta, który się zanieczyścił, a w tym czasie jedna pielęgniarka robi opatrunki, druga szykuje leki dożylne. Czyli obie pracują jako "czyste", a więcej pielęgniarek lub pomocy pielęgniarskich, które mogłyby tę czynność wykonać na oddziale nie ma.

#58 77777 Data: 2008-03-07 08:21:36

Jedną z przyczyn takiej sytuacji, jest niewątpliwie mała liczba pielęgniarek zatrudniana na oddziałach i to niezależnie od specyfiki oddziału. Za zły uważa się stan, kiedy na blisko 40-łóżkowym oddziale pracują na ranną zmianę 4 pielęgniarki, ale jest ok, kiedy są 2 (nie wliczam w to pielęgniarki oddziałowej i jej zastępczyni). Ileż to razy dochodzi do absurdalnych wręcz sytuacji, kiedy to zachodzi konieczność przebrania i umycia pacjenta, który się zanieczyścił, a w tym czasie jedna pielęgniarka robi opatrunki, druga szykuje leki dożylne. Czyli obie pracują jako "czyste", a więcej pielęgniarek lub pomocy pielęgniarskich, które mogłyby tę czynność wykonać na oddziale nie ma.

#59 77777 Data: 2008-03-07 09:58:50

Jedną z przyczyn takiej sytuacji, jest niewątpliwie mała liczba pielęgniarek zatrudniana na oddziałach i to niezależnie od specyfiki oddziału. Za zły uważa się stan, kiedy na blisko 40-łóżkowym oddziale pracują na ranną zmianę 4 pielęgniarki, ale jest ok, kiedy są 2 (nie wliczam w to pielęgniarki oddziałowej i jej zastępczyni). Ileż to razy dochodzi do absurdalnych wręcz sytuacji, kiedy to zachodzi konieczność przebrania i umycia pacjenta, który się zanieczyścił, a w tym czasie jedna pielęgniarka robi opatrunki, druga szykuje leki dożylne. Czyli obie pracują jako "czyste", a więcej pielęgniarek lub pomocy pielęgniarskich, które mogłyby tę czynność wykonać na oddziale nie ma.

#60 77777 Data: 2008-03-07 09:59:37

Jedną z przyczyn takiej sytuacji, jest niewątpliwie mała liczba pielęgniarek zatrudniana na oddziałach i to niezależnie od specyfiki oddziału. Za zły uważa się stan, kiedy na blisko 40-łóżkowym oddziale pracują na ranną zmianę 4 pielęgniarki, ale jest ok, kiedy są 2 (nie wliczam w to pielęgniarki oddziałowej i jej zastępczyni). Ileż to razy dochodzi do absurdalnych wręcz sytuacji, kiedy to zachodzi konieczność przebrania i umycia pacjenta, który się zanieczyścił, a w tym czasie jedna pielęgniarka robi opatrunki, druga szykuje leki dożylne. Czyli obie pracują jako "czyste", a więcej pielęgniarek lub pomocy pielęgniarskich, które mogłyby tę czynność wykonać na oddziale nie ma.

#61 77777 Data: 2008-03-07 10:06:04

Jedną z przyczyn takiej sytuacji, jest niewątpliwie mała liczba pielęgniarek zatrudniana na oddziałach i to niezależnie od specyfiki oddziału. Za zły uważa się stan, kiedy na blisko 40-łóżkowym oddziale pracują na ranną zmianę 4 pielęgniarki, ale jest ok, kiedy są 2 (nie wliczam w to pielęgniarki oddziałowej i jej zastępczyni). Ileż to razy dochodzi do absurdalnych wręcz sytuacji, kiedy to zachodzi konieczność przebrania i umycia pacjenta, który się zanieczyścił, a w tym czasie jedna pielęgniarka robi opatrunki, druga szykuje leki dożylne. Czyli obie pracują jako "czyste", a więcej pielęgniarek lub pomocy pielęgniarskich, które mogłyby tę czynność wykonać na oddziale nie ma.

#62 77777 Data: 2008-03-07 12:11:10

Jedną z przyczyn takiej sytuacji, jest niewątpliwie mała liczba pielęgniarek zatrudniana na oddziałach i to niezależnie od specyfiki oddziału. Za zły uważa się stan, kiedy na blisko 40-łóżkowym oddziale pracują na ranną zmianę 4 pielęgniarki, ale jest ok, kiedy są 2 (nie wliczam w to pielęgniarki oddziałowej i jej zastępczyni). Ileż to razy dochodzi do absurdalnych wręcz sytuacji, kiedy to zachodzi konieczność przebrania i umycia pacjenta, który się zanieczyścił, a w tym czasie jedna pielęgniarka robi opatrunki, druga szykuje leki dożylne. Czyli obie pracują jako "czyste", a więcej pielęgniarek lub pomocy pielęgniarskich, które mogłyby tę czynność wykonać na oddziale nie ma.

#63 77777 Data: 2008-03-07 14:18:17

Jedną z przyczyn takiej sytuacji, jest niewątpliwie mała liczba pielęgniarek zatrudniana na oddziałach i to niezależnie od specyfiki oddziału. Za zły uważa się stan, kiedy na blisko 40-łóżkowym oddziale pracują na ranną zmianę 4 pielęgniarki, ale jest ok, kiedy są 2 (nie wliczam w to pielęgniarki oddziałowej i jej zastępczyni). Ileż to razy dochodzi do absurdalnych wręcz sytuacji, kiedy to zachodzi konieczność przebrania i umycia pacjenta, który się zanieczyścił, a w tym czasie jedna pielęgniarka robi opatrunki, druga szykuje leki dożylne. Czyli obie pracują jako "czyste", a więcej pielęgniarek lub pomocy pielęgniarskich, które mogłyby tę czynność wykonać na oddziale nie ma.

#64 ~Aldi Data: 2008-08-28 21:38:49

Obserwator ma rację, na zachodzie jest to ni dopomyślenia, takie naczelne, oddziałowe byłyby monitorowane z powodu braku szacunku do człowieka, zapewnienia mu bezpieczeństwa, niszczenia profesji

#65 ~Aldi Data: 2008-08-28 21:46:14

Obserwator ma rację, jedżcie na zachód same przekonacie.Tam naczelne oddziałowe które wbiły w głowę przez tyle lat,że pielęgniarka jest od wszystkiego byłyby ocenione jako osoby, nie przygotowane do pracy z człowiekiem, a co tu mówic o zarządzaniu

#66 ~-- Data: 2008-10-08 23:05:45

żałość bierze na wasze rozważania.Próby podważania kompetencji koleżankom bez studiów świadczą wyłącznie o braku jedności w tej grupie zawodowej.Naprodukowano pożal się boże magistrów-a jaki poziom!Książek w ręku nie miało, a studia kończy..

#67 Kasia88 Data: 2008-11-09 15:07:56

Dziwi mnie negowanie obecnych studiów licencjackich - uważanie, że osoba po czymś takim nie ma żadnej praktyki czy obycia, a za to jest przesiąknięta wiedzą teoretyczną. Sama studiuję pielęgniarstwo - podczas I roku przez około 3 miesiące mieliśmy "praktyki" na oddziałach pod opieką instruktorek - wykonywałyśmy to, co i wykwalifikowane pielęgniarki na oddziale. Podczas wakacji po I roku - 90h praktyk; i również praca taka sama, jaką wykonywały wykwalifikowane. Obecnie kilka dniw tygodniu spędzamy na oddziałach PRACUJĄC i wykonując czynności za pielęgniarki. Po drugim roku - praktyk 180h na różnych oddziałach. Na trzecim roku - wciąż zajęcia na oddziałach, czyli zwyczajna praca. Później wakacje - znowu praktyki. Więc się pytam - gdzie jest ten brak obycia praktycznego, skoro studenci normalnie pracują podczas studiów? Już pal sześć, że całkowicie za darmo, ale proszę was - przestańcie pisać, że osoba po licencjacie nic nie potrafi.

#68 ~~ Data: 2008-11-12 19:06:05

Szanowna przedmówczyni stwierdzeniem jakoby licencjat nie był wykształceniem wyższym, obnażyła swoje braki postrzegania rzeczywistości. Polecam lekturę ustawy o szkolnictwie wyższym. Następnie wypowiadanie się...

#69 Jolanta NI Data: 2008-11-18 19:39:15

Matko kochana!!! Do czego w tym kraju dochodzi???!!! Okazuje sie,ze w obcym kraju,gdzie jestem, o niebo lepiej mnie traktuja niz we wlasnej Ojczyznie!!! Ukonczylam SM,a studia skonczylam na politologii. W Wielkiej Brytanii nikt mnie nie degraduje do poziomu asystentki!!!! Jestem tu pielegniarka i to pieleniarka szanowana i doceniana!!! Ludzie,opamietajcie sie!!!

#70 ~wera Data: 2008-11-30 19:13:44

nie trzeba bomby atomowej same się zniszczycie. Nie przyszło wam do głowy że trzeba zrozumiec i jedną stronę i drugą, same musimy wypracowac konsensus i mówic jednym głosem

#71 ~88888 Data: 2009-01-07 20:42:02

Powinny być pomoce pielęgniarskie i to od zaraz, nie można się wyrobić za dużo spada na nas obowiązków.a KOLEŻANKOM PO LICEUM RADZĘ WZIĄŚĆ SIĘ SZYBKO ZA STUDIA BO POMOCAMI BĘDZIECIE WY NIESTETY. Jestem oburzona że niektórzy w tych komentarzach ciągle piszą o mlodych studentkach które nic nie potrafią, a przecież jest dużo pielęgniarek z wieloletnim stażem i z wyższym wykształceniem ja do takich należę, czekam na ruch z ministerstwa dotyczący pomocy pielęgniarskiej

#72 ~xxx Data: 2009-02-01 13:02:49

"Powinny być pomoce pielęgniarskie i to od zaraz, nie można się wyrobić za dużo spada na nas obowiązków" i to jest zasadnicza kwestia do dyskusji. Jest nas za mało. Pracujemy jedna, dwie na dyżurze, a wśród natłoku różnych czynności wykonujemy również takie, które spokojnie mogłyby wykonać pomoce piel. np. podawanie pacjentom kaczek i basenów, mycie chorych i ścielenie łóżek, czy choćby banalne odbieranie dzwonków od pacjentów, którzy bywa, że wzywają pielegniarki celem zamknięcia okna na sali!!!

#73 ~beti Data: 2009-03-01 12:04:39

to znaczy ze co pilegniarki beda robic??? za te wcale nie malo w porownaniu z innymi zawodami w PL. ok.1800 zł przyjda na dyzur najpierw kawa potem kilka zastrzykow domiesniowych dozylnych pare kroplowek znowu kawa ciastko no troche dokumentacji i to koniec???a pomoce umyja przewina nakarmia szok!!!

#74 ~DONI Data: 2009-03-02 00:18:41

Wiecie co moje drogie koleżanki pielęgniarki nie ma znaczenia kto jaką szkołe ukończył licencjat studia piel ,liceum medyczne czy policealne /,a takie dzisiaj mamy różne wykształcenia/,ale jakie ma podejście do wykonywanego zawodu .Trzeba lubic swoją prace,rozumiec chorego człowieka ,czyli miec powołanie. Niektórym Panią się wydaje że mogą byc tylko dyrygentkami a reszta do roboty. Prosze zauważyc że panie po liceach, czy studium medycznym to już mają po dwadzieścia pare lat pracy i doświadczenia więc wy moje Panie magistry i licencjatki do roboty,nabywac wprawy i doświadczenia a będziemy pracowac razem nie zwracając uwagi na nasze wykształcenie bo na nas czeka chory człowiek, potrzebujący naszej pomocy i wsparcia a nie naszego wykształcenia bo co go to obchodzi .pozdrawiam.

#75 ~mm Data: 2009-03-02 08:25:01

Bardzo dobrze powiedziane. Ostatnia rzecz jak przyjdzie do głowy pacjentowi podczas zakładania wenflonu, czy pobierania krwi itp to dywagacje nad rodzajem posiadanego przez nią wykształcenia.

#76 ~piel Data: 2009-03-09 15:35:09

absolwentki szkol srednich ublizaja licencjatkom i magistekom. gdy przyszly do pracy tez nie umialy wykonac pewnych czynnosci i musialy sie tego nauczyc. a teraz po latach praktyki niby "wiedzą wszystko", ale nie wiedza dlaczego cos robia tak a nie inaczej, dlaczego dane objawy sa niebezpieczne, badz jak dziala konkretny lek i dlaczego sie go podaje. tlumacza " bo tak sie robi", "bo tak jest", itp. moja siostra jest pielegniarka po szkole sredniej z z 20 letnim stazem pracy, ja mam 2 lata doswiadczenia zawodowego i mam mgr. dzieki niej rozpoczelam nauke na kierunku pielegniarstwo i zostalam pielegniarska, dowiedzialam sie i nauczala wielu praktycznych rzeczy przydatnych w pracy. jednak wiedze mam wieksza. a doswiadczenie nabiera sie z czasem. bo ciezko miec 22 lata i 20 lat doswiadczenia zawodowego. Pomyslcie pielegniarki po liceach. troche zrozumienia i pomocy a pielegniarki z wyzszym nie beda uwazaly Was za glupie i wredne "siostry".

#77 ~piel Data: 2009-03-11 20:10:57

Różnice w wykształceniu powodują różnice zachowań pielęgniarek pomiędzy sobą. Czas to uregulować finansowo bo praca przy pacjencie nie dzieli się na wyższą i policealną.Masz wiedzę i umiejętności to miej ją dla chorego! Praca z chorym to nie elegancja biurokraty!Jeszcze trochę i będą same panie MGR!!!!!!!!!!

#78 ~wera Data: 2009-03-11 20:40:09

ale to niczego nie zmienia w pracy z pacjentem. Niech sobie będą i same mgr, mam 2 mgr z pedagogiki i z pielęgniarstwa, szefuje swoim dziewczynom, ale też równo z nimi pracuje, można i zrobić 3 mgr, pracy jednak z tego powodu nie ubędzie. Jak panie po mgr tego nie widzą niech zmienią zawód

#79 OGAREK Data: 2009-04-14 08:26:02

Witajcie drogie koleżanki Pielęgniarki!!!!! Czytam te pełne zawiści teksty o tym jak domagacie się degradacji koleżanek po LM i Studium. Robi mi się niedobrze!!!!!Pielęgniarki???? Żmije, nie pielęgniarki.Żebyście nie miały wątpliwości, podobnie jak Wera mam 2 x mgr lecz w życiu nie pomyślałam żeby domagać się degradacji koleżanek po LM. Wstyd mi, że takie osoby mają tytuł licencjatów, czy magistrów pielęgniarstwa. Poprostu wstydzę się za Was !!!!!

#80 Dr.House Data: 2009-05-02 12:01:21

Obserwator pisze: *Patrząc na Zachód... ...trzeba doposażyć stanowiska pracy pielęgniarek i położnych, trzeba dać im do pomocy właśnie nowych pracowników (pomocników pielęgniarstwa, asystentów – jak kto woli). Tylko wówczas możemy myśleć o nowoczesnym pielęgniarstwie w Polsce, które będzie miało szanse równać się z tym na Zachodzie.* Ha ha ha... to dobre jest! Konkludując świetlaną myśl "Obserwatora", bez "murzynów", nie ma nowoczesnego pielęgniarstwa!? Nowoczesne pielęgniarstwo to wiedza i mentalność! Radzę poczytać powyższe posty. To właśnie równanie do wschodu – konfederacja indolentów! W cywilizowanych krajach najbardziej dochodową inwestycją, jest inwestycja w wykształcenie. W pielęgniarskim bagnie zdobywanie wykształcenia jest piętnowane moralnie oraz karane ekonomicznie – precedens obniżenia uposażenia lic/mgr piel. za rzekomo równą pracę, na wniosek koleżanek pielęgniarek z średnim. PS.: dysponując odpowiednią ilością środków oraz czasu, i małpę można nauczyć kaniulacji czy wciskania tłoka strzykawki! Tyle o nowoczesnym pielęgniarstwie w wykonaniu przaśno-odpustowym.

#81 asia_rys Data: 2009-05-02 13:46:52

Dużo nam brakuje do cywilizacji. Wiedzę można nabyć dość łatwo jak się chce, a zmienić swoją i innych mentalność to droga przez mękę. Fakt małpę można nauczyć wielu rzeczy oprócz logicznego myślenia.

#82 Jolanta NI Data: 2009-05-02 17:11:42

Jesli chcemy,zeby w Polsce bylo podobnie jak na Zachodzie,to po pierwsze musi byc wiecej pielegniarek. Pensje pielegniarek np. w UK sa zroznicowane (tzw. bandy,np.5,6,7). Sa roznie wyksztalcone,maja rozne specjalizacje i stad biora sie roznice. Jesli chodzi o pomoce pielegniarskie (Health Care Assistant),jest podobnie,w zaleznosci jaki Level NVQ posiada. Wyobrazcie sobie,ze najlepiej wyksztalcone Care Assistant maja kompetencje podobne do pielegniarek. Poza tym,jesli niektorym osobom sie wydaje,ze takich pomocy pielegniarskich sa na dyzurze tabuny,to sa w bledzie! Jest jedna lub dwie pomoce pielegniarskie na dyzurze,a do tego 6-8 pielegniarek i np. toalete poranna i wieczorna ROBIA WSZYSTKIE-i pielegniarki i pomoce pielegniarskie

#83 ~APEL PIEL. Data: 2009-05-02 17:14:44

Dyplom=bycie pielegniarka i nie jest wazne wg prawa od kiedy. Sama jestem piel. po Liceum Med, obecnie po Uniwersytecie Med. ZAPOMNIAL WOL JAK CIELECIEM BYL-TO JEST APEL DO starych kolezanek piel. ktore zapomnialy chyba nasze stare poczatki! Nagle wszystko umialysmy po szkole -- bzdura! To praktyka osiagnelysmy obecne umiejetnosci. Jak my odejdziemy na emeryture to obecne, mlode pielegniarki beda juz mialy wystarczajace doswiadczenie aby nas zastapic! POZWOLMY MLODYM SIE UCZYC. Bedac na praktykach podczas studiow doswiadczylam niecheci pielegniarek w szpitalach. Dopiero jak powiedzialam ze juz JESTEM PIELEGNIARKA, pozwalano mi robic wszystkie zabiegi!!!!! Apeluje do was kochane "stare" doswiadczone pielegniarki: POZWOLMY "MLODYM" PRAKTYKOWAC ZEBY MOGLY NAS GODNIE ZASTAPIC!! ONE NIE CHCA BYC ODDZIALOWYMI -ONE CHCA TYLKO PRACOWAC SPOKOJNIE JAK KAZDY. ZACZNIJMY BYC SOLIDARNE BEZ SKAKANIA SOBIE DO OCZU. WOWCZAS NAPEWNO OSIAGNIEMY WIECEJ NIZ INNE ZAWODY MEDYCZNE. malgorzata durka

#84 ~cd. APEL Data: 2009-05-02 17:28:23

Bardzo czesto my starej wiary pielegniarki po Liceum Med myslimy sobie ze jak przyjdzie mloda kadra po studiach to bedzie chciala nami rzadzic, ale my sie nie damy! A moze powinnysmy zaczac myslec ze jak przyjdzie nowa mloda kadra to wreszcie cos sie zmieni na lepsze!! Moze wlasnie mlode pielegniarki zmienia to czego my stare do tej pory nie zmienilysmy, bo nie potrafimy?! Zacznijmy myslec pozytywnie o nowych pielgniarkach, bo jak pisalam wyzej ONE NIE CHCA BYC ODDZIALOWYMI ANI PRZELOZONYMI - ONE CHCA TYLKO SPOKOJNIE PRACOWAC I ZDOBYWAC DOSWIADCZENIE. moze sie zdziwicie moje stare kolezanki pielegniarki, ale nowe mlode pielgniarki studiujace obecnie CHCA BYC TAKIE JAK MY I UMIEC TYLE CO MY!! DAJMY IM SZANSE WYKAZANIA SIE I POMOZMY IM NABIERAC DOSWIADCZENIA. malgorzata durka

#85 ~Jolpod Data: 2009-05-02 17:40:32

Naprawdę niezły ubaw mają obserwatorzy spoza zaklętego pielęgniarskiego kręgu, próbując połapać się w naszej dyskusji. Zgadzam się z moimi poprzednikami. Skoro małpę można nauczyć nawet samolot pilotować, to tym bardziej rozbudować instynkty opiekuńcze, które w naturze i tak posiadają. Nie rozumiem tylko dlaczego koleżanki mgr-y tak bardzo chcą degradacji swoich koleżanek LM-ek i SM-ek. Przecież to głupota. Te dziewczyny mają już przyznane prawo wykonywania zawodu, więc nie rozumiem na jakiej podstawie ma ono zostać odebrane. Przecież to wbrew wszelkiemu prawu, to łamanie podstawowych praw konstytucyjnych o dyskryminacji (m.in. zawodowej) oraz łamanie wszelkich zasad moralnych. Zamiast dbać o podniesienie prestiżu zawodu poprzez namawianie koleżanek i pomoc w podniesieniu kwalifikacji zawodowych tym, które tej pomocy potrzebują, to są one jeszcze dołowane.

#86 ~Jolpod Data: 2009-05-02 17:41:42

A z drugiej strony wbijanie noża w plecy "wykształciuchów" przez koleżanki, które zamiast zająć się swoją edukacją, tracą czas i energię na wojnę podjazdową i skupianie się na skrupulatnym układaniu kłód pod nogi tym, które chcą coś osiągnąć i zmienić. Czy ten gordyjski węzeł zostanie kiedykolwiek rozwiązany? Dla mnie tytuł mgr-a nie znaczy, że mam odejść od łóżka pacjenta. Owszem do kierowania muszą być odpowiednie osoby, które będą posiadały jeszcze dodatkowe wykształcenie i zdobyte kwalifikacje. Dlaczego mgr nie może umyć zanieczyszczonego pacjenta (lepiej wie jak i jakimi środkami go pielęgnować), podnieść go w łóżku (wie w jaki sposób odpowiednio to zrobić aby nie zaszkodzić sobie i jemu) czy wykonać inne czynności. Niezależnie od tytułu jesteśmy przede wszystkim pielęgniarkami. Nasz zawód to przecież przede wszystkim praca z pacjentem. Kto nie chce wykonywać tych podstawowych obowiązków powinien pomyśleć o chyba o zmianie zawodu.

#87 ~Jolpod Data: 2009-05-02 17:42:37

Co macie na myśli mówiąc o hierarchizacji? Przecież już jest. Dopasujmy do niej tylko płace, połowa roboty odpada. Wcale nie uważam, że pielęgniarki pracujące na tym samym stanowisku powinny mieć takie same zarobki. Pomimo wykonywania tych samych obowiązków płaca musi być zróżnicowana w zależności od wykształcenia, tak samo jak jest to w innych zawodach. Weźmy np. grupy nam najbliższe. Lekarze - lek.med. i dr n.med. - pełnią te same obowiązki w czasie dyżuru, a ich zarobki są różne. Analitycy/laboranci, obsługa Rtg - technicy/licencjaci/mgr-y - wykonują te same badania, za pomocą tych samego sprzętu, ich zarobki także są zróżnicowane. Rehabilitanci/fizjoterapeuci - technicy/licencjaci/mgr-y - pomagają pacjentom stosując te same techniki pracy, płace mają zróżnicowane.

#88 ~cd. Apel 2 Data: 2009-05-02 17:42:40

dlaczego wiekszosc z was dodaje komentarze nie podpisujac ich swoim imeniem i nazwiskie? Jesli macie odwage pisac wlasne obserwacje zarowno te dobre jak i zle, poprawne czy bledne - nie jest to wazne, to podpisujcie je imieniem i nazwiskiem. ( chyba ze sie wstydzicie albo boicie tego co piszecie, bo tak z reguly bywa). Ja nie bronie mlodych pielegniarek ani starych, tylko wydaje wlasna opinie na temat faktow. ps. * mloda pielgniarka=po studiach medycznych(niezaleznie od wieku) * stara pielegniarka=po liceum medycznym albo studium medycznym (niezaleznie od wieku) Ja jestem zarowno stara jak i mloda pielgniarka. malgorzata durka

#89 ~Jolpod Data: 2009-05-02 17:43:20

A w innych zawodach? To samo! Spójrzcie na nauczycieli. Dwie nauczycielki np. matematyki w tych samych klasach, pracujące taką samą ilość godzin, wykładają ten sam materiał w oparciu o taką samą wiedzę, różnią się posiadanym wykształceniem i ich płaca też się różni.Praca dwóch prawników w jednej kancelarii, udzielających porad prawnych w tej samej dziedzinie, w oparciu o te same przepisy, posiadających różnice w wykształceniu, różni się też zarobkami. A dwaj informatycy pracujący nad stworzeniem jednego, nowego programu informatycznego, otrzymują różne wynagrodzenie w zależności od posiadanego tytułu naukowego. Ciągła wojna podjazdowa zamiast współpracy naprawdę doprowadzi do upadku naszego zawodu. A czy w szpitalach i innych tego typu zakładach powinny być pomoce pielęgniarskie. Oczywiście, że jak najbardziej tak. Ale nie przeszeregowane z pielęgniarek LM-ek czy SM-ek.

#90 ~Jolpod Data: 2009-05-02 17:44:11

Powinien to być zupełnie odrębny, nowy zawód, Który w żaden sposób nie powinien być utożsamiany i porównywany z pielęgniarkami, tak samo jak my nie możemy być porównywane do grupy zawodowej lekarzy. Każdy z tych zawodów ma, i powinien mieć odrębną specyfikę pracy oraz dopasowane do tego zarobki, i tego się trzymajmy. Walczmy o naprawdę ważne sprawy i nie trwońmy energii na nieetyczne, niemoralne i nieprzepisowe zagrywki. Pozdrawiam ;)

#91 ~Jolpod Data: 2009-05-02 17:44:11

Powinien to być zupełnie odrębny, nowy zawód, Który w żaden sposób nie powinien być utożsamiany i porównywany z pielęgniarkami, tak samo jak my nie możemy być porównywane do grupy zawodowej lekarzy. Każdy z tych zawodów ma, i powinien mieć odrębną specyfikę pracy oraz dopasowane do tego zarobki, i tego się trzymajmy. Walczmy o naprawdę ważne sprawy i nie trwońmy energii na nieetyczne, niemoralne i nieprzepisowe zagrywki. Pozdrawiam ;)

#92 ~cd. Apel 2 Data: 2009-05-02 17:49:40

dlaczego wiekszosc z was dodaje komentarze nie podpisujac ich swoim imieniem i nazwiskiem? Jesli macie odwage pisac wlasne obserwacje zarowno te dobre jak i zle, poprawne czy bledne - nie jest to wazne, to podpisujcie je imieniem i nazwiskiem. ( chyba ze sie wstydzicie albo boicie tego co piszecie, bo tak z reguly bywa). Ja nie bronie mlodych pielegniarek ani starych, tylko wydaje wlasna opinie na temat faktow. ps. * mloda pielgniarka=po studiach medycznych(niezaleznie od wieku) * stara pielegniarka=po liceum medycznym albo studium medycznym (niezaleznie od wieku) Ja jestem zarowno stara jak i mloda pielgniarka. malgorzata durka

#93 Jolanta NI Data: 2009-05-02 17:58:32

hmmm... podpisywac sie imieniem i nazwiskiem? Adres tez podac? :)) Jesli masz ochote,to podpisuj sie imieniem i nazwiskiem,ale po co? Poza tym po to jest forum,zeby mozna bylo bez w nieskrepowany niczym sposob wyrazac swoje opinie.

#94 ~Jolpod Data: 2009-05-02 18:01:24

Do APEL - Małgosiu, pięknie ujęłaś to w słowa. Masz nawet 1000% rację. Nikt nie jest alfą i omegą, na początku swojej kariery zawodowej. A w trakcie podnoszenia kwalifikacji dopiero można zdać sobie sprawę z tego jak mało wiedziałyśmy i jak ciągle jeszcze mało wiemy. Im wyższe wykształcenie tym więcej pokory powinnyśmy mieć do swoich braków edukacyjnych. Jesteś bardzo mądrą dziewczyną. Faktycznie, niektóre z nas zamiast dzielić się wiedzą praktyczną i doświadczeniem z młodym pokoleniem, mają satysfakcję orlice jak mogą wytknąć im jakieś błędy. Ale to tylko świadczy o ich poziomie nie tylko zawodowym ale i intelektualnym. Gdyby ich poziom inteligencji osobowej, zawodowej oraz kultury osobistej był wyższy nie zachowywałyby się w ten sposób. Dowartościowałyby się poprzez poszerzenie horyzontów, a nie przez mentalne niszczenie koleżanek. Czerpałyby satysfakcję dzięki zaspokojeniu zawodowych ambicji a nie nękaniu tych, które mają inne spojrzenie na rzeczywistość. Pozdrawiam :)

#95 Jolanta NI Data: 2009-05-02 18:54:37

Jolpod!!!! ZGADZAM SIE ZTOBĄ!!! :)) Ciesze sie,ze wreszcie mamy takie same poglady:))

#96 ~dddd Data: 2009-05-02 19:25:52

z płacą macie racje, a co do norm zatrudnienia to sprawa sumienia pielęgniarek zarządzających, do tej pory to działało tak aby zdegradować jak najniżej pielęgniarki pracujące z pacjentem widać to np.po płacach- pomimo większej odpowiedzialności.

#97 ~Jolpod Data: 2009-05-02 19:31:23

JOLANTA NI - To, że w czymś się nie zgadzamy wcale nie musi oznaczać, że nie możemy się zgadać w innych kwestiach. Generalnie nic do ciebie nie mam. Czasami mnie jak i tobie podniesie się poziom adrenaliny ale to chyba normalne w dyskusji. Ważne jest to, żeby dojść do jakiegoś konsensusu i konstruktywnie wykorzystać to, w czym jesteśmy zgodne. Jeśli masz jakiś pomysł jak zmienić to, co jest uważane za dogmat w naszym środowisku, to się tym podziel. Może zajrzy tutaj ktoś, kto zechce wykorzystać nasze spostrzeżenia i mając większe możliwości decyzyjne, będzie w stanie pomóc naszemu środowisku. A może ktoś natchnie nas, szaraczki i to my będziemy kołem napędowym w zmianach w pielęgniarstwie. Używając sformułowania MY, mam na myśli wszystkie osoby zabierające głos na naszych forach (żeby znowu ktoś nie pomyślał, że się wywyższam czy przechwalam).

#98 ~Jolpod Data: 2009-05-02 19:31:50

Może uda ci się wykorzystać swoje doświadczenie na obczyźnie i dzięki temu przeprowadzić rewolucję w ojczyźnie. Powodzenia - naprawdę szczerze ;)

#99 ~Apel 3 Data: 2009-05-02 20:11:07

do Jolpod. dzieki za podobne poglady do moich. A moze ktos nastepny odwazny tez sie dolaczy? Nie mozna przeciez tak ciagle narzekac na innych. Tez bylysmy mlode i nowe. tez o nas tak myslano, ale wtedy nie mozna bylo tego napisac na forum - taka jest roznica. Przestanmy narzekac na nowa kadere tylko wezmy sie do wspolnej pracy, do pomocy innym. Mamy to podobno we krwi( omoc i poswiecanie sie innym ludziom). Poswiecmy sie troche wiecej tym, ktore maja nas kiedys zastapic a ktore teraz pracuja albo pdbywaja praktyke z nami w czasie pracy. To bardzo satysfakclonujace zajecie-moc nauczy czegos nowego, lub tez wzbogacic czyjas wiedze o pewne wiadomosci potrzebne w pracy na codzien. ppotrafimy pomagac pacjentom, nauczmy sie pomagac naszym nastepczyniom. Dzieki Jolpod jeszcze raz za wsparcie. malgorzata durka

#100 Jolanta NI Data: 2009-05-02 21:38:24

Jolpod-bardzo,bardzo bym chciala,zeby u nas wreszcie bylo normalnie. Mysle jedak,ze w pierwszej kolejnosci musza ustapic miejsca "nasze przedstawicielki",ktore zamiast dzialac w naszym interesie,robia wlasne interesy,a dobro polskiego pielegniarstwa maja w "glebokim powazaniu". Jeszcze bedac w Polsce walczylam o nasza godnosc-strajki,pikiety,pisma... "Zawracanie kijem Wisly"... Poddalam sie i wyjechalam do UK. Jesli w jakikolwiek sposob moge pomoc,to oczywiscie jestem otwarta

#101 ~mala Data: 2009-05-02 23:46:31

Jolu NI - w pełni się z Toba zgadzam "ze w pierwszej kolejnosci musza ustapic miejsca "nasze przedstawicielki",ktore zamiast dzialac w naszym interesie,robia wlasne interesy,a dobro polskiego pielegniarstwa maja w "glebokim powazaniu".widzisz czasmi mozna się zgodzic w niektórych kwestiach Pozdrawiam

#102 ~Jolpod Data: 2009-05-03 00:29:39

Aż się cieplej robi na sercu czytając wasze ostatnie wypowiedzi. Myślę, że miejsca na pikiety i strajki są źle wybierane. Decydenci i tak nie będą słuchać takiej ogromnej ilości osób, a i postronni obserwatorzy nie będą pluli na nasz widok, twierdząc, że znowu nam się w głowach poprzewracało i ciągle nam mało kasy. Trzeba zacząć od przeorania naszej grządki i wyrzucić zagnieżdżone, bezużyteczne chwasty w osobach naszych przedstawicielek. Tam należy skierować nasze protesty na początek. Po wypieleniu trzeba zasiać grunt "odpowiednim gatunkiem osób" aby można zbierać dobre plony. A nasze postulaty też chyba powinny być przedstawione w innym kierunku. Nie do rządu, u którego i tak nic nie zyskamy, ale do organizacji europejskich czy światowych, które pomogłyby nam w wyegzekwowaniu od rządu naszych postulatów płacowych, kwalifikacyjnych, kadrowych, normatywnych i wszelkich innych, potrzebnych do normalnego funkcjonowania tego zawodu w naszym kraju.

#103 ~Jolpod Data: 2009-05-03 00:30:25

Przecież musimy spełniać jakieś europejskie normy. Skoro Unia może ingerować w Rospudę, autostrady, EURO 2012, ochronę zabytków i jedna Bozia tylko wie w co jeszcze, to dlaczego nie może podjąć interwencji w naszej sprawie. Jeżeli nasz rząd otrzymałby nakaz dostosowania zawodu do wymogów unijnych (nie tylko w sferze pomostówek ale w każdym aspekcie), to chyba nie miałby innego wyjścia. Naszą rolą byłoby przedstawienie naszych oczekiwań i propozycji do dyskusji i akceptacji w kręgach unijnych. Z kim mamy rozmawiać w tym naszym rządzie? Nie ma tam jednej osoby, której leżałby na sercu nasz los. Chyba, że któraś z nas tam się wybiera. Jeśli tak to trzymam kciuki i gorąco popieram. Pozdrówka :)

#104 ~Jolpod Data: 2009-05-03 00:31:14

JOLU NI - może od twojej strony, okrężną drogą udałoby się otworzyć jakąś furtkę. Może udałoby ci się pozbierać szczegółowe dane na temat funkcjonowania naszej profesji w UK. Hierarchizację, kwalifikacje, ustawodawstwo, płace i te wszystkie inne informacje niezbędne do utworzenia nowego pielęgniarstwa w naszym kraju. Może jak przedstawisz to na forum, to znajdzie się ktoś, kto będzie wiedział jak to wszystko ugryźć i przetrawić na nasze realia oraz gdzie i w jaki sposób to wykorzystać, abyśmy mogły osiągnąć nasze zamierzenia. Jeszcze raz pozdrawiam, kolorowych snów ;)

#105 Jolanta NI Data: 2009-05-03 14:57:00

Zaczynam zatem dzialac. Wiem,ze jest juz nawet sporo takich informacji gotowych w jezyku polskim w internecie. Prosze tylko,nie miejcie mi za zle jesli bede np. podawala strony,na ktorych mozna te informacje przeczytac. Nie byloby sensu w przepisywaniu obszernych tekstow. Moge rowniez pisac jak wyglada to w praktyce,tu gdzie pracuje. Pozdrawiam goraco i zycze milego,slonecznego dlugiego weekendu:)))

#106 Jolanta NI Data: 2009-05-03 20:36:03

Na poczatek artykul ze strony Izb Pielegniarskich w Poznaniu (moja ulubiona strona i uwazam,ze chyba jedyna strona polskich Izb,stworzona dla pielegniarek). Dzieki tej stronie moja rejestracja w NMC poszla gladko i w zaledwie 3 miesiace od wyslania kompletu dokumentow http://www.oipip-poznan.pl/akt366.htm

#107 ~Jola Data: 2009-05-04 10:58:32

Stronę izby w Poznaniu prowadził Mariusz Mielcarek. Potem założył własny Portal.

#108 Jolanta NI Data: 2009-05-04 11:10:53

Zatem,dlatego strona Izb w Poznaniu jest tak uzyteczna:)) Dziekuje Panu Mariuszowi za iformacje,ktore pomogly mi w rejestracji w NMC i rozpoczeciu godnego zycia. Pozdrawiam!

#109 ~połozna Data: 2009-05-05 17:48:56

Jestem położną pracuje w Gdańskim szpitalu..dziewczyny tu sie nic nie zmienia pracujemy cięzko jak woły,chętnych do pracy brak !.Zarobki skanadaliczne!!!Myślę o wyjeżdzie zagranicę,ale mam rodzinę i 3 dzieci nie jest to takie łatwe!!Postanowiłam jednak ,ze nauczę sie jezyka i musze coś zmienić,chcę pracować i wykorzystać swoją wiedzę i doświadczenie i w końcu zarabiać godziwe pieniądzę

#110 ~g Data: 2009-05-07 22:49:37

dobra pielęgniarka to mądra pielęgniarka i nie zawsze idzie to w parze z literkami przed nazwiskiem;jak czytam niektóre komentarze moich kolezanek to wstyd mi przed samą sobą,że należę do tego środowiska;nie potrzeba beznadziejnych polityków bo my same siebie zniszczymy;

#111 ~mgr p-arz Data: 2009-05-08 19:26:39

Do położnej z Gdańska - podzielam Twoje zdanie - Trzeba spieprzać z tej zajebanej PARAFII do cywilizacji godnej XXI wieku , do kraju gdzie się można realizować , być szanowanym i być godnie opłacanym . Życzę powodzenia - magister pielęgniarz .

#112 alems Data: 2009-05-13 11:22:50

jestem za! spieprzać kto może! ja też już to zrobiłam. I ostatni gasi swiatło. amen.

#113 Orszoja Data: 2009-08-05 16:18:01

nie zgadzam się z opinia goscia,który pisze na poczatku,ze pomocami pielegniarskimi powinny zostac pielegniarki po dawnych liceach czy studium.jak to sobie gosciu wyobrazasz?ponad 50 letnia czy nawet prawie 60 letnia pielegniarka z kilkudziesiecioletnim stazem pracy ma zostać pomocą do brudnej roboty dla swiezo upieczonej licencjatki,która nie ma żadnego doswiadczenia? Studium zostało zlikwidowane i zostało zastąpione właśnie licencjatem.czyli obecna licencjatka jest równa wykształceniem mnie,pielegniarce po Studium. Kiedys były w szpitalach asystentki pielegniarskie ,powinno sie przywrócic tamten system kształcenia. Asystentki uczyły sie tego samego co pielegniarki w Studium tylko nie dostawały dyplomu no i nie wszystkie zabiegi mogły wykonywać,ale po jakims czasie mogły uzupełnic wyksztalcenie.To samo było z felczerami.Nie kończyli studiów medycznych ale mieli prawo leczyc jak lekarze po AM.Wiec nie rozumiem dlaczego pielegniarki po LP czy Studium, blisko emerytury,z kilkudziesiecioletnim stazem mają byc zdegradowane do roli pomocy pielęgniarskiej,takiej ci:"przynieś,wynieś, pozamiataj,w wolnej chwili se polataj".A magisterki to maja nadmiar fałszywych aspiracji i nie chcą pracować jako odcinkowe.

#114 ~nik Data: 2009-08-11 22:41:00

Jestem mgr pielegniarstwa i nie zgadzam sie z opiniami.że nie umiem zmierzyc ciśnienia ,zrobic zastrzyku czy wkłuc sie do żyły.Tylko dlatego,że jestem magisterką??? ROBIĘ TO DOSKONALE BO MAM TEŻ WIELE LAT STAŻU!! Panie po liceum czas uzupełnic wykształcenie1

#115 ~położna Data: 2009-08-23 18:12:04

Jestem po Studium Medycznym - Wydział Położnych. Wtedy kiedy postanowiłam zostać położną nie było innej możliwości jak tylko skończenie tej szkoły. Nie było żadnego kierunku położniczego kończącego się magisterium, Mam 23 lata pracy na stanowisku położna i jest mi bardzo przykro , że inne koleżanki - młode magisterki próbują zdegradować mnie i inne moje koleżanki do poziomu pomocy piel. To jest tym bardziej przykre, że młode studentki czy świeżo upieczone młode mgr położne najpierw korzystają właśnie z naszej wiedzy, doświadczenia i pomocy podczas praktycznej nauki zawodu. Od kiedy to mistrz ucznia staje się jego pomocnikiem ??? To jakaś chora ambicja pomieszana z paranoją !

#116 ~położna Data: 2009-08-23 18:23:53

Ktoś tu wspomniał, że studentki pilnie praktykują zawód w czasie studiów i wakacji. Może gdzieś tam tak ale jak patrzę na swoje podwórko to studentki tylko proszą żeby je wcześniej zwalniać i to parę godzin przed końcem praktyki w danym dniu ! Jakoś nie bardzo chcą się uczyć. Poproszone o wykonanie czynności , z którą mogą już sobie same poradzić ( np toaleta chorego ) , przyjmują zadanie z pogardą i nonszalancją . Potem często wykonują je źle jakby celowo by im takich zadań nie dawać. Poproszone o wykonanie ( z asystą położnej )trudniejszego zadania nie chcą go podjąć bo " tego nie robiły i się boją " ( iniekcja domięśniowa ). Taki to narybek. I to nie tylko moje obserwacje :)

#117 ~położna Data: 2009-08-23 18:41:38

Dawniej gdy istniało Studium praktykantki miały swoją instruktorkę na praktyce, z którą omawiały specyfikę oddziału, wiedzę medyczną z danej dziedziny, farmakologię specyficzną dla danego oddziału i potem przystępowały do zadań praktycznych pod czujnym okiem instruktorek. Każda słuchaczka ( tak się wtedy nazywały) musiała wykonać określoną czynność z nauki praktycznej zawodu. Nie było mowy o wcześniejszym schodzeniu z praktyki w danym dniu. Teraz ich morale to porażka. A i jeszcze jedno - kiedyś uczono języka łacińskiego a nie samych diagnoz i jak to się ma do tzw lepszego poziomu nauczania w dzisiejszych czasach? Zaznaczam , że poza wszystkimi działami medycyny ( prócz patomorfologii )uczyłyśmy się także psychologii, pedagogiki, socjologii itd . W czym miałybyśmy być gorsze od dzisiejszych mgr zważywszy na długoletnie doświadczenie zawodowe i przebyte liczne kursy dokształcające, specjalistyczne, kwalifikacyjne, szkolenia i specjalizacje ?

#118 ~elwis Data: 2009-10-18 17:49:21

Dobra pielęgniarka to ta, która godnie zarabia i ma mądrego pracodawcę, który godnie płaci. Czy są tacy w Polsce? Godnie do tych cen, to minimum 5 tysięcy na rękę.

#119 ~alusiaa Data: 2010-03-02 21:31:10

Jak ja po LM i 27 latach pracy i studiach z zarządzania (bo kiedyś pielęgniarki miały ograniczone możliwości kształcenia) doświadczeniu mam być pomocą pielęgniarki. To wstyd juz raz nas zrobiono,że LM to zła szkoła, a ile pielęgniarek jest świetnymi fachowcami w tym co robi. My pielęgniarki około 50 latki mam być zdegradowane do pomocy to hańba tuż przed emeryturą. 0 9

#120 bernadka Data: 2010-03-17 19:02:41

Jestem obecnie na kursie, który odbywa się w Ligocie i jestem pod ogromnym wrażeniem. Wprawdzie nie spotkałam tam żadnej pomocy pielęgniarskiej ale rozwiązania, które tam wprowadzono ułatwiają pracę wszystkim pielęgniarkom.W tym szpitalu pielęgniarki nie ,,biegają''do laboratorium z każdą pobraną probówką bo mają tam tzw. transport wewnątrzszpitalny i osoby tam zatrudnione co godzinę zabierają materiał i przynoszą wyniki.Pielęgniarki nie myją inkubatorów ani nie zajmują się myciem i sprawdzaniem respiratorów bo mają od tego fizyków,kroplówki żywieniowe przygotowywane są w pokojach laminarnych i wyznaczone są do tego pielęgniarki , które w tym dniu nie zajmują się pacjentami, do tego pielęgniarka koordynująca która zabezpiecza oddział w niezbędne rzeczy.Do tego lekarze wykonujący wiele czynności samodzielnie, aż miło patrzeć.Może w szpitalach chodzi o takie właśnie rozwiązania,a nie o kłótnie które pielęgniarki są ważniejsze, te po studiach czy te po licencjatach?

#121 ~pielegn Data: 2010-04-20 18:04:57

Pracuję na oddz.dziecięcym.Mamy średnio ok 30-35malych pacjentów,a na dyzurze jest nas dwie.Uważam,ze to stanowczo za mało!Rano gdy wejdziemy do zabiegowki aby pobrać krew,pozakladać wenflony i porobić inhalacje, to tak naprawdę jest np godz 12 i nie mamy czasu na doglądnięcie dzieci na salach.Czy to jest normalne?ale,niestety tak jest!I,ktoś powie,ze dziecmi się nikt nie zajmuje.Odpowiem-MASZ RACJĘ,bo tak jest!Nie ma kto się nimi zająć bo te 2 pielęgniarki nie mają 5u głów i 5u par rąk!Dzieki Bogu,ze są matki przy swoich dzieciach i zajmą się pielęgnacją,ale w szkole nas uczono inaczej,prawda?zero jest tak naprawdę opieki czysto pielęgniarskiej,robimy tylko to co jest w danym momencie konieczne,a gdy to skończymy,to czeka sterta bzdurnych dokumentow do wypelniania!Mam ogromny niesmak!

#122 ~pielęgn Data: 2010-04-20 18:11:01

Gdybym chciala pisać dokumentację i siedzieć w papierach z pewnością nie zostalabym pielęgniarką lecz urzędniczką!Doszło do tego,ze wogóle przestajemy zajmować się pielęgnacją,tylko papierami!Nie wazne,czy ktoś wymaga w danym momencie przewinięcia czy nakarmienia,bo przecież najważniejsze są dokumenty,któreTRZEBA napisać!Zgroza,co się podzialo w naszym zawodzie!Ja,nie czuję się pielęgniarką,lecz urzędniczką,salową i służącą jaśnie wielmożnego lekarza!

#123 solo23 Data: 2010-05-14 02:34:46

Pracuję na OAiIT i tam sporo jest wszelkiej pracy pielęgniarskiej właściwie każdego typu. Nie zgodzę się z tym, że powinniśmy jakoś namiętnie wprowadzać personel dokonujący toalety chorych ciężko i zmiany pościeli. To jest elementarna część PIELĘGNACJI. Zresztą dla dość sporej grupy chorych to najważniejsze czynności, które się wokół nich wykonuje bo zapewniają godne odchodzenie z tego świata. Wtedy podłączanie kroplówki czy pobieranie badań nie ma dla takiego chorego większego znaczenia. Ale co do gonienia po szpitalu z badaniami do laboratorium, wynikami do lekarzy, wykonywaniem coraz większej ilości obowiązków za nich to się zgodzę. Tego jest za dużo a pielęgniarek za mało na większości oddziałów. Natomiast co do pomocników pielęgniarek to uważam (ze swojego środowiska czy opowieści innych), że w wielu miejsca marnuje się siłę studentów (powód: brak zaufania, niechęć do uczenia itp.). Bywa tak że 5-6 osób w ramach praktyk na oddziale siedzi 2 tygodnie gdzieś w kącie, a pielęgniarki nie dadzą im nic do zrobienia i tylko narzekają że nie maja czasu umyć, zleceń zrobić, jedzenia roznieść. W wielu szpitalach tych studentów nie ma, ale mogliby być. Nie zrobią wszystkiego i trzeba ich kontrolować, ale dobra organizacja może przynieść fajne efekty.

#124 ~m.d. Data: 2010-06-21 12:22:19

cyt: ORSZOJA i innych: #113 Orszoja Data: 2009-08-05 16:18:01 "nie zgadzam się z opinia goscia,ze pomocami pielegniarskimi powinny zostac pielegniarki po dawnych liceach czy studium... Kiedys były w szpitalach asystentki pielegniarskie ,powinno sie przywrócic tamten system kształcenia." MASZ RACJE! To byłby bezsens, ale też jest bezsensem tak mysleć. Nikt tego oficjalnie nie podał, nawet nie planował (chyba, że czegoś nie czytałam).a głupie wymysły kogoś tam nie powinny byc wiarygodną formą nabywania informacji. Nie piszmy plotek, tylko konkretne fakty poparte prawomocnym źródłem. Jestem po lic med i po studiach ale nie wyobrażam sobie zrobic z kogokolwiek "przynieś, podaj, pozamiataj", bo sama potrafię doskonale wykonac te wszystkie czynności: i przynieść i podać i jeszcze pozamiatać a na koniec usmiechnąć się i jak trzeba to jeszcze raz przynieść, podać i znowu pozamiatać. Zadna praca nie hańbi, wiec szanujmy tych co robią to z przymusu lub z wyboru :)) malgorzata durka

#125 ~położna Data: 2010-07-02 18:50:49

Nie rozumiem tylko jednego. Przychodzą do nas studentki - bez instruktorki. My musimy je uczyć , pokazywać , włączać do pracy piel-położniczej. Kontrolujemy co i jak robią , oceniamy , jesteśmy niejako ich nauczycielkami praktyki zawodu w trakcie praktycznej nauki w oddziale. A potem świeżo upieczone mgr mają sobie z nas robić pomoce pielęgniarskie ??? Coś tu nie halo !

#126 ~Pani mgr Data: 2010-07-02 19:28:49

Do położnej:) Takie życie:) POzdrawia świeżo upiecznona pani mgr która kontynuje naukę na studiach podyplomowych z zarządzania ;)

#127 ~do pani mg Data: 2010-08-09 22:31:23

Brakuje pani tylko wiedzy z życia.Po kilku latach pracy przy pacjencie pani spokornieje.

#128 ~Joolpod Data: 2010-08-21 22:12:29

Jolu ni Kocham cie Zgadzam sie byc twoja powiernicą

#129 ~studentka Data: 2010-09-03 14:27:55

jestem studentką położnictwa i szczerze mówiąc bardzo przykro jest mi to wszystko czytać... Panie które skończyły kiedyś szkoły pielęgniarskie uważają, że moje młode pokolenie chce je w jakiś sposób poniżyć, bo my teraz będziemy po licencjacie a wiele z nas również po magisterce, tymczasem to nieprawda zupełna, ja osobiście(a wiem również, że wiele z moich koleżanek ma podobne poglądy)bardzo cenimy sobie doświadczenie i wiedzę jaką Panie niewątpliwie posiadają. problem jednak polega na tym, że większość z Was nie chce lub nie potrafi podzielić się z nami-praktykantkami swoją wiedzą,często też w szpitalu pełnimy rolę"na posyłki", czasami mam wrażenie że moje praktyki są bardziej na salową niż pielęgniarkę czy położna... a później są komentarze typu "one to nawet nie potrafią założyć wenflonu".Oczywistą prawdą jest również to,że Panie kiedyś odejdą na zasłużoną emeryturę i zostanie do prazy tylko moje pokolenie i młodsze ode mnie, więc chyba warto zacząć współpracować...

#130 ~Anna Data: 2010-10-03 11:41:24

Obecnie odbywam wolontariat celem odzyskania prawa do wykonywania zawodu w niewielkim szpitalu powiatowym. Zgadzam się z tym artykułem, bo widzę co się dzieje: pielęgniarek jest bardzo mało, pomoc mają w postaci takich jak ja wolontariuszek bądź stażystek, a pracy dokłada im się coraz więcej, ostatnio na każdym oddziale zainstalowano komputery i pielęgniarki muszą wprowadzać chorych, badania jakie się im wykonuje oraz podawane leki, co ogólnie zajmuje dużo czasu, kosztem oczywiście pacjentów, bo nie ma dodatkowej osoby która by się tym zajmowała. Niektóre nawet żartują, że pacjentowi wołającemu o pomoc będą odpowiadały, że teraz nie mogą, bo podają mu leki wirtualnie. Nic dodać ,nic ująć... Pomysł z asystentkami jest naprawdę bardzo dobry i faktycznie coś tam się już o tym mówi, tyle tylko, że do jego wprowadzenia pewnie duuużo czasu jeszcze upłynie.

#131 ~Kaska Data: 2010-10-27 16:12:48

Wszystkie krzyczace i narzekajace panie odsylam na miesieczny staz do USA jako pielegniarki, aby mogly na wlasne oczy zobaczyc jakie obowiazki maja amtejsze pielegniarki i w jakim tempie pracuja a napewno wtedy poczujecie sie lepiej.

#132 ~julka Data: 2011-01-04 11:31:28

Dawno czekałam na taki artykuł.Popieram w 200%.Tak jest wszędzie w Polskich szpitalach.Pielęgniarka od wszystiego.I każdy po nas jeździ i nie ma wcale szacunku dla nas ani od strony rządzących, ani od lekarzy i brak współpracy i tylko naśmiewanie się z pielęgniarek hasłem " siosro".Paranoja

#133 andrzejkret Data: 2011-01-05 02:21:11

nie widzę komentarza, który dodałem około 1:00. Nie chce mi się pisać drugi raz tego samego. Julka! To jest bardzo nieświeży temat. Ma już co najmniej cztery lata. Popatrz na daty komentarzy. Nie szukaj pacjenta, którego nazwisko jest na kartce znalezionej za lodówką, żeby mu podać leki! On już umarł - w domu. Ze śmiechu. Weź te leki sama. Może Ciebie też wypiszą. Ten Niemiec co Ci ciągle coś chowa nazywa się Alzheimer.To jego wina. Pozdrawiam

#134 ~piel. Data: 2011-01-06 13:49:17

Nie życzę sobie aby pielęgniarki z mgr nas degradowały do pomocy pielęgniarskiej!! Bo ja dostałam dyplom i prawo wykonywania zawodu!!A młode nie mają zatrudnienia i chcą się nas po prostu pozbyć!! pielęgniarka ma być dobrym praktykiem i robić kursy związane z zawodem!!!Naciski na studia pomostowe są po to aby wykładowcy mieli zyski i dobrą pensję.przypominam że pomostowe są dla pań które chcą pracować za granicą!

#135 ~edi Data: 2011-01-07 13:18:38

studia teraz są dofinansowywane to po 1 i trawją tak krótko że aż wstyd szczycić się że ma się wyższe wykształcenie po takich studiach - a potem tylko 2 lata i jest się mgr. więc moje drogie, starsze koleżanki dajcie młodym pielę. spokój bo one i tak mają dłuższy okres kształcenia od was!!!!! szkoła średnia+ 3lata lic. + 2 lata mgr. do tego kursy i specjalizacje. A mgr niedawł nigdy dodatkowych uprawnień - jest dodatkiem do bycia nauczycielem zawodu bądź pełnienia stanowisk kierowniczych.

#136 ~edi cd Data: 2011-01-07 13:35:59

tocząc dalej moją wypowiedź moje drogie starsze stażem koleżanki, nie traktujcie młodych jak popychadła, i niedouczone guły tylko dlatego że nie mamy 25 lat pracy. Zarówno podczas pracy jak i praktyk zawodowych było mi dane (niestety oże miałam pecha) spotkać tylko same niemiłe, furkające, przestawiające po kontach koleżanki, spychające do roli pielęgniarskiej pomocy.

#137 ~edi cd Data: 2011-01-07 13:37:17

Same zamiast jednak przekazywać swoją tak szeroko okrzyczaną wiedzę nastoletnim stażem pracy nie miały na to ochoty, chęci, motywacji a może po prostu brak dostatecznej wiedzy jak to robić??? może same były tak traktowane i teraz miały okazje się wyżyć.Więc moje drogie koleżanki, nie furkajcie na młode stażem skoro nie mają od was pomocy tylko traktowane są jak element niechciany. I pamiętajcie że cza spłynie, lata z czasem lecą i żadna z nas nie zachowa sobie posady aż do grobowej deski, kiedyś trzeba odejść na emeryture i zrobić miejsce młodym , prężnym którzy oby wynieśli pielęgniarstwo na wyżyny nauki i praktyki. Bo to zawód wspaniały tylko wewnętrzne waśnie i spory potrafią go niestety strasznie obrzydzić.

#138 ~Studentka Data: 2011-01-17 20:57:06

Jestem studentką pielęgniarstwa- czytając te posty jest mi strasznie smutno, że starsze pielęgniarki czują się tak jakbyśmy miały się ich pozbyć, albo degradować. Drogie Panie jesteście dla nas studentów bardzo bardzo ważne- niestety tak jak ktoś napisał większość nie potrafi przekazać nam wiedzy i traktuje jak gówniary które nic nie wiedzą, albo pokazują swoją wyższość nad nami- to przykre i zniechęcające do współpracy. Oczywistym jest że macie panie wiedzę i doświadczenie- chciejcie się tym podzielić...

#139 ~do piel Data: 2011-01-27 20:55:42

Nie zycze sobie zeby pielegniarki dypl. obrazały piel. z tytułem mgr!Aby zdobyc ten tytuł wierz mi trzeba sie sporo nameczyc.A,że piel. nie są najmłodszą grupą zawodową,namęczyc sie muszą i nasze rodziny!

#140 ~goccc Data: 2011-01-30 17:48:23

SIOSRO dobre no nie?

#141 ~ffff Data: 2011-03-31 22:29:22

Wywalic jezyk i wszyscy mysla ze usmiechasz sie

#142 ~gość Data: 2011-10-18 22:06:42

W naszej klinice pielęgniarka ma nosić baseny i oczywiście je myć a potem może się uśmiechać.Ta sprawa zobaczy niebawem światło dzienne bo tego już za wiele.

#143 ~gość Data: 2011-10-18 22:15:48

napisałam ,że w naszej klinice pielęgniaeki myją baseny i ktoś to wymazał? ale to prawda!

#144 ~lola J Data: 2011-10-18 22:19:19

Jesteśmy chyba z tej samej kliniki bo u nas też mamy myć i nie ma czy mgr czy ze specjalizacją do szorowania basenów się nada każda.

#145 ~Łukasz R. Data: 2011-10-23 18:46:06

To nieprawda,że pielęgniarka nie może się cały czas uśmiechać!!!Jeszcze 3 dni temu byłem pacjentem Szpitala Wojewódzkiego w Tychach I Oddział Chorób Wewnętrznych.Jedynym pozytywnym wspomnieniem z pobytu są właśnie pielęgniarki!Mimo ciężkiej pracy i nawału obowiązków ZAWSZE UŚMIECHNIĘTE I MIŁE. WSPANIAŁE KOBIETY.Widziałem ich pracę i uważam,że należy się im wielki szacunek i odpowiednie zarobki. Pozdrawiam.

#146 ~Malgosia Data: 2011-11-27 18:50:03

Na zachodzie nie ma juz pielegniarek.Obecnie jestem w Szwajcarii i chcialam przejsc uznanie dyplomu.Najwyzsza forma wyksztalcenia tutaj jest tzw.DIPLOMIERTE PFLEGEFACH a to nie jest pielegniarka.Ogolnie mysle,ze zawod pielegniarki to cos pomiedzy mlotem a kowadlem.Ani nie lekarz ani nie opiekun.A info ktore sa w naszych polskich izbach piel,ze Szwajcaria to KRANKENSCHWESTER ....chmmm...nie wiem,czy to zabawne,ze nie dysponuja zadna wiedza. Wlasciwie zawod pielegniarki jest bezsensowny.Lepiej skonczyc kosmetologie i klasc na spokojnie maseczki na twarz niz po pielegniarstwie zasowac z potem na plecach i na glodnego.

#147 ~hanka Data: 2011-12-25 20:19:27

Albo lepiej skończyc zawodówke fryzjerstwo.Otworzyc zaklad i byc panią.A pielegniarka z mgr,specjalizacja jest zawsze popychadłem!!Fuj

#148 Goddess Data: 2012-01-19 14:24:05

Z przerażeniem czytam niektóre komentarze Starszych pielęgniarek twierdzących, że młode pielęgniarki po licencjacie czy magisterce nic nie umieją. Sama jestem mgr pielęgniarstwa,do pracy na oddział chirurgiczny poszłam od razu po licencjacie i od razu podjęłam naukę na studiach magisterskich w trybie dziennym. Uwierzcie mi starsze koleżanki było mi bardzo ciężko swobodnie kończyć studia magisterskie ze względu na zazdrosną oddziałową po liceum, zawsze były problemy z ustalaniem grafiku, nawet zarzuciła mi, że moje studia to moja prywatna sprawa. Na studiach licencjackich było ciężko. Na 150 zaczynających studia jedynie 80 je ukończyło dyplomem. Wszystkie zajęcia były porównywalne poziomem do kierunku lekarskiego, w końcu wiele zajęć klinicznych prowadzili Lekarze, Doktorzy, Profesorowie. Na magisterkę starało się 100 osób, miejsc było 35 na studia dzienne bezpłatne - pisałyśmy egzamin wstępny z całości materiału poznanego na studiach w zakresie pielęgniarstw klinicznych, POZ, filozofii i etyki. Moje starsze koleżanki kończyły liceum/studium - przyznajmy, że licea jednak każdy kończy, jeśli sam nie zrezygnuje, studium - znaczna większość. Ciekawe ile z was starsze koleżanki dzisiaj by ukończyło studia pielęgniarskie? Owszem macie doświadczenie, no i wiedzę powiedzmy podsłuchaną od lekarzy z którym i pracowaliście i pracujecie ale czy aby na pewno same zgłębiacie własną wiedzę czytając artykuły medyczne, śledząc nowości? Niejednokrotnie się spotkałam, gdy oddziałowa przynosi świeże doniesienia - starsze koleżanki są bardzo zaskoczone (dla nich to nowość!) - świadczy to jedynie o ich lenistwie w zakresie pogłębiania wiedzy. My młode jesteśmy już uczone w większym zakresie niż nasze starsze "siostry", wiem bo mam ciocię pielęgniarkę. Niejednokrotnie będąc ze starszą koleżanką, ta prosiła mnie (bywało, że z zaciśniętymi zębami) o pomoc w podkłuciu pacjenta. Gdy tylko podjęłam pracę zauważyłam wiele błędów popełnianych przez koleżanki - zakładanie cewnika moczowego w zwykłych rękawicach, pobieranie krwi bez rękawic, mazanie spryskanym gazikiem po skórze przed wkłuciem, nabieranie leku z ampułki igłą 12. Powiedzcie mi, czy tak was uczyli w szkole pielęgniarskiej? Wiele z was uważa do dziś, że pielęgniarka jest tylko od wykonywania zleceń lekarskich i toalet pacjentów oraz nie potrafi się sprzeciwić lekarzowi w żadnej sytuacji. Najgorsze jest jednak to, że gdy my młode wchodzimy w środowisko starszych to one nas uczą czasami swoich błędów, każą samodzielnie wpisywać zlecenia do karty zleceń (rzekomo na odpowiedzialność lekarza bo i tak pieczątkę postawi). Nie życzę wam nigdy nieprzyjemności w postaci braku pieczątki lekarza przy zleceniu które wykonujecie, jedynie tylko dziwi mnie, że pomimo waszego tak dużego doświadczenia pracy w zawodzie nie potraficie postępować według zasad - widocznie nie "nacięłyście się jeszcze". Nigdy nie twierdziłam, że starsze koleżanki są mniej douczone, chociaż niektóre sytuacje nieraz na to wskazywały. Natomiast wielokrotnie słyszałam obelgi typu "te po studiach to przychodzą do pracy i nic nie umieją" od starszych koleżanek (zapomniał wół jak cielęciem był). My młode nie chcemy tutaj rozróżnienia i podziałów pielęgniarek, moje starsze koleżanki same go dokonują (może z zazdrości) ciągle nas krytykując. Tylko, gdy zbliża się ISO wielkimi krokami to wszystkie uciekają wypychając nas młode do rozmowy o standardach. Bardzo chciałabym abyście Wy starsze koleżanki nie oceniały z góry młode pielęgniarki. Wielokrotnie my młode możemy się od was wiele nauczyć, ale nie zapominajcie, że i Wy starsze od nas również :) Także zamiast walczyć pomiędzy sobą powinnyśmy razem dobrze współpracować, łamać wszelkie stereotypy o pielęgniarkach a w końcu dążyć do tego, aby taki lekarz by

#149 Goddess Data: 2012-01-19 14:25:50

Także zamiast walczyć pomiędzy sobą powinnyśmy razem dobrze współpracować, łamać wszelkie stereotypy o pielęgniarkach a w końcu dążyć do tego, aby taki lekarz był naszym prawdziwym współpracownikiem, kolegą w zespole a nie "dyktatorem zleceń".

#150 Goddess Data: 2012-01-19 14:55:11

Odnosząc się do artykułu, nie popieram pomysłu "degradacji" pielęgniarek po liceach i studium do pomocy pielęgniarki. Sam pomysł "pomoc pielęgniarska / asystent pielęgniarki" jest rewelacyjna. W moim mieście na jednej uczelni nawet jest taki kierunek jak "asystent pielęgniarki". Zastanawiam się tylko, kto u nas na to pójdzie. Zastanawiam się też, kto będzie je przyjmował - dyrektor woli oszczędności, po co asystent pielęgniarki skoro dotychczas pielęgniarki robiły wszystko same i jakoś się wyrabiały. Owszem wyrabiamy się, tylko że robimy to z językiem na brodzie aby później nie znaleźć się na dywaniku u naczelnej, że coś nie zostało zrobione. Ilość pielęgniarek zmianowych na dyżurze jest żałosna. Na moim oddziale zabiegowym, gdzie mamy 15 zabiegów dwa dni w tygodniu i 6-7 zabiegów jeden dzień w tygodniu przy stanie 34 łóżka, (wykluczając 2 rankowe i oddziałową) po południu są 2 pielęgniarki (rzadko 3). Praca wygląda tak: zrób zlecenia, podkłuj do zabiegu (każdy po 500 ml nawodnienia), rozdaj miski nerkowate, po obchodzie popodłączaj nawodnienia zlecone innym, rozdaj leki, w międzyczasie odbieraj telefony (czasami bywają żalosne), woź pacjentów na blok operacyjny, w międzyczasie lataj na dzwonki, udzielaj informacji pacjentom i ich rodzinom (Gdzie jest doktor XXX? Czy będzie doktor XXX?) - w dyżurce pod stołem go na pewno nie ma, nie siedzę też ciągle w dyżurce śledząc kroki szanownego pana doktora XXX. Podkładaj baseny, zlewaj mocze, przyjmuj pacjentów na oddział, pobieraj krew, wypełniaj skierowania na krew za szanownego doktora XXX (bo on jak twierdzi zapracowany jest mocno), lataj do doktora XXX aby podbił zlecenia, rób opatrunki (po południu), mierz ciśnienie pozabiegowym co pół godziny przez 4 godziny no i w końcu przełączaj kroplówki, które każdy pozabiegowy ma sztuk 3-4. Może przydałyby się nam wrotki, takie jak mają Panie w supermarketach?

Praca za granicą

Praca w Polsce

Zadaj pytanie

Portal na nasza-klasa.pl