Data ostatniej aktualizacji: 2007-12-14 08:30 Ten artykuł czytano już: 4500 razy !
Pielęgniarki z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) wystąpiły w zeszłym tygodniu do prawników Komisji Europejskiej z pytaniem, czy zgodnie z dyrektywą o czasie pracy mogą zmienić dotychczasowe zasady zatrudnienia. Jak dowiedział się DZIENNIK, w kontaktach z Brukselą pomaga im eurodeputowana Genowefa Grabowska (LiD).
Unijne przepisy mówią, że czas pracy lekarzy nie może przekraczać tygodniowo 48 godzin. Dyżury, nadgodziny oraz praca w święta i w nocy muszą być wynagradzane ekstra. Stawka za nadgodziny będzie od stycznia wynosiła nawet 200 procent dotychczasowej. Pielęgniarki są przekonane, że ekspertyza prawna będzie dla nich korzystna. Nie wyklucza tego również Marek Twardowski, wiceminister zdrowia. "Dyrektywa unijna mówi o usługach medycznych, w tym opiece szpitalnej. Stąd ta furtka dla pielęgniarek" - mówi DZIENNIKOWI.
Do tej pory polskie siostry pracowały w tzw. systemie równoważnym. Ich 8-godzinny dyżur bez względu na to, czy zaczynał się rano, po południu, wieczorem, czy w święta, traktowany był jak praca na pierwszą zmianę i wynagradzany według jednej stawki. To zupełnie inaczej niż w przypadku lekarzy. Teraz siostry chcą to zmienić i domagają się więcej pieniędzy. Za każde 8 godzin przepracowane w nocy czy dzień świąteczny wynagrodzenie ma być takie jak w przypadku lekarzy, sporo wyższe. "Lekarze pracują na etacie tylko na jedną zmianę. My na okrągło: świątek, piątek, niedziela. To nie w porządku. Pracujemy równie ciężko jak oni!" - mówi Longina Kamczmarska, wiceprzewodnicząca zarządu głównego OZZPiP.
Ich postulaty popiera Jolanta Szczypińska, posłanka PiS i była pielęgniarka. "Lekarze doczekali się korzystnej dla siebie ustawy, pielęgniarki - nie. Absolutnie trzeba to zmienić. Czas pracy dla lekarzy i pielęgniarek musi być taki sam. Pielęgniarki wykonują równie odpowiedzialną pracę, nierzadko zastępują lekarzy" - podkreśla. Co na to lekarze?
"To absurd! To my leczymy ludzi. Spoczywa na nas większa odpowiedzialność zawodowa i ryzyko" - denerwuje się dr Andrzej Włodarczyk, wiceprezes Naczelnej Izby Lekarskiej, i zapowiada, że zrównanie czasu pracy i wyceny dyżurów lekarzy i pielęgniarek nie wchodzi w rachubę. "Lekarze nie pracują jak pielęgniarki na zmiany, bo wymaga tego interes pacjentów. Muszą obserwować chorych i dostosowywać do ich stanu leczenie. Pielęgniarki wykonują tylko polecenia" - przypomina Włodarczyk.
Ewa Gwiazowicz, rzecznik Ministerstwa Zdrowia, gasi pożar: "Dyrektorzy szpitali w miarę możliwości mają podwyższać pensje także białemu personelowi" - przypomina. Dyrektorzy mówią: dobrze, ale nic za darmo. Pensje wzrosną, jeśli pielęgniarki przejmą za lekarzy np. część obowiązków administracyjnych.
źródło informacji: http://www.dziennik.pl
Komentarz redakcyjny Portalu Pielęgniarek i Położnych
W dniu 13 grudnia, po przeczytaniu powyższego artykułu postanowiłem skontaktować się wymienioną z imienia i nazwiska panią europoseł Genowefą Grabowską. Szczerze mówiąc z treści artykułu niewiele wynika dla osoby która choć w znikomym stopniu śledzi sprawę "czasu lekarzy" w kontekście daty 1 stycznia 2008 roku. Jak podane informacje mają się do naszej grupy zawodowej? Wiadomo pwszechnie, że Dyrektywa 2003/88/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 4 listopada 2003 r. dotycząca niektórych aspektów organizacji czasu pracy ma zastosowanie do wszystkich sektorów działalności, zarówno publicznego, jak i prywatnego. Nie jest to wobec tego regulacja odnosząca sie do pracowników np. ochrony zdrowia czy jednej grupy zawodowej np. lekarzy. Dyrektywa określa, że maksymalny tygodniowy wymiar czasu pracy to - przeciętny wymiar czasu pracy w okresie siedmiodniowym, łącznie z pracą w godzinach nadliczbowych, nie przekraczający 48 godzin. Ponadto dyrektywa reguluje, że każdy pracownik jest uprawniony do minimalnego dobowego odpoczynku w wymiarze 11 nieprzerwanych godzin, w okresie 24-godzinnym oraz jest uprawniony w okresie siedmiodniowym do minimalnego nieprzerwanego okresu odpoczynku w wymiarze 24 godzin, łącznie z dziennym czasem przerwy w pracy w ilości 11 godzin.
Podkreślam jeszcze raz, że Dyrektywa 2003/88/WE nie jest regulacją odnosząca sie do pracowników np. ochrony zdrowia czy jednej grupy zawodowej np. lekarzy.
Wobec powyższego można byłoby przypuszczać po lekturze artykułu, że mamy oto taką sytuację kiedy np. pielęgniarki pytają ONZ czy regulacje dotyczące praw człowieka obejmują również pielęgniarki?
Targany tymi wątpliwościami postanowiłem skontaktować się z pania europoseł. Poprzez jej biuro w Katowicach skontaktowałem się z jej asystentką. Nie miała ona informacji o artykule ani o sprawie. Wobec powyższego przesłałem jej link z artykułem. Po jego lekturze pani asystentka, postanowiła, że przefaksuje artykuł do Strasburga, gdzie pani poseł uczestniczła w posiedzeniu Parlamentu Europejskiego. Wyraziła również pogląd, że pani poseł skontaktuje się ze mną w razie możliwości. Ku mojemu zdziwieniu pani poseł zadzwoniła po jakieś godzinie. Po pierwsze wyraziła pogląd, że nie jest zadowolona z wydzwięku artykułu, gdyż nie jest zwolennikiem napuszczania jednej grupy zawodowej na drugą korporację zawodową. Po drugie, rozmowy w sprawie opisanej w artykule mają bardzo wstepny etap i jest za wcześnie na szczególowe, a zwłaszcza przekazywanie poprzez media informacje. Na moje pytanie o co właściwie chodzi w całej sprawie powiedziała, że badana jest taka okoliczność: czy jest dopuszczalne, aby jedna grupa działająca w opiece szpitalnej (lekarze - praca w systemie dyżurów medycznych) była rozliczana z czasu pracy w inny sposób niż inna grupa zawodowa (pielegniarki i położne - praca zmianowa). Podkreśliła, że Dyrektywa nie zabrania wprost takich praktyk, ale należy ten problem dogłębnie przanalizować. Poinformowała, że w najbliższy poniedziałek ma spotkanie w tej sprawie z przewodniczącą OZZPiP panią Dorotą Gardias, na którym zostanie uzgodniony sposób działania w powyższej sprawie.
Bardzo pani europoseł dziękuję za rozmowę i za szybką reakcję.
Sprawa jest godna dalszych analiz. Moim zdaniem chociażby tzw. "dyżury pielęgniarek i położnych pod telefonem", które nie są wliczane do czasu pracy są ewidentnym łamaniem zapisów Dyrektywy.
Sprawa druga w artykule to wypowiedź Andrzeja Włodarczyka. Jego słowa "To absurd! To my leczymy ludzi. Spoczywa na nas większa odpowiedzialność zawodowa i ryzyko" - denerwuje się dr Andrzej Włodarczyk, wiceprezes Naczelnej Izby Lekarskiej, i zapowiada, że zrównanie czasu pracy i wyceny dyżurów lekarzy i pielęgniarek nie wchodzi w rachubę. "Lekarze nie pracują jak pielęgniarki na zmiany, bo wymaga tego interes pacjentów. Muszą obserwować chorych i dostosowywać do ich stanu leczenie. Pielęgniarki wykonują tylko polecenia", można skomentować, że gościowi coś sie pomyliło, gdyby nie fakt, że osoba o takich poglądach została w dniu 11 grudnia powołana na stanowisko ....... wiceministra zdrowia. I to już jest tragedia!!!
Mariusz Mielcarek
Zobacz także:
Czas pracu pracowników UE określa Dyrektywa 2003/88/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 4 listopada 2003 r. dotycząca niektórych aspektów organizacji czasu pracy.
Obowiązujące od 1 stycznia 2008 roku przepisy o czasie pracy w ochronie zdrowia
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Poniżej przebieg dyskusji na stronie internetowej http://www.esculap.pl/
Nadawca: mgr pielęgniarstwa -
Data: 2007-12-13 18:01
Panie Włodarczyk jeżeli nasza praca jest taka lekka to my chętnie się zamienimy... Też byśmy chętnie pospały na dyżurach nocnych...
Nadawca: Monika-mgr pielęgniarstwa -
Data: 2007-12-13 17:47
Poieram w 100% komentarz nadawcy "Wyższy personel medyczny" Tylko dodam Panie Włodarczyk, lekarz ma swoje obowiązki (leczy), pielęgniarka swoje (pielęgnuje), fizjoterapeuta swoje (rehabilituje). Pielęgniarka to odrębny zawód medyczny a nie służąca lekarza. Jedną z czynności jest wykonanie zleceń lekarskich a nie poleceń lekarza ale przede wszystkim naszym obowiązkiem jest pielęgnacja pacjenta. Nie wiem czy Pan słyszał o współpracacy w zespole interpersonalnym. Pora się dokształcić...
Nadawca: Wyższy personel medyczny -
Data: 2007-12-13 17:03
Lekarz ma swój zawód , pielegniarka swój , czasy siostrzyczek i głupich pielegniarek - nazywanych szumnie srednim personelem medycznym juz odchodzą do lamusa. Ja mówię zawsze mądralińskim lekarzom , że oni mają wyższe wykształcenie magisterskie< patrz Ustawa o szkolnictwie Wyższym > i ja mam takie samo .Dlatego z szacunkiem proszę bez tykania i poniewierania.A Pan Panie Włodarczyk osmiedszył się na całą Polskę swoja prymitywna wypowiedzią
Nadawca: Mdłości -
Data: 2007-12-13 16:59
Szczypińska już dawno zdradziła swój stan zawodowy. Pamiętam jej buńczuczne i wręcz obraźliwe wypowiedzi pod adresem pielęgniarek z miasteczka namiotowego pod URM w tym roku. Los ją przerzucił do opozycji i już innym tonem szczeka.
Nadawca: mateusz -
Data: 2007-12-13 16:58
Acha, a pani Szczypińska niech wraca pielęgnowac Jareczka bo juz miala swoja szanse na zrobienie czegos dla kolezanek pielegniarek, chyba pamietacie co wygadywala podczas protestow "bialego miasteczka" az mi niedobrze robi jak jej slucham nawet Metoclopramid nie pomaga.
Nadawca: mateusz -
Data: 2007-12-13 16:58
Acha, a pani Szczypińska niech wraca pielęgnowac Jareczka bo juz miala swoja szanse na zrobienie czegos dla kolezanek pielegniarek, chyba pamietacie co wygadywala podczas protestow "bialego miasteczka" az mi niedobrze robi jak jej slucham nawet Metoclopramid nie pomaga.
Nadawca: mateusz -
Data: 2007-12-13 16:47
Ja dopiero jestem na etapie studiów pielęgniarskich i boleje nad tym że, w naszym kraju solidarność zawodowa „białego personelu” nie jest wyższa. A nasi śmieszni rządzący cały czas czerpią z tego zyski, z tego że tak łatwo skonfliktować nasze środowisko. Wystarczy ze jakiś „bubek” podający się za doktora nabruździ pielęgniarkom a już wszystkie chciałyby by utopić wszystkich lekarzy i lekarki w łyżce wody. W druga stronę tez nie działa to lepiej. Uważam że nie tyle środowisku ale i pacjentom na lepsze by wyszło gdyby wreszcie przestać się licytować: „ja robie to, to i to” bo ta druga strona zawsze może powiedzieć „a ja to, to , to i jeszcze tamto”. Pocieszają mnie jednak słowa solidarności lekarzy i lekarek w postach pod artykułem, myślę ze tylko dzięki takiej solidarnej postawie, można wywalczyć poprawę warunków pracy. Na koniec apeluje koleżanki i koledzy nie dajmy się zmanipulować rządzącym bo im to na rękę.
Nadawca: Artur Sołtysiak, pielęgniarz, Londyn UK -
Data: 2007-12-13 16:02
Włodarczyk - kto to jest? Budowlaniec? Nie masz człowieku zupełnie pojęcia o pracy pielęgniarek i ich miejscu w nowoczesnej ochronie zdrowia. Najpierw uzupełnij swą edukację a potem otwieraj buzię.
Nadawca: Edi -
Data: 2007-12-13 15:39
Nie odkrywamy niczego nowego. Skonczy sie jak w Skandynawii gdzie pielegniarki przejmuja znaczna czesc obowiazkow glownie tych ktorych lekarz nie musi wykonywac. Wlodarczyk chlapnal jezykiem calkiem bez sensu. To w naszym lekarzy interesie jest wsparcie pielegniarek w ich dazeniu do ludzkich warunkow pracy i zarobkow. Sa rzeczywistymi partnerami lekarza. Szkoda ze dopiero da sie to zauwazyc po wyjezdzie za granice. Nie martwcie sie "siostry" (zostanie wam to do konca swiata). Ani politycy ani wlodarczykowie nie maja innego wyjscia tylko wreszcie was docenic. Tak bedzie.
Nadawca: Rooni -
Data: 2007-12-13 14:12
"To absurd! To my leczymy ludzi. Spoczywa na nas większa odpowiedzialność zawodowa i ryzyko" - denerwuje się dr Andrzej Włodarczyk, wiceprezes Naczelnej Izby Lekarskiej, i zapowiada, że zrównanie czasu pracy i wyceny dyżurów lekarzy i pielęgniarek nie wchodzi w rachubę. "Lekarze nie pracują jak pielęgniarki na zmiany, bo wymaga tego interes pacjentów. Muszą obserwować chorych i dostosowywać do ich stanu leczenie. Pielęgniarki wykonują tylko polecenia" - przypomina Włodarczyk. Oczywiście, że lekarze leczą chorych, ale z własnego długoletniego doświadczenia pracy na oddziale chirurgii naczyniowej i ogólnej stwierdzam, że to właśnie PIELĘGNIARKI wnikliwie obserwują pacjentów, dzięki czemu ratują im życie!!!! NB.Nadal niestety jest to tajemnica poliszynela. Miłego dnia.
Nadawca: lekarka -
Data: 2007-12-13 13:02
Niestety, ja też często jestem oburzona wypowiedziami niektórych lekarzy na temat pielęgniarek. One naprawdę ciężko pracują za marne grosze. A my powinniśmy popierać! ich dążenia do wyższej płacy. Oczywiście wśród pielęgniarek są i głupie i leniwe. Ale wśród lekarzy też!! Jak w całym społeczeństwie. A jeśli chodzi o obowiązki administracyjne to w różnych szpitalach jest to różnie ustawione.
Nadawca: ana. -
Data: 2007-12-13 12:21
jesli przejme jeszcze jakieś obowiazki administracyjne lekarza to bede musiała sie za niego podpisywać na liscie obecności - bo reszte i tak już robimy! a jeśli będe wykonywac TYLKO POLECENIA to tylko najsilniejsi pacjenci beda miec szanse przeżyć... bo podczas mojego 12 godzinnego dyżuru praktycznie lekarza nie ma na oddziale przez 60% czasu.. a na studiach coś mi mówili o zespole interdyscyplinarnym... bajka jakaś???
Nadawca: sven -
Data: 2007-12-13 12:00
...Tu Pan Doktor Włodarczyk to troche przesadził, no i nie zna uregulowań prawnych dotyczących pracy pielęgniarek... ...a do autora tekstu: siostry to tylko w niektórych zakładach przy klasztorach jeszcze pracują, większość pielęgniarek nie ma nic wspólnego z "siostrami", prosze nie używac w medycznych tekstach anachronizmów...
Nadawca: _anonim_ -
Data: 2007-12-13 11:44
pANIE WLODARCZYK CO TO ZA BREDNIE jak swiat swiatem to pielegniarka obserwuje pacjenta i zglasza nieprawidlowosci ja pracuje 20 lat na chirurgii gdyby nie my to polowa pacjentow by nie zyla.Brak mi slow na panskie stwierdzenia ,jest Pan hipokryta tak lagodnie moge Pana okreslic
Nadawca: Dorota -
Data: 2007-12-13 11:41
to po prostu...... brak mi słów nawet nie wiem jakimi słowami tego tam doktorka Włodarczyka z Bożej łaski nazwać a może wielce szanowny pan raczył by do publicznej wiadomości podać ile za tą męczącą pracę pieniążków bierze (bo ja za cały miesiąc 1550 + wysługa lat brutto) albo czemu na nocnych dyżurach na łaskawe przybycie lekarza pacjent musi tak długo czekać a potem oglądać jego potargane kudły i pomarszczoną od poduszki twarz! nie mówiąc o fantastycznym humorku!!! och biedaki zapracowane
Nadawca: EGOSIA -
Data: 2007-12-13 10:53
LENIWE DOKTORY NIECH SIE WSTYDZA I TAK TERAZ PIELEGNIARKI ROBIA CAŁA ADMINISTRACJE A ONI CHCIELIBY ZARABIAĆ 20 000 I TYLKO STAWIAĆ PIECZATKI. BARDZO OPIEKUJA SIE PACJENTAMI RAZ NA DZIEŃ W CZASIE OBCHODU TAK Z 10 MIN NA PACJENYA.
Nadawca: lilka -
Data: 2007-12-13 09:48
A ja myślę, kochane pielęgniarki, że trzebaby naprawde tylko wykonywać polecenia lekarzy-i ani jednego ruchu więcej. W nocy budzić Pana doktora bo pacjent dzwoni i trzeba do niego podejść, bo my tylko możemy wykonywać polecenia- żadnych samodzielnych decyzji.Ciekawe jakie administracyjne obowiązki mamy przejąć? wpis do karty zleceń, historii choroby czy wykonanie wypisu?A może zamienimy się dokumentacją? Po co nasza skoro to tylko polecenia lekarzy to sa u nich udokumentowane. Ach, wyższość lekarza!!! I nie mówcie, że trzeba się było uczyć- mam wykształcenie wyższe i studia [podyplomowe. NIe traktuję jednak współpracowników z góry.A pensje- powinny być wysokie- ale czy 5x wieksze od pielęgniarskich?
Nadawca: anonim -
Data: 2007-12-13 09:32
jaka obługa panuje w tych chorym kraju. obowiązków administracyjnych pielęgniarki mają już za dużo. co do wypowiedzi p włodarczyka - to on chyba nie bardzo wie co mówi, bo zapomina że zawód pieęgniarki jest wolnym zawodem, a polecenia to może on wykonuje!
Nadawca: +_anonim_ -
Data: 2007-12-13 08:01
A swoją drogą to tak właściwie administrację też "odwalają"
Nadawca: _anonim_ -
Data: 2007-12-13 07:51
Czyż dr Włodarczyk nie zna obowiązków pielęgniarki( Ustawa o Zawodach Pielęgniarki i Położnej) i nie wie, że to właśnie pielęgniarki obserwują chorego w czasie dyżurów, a ponadto, że zawód pielęgniarki jest zawodem samodzielnym i pielęgniarki nie tylko wykonują polecenia lekarza. Pomysł przejmowania obowiązków jest wręcz oburzający
Trwa ładowanie komentarzy ...
Komentarze użytkowników
#1 anhed Data: 2007-12-13 07:52:23
Widzę ze poniosło lekarzy z tym iż praca na jedną zmianę uwarukowana jest konicznością obserwacji.... Chyba delikatnie mówiąc ma niejasny obraz rzeczywistości, kto właściwe obserwuje, my wiemy..
#2 Obserwator Data: 2007-12-13 08:05:21
Pielęgniarki wykonują tylko polecenia" - przypomina Włodarczyk -- jeśli to rzeczywiście powiedział Pan Włodarczyk, to bardzo źle o nim świadczy. Jeśli w jego mniemaniu pielęgniarka wykonuje TYLKO polecenia, to jest w błędzie. Pielęgniarka w swojej pracy musi zawsze kontrolować to co jej zleca lekarz, i jak pokazauje praktyka, bardzo często poprawia błędy lekarzy! O tym się nie pisze, i nie mówi bo to jest tajemnica zawodowa, a ponadto, gdyby tak nie było to liczba powikłań medycznych z powodu błędów lekarzy i smiertelność różnego rodzaju terapii byłaby o wiele większa niż do tej pory. Bardzo źle, że są lekarze, którzy mają tak niskie mniemanie o pielęgniarkach. Proponuję Pana doktora Włodarczyka pozostawić na dyżurze z pielęgniarkami, które będą TYLKO wykonywać jego zlecenia - okaże się że liczba błędów medycznych Pana Włodarczyka znacznie wzrośnie.
#3 jgard Data: 2007-12-13 16:35:11
Polecam stronke i bardzo trafne komentarze. http://www.esculap.pl/main/news.html?news=17702
#4 maria Data: 2007-12-13 16:50:35
Szanowny Pan Włodarczyk nie wie,że zawód pielęgniarki jest wolnym zawodem. Pielęgniarka jest partnerem w procesie terapeutycznym, zachęcam Pana do pogłębienia swojej wątpliwej wiedzy na temat roli pielęgniarki w procesie leczenia.
#5 wiedźma Data: 2007-12-13 17:13:32
Dziwię się dlaczego Pan Włodarczyk wypowiada się publicznie w sprawie regulacji czasu pracy i wynagrodzenia pielęgniarek bez przemyślenia tego co mówi, bo właśnie potwierdził, że lekarze byli lepiej traktowani niż inne grupy zawodowe. Rozumiem, że ten "interes pacjentów" wymaga wypowiedzi pielęgniarek na temat czasu pracy lekarzy jako że jest to wspólny cel obu grup zawodowych. Myślałam, że lekarz daje zlecenia i to na piśmie, a nie polecenia - tu ukłon w stronę Izb aby sprawę wyjaśniły. Masz rację Obserwatorze, że czas najwyższy uświadomić ludzi o tym zakresie pracy pielęgniarek i zacząć to wpisywać w zakres obowiązków.
#6 Hannibal L. Data: 2007-12-13 21:41:52
Musi, całki facio sfiksował ! Jak mi Bóg miły sfiksował ! Andriej Włodaczyrak w dół patrzaj... Co tam za ździebełko wystaje ?? To trawka jest ? Jeju ile tego... To to to to słama jest!!! Cały snop Ci Andrieju z zimowych sandałków wyłazi! A w stópki nie parzy ?? Pointa: kolejny cham w białym kołnierzyku u koryta... Ot bolesna, naga, ale prawda.!
#7 piguła Data: 2007-12-13 22:07:29
To co mówi pan Włodarczyk jest poprostu śmieszne. Jeśli pracuje ttochę sdłużej jak rok w tym zawodzie to dobrze wie, że całą robotę odwalają właśnie pielęgniarki. Przez dwadzieścia lat jak pracuję tylko jeden lekarz traktował nas godnie. Dobrze wiedział, że gdzybyśmy my tylko wykonywały polecenia lekarzy to już by nie jeden umarł. Bo doktor w tym czasie przewracał sięna drugi bok. Panie Włodarczycz od wykonywania poleceń jest służąca więc pomylił pan zawody. Pani Szczypińska już lepiej nic nie popiera, jej zdanie poznałyśmy w lipcu tego roku.
#8 wiedźma Data: 2007-12-13 23:48:54
Witaj Hannibal L-u, a już myślałam, że nowa szatka portalu wbiła Cię w garniturek z muszkom, tylko jeden grzeczniutki komentarzyk, a tu miłe zaskoczenie. Mam kawałek filmika co dwóch smętnych panów z wielkim bukietem przeprasza pielęgniarki za dezercję z Urmu, a nasza litościwa istota podtrzymuje ich ego i jedna twarzyczka to to jakoś z tego artykułu wychła.
#9 eliszka Data: 2007-12-14 20:22:09
Dziękuję p.Mariuszowi za błyskawiczną odpowiedź na nadesłany link z artykułem,który jak widać nie tylko mnie "podgrzał"do temperatury wrzenia.Nawet dział komentarzy "odżył"...:-) Swoją drogą wcale mi nie do śmiechu czytając takie brednie padające z ust naszych decydentów.Dziękuję także za komentarz redakcji i wyjaśnienia.Pozdrawiam.
#10 wiedźma Data: 2007-12-16 19:20:51
Przyzwyczailiśmy się do pracy zmianowej pielęgniarek opłacanej dodatkowymi groszami i nie zwracamy uwagi na szkodliwe dla zdrowia skutki zaburzeń zegara biologicznego. Międzynarodowa Agencja Badań nad Nowotworami zaproponuje WHO zaklasyfikowanie pracy zmianowej jako prawdopodobnie kancerogennej. Zmiana nocna może obok palenia tytoniu znajdzie sie na liście przyczyn raka. Zgodnie z dyrektywami UE osoby pracujące na zmiany powinny być objęte dodatkową opieką a u nas funduje sie pracownikom jednozmianowym 2,5 dnia ciągłego wypoczynku w każdym tygodniu pracy, z rodziną. Czy pielęgniarki zmianowe mają taki luksus?
#11 eliszka Data: 2007-12-16 20:00:08
Moje "jednozmianowe" koleżanki uważają,że mają monopol na zmęczenie i zestresowanie pracą,a także na manifestowanie tego stałym narzekaniem i "humorami".Chodząc do pracy są codziennie narażone na szkodliwe i stresogenne czynniki, a my, czyli zmianowe mamy przecież w tygodniu dni wolne dla siebie i mamy kiedy odpocząć!!!
#12 vioty Data: 2008-01-15 20:08:04
Obserwując obecną sytuację polityczną, skład resortu zdrowia, zastanawiam się bardzo mocno, kto reprezentuje interesy pielęgniarek bezpośrednio w Ministerstwie Zdrowia,przy pani Minister, jakoś nie mogę się doszukać osoby. Lekarze są silną grupą, pani Minister jest lekarzem i wszyscy dokładnie wiemy jaka grupa jest dla niej bliska, a co z nami? Czy mamy reprezentanta lub reprezentantkę w Rządzie. Czy już na stałe mamy przylepioną etykietkę " nóg doktora i rąk", bezpłatnych służących? Apeluję do wszystkich pielęgniarek i pielęgniarzy!! Róbmy SWOJE i TYLKO SWOJE !!!!
#13 ~wanda 44 Data: 2009-01-01 15:41:56
smiech i placz lekarze obserwuja pacjentow?chyba ich portfele!postoja na wizycie w milczeniu i znudzeniu a potem katering od firm farmaceutycznych i byle do 13 i do domu najnowszym modelem np.terenówki za 120tys.ich stac na dyzurach idzie sie spac po 20 telefony odłozone zeby ich nikt nie budzil a jezeli juz uda sie ich obudzic to jakie nerwy a kazdy pacjent to histeryk albo psychol dokumentacja co dr.robia?nawet karty zlecen lekarskich nie prowadza ostatnio p.dr.mi sie spytala jak sie RR wpisuje w karte goraczkowa i jaki kolor to temp.a jaki tetno?KONOWAŁY!!!
#14 ~lekarz Data: 2009-01-11 11:36:02
to jak lekarzom jest tak dobrze to moze powinnismy sie zamienic obowiazkami,leczeniem i placa przynajmniej na kilka dni i sprobowac operowac ,podejmowac decyzje o leczeniu i zyciu chorego? Poza tym to nie jest ten sam zakres, wielkosc, wiedzy medycznej. Ja jestem chetna, bo pracowalam najpierw jako pielegnarka teraz jestem lekarzem.
#15 ~Malgosia Data: 2009-12-25 14:01:29
do lekarza Twój komentarz to chyba nie jest na temat... Jak jest lekarzom to chyba każdy widzi, ja nie chcę Ci zabierać z twojej pensji tylko zarabiać godnie, wiec po co ten sarkazm z twojej strony.