Data ostatniej aktualizacji: 2008-06-30 18:31 Ten artykuł czytano już: 3500 razy !
Zdaniem zatrudnionych w szpitalu pielęgniarek, ich koleżanki z banku nie były przygotowane do tej pracy.
Anna Górska - POLSKA Gazeta Krakowska
W szpitalu im. Rydygiera znowu wrze. Banki pielęgniarek, które miały rozwiązać problemy kadrowe, upadły po kilku miesiącach. Średni personel w szpitalu bije na alarm. Na ponad 35-osobowych oddziałach, gdzie leżą ciężko chorzy, dyżurują tylko dwie siostry.
- To stanowczo za mało, pacjent nie może liczyć na należytą opiekę - mówią związkowcy i zapowiadają, że w tym tygodniu wyślą skargę na dyrekcję szpitala do sztabu kryzysowego przy Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim.
Agata Misiura, przewodnicząca Związku Pielęgniarek i Pielęgniarzy w nowohuckiej lecznicy, podkreśla, że do dramatycznej sytuacji przyczyniły się zwolnienia położnych, sanitariuszy, dietetyczek i ratowników. Przez ostatnie kilka miesięcy pracę straciły 52 osoby, zredukowano etaty z 621 etatów do 569. - Po tych zwolnieniach na barki moich koleżanek spadły dodatkowe obowiązki. Nie radzą sobie ze wszystkim, brakuje im czasu na to, by zaopiekować się pacjentami jak należy - zaznacza Misiura. Najgorzej jest na oddziale Urazów Wielonarządowych, Ortopediii Neuroortopedii, Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu, Ginekologii i Położnictwie.
- Teraz na oddziale jest 36 pacjentów i tylko dwie pielęgniarki - mówi Anna (nazwisko znane redakcji),pielęgniarka na oddziale neuroortopedii. - W nocy też tylko we dwie pracujemy. Wczoraj od godz. 23 do 1 tylko podawałam leki przeciwbólowe, a przecież poza tym zadaniem mam kilka innych - rozkłada ręce Anna. Krzysztof Kłos, dyrektor "Rydygiera" spróbował znaleźć sposób na braki kadrowe.Banki sióstr - prywatne spółki, z których można wynająć pielęgniarkę na dyżur, miały być mocnym wsparciem dla pracowników szpitala. Dyrektor obliczał, że dzięki temu rozwiązaniu uda mu się zaoszczędzić około 240 tys. rocznie. Banki jednak nie przetrwały nawet czterech miesięcy.
Zdaniem zatrudnionych w szpitalu pielęgniarek, ich koleżanki z banku nie były przygotowane do tej pracy. - Owszem, mają dyplomy i uprawnienia pielęgniarskie - mówi Misiura.- Ale niektóre z nich nigdy nie pracowały na poszczególnych oddziałach, a jednak zostały tam skierowane. Nie może tak być, by siostra,która nigdy nie miała do czynienia z noworodkami, przychodziła na dyżur na oddział neonatologii. A do takich sytuacji często dochodziło.
Zdarzało się,że koleżanki z banku nie radziły sobie ze szczepieniem maluszków, nie znały zasad obsługi kardiomonitora i respiratora, nie potrafiły wykonać poleceń pooperacyjnych - wylicza przewodnicząca. Co na to dyrekcja szpitala? - W zarządzaniu nie występują rozwiązania doskonałe, są tylko rozwiązania mniej lub bardziej efektywne - rozkłada ręce Kłos. Przypuszcza, że pielęgniarki same sobie winne, bo odnosiły się z niechęcią do koleżanek przychodzących na dyżury.
- Poza tym banki padły z powodu bojkotu przez związkowców tej formy uzupełniania braków kadrowych - dodaje szef "Rydygiera". Dyrektor jednak wciąż poszukuje rozwiązania, które odciążyłoby jego pielęgniarki. W lipcu Kłos przygotowuje nowe warianty konkursu na świadczenia pielęgniarskie, a w sierpniu jego rozstrzygnięcie. Szczegółów na razie nie chce zdradzać.
Zobacz także:
Za i przeciw - "Bank pielęgniarek".
Aktualności według działów - Nadciąga katastrofa - brak pielęgniarek
Trwa ładowanie komentarzy ...
Komentarze użytkowników
#1 ~magnolia Data: 2009-03-10 16:36:56
Panie pielęgniarki bądżcie solidarne!Pracuję na OIOM-ie. Sytuacja patowa.Oddział istnieje bo dyrekcja ukrywa braki kadry pielęgniarskiej zatrudniając nasze koleżanki na umowę zlecenie!-6 osób;pozostałe to panie -z wyboru samotne-I TAK TO SIĘ KRĘCI!!!Nic z naszej walki bo można zarobić na um. zlec. -proszę nie przeszkadzajmy sobie!
#2 ~Piel.rodz. Data: 2009-05-04 09:33:42
Od lat nie mogę zrozumieć jak mozemy dyskutować o zawodzie pielęgniarki skoro w naszym kraju pracują,,SIOSTRY".Czytam o siostrach w artykułach,słyszę wypowiedzi w mediach,w polskich filmach zwraca się do pieęgniarek,,siostro".Jak możne redaktor przekazujacy wydarzenia w Polsce mówić nagminnie,,SIOSTRY".Szkoda,że lekarzy nie nazywamy braćmi stalibyśmy się jedna wielką rodziną oczywiście rózniła by nas konta bankowe.Mam wyzsze wykszt33l.stazu,ale przeciez,,siostra"może pracować za półdarmo i jak tu przyznać,,SIOSTRZE"jakieś prawa.
#3 Jolanta NI Data: 2009-06-22 19:50:09
Piel.rodz.-moge Ci tylko powiedziec,ze na Zachodzie Europy "Sister" to nie byle jaka pielegniarka! na taki tytul trzeba sobie zasluzyc! Poza tym wcale mnie nie dziwi,ze bank pielegniarek w Polsce nie ma szans przetrwania. Nie ta mentalnosc,zeby taka instytucja przetrwala. W Europie dzialaja i banki pelegniarek i agencje pelegniarskie.Tutaj tez bywa tak,ze przychodza na dyzur pielegniarki z banku lub agencji bez doswiadczenia na danym oddziale. Nie jest jednak dopuszczalne potepianie ich za to przez stalych pracownikow szpitala. Tu sie wspolpracuje, a nie wspolzawodniczy! Polska pielegniarka moglaby pozrec druga pielegniarke za to,ze tamta dostala kilka groszy wiecej jako pielegniarka agencyjna. Dla mnie to dzicz daleka od Europy! Nie wiem jakie procesy musza nastapic,zeby myslenie wielu (NIE WSZYSTKICH) pielegniarek zmienio sie na zdroworozsadkowe i LUDZKIE
#4 Jolanta NI Data: 2009-06-22 20:00:17
Czy Pani Agata Misiura jest zdania,ze z umiejetnosciami zawodowymi rodzimy sie,czy tez jest to cos do nabycia w trakcie praktyki zawodowej? Nie sadze,ze Pani Misiura tuz po odebraniu dyplomu pielegniarskiego doznala jakiegos naglego olsnienia i stala sie specjalistka w swojej dziedzinie:) Jak mozna dyskwalifikowac pracownika,ktory CHCE pomoc i czegos nowego sie nauczyc?! Jestem oburzona takim traktowaniem ludzi!
#5 ~madral Data: 2009-06-24 20:10:39
Bank jak najbardziej ale po przeszkoleniu na danych oddziałach. Pielęgniarka ma dostać pomoc i wsparcie w drugiej pielęgniarce-z banku, ale znającej prace na danym oddziale. Tubylczyni z oddziału ma pomoc ale na;papierze''a w życiu robi swoje i pilnuje jeszcze tej co nie wdrożona do pracy bo się boi o pacjenta. Każdy ma prawo do nauki i nie umie się wszystkiego od razu ale w takim banku powinny pracować osoby które znają miejsce pracy.Może kursy adaptacyjne opłacone przez właściciela banku?
#6 Jolanta NI Data: 2009-06-24 20:55:47
"Kursy adaptacyjne oplacane przez wlasciciela banku"...Polak to jednak potrafi wymyslic rozwiazanie:)) Kazda pielegniarka na kazdym oddziale ma zakichany obowiazek uczyc "nowa" pielegniarke! Wiadomo,ze praca na teoretycznie tym samym oddziale, wyglada zupelnie inaczej w roznych szpitalach! Inne zwyczaje tam panuja,innym sprzetem sie posluguja,a chodzi jedynie o to by nowego pracownika wdrozyc i dac mu szanse (oraz szpitalowi)!
#7 ~dora Data: 2009-08-14 23:04:45
Nie cierpię jak w telewizji i prasie mówią i piszą o pielęgniarkach SIOSTRY.(siostry powinny pracowac za darmo)Czy nikomu to nie przeszkadza?Dlaczego siedzimy cicho jak potulne myszki?Gdzie są nasze IZBY PIEL DLACZEGO TEGO NIE PROSTUJĄ? Piel. nigdy nie otrzymały tytułu SIOSTRA. NIE POZWULMY NA TO!
#8 ~połozna Data: 2010-01-19 17:56:42
Obecnie w XX wieku FUNDAMENTEM wiedzy położnej jest wiedza z pielęgniarstwa ogólnego(licencjat pielęgniarstwa). Położna dyplomowana ma umiejętności pielęgniarki ogólnej pomimo tego, że nie ma tytułu dyplomowanej pielęgniarki. Do tej pory uważano, że położna ma kwalifikacje pielęgniarki ogólnej i może wykonywać jej pracę, a pielęgniarka ogólna nie ma kwalifikacji położnej i nie wykona jej pracy. Brak pielęgniarek, a POŁOŻNE grzeją ŁAWĘ. Nie mogą znaleźć pracy.
#9 ~Ala Data: 2010-02-12 19:26:08
Pielegniarka powinna miec taka pensje jak pani biurwa w oddzialach NFZ. Pielegniarka po studiach Zarabiac powinna tyle co urzedniczka po studiach,pielegniarka czy polozna po studium-tyle co urzedniczka po szkole sredniej.Nagrody i premie takze jednakowe z pracownikami NFZ.Bo to my "zarabiamy"na utrzymanie NFZ tam pochlaniane sa lwie czesci SKLADEK LUDZI,a widzi sie tylko pensje pielegniarek i te "straszne:dodatki za prace w nocy i swieta.
#10 ~MALGOSIA Data: 2010-10-24 20:45:20
"SIOSTRY".....KSZTALCĄ NAS UCZELNIE MEDYCZNE A NIE ZAKON!!!!! SKĄD TEN CHOLERNIE GŁUPI ZWROT?! DO LEKARZA NIE MÓWIE"OJCZE"! TYTUŁ ZAWODOWY BRZMI:PIELĘGNIARKA.NIE ŻADNA SIOSTRA!!!!!! NIECH TO WRESZCIE POJMĄ W TYM ZACOFANYM KRAJU!
#11 ~zośka Data: 2011-01-13 21:33:31
Zgadzam się z Małgosią co to za zwrot "siostro" ani nie mam rodzeństwa ani nie jestem z zakonu. Gdzie Izby Pielęgniarskie dlaczego nie prostują takich zwrotów. Dlaczego w filmach, reklamach są siostry a nie panie pielęgniarki. Najwyższy czas głośno o tym mówić i walczyć o szacunek.
#12 ~NIE SIOSTR Data: 2011-01-23 22:14:06
NIE !!!!MÓWIĘ NIE JESTEM SIOSTRĄ!!!Niecierpie jak sie do mnie tak zwracaja pacjenci,rodziny i lekarze
#13 ~piel Data: 2011-01-24 14:03:15
A SIOSTRA GARDIASOWA TO JESZCZE ŻYJE ???
#14 ~sister Data: 2011-11-27 16:26:43
Samo słowo siostro nie jest obraźliwe , tylko zależy to to od tego kto i jak to mówi! Drogie koleżanki dlaczego ja mam uczyć osobę z banku czy pracującą na umowę zlecenie ?! Nie jestem ani instruktorem zawodu ani oddziałową ! Wolę jeśli tak pracować sama i tylko za siebie odpowiadać !Dożyję jeszcze mam nadzieję czasów kiedy braków w zawodzie naszym nie da się już zakamuflować ! Emerytki w końcu będą emerytkami a inne popadają ze zmęczenia !Oby tylko z tego powodu nie trafiły pod sąd za błędy w sztuce !