Brak pielęgniarek. Szczecin . . .

Szpitale potrzebują pielęgniarek. Niemal każdy zatrudniłby od razu ich kilkanaście.

 

Pani Agnieszka wyszła niedawno ze szpitala przy ul. Unii Lubelskiej. Jest po ciężkiej operacji.

- Kiedy leżałam w szpitalu i czekałam na zabieg, czułam potworny ból. Trzeba było kogoś wezwać, by podał środki przeciwbólowe. Tylko kogo? Nawet trudno było mieć do pielęgniarek pretensje. Po prostu było ich za mało - mówi pani Agnieszka.

Joanna Woźnicka ze szpitala przy Unii przyznaje, że już dziś można by zatrudnić około 10 pielęgniarek. W szpitalu wojskowym przy ul. Skargi - nawet 13 (w zintegrowanym bloku operacyjnym, na anestezjologii, izbie przyjęć, hematologii, endokrynologii, chirurgii ogólnej i plastycznej oraz urologii). 15 sióstr znalazłoby pracę od zaraz w szpitalu MSWiA. Szczególnie poszukiwane są pielęgniarki na anestezjologię i oddział intensywnej terapii medycznej.

- One też mogą liczyć na najlepsze płace - mówi Dorota Pajzert, naczelna pielęgniarka w szpitalu MSWiA.

- Wynagrodzenie jest u nas co prawda średnie, bo nie możemy się równać z klinikami czy szpitalem wojewódzkim, ale też praca nie jest tutaj tak ciężka. Panuje też miła atmosfera - zachęca do pracy w szpitalu wojskowym Katarzyna Grabowiecka, naczelna pielęgniarek. - Zatrudniamy na umowę o pracę, umowę zlecenie i umowę cywilno-prawną. W zależności od oczekiwań.

Chętnych znaleźć trudno, bo płace nie są imponujące. Za granicą można zarobić kilkakrotnie więcej.

Zdaniem Szczecińskiej Izby Pielęgniarek i Położnych, sytuacja będzie się tylko pogarszać. W Zachodniopomorskiem pracuje obecnie 9255 pielęgniarek i położnych. Najliczniejszą grupę stanowią osoby w wieku 40-50 lat (37 procent).

- W latach 2009-2015 wiek emerytalny osiągnie aż 1606 osób, czyli prawie 19 proc. tych, które dziś pracują - alarmuje Anna Król, wiceprzewodnicząca SIPiP.
Kto je zastąpi, skoro w ciągu ostatnich czterech lat w Zachodniopomorskiem przybyło tylko 35 pielęgniarek i położnych? W naszym województwie zaledwie 13 procent sióstr to 20-30-latki. Studia pielęgniarskie nie cieszą się zaś zainteresowaniem. Osoby, które je kończą, wyjeżdżają zazwyczaj za granicę, gdzie mogą lepiej zarobić.

Braku pielęgniarek nie odczuwa się jeszcze zbytnio w małych miejscowościach. To się może jednak skończyć. W ostatnim czasie wzrasta liczba pielęgniarek, którym opłaca się dojeżdżać do pracy do Szczecina. Ich pensje mogą być tutaj wyższe o 500-1500 zł. Może to być szczególnie kuszące dla pielęgniarek, które pracują w domach opieki społecznej. W takich placówkach zarabiają dziś zazwyczaj 1200-1300 zł brutto.

W tym roku SIPiP wydała około 25 zaświadczeń o kwalifikacjach zawodowych zgodnych z dyrektywami unijnymi. Zgłaszają się po nie osoby, które chcą podjąć podobną pracę za granicą. Po 5-letniej przerwie do zawodu zamierzają teraz wrócić 42 osoby (tyle osób złożyło wnioski). Nie ma jednak pewności, czy będą pracować w Polsce. Izba walczy obecnie o gwarancję minimalnego wynagrodzenia dla pielęgniarek. A także lepszy sprzęt- chodzi głównie o podnośniki dla leżących pacjentów, których dziś brak w szpitalach. Spore nadzieje pokłada się też w planowanym pojawieniu się asystentów- opiekunów, którzy mieliby wykonywać najprostsze prace w szpitalach.

Anna Król, wiceprzewodnicząca SIPiP:
- Nasze pielęgniarki są doskonale przygotowane do pracy. Nie każdy ma jednak świadomość, że jeśli zarobki nie wzrosną, pielęgniarki poszukają innego zajęcia albo wyjadą za granicę. Każda pielęgniarka musi pomyśleć o tym, za co utrzymać dzieci, skąd wziąć pieniądze na studia. Semestr kosztuje 2200 zł. Mamy prawo i obowiązek ciągle się dokształcać, ale również pragniemy, aby nasze pensje były stosowne do naszych kwalifikacji, wieloletniego doświadczenia, i wysokiego poziomu wykształcenia.

Anna Miszczyk Głos Szczeciński 24pl

Zobacz także:

Nadciąga katastrofa - brak pięlegniarek

 

 

 

Komentarze użytkowników

2008.07.16 11:16:46 ~znafca

W szczecinie nie ma pielegniarek bo pracuja w niemczech miasto przygraniczne proste

2008.07.16 19:04:06 ~ola

A może czas zamykac oddziały, i przenosic personel tam gdzie potrzebny, a nie stanowic zagrożenias dla pacjenta, czy pielegniarki

2009.02.22 17:05:45 ~szersze

Problem już się rozwiązał, w likwidacji są trzy szczecińskie szpitale.Następnym pomysłem jest już tylko zatrudnianie na kontraktach, przepraszam na pseudokontraktach, czyli połowa zespołu 300h do upadłego, reszta do zwolnienia. A propos czy RPO nie widzi problemu kontraktacji które tak de facto są ukrytymi umowami o pracę?

2009.05.04 20:15:18 skrzypo

Oczywiście, zamkną szpitale, bo jest ich za dużo i pielęgniarek niedługo będzie za dużo. Może wtedy będzie więcej pieniędzy dla tych co pozostaną w placówkach dalej funkcjonujących. Jest jeszcze opcja pielęgniarkę zastąpi opiekunka, która nie musi mieć wykształcenia i mniej będzie zarabiać.

2009.12.11 09:51:01 ~magda

Czasem zamiast pieniędzy wystarczył by szacunek pielęgniarkom za ich ciężką pracę. to bardzo zachęca do pracy i mobilizuje

2010.02.12 19:22:05 ~Ala

Pielegniarka powinna miec taka pensje jak pani biurwa w oddzialach NFZ. Pielegniarka po studiach Zarabiac powinna tyle co urzedniczka po studiach,pielegniarka czy polozna po studium-tyle co urzedniczka po szkole sredniej.Nagrody i premie takze jednakowe z pracownikami NFZ.Bo to my "zarabiamy"na utrzymanie NFZ tam pochlaniane sa lwie czesci SKLADEK LUDZI,a widzi sie tylko pensje pielegniarek i te "straszne:dodatki za prace w nocy i swieta.

2010.08.19 17:53:42 ~MALGOSIA

JEST 2010 ROK,SIERPIEN I NIE MA NIGDZIE PRACY DLA PIELEGNIAREK W SZCZECINSKICH SZPITALACH-WCZORAJ OBDZWONILAM WSZEDZIE.ZNALAZL SIE ETAT W WOJSKOWYM NA BLOKU OPERACYJNYM.JESTEM PIELEGNIARKA I JAK CZYTAM TAKIE"CZARNE SCENARIUSZE"PODOBNE DO TEGO ARTYKULU I DZWONIE POZNIEJ PO SZPITALACH TO CHCE SIE SMIAC.TAK MIAUCZA I STEKAJA,ZE NIE MA PIELEGNIAREK.ALE PRACY DLA NICH TEZ NIE MA.

2011.06.04 03:15:10 ~niesiostra

A może tak, przy okazji, profesjonalni dziennikarze przestaną nas nazywać siostrami? jestem profesjonalną pielęgniarką po studiach i dwóch specjalizacjach a nie siostrą! jedynie pacjenci mogą mnie jeszcze tak nazywać, profesjonalistom nie przystoi!

2012.11.22 02:49:36 ~piel.

" Izba walczy o sprzet,podnosniki dla pacjentow".bo pekne;Artykul z 2008 jest 2012(prawie 2013)-a podnosnikow jak nie bylo tak nie bedzie. Studia sa i dobrze-mozna za rok wyjechac:) Praca w Polsce przypomina cyrk.W oddziale mam 44-48 pacjentow i 12 zabiegow operac.Na dyzurze 3 pielegniarki(w okresie urlopowym-2).Parodia reklamy.Nie mam czasu nawet dobrze odebrac z bloku-a juz dzwonia po nastepnego.A sa jeszcze zabiegi,zlecenia,nagle interwencje,przyjecia(10),przygotowanie do zab.na dzien kolejny i gab.zabiegowo-opatrunkowy.Ja sie wcale nie dziwie,ze nikt nie zglasza sie na studia pielegniarskie.Aby tyrac fizycznie nie potrzeba szkol.

2016.06.05 12:42:13 ~Pielęgniar

Panie skrzypo ! Proszę nie obrażać opiekunek ! Te Panie też nie biorą się z ulicy, te panie muszą mieć odpowiednie wykształcenie !

Dodaj komentarz