Data ostatniej aktualizacji: 2008-07-28 20:02
MZ wyraża pogląd, że powinny zostać ustanowione prawa nabyte dla absolwentów liceów medycznych i zmienić zasadę przyznawania praw nabytych absolwentom szkół pomaturalnych.
| MINISTERSTWO ZDROWIA DEPARTAMENT PIELĘGNIAREK I POŁOŻNYCH |
Warszawa 23 lipca 2008 r. |
W ramach kontynuacji negocjacji między Ministrem Zdrowia a Komisją Europejską w sprawie Dyrektywy 2005/36/WE, Departament Pielęgniarek i Położnych przygotował wyjaśnienia porządkujące informacje, przekazane w ubiegłych latach Komisji Europejskiej, dotyczące między innymi: instrukcji Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej nr 10/76 z dnia 16 lipca 1976 r., programów liceów medycznych, prawa wykonywania zawodu pielęgniarki i położnej, statusu i roli Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Średnich Kadr Medycznych oraz rocznego stażu podyplomowego pielęgniarek i położnych.
Materiał ten, stanowiący odpowiedź na pytania i wątpliwości Dyrekcji Generalnej ds. Rynku Wewnętrznego i Usług KE (DG Markt), został przesłany do Dyrektora Generalnego Pana Jörgena Holmquista pismem Ministra Zdrowia w dniu 30.06.br. W piśmie tym Minister Zdrowia zwrócił uwagę na fakt, że zgromadzony materiał, zdaniem strony polskiej, pozwala ustanowić prawa nabyte dla absolwentów liceów medycznych i zmienić zasadę przyznawania praw nabytych absolwentom szkół pomaturalnych. Oczekujemy stanowiska Dyrektora Generalnego DG Markt w powyższej kwestii.
O wynikach prowadzonych rozmów będziemy informowali na bieżąco.
(-) Beata Cholewka
Dyrektor
Departamentu Pielęgniarek i Położnych
Zobacz także:
Aktualności według działów - Uznawanie kwalifikacji polskich pielęgniarek i położnych w krajach UE i Polsce

Trwa ładowanie komentarzy ...
Komentarze użytkowników
~anonimowa Data: 2008-07-30 22:44:24
O ile dobrze sobie przypominam, to absolwentki LM mają 11razy więcej godzin kształcenia niż nasze koleżanki kończące studia piel.Wiem to, od Pani dyr. B. Cholewki, która mówiła o tym na Zjeździe Krajowym.
~Marzanna Data: 2008-10-22 11:05:31
...to prawda, mamy duzo wiecej godzin szkolenia i praktyk.. Ja teraz pracuej w szpitalu hiszpanskim, pielegniarki tutejsze maja szkolenia 3 letnie uniwersyteckie i program nauczania ograniczony...
alems Data: 2008-10-24 18:31:14
Marzanna! Zdaje się nawet, ze wiem w którym ;) Ja pracuję w Hiszpanii jako pomoc pielęgniarska. Tutaj pielęgniarki od 1977 roku kształciły się na trzyletnich studiach licencjackich. Jaki obowiazuje program nie wiem, ale hiszpańska pielęgniarka od polskiej rózni się głównie wysokim mniemaniem o sobie. W tym roku ruszył pierwszy rocznik czteroletnich magisterskich. Jak ja dojdę w końcu do uznania mojego licencjatu to mi powiedzą, że teraz w Hiszpanii to same magistry, a ja z Polski to wiadomo: gamoń i wypalony zawodowo wrak człowieka. Do niedawna jedynymi specjalizacjami w pielęgniarstwie były położnictwo i psychiatria. Teraz dopiero trochę ruszają ze specjalizacjami. Kiedy tutejszym pielęgniarkom pokazałam Magazyn Pielęgniarki i Położnej to były w szoku, że takie pismo wychodzi co miesiąc i mamy o czym pisać. Nadmieniłam oczywiście, że to jedno spośród kilku takich czasopism. Tutaj mają tylko biuletyny wydawane przez nieobowiązkowe izby i to bardzo skromne. Jak nie jesteś w izbie to nie dostaniesz. Magister pielęgniarstwa to tutaj rzadkość. Do niedawna była tylko jedna uczelnia w Alicante, która kształciła na uzupełniających magisterskich. Ale dla Unii to my jesteśmy niedouczone, polski magister jest degradowany do licencjata, a pielęgniarka po studium dwuletnim jest pomocą pielęgniarską bez względu na to czy przepracowała czy nie te 5 lat w ostatnich 7 latach. Ja uważam, że nikomu tak naprawdę nie zależy na uznawaniu naszych kwalifikacji w UE. O tym, że w Polsce odmawia się prawa wykonywania zawodu absolwentom polskich uczelni już nie wspomnę! No jak Unia mam nam uznawać kwalifikacje jeśli sami ich sobie nie uznajemy!
Jolanta NI Data: 2008-11-03 19:50:45
Ja jestem po SM w Polsce,ktore konczylam 14 lat temu. Od prawie dwoch lat pracuje w UK jako instrumentariuszka i moge powiedziec,ze z moich obserwacji wynika,iz polskie pielegniarki sa duzo lepiej przygotowane teoretycznie i praktycznie do zawodu. Jedyny problem to nieznajomosc jezyka. To jest jedyny problem,ktory czesto zmusza pielegniarki do tego,by zaczynaly jako care assistant. Wiecej wiary w siebie i do pracy w szpitalach UE!!! Powodzenia!!
~Jolanta NI Data: 2008-11-03 20:00:02
Jestem uwazana w UK za bardzo dobra pielegniarke.Nie mialam najmniejszych problemow z rejestracja w NMC,ktora trwala jedynie 3 miesiace od momentu wyslania kompletu dokumentow. Wiecej wiary w siebie kobiety!