Data ostatniej aktualizacji: 2008-08-14 19:35 Ten artykuł czytano już: 4500 razy !
Pielęgniarki i położne, które szybko zdecydowały się na wymagane od nich podniesienie swoich kwalifikacji i ukończenie tzw. studiów pomostowych, są rozgoryczone. Po skończeniu nauki ich pensje niemal nie drgnęły, a studia kosztowały je od 5 do 8 tys. złotych. Tymczasem koleżankom, które nie paliły się do nauki, podnoszenie kwalifikacji zafunduje państwo. Świeżo upieczone absolwentki pomostówek na rekompensatę poniesionych wydatków nie mają co liczyć.
Jest mi tak bardzo przykro, że aż trudno o tym mówić. Ukończyłam studia pomostowe na piątkę. Ich opłacenie kosztowało całą moją rodzinę ogrom wyrzeczeń. Dla pielęgniarki, która zarabia marnie, wysupłanie
8 tysięcy złotych to ogromny wydatek. Bez wakacji, bez przyjemności, dzieci niedopilnowane, tylko siedzenie po nocach i uczenie się. I co w zamian? Nic, poza odczuciem, że się okazałam frajerką – mówiła nam rozgoryczona pielęgniarka ze szpitala klinicznego nr 1 przy ul. Staszica w Lublinie.
Nasza rozmówczyni wraz z koleżankami zaraz po tym, jak się okazało, że po wejściu Polski do Unii Europejskiej kwalifikacje polskich pielęgniarek, które są absolwentkami liceów medycznych i szkół policealnych, nie są przez unijne przepisy honorowane, zdecydowała się na uzupełnienie wykształcenia.
– Wiadomo, że w przyszłości wszystkie pielęgniarki chcące pracować w zawodzie będą musiały mieć wykształcenie odpowiadające normom unijnym. Inaczej, mimo ogromnego doświadczenia i umiejętności, mogą być co najwyżej asystentkami pielęgniarek. Izby pielęgniarskie, wydziały pielęgniarstwa zachęcały więc nas do studiów pomostowych. Niestety, nikt nie zadbał o zdobycie pieniędzy unijnych na studia, mimo iż problem dotyczy większości pracujących w polskich szpitalach pielęgniarek. Tę cenę za wejście Polski do Unii zapłacić musiałyśmy same – żalą się kobiety. – Dopiero teraz ministerstwo zdrowia uruchamia dofinansowanie do studiów. A nam kto powetuje straty?
Uniwersytet Medyczny w Lublinie, który prowadzi kształcenie uzupełniające, czyli tzw. studia pomostowe, informuje, że około 100 pielęgniarek i położnych skończyło naukę po części sfinansowaną ze środków unijnych. Reszta za studia musiała sama zapłacić.
– Ale w październiku znów część pielęgniarek będzie mogła uzupełnić wykształcenie, korzystając z unijnych środków – informuje dr n. med. Włodzimierz Matysiak, rzecznik prasowy uczelni. – Ile? Na razie nie wiadomo, ponieważ ministerstwo zdrowia dysponuje środkami na studia pomostowe dla 2700 pielęgniarek w całej Polsce. Ile miejsc przypadnie Lublinowi, tego jeszcze nie wiadomo.
Tymczasem pielęgniarki, które same musiały opłacić studia, mogą liczyć na zwrot 20 proc. poniesionych wydatków z izb pielęgniarskich. Pracodawcy, czyli szpitale i przychodnie, w kosztach podnoszenia kwalifikacji uczestniczyć nie będą. – Uwzględniamy ukończone kursy i podnoszenie kwalifikacji przez pielęgniarki przy
dokonywaniu regulacji płacowych w szpitalu – zaznaczył Adam Borowicz, dyrektor szpitala klinicznego nr 1 w Lublinie.
Źródło informacji: Kurier Lubelski - BK
Zobacz także:
Dofinansowane studia pomostowe pielęgniarek i położnych
Trwa ładowanie komentarzy ...
Komentarze użytkowników
#1 ~sarix Data: 2008-08-14 20:27:47
Kształcić się można zawsze - tylko w tym zawodzie było mało osób z wykształceniem wyższym (myślące poszły na KUL w Lublinie innym wiedza nie była potrzebna, a teraz wielkie ale co ja nie skończyłam i za ile .../
#2 ~sarix Data: 2008-08-14 20:33:01
Teraz są takie trendy ludzie dojrzeli do wyścigu szczurów. Przełożenia na awans mie musi być bo teraz wszyscy są z wyższym a basan ktoś musi nosić, w innych zawodach po mgr nawet sprzątają.
#3 ~sarix Data: 2008-08-14 20:34:58
Na podwyżki poczekamy oj poczekamy jeszcze sie kilka rządów zmieni. Teraz sie cieszmy z tego że coś drgnęło w finansach a jak gruchnie prywatyzacja to już nie będzie tak słodko.
#4 ~sarix Data: 2008-08-14 20:38:02
Recepta: nie zbieraj okruchów po lekarzach, nie pracuj podwójnie na garba, ucz sie ucz to potęgi klucz-!!! zjednocz się i tak nas jest mało. równo wszystkim nie obowiązuje jak i wcześniej
#5 ~ela Data: 2008-08-14 21:20:50
kochane koleżanki do basenów marsz!!! nic nam nie pomoże, nawet nie marzcie ,że studia coś zmienią
#6 ~jola Data: 2008-08-15 13:39:51
Jak wszyscy będą mieli takie podejście jak "ela" to pewnie że nic się nie zmieni dopóki pokolenie tak myślących osób nie odejdzie na emeryturę.
#7 ~aśka Data: 2008-08-15 16:05:29
jak zaczynałam pomostówkę też miały być dofinansowania i NIC z tego nie wyszło, jak umiesz liczyć licz na siebie
#8 ~gosia Data: 2008-08-15 17:02:15
Nie ma co żałowac ja tez płaciłam za 5 lat studiów i co? nie narzekam,teraz ide na pomostówke i dobrze niech dają dopłatę na edukację jak chcą mieć mądre pielegniakji w Polsce.
#9 ~wiedźma Data: 2008-08-17 11:00:58
Te które "nie paliły się do nauki" kończyły studia na innych kierunkach czasem płacąc więcej za ścieżkę pielęgniarską, co terz nie jest uznane jako wykształcenie pielęgniarskie.
#10 ~aga Data: 2008-08-18 00:16:03
to trzeba było solidarnie nie iść na pomostówki,mówiło się o tym,wszyscy mieliby w końcu za darmo,jak zwykle brak zgrania,a teraz jeszcze po 1,5 roku nauki jedna nad drugą chce się nie wiem jak wynosić;
#11 ~Piel. Wroc Data: 2008-08-18 09:36:26
Pytanie do mgr.pielęgniarstwa:jaka firma medyczna płaci tak przyzwoicie pielęgniarkom?Warto ją ujawnić bo takich firm jest jak na lekarstwo,a le "kropla drąży skałę..."
#12 ~Iza Data: 2008-08-19 20:47:37
A które izby zwracają 20% kosztów poniesionych za studia pomostowe.
#13 ~tośka Data: 2008-09-04 23:40:51
Uczcie się pielęgniarki za unijne pieniądze, kaczyński nie dał dobrze że unia dała.powodzenia
#14 ~mgr Data: 2008-09-10 19:26:10
Moja Izba ani zlotowki nie dala na studia , po 5 latach uczenia otrzymalam 100 zlotych podwyzki , a studia wyniosly 20 tys
#15 ~ pielęgni Data: 2009-01-06 01:17:16
Drogie koleżanki! Może będzie to nie ciekawie przez większość z Was przyjęta,ale powiem tylko tyle-jako pielęgniarka z 28-letnim stażem w zawodzie "musiałam" podjąć naukę na ścieżce B-czyli tak,czy tak najdłuższej .i co najsmutniejsze NIESTETY nikt tego nie dofinansowuje,bo się nie opłaca .A tak naprawdę na 40-uczestników na tej ścieżce jest nas 7.I tak naprawdę jest to wielkie wyrzeczenie z naszej strony ,bo niestety jak się za wcześnie urodziło,albo za późno -zależy jak na to spojrzymy i jakie mamy priorytety w życiu ,do czego chcemy dojść ,czy się rozwijać ,czy też tylko siedzieć na ..... i narzekać ? A jeżeli chcemy być i coś znaczyć to MUSIMY się rozwijać!!!A nie dawać sobą manipulować ...tamte czasy się JUŻ skończyły !!!Tak więc w tym nowym Roku wszystkim nam życzę JASNEGO myślenia
#16 ~ewa Data: 2009-08-02 13:40:00
Ja jestem bardzo ciekawa i nie mogę się doczekać kiedy w końcu normy unijne wejdą w życie
#17 ~madrala Data: 2010-06-15 17:47:48
To jest wlasnie Polska pielegniarka i polozna : zawisc i zazdrosc. To tak jakby filozofowac czy miec dzieci jest lepiej czy ich nie miec , podobnie jest z tym: "ja szybciutko podnosilam kwalifikacje i placilam a one sie nie garnely i mają za darmo".Takie wypowiedzi irytują i wskazuja na stopien zgrania naszego srodowiska. A zgoda buduje:P, niezgoda niszczy wszystko.