Data ostatniej aktualizacji: 2008-11-15 15:52 Ten artykuł czytano już: 5000 razy !
Interpelacja nr 5179
do ministra zdrowia
w sprawie dramatycznej sytuacji szpitali wynikającej z braku pielęgniarek chętnych do pracy
Szanowna Pani Minister! Szpitalom w całej Polsce drastycznie brakuje pielęgniarek. Z danych przedstawianych w mediach wynika, że już w tej chwili zapotrzebowanie na wykonywanie tego zawodu wynosi 50 tys. sióstr. W przyszłym roku aż 10 tys. pielęgniarek najprawdopodobniej przejdzie na emeryturę, co z pewnością doprowadzi do pogorszenia już i tak katastrofalnej sytuacji w służbie zdrowia.
Dodatkowo niepokojące są informacje o braku chętnych do wykonywania tego zawodu. W wielu szkołach pielęgniarskich w Polsce nie pomógł nawet dodatkowy nabór, ponieważ chętnych do wykonywania zawodu pielęgniarki po prostu nie ma.
Szokujące są dla mnie informacje, że w niektórych szpitalach już dzisiaj brakuje nawet połowy pielęgniarek, co bez wątpienia ma wpływ na jakość leczenia, ale przede wszystkim zagraża życiu i zdrowiu pacjentów.
Dzisiejszy zawód pielęgniarki przypomina pracę często na granicy ryzyka, pod ogromną presją psychiczną i w dodatku za bardzo małe wynagrodzenie.
Sytuacja ta wymaga podjęcia przez Ministerstwo Zdrowia takich działań, które, z jednej strony, poprawią sytuację obecnie pracujących tam pielęgniarek, a z drugiej strony, zachęcą młode osoby do podejmowania nauki w szkołach pielęgniarskich.
W związku z nakreślonym wyżej problemem zwracamy się do Pani Minister z prośbą o odpowiedź na poniższe pytania:
1. Jakie kroki zamierza podjąć Ministerstwo Zdrowia w celu zapewnienia odpowiedniej opieki pielęgniarskiej pacjentom w placówkach służby zdrowia?
2. Czy Ministerstwo Zdrowia planuje w najbliższym czasie uruchomić dodatkowe środki na wynagrodzenia dla pracujących pielęgniarek, które mogłyby być motywacją do pracy w tym zawodzie?
3. W jaki sposób Ministerstwo Zdrowia chce zachęcić młodych ludzi do wstępowania do szkół pielęgniarskich, a potem podjęcia pracy w tym zawodzie?
Z wyrazami szacunku
Posłowie Adam Rogacki
i Dawid Jackiewicz
Warszawa, dnia 16 września 2008 r.
Odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia - z upoważnienia ministra - na interpelację nr 5179 w sprawie dramatycznej sytuacji szpitali wynikającej z braku pielęgniarek chętnych do pracy Szanowny Panie Marszałku! W odpowiedzi na interpelację panów Adama Rogackiego i Dawida Jackiewicza, posłów na Sejm RP, przekazaną przy piśmie, znak: SPS-023-5179/08, z dnia 26 września 2008 r., uprzejmie proszę o przyjęcie następujących wyjaśnień. Odnosząc się do kwestii dotyczącej drastycznego braku pielęgniarek w szpitalach w całej Polsce, przedstawianej - jak wynika z interpelacji - w mediach, oraz informacji, iż w niektórych szpitalach już dzisiaj brakuje nawet połowy pielęgniarek, uprzejmie wyjaśniam, iż kwestię dotyczącą liczby zatrudnionego ww. personelu medycznego regulują przepisy rozporządzenia ministra zdrowia z dnia 21 grudnia 1999 r. w sprawie sposobu ustalania minimalnych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych w zakładach opieki zdrowotnej (Dz. Nr 111, poz. 1314). Narodowy Fundusz Zdrowia zawiera umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej z zakładami opieki zdrowotnej, które spełniają normy określone w ww. akcie prawnym. Świadczeniodawcy udzielający świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych przez Narodowy Fundusz Zdrowia zobowiązani są do przestrzegania warunków ich realizacji, które zostały określone w zarządzeniach prezesa NFZ w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w poszczególnych rodzajach świadczeń. Oznacza to, iż świadczeniodawcy realizujący świadczenia opieki zdrowotnej powinni zatrudniać personel pielęgniarski w liczbie według normy zatrudnienia ustalonej przez kierownika zakładu na podstawie ww. rozporządzenia ministra zdrowia, a wszelkie zmiany w zasobach kadrowych wykazanych w załączniku do umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej zawartej z NFZ wymagają zgłoszenia dyrektorowi oddziału wojewódzkiego funduszu najpóźniej w dniu poprzedzającym ich powstanie albo - w przypadkach losowych - niezwłocznie po zaistnieniu zdarzenia, zgodnie z § 6 ust. 2 rozporządzenia ministra zdrowia z dnia 6 maja 2008 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej (Dz. U. Nr 81, poz. 484). Ponadto, zgodnie z § 6 ust. 3 ww. rozporządzenia, zmiany, o których mowa powyżej, nie mogą naruszać wymagań dotyczących kwalifikacji osób wykonujących zawód medyczny, określonych w odrębnych przepisach oraz w warunkach wymaganych od świadczeniodawców określonych przez prezesa NFZ. Pomimo ww. działań podejmowanych przez Ministerstwo Zdrowia liczba pielęgniarek i położnych czynnych zawodowo w okresie od 2006 do 2007 r. uległa zmniejszeniu. Niewątpliwie zmniejszenie to spowodowane jest odchodzeniem pielęgniarek na emeryturę, poziomem wynagrodzenia, niekorzystnymi warunkami pracy czy restrukturyzacją zakładów opieki zdrowotnej. Natomiast odnosząc się do pytania dotyczącego działań Ministerstwa Zdrowia podejmowanych w zakresie kształcenia w zawodzie pielęgniarki, pragnę uprzejmie wyjaśnić, iż od połowy lat 90. w związku z planowanym przystąpieniem Polski do UE rozpoczęła się transformacja kształcenia w zawodach pielęgniarki i położnej w celu dostosowania polskich regulacji prawnych do dyrektyw Rady Wspólnot Europejskich. Zmiany dotyczące kształcenia zawodowego pielęgniarek i położnych były ukierunkowane na podniesienie poziomu edukacji zawodowej pielęgniarek i położnych oraz pełne dostosowanie kształcenia w tych zawodach do europejskich standardów. Istotą tych przemian było odejście od kształcenia w liceach medycznych i w 2,5- i 3-letnich medycznych zawodowych szkołach pomaturalnych na rzecz kształcenia w szkołach wyższych. Celem transformacji polskiego systemu kształcenia było upowszechnienie wyższego wykształcenia zawodowego pielęgniarek i położnych, umożliwienie rozwoju naukowego, podniesienie rangi i pozycji społecznej tych zawodów, a także spowodowanie możliwości automatycznego uznania kwalifikacji zawodowych absolwentów w państwach członkowskich Unii Europejskiej. Obecnie w Polsce kształcenie w zawodach pielęgniarki i położnej odbywa się na poziomie wyższych studiów zawodowych (licencjackich) i jest w pełni zgodne z wymaganiami dotyczącymi kształcenia pielęgniarek i położnych wynikającymi z dyrektywy 2005/36/WE Parlamentu i Rady Europy z dnia 7 września 2005 r. w sprawie uznawania kwalifikacji zawodowych. Ministerstwo Zdrowia dostrzega problem dotyczący możliwości braku personelu pielęgniarskiego w dłuższej perspektywie czasu przy stale rosnącym zapotrzebowaniu społecznym na świadczenia pielęgnacyjne oraz opiekuńcze. W związku z powyższym ustalane przez ministra zdrowia corocznie limity przyjęć na kierunki pielęgniarstwo i położnictwo z roku na rok są zwiększane. I tak liczba miejsc przyjęć na te kierunki od roku akademickiego 2003/2004 do roku 2008/2009 wzrosła z 3623 do 18 170 miejsc, z zaznaczeniem, iż od roku 2004/2005 w limitach znajdują się również studia pomostowe. Stale rośnie również liczba uczelni prowadzących kierunki pielęgniarstwo i położnictwo, którym minister zdrowia udziela akredytacji potwierdzającej spełnianie obowiązujących standardów kształcenia. I tak dla porównania w roku akademickim 2007/2008 kształcenie na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo prowadzone było w 53 szkołach wyższych, a od roku 2008/2009 kształcenie w tych zawodach prowadzi już 61 uczelni, co świadczy o rosnącym zainteresowaniu tymi kierunkami studiów zarówno ze strony uczelni, jak i przyszłych studentów. Powyższe działania Ministerstwa Zdrowia spowodowały, iż liczba absolwentów kierunków pielęgniarstwo i położnictwo stale wzrasta. Dla porównania w roku 2005 liczba absolwentów pielęgniarstwa wynosiła ok. 2071, a w 2007 r. - ok. 8240. W przypadku położnych wzrost liczby absolwentów tego kierunku przedstawia się następująco: w roku 2005 - ok. 283 absolwentów, a w 2007 r. - ok. 1175. Należy jednak podkreślić, iż w podanej liczbie absolwentów znajdują się osoby, które już wykonują zawód pielęgniarki lub położnej i tylko uzupełniały wykształcenie na tzw. studiach pomostowych (prowadzonych od roku akademickiego 2004/2005) do poziomu licencjata lub kontynuowały naukę na studiach uzupełniających magisterskich prowadzonych w formie niestacjonarnej. Przykładowo w roku akademickim 2006/2007 w ogólnej liczbie absolwentów kierunków pielęgniarstwo i położnictwo - 9415 - liczba osób, które ukończyły tzw. studia pomostowe, wynosiła 4432, natomiast studia magisterskie niestacjonarne ukończyło 1196 osób. Można więc powiedzieć, iż w omawianym okresie w systemie opieki zdrowotnej mogło podjąć pracę w zawodach pielęgniarki lub położnej 3787 osób. Z porównania tej liczby z liczbą pielęgniarek i położnych, które w roku 2007 nabyły prawo przejścia na emeryturę - 2657 osób - wynika, iż jeszcze nie miało miejsca zjawisko tzw. luki pokoleniowej. Jednocześnie odnosząc się do liczby 10 000 pielęgniarek, podanej w interpelacji, które w przyszłym roku najprawdopodobniej przejdą na emeryturę, uprzejmie informuję, iż z dokumentu pn. ˝Analiza struktury wieku zarejestrowanych pielęgniarek i położnych nabywających prawo do emerytury˝, przygotowanego przez Naczelną Radę Pielęgniarek i Położnych, wynika, iż w roku 2009 na emeryturę będzie mogło przejść 3496 pielęgniarek i 404 położne. Przedstawiając powyższe, pragnę również poinformować, iż mając na uwadze zmniejszającą się liczbę czynnych zawodowo pielęgniarek oraz zapewnienie pacjentom świadczeń opiekuńczo-higienicznych, minister zdrowia spowodował, że w szkołach medycznych rozpoczęło się od roku 2007 kształcenie w zawodzie opiekuna medycznego. Nowy zawód medyczny został wpisany do rozporządzenia ministra edukacji narodowej z dnia 26 czerwca 2007 r. w sprawie klasyfikacji zawodów szkolnictwa zawodowego (Dz. U. Nr 124, poz. 860). Zadaniem opiekuna medycznego będzie pomoc osobie chorej i niesamodzielnej w zaspokajaniu podstawowych potrzeb biologicznych, pomoc w utrzymaniu aktywności społecznej oraz pomoc w rozwiązywaniu problemów higieniczno-opiekuńczych pacjenta. Wprowadzenie do systemu opieki zdrowotnej osoby profesjonalnie przygotowanej do wykonywania czynności higieniczno-opiekuńczych pozwoli na efektywniejsze wykorzystanie czasu pracy pielęgniarki. Ponadto Ministerstwo Zdrowia systematycznie monitoruje poziom wynagrodzeń personelu medycznego zatrudnionego w szpitalach. W okresie od listopada 2007 r. do czerwca 2008 r. przeciętne wynagrodzenie z tytułu umowy o pracę w tej grupie personelu medycznego wzrosło o 10,7% (ze średniego poziomu 2759 zł do średniego poziomu 3054 zł). Wysokość omawianych wynagrodzeń rosła nie tylko w ujęciu ośmiomiesięcznym, tj. w okresie listopad 2007-czerwiec 2008, ale również w ujęciu kwiecień do czerwca 2008 r. Dla porównania można wskazać, że zgodnie z ustawą budżetową wskaźnik przyrostu wynagrodzeń w sferze budżetowej na cały 2008 r. określony został na 2,3%, zaś maksymalny roczny wskaźnik przyrostu przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia u przedsiębiorców na 12 miesięcy br. ustalony w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 8 listopada 2007 r. w sprawie wskaźników przyrostu przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w 2008 r. wynosi 6,0%. Z poważaniem Podsekretarz stanu Marek Haber Warszawa, dnia 21 października 2008 r. Podkreślenie na czerwono od redakcji Gazety i Portalu
Zobacz także:
Aktualności według działów - Nadciąga katastrofa - brak pielęgniarek
Trwa ładowanie komentarzy ...
Komentarze użytkowników
#1 ~gosia Data: 2008-11-17 14:46:24
juz pisałam o tym ale sie powtórzę, wiele pielegniarek jest w sytuacji gdzie przekroczyły magiczne 5 lat przerwy, myslicie,że łatwo im jest wrócic jak w perspektywie czeka ich praca za darmo przez 6 miesiecy, wystarczyłoby 2 tygodnie!!
#2 ~Jolanta NI Data: 2008-11-17 20:40:39
Wlasnie z tego powodu moja mama juz nie wrocila do zawodu,a jako pielegniarka byla naprawde dobra! Jednak pracowac za darmo...? To tylko w Polsce w pielegniarstwie mozliwe!
#3 ~siostra Data: 2008-12-02 22:25:56
w jakiej to klinice są tak wysokie zarobki? Nie okłamujcie ludzi nasze pensje 1200 na rękę.
#4 ~jz Data: 2008-12-03 14:07:31
dlaczego ciagle sa przeklamania dotyczace zarobkow .Ja pracuje 25 lat moje zasadnicze pobory to 17ooo i mam ukonczona specjalizacje.
#5 ~jz Data: 2008-12-03 14:14:56
moje pobory zasadnicze to oczywiscie 1700 zl .Przepraszam za pomylke.
#6 ~średni Data: 2008-12-07 22:40:47
Jaki tu można dodać komentarz.Chyba pytanie gdzie tyle płacą? Ja po 30 latach-instr-1710 brutto pensji!
#7 Położna Data: 2008-12-09 14:40:53
Moja pensja podst.brutto 1713zł plus dodatki za noce swięta i wysługe to w sumie jakies 1700 na rękę.Zastanawiam się skąd Pani Minister ma takie dane? Wypadałoby przesłać jej ksero kwitków,to powinna byc lawinowa akcja całego środowiska. Tylko w ten sposob,prawda o naszych zarobkach ujrzy swiatło dzienne.Myślę,a wręcz jestem pewna,że dyrektorzy którzy przesłali takie dane do MZ mocno przesadzili.
#8 ~bea Data: 2008-12-11 09:48:25
skąd te kwoty?!!!pielegniarka po 30 latach pracy 1580zl zasadniczego a z nocami i dodatkami na reke tyle samo do wyplaty.Pracuje w szpitalu powiatowym-650 osob personelu.
#9 ~Bebe Data: 2008-12-15 17:50:19
mieszkam w Krakowie i zarabiam niepełne 1200zł.Może więc MZ zainteresują się Uzdrowiskiem w Krakowie,bo nasi prezesi niespecjalnie zwracaja na nas uwagę.
#10 ~eluska Data: 2009-02-02 18:50:08
dyrekcje klamia wliczaja co sie da do wynagrodzen i maja w nosie nasze rozgoryczenie marze o takiej sytuacji w ktorej nie bedzie naprawde mial kto pracowac szp nowowiejski jest najgorzej zarabiajacym szpitale w warszawie to wie juz kazdy i nie ma kto zainetresowac sie ta sprawa MZ milczy a dyrekcja swoje
#11 ~BASIA Data: 2009-02-16 15:18:35
Myślę że ogólnopolska akcja przesłania kwitów z wysokością zarobków do ministerstwa zdrowia uświadomiła by przekłamania w tej sprawie,a gdyby jeszcze dołączy się do tej akcji media i odpowiednio nagłośniły ten problem ....
#12 ~daw Data: 2009-05-01 10:11:12
Skoro w szkołach medycznych rozpoczęło się od roku 2007 kształcenie w zawodzie opiekuna medycznego bardzo interesuje mnie ile to "chętnych"zgłosiło się do edukacji.My pielęgniarki pracujemy za marne uposażenie, czyżby personel dla nas pomocniczy/opiekuńczy Ministerstwo skusi wyższymi niż nas zarobkami? Młodzież nie jest chętna do katorżniczej pracy, jeżeli nawet zdobędą zawód opiekuna to wykorzystają go nie w naszym kraju.
#13 ~~`deni Data: 2009-06-07 11:05:46
Szanowna Pani Minister sypie pomysłami na uzdrowienie sytuacji "braku pięlęgniarek jak z rękawa" były już pielęgniarki z Ukrainy,Białorusi,Bułgarki a teraz będą polscy opiekunowie-puste słowa ,gorzej z realizacją i pomysłami jakie to niby " Pani Ewka ma i jej sie napewno uda".My wszyscy znamy już te nonszalancję i brak taktu nawet publicznie wobec cięzko chorego swojego kolegi Pana Profesora Religi , na co to mogą liczyć pielęgniarki ?? pacjenci i ich rodziny w razie choroby?? arabską opiekę medyczną nam szykuje.
#14 ~studentka Data: 2010-03-19 18:44:11
Studia pielęgniarskie to w Polsce kpina, w teori to pięknie wygląda, ale praktycznie studentki są lekceważone, wykożystywane, poniżane, to ciężkie studia, które zniechęcają do przyszłej pracy.. A pomysł pomocnika medycznego, to nie jest żadne rozwiązanie. Kiedy skończę "studia" to opuszczam ten kraj, w którym niestety nie widzę dla siebie przyszłości. Zbyt dużo czasu minęło i MZ nie jest w stanie naprawić sytuacji oraz podejścia do tej grupy zawodowej..
#15 ~piel33 Data: 2010-04-23 11:09:31
Drogie koleżanki w szpitalach nie brakuje pielęgniarek. Od stycznia co najmniej dwa razy w miesiącu wykonuję telefon do naczelnej około 30 telefonów jednorazowo i słyszę, że nie ma wolnych etatów. Prawda jest taka dali duże pieniądze lekarzom ich na oddziałach jest więcej niż pielęgniarek, a one muszą pracować nawet pojedynczo na dyżurze. Niestety pielęgniarka na nocy nie idzie oficjalnie spać jak to robi lekarz, który jeszcze ma pretensje, gdy budzi się go w nocy. Wykorzystuje się pielęgniarki maksymalnie, każdy zgon lub niedociągnięcie zrzuca się na pielęgniarki. Nasze środowisko niedługo będzie stare, a młode uciekają za granicę. Będąc ostatnio na rozmowie o pracę zaproponowano mi po 25 latach pracy 2100zł. Czy to nie poniżenie dla pielęgniarki.
#16 ~piell33 Data: 2010-04-23 11:15:12
Pielęgniarka musi pracować na dwóch etatach i zarabia 1/3 tego co mają lekarze. Czy my nie możemy godnie zarabiać, nie biegać z pracy do pracy. Chciałybyśmy poświęcić więcej czasu dla rodziny, dzieci same się wychowują. Drogie koleżanki jeśli się nie postawimy to nic nie będzie. To pielęgniarki w białym miasteczku mokły, były głodne, nie miały gdzie się umyć, a śmietankę spili lekarze. Pani minister bardzo zadbała o swoje środowisko. A pielęgniarki choćby poumierały z głodu nikt tego nie zauważy. Walczmy o swoje.
#17 ~piel Data: 2011-01-27 01:08:46
2000 zarabiają i SALOWE widziałam na pasku !!!
#18 ~piel Data: 2011-01-27 01:10:06
TAK WALCZMY O SWOJE,MERYTORYCZNIE I Z GODNOŚCIĄ,WYTRWALE !!!
#19 ~hania Data: 2011-02-20 21:41:48
Nie moge nadazyc brakuje pielegniarek czy nie???Szukam pracy i jej nie ma!Dyzurow nie ma kto obstawic a mnie mowia ze nie ma etatow!