Strona główna
Mapa strony
Pielęgniarki i Położne
Fakty Komentarze Codziennie
  Ponad 300 tysięcy osób odwiedziło Portal Pielęgniarek i Położnych od początku 2014 roku!
  Prawie 3 tysięce komentarzy zamieścili użytkownicy Portalu Pielęgniarek i Położnych od początku 2014 roku!

Pod koniec kwietnia spotkanie przedstawicieli pielęgniarek i położnych z minister zdrowia. Temat: nowelizacja ustawy o zawodach. Pielęgniarki i położne: chcemy ustalenia płacy minimalnej, wcześniejszych emerytur, specjalnych dodatków - za specjalizację, studia. 159 KOMENTARZY.

Data ostatniej aktualizacji: 2009-04-29 18:05      Ten artykuł czytano już: 11500 razy !

Nowelizacja ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej.

 

Szczegóły . . .

 

 

Nie dla pielęgniarek i idiotów!

 


Minister zdrowia Ewa Kopacz, w dniu 16 grudnia 2007 roku podczas obrad sejmowej Komisji Zdrowia, przedstawiła zamierzenia legislacyjne swojego resortu na pierwsze półrocze 2008 roku. Poinformowała posłów, że projekty nowelizacji ustaw: o samorządzie zawodowym oraz zawodach pielęgniarki i położnej, zostaną skierowane pod obrady Komisji w czerwcu 2008 roku.  Także wiceminister zdrowia  Marek Twardowski w kwietniu 2008 roku w odpowiedzi na interpelację poselską potwierdził, że nowelizacja obu ustaw zostanie przedstawiona w podanym przez panią minister terminie. Mamy marzec 2009 roku, ponad 15 miesięcy od złożonej przez panią minister deklaracji, a przedmiotowe projekty nie zostały nawet skierowane do konsultacji społecznych. Środowisko zawodowe polskich pielęgniarek i położnych zasługuje na nowoczesne ustawy regulujące wykonywanie ich zawodu oraz na akty wykonawcze - zwłaszcza, że obecnie zawarte w przepisach rozwiązania i zapisy wzbudzają liczne kontrowersje. Niewywiązanie się pani minister ze złożonej posłom oraz naszemu środowisku zawodowemu deklaracji należy traktować jako lekceważenie prawie dwustu tysięcy pielęgniarek i położnych. Należy podkreślić, że na skutek  zaniechań legislacyjnych Ministerstwa Zdrowia, nadal obowiązuje rozporządzenie z 1997 roku określające, jakie leki może podać pacjentowi pielęgniarka lub położna bez zlecenia lekarskiego. Wykaz tych leków jest kuriozalny i  znacznie skromniejszy od listy medykamentów, które można zakupić bez recepty na każdej stacji benzynowej!!! Szczegółowa analiza przedmiotowego rozporządzenia prowadzi do wniosków, że jego zapisy uwłaczają godności zawodowej polskich pielęgniarek i położnych, a hasło znanej sieci handlowej   NIE DLA IDIOTÓW, mogłoby – w kontekście omawianego problemu – brzmieć:  NIE DLA PIELĘGNIAREK.
wwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwMinisterstwo Zdrowia pod rządami pani minister Ewy Kopacz pozostanie w pamięci pielęgniarek i położnych jako organ administracji rządowej, który zamierzał zlikwidować w zakładach opieki zdrowotnej kierownicze stanowiska w pielęgniarstwie oraz wykreślić zapisy dotyczące norm zatrudnienia.  Ministerstwo - mimo złożenia stosownej deklaracji, nie potrafiło także przez ponad 14 miesięcy ogłosić „banku pytań” na egzamin państwowy, kończący szkolenia specjalizacyjne.
Pragnę w tym miejscu, w imieniu naszego środowiska zawodowego i własnym, złożyć Ministerstwu Zdrowia za te „wspaniałe dokonania”  najserdeczniejsze podziękowanie!


Mariusz Mielcarek

 

Uważny obserwator może nie po raz pierwszy stwierdzić, że nasze środowisko jest lekceważone - począwszy od Ministerstwa Zdrowia, przez NFZ i na innych kończąc. Słowa, że "coś" się zrobi, wypowiadane przez szefową resortu, jak widać nic nie dały - poszły w zapomnienie i tyle. Rozumiem, że Ministerstwo ma bardzo  dużo poważnych problemów do rozwiązania, ale wśród nich jest też wiele problemów związanych z naszym środowiskiem zawodowym. Jeśli pracownicy Ministerstwa nie znaleźli dla nas czasu - nie potrafili dostrzec wagi naszych spraw, nie dyskutowali nad nimi  to znaczy, że nie traktują nas poważnie. Po raz kolejny dowiadujemy się właśnie w taki sposób, jaki jest stosunek Ministerstwa Zdrowia do podległych mu przedstawicieli zawodów - cóż, tylko ubolewać.


Obserwator


  Zapraszamy na stronę internetową:

 

 

 

 

Książki w Sklepie Pielęgniarek i Położnych
  • Small_Top
  • Small_modele_opieki_pielegniarskiej_nad_chorym_doroslym
  • Small_Top-1
  • Small_yyy
  • Small_ksi____ka_002
  • Small_wstrzykniecia_domiesniowe

Najnowsze artykuły z aktualności:

Bilbordowa kampania społeczna - W Polsce pielęgniarek nie cenią.

Data ostatniej aktualizacji: 2014-10-19 18:43

Pielęgniarstwo 2014.

Strajk w Londynie! Na ulicach pielęgniarki, położne.

Data ostatniej aktualizacji: 2014-10-19 10:19

Polish Nursing and Midwifery Portal.

W Anglii mają świadomość, że na niewystarczającej obsadzie pielęgniarskiej się nie zaoszczędzi! TYLKO STRACI!

Data ostatniej aktualizacji: 2014-10-19 09:20

Polish Nursing and Midwifery Portal.

Komentarze użytkowników

#1 ~gosia Data: 2009-04-16 18:31:59

no i cóz wymyślą nasze kochane przedstawicielki zawodu, już jestem ciekawa? takie wymagania ? hm... fajnie ale nie realne, nie wierzę, chociaż chciałabym.

#2 ~Jolpod Data: 2009-04-16 19:05:44

Dlaczego chcecie 3000zł, to głupota. Jak wynegocjujemy konkretną KWOTĘ, to pozostaniemy przy niej przez następne ćwierć wieku. Bzdura. Dlaczego nie można inaczej ustalić naszych zarobków. W zależności od posiadanych kwalifikacji a nie stażu pracy. Za staż powinna być wysługa a pensja powinna zależeć od wykształcenia. Zawsze narzekamy na nasze zarobki, więc zaproponujmy jak to ma wyglądać wg nas. Walczymy o 100 czy 200zł dodatku za skończone studia. Czy naprawdę nasza wiedza i zaangażowanie są tylko tyle warte? Jak same nie będziemy się cenić, to nikt nas nie doceni. Zbierzmy te nasze propozycje, przeanalizujmy i walczmy o konkrety.

#3 ~Jolpod Data: 2009-04-16 19:08:27

cz.2 Moja propozycja jest następująca. Za wyjściową podstawę przyjmijmy średnią krajową (która jest zmienna) i najniższe wykształcenie pielęgniarskie a resztę dopracujmy do tego. 1) pielęgniarka bez matury - stawka = średnia krajowa; 2) pielęgniarka z maturą - stawka = 125% średniej krajowej; 3) pielęgniarka licencjatka - stawka = 150% średniej krajowej; 4) pielęgniarka z wykształceniem wyższym magisterskim innym niż pielęgniarskie (ale przydatnym w służbie zdrowia, a nie np. po architekturze czy teologii) - stawka = 175% średniej krajowej; 5) pielęgniarka z wykształceniem wyższym, magister pielęgniarstwa - stawka = 2 średnie krajowe. Nieźle co? Ale nie byłoby źle.

#4 ~Jolpod Data: 2009-04-16 19:09:22

cz.3 A jak przekonać koleżanki do podnoszenia kwalifikacji. Oczywiście kasą. 1) Za ukończenie kursu dokształcającego (3-5 dni) - dodatek do stawki w wysokości 1%; 2) za ukończenie kursu specjalistycznego (2 tyg. do 1 msc.) - dodatek do stawki w wysokości 3%; 3) za ukończenie kursu kwalifikacyjnego (3-6 msc.) - dodatek do stawki w wysokości 5%; 4) za ukończenie specjalizacji (2 lata) - dodatek do stawki 10%. Myślę, że taka motywacja byłaby odpowiednia. Jeżeli któraś z koleżanek chciałaby zarabiać więcej, to musiałaby podnieść swoje kwalifikacje, a nie klepać jęzorem bez potrzeby. Dlaczego wszystkim ma się należeć wszystko i po równo? Dlaczego zawsze są tępione te dziewczyny, które próbują coś zrobić, wprowadzić jakieś nowości, dowiedzieć się czegoś więcej. A pokłony bije się przed matronami, których edukacja zakończyła się na etapie LM czy SM.

#5 ~Jolpod Data: 2009-04-16 19:10:30

cz. 4 Szanowne koleżanki, nic się nie zmieni w naszym zawodzie jak będziemy takie zawistne i ograniczone. Zamiast walczyć o siebie walczymy między sobą. Naprawdę wykonujemy kawał ciężkiej roboty a zapłata za to marna. Pensja w wysokości średniej krajowej to już jakieś osiągnięcie. A pensja wzrastałaby wraz ze wzrostem średniej. Nie potrzebne byłyby strajki. Mogłybyśmy zająć się spokojnie pracą, pacjentami i swoją edukacją. W końcu pensja byłaby godna naszej pracy a my godne pensji (mam na myśli nasze kwalifikacje zawodowe). Pewnie wywołam trzęsienie ziemi powyższymi uwagami ale takie jest moje zdanie. A jak ktoś ma inne racje, poglądy i propozycje niż moje, to niech nie trzyma tego dla siebie tylko się nimi podzieli. Może wtedy wyniknie z tego coś dobrego. Pozdrawiam serdecznie.

#6 ~Jolpod Data: 2009-04-16 19:23:49

cz. 5 Wiem, że moje propozycje to czysta utopia (jak na razie). Ale byłoby miło mieć trochę większe możliwości finansowe. Dlaczego nasze wymagania finansowe oscylują między takimi kosmicznymi kwotami jak 100 czy 200 zł za mgr-a. Rozumiem, że nie należy przesadzać ale 200 zł. Kobiety toż to szkoda zachodu. Dla mnie naprawdę liczy się każdy grosz ale dlaczego tak mało się cenimy. Jak słyszę hasła w stylu "mogłaś skończyć medycynę, to miałabyś więcej", to szlag mnie trafia. A pielęgniarki to co, sroce spod ogona wypadły? Dlaczego mgr innej profesji (nauczyciel, prawnik, architekt czy inny) zawsze cieszy się większym szacunkiem niż mgr pielęgniarstwa. Zwariowany ten kraj. Kiedy my wyrośniemy z tej służalczości i zaczniemy być samodzielne i się cenić. Chyba mam w tej chwili doła głębokości Wielkiego Kanionu. :(((

#7 ~gosia Data: 2009-04-16 19:57:51

właśnie Utopia była i jest czymś o czym się marzy, ja marze o tym co napisała Jolpod- kochana jesteś wielka!,

#8 ~A.H. Data: 2009-04-16 20:20:19

miejmy marzenia jak wyżej i realizujmy je, ja wierzę że się to uda, pozdrawiam

#9 ~A.H. Data: 2009-04-16 20:20:19

miejmy marzenia jak wyżej i realizujmy je, ja wierzę że się to uda, pozdrawiam

#10 ~Beata560 Data: 2009-04-16 20:26:32

Nie wiem dlaczego pomysł Jolpod ma być utopią? To powinna być zwykła codzienność. Nie wiem ile kosztują studia dla pielęgniarek, położne które chcą "uzupełnić" wykształcenie (tzw. studia pomostowe do licencjatu)muszą zapłacić ok. 5 tys. A gdzie reszta wydatków? Nie wspomną już o poświęconym czasie, zaniedbanej rodzinie... I za to tylko 50 zł dodatku do podstawy. Nie uważacie że to nawet nie jest śmieszne? To jest poniżające! Jolpod, tak jak Ty powinna myśleć Pani Minister! A my powinnyśmy być tego pewne(że to żadna utopia).

#11 ~mała Data: 2009-04-16 21:11:56

Jolpod gratuluję madrej koncepscji wynagradzania , aby była do przyjęcia dla Pani minister musi byc nieco prostsza i opierąc się tylko i wyłacznie na tytułach zawodowych zawrtych w ustawie < wg mnie oczywiscie |> Oto moja propozycja 1) pielęgniarka - średnia krajowa; 2) pielęgniarka licencjatka - stawka = 150% średniej krajowej, 3) magister pielęgniarstwa - stawka = 2 średnie krajowe. Dla pielegniarek bez wyzszego wyksztłcenia pielegniarskiego, ale z innym wyzszym = dodatek za licencjat 50 zł , za mgr 100 zł Jesli chodzi o kursy to Twój taryfikator jest ok , choc specjalizacje bym wyceniła na min 25% stawki

#12 ~mała Data: 2009-04-16 21:12:37

CD-Do tego konieczne jest ustalenie kompetencji zawodowych w zalezności o tytułu zawodowego , a co za tym idzie znaczne zwiększenie kompetencji zawodowych dla mgr pielęgniarstwa i specjalistek - wzorce można ściągnąc z Europy , anajlepiej z USA bo tam sa najbardziej dopracowane. A na koniec powiem tak jedynym wyjściem aby ten pomysł wszedł w zycie to obywatelski projekt ustawy i tu Panie Mariuszu ukłon w Pan stronę skoro juz jest Pan gospodarzem portalu pielęgniarek to może Pan to ujmie w jakieś ramy . I za rok spełni siemarzenie moje i wielu moich koleżanek m że pielęgniarka w tym kraju będzie kimś !!! Chetnie wszyscy pomożemy czekamy tylko na znak !!!Bo na matrony z Izb i kwoke Dorotke ze związku nie ma co liczyć

#13 ~Jolpod Data: 2009-04-16 21:59:20

Dzięki dziewczyny za podniesienie na duchu. A już myślałam, że będę opluta jadem za te moje wymysły. Może pomyślimy nad tym żeby się "skrzyknąć" (przynajmniej wirtualnie)i nadać konkretną formę naszym pomysłom, a potem wystartować z tym wyżej. Nawet z pominięciem "matron i kwoki" :) Ponoć mentalność zawodowa i ludzka zmienia się co 4 pokolenia. Czy mam się 4 razy reinkarnować żeby doczekać jakiegoś ładu i dowartościowania w tym zawodzie? A może to my jesteśmy tym 4 pokoleniem i nadszedł czas na zmiany ;) Może ktoś jeszcze ma jakieś mądre pomysły i sposób na ich realizację. Nie jestem mocna w polityce ale może jest ktoś, kto wie jak zacząć. A może poprosić o pomoc np. Palikota ;))) On lubi nietypowe sprawy. Pozdrawiam.

#14 ~argo Data: 2009-04-17 00:01:18

Chciałabym, żeby wreszcie zmienił się poziom kwalifikacji na stanowiska piel.oddziałowych.Gdyby musiały one mieć ukończone przynajmniej studia licencjackie to wtedy nasz zawód zaczął by się reformować.Przykład idzie od góry, byłaby to niewątpliwa zachęta do podnoszenia kwalifikacji przez pielęgniarki.Czy to możliwe?

#15 ~ teresa Data: 2009-04-17 11:33:36

Pesteście świetne, wasze pomysły są madre i światłe; szkoda tylko, ze zabieraja głos w tej sprawie jedynie te osoby, które (jak się wydaje stanowia elitę intelektualną w naszym środowisku), a sarmaci śpią i czekają, że ktoś załatwi ich sprawy. Proponuję angażować się w pracę samorządu zawodowego, związków zawodowych i naszych pielegniarskich towarzystw naukowych. Jeżeli będziemy mówiły jednym głosem, a nasze sygnały i propozycje będą wypływały z wielu miejsc, to może w końcu zainicjujemy konkretne zmiany.

#16 ~Piguł Data: 2009-04-17 11:47:19

Ministerstwo zdrowia mogłoby bez trudności przyjąć normy i standardy Europejskie, mimo to woli zniszczyć pielęgniarstwo chroniąc w ten sposób "starą" gwardię niedouczonych i chciwych "panienek" z Naczelnej Izby Pielęgniarskiej. Na dzień dzisiejszy jedyna rada jest taka aby, młodzi ludzie nie wybierali studiów pielęgniarskich jako zawodu przyszłości. Pielęgniarstwo jest w agonii a takiego pacjenta nie można uratować przed śmiercią!

#17 ~nina Data: 2009-04-17 12:43:31

doszło do paradoksów. pielegniarkami z wyzszym wykształceniem pielegniarskim rządzą pielegniarki ze studiami pedagogicznymi, które nie maja zielonego pojecia w prktyce w pieleniarstwie, nie rozumieja problemów współczesnego pieleęgniarswa. jak mogą być autorytetem?

#18 ~mała Data: 2009-04-17 13:08:40

Panie Mariuszu!!!Jak widac w komentarzach jest poparcie dla zmian.Czekamy na Pana opinie i odzew na moją propozycję !!!

#19 ~millenka Data: 2009-04-17 13:33:22

MOZE min zdrowia wezmie przykład z CZECH //////////??????????????????PIELEGNIARKI SA BE be be be ...........................................

#20 ~Czeszka Data: 2009-04-17 21:59:18

Tak też może być- minister powie dam Wam dużo , ale tylko min to licencjat , a resztę degraduje do pomocy pielęgniarskiej ...wzorem Czech

#21 ~Jolpod Data: 2009-04-18 09:03:59

Do wypowiedzi Niny - zgadzam się z tobą w 100%. Nie mam oczywiście nic przeciwko koleżankom, które ukończyły mgr-a na innych kierunkach ale zmiany nie nastąpią jak nie będziemy szanowały swojego zawodu. Popatrzcie na nauczycieli. Chcąc osiągnąć awans zawodowy muszą uzupełnić wykształcenie pedagogiczne. Czy architektem może być magister np. prawa. A czy porad prawnych udzielał wam ktoś np. biotechnologii. Żeby poruszać tematy zawodowe i zmienić coś w dziedzinie pielęgniarstwa, trzeba mieć nie tylko mgliste pojęcie o tym zawodzie. To, że wykonują go kilka, -naście czy -dziestąt lat, nie znaczy, że pozjadały wszystkie rozumy.

#22 ~Jolpod Data: 2009-04-18 09:06:14

W każdym zawodzie ludzie podnoszą swoje kwalifikacje. Prawnicy, nauczyciele, dziennikarze, informatycy i inni (pisałabym do jutra, żeby wszystkich wymienić) ciągle się uczą i to w swoich kierunkach. A my??? Trzeba przemysleć sprawę, czego właściwie chcemy i jak to osiągnąć. Szacunku, poważania, liczenia się z naszym zdaniem??? Jeśli tak to nauczmy się formułować te myśli i zdania w taki sposób aby nasze środowisko nie było postrzegane jako głupie i niekompetentne. No cóż, moje poglądy mogą się komuś nie podobać, rozumiem to, bo każdy ma prawo do swojego zdania. Jednak myślę, że warto poświęcić choć chwilę na refleksję.

#23 ~Jolpod Data: 2009-04-18 09:10:28

I jeszcze "gorzkie żale" - co robią oddziałowe z koleżankami nie tylko studiującymi ale też podnoszącymi swoje kwalifikacje na specjalizacjach czy jakichkolwiek innych szkoleniach? Zdarzają się oczywiście bardziej świadome panie i należy im się naprawdę szacunek. Mądra oddziałowa będzie namawiała do podniesienia kwalifikacji. To podnosi prestiż oddziału i jej jako szefowej, że potrafi kierować takim wykształconym personelem. Nie oszukujmy się. Przecież nasze wykształcenie liczy się też w kontraktowaniu umów z NFZ. Dzięki pielęgniarkom kwalifikowanym czy specjalistkom, nie mówiąc już o mgr-ach pielęgniarstwa negocjuje się wyższe stawki za jeden punkt proceduralny. Więc nasze zakłady korzystają na naszych kwalifikacjach.

#24 ~Jolpod Data: 2009-04-18 09:14:19

Oddziałowa o niezbyt lotnym umyśle i zaniżonej inteligencji zawodowej (nie mówię o normalnej, nie chcę nikogo obrazić) będzie traktowała ucząca się koleżankę jako zagrożenie; mądra będzie wiedziała, że jedna z mgr-em może jej zagrozić, natomiast np. 12 pielęgniarek z mgr-em na 15 osób personelu, będzie już normalne. Te wszystkie osoby nie będą stanowiły takiego zagrożenia jak ta jedna. Jeżeli oddziałowa będzie dobra w tym co robi i też będzie podnosiła kwalifikacje to nic jej nie grozi. Boją się te, które po osiągnięciu stołka usiadły na tyłku, maskują swoje lenistwo zawodowe i od czasu ukończenia studiów nie zrobiły nic więcej. Myślą, że stołki są dożywotnie i nic im nie grozi, bo swoje już się wyuczyły. I tu się mylą. Nie dajcie zamulić toksynami swojego intelektu.

#25 ~Jolpod Data: 2009-04-18 09:33:29

Niekiedy czuję się zażenowana wypowiedziami koleżanek. Dlaczego tak bardzo przeszkadza niektórym podnoszenie kwalifikacji przez nas. Lekarze kształcą się ciągle. Dlaczego my nie możemy. W moim oddziale też pokutuje pogląd "po co ci licencjat?". Kończę właśnie mgr-a w pielęgniarstwie, mam 2 specjalizacje, kurs kwalifikacyjny i kilka pomniejszych. Jeżdżę na DARMOWE (bo na inne nie mogę sobie pozwolić) konferencje, staram się nadążać. Ale dalej pracuję przy łóżku i lubię to. Pacjenci mnie cenią i szanują, i chyba po prostu lubią. Radzą się w wielu sprawach, nie tylko z zakresu medycyny. Nie mam zamiaru się wymądrzać ale proszę nabierzcie trochę ogłady (w niektórych przypadkach nie tylko zawodowej). Nie poniżajcie tych "wykształconych", maskując swoje zawodowe lenistwo.

#26 ~Jolpod Data: 2009-04-18 09:44:20

A tak w ogóle, gdzie w tym wszystkim pacjent? Nie jestem jakąś nawiedzoną Florcią ale dlaczego uważacie, że pielęgniarce z mgr-em nie przystoi pracować przy chorym. W większości chciałybyście po mgr natychmiast awansować i zostać bardziej panią biurwą niż pielęgniarką. Może wybrałyście nie ten zawód? Wszyscy narzekają na wszechobecne wypalenie zawodowe u pielęgniarek, a myślałyście kiedyś dlaczego tak się dzieje? Siedząc sobie w zaciszu swoich oddzialików, mając 10,15,20 i więcej lat stażu pracy, a wiedzę na poziomie ukończonego LM czy SM, co i w jaki sposób chcecie zmienić. Weźcie się dziewczyny do nauki, przejdźcie jakieś konkretne szkolenia, studia, jedźcie na różne konferencje, poświęćcie trochę czasu na podniesienie swojej wiedzy, a potem możecie wyrażać opinie o "wykształciuchach". I nie pytajcie ciągle po co, co z tego będę miała.

#27 ~Jolpod Data: 2009-04-18 09:52:36

Jedna kropla nie zaspokoi pragnienia, ale wiele kropel może nawet potop spowodować. Jak mamy walczyć nie mając aktualnej wiedzy zawodowej, nie znając podstawowych przepisów prawnych. Bzdurne spory czy lepsze były LM czy SM. Każda z nas musiała włożyć ogromny wysiłek żeby zdobyć zawód. Każda z nas musiała dopiero nabyć doświadczenia po ukończeniu szkoły. Może i te obecne licencjaty nie dają takich gruntownych podstaw jak ja dostałam w LM, ale to też wiele zależy od człowieka. Ja wybrałam ten zawód dlatego, że chciałam, a nie na przeczekanie albo, że mi gdzie indziej nie wyszło. Zazdrość, buta, złośliwości koleżanek żeby zamaskować swoje niskie kompetencje. Mam się dołować, że jestem oceniana przez takie osoby? Nigdy w życiu. To, że uzębiony wszedł w środowisko szczerbatych nie znaczy wcale, że musi sobie usunąć zęby. To raczej szczerbaty powinien się oprotezować. Pozdrawiam :)

#28 ~mała Data: 2009-04-18 14:15:08

Jolopod - podzielam Twoje opinie i świetnie potrafisz dać odpowiednie rzeczy słowo. Tylko w naszym kraju nikt z decydentów < Izby , Związki > nie chce zmian we własciwy kierunku. Jesli chodzi o naczelne w szpitalach to nie chca zatrudniac magistrów twierdząc, że wykształciuchów nie potrzebują , albo lepiej gównianych magistrów< etyka zawodowa Pań naczelnych najniższych lotów> Nie wiem czy uda się zmienić ustawę , kompetencje- może trzeba napisac do pani minister swoja propzycje , zmiast klepać bezowocnie na tym forum ??? Co TY na to ???

#29 ~Jolpod Data: 2009-04-18 14:49:19

Mała - Jak wyżej się wypowiadałam, nie jestem mocna w polityce. Ale może jest ktoś mądrzejszy, kto potrafi zebrać w kupkę nasze opinie i propozycje (lub nawet nas) i przedstawić je odpowiednio w odpowiednim miejscu, z pominięciem naszych decydentów. Jest jeszcze inne wyjście ;) - można założyć np. PPPPiP (Polska Partia Przyjaciół Pielęgniarek i Położnych) i wystartować do tego naszego kochanego parlamentu. Ale musiałyby to być osoby, którym nie zależy wyłącznie na karierze politycznej i zrobieniu dymu. Pieniaczy ci u nas dostatek. Wkurzają mnie też opinie np. w stylu "tylko dupy podcieracie i ile za to chcecie?". Dobrze podcieram te dupy i nie wstydzę się tego. Ale dlaczego nie mogę zarabiać przynajmniej przyzwoicie, skoro np. prezenter TV może mieć nieprzyzwoite zarobki (80 - 120 tys. na msc.). Za co ja pytam? Za to, że parobkowie w terenie zbiorą materiał, w studio to opracują, ją czy jego wypacykują, a oni powiedzą kilka zdań? Gdzie tu sprawiedliwość?

#30 ~gosia Data: 2009-04-18 17:15:11

aż się miło tego czyta, jest to to co chce czytać, ale cóż właśnie podjełam nową prace w szpitalu- usłyszałam że moje studia są nie ważne- gdybym miała kursy- to tak , no to jak to jest studiowałam 5 lat cholerny kurs trwa 3 miesiące, chyba ich porąbało jednym słowem, na oddziale pielegniarki po Lm nie myśle, że będziesz więcej od nas zarabiać, nie masz tyle stażu- ale jak zapytałam czy ma w planach studia- nie po co ona ma kurs, śmiechu warte, ręce się rozkładaja, - własnie płaca według kompetencji, wykształcenia, a nie stażu o tym marze, czy doczekam zanim pójde na emeryture?, a zgadnijcie ile mi dali- no i oczywiście mam się cieszyć- 1600 zł, cud miód i orzeszki, ha, ha...

#31 ~Jolpod Data: 2009-04-18 17:41:04

Myślę, że częściowo kompetencje jakie mamy zawdzięczamy swojej służalczości. Maks obowiązków za mini płacę. Gdybyśmy faktycznie robiły co do nas należy, to szybko uzyskałybyśmy odpowiednią płacę za posiadane wykształcenie. Jeżeli byłoby wymagane, że (założenie wenflonu, podanie kroplówki, iniekcji dożylnej, wykonanie złożonego opatrunku, założenie unieruchomienia, pobieranie krwi czy inne) zabiegi specjalistyczne wymagają odpowiednich uprawnień, zdobytych w szkołach wyższych czy na specjalistycznych szkoleniach (tak jest to na zachodzie), to nasze kształcenie poparliby (z lenistwa oczywiście, bo nie z szlachetnych pobudek) nawet sami lekarze. Podział kompetencji byłby wtedy oczywisty. Masz kurs to możesz pobierać krew, wykonywać tlenoterapię, podawać kroplówki, itd.

#32 ~Jolpod Data: 2009-04-18 17:42:22

Nie masz papierka, to się nie ruszaj tego czego ci robić nie wolno. Kto nie ma chęci podnieść kwalifikacji, nie musi robić tego co do niego nie należy, ale niech nie oczekuje też lepszej płacy. Lekarz za dyżur dostaje tyle ile mniej więcej wynosi cała moja miesięczna pensja. A moje koleżanki mają obiekcje jak mają obudzić lekarza w nocy. Paranoja. Teraz pewnie będzie wielki szum z powodu moich wywodów. Nie narzekajcie więc, że jesteście przemęczone jak dajecie się wykorzystywać.

#33 ~Jolpod Data: 2009-04-18 17:43:14

Przekształćcie swoje chore ambicje w wyręczaniu lekarzy na czyny, dzięki którym zdobędziecie prawdziwe kwalifikacje. Co też nie oznacza, że trzeba wyręczać lekarzy w ich obowiązkach. Ale jeżeli 15 na 16 pielęgniarek będzie miało odpowiednie kwalifikacje, to przestanie się słyszeć pytania zadawane od progu lekarzom wchodzącym do dyżurki pielęgniarek "doktorze kawy czy herbaty?". Szkoda, że niektóre nie dodają jeszcze "może ja". Przepraszam jeśli kogoś uraziłam. To nie są oczywiście uogólnienia i nie dotyczą wszystkich.

#34 ~gosia Data: 2009-04-18 18:27:07

tam gdzie pracowałam nie było lekarzy podejmowałam sama decyzje i było super, teraz pracuje z lekarzami, nie lubie ich myslą, że maja władze nie jesteśmy ich służacymi tylko partnerami oni tego nie potrafią zrozumieć.

#35 ~mała Data: 2009-04-19 00:11:34

Gosiu- skupmy sie na naszym zawodzie i na podnoszeniu jego prestizu , ja zawsze mówię tak "lekarz ma swój zawód , my swój i jeśli chcemy miec taki szacunek w społeczeństwie jak oni to dorównajmy im wiedzą , wykształceniem i kompetencjami , a nie chciejmy zbudowac swojej wartości na obrzucaniu ich błotem "Ja lekarzy trzymam na dystans , zaden mi nie tyka, zaden nie móiw siostro , mówia mi przez Pani albo tytułują magister jesli chcą abym im mówiła Panie doktorze i nigdy żadnemu nie zrobiłam kawy , ani nie usługiwałam , dlatego ja nie mam problemu ze wspólpraca z lekarzami .A co do Twojej pensji , jesli się na taką zgodziałś trudno Twój wybór

#36 ~mała Data: 2009-04-19 00:12:16

JOlopod- ja raczej nie uważam , ze trzeba zakładac partie , a juz na pewno nie pielegniarską , myślę jednak nad tym jak zwrócic na nasze pomysły uwagę rządzących , myślałam że szanowny kolega gospodarz portalu coś pomoże ale milczy jak grób ...czyzby Panu Mariuszowi nie pzypadły do gustu nasze pomysły:) Hm może trzeba użyc niekonwencjonalnych metod ...pomyslę nad tym . A co do kompetencji masz rację - jednak zawsze niech filarem kompetencji bedzie poziom wykształcenia zgodnie z tytułami zawodowymi zawartymi w ustawie , natomiast kompetencje specjalistek mogą wzrosnąc tylko w danej dziedzinie specjalizacji.

#37 ~ewa Data: 2009-04-19 09:31:04

nawet jak nas będzie jeszcze mniej to i tak nas będą olewać pielęgniarki które już teraz pracują wykonują czynności za dwie a nawet trzy koleżanki i zbytnio to nikogo nie obchodzi obniżyli nam wynagrodzenie zasadnicze o 15% a niektórym koleżankom nawet o 33% i co z tego nie pomogły rozmowy dla nas kasy nie ma a dla lekarzy obniżone wynagrodzenie o 15% wypłaca się z osobnej listy jako dodatek i co WY na to z szacunkiem koleżanka pielęgniarka

#38 ~gosia Data: 2009-04-19 10:38:18

do małej-oczywiście kazdy ma wybór- będe pracować za taka pensje lub nie tylko jak sie mieszka w takim województwie gdzie tak płacą to wielkiego wyboru nie ma.Niewazne, nie ma co stękać bedzie lepiej, wykształcenie mamy tylko żeby praca była dobrze zorganizowana, koleżanki były lojalne, lekarze... no juz się nie będe czepiać- apropo kawy- nie robię im, nie mam na to ochoty. Czekam finału tego spotkanie, co nam zaoferują, jak sie to rozwiąże?

#39 ~stara pig. Data: 2009-04-19 12:46:51

Sądząc z treści komentarzy głównie piszą młodzi ludzie,ja pracuje 29 lat i nie mam ani siły ani ochoty na dokształcanie/kasy też/,to co było obowiązkowe zrobiłam,cały czas pracuję w systemie zmianowym/nocki też/ i jestem już tak zmęczona,że błagam niech ktoś się zato weżmie,bo ja i wiele mi podobnych padniemy na stanowisku pracy.Juz się zastanawiam czy nie o to chodzi naszym władzom?

#40 ~Jolpod Data: 2009-04-19 14:30:11

Do Małej - nie wiem czy zauważyłaś ale w kwestii PPPPiP wypowiedziałam się z przymrużeniem oka. Też się zastanawiam nad sposobem zwrócenia uwagi. Ciężki orzech do zgryzienia, bo jesteśmy traktowane jak ryby i dzieci (głosu nie mają). A w kwestii pana Mariusza - myślę, że za bardzo nie pomoże. Chyba ogranicza się tylko do roli gospodarza i wklejaniu nowych bajkowych informacji na stronkę. Pozycja dowódcy/obserwatora na wzgórzu jest wygodna i bezpieczna a żołdacy niech dają upust swoim emocjom w bezowocnej paplaninie. W końcu trzeba jakoś rozładować te emocje żeby nie doszło do rewolucji. To, że jest nas tak mało i jesteśmy takie zabiegane, to też nasza zasługa. Pokazujemy, że możemy robić 5 rzeczy na raz, biegamy, robimy wszystko w pędzie, byle zdążyć wykonać wszystkie zlecenia. Im więcej nam dołożą, tym bardziej się sprężamy. Dlaczego? I jak można mówić o dobrej organizacji w tym wypadku.

#41 ~Jolpod Data: 2009-04-19 14:51:07

Do starej pig. - Nie wiem jak koleżanki ale ja też młódką nie jestem. W zbytki też nie opływam. Sama wychowuję dwie córki tylko za moją pensję, bo tatuś zapomniał, że ma dzieci. Też pracuję na nocki żeby nie było niedomówień. I to jest to, o czym wypowiadałam się wyżej. Może nie byłabyś aż tak wypalona, gdybyś próbowała jednak coś osiągnąć. Dowartościować siebie, dokształcić się dla siebie, nie dla innych i nie pytać ciągle co z tego będę miała. Błagasz żeby się ktoś za to wziął. Siądziesz w kącie i będziesz czekała na trzęsienie ziemi. I to właśnie ten brak jedności i współpracy nas niszczy.

#42 ~Jolpod Data: 2009-04-19 14:51:44

Czy to, że masz 29-letni staż pracy zwalnia cię od myślenia? Jak widzę ciągle wypowiadają się te same osoby. Czasami pojawia się ktoś nowy z pretensją, krytyką i twierdzeniem (a może nakazem) "zróbcie coś wreszcie". Też nie wiem jak to ugryźć ale przynajmniej usiłuję coś wymyślić. Rzuć pomysłem jak i gdzie przeforsować powyższe propozycje. A może sama zaskoczysz nas propozycją. Też możemy paść na stanowisku, nie jesteś wyjątkowa. Trzymam kciuki żebyś doczekała jednak na stanowisku do emerytury (godnej oczywiście). Pozdrawiam - też stara piguła.

#43 ~jola61 Data: 2009-04-20 13:25:02

Do Jolpod.Popieram Ciebie w 100%.Podobnie jak Ty próbuję coś zmienić w naszym pielęgniarskim grajdołku.Nie mam studiów niestety,ale cały czas robię kursy i staram się zmienić coś w środowisku pielęgniarek z którymi pracuję. Niestety,nie jest łatwo.Na nas 6 pracujących w środowisku,tylko z dwiema można coś zrobić.Pozostałe 3 to betony,które zakończyły edukację około 30 lat temu na LM i jednym jedynym kursie pielęgniarek środowiskowo-rodzinnych.Efekt-żadnej nowej wiedzy,ubogie lub żadne kompetencje do wykonywania zabiegów w terenie,a przede wszystkim brak chęci,aby nauczyć się czegoś nowego i przede wszystkim ogromna pogarda dla nas,które chcemy to zmienić,aby z czystym sumieniem walczyć o szacunek dla nas,jako pielęgniarek,które nawet nasz "przychodniany" lekarz wyzywa od głupich. Myślę,że pomysł z Panem Palikotem,to niezły pomysł,facet jest odważny i wiele może,ale nakreślić mu problem musiałabyś Ty,bo jesteś mądrą,kompetentną osobą.Pozdrawiam i życzę sukcesów.

#44 ~Jolpod Data: 2009-04-20 21:39:39

Do Jola 61 - dzięki za miłe słowa. Nie uważam się za jakąś wyjątkową orlicę ale czasami jak się posłucha sejmowych dyskusji to można się nawet dowartościować. Cały czas się zastanawiam dlaczego jesteśmy w mniejszości. Przecież to nie my mamy się wstydzić naszych ambicji ale koleżanki musiałyby się wstydzić ich zupełnego braku. Naprawdę zupełnie nie wiem jak rozpocząć tą krucjatę, a wielka inkwizycja koleżeńska jak tylko wychylisz głowę z bagna, to ci ją zetnie. Powiedzą, że nie jesteśmy upoważnione do prowadzenia rozmów, a do zaklętego kręgu cię nie dopuszczą, cierpiętnice. Czego się boją, przecież ich nie aresztują za prowadzenie rozmów i negocjacji. A może się mylę? Macie jakieś pomysły?

#45 ~Jolpod Data: 2009-04-20 21:40:22

Sama paplanina nic nie da, prócz upustu adrenaliny. Spalam się w tym gadaniu bez sensu i czuję się jak w studni - gdzie się nie obrócisz, tam ściana. A jak znowu trzeba zacząć od izb pielęgniarskich czy innych tego typu, "ważnych" instytucji, to i tak bez sensu. Jak myślicie, jest jakaś inna ścieżka. Jak można było ominąć Rozpudę, to może można jakość ominąć "oczywiste". Z mojego najbliższego środowiska zawodowego nie jestem w stanie nic wykrzesać ani nic się dowiedzieć. To wszystko przez to, że siedzenie na tępym gwoździu nie jest jeszcze tak bardzo dokuczliwe. Zacisną zęby i nie podniosą swoich szanownych części ciała, żeby zmienić pozycję, bo to wymaga za dużo wysiłku. Zastanawiam się co musiały czuć te biedne Florcia czy np. Dorcia jak wprowadzały swoje teorie pielęgnowania, a teraz takie ważne, że się o nich uczymy. Ale dały radę. Nie muszą się o nas uczyć ale w dzisiejszych czasach mamy chyba większe możliwości niż one na dokonanie zmian. Tylko jak?

#46 ~chory Data: 2009-04-21 23:47:56

Nie wiem gdzie ale muszę napisać.Będąc w szpitalu podeszła na moją prośbę pielęgniarka ,która przy moim łóżku dostała ataku (podobno)padaczki.Ja prawie umarłem ze strachu.Czy pielęgniarka może pracować z taką chorobą przy chorych.Pierwszy raz to widziałem, to okropne.

#47 medyk999 Data: 2009-04-22 11:52:19

Moję drogie koleżanki.To bardzo smutne i żałosne co wyprawia się w naszym środowisku,wszyscy żrą się miedzy sobą i wynajdują nowe rzeczy którymi się nakręcają.Wiadomo jest od dawna,że nikomu w tym kraju nie zależy na tym aby pielęgniarki były szanowane i docenianę przez lekarzy pocjętów czy kolejne ekipe rządzące dla nich jestesmy salowymi z dyplomem,i nie miejcie złudzen dłudo jeszcze tak zostanie plujemy sobie sami w twarz,że ktoś ma studia ktoś specjalizację a ktos inny nie i dlaczego tak samo zarabiamy.Niestety w normalnych krajach jest tak że za wykrztałcenie sie płaci.pomujam fakt że unas poziom niektórych wykładów na studiach jest śmieszny,no i podejscie wykładowców na zazadzie wy tego nie musicie umieć ,bo jesteście pielęgniarkami,a wykształcona pięlęgniarka z doświadczeniem to wróg dla lekarz szczególnie tego młodego.Dlaczego np w Stanach ,pielęgniarka jest szanowana przez lekarzy i przez społeczenstwo, to fachowiec nie wązne gdzie pracujący czy w oitcie czy w pielęg środowiskowym a u naś rządzi beton i nikomu na niczym nie zależy,a co nie którzy z uporem maniaka powtarzają swoję głupie teorię co do tego jak to ma wyglądać.Czasy Florecji juz mineły latamy w kosmos i trzeba dyżych zmian,na które skostaniałe środowisko nie ma chęci bo im tak dorze,lepiej nie zmieniać Pozdrawiam i życzę dużo siły tym ,którzy będą walczyć o jakie kolwiek zmainay

#48 ~mała Data: 2009-04-22 21:18:19

Niestety Pana Palikota pielegniarki nie interesuję!!! Będę próbowała innych metod / Jolopod - co do Pana Mariusza masz rację , ale ja mu sie w sumie nie dziwie znalałzł chłopak sposób jak zarobic na pielęgniarstwie , ułozyłam sie z kim trzeba , firmy daja,ce rekalmy < zwłaszcza te które wysyłają personel medyczny w świat są dla niego na pierwszym miejscu bo najlepiej płacą > więc nie dziwmy się że problemu mu sa niepotrzebne

#49 ~mgr piel. Data: 2009-04-23 12:29:32

Po 10 latach pracy jako "pielęgniarka" i wielokrotnym upewnieniu się, że wszyscy (od MZ do portiera w szpitalu) maja nas w d..., zdecydowałam, że będę zdawać na wydział lekarski. Mam nadzieję, że za kilka lat z satysfakcją złożę w OIPiP rezygnację z Prawa Wykonywania Zawodu:) Już nie mogę się doczekać. Mam dosyć bierności naszego środowiska i znoszenia impertynencji ze strony lekarzy, pacjentów i ich rodzin, naszych "wspaniałych" przełożonych, ZZPiP, Samorządu, który nic nie robi. Zgadzam się w 100% z medyk999!!!

#50 ~mgr piel. Data: 2009-04-23 12:38:08

Do medyk999 - Florencja rulez!!!

#51 ~danaer Data: 2009-04-23 13:42:33

Im częściej czytam komentarze na tym forum tym bardziej nie cierpie pielęgniarek, chociaż sama nią jestem. Kłótliwe, sfrustrowane babiszony. Czasem jeszcze mimochodem napomkną o miłosci do pacjenta, jak się kulki zderzą. I w kółko kłócą się o to swoje zakichane wyksztalcenie - która bardziej wykształcona. Brr...

#52 ~jola61 Data: 2009-04-23 18:53:48

Wiesz danaer,za moją miłość do pacjentów,której nie rozumieją moje koleżanki,a wręcz uważają,że mi odbija i że się wychylam,bo chcę mimo wszystko pomagać chorym,jestem napiętnowana w pracy.One podobnie jak ja przepracowały około 30 lat i uważają,że swoje już zrobiły w życiu.Pacjent to nie człowiek,to kolejny pesel na recepcie wypisywanej przez nas za lekarzy z przychodni.Nie mam studiów,ale podziwiam te wszystkie dziewczyny,które je zrobiły.

#53 ~nurseman Data: 2009-04-23 20:11:00

do mgr piel. popieram Twoja decyzje, sam juz jakis czas temu podjąlem taka sama ale dopiero w tym roku moge ją zrealizować i rozpocząc studia na lekarskim. pozdrawiam serdecznie.

#54 ~mała Data: 2009-04-23 21:21:30

Chyba powinnam iśc w ślady nursemana < jeśli to TY mała małpko to pozdrawiam> Pielęgniarka w Polsce zawsze była jest i będzie NIKIM nawet jak bedzie miał przed nazwiskiem tytuł profesora ???

#55 Jolanta NI Data: 2009-04-24 18:38:39

Moje kochane koleżanki! Fakt,na Zachodzie pielegniarki sa bardziej szanowane niż w Polsce, jednak tylko i wyłącznie dlatego, że WSZYSCY PRACOWNICY są tutaj szanowani za to, że są LUDŹMI! W Polsce nie ma szacunku dla ludzi mniej zamożnych,lub wykonujących mniej wygodne zawody. Co więcej,nawet między ludźmi dobrze wykształconymi bywa tragicznie! Polacy mają tendencję do poniżania,wyśmiewania i wytykania błęów sobie nawzajem i o ile robią to na forum,tym lepiej. Niestety,pracując na Zachodzie trzeba sie tych wad wyzbyć. Nie sądzę,ze wszyscy tutaj sie nawzajem kochają,ale takie działania,jak poniżanie,dyskryminowanie,czy wytykanie błedów na forum są NIEDOPUSZCZALNE! Mam nadzieję,że koleżanki,które skończyły lub kończą studia,o takim stylu pracy uczą sie przede wszystkim! Inna rzecz,to jak wyglądają studia np. w UK- głównie nacisk kładzie się na zajęcia praktyczne,z żywymi pacjentami,a nie tylko "napychaniem" do głów w niczym niepotrzebnej teorii! Mamy być ludźmi i pracowac z ludźmi-to jest w naszym fachu najważniejsze,a nie to ile kto godzin spędził,żeby wykuc "na blachę" podręcznik. Dobrze,jeśli na całe życie zapamiętasz treść danego podręcznika akademickiego,zwłaszcza,jeśli teorię w nim zawartą potrafisz zastosować w praktyce,jednak nie sądze,że to możliwe... Pozdrawiam! Jola

#56 nikita Data: 2009-04-24 23:56:26

Nie płaczcie, czas pielęgniarek dopiero nadchodzi. Kto będzie chodził koło coraz starszego, schorowanego pokolenia? Lekarze? Nie, WY dziewczyny. Pieniądze większe też przyjdą. Jednak moim zdaniem trzeba podnosić kwalifikacje, to obowiązek każdego pracownika. Bądźcie optymistkami. Pozdrawiam

#57 ~tprzz Data: 2009-04-25 17:31:30

'"Sama paplanina nic nie da, prócz upustu adrenaliny. Spalam się w tym gadaniu bez sensu." Bardzo dobrze to ujęłas kochana ~Jolpod więc może nie paplaj i nie "spalaj się".Nakręcasz się jak radziecki budzik ;)) (kiedyś takie śmieszne były)

#58 ~gandzia Data: 2009-04-25 20:03:33

Czytam Wasze komentaże drogie kolezanki i stajecie mi się coraz bardziej bliższe. Same pracujemy na swoją pozycję w swoim środowisku pracy. Krzykiem i paplaniem nic nie zdziałamy.Jak nas widzą i słyszą tak nas piszą.Nikt nam nie broni przecież studiować, "kursować" się i samodoskonalić (niekoniecznie za wielkie pieniądze). W Izbach Pielęgniarskich są przecież sekcje, do których kazda bez problemu może się zapisać, brać udział w szkoleniach i konferencjach, wymieniać doświadczenia. Studia jak najbardziej są wskazane w naszym zawodzie - niech dyrekcja, lekarze i pacjenci nie myśla, ze maja gesi przed sobą. Pielęgniarstwo, to ma być przecie zawód samodzielny, nie możemy dać się traktować jak personel pomocniczy. Mamy tworzyć wspólny zespół terapeutyczny, zarówno my jak i lekarze. Im więcej będzie nas po studiach, tym wiekszym szacunkiem będziemy się cieszyły (byleby tylko nosów nie zadzierać koleżanki magisterki) i będziemy lepiej postrzegane.

#59 ~gandzia Data: 2009-04-25 20:23:29

cd. Nie pisałam o zarobkach, bo ktoś juz pisał o nich. Uważam, że po skończeniu studiów nalezy nam się większe wynagrodzenie, chociażby biorąc pod uwagę mój przykład: za studia płaciłam sama, nie korzystałam z urlopów szkoleniowych, na wykłady często chodziłam po dyzurze albo przed dyżurem. Podnosiłam kwalifikacje kosztem rodziny, nie dospanych nocy, walcząc z niewyrozumiałymi kolezankami, które chyba bojąc się o swoje pozycje dbały o to abym w grafiku miała odpowiednia ilość dyżurów nocnych jak i sobotnio-niedzielnych, bo to, ze studiuję nie powinno mnie zwalniać z niczego.

#60 ~awm Data: 2009-04-25 20:34:01

Kiedy po raz pierwszy rozpoczęłam pracę w szpitalu a było to dość dawno,wśród nowych poznanych kolezanek była pani pielegniarka, która miała czepek z 2 pionowymi paskami.Lubiałam znią dyżurować,była mądra,uczyła mnie poznawać oddział.Myślałam wtedy, kiedy ja bedę taka? Przez myśl nawet mi nie przeszło,aby walczyć o wyżśze wynagrodzenie od niej,chociaż ja miałam poziomy pasek na czepku. Miesiąc temu byłam i ja pacjentką,leżałam na oddz.zabiegowym,z obserwacji mojej jest za mało pielęgniarek na oddziale,jest to praca fizyczna,dużo dżwigania,pchania,podnoszenia itp.Ja wtedy jako pacjentka równiez żle się poczułam,było mi obojętnie, czy pani pielęgniarka ma mgr z przodu czy nie,aby tylko przyszła..., pozdrawiam

#61 ~gandzia Data: 2009-04-25 20:36:31

Nadal pracuję w dyzurach, bezpośrednio przy pacjencie. Podaję i odbieram baseny, niemalże jednocześnie wykonując iniekcje, podłączając kroplówki, karmiąc pacjentów i wykonując inne typowo pielegniarskie czynności. Czy uważacie, że tak powinno być? Co sądzicie o opiekunkach medycznych, które mają byc niebawem zatrudniane w szpitalach aby nas odciążyć w niektórych obowiązkach i czynnościach?

#62 ~Małgoś Data: 2009-04-25 21:58:29

Dziewczyny wasze propozycje są super.Marzę by osoby odpowiedzialne za pielęgniarstwo wprowadziły je w życie jak najszybciej.Co do pomocy pielęgniarskich to wątpię by dyrektorzy szpitali chcieli je zatrudniać.Przecież my wszystko zrobimy.A oni jak zwykle muszą oszczędzać,tylko dlaczego na nas?

#63 JERZY Data: 2009-04-26 10:32:13

Odnośnie spotkania przedstawicielek naszego zawodu z min. zdr. w sprawie nowej ustawy o zawodach, co koleżanki/koledzy sądzicie o wykonywaniu badania fizykalnego przez pielęgniarki?

#64 nicola Data: 2009-04-26 12:28:58

Czy są jakieś przecieki ze spotkania w NFZ z dnia 15-04-2009r,.w sprawie kontraktów na usługi pielęgniarki POZ? Kto coś wie?

#65 nicola Data: 2009-04-26 12:39:44

Jerzy, czy wykonywanie bad. fizykalnego to podniesienie prestiżu naszego zawodu? Panowie lekarze będą mieli jeszcze mniej pracy, bo obarczą nas tą czynnością i odpowiedzialnością - żebyśmy po zbadaniu fizykalnym mogły stawiać diagnozy i ustalać tok leczenia( a jesteśmy w tym super przygotowane i nasze rozpoznania są idealne - tylko szkoda, że pacjenci i ich rodziny zawierzają lekarzom, a gdy jest za późno - przyznają nam rację. Nie wiem, w jakim celu dane nam by było badać pacjenta fizykalnie - dla podniesienia ego czy tak sobie?

#66 JERZY Data: 2009-04-26 14:31:59

Nicola, badanie fizykalne wykonywane przez pielęgniarki nie ma wyręczać lekarzy, ma służyć postawieniu diagnozy pielęgniarskiej. Nie ma mowy o profesji zawodu pielęgniarki bez dużej samodzielności. Wykonywanie bad. fiz. przez pielęgnirki ma też podnieść prestiż zawodu, sama piszesz, że pacjenci zawierzają tylko lekarzom...

#67 ~Jolpod Data: 2009-04-26 14:48:57

Zgadzam się z Nicolą. Mamy swoje badania i swoje diagnozy. Jak przyjmiemy taką "ofertę" wzrostu naszego prestiżu zawodowego, to jesteśmy ugotowane. Jak będzie trzeba ściągnąć lekarza do pacjenta, to ten najpierw każe go zbadać, potem zreferować przez telefon i coś wymyślić, bo szanowny jest teraz "zajęty" (kawką, prysznicem, dłubaniem w nosie lub prywatnym pacjentem). Będą się nami wyręczać jeszcze bardziej i będą mieć jeszcze więcej czasu na "dodatkowe" etaty w ramach jednego etatu. Za trafne ustawienie pacjenta będą zbierać "oskary", a za błędy my będziemy karane. A zdarzyło się wam kiedyś mieć odmienne zdanie niż "szanowny" na dyżurze, które później było waszą racją, bo mnie tak. A kto będzie ponosił odpowiedzialność za tzw. błędy w sztuce lekarskiej? Też my? Jeżeli w naszych zakresach czynności będziemy miały badania fizykalne, to po co nam lekarze.

#68 ~Jolpod Data: 2009-04-26 14:50:01

A może to właśnie ta nowelizacja ministerstwa w sprawie oszczędności w służbie zdrowia. W końcu jakby nie patrzeć, to 1/3 personelu medycznego (lekarze) zgarnia 2/3 wynagrodzenia całej służby zdrowia. Jeśli zostanie ich tylko niezbędna minimalna liczba (tak jak u nas) to się zaoszczędzi kupę kasy. Super - 1 lekarz dyżurny na cały szpital; 1 pielęgniarka na cały oddział; a resztę nadgoni się tanią siłą roboczą (salowe, pomoce, asystentki czy inne przyuczone osoby). Standardy unijne pełną gębą, a jaki poziom i jakość opieki. No i widzę te prowadzone, uduchowione procesy pielęgnowania. A ile czasu zdołamy poświęcić pacjentom, pocieszyć, pogłaskać po ręce - myślicie, że z przesytu naszej opieki będą rzygać na nasz widok? Skoro w naszych kochanych LM-ach czy SM-ach i obecnie na studiach i tak musiałyśmy i musimy opanować sporo kliniki i wiele innych lekarskich mądrości, to po co kształcą jeszcze tych lekarzy.

#69 ~Jolpod Data: 2009-04-26 14:51:13

Droga to grupa zawodowa (dla płatników), zarozumiała i chamska (dla współpracowników), bezczelna i ordynarna (dla pacjentów) i ogólnie niesamowicie pazerna i wyzyskująca innych. I mamy same się im podkładać, dawać jeszcze większą władzę i możliwości pomiatania nami i wyśmiewania czy zrzucania winy na nas za ich błędy. Opamiętajmy się proszę. Mogę zbadać pacjenta w zakresie potrzebnym do ustalenia swojej diagnozy PIELĘGNIARSKIEJ. Ale nie będę robiła tego za nich. Może jeszcze mam wypełniać także ich papierki bo dostanę takie zlecenie "lekarskie" od jednego czy drugiego "szanownego". I może ciągle będę wysłuchiwała "skoro chciałaś nam dorównać, to się teraz wykaż jaka jesteś mądra". Skoro nasz zawód ma być autonomiczny, to dlaczego ciągle mamy zakusy na inne działki zawodowe. Tak wygląda nasza środowiskowa świadomość.

#70 ~Jolpod Data: 2009-04-26 14:52:22

Na studia pielęgniarskie to nie, wielki szum, to be. Jakaś pedagogika, socjologia czy inne tzw. "przydatne", to i owszem. Dowartościować się poprzez wyręczanie i dupowłaztwo "szanownym" jak najbardziej. Pytam - dlaczego nie chcecie studiować tego cholernego pielęgniarstwa. Co wam to da? A co wam da "przydatny" kierunek w tym zawodzie? Nie mam oczywiście nic przeciwko koleżankom, które ukończyły mgr-a na innych kierunkach ale zmiany nie nastąpią jak nie będziemy szanowały swojego zawodu. Popatrzcie na nauczycieli. Chcąc osiągnąć awans zawodowy muszą uzupełnić wykształcenie pedagogiczne.

#71 ~Jolpod Data: 2009-04-26 14:53:03

Czy architektem może być magister np. prawa. A czy porad prawnych udzielał wam ktoś np. biotechnologii. Jak chcecie poruszać tematy zawodowe i zmienić coś w dziedzinie pielęgniarstwa, to miejcie nie tylko mgliste pojęcie o tym zawodzie. W każdym zawodzie ludzie podnoszą swoje kwalifikacje. Prawnicy, nauczyciele, dziennikarze, informatycy i inni (pisałabym do jutra, żeby wszystkich wymienić) ciągle się uczą i to w swoich kierunkach. A my??? Przemyślcie sprawę, czego właściwie chcecie i jak to osiągnąć. Szacunku, poważania, liczenia się z naszym zdaniem??? Jeśli tak to nauczcie się formułować te myśli i zdania w taki sposób aby nasze środowisko nie było postrzegane jako głupie i niekompetentne. No cóż, moje poglądy mogą się komuś nie podobać, rozumiem to, bo każdy ma prawo do swojego zdania. Jednak myślę, że warto poświęcić choć chwilę na refleksję. Pozdrawiam.

#72 ~Jolpod Data: 2009-04-26 15:11:05

I jeszcze jedno. Trudno mi przełknąć uwagi koleżanek "leniwych", które twierdzą, że pielęgniarki z tytułem mgr-a rwą się tylko do rządzenia. Przede wszystkim jestem pielęgniarką. Moja praca polega na pracy z ludźmi. Jak trzeba im dupy umyć, nakarmić, przebrać, prześcielić łóżko to robię to - bez gadania. A czym się różnię od moich koleżanek? Zapytajcie samych pacjentów dlaczego przychodzą po porady praktycznie tylko do mnie, dlaczego lubią ze mną rozmawiać? Dlaczego czekają kiedy przyjdę na nocny dyżur żeby mogli pogadać czy się zwierzyć. Nie tylko gadatliwe kobiety ale twardzi, zamknięci w sobie faceci. Dlaczego twierdzą, że z innymi nie ma jak porozmawiać, że koleżanki są puste i nadęte. A do rządzenia to najbardziej rwą się panie "leniwe" - jakkolwiek zechcecie to zrozumieć.

#73 ~dtpr Data: 2009-04-26 15:43:40

"Na studia pielęgniarskie to nie, wielki szum, to be. Jakaś pedagogika, socjologia czy inne tzw. "przydatne", to i owszem. Dowartościować się poprzez wyręczanie i dupowłaztwo "szanownym" jak najbardziej. Pytam - dlaczego nie chcecie studiować tego cholernego pielęgniarstwa...nauczcie się formułować te myśli i zdania w taki sposób aby nasze środowisko nie było postrzegane jako głupie i niekompetentne. " Jolpod zbyt się zagalopowałaś.Widzę, że uważasz iż pozjadałaś wszystkie rozumy, jednak myślę,że twój rozumek po tych studiach dostał przykurczu.Zrozumiałe, że pielęgniarka tak jak lekarz przez cały czas musi się dokształcać, gdyż medycyna idzie wciąż do przodu.cdn

#74 ~dtpr Data: 2009-04-26 15:45:15

Cd.Jednak ty w swoich wypowiedział wpadasz w samozachwyt."Zapytajcie samych pacjentów dlaczego przychodzą po porady praktycznie tylko do mnie, dlaczego lubią ze mną rozmawiać?Dlaczego twierdzą, że z innymi nie ma jak porozmawiać, że koleżanki są puste i nadęte." Szkoda mi ciebie,że jesteś otoczona samymi nadętymi i pustymi pielęgniarkami- jak to sama ich oceniasz.Jeśli jesteś tak zachwycona swą wiedzą medyczną i swoją osobą to twoja sprawa, ale wypowiadając się publicznie przemyśl swoje wypowiedzi, nie obrażaj innych i nie ekscytuj się tak bardzo.Pozdrawiam i życzę wiele spokoju i dystansu.

#75 ~Jolpod Data: 2009-04-26 17:34:04

Do dtpr - Widzę, że bardzo zabolały cię moje wypowiedzi. Zastanawiam się dlaczego tak bardzo? Masz rację może mój rozumek się skurczył,bo zupełnie nie rozumiem o co ci chodzi - chyba, że należysz do jednej z opisywanych grup: moich nadętych (nie ja je tak określam) koleżanek lub "szanownych". Do wzmożonej ekscytacji to mi daleko, jestem spokojna i mam dystans do swojej pracy i do siebie, w innym przypadku pewnie bym tu nie pisała. To, że jestem doceniana przez pacjentów, to nie są czcze przechwałki. Naprawdę nie wiem co tak bardzo zabolało cię i obraziło w moich wypowiedziach, natomiast tak jak ty uważam, że powinnyśmy cały czas się dokształcać. Przeczytaj proszę wszystkie wypowiedzi, może rozjaśnią ci trochę mój punkt widzenia. A jeśli nie wiesz w jaki sposób jest postrzegane nasze środowisko, to przeczytaj również komentarze do innych artykułów. Pozdrawiam ;)

#76 ~elizabet Data: 2009-04-26 18:07:43

Do Jolpod chcesz uzdrawiać środowisko pielęgniarskie i dobrze ale trochę szacunku dla starszych wiesz jestem po LM mam 52 lata chętnie bym zrobiła młodym miejsce ale nie ma jak a uczyć się teraz paranoja,życzę ci abyś walczyła o nasz zawód i oczywiscie szacunku do starszych pielęgniarek

#77 medyk999 Data: 2009-04-26 20:53:37

Moje drogie koleznaki,widzę że wieki miną ,zanim nasze środowisko będzie miało jakiś szacunek w tym kraju.Wszyscy się żrą miedzy sobą i dowalają sobie wzajemnie.a lekarze znowu się z nas śmieją i znowu uważają nas za głupie dziunię. litośći zacznijmy się szanować,i walczyć o swoję.Sam skonczyłem studia mgr ,ale tak naprawdę to jest to wielka pomyłka, przez całe 5 lat wszyscy udawadniali nam ,że jesteśmy tylko pielęgnarkami ,mnóstwo głópich przedmiotów na zasadzie zapchaj dziury Nikomu nie zalezy żeby nas naprawdę wykształcic, i minie jeszcze 100lat zanim w naszym kraju pielęgniarka bedzie miała szacunek wśród lekarzy , społeczeństwa.Co do szacunku dla starszych to jasne należy sie i to w 1000 procentach,ale niestety wśród tzw sarej kadry jest mnóstwo osób , którym nie zależy na żadnych zmianach i traktują ,koleznaki po studiach czy po specjalizacji jak ufo. Codo badań fizykalnych ,to na całym świecie szczególnie na izbach przyjęć pielęgniarka przeprowadz badanie fizykalne i nikt nikomu nie zabiera kompetencji.Nowoczesne pielęgniarstwo wymaga nowych umiejętności i samodoskonalenia ,ale to ni u nas bo my potrafimy się tylko opluwać i śmiać z tych co robią coś innego i chcą robić nowe rzeczy

#78 ~dtpr Data: 2009-04-26 22:34:29

Do Jolpod.Masz rację zabolały mnie twoje wypowiedzi, dziwne, że nie rozumiesz dlaczego- otóż nienawidzę bezczelności i arogancji. Natomiast w twoich wypowiedziach przejawia się cały czas nienawiść do pielęgniarek, które nie ukończyły studiów lub nie studiują.Najchętniej te kobiety zdegradowała byś do medycznych pomocy. Nie zastanawiasz się dlaczego nie podejmują nauki, może mają ważne powody, przeszkody.Może nie wszystkie, ale na pewno jest takich kobiet wiele. Z Twoich wypowiedzi (przeczytałam wszystkie :))wynika,że nienawidzisz też lekarzy, ale uwierz to są też ludzie.

#79 ~dtpr Data: 2009-04-26 22:35:57

Do Jolpod cd.Tam gdzie pracuje pielęgniarki szanują lekarzy, a lekarze szanują pielęgniarki, panuje miła atmosfera. Zdradzę ci tajemnicę tej sielanki-My pielęgniarki szanujemy się nawzajem, nie obrzucamy się błotem. Trzymamy się razem, bo wiemy,że w jedności jest siła. Nadmienię,że pracują u nas pielęgniarki z mgr, po licencjacie, SM, LM, ale wykształcenie nigdy nie było powodem niesnasek między nami. Pracujemy równo, adekwatnie do wykonanej pracy otrzymujemy zapłatę i nie mam pretensji do koleżanki po SM,LM, jeśli ta otrzyma większa zapłatę , bo wykonała dodatkową pracę.Myślę ,że najważniejsze jest abyśmy my pielęgniarki szanowały się.cdn

#80 ~dtpr Data: 2009-04-26 22:38:45

Do Jolpod cd. Jeśli tobie koleżanko tak bardzo przeszkadzają te bez wyższego wykształcenia, to trochę cierpliwości te dziewczyny niedługo same się wykruszą.Tylko co niektórym pozostanie problem, kogo wtedy będą obrzucały błotem.A propos "chyba, że należysz do jednej z opisywanych grup: moich nadętych (nie ja je tak określam) koleżanek lub "szanownych". zapewniam cię, że nie należę. Pozdrawiam cię cieplutko, życzę kolorowych snów i więcej życzliwości,szacunku dla WSZYSTKICH pielęgniarek.Jeśli napiszasz coś do mnie to z góry przepraszam,że nie odpiszę, ale już od poniedziałku zacznę ciężko pracować i pewnie na razie nie będę tu zaglądać.

#81 ~do Jolpod Data: 2009-04-26 23:27:11

Cóż za wspaniała pielęgniarka z Ciebie (Zapytajcie samych pacjentów dlaczego przychodzą po porady praktycznie tylko do mnie, dlaczego lubią ze mną rozmawiać? Dlaczego czekają kiedy przyjdę na nocny dyżur żeby mogli pogadać czy się zwierzyć) Dlatego,że jesteś tak bardzo zakompleksiona ,że aż wpadasz w beznadziejny samozachwyt a ziejesz nienawiścią do innych,pewnie dużo, dużo lepszych od Ciebie.Coś czarno widzę twoją przyszłość i żal mi twoich współpracowników.

#82 ~mała Data: 2009-04-26 23:53:52

Widzę , że jak zwykle dyskusja z konstruktywnej przemienia się w nagonke i niszczenie osob wypowiadających sie w tym przypadku Jolopod. Z przykrościa stwierdzam , ze własnie dzieki takim osobom jak te które zrobiły nagonke na mądrze wypowiadająca sie JOlopod niszczą nasze środowisko ciągnąc je w dół. Dajcie sobie spokój dokształcajcie się nawe majac 52 < bo moze jeszcze przed Wami 13 lat pracy jak się przepisy zmienią >,sznujcie ludzi za ich mądrośc i za to jakimi sa ludżmi , a nie za to jaki maja tytuł przed nazwiskiem za to ile maja lat zycia czy pracy.

#83 ~mała Data: 2009-04-26 23:56:59

Sama jestem magistrem pielęgniarstwa i znam przynajmniej kilka< niestety tylko kilka > dużo mądrzejsz ode mnie pielęgniarek - ale zrozumcie jedno studia poszerzają horyzonty , ucża myślec, otwieraja nam oczy na wiele spraw i jeśli ktos chce byc dobrym w tym co robi powinien studiowac pielegniarstwo , a także uczestniczyc w szkoleniach , konferencjach itd. A niestety znakomita wiekszośc polskich pielegniarek ma alergie na wiedzę , a z książek czyta tylko romanse . Na koniec dodam , ze w kazdym zawodzie osoby lepiej wykształcone zarabiaja duzo wiecej niz te wykształcone najgożej , tak jest z analitykami, farmaceutami, nauczycielami etc

#84 ~Jolpod Data: 2009-04-27 10:15:50

Do Małej - dzięki za wsparcie. Nie wiem dlaczego tylko ty jedna rozumiesz moje poglądy ale wydaje mi się, że powyższe wypowiedzi koleżanek i kolegów całkowicie potwierdzają moje poglądy. Do INNYCH - nie jestem zadufaną w sobie złośnicą i nie uważam też żebym była arogancka i bezczelna (wypowiedzi niektórych osób w tekstach powyżej są dużo bardziej obraźliwe niż moje),nie jestem też zakompleksiona i nie wpadam w samozachwyt, a moja współpraca z koleżankami i "szanownymi" jest nawet bardzo ok. Nie zieję też nienawiścią. Wprost przeciwnie. To z miłości do ludzi i zawodu staram się zmienić stare przyzwyczajenia i opinie na nasz temat. I zupełnie mi nie przeszkadzają koleżanki bez wyższego wykształcenia, nie mam pojęcia skąd taki wniosek. DTPR cierpisz na jakąś manię prześladowczą? To, że zachęcam koleżanki żeby podniosły swoje kwalifikacje, dowartościowały się i zmniejszyły tym samym efekty wypalenia zawodowego nazywasz nieszanowaniem ich?

#85 ~Jolpod Data: 2009-04-27 10:17:14

Może zacznij czytać to co jest napisane czarnymi literkami a nie pomiędzy nimi. I ciekawe dlaczego tak bardzo drażnią cię moje dobre kontakty z pacjentami? Dlaczego mówię "zapytajcie pacjentów"? Bo niektórzy w ogóle nie potrafią słuchać co oni do nas mówią. Każdy pacjent czuje się w szpitalu nieswojo. Dla każdego z nich jego choroba, problemy i on sam jest najważniejszy. Jeśli jest nas mało, mamy dużo obowiązków, to dajmy pacjentom przynajmniej w znikomej części odczuć, że obchodzi nas ich los. Traktujcie innych tak, jak sami chcielibyście być traktowani. Z wypowiedzi Jola61 "...za moją miłość do pacjentów, której nie rozumieją moje koleżanki, a wręcz uważają, że mi odbija i że się wychylam, bo chcę mimo wszystko pomagać chorym, jestem napiętnowana w pracy. One podobnie jak ja przepracowały około 30 lat i uważają, że swoje już zrobiły w życiu...".

#86 ~Jolpod Data: 2009-04-27 10:18:29

Tak właśnie w przeważającej większości wygląda nasza pielęgniarska społeczność. Do ELIZABET - nie wiem czy ćwierć wieku praktyki zawodowej to dla ciebie dużo czy mało ale młódką nie jestem. I mam ogromny szacunek do starszych pielęgniarek, a wiele z moich uczących się koleżanek jest w twoim wieku. A są i takie, które są starsze od ciebie i nie piastują żadnych stołków, a jednak podnoszą swoje kwalifikacje poprzez wszystkie dostępne formy kształcenia. Dlaczego twoja walka o lepsze jutro pielęgniarek ogranicza się jedynie do trzymania kciuków. Pielęgniarka z twoim wieloletnim doświadczeniem w zawodzie mogłaby zawalczyć o zmianę mentalności kilku pokoleń pielęgniarek.

#87 ~Jolpod Data: 2009-04-27 10:19:54

Dedykuję ci cytat z wypowiedzi Teresy: "...szkoda tylko, że zabierają głos w tej sprawie jedynie te osoby, które (jak się wydaje stanowią elitę intelektualną w naszym środowisku), a sarmaci śpią i czekają, że ktoś załatwi ich sprawy. Proponuję angażować się w pracę samorządu zawodowego, związków zawodowych i naszych pielęgniarskich towarzystw naukowych. Jeżeli będziemy mówiły jednym głosem, a nasze sygnały i propozycje będą wypływały z wielu miejsc, to może w końcu zainicjujemy konkretne zmiany...". Do DTPR jeszcze raz - tak zastanawiam się bardzo często dlaczego nasze koleżanki nie podejmują nauki. Mogłabym przytoczyć moją historię życia i moje ważne powody aby się nie dokształcać ale ponownie mogłoby to być źle przez ciebie odebrane (jako przechwałki). Jedno tylko powiem, skoro ja dałam radę pod górkę, to inni też mogą, pod warunkiem, że chcą.

#88 ~Jolpod Data: 2009-04-27 10:20:55

I jeszcze w kwestii kwalifikacji, wykonywania tych samych obowiązków i płacy. Cóż jest takiego w naszym środowisku, że jedna drugą ściąga w dół zamiast pomagać sobie nawzajem. Jak najbardziej jestem za podziałem wynagrodzenia zgodnie z posiadanym wykształceniem, nawet wykonując taką samą pracę. Dlaczego? Dlatego, że taki podział mają również inne grupy zawodowe. Nauczyciele - dlaczego np. pensja nauczyciela mianowanego od początkującego (nie znam dobrze ich hierarchii) jest różna, a uczą tego samego? Dlaczego są różnice w pensji adwokatów, chociaż udzielają porad w oparciu o te same przepisy. Dlaczego może różnić się pensja magistra farmacji czy rehabilitacji od pensji technika, pomimo, ze wykonują tą samą pracę. Dlaczego dwóch informatyków pracując nad jednym programem może mieć różne zarobki, zależne od wykształcenia. Dlaczego pensja dwóch lekarzy na dyżurze jest różna, pomimo, że prowadzą leczenie w ten sam sposób.

#89 ~Jolpod Data: 2009-04-27 10:22:07

Dlaczego, dlaczego, dlaczego, ...??? Czy ktoś to kiedyś zrozumie? Chyba tylko nieliczni (prawda? - do MAŁEJ I TERESY ;) ) I za DTPR - pozdrawiam wszystkich cieplutko. Ja tu jednak będę zaglądać, może ktoś zmieni zdanie. Pa ;)

#90 nicola Data: 2009-04-27 15:46:25

Jolpod, popieram Cię-rzadko to się zdarza, ale niektórzy pacjenci naprawdę doceniają naszą pracę.Ja wraz z moimi koleżankami również mamy satysfakcję z tego, że chętniej do nas zwracają się chorzy i ich rodziny prosząc o radę, wsparcie, pomoc.Jesteśmy zawsze otwarte, chętne do niesienia pomocy, wysłuchujemy zwierzeń pacjentów. I nadal uważam, że badanie fizykalne w naszej pracy nic nie wniesie, a tylko w 100% sprawdzi się Twoja racja.Do procesu pielęgnacyjnego nigdy nie potrzebowałam badania fizykalnego - w czym miałoby nam ono pomóc? I jeszcze odnośnie zgryźliwych wypowiedzi: ja z moimi koleżankami pracujemy po 25 lat w naszym zawodzie, mamy ukończone studia w AM - kierunek pielęgniarstwo i tak jak Ty myjemy chorych, zmieniamy pampersy i nie w głowie nam pchać się na wysoki stołek. Szanujemy nasz zawód i chcemy podnosić jego prestiż.Oburzone koleżanki nie wiedzą jak jest w Szwecji, gdzie jedna pielęgniarka patrzy na ręce drugiej - nie dlatego, aby ją podkablować, ale w celu wyeliminowania niekompetentnej pielęgniarki przez którą, obniża się dobra opinia placówki i jakość sprawowanej opieki.Pozdrawiam

#91 JERZY Data: 2009-04-27 17:24:45

do nicol, a uczyłaś się badania fizykalnego, skoro twierdzisz, że nie jest potrzebne do procesu pielęgnowania? Przecież badanie fizykalne to też pomiar temperatury i tętna! Nigdy nie wykorzystywałaś pomiarów w ustalaniu diagnozy pielęgniarskiej? Osobiście uważam, że badanie fizykalne powinno być nieodłącznym elementem w pracy pielęgniarki. Przecież wystarczy, że oglądasz pacjenta i już go badasz fizykalnie, poprzez "oglądanie" a jest to element badania fizykalnego

#92 Jolanta NI Data: 2009-04-27 19:33:05

Nie wiem czy smiac sie,czy plakac,czytajac niektore komentarze. Niektorym z Was kroloje zasada: "nikt Cie nie chwali to pochwal siebie sam"! Wiecej pokory Kochane,wiecej pokory w waszych serduszkach... Ja tez skonczylam studia-politologie,specjalnosc dziennikarstwo. Niestety,tylko licencjat,bo na magisterke nie dostalam kredytu. Bylo mi strasznie zal,no ale coz... Pomyslcie sobie Panie magister,ze jest pewnie duzo,duzo pielegniarek,majacych wiecej "oleju" w glowach niz Wy,tylko z roznych powodow nie moga sobie pozwolic na studiowanie. Czesto sa to matki malych dzieci,ktorymi trzeba sie zajac,trzeba je nakarmic,albo zaplacic za ich studia,czy szkoly. Sa tez z penoscia takie,ktore zwyczajnie nie moga dostac kredytu na studia,albo tez sa juz zwyczajnie za stare (nie chce nikogo obrazic!),zeby brac sie za studiowanie na kilka lat przed emerytura. Dlatego zanim zaczniecie oceniac osoby,ktore nie studiuja,pomyslcie lepiej tak- jakie to szczescie,ze bylo mnie stac na studiowanie i Bog dal mi tyle sily,by je skonczyc,bo inni nie maja takiego szczescia,niestety. Ja teraz od dwoch lat pracuje jako pielegniarka na bloku operacyjnym w UK. Musze Cie NICOLA poinformowac,ze co prawda UK to nie Szwecja,ale tutaj pielegniarki NIE ELIMINUJA SIE nawzajem. Osoby,u ktorych zauwaz sie "niedociagniecia" sa szkolone wewnetrznie. Tutaj pielegniarki ucza sie miedzy innymi od siebie nawzajem. Na koniec tylko dodam- Ciesze sie,ze Bog mi pomogl i znalazlam sie tutaj!

#93 nicola Data: 2009-04-27 19:53:54

Bad. fizykalne - część badania lekarskiego składająca się z oglądania, obmacywania, opłukiwania i osłuchiwania.Nawet, jeżeli jak twierdzisz, pomiar temperatury należy do powyższego badania, to poza chłodnymi okładami nie wolno nam nic podać. Paracetamol - lek z wyboru może wywołać rózne działania uboczne - i kto nas wybroni? Sam wiesz - lekarz może wszystko a my...więc nie rwijmy się do nadstawiania głów, tylko walczmy o kompetencje jakie mają pielęgniarki w np. Kanadzie( moja koleżanka pracuje tam już 15 lat i gdy się spotykamy, ona nie wierzy w to co ja jej opowiadam, a mi trudno uwierzyć w to, co ona mi przekazuje). Nie obraź się Jerzy, ale do pomiaru temperatury, poziomu glukozy, pomiaru RR nie trzeba kończyć szkoły medycznej i być białym personelem.Prawie w każdym domu jest aparat do RR, glukometr i termometr.Czy nie chciałbyś, żeby Twoje uwagi na temat pacjenta były traktowane poważnie, żebyś mógł po partnersku brać udział w terapii, żebyś był szanowany i co najważniejsze - lepiej zarabiał. Ja bym sobie tego życzyła .Pozdrawiam

#94 JERZY Data: 2009-04-27 20:07:28

do nicola jasne, że każdy chce zarabiać lepiej, zapewniam,że moje uwagi na temat pacjenta są traktowane poważne wewnątrz zespołu interdyscyplinarnego, jeszcze nigdy nie spotkałem się ze zbywaniem mnie gdy mówiłem, że słyszę np. jakieś patologiczne szmery oddechowe więc nie wiem o co chodzi z nadstawianiem głowy? Jeśli chodzi o Kanadę, tam pielęgniarki zdobyły albo wypracowały swój wysoki prestiż społeczny właśnie dlatego, że udowodniły swoją ogromna wiedzę. Czego im tylko pozazdrościć.

#95 nicola Data: 2009-04-27 20:20:05

Do Jolanty NI - jeżeli nie pracujesz jako polska pielęgniarka, to nie rozumiem po co zabierasz w tej sprawie głos.Ja studia ukończyłam mając 41 lat, za które płaciłam z własnej kieszeni - owszem udało mi się wziąć kredyt z banku, który niedawno spłaciłam.Dziećmi musiałam się opiekować, domem również zajmowałam się należycie.Chciałam, to studiowałam. Brak pomocy od innych, brak kredytu - to tylko wymówki.Jak się chce, to musi się udać.Najwygodniej jest ponarzekać i mieć spokój.I za studia dziecka też musiałam płacić, ale odmawiałam sobie prawie wszystkiego - moje koleżanki w tym czasie wyjeżdżały nad morze, kupowały sobie piękne ciuchy, stać je było wyjechać na zagraniczne wycieczki.Ja niestety - w nocy książki, nauka, pisanie - ale za to teraz mam osobistą satysfakcję, że się nie poddałam. Czy Twoim zdaniem niekompetentne koleżanki to chluba? Nie pisałam o pielęgniarkach nie mających dużego doświadczenia - tylko o tzw. "pijących kawkę". Czy w/g Ciebie to uczciwe? Opinia o nas jest brana z postaw wszystkich pielęgniarek i dlatego mamy tak a nie inaczej.Jeżeli pacjent nie będzie chciał leczyć się w danym szpitalu czy przychodni, to straci na tym cały personel a nie tylko ta pielęgniarka .Dlatego podałam powyżej przykład Szwecji, bo tam tak robią. Pielęgniarka lub inny pracownik, jak się nie sprawdza, to niestety musi szukać innej pracy. Tam jest solidarność, wszyscy pracują na dobre imię swojego zakładu pracy, są doceniani, poważani i bardzo dobrze za pracę wynagradzani. Pozdrawiam

#96 ~tomek Data: 2009-04-27 21:49:31

mam chorego ojca w zywieckim szpitalu niemoze sie ruszac poniewarz ulegl paralirzowi jak zobaczylem gdzie lerzy i jaka ma opieke to odechcialo mi sie zyc poprosilismy o zmiane pampersa ojcu pielengniarki ale one byly zaskoczone nasza prosba wreszcie poszly nawet 2 zalosna wymiana pampersa i narzekanie nieprzyjazne spojrzenia 2 pielengniarek na drugi dzien poprosilismy pielengniarke odziwo na korytarzu oto samo i wymienila z pomoca brata tego pampersa szybciej i sprawniej i a te 2 pewnie wreszcza ze maja male zarobki

#97 ~Jolpod Data: 2009-04-27 22:01:12

Ciekawa jestem dlaczego tak duży nacisk kładzie się obecnie na uniwersytety trzeciego wieku skoro "nie opłaca się studiować przed emeryturą", to na emeryturze tym bardziej. I żeby nie było niedomówień - też płaciłam za swoją pomostówkę, mgr-a i specjalizację. Także posiadam dzieci, którym trawki nie koszę, bo to nie króliki i muszą jakoś się żywić. W klatce też ich nie zamykałam i "również musiałam się nimi zająć", a i kształcenie ich i rozwój w innych kierunkach też wymaga kasy. Utrzymuję się z nimi tylko z mojej pensji, bo tatusia ścigam od 10 lat o alimenty (który tak na marginesie uciekł do UK i nie ma mocnych na niego). A i na specjalizacji i na jednych i drugich studiach były dziewczyny, które przychodziły na wykłady z niemowlaczkami w nosidełkach.

#98 ~Jolpod Data: 2009-04-27 22:02:14

Nie mam zamiaru nikogo oceniać i tego nie robię, chcę tylko żeby dziewczyny nie wypalały się tak bez sensu, i same starały się dowartościować. I nie było mnie stać na studiowanie. Wiłam się jak owsik żeby to wszystko wyprostować. Więc nie mów mi JOLANTA NI, że nie wiem co to wyrzeczenia. A co do pokory, to przeanalizuj też swoje wypowiedzi. I naprawdę życzę ci powodzenia w tym "wielkim świecie". Ale w jednym masz rację - Bogu dziękuję za siły, że mogłam to wszystko pokończyć. I zgadzam się w 100% z NICOLĄ - "Brak pomocy od innych, brak kredytu - to tylko wymówki".

#99 Jolanta NI Data: 2009-04-27 22:31:41

Co to w takim razie za wyrzeczenia?! Skoro skonczylyscie studia to bylo Was na to finansowo stac. Nie mam pojecia do dzis jak mialam zaplacic za magisterke,skoro mialam dwa wyjscia-zaplacic za pol roku,albo za caly rok z gory! Zarabialam 680zl i zostalam sama z corka. Do mojego rozwodu przyczynily sie rowniez moje studia,gdyz przez to zaniedbalam to co najwazniejsze-rodzine! Nie dostalam kredytu na oplacenie pol roku studiow w kwocie 2100zl,wiec dalsze studiowanie zostalo poza moim zasiegiem. "brak pomocy od innych,brak kredytu-to tylko wymowki"-czyzby???!!! Rozumiem,ze Wy jako wspaniale matki,bralyscie swoje dzieci na wyklady,uczylyscie sie siedzac obok swoich dzieci,bawiac sie z nimi,placilyscie przy tym za edukacje swoich pociech itd. ??!! Musze w takim razie stwierdzic,ze pielegniarki w Polsce zarabiaja duze pieniadze,a narzekaja na biede tylko z przyzwyczajenia. Sa przy tym wielofunkcyjnymi maszynami,ktore w tym samym czasie studiuja,opiekuja sie dziecmi,sprzataja,piora i gotuja. Bzdety! No i nawet ja sie zdenerwowalam...

#100 ~Jolpod Data: 2009-04-27 22:31:54

TOMEK - samo życie. A osoby, które próbują zmienić podejście takich koleżanek do pacjenta są poniżane. Kiedy wchodzi pacjent do dyżurki, a ja w tym momencie siedzę, to wstaję z szacunkiem i z nim rozmawiam i staram się rozwiązać jego problem w danej chwili. A są też i takie dziewczyny (jak te 2 wyżej opisane), które nawet nie odwrócą głowy w stronę pacjenta rozmawiając z nim. Ale dla wielu moje wypowiedzi są odbierane jako przechwałki czy brak pokory. Jedna wielka paranoja.

#101 Jolanta NI Data: 2009-04-27 22:36:40

nicola- zabieram glos tutaj,bo jestem i zawsze bede Polka. Poza tym jestem pielegniarka,ktora przez 13 lat pracowala w Polsce. Zycie w Polsce zmusilo mnie do wyjazdu. Teraz tego nie zaluje,chociaz przykrym byl fakt,ze ratunku musze szukac w obcym kraju. ZAWSZE bedzie mnie obchodzilo to co dzieje sie w Polsce,a zwlaszcza w polskim pielegniarstwie. Przykro,jesli jest to dla Ciebie czyms nienormalnym.

#102 Jolanta NI Data: 2009-04-27 22:51:18

Tomek-sa pielegniarki,ktore oczekuja gloryfikowania i sa takie,ktore pracuja jak na pielegniarke przystalo i znaja swoje obowiazki...

#103 ~Jolpod Data: 2009-04-27 23:04:15

JOLANTA NI - zrób sobie meliski i wyluzuj, bo zaraz wylewu dostaniesz. Pas - ja odpuszczam, bo jesteś niereformowalna i za chwilę ja dostanę wylewu. Dlaczego uważasz, że tylko twoje doświadczenia życiowe są ważnym wyznacznikiem. Dlaczego negujesz zaradność innych i ich obrażasz? Cóż za "niewierny Tomasz" z ciebie. To, że tobie nie wyszło, nie znaczy, że inni też musieli polec na placu boju. Myślisz, że masz monopol na pecha? Przykre, że straciłaś rodzinę - naprawdę ci współczuję. Natomiast nie rozumiem jednego - kiedy pracujesz czy się uczysz to faktycznie nie robisz nic innego? Nie pierzesz, nie gotujesz, nie sprzątasz, nie zajmujesz się dziećmi? W takim razie nie wiem jak cię postrzegać? Skoro ci to odpowiada, to mogę być dla ciebie wielofunkcyjną maszyną. Natomiast nie wiem jakie określenie byłoby odpowiednie dla ciebie. Chyba pozostawię to bez komentarza. Ty się zdenerwowałaś, a mnie mowę odjęło. Powodzenia na obczyźnie. I nie wracaj do tego piekła.

#104 ~mała Data: 2009-04-27 23:20:16

Jolanto Ni - skoro nie masz sytudiów to w tej krainie mlekiem i miodem płynacej pracujesz jako - pomoc, lub opiekunka osób starszych , a nie jako pielęgniarka to tak zeby nie bylo przekłamań. I niestety pewni tęsknisz za stanowiskiem pielegniarki , ale cóz pieniądze przysłonily Ci ambicje??? Jeszcze raz apeluje nie obrażajcie się nawzajem , dyskutujcie o danej sprawie a nie oceniajcie ludzi wypowiadających się na forum. Moje zdanie jest takie , że jakby wraz ze wzrostem wykształcenia wzrastało wynagrodzenie i kompetencje to po pierwsze wiele pielęgniarek by chciało studiowac , a po drugie o wiele trudniej byłoby się dostac na te studia . Jerzy- co do badania fizykalenego zgadzam sis z Toba , że poeinnysmy je wykonywac i wykonuja je te pielęgniarki , które potrafią !!!To nie jest zabronione.

#105 ~Jolpod Data: 2009-04-27 23:28:50

MAŁA - przychylam się do twojego postulatu. Z normalnej dyskusji zrobiła się nienormalna, regularna pyskówka. Nasze propozycje gdzieś się zagubiły w tym wszystkim. Masz może jakiś pomysł jak to wszystko ruszyć. Też kombinuję ale te teksty mnie rozmieniają na drobne. Dałam się wkręcić jak jakaś durna plotkara. Sorry, spróbuję się opanować, chociaż to ciężkie wyzwanie. Pozdrawiam.

#106 ~mała Data: 2009-04-28 00:13:08

Kochana - opanuj się i nie zniżaj się do poziomu magla ...tam panie dowartosciowywały się porzez opluwanie innych .Cały czas mysle jakby przforsowac nasz pomysł - moze trzeba napisac list do Pni Minister

#107 ~Kam Data: 2009-04-28 02:49:25

Do Jolpod - Przeczytałam z wielkim zainteresowaniem zwłaszcza komentarze pisane przez Ciebie. Ze względu na Twoją łatwość formułowania myśli i trafność spostrzeżeń. Lektura była dla mnie bardzo porządkująca spojrzenie na Pielęgniarstwo. Tylko Osoba mająca dystans do siebie i tego co robi mogła napisać w ten sposób. W Pielęgniarstwie JEST sporo do ZROBIENIA. Oby takich Osób jak Wy - ~mała,~Jolpod (i inni...) właściwie odczytujących stan rzeczy i mających Odwagę, by starać się robić coś aby to zmienić na lepsze (choćby jak na razie pisząc o tym) było więcej :) Dużo Wiary i Optymizmu życzę :)

#108 ~elizabet Data: 2009-04-28 08:28:27

Do Jolpod po prostu jesteś niespełniona a ja pracuje 30 lat i na moim oddziale pracują pielęgniarki w różnym wieku dopiero po studiach ,uczące się i takie jak ja 52 letnia i jesteśmy jedną wielką rodziną.Kocham młodzież mam od nich wielki szacunek ale i ja ich bardzo szanujęi wspaniałe lekarki i życzę wszystkim takiego oddziału

#109 ~Jolpod Data: 2009-04-28 08:59:12

KAM - krótko, dziękuję ;) ELIZABET - krótki komentarz i na tym koniec takich gadek ze mną. Dlaczego tak się wypowiadam? Bo nie chcę mieć na nagrobku takiego epitafium: "...urodziła się w roku 19.., zmarła w roku (np.) 2009, pochowana w roku 2035...". Wyobraź sobie, że nie chcę w mentalnym grobie przeleżeć reszty mojego życia i tylko czekać kiedy mnie zasypią. MAŁA - czy możemy skontaktować się jakoś poza forum? Masz jakiś pomysł? Nie chcę narażać ani ciebie, ani siebie na zatruwanie przez innych prywatnego życia, a dobrze byłoby pogadać poza tym zaklętym kręgiem. Pozdrawiam.

#110 JERZY Data: 2009-04-28 16:24:17

mała, dzięki za zdanie w sparwie badania fizykalnego. Jak miło, że nie jestem odosobnionym w tej kwestii, pozdrawiam

#111 Jolanta NI Data: 2009-04-28 19:18:10

mala- gdybys odrobine sie interesowala,to wiedzialabys,ze rejestracje w NMC (o ile to cos Ci mowi) uzyskuje sie rowniez po studium czy liceum :)) Trzeba miec w przeciagu ostatnich 7-miu lat przepracowane minimum 5 lat jako pielegniarka! Najpierw sie zorientuj w czym rzecz,a potem pisz! W ten sposob ja uzyskalam rejestracje w NMC i pracuje tu jako pielegniarka,a nie pomoc pielegniarska. Jolpod- nie potrzebuje Twojego wspolczucia i wcale nie uwazam,ze mam pecha-wrecz przeciwnie! A jesli chodzi o prace i obowiazki poza praca,to niestety,ale nie jestem w stanie robic tego wszystkiego w tym samym czasie i sadze,ze Ty tego tez nie potrafisz,bo bedac w pracy,jestes w pracy,a nie w domu piarac,sprzatajac i gotujac. Czytaj uwazniej,no chyba,ze zawisc przeslania Ci wszystko i odbierasz informacje w Tobie dogodny sposob

#112 Jolanta NI Data: 2009-04-28 19:30:40

Jakos mam wrazenie,ze Kam i Jolpod to ta sama osoba:))))

#113 ~gosia Data: 2009-04-28 19:30:43

może ktoś powie coś miłego?...

#114 Jolanta NI Data: 2009-04-28 19:33:14

gosiu droga, polskie pielegniarki ,to naprawde dobrze wyszkolone osoby i wierze,ze niedlugo w Polsce pielegniarki beda tak szanowane jak n Zachodzie! Pozdrawiam cieplutko! Po pracy zmeczona,ale zadowolona Jola:))

#115 ~do jolpod Data: 2009-04-28 19:36:03

Zajmij sie lepiej pacjentem lub rodziną,albo dodatkową pracą ,gdyż jak piszesz sama na nią pracujesz zamiast siedzieć przed kompem i marnować czas ( chyba ,że robisz to w pracy ...) i nam chcącym poważnie wymienić poglądy wypisujesz coraz to inne przechwałki.Chyba już wszyscy czytający twoje posty wiedzą jaką to jesteś wspaniałą, wykształconą pielęgniarką więc daj już spokój.Ja też z taką jedną pracuję ......och

#116 ~Kam Data: 2009-04-28 23:15:52

Jolanta NI - Twoje wrażenie jest mylne. Jolpod i Kam, to nie ta sama osoba :)

#117 ~Kam Data: 2009-04-28 23:22:09

Będąc na Konferencji Evidence Based Nursing Practice czyli Praktyka Pielęgniarska Oparta na Faktach prowadzący opowiedział anegdotę: "na swoim blogu pielęgniarz umieścił trupią czaszkę, taką ociekającą krwią. Zadał pytanie na tym blogu . Odpowiedzi odwiedzających były różne. Właściwa odpowiedź brzmiała: " - Obyśmy jako pielęgniarki(-rze) nie wyzbyły(-li) się autorefleksji. I jeszcze coś. Cytat z programu Od przedszkola do Opola: "Mamusia powiedziała mi, że jak się nie będę uczyć, to zostanę pielęgniarką". Chcąc coś zmienić należy zacząć od SIEBIE. Trzymajmy się RAZEM i RÓBMY SWOJE, bo mamy takie same problemy i jesteśmy z tej samej gliny ulepieni. Pozdrawiam ;)

#118 ~Kam Data: 2009-04-28 23:30:39

Niestety jakiś chochlik się wkradł i zniekształcił zamieszczony powyżej komentarz z cytatem. Oto pełna wersja "na swoim blogu pielęgniarz umieścił trupią czaszkę, taką ociekającą krwią. Zadał pytanie na tym blogu . Odpowiedzi odwiedzających były różne. Właściwa odpowiedź brzmiała: "

#119 ~Kam Data: 2009-04-28 23:35:44

Niestety nie ma tu możliwości kasowania niepoprawnie zamieszczonych komentarzy. No cóż... TO JEST CAŁOŚĆ cytatu "na swoim blogu pielęgniarz umieścił trupią czaszkę, taką ociekającą krwią. Zadał pytanie na tym blogu. Co to jest? Odpowiedzi odwiedzających były różne. Właściwa odpowiedź brzmiała: To jest pielęgniarka, która nie chce się uczyć. Ona stoi w miejscu. Nie mająca ani krzty autorefleksji."

#120 ~zadowolona Data: 2009-04-29 12:21:23

Przeczytałam wszystkie posty... Zmarnowałam przez to mój drogocenny czas..... Mogłam skosić trawę... Coś wam doradzę, niech każda z was uczy się i pracuje wasza sprawa ( ja nie mam ochoty), moje dzieci niech studiują ja 25 lat temu chodziłam do szkoły i styknie,pracuję u lekarzy "pierwszego kontraktu" (po 20 latach przy łóżku)- jest bosko!!! Jak chcę podwyżkę to PISEMNIE proszę o Nią i zawsze dostaje, ponieważ na pisemne pismo dyrekcja musi pisemnie odpowiedzieć w przypadku nie udzielenia podwyżki, to się boją i dają....

#121 ~zadowolona Data: 2009-04-29 13:18:56

I naprawdę drogie koleżanki i koledzy po fachu, uwierzcie mi: można w tym zawodzie dużo więcej zarobić! Porozglądajcie się wokół siebie, praca jest, wystarczy tylko chcieć pracować...i zarabiać! Pracuje na umowę-zlecenie u innych pracodawców w małej mieścinie, to nie mówcie mi,że w metropoliach jest inaczej. Parę kursów skończyłam, ale tylko dlatego że temat ich był dla mnie interesujący, znam się też na PITach i w tym sezonie z tego tematu spore dochody zasiliły moje konto... Zal mi czasu i pieniędzy na naukę, wolę w tym czasie pomnażać "talenty".

#122 ~gosia Data: 2009-04-29 13:36:21

do zadowolonej-chyba ci nie pogratuluje, jestem tylko ciekawa czy twoje dzieci będa myśleć tak jak ty i wybiora "talenty" zamiast wiedzy ale to już twój problem, dzieci biora przykład od rodziców.

#123 ~mała Data: 2009-04-29 16:30:31

Jolu NI- doskonale wiem jak wyglada rejestrracja i uznawanie kwalifikacji nie tylko w irlandzkiej czy brytyjskiej izbie , ale także w całej Europie i na swiecie - to mój chle powszedni , dlatego wiem co piszę i wiem , ze jednostki ze średnim wykształceniem otrzymuje rejestracje w takich izbach i dlatego większośc wraca , robi studia pomostowe i dopiero wtedy ma uznane kwalifikacje.

#124 ~mała Data: 2009-04-29 16:31:17

CD DO Joli NI I madralo jesli myślisz , ze osoba po studiach magisterskich nie wie co to NMC to widac Twoje braki i upośledzenie zawodowe. Informuję Cię , ze na studiach magisterskich jest taki przedmiot jak Pielegniarstwo Europejskie na którym szczegółowo wałkuje sie wszystkie sytemy opieki zdrowotnej w Europie , a takze procedury rejestracji w poszczególnych izbach - ale skąd Ty możesz o tym wiedziec skoro z założenia studia są beeeeeeeee- bo się trzeba na nich uczyc. Ponadto z tego co kojarże to już kiedyś się przyznałaś w dyskusji ze mną i na tym portalu , że jesteś tylko opiekunką osób starszych .Zyczę Ci wielu sukcesów w Twojej pracy.

#125 ~rena Data: 2009-04-29 17:17:59

Cały czas czekam na ,,owoce "tego spotkania z minister zdrowia.Czy ktoś zna konkretną datę, no bo to już jest koniec miesiąca.Mam nadzieję,że przez tą świńską grypę ono się nie odwlecze.

#126 JERZY Data: 2009-04-29 19:06:31

ja też czekam na wyniki tego spotkania spotkania, a jak myslicie, co ono przyniesie?

#127 Jolanta NI Data: 2009-04-29 19:39:00

mala-jesli masz taka skleroze,to przypomne Ci-skonczylam studia licencjackie na kierunku politologia,specjalnosc dziennikarstwo(jest napisane o tym wyzej). Podaj,w ktorym miejscu napisalam,ze pracuje jako opiekunka! Poza tym gratuluje Ci,ze mialas na studiach przedmiot Pielegniarstwo Europejskie:)) Ja mam pielegniarstwo europejskie na codzien w pracy_hehehe Prosze Cie PANI MAGISTER,licz sie ze slowami i nieuzywaj okreslen typu "Twoje braki i uposledzenie zawodowe",bo swiadczy to o TWOJEJ NIEWYSOKIEJ KULTURZE OSOBISTEJ

#128 Jolanta NI Data: 2009-04-29 19:49:17

mala-Zreszta,po co ja sie tutaj spalam,zeby udowodnic,ze pracuje w UK jako pielegniarka. Jesli komus latwiej sie zyje i daje mu ulge mysl,ze wierzac,ze jestem tu tylko pomoca pielegniarska,to niech tak mysli dalej :)) Pozdrawiam cieplutko z deszczowego Lisburn:))

#129 Jolanta NI Data: 2009-04-29 19:59:11

JERZY-moze to spotkanie juz sie dbylo,tylko strach powiedziec o wynikach rozmow,bo albo sa one tak pomyslne,ze pielegiarki moglyby oszalec ze szczescia,albo tak zle,ze wszystkie moglyby odejsc od lozek pacjentow:)) Wiem,wem...glupi zart... Przepraszam

#130 ~mała Data: 2009-04-29 21:40:10

Oj Jolu NI - mnie to jest obojĘtne kim Ty jesteŚ i na jakim stanowisku paracujesz .Politologia niestety nie nalezy do nauk medycznych więc w zawodzie pielęgniarki tak jakbyś tych studiów nie miała. I oczywiscie jesli komus < czyli Tobie >łatwiej sie zyje ze świadomoscią , ze jeteś wielka europejska pielęgniarka i tym się dowartosciowujesz to super, mimo że jestes tylko brytyjska pielęgniarka jak już sie tak upierasz , ze pracujesz na tym stanowisku i znasz tylko tamte realia w odróznieniu do innych :) Ja mam europejskie zarobki w Polsce :)pracując 40 h tygodniowo dla jasnosci. Co do uposledzenie to zerknij do słownika język polskiego i przeczytaj co oznacza to słowo , a pózniej wydawaj sądy o mojej kulturze jezyka i nie tylko:) I KONIEC TEJ MAGLOWEJ POGAWĘDKI TO NIE MÓJ POZIOM.

#131 Jolanta NI Data: 2009-04-29 22:21:20

z Toba *mala* nie da sie rozmawiac-przekrecasz doszczetnie to co chce przekazac. Niech Ci bedzie,jestem glupia pielegniarka,ktora wyrwala sie z Polski i zachlysnela sie jak to Ty piszesz "wielkim swiatem". To co chcialam przez swoje posty przekazac,to glownie to,ze polska pielegniarka swietnie sobie poradzi na Zachodzie(nawet ta bez studiow pielegniarskich)i chcialam sprobowac przekazac jak malo musimy zmienic w swoim mysleniu,by wszystkim zylo sie lepiej.Skonczylo sie na dennych pyskowkach.Zegnam zatem Ciebie. Wymadrzaj sie dalej-wolna droga

#132 ~re Data: 2009-04-29 22:46:56

Czy na tym forum opiniotworzy WYŁĄCZNIE Jolpol:(

#133 ~zadowolona Data: 2009-04-29 23:06:22

Do Gosi... Szczerzę mam taką nadzieję, że moje dzieci nie będą wiecznymi studentami.... Pragnieniem każdego rodzica jest chyba, aby Jego dziecko miało wykształcenie i godną płacę, bo o tym jest mowa na tym forum.... o kasie jest mowa... O tym piszę, iż nie widzę potrzeby ( w swoim przypadku) wywalania pieniędzy w swoje dyplomy tzw. licencjaty bo ich nie potrzebuję. Pozdrawiam wszystkich i nie dajcie się!! Piszcie prośby o podwyżkę( aż do bólu i co miesiąc) i powodzenia, nam się udało :)

#134 ~Jolpod Data: 2009-04-29 23:10:29

RE - ??? Ze zmęczenia chyba nie kumam. To znaczy, że za dużo miejsca zajmuję czy, że nie zgadzasz się z moimi opiniami albo, że inni za mało wypowiadają się na konkretne tematy? Wybacz ale jakoś mi dzisiaj nieszczególnie iskrzy, dlatego mam problemy z interpretacją twojej wypowiedzi. Zatem kolorowych snów, pozdrawiam ;)

#135 nicola Data: 2009-04-30 12:18:28

Czy ktoś wie co z naszą nowelizacją? Kiedy się dowiemy? - niedługo musimy składać do NFZ aneksy.Jeżeli macie jakieś przecieki to piszcie.Pozdrawiam

#136 ~gosia Data: 2009-04-30 14:38:09

a ja lubie Jolpod i z przyjemnościa czytam wypowiedzi- bardzo dojrzałych i przemyslanych,nie kłóćcie sie już bo nie o to chodziło tutaj tylko miałyśmy wyrazić swoje zdanie o nowej ustawie, Jolanto Ni- troszke przystopuj, wracaj do polski to nie jest twój kraj Uk nie czujesz sie tam obco?

#137 ~andrzej Data: 2009-04-30 18:17:02

drogie panie! temat rzeka ! kazdy ma racje ! jestescie wyksztalcone to na co czekacie? zakladac prywatne szpitale za swoje pieniadze lub kredyt z banku ! wtedy uwierze ze jestescie cos warte ! jesli ludzie stwierdza ze jestescie dobre to bedziecie mialy prace i pieniadze.amen.

#138 Jolanta NI Data: 2009-04-30 19:07:57

gosiu-na poczatku bylo mi zle,zwazywszy,ze przyjazd do UK byl moim pierwszym w zyciu wyjazdem zagranicznym i trudno mi bylo przyzwyczaic sie do jezyka angielskiego,ktory okazal sie brzmiec zupelnie inaczej niz w szkole,czy na kursie w Polsce:)) Poza tym przez pierwszy rok bylam tu bez mojej corci ukochanej,wiec tym bardziej bylo ciezko. Wiadomo tez,ze w Polsce zostawilam rodzine i przyjaciol,wiec brakuje mi ich,ale to juz nie jest dla mnie jakims strasznym problemem. Mam tutaj nowych przyjaciol i znajomych,prace ktora kocham i wierz mi,ale nie czuje sie tutaj obco. To co jest dla mnie tutaj wazne,to to,ze wykonujac moja prace nie musze martwic sie o rachunki,o to zeby "miec co do garnka wlozyc". Spokoj i poczucie bezpieczenstwa,to to co mam tutaj,a czego nie mialam w Polsce. Gdybym mogla miec to w Polsce,to z pewnoscia bym wrocila do mojej Ojczyzny,jednak mysle,ze to nie tak predko nastapi... Poza tym w UK,pogoda moglaby byc ladniejsza,no i brytyjska architektura jest strasznie monotonna. Pod tym wzgledem Polska przewyzsza wielokrotnie UK!

#139 ~gosia Data: 2009-04-30 19:20:22

ja nie potrafiłabym mieszkać w innym kraju tak mi się wydaje pod tym względem jestem tchórzem, nie lubie zmian podziwiam osoby odważne, które umieja dostosowac sie do każdych warunków. pozdrawiam wszystkie odwazne pielegniarki

#140 Jolanta NI Data: 2009-04-30 20:14:40

gosiu:)) ja nie bylam odwazna,bylam zdesperowana... Niemniej jednak,ja tez pozdrawiam odwazne pielegniarki i te mniej odwazne rowniez:))

#141 Jolanta NI Data: 2009-04-30 22:12:13

http://www.belforduniversity.org/university/mastersprogram.asp?mcid=3 polecam stronke:)) magistra pielegniarstwa w USA mozna zrobic w 15 dni online! :))

#142 kaska8691 Data: 2009-05-01 09:09:16

To moje Panie miłe odbyło się gadanie swoiste dla pielegniarek. Jedna drugiej po oczku wydrapie aby jej było na wierzchu. Uciechę maja Ci, którzy tu wchodzą dowiedzieć się: co tam słychać u naszych pań pielegniarek? Boki zrywać!!!!!

#143 ~mała Data: 2009-05-01 09:57:13

Jolu NI- Ty swoimi wypowiedziami próbujesz udowodnic tylko jedno , że studia pielęgniarskie to dno i strata czasu , natomiast każde inne sa lepsze.Ciekawe czy swoje dziennikarstwo kończyłąs w USA online w 15 czy w 7 dni- bez złośliwosci , ale po co kopiujesz takie bzdury z net ???

#144 ~`plg Data: 2009-05-01 15:25:07

te komentarze sięgają dna!!!! niestety kultury nie uczą -trzeba ją mieć!!!

#145 ~bajka Data: 2009-05-01 18:38:49

Strasznie szkoda,że tak dużo energii idzie w powietrze.Ile można by osiągnąć gdybyśmy szły razem a nie walczyły ze sobą.To głupie,nielogiczne i prowadzi donikąd.Szkoda....

#146 ~przychylna Data: 2009-05-01 20:21:03

Do Jolanty Ni - masz teraz duże pole do popisu - możesz wreszcie skończyć tam studia w swoim kierunku( szybko, łatwo i przyjemnie). Tylko musisz się liczyć z tym, że przyjeżdżając do Polski i okazując dyplom możesz co najwyżej być pomocą Pań salowych. W Polsce również można szybko ukończyć różne kursy o kierunku medycznym w ESS,życzę wytrwałości w studiowaniu!

#147 Jolanta NI Data: 2009-05-01 20:30:29

no comment... zenada...

#148 ~wera Data: 2009-05-01 20:48:25

przeczytałam z uwagą wszystkie komentarze, nie będzie cukierkowo, bo wy się nigdy nie zmienicie. zaczynacie niby to miło niby z szacunkiem, a potem jedna drugiej granat do buzi by włożyła. zajmijcie się czymkolwiek, bo te konwersacje są żenujące

#149 eliszka Data: 2009-05-01 20:58:28

Tak się ładnie zaczęła dyskusja, a tak paskudnie się kończy... :( kolejny raz interesujące głosy i wnioski schodzą na zupełnie inne tory i psują świetne wrażenie początkowe. Naprawdę mądre wypowiedzi idą w końcu jak para w gwizdek, potwierdzając wniosek, że sporo wody w Wiśle upłynie, nim w polskim pielęgniarstwie zmieni się cokolwiek...Co tak uczepiłyście się Joli NI - dziewczyna znalazła swoją drogę w życiu i zawodzie - a cóż złego w tym, że inną ?? Nikogo nie obraziła swoimi wypowiedziami, w przeciwieństwie do osób, które ją atakują, choć kilka postów wcześniej deklarowały wrogość wobec opluwających się nawzajem przedstawicielek naszego zawodu...Przyganiał kocioł garnkowi...Jolu - pozdrawiam, miło znowu czytać Twoje posty.

#150 Jolanta NI Data: 2009-05-01 21:14:53

eliszka,dziekuje za mile slowa:) A jesli chodzi o podanie strony inernetowej chcialam tylko pokazac niektorym kolezankom,ktore powoluja sie na znajomosc realiow w calej Europie i USA,ze tam gdzie nas nie ma wcale nie jest tak cudnie. Piszmy o tym co naprawde znamy,a nie tylko z domyslow i plotek. Ja znalazlam przypadkiem strone,ktora proponuje zdobycie tytulu licencjata,czy magistra pielegniarstwa w zaledwie 15 dni i w dodatku sa to zajecia przez internet. W takim ukladzie trudno powiedziec,ze pielegniarki w USA,czy "gdzies tam" sa och i ach,a polskie pielegniarki to glaby,bo wiekszosc nie ma tytulu magistra. Widze jednak,ze jest tu kilka osob,ktore z zalozenia przyjely,ze na moje posty trzeba odpisywac z atakiem. Szkoda... Milo mi,ze jest kilka osob jak Ty,ktore odbieraja to co pisze zgodnie z moimi intencjami. Pozdrawiam cieplo! Jola

#151 ~gość Data: 2009-05-02 14:18:21

Do Koleżanki Jolanty NI-jestem z Tobą koleżanko! Bliska mi jest Twoja mentalność.Nie zwracaj uwagi na te przykre uwagi, piszą je osoby prymitywne. Pa

#152 ~mała Data: 2009-05-02 19:34:25

Jolu Ni - nie rozumiem Cie i nigdy nie zrozumiem jesli bedziesz starała sie pokazac , ze studia pielegniarskie sa niczym . Ja realia europejskie znam dośc dobrze z codziennej praktyki i zapewniam Cię , ze wiem co pisze , a nie opieram się na wiedzy teoretycznej czy jak to złośliwie nazwałasdomysłów i ploteczek ... W Polsce też mozna zrobic studia przez internet tylko nikt nie wyda Ci po nich prawa wykonywania zawodu - nie wiem czy rozumiesz o co chodzi. Jestes szczęśliwa w tej swojej UK bez studiów pielęgniarskich to sobie bądż , ale nie zabraniaj innym miec swojego zdania i nie zabieraj im sił do walki o to aby polska pielegniarka była kimś , a nie tylko...

#153 ~gosia Data: 2009-05-02 21:16:33

drogie pielęgniarki o co wy się kłócicie o to komu lepiej a komu gorzej/, o to jak i gdzie i jak szybko mozna zrobić studia? przestańcie porozmawiajmy o tym co można by zrobić z naszym zawodem, jakie zmiany nas czekaja może nie koniecznie na lepsze, jesteście madre i wykształcone więc po co się licytować.

#154 ~BASIA Data: 2009-05-05 19:07:13

WSZYSTKIE JESTEŚMY PIELĘGNIARKAMI.Nie mam nic przeciwko dodatkowym wynagrodzeniem dla osób podnoszących swoje kwalifikacje ale gubicie to co najważniejsze w tym zawodzie. NIE JESTEŚMY SOLIDARNE I NIE POTRAFIMY SIĘ SZANOWAĆ.Są pielęgniarki które pracują na peryferiach. Zarabiają po 1200-1500zł.netto z nocami i świętami.Widziałam jak w pojedynczej obsadzie, na 20łóżkowym oddziale internistycznym harowały jak woły.I w tym momencie nieważne było czy jest po studiach czy nie .Liczył się pacjent.Pewnie że chcą lepszej płacy za tak ciężką pracę.Ale co będzie kiedy i one odejdą z tych małych szpitalików ,co zrobi chory który nie będzie miał gdzie się leczyć.Nie wolno pozwolić aby pielęgniarki z tych małych miejscowości były tak wykorzystywane.Mówicie o zawodzie tak górnolotnie ale trzeba rozpocząć pracę u podstaw ,uświadomić decydentom że za tę samą pracę nie otrzymujemy takiej samej płacy a przynajmniej trochę zbliżonej do tych lepiej zarabiających.

#155 ~gosia Data: 2009-05-05 20:31:43

no i co? mamy maj a o spotkaniu ani widu ani słychu,wiedziałam...

#156 ~GIENIO Data: 2009-05-06 22:16:52

BARDZO proszę o wzięcie komórki do ręki i ile pielęgniarek przewinęło się przez godzinę i dwadzieścia minut do sklepu po jedzenie i ile spacerowało po korytarzu prowadząc ploteczki na pewno wtedy rozmawiały ile mają za mało zapłacone sądzę ze nie ma żadnej kontroli a wystarczy zamontować kamerę, Za nie rozliczone pieniądze ,Pisze pacjent czekający w dużym szpitalu ŁÓDZKIM za lekarzem

#157 ~naiwna Data: 2009-05-09 23:35:59

Bardzo chciałam studiować i studiuję z wiarą, że będzie lepiej - ale już dziś wiem, że dyplom nie gwarantuje żadnej przepustki. W moim szpitalu był konkurs na stanowisko Przełożonej Pielęgniarek - dwie kandydatki - jedna (aktualna wówczas Przełożona )po studim medycznym i specjalizacji z zarządzania i druga mająca tytuł mgr i ukończone studia podyplomowe z zarządzania SUM. WYGRAŁA pani z dyplomem studium medycznego. Było to tylko potwierdzeniem - konkursy to fikcja. I TAKIE JEST środowisko pielęgniarek - nie dopuszcza się innych do głosu z obawy, że mogą zmienić skostniałe zasady. Pozdrawiam.

#158 ~gosia Data: 2009-05-15 18:09:50

w moim szpitalu powiatowym liczą się tylko kursy, kursiki itp, kto ma studia to je ma, może sobie napisac mgr przed nazwiskiem i tyle, satysfakcja dla siebie, koleżanki krzywo patrzą, dyrekcji to zwisa, a mnie szlak trafia!

#159 ~Gocha Data: 2009-08-14 20:16:38

Drogie koleżanki, niestety z przykrością muszę stwierdzić, że same jesteśmy sobie winne. Aby coś osiągnąć w naszym zawodzie, zwłaszcza finansowo musimy zacząć się w końcu cenić. Koleżanki krzywo patrzą niech w końcu zaczną prosto patrzeć i nie biorą pracy za psie pieniądze, niech przestaną pracować na czarno, wtedy będą musieli znaleźć pieniądze dla nas pielęgniarek. Przecież wszystkich szpitali nie pozamykają. Ale tu trzeba solidarności bez wyjątku, może jeszcze dożyję tych czasów. Kudły bym powyrywała tym które się tak przepraszam za wyrażenie - szmacą i biorą każde pieniądze za tak ciężką i bardzo odpowiedzialną pracę!!!!!!

#160 ~ewa Data: 2009-09-29 19:40:52

do Jolpod twój jad zabija!!! jesteś małą zakompleksioną kreaturą może miałaś trudne dzieciństwo że tak nienawidzisz ludzi a najbardziej swoich starszych i mądrzejszych koleżanek. Ktoś kto posiada tyle złośliwości nie powinien wykonywać tak pięknego zawodu jak pielęgniarka . Ciebie pacjenci powinni się bać ale mam nadzieję że jesteś bezrobotna i stąd twoja frustracja.

#161 ~Mika Data: 2009-10-17 18:50:50

Szanowne koleżanki, czytając wasze wypowiedzi aż ciśnie się powiedzieć jak łatwo dajecie się manipulować Panu Mielczarkowi sfrustrowanemu niedoszłemu przewodniczącemu Izb, który zieje jadem bo po prostu został odstwiony na tor boczny. Jeśli ktoś czytał projekt ustawy i poprawki naniesione to wie że wpisane tam minimalne płace uregulowałyby wiele dysproporcji |Wiemy jednak, że jest to prawdopodobnie niemożliwe choć w karcie nauczyciela taka delegacja ustawowa jest. Ponadto kierowanie na kształcenie podyplomowe powinno być nagrodą i każda młoda po szkole pielegiarka powinna nabrać doświadczenia zawodowego aby mogła z tego przywileju skorzystać. Co do stroju jestem za bo jest to nasz zawodowy symbol i może ukróciło by preceder pokazywania pielegniarek jako panienek lekkich obyczajów z biustem na wierzchu, miejmy szcunek do samych siebie czego i Panu Panie Mielczarek życzę.

#162 ~Piel. Data: 2010-01-10 18:32:40

Mała- a jak ty piszesz najgorzej? Wszystkich oceniasz. Masz się za taką mądrą, a jesteś tylko mądralińska. Kup sobie słownik ortograficzny.

#163 ~do gienia Data: 2010-03-23 19:09:31

Dlaczego ta długo czekałeś za lekarzem? Przeprosił za spóznienie? Od pielęgniarek odczep się!

#164 ~piel. Data: 2010-05-04 21:24:03

zgadzam się z Jolpol .Czas najwyższy zacząć wynagradzać za wykształcenie tak jak w większości zawodów, a nie tak jak w naszym zawodzie czy podnosisz kwalifikacje czy pozostajesz bierna tak jak inne koleżanki to masz tyle samo pensji. Wszystkim po równo czyli wielkie g.....za dużo by umrzeć , za mało by żyć. Emeryci maja leprze emerytury niż my pensje. Zawsze zarabiałyśmy troszkę więcej jak salowa i tak też nas się traktuje, nawet jak masz tytuł mgr. pielęgniarstwa to uwłaczające naszemu zawodowi. Nie dziwie się że nie ma chętnych młodych osób by studiować na tym kierunku , bo studia wcale nie są łatwe. A po nich żadnej satysfakcji finansowej. Nie wiem czy doczekam się w końcu w swojej pracy zawodowej by zacząć godnie zarabiać? Czekam na to już 26 lat i co raz mniej mam wiary w to że doczekam tego zaszczytu. A też mam skończone studia.

#165 ~emerytka Data: 2010-05-20 15:25:20

w trakcie 42 letniej praktyki w zawodzie pielęgniarki ciągle się szkoliłam i dlatego mogłam pracować bezpiecznie z pacjentami. Uważam , że w głowach i rękach młodych wykształconych koleżanek jest przyszłość naszego zawodu. Proszę bądźcie mądre i nie dajcie się zdominować.

#166 ~do Jolpod Data: 2010-07-14 23:05:24

cz ty się nudzisz i piszesz te komentarze? Weż się do roboty!

#167 ~Gutek Data: 2011-02-01 19:37:18

Do Jolpod -oczywiście nie życzę Ci śmierci ale nie zapomnij zażyczyć sobie na nagrobku wyryć mgr, licenc, ukończyła kurs , specj.itd , tylko ,żeby Ci miejsca starczyło wtedy może poczujesz sie usatysfakcjonowana Bo. za życia te swoje satysfakcje możesz sobie w buty wsadzić. Szkoda, że nie wiesz , twoje mądre zdanie nie będzie w niczym decydować , chyba , że po to aby zebrać baty. Zejdż na ziemię, pozdrawiam.Gutek

#168 ~pielęg. Data: 2011-03-17 21:48:32

Jako, pacjent i pielęgniarka w zawodzie ponad 25lat pamiętam prawdziwe pielęgniarki a nawet jeszcze tzw.asystentki które traktowały pacjenta podmiotowo.A teraz te tzw. wykształcone tylko dla pieniędzy co oferują pacjentowi,powinny zacząć pracę od podstaw dlaczego nie wdrażają swojej górnolotnej wiedzy w praktyce. Pacjent z wypadku, nie dostanie piżamy, bo nie ma leży na 20-25 letnim łóżku, nie otrzyma jednorazowych ciapci,przyborów toaletowych, problem z powiadomieniem rodziny z drugiego końca kraju.Ponadto brak informacji co należy się pacjentowi w domu,brak współpracy z lekarzami,rodzinnym,specjalistą. Pobieranie badań od pacjentów leżących w domu wizyty domowe itd. można by wymieniać. Ale w zamian kwitnie dokumentacja twórcza, tylko ciekawe czy to co napisane jest na pewno zrobione z tzw. najwyższą starannością.

#169 ~joannadark Data: 2014-03-08 17:38:09

Witajcie.Dajmy w końcu kopa w dupę izbom pielęgniarskim.Załóżmy swoje,zróbmy biały majdan w Warszawie.Ta pipa ,która za Kaczynskiego była przewodniczacą białego miasteczka dostała stanowisko i nas sprzedała.Mamy zarabiać przynajmniej 2/3 tego co lekarze.W niedługim czasie zarejestruję związek pielęgniarek rodzinnych i nie tylo.Zapraszam. Podam link. HWD ordynatorom.

Praca za granicą

Praca w Polsce

Zadaj pytanie

Portal na nasza-klasa.pl