Data ostatniej aktualizacji: 2009-05-08 20:41 Ten artykuł czytano już: 4000 razy !
Dofinansowane studia pomostowe dla pielęgniarek i położnych.
Obecnie w Polsce jest 64 uczelni kształcących na kierunku pielęgniarstwo i położnictwo. Tylko 53 z nich wystąpiło o środki finansowe na prowadzenie dofinansoanych studiów pomostowych. Efekt? Na przykład pielęgniarki z Poznania, Koszalina w roku akademickim 2009 / 2010 nie będą miały możliwości odbycia dofinansowanych studiów pomostowych.
Mariusz Mielcarek
Z redakcyjnej poczty: położna w sprawie dofinansowanych studiów pomostowych - "A może by tak doprowadzić by pieniądze szły za konkretnym studentem".
Dzień dobry.
Piszę w sprawie problemu studiów pomostowych dla położnych dofinansowywanych z funduszy unijnych. Otóż my położne z regionu Lubelszczyzny nie mamy takich możliwości gdyż jedyna uczelnia wyższa uprawniona do kształcenia położnych a mianowicie Uniwersytet Lubelski nie jest zainteresowany pozyskiwaniem tych środków i nie składał wniosku i nie będzie składał .
Wyjaśnienie jakie otrzymałam jest mianowicie takie ,że rzekomo jest niskie zainteresowanie położnych tego typu studiami ale nie zniechęciło ich do tego by ogłosić nabór na płatne studia pomostowe dla położnych. To jest jawne szubrawstwo że nie nazwę tego inaczej. My położne tak długo czekałyśmy na studia pomostowe ale finansowane z UE gdyż wiadomo, że nie stać nas nas płacenie tak wysokich haraczy uczelniom za wyrównanie kwalifikacji do poziomu europejskiego kształcenia bo za to powinien zapłacić budżet państwa skoro zgodził się na takie warunki. Nauczyciele którzy mieli obowiązek podniesienia kwalifikacji do poziomu licencjata budżet państwa za ich kształcenie zapłacił bez mrugnięcia. Powstało wówczas dużo ośrodków by pozwolić nauczycielom zdobyć te kwalifikacje .U nas jest odwrotnie. O ile pielęgniarki mają dość dużą ilość uczelni umożliwiającym kształcenie pomostowe za darmo to położne maja bardzo trudną sytuację jeśli chodzi o możliwość wyboru. Jeśli nie Lublin to dopiero aż Warszawa lub jeszcze dalej. To jest kpina z naszego zawodu i po raz kolejny własne środowisko daje nam pstryczka w nos nie dbając o możliwości bezpłatnego podnoszenia kwalifikacji. O ironio na tej uczelni wykładowcą jest konsultant w dziedzinie położnictwa ,która wszędzie publicznie wygłasza,że zależy jej by położne były jak najlepiej wykształcone .Nie robi nic by postarać się o fundusze unijne na tego typu kształcenie. Nawet jak było mniej zgłoszonych w ubiegłym roku kandydatek nie pofatygowano sie aby ogłosić dodatkowy nabór .
Jak zmusić uczelnie by nie żerowały na własnym środowisku tylko sięgało po pieniądze unijne przeznaczone na kształcenie. Dla mnie jest jasne że uczelnia nie dba o renomę i choć ma najniższe notowania w rankingu uczelni wyższych medycznych nie robi nic by w końcu zacząć dbać o renomę.
Dla nich obce jest stare ale jakże aktualne jest powiedzenie ''Klient nasz pan''.Kto nie ma kasy lub nie chce jeździć po całej Polsce za uczelnia niech siedzi cicho i nie narzeka. Albo płacze i płaci bo wiedza kosztuje.
Nie rozumiem tego.
A może by tak doprowadzić by pieniądze szły za konkretnym studentem a wnioski na dofinansowane przyjmowałyby Okręgowe Izby w końcu one za kształcenie również są odpowiedzialne. Albo ministerstwo powinno zobowiązywać uczelnie do organizowania kształcenia pomostowego. Wówczas uczelnia nie wykręcałaby się frekwencją tylko robiła to do czego została powołana i za publiczne pieniądze [notabene nas wszystkich] kształciła wszystkich zainteresowanych a nie tylko wybranych .O frekwencję wówczas nie będzie musiała się martwić jak będzie możliwość darmowych studiów pomostowych .
Proszę o pomoc i ewentualne sugestie.
Z poważaniem
Położna
Interesujesz się dofinansowanymi studiami?
Musisz przeczytać Raport Gazety Pielęgniarki i Położnej - Dofinansowane studia pomostowe
Dofinansowane studia pomostowe 2009
Informator Gazety Pielęgniarki i Położnej- Studia pomostowe - praktyki zawodowe
Zobacz także:
Informator Gazety i Portalu Pielęgniarek i Położnych - studia pomostowe
Obowiązujące regulacje prawne według działów - studia pomostowe
Aktualności według działów - studia pomostowe
Aktualności według działów - dofinansowane studia pomostowe
Interpelacje posłów i senatorów według działów - dofinansowane studia pomostowe
Trwa ładowanie komentarzy ...
Komentarze użytkowników
#1 ~Jolpod Data: 2009-05-08 23:46:30
A jakie odczucia mają mieć takie osoby jak ja? Również finansowałam pomostówkę z własnych środków. Teraz przynajmniej jest możliwość szukania innej uczelni, w której są dofinansowania całkowite lub częściowe. W porównaniu z opłatami jakie my musiałyśmy wnieść, można powiedzieć, że to sprawy "groszowe". Jak ja zaczynałam nie było o tym nawet mowy żeby liczyć na dopłaty. Ja osobiście, a myślę, że i ogromne grono moich koleżanek, czuję się bardzo pokrzywdzona przez nasze władze (zarówno państwowe jak i środowiskowe). Masz rację, że uczelnie żerują na zainteresowanych i wysysają kaskę jak tylko się da i gdzie się da. Obecnie kończę mgr-a (nareszcie, bo niekiedy to krew się w żyłach gotuje na politykę uczelni) i jestem niebywale zbulwersowana postępowaniem władz uczelni, a bezsilność mnie po prostu rozkłada na łopatki. Na każdej (przypuszczam) uczelni jest mnóstwo zajęć z dydaktyki (bezsens totalny).
#2 ~Jolpod Data: 2009-05-08 23:47:58
Piszemy programy edukacyjne, konspekty, prowadzimy zajęcia, lekcje, pokazy, ćwiczenia, pogadanki, zaliczamy wykłady w szkołach, zbieramy potwierdzenia i podpisy (sprawdzane i oceniane jesteśmy przez nauczycieli w tych placówkach, także jeden totalny bezsens), targamy cały sprzęt "edukacyjny" (fantomy, laptopy z prezentacjami, broszurki, ulotki, itd., itp.). Przykładamy się żeby sprostać wszystkim wymaganiom a nagle okazuje się, że w dyplomach nie będziemy miały wpisanych uprawnień pedagogicznych. Żeby poprowadzić jakieś wykłady powiedzmy na kursie i móc podzielić się choćby niewielką częścią zdobytej wiedzy, musimy mieć ten cholerny wpis w dyplomie. Jeśli nie to mogę oczywiście "uzupełnić sobie wykształcenie: na pedagogicznej podyplomówce. Istna paranoja.
#3 ~Jolpod Data: 2009-05-08 23:49:08
Na pytanie "dlaczego nie dostaniemy tych uprawnień, skoro do tej pory, poprzednie roczniki dostawały je" (od dwóch lat jest wycofane) usłyszałyśmy, że przecież uczelnie daje nam możliwość i gorąco zachęca do podjęcia tych "idiotycznych" podyplomówek. To jest dopiero nabijanie kasy. Panie prowadzące zajęcia nieźle się potrafią urzadzić, łapiąc wszystkie sroki za ogon, na wszystkich możliwych uczelniach, kursach, itd. A wiedzę niektóre z tych ważnych osobistości przekazują nam z pożółkłych, sprzed 30-lat sporządzonych (pewnie z początku ich kariery nauczycielskiej) mądrych kartek. Jak jeszcze z przedmiotów zawodowych pojawiają się nowinki i naprawdę można wynieść coś mądrego z niektórych zajęć, tak w dydaktyce czy organizacji i zarządzaniu nic się nie zmienia.
#4 ~Jolpod Data: 2009-05-08 23:50:33
Wiadomości są z początkowych lat XX wieku, w których kształtowały się poszczególne teorie i dalej nic, żadnego postępu czy zmian (wiem co mówię, bo przeszłam już trochę edukacji w swoim życiu i gdzie by nie były prowadzone wykłady ich treść jest zawsze taka sama, niezmienna od lat i zawsze dyktowana z pożółkłych kartek). Chyba, że jest to wiedza przeznaczona specjalnie i tylko i wyłącznie dla pielęgniarek. No bo ludzie studiujący na innych kierunkach (marketing, zarządzanie, ekonomia czy tym podobne) jakoś radzą sobie w życiu, pracy i osiągają sukcesy. A w naszym pielęgniarstwie nic się nie da zmienić. Wykładowczynie w wieku węgla. Można odnieść wrażenie, że jeszcze przeżyją mumifikację wykładając w nieskończoność. Dopóki te dinozaury nie odejdą w niebyt, to nic się nie zmieni.
#5 ~Jolpod Data: 2009-05-08 23:51:16
A wracając do tematu opłat, to uważam, że część naszej pielęgniarskiej i oczywiście położniczej społeczności jest jawnie dyskryminowana. A to już podpada pod łamanie podstawowych praw konstytucyjnych - może w takim razie, w oparciu o mądry pozew i przy wsparciu mądrego prawnika, można by wystąpić do jakiegoś sądu unijnego o rozstrzygnięcie tej kwestii. :(
#6 ~asia Data: 2009-05-09 20:51:33
zgadzam się z Jolpod w 100%, za pomostówkę płaciłam z własnej kieszeni !, i na uczelni gdzie kończyłam mgr też dydaktyka była prowadzona na podst. pożółkłych karteczek, pisałyśmy programy, wykłady przrd młodzieżą, oceniano nas- a wpisu na dyplomie brak! i po co to całe zamieszanie/- tylko pielęgniarka pielęgniarce może tak utrudniać życie
#7 ~mała Data: 2009-05-09 21:16:28
dziewczyny od roku akademickiego 2007/2008 z programu studiów na kierunku pielegniarstwo miała zostac usunięta dyaktyka i na większosci uczelni zostaą usunieta .Mam pytanie ile godzin miałyście praktyk z dydaktyki?
#8 ~mała Data: 2009-05-09 21:20:45
Co do studiów pomostowych to moje zdanie jest takie , że skoro ktos chce podwyższyc swoje wykształcenie to za to płaci , skoro nie to nie płaci.Nikt nikogo nie przymusza do studiowania to jest wolny wybór. Ponadto dodam , że studia dzienne sa bezpłatne wiec mozna isc na nie od poczatka na całe 3 lata licencjat i 2 magiserium .
#9 ~gość Data: 2009-05-10 19:34:03
Brawo "mała".To są dopiero prawdziwe studia!To, o czym pisze "Jolpod", to pseudostudia.
#10 ~mała Data: 2009-05-10 21:37:48
Nie było moja intencją negowanie studiów zaocznych czy pomostowych , choc jesli chodzi o pomostowe to uważam , ze nigdy ich nie powinno byc i jest paranoją any ludziom po szkole średniej dawac wyższe wykształcenie po tak krótkim okresie czasu... gdyż jest to ośmiszanie wyższego wykształcenia = ale jak są te studia to zrozumiałe jest , że koleżanki z nich korzystają Ja w swojej wypowiedzi chciałam pokazac kolezankom które wciąż narzekaja , na brak pieniedzy , że mozna studiowac dziennie i pracowac, miec rodziny itd - kwestia tylko samozaparcia i chciec się uczyc a nie tylko przesmyknąc przez studia < wiadomo , ze na dziennych jest dużo trudniej i nie ma taryfy ulgowej>, jest to wykonalne przy naszym sytemie pracy - miałam kilka takich kol,ezanek na roku i szczerze je podziwiałam . Dlatego niech autorka listu nie jeczy tylko jak chce studiowac niech ruszy głową.
#11 ~^^ gość^ Data: 2009-05-10 21:54:16
Jak czytam niektóre komentarze to mi wstyd ,że jestem pielegniarką.Nie liczcie koleżanki na zaden szacunek bo Wy same nie potraficie uszanować nic. Zazdrość , zazdrość - żenujące.
#12 ~Jolpod Data: 2009-05-11 01:01:53
O czym mówicie, bo chyba się pogubiłam. Przecież nie jęczę tylko studiuję i ruszam głową. Może w trochę innym kierunku niż wy, ale jakby na to nie patrzeć to jednak ruszam. Dlaczego twierdzisz GOŚCIU, że moje studia, to pseudostudia, na jakiej podstawie to wnioskujesz? Że zaoczne? Przecież na dziennych wykładają te same wiadomości, te same osoby co na zaocznych. MAŁA dlaczego twierdzisz, że za chęci podnoszenia kwalifikacji jedne muszą płacić a inne nie. Dlaczego tak różnicujesz środowisko. Chodzi mi o pomostówki - dlaczego jedne musiały płacić jak CHCIAŁY się kształcić, a inne nie muszą ponosić kosztów (unijne dofinansowanie). I dlaczego twierdzisz, że ja czy podobne mnie koleżanki chciały się "przesmyknąć" przez studia.
#13 ~Jolpod Data: 2009-05-11 01:03:16
Na 3-letnich dziennych studiach zdobywa się zawód, który tak na marginesie ja zdobywałam 5 lat w LM. Teraz UZUPEŁNIAM wiedzę, którą inne koleżanki na dziennych ZDOBYWAJĄ. Czy uważasz, że moje 5 lat w LM-ie, 2 lata pomostówki (w moim przypadku, a w innych przypadkach 2,5 roku nawet) i 2 lata mgr-a (łącznie 9 lat nauki zawodu, pomijając prawie ćwierćwieczne doświadczenie zawodowe, nie na ciepłej zapieckowej posadce ale można by rzec na pierwszej linii frontu) jest mniej warte niż 5 lat łącznie obecnego systemu kształcenia. Że moje wieloletnie wysiłki w zdobywaniu kolejnych kwalifikacji zawodowych, to cyt.: " ośmieszanie wyższego wykształcenia". Gdzie powszechnie wiadomo jaki w LM-ach obowiązywał dryl. Być może ty ukończyłaś swoje studia (jak rozumiem z twojej wypowiedzi, dzienne) łatwo, lekko i przyjemnie ale ja (jak i szerokie grono moich koleżanek) nie uważam, że na studiach zaocznych jest jakaś taryfa ulgowa. Na jakiej podstawie wysnuwasz takie opinie?
#14 ~Jolpod Data: 2009-05-11 01:04:26
To nie jest jak po czopku Bisacodylu - lekko i z poślizgiem. Można studiować na dziennych (jeśli ma się urlopy szkolne, oddelegowania na zajęcia, graficzki pod dyktando) tylko po co? Pokaż mi jakikolwiek zawód, w którym PODNOSZĄC a nie ZDOBYWAJĄC swoje kwalifikacje zawodowe należy zaczynać od podstaw i przejść od początku podstawowe szkolenie zawodowe (cyt.: "studia dzienne są bezpłatne więc można iść na nie od początku na całe 3 lata licencjat i 2 magisterium" - przepraszam za poprawki ale strasznie drażnią mnie literówki). Dla mnie to szczyt idiotyzmu. Na podstawie twojej wypowiedzi wnioskuję, że moją wypowiedź przeczytałaś może będąc zmęczoną czy roztargnioną. No cóż, i tak bywa.
#15 ~Jolpod Data: 2009-05-11 01:05:05
A wracając do sedna sprawy. Nasza dyskusja rozpoczęła się od KASY i dyskryminowania finansowego środowiska pielęgniarskiego, a jak zwykle kończy się na "filozofii ogólnej". MAŁA oraz GOŚCIU życzę owocnych przemyśleń po lekturze mojej wypowiedzi. Gorąco pozdrawiam i was, i pozostałych (obecnych i przyszłych) uczestników dyskusji.
#16 ~ania Data: 2009-05-11 17:05:11
Ja płaciłam ze swojej kieszeni za studia a teraz nawet pan dyrektor nie chce dołożyć....żadnej motywacji aby się kształcić w Polsce liczą się tylko specjalizacje które bardzo często maja pielęgniarki bez matury ale one są paniami! A specjalizacja po liceum powinna być zabroniona
#17 ~do Jolpod Data: 2009-05-12 13:32:35
Twoja zarozumiałość już nie tylko uszami wychodzi ale...Kobieto przestań już wypisywać durnoty.Racja,przeszłam byle jakie studia a cenisz się jakby to była profesura.Ale im kto większym g...tym bardziej się ceni
#18 ~do pop Data: 2009-05-12 13:38:14
miało być przeszłaś a nie przeszłam--to z szybkości i otumanienia przez pisarkę tzw.Jolpod
#19 ~Jolpod Data: 2009-05-12 15:56:06
Nie wiem do kogo się zwracam, więc do PRZEDMÓWCY (12.05.2009, godz. 13 i trochę). Zastanawiam się co bardziej cię drażni? Czy styl (bo nie wypowiadam się "Kali być, Kali mieć"), czy treść moich wypowiedzi. Ale jedno jest pewne. Ani jedno, ani drugie nie jest twoją mocną stroną. Wiesz, każdy może tu wyrazić swoje poglądy. Jedni to robią tak, drudzy inaczej.
#20 ~Jolpod Data: 2009-05-12 15:57:50
Zastanawiam się czy bardziej zabolało cię to, że mogę mieć rację (no bo niby dlaczego np. mam zaczynać edukację od podstaw, jeśli podstawy już zdobyłam; lub w sprawie dyskryminacji finansowej naszego środowiska; czy to, że regularnie podnoszę swoje kwalifikacje; czy dlatego, że uważam, że na zaocznych nie ma taryfy ulgowej; czy dlatego, że mam inne zdanie w kwestii "ośmieszania wyższego wykształcenia"; czy to, że w stosunku do wypowiedzi MAŁEJ [dalej nie wiem do kogo zwracam się obecnie, dlatego taka forma] użyłam słów "łatwo, lekko i przyjemnie" - ale w tym wypadku sugerowałabym wgłębić się w pełny kontekst zdania, w celu zrozumienia jego treści; czy w końcu dlatego, że użyłam zwrotu "szczyt idiotyzmu" - ale to z kolei należy powiązać z zdaniem poprzedzającym ten zwrot), czy poprawa literówek w powyższych wypowiedziach, czy może kultura moich wypowiedzi (czego brakuje twoim wypowiedziom).
#21 ~Jolpod Data: 2009-05-12 15:59:10
Różnica zasadnicza w naszych wypowiedziach jest taka, że ja staram się nikogo nie obrazić, a ty wprost przeciwnie. Ale źle trafione PRZEDMÓWCO. Ludzie, którymi rządzą takie emocje, nie są w stanie mnie obrazić. Ja też jestem bezsilna w pewnych kwestiach zawodowych, tak jak i ty. Ale przynajmniej staram się ująć w odpowiednie słowa dany problem. Ty nawet nie potrafisz sprecyzować o co ci chodzi. Też jestem sfrustrowana sytuacją zawodową naszego środowiska ale u ciebie poziom jadu w organizmie przekroczył wszystkie normy. Plujesz nim na odległość jak lama. Naprawdę żal mi ciebie. A jeszcze w kwestii otumanienia. Jeśli moje teksty są dla ciebie za długie czy niezbyt zrozumiałe, to w następnych wypowiedziach ważniejsze kwestie mogę, specjalnie dla ciebie, pisać dużymi literami.
#22 ~Jolpod Data: 2009-05-12 16:00:28
Profesorem nie jestem i nigdy nie będę. Moim zdaniem studia, które przeszłam nie są byle jakie, i nie tobie mnie oceniać. Ale najwidoczniej nie jestem w stanie ci tego wytłumaczyć, bo nie masz punktu odniesienia. Daj upust adrenalinie - umyj okna, zrób porządki, idź na siłownię, zrelaksuj się w saunie, czy zrób cokolwiek innego - tylko nie rozwal komputera z wściekłości, bo komu będę takie teksty pisała. Pozdrawiam gorąco ;)
#23 ~mała Data: 2009-05-12 23:37:09
Witaj Jolopod - nie było mnie kilka dni i widze ,ze rozpętałaś straszną burże . Postaram się ustosunkowac do twojej wypowiedzi nie robiac literówek , które Cię tak strasznie draznia< mimo póznej pory i straszliwego zmęczenia > , a które w internetowych wypowiedziach są normą - bo forum to nie praca naukowa , ani oficjalne pismo ,tylko szybką , swobodną wymiana myśli . Zacznę od LM - no niestety kochana to była szkoła średnia, taka jka każde Liceum zawodowe czy technikum - i niestety musże Ci powiedziec, że nie słyszałam , aby osoby studiujące ekonomie , budownictwo ,technologię żywienia czy inny kierunek studiów twierdziły , ze uczą sie czegoś od podstaw!
#24 ~mała Data: 2009-05-13 00:18:27
Jolopd napisałam sie jak głupia ,ale padła mi bateria w laptopie . Nie mam siły pisac wiecęj bo zasypiam , jestem gotowa doi dyskusji z Tobą zawsze , nawet jesli masz inne zdanie no i oczywiście jeśli jestes w stanie zniesc moje literówki:)Pozdrawiam Mała
#25 ~Jolpod Data: 2009-05-13 01:25:45
Hej MAŁA :) Nareszcie ktoś zauważył jak bardzo się naprodukowałam. Już myślałam, że mnie najzwyczajniej w świecie olałaś. Z tym byłoby mi trudno się pogodzić. Jasne, że mogę z tobą podyskutować, zawsze kochana. Homo Sapiens to takie zwierzę, które dużo może znieść i czasami jest nauczalne. Jak to mówią, tylko krowa nie zmienia poglądów. A literówki przeżyję, mam inne wyjście? Nagadałam się wczoraj ale nie przejmuj się, ty też masz czasami lepsze czy gorsze dni i musisz się wypaplać, więc mam nadzieję, że niekiedy się do mnie odezwiesz mimo wszystko;) Pogadamy jeszcze ale teraz też spadam bo mam ogromny deficyt snu po wczorajszej nocce. Zaraz puszczą mi samozamykacze w zawiasach szczękowo-żuchwowych od ziewania. Zatem, kolorowych snów.
#26 ~kala Data: 2009-05-13 01:30:25
Czytam wypowiedzi i myśle,ze Jolpod ma trochę racji ale inne osoby również ,więc nie powinna Jolpod tak bardzo krytykować ich zdania.Wydaje jej się,ze uzurpowala sobie prawo ona i tylko ona ,jej słuchać,jej wypowiedzi czytać i zgadzać się z nią bo w przeciwnym przypadku jesteś jej słowami zmiażdżona .A chyba nie oto chodzi.Tutaj powinnyśmy sobie pomagać,doradzić a to co się tu dzieje wstyd, wstyd, żenada.
#27 ~kala Data: 2009-05-13 01:32:20
Co do męczących wypowiedzi p.Jolpod i bardzo zawiłych to poprostu chce błysnąć intelektem a niestety słabo jej to wychodzi i dlatego ucieka w potok słów ( potocznie -dla zmylenia przeciwnika).Pewnie ma taką metodę ,aby czytający nie bardzo wiedział o co chodzi bo zaczyna inny temat a konczy na innym wątku po drodze gniotąc innych.np.daje wskazówki jak pozbyć się nadmiaru adrenaliny a nie zdaje sobie sprawy,że to ona jest zagrożona.Jest to osoba despotyczna,nie spełniona ( zawodowo? prywatnie ?)i wylewa swoje własne żale i frustracje na innych.Podejrzewam,że też bedę obrzucona błotem bo ona nie potrafi przyjąć krytyki.Zamiast pomyśleć nad swoim postępowaniem i tym,że nie wszyscy muszą bić jej brawo od razu wyskakuje z pazurkami.Jeśli jest wykształcona,mądra co podkreśla to jak to połączyć z jej przechwałkami o sobie.
#28 ~kala Data: 2009-05-13 01:33:43
Droga Jolpod zapamiętaj wartościowe słowa mojej już nieżyjącej babci i zastosuj w życiu (ja to stosuję i nie narzekam a wręcz przeciwnie ). --Kto się sam chwali,ten chwały nie godzien--
#29 ~mała Data: 2009-05-13 13:37:45
Jolopod obiecałam Ci wyjaśnienia więc piszę : Po pierwsze moje słowa „Dlatego niech autorka listu nie jęczy tylko jak chce studiować niech ruszy głową.” były skierowane do autorki listu przesłanego do Pan Mariusza , a nie do Ciebie
#30 ~mała Data: 2009-05-13 13:38:53
Jeśli chodzi o studia pomostowe zdania nie zmienię i uważam , że ich powstanie organizacja to ośmieszanie wyższego wykształcenia – to jest oczywiście moje zdanie , Ty możesz mieć inne. LM to przede wszystkim szkoła średnia dając średnie wykształcenie o profilu zawodowym i tak jak po każdej szkole tego typu kolejnym etapem w zdobywaniu wiedzy są studia w pełnym wymiarze godzin , a nie takie jak pomostówki. Co do studiów dziennych i zaocznych piszesz tak „Przecież na dziennych wykładają te same wiadomości, te same osoby co na zaocznych”- no nie zupełnie tak jest nawet jeśli wykładają te same osoby i zbliżone treści programowe – to sposób traktowania studentów zaocznych przez wykładowców , władze uczelni oraz tych studiów przez samych studentów jest inny – tu student jest klientem , który płaci i za kasę ma dostać dyplom, dlatego stosuje się wobec nich taryfę ulgową
#31 ~mała Data: 2009-05-13 13:39:55
Zasada jest prosta nie będzie studentów zaocznych , nie będzie kasy dla wykładowców na dodatkowe godziny czyli dodatkowe źródło dochodu… jak widzisz to się każdemu opłaca studenci mają lekko , a wykładowcy maja kasę . Ponadto o tym , ze absolwent studiów dziennych jest lepiej wykształcony niż zaoczny wiedzą wszyscy – studenci , wykładowcy , pracodawcy Piszesz ” Można studiować na dziennych (jeśli ma się urlopy szkolne, oddelegowania na zajęcia, graficzki pod dyktando”- nie kochana moje koleżanki bez tego wszystkiego i dlatego wiem ,ze można tylko trzeb bardzo chcieć Pytasz tylko po co – po to aby nie płacić za zaoczne , dla wiekszej wiedzy no i dla prestiżu po części
#32 ~mała Data: 2009-05-13 13:41:39
Następne Twoje stwierdzenie w stosunku do mojej osoby „Być może ty ukończyłaś swoje studia (jak rozumiem z twojej wypowiedzi, dzienne) łatwo, lekko i przyjemnie ”tak skończyła studia dzienne i powiem Ci Kochan , że ja studiowałam z pasją więc było mi na tych studiach bardzo przyjemnie , a nauka przychodziła mi z ogromną łatwości wiec było tez lekko.- Jolopod tak wyglądało moje studiowanie , ale dla większości moich koleżankę nie było to takie łatwe skoro zaczynało nas 80 osób , a skończyło 35 więc świadczy to o poziomie tych studiów. Na koniec wywodów o kształceniu dodam , jeżeli komuś nie odpowiada konieczność dokształcania , za swoje czy państwowe pieniądze to nie musi tego robić jest wiele pięknych zawodów do wykonywania których wystarczy mieć wykształcenie podstawowe …a co do płacenia nigdy tak nie ma , ze wszyscy dostają po równo czy sprawiedliwie
#33 ~mała Data: 2009-05-13 13:46:58
Pozdrawiam wszytkich i jesli komuś nie podoba się co napisałam to zapraszam do konstruktywnej dyskusji ,pamietajac przy tym aby krytowac poglądy a nie osoby
#34 ~mała Data: 2009-05-14 14:41:29
Przeglądajac dzisiaj literature fachową znlazałm dośc dobrze usestymatyzaowna umiejetnosci jakie posiadają pielegniarki po studiach IiII stopnia i do czego te studia przygotowuja Absolwent studiów I stopnia powinien być przygotowanydo samodzielnego pełnienia roli zawodowej, którą wyznaczają funkcje zawodowe, a należą do nich świadczenia: pielęgnacyjne, profilaktyczne, diagnostyczne,lecznicze, rehabilitacyjne i z zakresu promocji zdrowia
#35 ~mała Data: 2009-05-14 14:42:28
Absolwent studiów II stopnia w zakresie funkcji kształcenia jest przygotowany do: — realizowania procesu kształcenia pielęgniarek na poziomie podstawowym kształcenia i doskonalenia zawodowego; — organizowania i realizowania doskonalenia pielęgniarek we wszystkich miejscach pracy pielęgniarki; — organizowania i prowadzenia kursów kwalifikacyjnych i specjalizacji dla pielęgniarek; — uczestniczenia w seminariach, kongresach i konferencjach naukowych i szkoleniowych; — działania w towarzystwach naukowych oraz na rzecz środowiska pielęgniarskiego; — analizowania systemu kształcenia i doskonalenia pielęgniarek oraz udziału w pracach adaptacyjnych i modyfikacjach (projektowanie planów, programów nauczania, recenzowanie programów nauczania, projektowanie form i metod nauczania); — oceny jakości kształcenia w odniesieniu do obowiązujących standardów kwalifikacji oraz standardów kształcenia i doskonalenia
#36 ~Jolpod Data: 2009-05-14 17:51:02
MAŁA ale jesteś gigant. Jeśli ktoś w twojej wypowiedzi nie zauważy różnicy między kompetencjami na poszczególnych stopniach kształcenia, musi być chyba ślepy. Może następne wypowiedzi gości portalu będą bardziej przemyślane, zanim zaczną znowu poruszać temat "równości" (pracy, płacy, itd.) w naszym środowisku. Pozdrawiam cię wielka duchem kobieto
#37 ~mała Data: 2009-05-14 21:41:41
Jolopd dzięki za miłe slowa .Jest jeszcze jedna ważna rzecz czy wobec powyższego jakikolwiek sens ma wymaganie od magistrów pielegniarstwa kursów i specjalizacji skoro są to osoby świetnie przygotowane do wykładania na tego typu formach kształcenia ???
#38 ~ewcia Data: 2009-09-29 23:06:35
Witam . Jestem rada ze koleżanki nie placą za pomostówki. Ja nie miałam takiego szczęścia. Licencjat pielegniarstwa robiłam w przeciagu trzech lat tj. 4900 godzin .Włożyłam w to dość sporą kwote bo 1500 zł. semestr.Kto mi teraz za to wróci, wiedząc ze teraz jest bezpłatnie. Jak długo będzie trwać ten chory system. Teraz jestem na studiach II stopnia i cieszę się bardzo, że zmieniłam kierunek. Wiem ,że przyniesie mi to w końcu zamierzony efekt.