Data ostatniej aktualizacji: 2009-06-19 05:26 Ten artykuł czytano już: 3000 razy !
Dodatkowa opieka pielęgnacyjna.
Zobacz także:
Aktualności według działów - dodatkowa opieka pielęgnacyjna
Dzień Dobry TVN - wypowiadają się w sprawie "dodatkowej opieki pielęgnacyjnej": posłanka Szczypińska (pielęgniarka) i prezes Naczelnej Izby PiP. Pani poseł manipuluje widzami. Pani prezes (jak to czesto bywa) nie w temacie, wprowadza pielęgniarki w błąd. Musisz to zobaczyć i przeczytać komentarz redakcyjny.
Trwa ładowanie komentarzy ...
Komentarze użytkowników
#1 ~Jolpod Data: 2009-06-19 16:06:43
Czytam te wszystkie artykuły, oglądam materiały filmowe i czuję się kompletnie zagubiona w tych (dla mnie) bardzo dziwnych interpretacjach. Jak czytam przepisy, to dla mnie jest sprawa jasna. Dlaczego doszukujemy się tutaj drugiego dna? Przepraszam, chodzi tylko o to żeby kolejny raz dać nam po nosie, czy naprawdę jest to tak niezrozumiałe? Art. 34 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta brzmi: "Art. 34. 1. Pacjent ma prawo do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej". Co tutaj niezrozumiałego? To, że pacjent a) "ma prawo" czy zwrot b) "opieka pielęgnacyjna"? "Ma prawo" oznacza, że pacjent w żaden sposób nie jest przymuszany do korzystania z "dodatkowej opieki".
#2 ~Jolpod Data: 2009-06-19 16:07:32
Ale jeśli chory zechce czuć się pewniej w obcym miejscu, jeśli rodzina nie jest w stanie sobie poradzić z jakichś względów w opiece nad bliskim (brak czasu, brak zdolności czy uczucia obrzydzenia do przewijania i mycia pacjenta, pomimo wielkiego serca i miłości do chorego), to taki człowiek lub jego rodzina mają prawo do wynajęcia osoby, która potrzyma go za rękę, poda kubek wody do picia czy wykona czynności pielęgnacyjne. Dlaczego wyrażenie "opieka pielęgnacyjna" wzbudza tak wiele kontrowersji? Jak można mieć wątpliwości co leży w zakresie tzw. "opieki pielęgnacyjnej"? PIELĘGNACJA TO PIELĘGNACJA. Jeśli ktoś ma wątpliwości co znaczy określenie „pielęgnacja”, to niech poszuka wyjaśnienia w słownikach.
#3 ~Jolpod Data: 2009-06-19 16:08:22
Z resztą chyba dosyć "łopatologicznie" mówi o tym ustęp 2 ww. artykułu ustawy – „2. Przez dodatkową opiekę pielęgnacyjną, o której mowa w ust. 1, rozumie się opiekę, która nie polega na udzielaniu świadczeń zdrowotnych, w tym także opiekę sprawowaną nad pacjentką w warunkach ciąży, porodu i połogu”. OPIEKA PIELĘGNACYJNA NIE POLEGA NA UDZIELANIU ŚWIADCZEŃ ZDROWOTNYCH – dla mnie jasne jak słońce. Czy można nie zrozumieć tego zdania? A co oznacza sformułowanie „dodatkowe usługi”? Przecież pielęgniarka na dyżurze wykonuje wszystkie zlecenia lekarskie i sprawuje opiekę według ustalonych procedur. Nie powiem, że wszystkie, ale duża część z nas stara się poświęcić pacjentom jak najwięcej czasu, poza czynnościami zawodowymi, pocieszyć go, porozmawiać na różne tematy, pochwalić zdjęcia wnucząt, pośmiać się z kawałów opowiadanych przez pacjentów, posłuchać o tym jakie kwiatki hoduje w ogródku, którego sąsiada lubi, a którego nie, itd.
#4 ~Jolpod Data: 2009-06-19 16:09:09
Takie rozmowy to zaspokojenie potrzeb wyższego rzędu z rodzaju -PSYCHO, z całego zakresu bio-psycho-społecznych. W moim rozumieniu dodatkowa „opieka pielęgnacyjna” polega na tym, że jak zapłacę za opiekę nad bliskim komukolwiek (przepisy nie precyzują, że koniecznie ma to być pielęgniarka) - rodzina bliższa, dalsza, pielęgniarka, położna, znajoma z biura, ze sklepu, sąsiadka, która akurat ma czas, ksiądz, zakonnica, nauczycielka dzieci, która chce dorobić, nawet kowal jeśli potrafi podać kubek wody, przewinąć pacjenta, itd. (generalnie osoba wskazana przez samego pacjenta lub jego pełnomocnika) - to osoba taka siedzi przy łóżku pacjenta umówioną ilość godzin i jest na każde jego skinienie. Wykonuje też wszystkie wymagane CZYNNOŚCI PIELĘGNACYJNE, z wyłączeniem specjalistycznych zabiegów PIELĘGNIARSKICH, które może wykonywać tylko wykwalifikowany personel medyczny.
#5 ~Jolpod Data: 2009-06-19 16:10:08
Czyli osoba taka może DODATKOWO nakarmić, napoić, przewinąć, oklepać pacjenta, poczytać książkę, wyjść z pacjentem na spacer, natomiast podanie leków (szczególnie w postaci iniekcji czy kroplowych wlewów dożylnych, specjalistycznych wziewów, itp.), wykonanie opatrunków czy wielu innych specjalistycznych zabiegów i czynności pielęgniarskich należy do pielęgniarki pełniącej dyżur. Nawet jeśli osoba sprawująca dodatkową opiekę jest pielęgniarką, i nawet jeśli z tego samego oddziału, to nie ma prawa szwędać się i grzebać w szafce z lekami poza godzinami swojej pracy, a już tym bardziej jeśli nie pracuje w danym oddziale!!! Ale może korzystać z łazienki (pomoc w kąpieli pacjenta), brudownika (wyniesienie pampersa, brudnej bielizny), szafy z pościelą jeśli zechce pacjentowi ją zmienić, itp.
#6 ~Jolpod Data: 2009-06-19 16:10:58
Ponadto, jak dyrektorzy czy nawet moje, wypowiadające się w przedstawionych materiałach filmowych, szanowne koleżanki mogą mieć jakiekolwiek wątpliwości, kto będzie wykonywał wszystkie specjalistyczne świadczenia pielęgniarskie. To, że pacjent ma przy sobie kogoś do dodatkowej opieki, wcale nie zwalnia mnie i koleżanek pielęgniarek, z wykonywania swojej pracy. To, że przy pacjencie jest osoba, która go przewinie, nakarmi, itd., nie znaczy wcale, że ja czy koleżanki mamy nie wykonywać tych czynności. Przecież przychodząc do pracy w zakresie moich obowiązków leży opieka pielęgniarska i pielęgnacyjna nad pacjentem. Cóż w tym dziwnego i niezrozumiałego jeśli jestem pielęgniarką? Cóż z nas za dziwne i szczególnie uzdolnione społeczeństwo, że nawet najprostsze sprawy stają się przedmiotem naszych „wielkich filozoficznych rozważań” i tworzenia przepisów do przepisów.
#7 ~Jolpod Data: 2009-06-19 16:11:48
No i jeszcze hitem jest stwierdzenie, że pielęgniarka, która chce dorobić do pensji świadcząc dodatkową OPIEKĘ PIELĘGNACYJNĄ (nie mylić z pielęgniarską) musi mieć zgłoszoną działalność gospodarczą. A czy ciocia, wujek, brat, wnuczek czy ktokolwiek inny też musi mieć zgłoszona działalność siedząc w np. nocy przy pacjencie? A jeśli „umówię” się z pacjentem, że tą dodatkową opiekę będę dla fiskusa pełniła w ramach „wolontariatu”. To co wtedy, jak mam się rozliczyć z urzędem? A co nie wolno mi pracować na wolontariacie i próbować zostać drugą „Matką Teresą z Kalkuty”? Kto mi udowodni, że w kafejce koło szpitala otrzymałam zadośćuczynienie za moje poświęcenie? Te przepisy to nie jest sposób na szarą strefę tylko kolejny raz próba ograniczenia naszej zawodowej samodzielności.
#8 ~Jolpod Data: 2009-06-19 16:12:25
Komuś chyba bardzo przeszkadza stały wzrost naszej, chociaż bardzo powoli rosnącej, świadomości zawodowej. Dlaczego??? I to chyba najważniejsza kwestia tych wszystkich przemyśleń. Pozdrawiam wszystkich cierpliwych czytelników.
#9 ~xxx Data: 2009-06-21 19:08:12
dlaczego ustawa nie porusza dodatkowej opieki lekarskiej!!!!!!!Co z normami zatrudnienia pielęgniarek, praktyką, procesem pielęgnowania!!!! Czy pielęgniarstwo to kierownice i służba hotelowa
#10 Jolanta NI Data: 2009-06-24 20:29:23
Chore to wszystko! Jaka dodatkowa opieka pielegniarska?! Pielegniarka na dyzurze ma swoje obowiazki,z ktorych musi sie wywiazac. Nie sa to podstawowe lub zaawansowane obowiazki,tylko zwyczajnie OBOWIAZKI. O jakiej DDATKOWEJ opiece mowa??!! Jak to ma wygladac?! Czy bedzie tak,ze na 64-lozkowym oddziale bedzie tyle samo pielegniarek prywatnych,a pielegniarka zatrudniona przez szpital bedzie pilnowala porzadku??!! Kto bedzie ponosic odpowiedzialnosc-szpital czy pielegniarka prywatna,a moze pielegniarka dyzurna??!! Powinny byc ustalone NORMY zatrudnienia,by zaden pacjent nie czul sie dyskryminowany lub zaniedbywany,bo to niedopuszczalne,a pielegniarki za swoja prace powinny otrzymywac godziwa zaplate,by nie musialy kombinowac "jak konie pod gorke"-"jak by tu zarobic?" Skoro decydenci nie maja pojecia jak sie sprawy braku personelu rozwiazuje,to wystarczy podpatrzec "gotowce",ktore funkcjonuja w innych krajach! Jedno jest jednak pewne i od tego trzeba zaczac-pielegniarka MUSI godziwie zarabiac swoja praca!
#11 ~dfds Data: 2010-01-29 21:47:11
google aa