Data ostatniej aktualizacji: 2009-07-07 06:57 Ten artykuł czytano już: 4000 razy !
Pielęgniarstwo środowiskowo - rodzinne.
Mam pytanie, od kwietnia pracuję na umowę zlecenie w zadaniówce i od lipca obcięto mi ilość pacjentów i oczywiście finanse twierdząc, że jak mam cały etat w szpitalu to nie mogę mieć tutaj całego. Ale przecież to jest umowa zlecenie. Czy jest to zgodne z prawem?
Dane adresowe autora korespondencji do wiadomości redakcji
Zobacz także:
Aktualności według działów - pielęgniarka i położna poz
Nie masz czasu codziennie zaglądać na Portal Pielęgniarek i Położnych
?
Mamy dla Ciebie praktyczne rozwiązanie
!
Zamów teraz wysyłkę najpopularniejszych artykułów na Portalu. Redakcja Portalu będzie Tobie przesyłać poniedziałkowe i środowe oraz w piątek wekendowe wydanie Serwisu Informacyjnego na Twoją skrzynkę pocztową.
Teraz tutaj Zamów



Trwa ładowanie komentarzy ...
Komentarze użytkowników
#1 ~~piel Data: 2009-07-07 08:07:13
jak sama nazwa umowy mówi zlecenie czyli płaca za wykonaną konkretną pracę fakt innego etatu nie ma tu wpływu
#2 ~pppp Data: 2009-07-07 12:49:29
Jako pielęgniarka środowiskowa powinnaś zapewnić opiekę od 8-18. P{racując jednocześnie w szpitalu nie spełniasz tego warunku. To co robi Twój pracodawca to nadurzycie. ( zarz. Prezesa NFZ nr 105/2008)
#3 ~xyz Data: 2009-07-07 18:09:45
Nie wiem, czy wykonywanie w ten sposób pracy pielęgniarki środowiskowo rodzinnej jest zgodne z prawem (uważam, że nie powinno)ale na pewno nie powinno być zgodne z pani sumieniem.W jaki sposób zapewnia pani opiekę swoim pacjentom, kiedy jest pani na dyżurze w szpitalu? Proszę przeczytać jeszcze raz obowiązki pielęgniarki na zadaniówce. Ja na pewno nie chciałabym aby opiekowała się mną tak mało dyspozycyjna pielęgniarka.Uważam,że pielęgniarka środowiskowa nie powinna być zatrudniona np. w "dwóch miejscach", gdyż wtedy nie może wywiązywać się sumiennie ze swoich obowiązków, których się podjęła podpisując kontrakt z NFZ.Pozdrawiam
#4 ~KASYNO Data: 2009-07-07 18:55:24
ALE PRZECIEŻ TO SĄ SĄ PIELĘGNIARKI WSPÓŁPRACUJĄCE I ONE TO MAJĄ ZAPEWNIĆ CIĄGŁOŚĆ ŚWIADCZEŃ GDY TA PIELĘGNIARKA JEST NA DYŻURZE W SZPITALU np.
#5 tara16 Data: 2009-07-07 20:13:54
Nie macie racji. Ja pracuję w systemie 12-godz. i mam około 14 dyżurów w miesiącu. Rannych mam około 3 oczywiście w tygodniu. No i jak mogę sobie nie radzić z moimi pacjentami? Radzę sobie świetnie i oni też są zadowoleni. Przecież to jest moja sprawa czy śpię po nocnych dyżurach czy nie. Pacjenci są otoczeni opieką i napewno bardzo dobrą
#6 ~kasyno Data: 2009-07-07 21:51:31
oczywiście,, tara ''od pacjenta zależy kiedy i jak masz pracować-ale ja dodałem że po to jest instancja ,,pielęgniarki współpracującej'' aby współrealizowała opiekę kiedy ty będziesz w szpitalu na dniówce np.bo może się zdarzyć że pacjent ma zlecone zastrzyki 3xdziennie no i jest problem bo nie zwolnisz się z dyżuru aby pojechać do niego ale i taka możliwość istnieje oczywiście. pozdrawiam
#7 ~millenka Data: 2009-07-07 21:56:29
nie wyobrazam sobie jak mozna Po 12 godz dyzurze isc do pacjenta i otaczac ich bardzo dobra opieka PANI tara16
#8 tara16 Data: 2009-07-07 22:50:08
Ależ mozna PANI milenka jak się tylko chce.Ja pracuję 30 lat i wiele dni i nocy nie przespałam. Ale to właśnie mój zawód a nie plaszczenie tyłka w biurze.
#9 ~gościu Data: 2009-07-08 00:32:29
Zgadzam się. Nie można łapać wszystkich srok za ogon i mówiąc brzydko odwalać robotę!? Chcieć można, ale trzeba jaszcze pracować....
#10 ~Jolpod Data: 2009-07-08 08:52:12
Dlaczego uważacie zaraz, że pielęgniarka po dyżurze idąc do pacjenta nie pracuje tylko "odwala" robotę. Mam koleżankę, która prowadzi taką agencję opiekuńczą. Wg kontraktu pielęgniarka ma być u pacjenta około godziny. W tym czasie ma wykonać niezbędne zlecenia - zastrzyki, opatrunki, kąpiel i inne podobne czynności. Dlaczego ma to wykonać źle. A jeśli jest taka sytuacja, że kończy dyżur i biegnie na następny dyżur w innym zakładzie gdzie zasuwa kolejne 12 godzin, żeby dorobić do pensji marne parę groszy, to nie jest zmęczona? A przepraszam bardzo, jeśli lekarz po dyżurze idzie do przychodni, prywatnego gabinetu lub poza całym obiegiem do prywatnych pacjentów i mówiąc brzydko "przerobi" ich koło setki dziennie dodatkowo, to uważacie, że on nie "odwala" roboty? Do lekarza to chętnie zapisujecie się w kolejki na konsultacje i nie zastanawiacie się czy spał w nocy, czy stał np. przy ciężkim zabiegu lub tym podobne.
#11 ~Jolpod Data: 2009-07-08 08:53:49
Wchodzicie do gabinetu radośni i w pokłonach, że właśnie nadeszła wasza kolejka (np. 64 numer w kolejności) i wychodzicie z receptą czy wynikiem badania, ubożsi "jedynie" o jakąś stówkę za wykonaną usługę (w najlepszym razie). Pielęgniarkom nie dość, że się nie płaci "za usługi", bo to leci z kasy, to macie pretensje, za to, że jest zobowiązana poświęcić pacjentom czas godzinę, w porównaniu z lekarskimi 10-cioma minutami. A ponad to, tak jak mówi KASYNO są pielęgniarki "współpracujące". W szpitalu też przecież są pielęgniarki "współpracujące". Czy my mieszkamy w szpitalu? Czy mamy obowiązek zajmować się osobiście pacjentami 24 godziny na dobę przez 365 dni w roku? TARA 16 - masz rację!!! To wszystko można poukładać. Przecież gdybym pracowała na pełny etat w takiej agencji to i tak nie mogę mieć pod opieką więcej jak 5-8 pacjentów, bo NFZ nie zapłaci za więcej, z tego względu, że uważają, że brakłoby mi doby na więcej osób.
#12 ~Jolpod Data: 2009-07-08 08:54:40
Bo jeśli mam pracować codziennie to nie są to 12-tki tylko dyżury 8-mio (czy tam 7,35) godzinne, no i weekendy należą mi się wolne przecież. U każdego pacjenta 1 godzina + czas na dojazd, to nie ma szans na więcej. A zmierzam do tego, że jakby na to nie patrzeć to nie mogę być u wszystkich pacjentów w jednym czasie. Tak czy siak muszę umówić się z pacjentami na odpowiednie godziny "odwalenia" (jak to się GOŚĆ wyraził) roboty. Więc spokojnie po czy przed nocką też tak mogę się umawiać. To, że nie odeśpię, to przecież moja sprawa. A kiedy wypada mi dniówka to może zastąpić mnie u pacjenta koleżanka. Według was bardziej pasuje (jeśli już musimy zaspokoić swoją "pazerność") dorabiać na drugim etacie (i łapać te sroki za ogon tak jak ma do tego prawo lekarz czy każdy inny członek społeczeństwa - GOŚCIU) ciągnąc dodatkowy dyżur w innym szpitalu, niż iść do pacjenta na godzinę i wykonać zlecenia? J
#13 ~Jolpod Data: 2009-07-08 08:55:54
Jeszcze jedno. Przecież nie pracuję sama w tej agencji tylko w kilka osób, które również mają prawo do wypoczynku na urlopie. Jeśli pracowałabym sama, u dajmy na to 5-ciu osób, to kto opiekowałby się nimi przez 2 tygodnie mojego pobytu na "Kanarach" czy "Hawajach"? Pomyślcie trochę zanim zaczniecie znowu oceniać naszą pracę. Jeszcze do XYZ - dlaczego sądzisz, że pielęgniarka, która przychodzi na 1 godzinę do środowiska pacjenta po dyżurze nie wywiąże się "sumiennie" ze swoich obowiązków. Co rozumiesz pod słowem dyspozycyjność? Że ma ona być na każde twoje zawołanie? Mylisz się i to bardzo. Tak jak w każdym innym zakładzie (czy to szpital czy przychodnia) obowiązuje jakiś rozkład zajęć, tak i tutaj muszą być poukładane obowiązki. "Dyspozycyjność" - nie zachowuj się jak "pępek świata", bo w najlepszym razie masz jeszcze 4 "konkurentów", z którymi musisz podzielić się tą "dyspozycyjnością" pielęgniarki.
#14 ~Jolpod Data: 2009-07-08 08:57:09
Z twojej wypowiedzi można wywnioskować (może i mylnie), że masz na tyle kasy, że jesteś w stanie zapewnić członkom swojej rodziny opiekę na najwyższym poziomie z pielęgniarką, która zgodzi się nawet zamieszkać u ciebie (może jeszcze tapczanik w komórce i micha zupy w ramach bonusu) aby być dla ciebie i twojej rodziny "dyspozycyjną". Widać, że jeszcze nie byłaś zmuszona do poszukiwania opieki dla bliskich. Jeśli tak się stanie, to myślę, że nie będzie ci przeszkadzała ani "dyspozycyjność" pielęgniarki ani jej "sumienie", byleby tylko zechciała się zająć daną osobą. I do MILENKI - raz nam wytykają, że na dyżurach nic nie robimy, drugi raz znowu, że "nie wyobrażam sobie jak można po 12 godz dyżurze iść do pacjenta i otaczać ich bardzo dobra opieką", innym razem znowu krzyczy się, że to nasz obowiązek, bo jesteśmy pielęgniarkami i mamy mieć "powołanie" (oczywiście najlepiej w ramach wolontariatu).
#15 ~Jolpod Data: 2009-07-08 08:57:51
Może proszę państwa, ujednolićcie wasze oczekiwania w stosunku do naszych "obowiązków", my się jakoś może dogadamy w środowisku co do wyceny naszych usług i wam je przedstawimy i będzie ok. Może w końcu będziemy zarabiać godziwie za naszą pracę. Skoro lekarz za zrobienie USG może wziąć np. 50 zł, to my za zrobienie zastrzyku weźmy 25 zł (przykładowo) - podobna ilość czasu, podobna odpowiedzialność np. za życie (on - czy postawi dobra diagnozę, ja czy - nie doprowadzę pacjenta do wstrząsu). Jeśli elektryk czy inny mechanik za przykładowe "wkręcenie śrubki", za 15 minut pracy skasuje 150 zł (śrubka 4 grosze ale wiedza gdzie i jak ją wkręcić 149,96 zł) to kasujmy odpowiednio za nasz poświęcony czas, naszą wiedzę i nasz " fachowe usługi". Do AUTORKI LISTU - idź do jakiegoś mądrego prawnika i sprawdź to, żeby cię nie wykiwali. Trzymaj się, Pozdrawiam.
#16 ~Ania Data: 2009-07-08 11:25:13
Masz rację Jolpod niektóre nasze koleżanki nie buntują się ze lekarzom wolno pracować gdzie chcą i gdzie im fundusz pozwoli a pielęgniarki to jedna drugiej wymawia że sobie gdzieś dorobi . Wszystko zależy od organizacji pracy i z czego się rezygnuje - jezeli pracuję w systemie 12 godzinnym to mam wystarczająco duzo czasu aby dodatkowo pracować i" nie odwalam " pracy. Moze niektóre nasze koleżanki nasłuchały się wykładów na niektórych kursach ze pielęgniarka powinna zarabiać tylko w jednym miejscu pracy - notabene poglądy te głoszą panie pielęgniarki mające najczęściej etat w izbach pielęgniarskich i dodatkowo posadki na kursach jako wykładowcy to przepraszam one nie są zmęczone bo to nie praca przy pacjencie. W związku z powyższym można wysnuć wniosek że pielęgniarkom wolno dorobić nawet się zacharować byle nie w swoim zawodzie ale naprzykład posprzątać gabinet u lekarza jako pomoc to już owszem.
#17 ~maja Data: 2009-07-08 12:13:28
moje koleżanki pracują na 12-stki i w srodowisku, wszyscy zadowoleni i pacjenci i ich rodziny i pielegniarki- sumiennie wykonujące swoją prace- czasami jak je słucham co opowiadają jak się przejmują swoimi pacjentami to myslę- tak to osoby na właściwym miejscu!
#18 ~Kasia Data: 2009-07-08 13:34:05
Jolpod- brawo! Zgadzam się w zupełności i właśnie takich osób potrzebujemy w pielęgniarstwie, żeby wreszcie ruszyć do przodu. Pozdrawiam:)
#19 ~fiki-miki Data: 2009-07-08 16:19:26
Jolpod,czy nie potrafisz streszczać swoich wypowiedzi?A może nie masz z kim pogadać i wiecznie milion swoich tasiemcowych wywodów wszędzie zamieszczasz?życzę więcej słuchaczy w realu.Kiedy ich znajdziesz na pewno będziesz szczęśliwsza.
#20 ~pieleg. Data: 2009-07-08 17:22:28
Proszę, nie kompromitujcie naszego środowiska, umieszczajcie komentarze bez błędów ortograficznych!!
#21 ~Lidka Data: 2009-07-08 19:46:21
Jakoś nikt nie martwi się o odpowiedzialność gdy lekarz po 24 h dyżurze staje przy stole operacyjnym. Dodam, że przed dyżurem z pewnością nie próżnował i miał dyżur w swoim lub kolegi gabinecie prywatnym. a pielęgniarka ma być uśmiechnieta, szczęśliwa, odpowiedzialna... i biedna. Wtedy na pewno dobrze zaopiekuje się bez frustracji chorym. życzę duuużo szczęścia tym pacjentom.
#22 ~Jolpod Data: 2009-07-09 15:02:17
Do FIKI-MIKI ;) Nie wiem dlaczego sądzisz, że jestem nieszczęśliwa i samotna, i nie mam z kim pogadać. Nie mierz wszystkich ludzi swoją miarą. Nie rozumiem też twojego problemu z moimi wypowiedziami. Jeśli nie dajesz rady przez nie przebrnąć, to je po prostu omijaj, tak jak opisy przyrody w lekturach. Nikt nie będzie cię z nich odpytywał jak w szkole. Postaraj się raczej skupić na problemie autorki listu i udzielić jej sensownej rady lub przedstawić swój punkt widzenia. Wydaje mi się, że chociaż może trochę obszernie przedstawiłam swój punkt widzenia w tej sprawie, to jednak można go zrozumieć. Natomiast z twojej wypowiedzi nie można wywnioskować jakie masz zdanie na dany temat (prócz tego oczywiście, że cię denerwuję ale to już twój problem). Pozdrawiam ;)
#23 ~fiki-miki Data: 2009-07-09 20:51:21
Hej, Jolpod nie irytuj się:)Spójrz dokoła,życie jest piękne nie tylko przed komputerem przedstawiając wszystkim swój punkt widzenia.Jeśli chodzi o opisanie Twojego punktu widzenia, to nie jest "trochę obszerny".ale zbyt obszerny.;)Każda Twoja wypowiedż jest"tasiemcowa".Czytałam ich kilka i wbrew Twoim obawom dałam radę przez nie przebrnąć.Muszę przyznać,że niektóre mnie interesowały,ale lepiej czytałoby się,gdyby były krótsze i zawierały konkrety.Nie każdy ma tyle czasu.Z rady Twojej nie skorzystam, aby je omijać,bo już tak robię.Nie denerwują mnie Twoje wypowiedzi i nie mam z tym problemu jak się obawiasz,bo już pisałam omijam je i raczej nie jestem w tym odosobniona. życzę przyjaciół,szczęścia,więcej spacerków na świeżym powietrzu-ruch to zdrowie.Pozdrawiam ;))
#24 ~@@@ Data: 2009-07-09 21:07:59
Kobieta zadała konkretne pytanie, a tutaj dyskusja bez sensu!!! Po co się wzajemnie przegadywać? Same ugotujemy się we własnym sosie przez takie nieporozumienia!!! A odpowiadając na pytanie: byłam na szkoleniu w nfz, piel. środowiskowa ma być do dyspozycji pacjentów od 8-18. Praktyki lekarski zatrudniają piel. pracujące w szpitalu, ale to jest niedopuszczalne
#25 ~kasyno Data: 2009-07-09 21:24:12
do ,,~@@@'' CO TO ZA SZKOLENIE W NFZ DLACZEGO PRAKTYKI LEKARSKIE NIE MOGĄ ZATRUDNIAĆ PIELĘGNIARKI PRACUJĄCEJ W SZPITALU-JEŚLI CHODZI O ŚRODOWISKO TO JUŻ SIĘ WYPOWIADAŁEM I POWTÓRZĘ:JEŚLI PIELĘGNIARKA MA PACJENTÓW W ŚRODOWISKU A PRACUJE W SZPITALU TO W DNIU KIEDY MA DNIÓWKĘ MUSI ZAPEWNIĆ ZASTĘPSTWO INNĄ PIELĘGNIARKĄ-WSPÓŁPRACUJĄCĄ OD 8 DO 18 I NIE MA ŻADNEGO PROBLEMU.POZDRAWIAM
#26 ~Jolpod Data: 2009-07-09 22:14:31
W środowisku może pracować pielęgniarka, jeśli posiada kurs kwalifikacyjny. Co za problem jeśli nawet pracuje w szpitalu ale ma taki kurs, to chyba może sobie dorobić w środowisku? Mam jeszcze jedno pytanie, dotyczące ilości godzin pracy. Cytat: "...A odpowiadając na pytanie: byłam na szkoleniu w nfz, piel. środowiskowa ma być do dyspozycji pacjentów od 8-18...". Jeśli pielęgniarka ma pracować w środowisku przez 5 dni w tygodniu i być "do dyspozycji pacjentów od 8 do 18", tj. po 10 godzin dziennie (!!!), to jak to się ma do kodeksu pracy??? Przecież to oznacza ciągłe nadgodziny moim zdaniem. Tu mnie dopadła "pomroczność jasna". Może to i źle interpretuję ale niech mnie ktoś oświeci jak to mam rozumieć??? Z góry dziękuję za wyjaśnienie tej kwestii. Pozdrawiam.
#27 ~Jolpod Data: 2009-07-09 22:29:32
Aha. I chyba tutaj właśnie uwidacznia się (jak to ładnie KASYNO nazywa) instytucja pielęgniarki współpracującej. Więc nie rozumiem wcześniejszych stwierdzeń (np. XYZ) o małej dyspozycyjności pielęgniarki zatrudnionej jeszcze w innym zakładzie. Jakby na to nie spojrzeć, jeśli pielęgniarka ma być dyspozycyjna po 10 godzin dziennie, to i tak musi dzielić z kimś etat i pacjentów (nawet jeśli pracuje tylko w samym środowisku), żeby nie wyrabiać nadgodzin (za które NFZ i tak jej nie zapłaci, więc dla jakiej idei), i chyba nie zawsze jednym pacjentem będzie się opiekowała tylko jedna pielęgniarka? XYZ - z czyim SUMIENIEM i jakimi PRZEPISAMI praca po 10 godzin dziennie ma być zgodna (wg twojej wcześniejszej wypowiedzi)?
#28 ~gość Data: 2009-07-10 11:47:17
Jestem pacjentem i wybrałem swoją pielęgniarkę. Kiedy potrzebuję to dzwonię i przyjeżdża.Nie wyobrażam sobie, żeby mogła pracować w szpitalu i dorabiać jako piel. środowiskowa. To prawda, że nie pracuje 10 godz. non stop, ale w tych godzinach zapewnia opiekę. Jeśli jest na urlopie itp. przysyła zastępczynię, którą także znam. Skoro wybieram piel. z imienia i nazwiska, to nie chcę, żeby do mnie chodziły coraz to inne tzw. współpracujące.
#29 ~ania Data: 2009-07-10 12:21:14
Do gościa W ostatnim czasie w opiece środowiskowej istnieje tzw. forma zadaniowa dla osób wymagających intensywnej pielęgnacji w domu i do tej formy opieki dochodzą pielęgniarki współpracujące. Życzę GOŚCIOWI aby nie musiał z tej formy korzystać -wtedy moze dzwonić po swoją pielęgniarkę środowiskową pracującą w formie kapitacyjnej.
#30 ~dobromir Data: 2009-07-10 12:50:51
Witam Wszystkich ! Czytam Wasze komentarze i jestem pełna podziwu . Prowadzę razem z koleżanka nzoz i muszę Wam powiedzieć , ze dziewczyny , czyli pielęgniarki współpracujące bardzo dobrze sobie radzą w swojej pracy i co bardzo ważne pacjenci sa zadowoleni .Niektóre osoby maja racje , ciekawe dlaczego nikt nie psioczy na lekarzy , którzy pracują na kilku etatach , a w szpitalu na nocnum dyżurze śpia i są bardzo obrażeni gdy sie coś dzieje i mają przyjść do pacjenta , wiem co mówię , bo sama tego doświadczyłam . pozdrawiam .
#31 tara16 Data: 2009-07-10 13:25:57
Dziękuję wszystkim za wypowiedzi.Szczególnie dziękuję Jolpod . Masz rację we wszystkim.Jak czytam Twoje wypowiedzi to jakbym to sama pisała.Niestety pielęgniarki to najbardziej nielojalna wobec siebie grupa zawodowa.Zawistne , złośliwe wobec koleżanek którym się coś udało.Mam nadzieję że te złośliwe wypowiedzi nie pochodzą od pielęgniarek a jeśli jednak tak to jakoś mnie to nie dziwi.Ja nie wiem do kogo się mam zwrócić o fachową poradę i myślę że tego nie zrobię bo nie chcę się narazic i całkiem stracić tej dodatkowej pracy , a jest mi ona bardzo potrzebna.Wydaje mi się tylko że te pieniądze które mi obcięto dostanie inna pielęgniarka , lepiej ustawiona.Ajeśli jeszcze chodzi o godziny pracy to wyjaśniam że chodzi o to że możemy wchodzic do pacjanta między godzinami 8 i 18 a nie że mamy być do dyspozycji przez te 10 godz.Pozdrawiam
#32 ~kola Data: 2009-07-12 20:08:05
Jak ma być, ile deklaracji pacjentów do 60 pkt wg skali Barthel może być na 1 pielęgniarkę główną? W moim NZOZ-ie jest 30 deklaracji na 1 pielęgniarkę, ona chodzi do 8 pacjentów, a do reszty chodzą pielęgniarki współpracujące, czy jest to dopuszczalne? Mnie to nie pasuje, uważam, że tylko 8 deklaracji może być na 1 pielęgniarkę, w dodatku w naszym NZOZ pielęgniarka główna nie ma stażu pracy i nie ma kursu.Ale NFZ wszystko przyjmuje, pieniądze płyną strumieniem, a nam każą stale szukać pacjentów. Nie mają żadnego ograniczenia
#33 ~ania Data: 2009-07-12 20:56:11
do Koli niemożliwe jest aby pielęgniarka główna nie miala kursu wymaganego przez nfz bo jej wogóle fundusz nie przyjmie a deklaracji moze miec nawet 500 tyle ze nie są. to deklaracje pacjentów " zadaniowych" ale kapitacyjnych
#34 ~kasia Data: 2009-07-13 00:30:04
Główny problem jest taki, że pielęgniarstwa nie traktuje się jak zawodu, gdzie człowiek pracuje od tej do tej i tez musi jakoś zarabiać żeby funkcjonować w społeczeństwie. Raczej traktuje się to jak poświęcenie, 24 h na dobę, z myślą tylko o pacjencie, broń Boże o sobie i najlepiej za darmo. Potem właśnie są takie komentarze jak napisał 'gość', a sfrustrowane pielęgniarki, które funkcjonują jak niewolnice wchodzą na takie fora i zamiast dawać rady jak jolpod, to szukaja tylko powodu dla którego mogą wylać swój jad. Straszne to jest, że tak wygląda sytuacja w naszej grupie zawodowej, mieć tylko nadzieję, że będzie kiedyś lepiej. Pozdrawiam serdecznie koleżanki po fachu:)
#35 tara16 Data: 2009-07-25 11:59:30
Napiszcie czy u Was też tak sprawdzają pielęgniarki.Chodzi o pracę na cały etat w innej placówce. Moja koleżanka pracuje na cały etat w szpitalu oraz na 3/4 w innym szpitalu.Czy można tak? Dlaczego tego nie czepia się FZ? Dlaczego nie sprawdza lekarzy? Dlaczego nie pozwalają nam zarabiać ?Czy w tej głupiej Polsce zawsze tak będzie ? Czy musimy wyjeżdżać żeby żyć lepiej ? Kiedy nas docenią ?
#36 ~lukrecja Data: 2009-08-03 20:09:50
proszę wyjaśnić czy KTOŚ WIE na temat niekontraktowania od 2010roku zadaniówki
#37 ~rodzinny1 Data: 2009-08-06 23:41:05
mam pytanie do koli - w jakim województwie funkcjonuje Twój NZOZ. Wydaje się że interpretacja zarz 105 w poszczególnych POW NFZ jest różna. Od 1 lipca weszły w moim POW NFZ nowe zasady ograniczające zatrudnienie pielęgniarek ze szpitali.Twierdzą, że właściwie to mogą one tylko pracować jako współpracujące, co jest oczywiście krzywdzące i ogranicza możliwość dysponowanie własnym czasem i dorobienia ( mniej pieniędzy). Zwróciliśmy się do Naczelnej Rady Pielęgniarek w tej sprawie. Namawiam, żeby i inni zrobili to samo
#38 ~frustrat Data: 2009-08-31 13:47:50
"lukrecja Data: 2009-08-03 20:09:50 proszę wyjaśnić czy KTOŚ WIE na temat niekontraktowania od 2010roku zadaniówki" http://www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/p_pielegnacyjnap_12082009p.pdf wszystko na ten temat - nie ma zadaniowki zostaje tylko dlugoterminowa
#39 ~lukrecja Data: 2009-09-27 19:04:22
Dzięki frustrat,poczytam
#40 ~kapral 1 Data: 2009-11-04 17:29:55
Koleżanki, ktoś myli pielęgniarkę środowiskową, która ma od 1500 do 2500 podopiecznych ( wykonuje im iniekcjie, często jest przy lekarzach itp) z pielęgniarką zadaniową (zadania są określone, kroplówki itp ) ma do 8 pacjentów stale potrzebójących opieki. Jak ktoś będąc na dyżurze może być obecny przy cewnikowaniu, zmianach opatrunków, kroplówkach itp ? Kiedy taka pielęgniarka zadaniowa odpoczywa, śpi przed dyżurem w szpitalu? Może pielęgniarka zadaniowa to tylko ściema, czemu fundysze tego nie kontrolują ?