Data ostatniej aktualizacji: 2009-08-31 06:12 Ten artykuł czytano już: 2000 razy !
Samorząd zawodowy pielęgniarek i położnych.
Witam!
Po krótce o mnie, jestem pielęgniarzem anestezjologicznym pracującym na bloku operacyjnym, na razie moja kariera zawodowa jest dość krótka bo pracuję dopiero od roku w zawodzie. Rozpocząłem pracę od razu po uzyskaniu dyplomu. Cały czas interesuje mnie podnoszenie kwalifikacji i zdobywanie nowej wiedzy. Tak narodził się pomysł napisania tego maila do Was. Wszelkiego rodzaju kursy kwalifikacyjne są bardzo kosztowne jak na pielęgniarską kieszeń. Tutaj teoretycznie pojawia się rola izb pielęgniarskich, które zapewniają zwrot części poniesionych kosztów kształcenia. Jednak nie jest tak kolorowo. Istnieje przepis, który mówi że zwroty przysługują osobom, które odciągają składki na izby minimum dwa lata. Uważam ten przepis za bardzo dyskryminujacy młodych adeptów sztuki pielęgniarskiej. Ten problem dotyczy mnie i wielu moich znajomych. Przecież po zakończeniu kursu nagle nie przestane płacić składek, robię to po to żeby być lepszym pracownikiem, taka sytuacja w której nie można liczyć na zwrot chociaż części kosztów jest nie do przeskoczenia dla wielu młodych pielęgniarek czy pielęgniarzy i zwyczajnie uniemożliwia rozwój zawodowy. A na każdym kroku słyszy się że w nasz zawód jest wpisane ciągłe pogłębianie i aktualizowanie wiedzy, powtarzano to wielokrotnie podczas zajęć na uczelni, a jak się ma ta szczytna idea do reali, które fundują izby?
Wydaję mi się że zwróciłem uwagę na dość istotny temat.
Pozdrawiam
Dane autora korespondencji do wiadomości redakcji Portalu
Witam Pana serdecznie,
problem, który Pan opisuje jest przykładem na tezę, że ludzie których wybieramy na swoich reprezentantów w organach samorządu pielęgniarek i położnych przeistaczają się często z powodów mi nieznanych w "urzędasów". Należy podkreślić, że zasady refundacji ustalają samodzielnie okręgowe rady pielęgniarek i położnych. "Ma tak być jak postanowiliśmy i koniec. Żadnego dyskutowania i merytorycznej polemiki. My rządzimy". Często mamy pretensje do jakości stanowionego prawa ale takie regulacje prawne tworzą nasi przedstawiciele. Rozumiem Pana rozgoryczenie. Takie traktowanie pielęgniarek przez izby dotyczy także osób przechodzących z jednej izby do drugiej. W tym przypadku osoba, króta płaciła składki w starej izbie przez dwadzieścia lat, w nowej izbie musi płacić składki przez dwa lata aby "załapać się" na refundację z nowej izby.
Problematykę zasad refundacji kosztów kształcenia i doskonalenia zawodowego pielęgniarek i położnych poruszyłem w nr 3 Gazety Pielęgniarki i Położnej w artykule pt. Izba dla pielęgniarek czy pielęgniarki dla izby?
Warto podnieść jeszcze jeden aspekt w zakresie refundacji przyznawanych przez izby pielęgniarkom i położnym. Do izby po refundację zgłasza się pielęgniarka, która składek nie opłacała. To zagadnienie poruszyłem w Gazecie Pielęgniarki i Położnej nr 3 w kolumnie "Z redakcyjnej poczty".
Pozdrawiam
Mariusz Mielcarek
Nie masz czasu codziennie zaglądać na Portal Pielęgniarek i Położnych
?
Mamy dla Ciebie praktyczne rozwiązanie
!
Zamów teraz wysyłkę najpopularniejszych artykułów na Portalu. Redakcja Portalu będzie Tobie przesyłać poniedziałkowe i środowe oraz w piątek wekendowe wydanie Serwisu Informacyjnego na Twoją skrzynkę pocztową.
Teraz tutaj Zamów



Trwa ładowanie komentarzy ...
Komentarze użytkowników
#1 ~anonimowa Data: 2009-09-02 15:13:27
wszystko zgadza się.Czasami nie warto starać się o dopłatę do kosztów kształcenia - jeśli się wcześniej nie opłacało składek, bo wpłata za zaległe składki, często przewyższa sumę dopłaty. Bywa też tak, że dopłata jest tak symboliczna, że dużo więcej wpłaca się pieniędzy na składki niż wynosi dopłata.Można to sobie zrekompensować nie płacąc składek.
#2 ~mgr p-arz Data: 2009-09-05 14:53:10
Te całe izby ( istniejące na fundamentach epoki Edwarda Gierka ) ich założenia i struktura działania to czysty archaizm + zero myślenia przyczynowo-skutkowego. Zapamiętaj adepcie pielęgniarstwa - nic od nich nie dostaniesz !!!!!! Regulamin i przepisy mają się nijak do rzeczywistości europejskiej.Ciekawe co Te -barachło - czyt.kółko różańcowe tam jeszcze robi. Ja skończyłem kilka kursów + studia I i II stopnia( pomostowe + mgr )i nie otrzymałem ani 1 złotówki od NicH . Młody człowieku przyszłość przed Tobą , ale nie w tym zajebanym Katolondzie .Popracuj spokojnie jeszcze 2 lata i wyjezdżaj np.do Danii , tam wszystkie kursy + dalsze studia skończysz za darmo !!! Pozdrawiam - magister pielęgniarz.
#3 ~m Data: 2009-10-16 08:36:17
Do ~mgr p-arz. "nie w tym zajebanym Katolondzie" nie podoba Ci się epoka E. Gierka i jeszcze bardziej Kościół Katolicki. Nie powinieneś tego pokazywać na tym forum bo nie tego ono dotyczy. Wydaje mi się, że jesteś po prostu potomkiem znamienitego działacza epoki Edwarda Gierka i żal Ci tamtych czasów. Propozycja wyjazdu do Danii całkiem rozsądna dla młodego człowieka do póki pozycja pielęgniarek w naszym landzie nie ulegnie poprawie.
#4 ~mgr p-arz Data: 2009-10-17 22:19:29
do ~m . Praca pielęgniarza dypl. w epoce Edwarda Gierka była dobrze opłacana i szanowana , nie tylko ja tak sądzę ! Z całych sił namawiałem i będę nadal namawiał młodych adeptów pielęgniarstwa , żeby samorealizacji w zawodzie pielęgniarskim szukali w cywilizowanej Europie , a nie w Prafii na rubierzach Europy jaką jest Polska , nie w kraju gdzie wszystkie decyzje załatwia się na klęczkach w Episkopacie , itd , itd !!! To wszystko moja Bogo bojna niewiasto . Amen . magister pielęgniarz .
#5 banach Data: 2009-11-12 22:46:46
Witam. jestem magistrem Pielęgniarstwa z trzyletnim stażem w zawodzie. Studiowałam dziennie pracując jednocześnie. Wyjeżdżając do Warszawy i podejmując w klinicznym szpitalu, gdzie szefem jest krajowy konsultant w swojej dziedzinie pomyślałam,że gdzie jak gdzie, ale tu marzenie o kształceniu ustawicznym się spełni. Jakie moje było zdziwienie, gdy usłyszałam od oddziałowej, że jestem za młoda na kurs:), a tak naprawdę studia robią cwaniaki. Nie podpisała mi papierów. Wysłała na moje miejsce 3 inne koleżanki, dzięki temu nie miałam szans. (Kurs prowadził mój szpital. Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. Studiuję na SGH audyt wewnętrzny i kontrolę jakości. Za kilka miesięcy będę audytorem wewnętrznym.(Zgadnijcie co zrobię jak przyjdę na kontrole do tego szpitala:). Mało tego: dostałam się na specjalizację!!!:) okazało się, że brak zgody przełożonych ( a taki na podaniu podpisała oddziałowa, naczelna i dyrektor) nie uniemożliwia kształcenia. Uniemożliwia tylko uzyskanie dofinansowanie z izb,. Jestem ciekawa, jaka to przyczyna uzależnia wypłatę moich pieniędzy (płacę trzy lata) z izb od zgody pracodawcy, który to nie płaci ani złotówki. Zastanawia mnie bierność koleżanek płacących całe życie na izby i nie mogących ani razu z tego skorzystać.A tym,że one też uważają że na naukę jestem " za młoda"(sic)!! już dawno się przestałam przejmować. Zróbmy coś, by kształcenie nie było nagrodą ale wstępem do pracy!!!!
#6 obry44 Data: 2010-11-20 11:41:44
Co ma piernik do wiatraka? Brak zgody twoich przełożonych na podnoszenie twoich kwalifikacji nie ma wpływu na częściowe dofinansowanie przez izby bo najczęściej jest to tylko częściowy zwrot poniesionych wydatków. Prawdopodobnie brak zgody jest spowodowany tym że nie chcą ci udzielić "urlopu szkoleniowego" za który ponoszą koszty. Ale to nie ma nic do rzeczy. Jeśli złożysz wniosek do IZB to muszą ci dofinansować jakąś część wydatków nawet jeśli twój pracodawca nie wyrazi zgody na twoją naukę. Problem tylko w tym czy dasz radę pogodzić pracę z nauką(np. praktyki odbywa się zazwyczaj na tygodniu w godz. pracy a nie w weekendy)IZBY wymagają aby owy wniosek wypełniły kadry umieszczając w nim od kiedy odprowadzasz składki i czy przypadkiem pracodawca nie współfinansuje twojej nauki. Bo nie daj boże mogło by się okazać że niesłusznie "oskubałaś" nasze biedne izby i masz opłaconą naukę przez pracodawcę i kochane IZBY i ty nie ponosisz żadnych kosztów a tak przecież nie może być w/g kochanych IZB.
#7 ~ja Data: 2011-09-03 12:25:36
higienistki szkolne nie maja obowiązku opłacania haraczu na izby ale mają prawo korzystac z dopłat i pomocy izb