Data ostatniej aktualizacji: 2010-01-28 20:41 Ten artykuł czytano już: 2500 razy !
Pielęgniarstwo.
TVN 24 - szczegóły
Warto podkreślić, że media donoszą iż w tym przypadku w karetkę uderzył samochód osobowy wjeżdżający na skrzyżowanie na zielonym świetle.
Może kolejny wypadek z udziałem karetki pogotowia będzie przyczynkiem do refleksji nad licznymi przypadkami kolizji drogowych z udziałem ambulansów medycznych.
Rodzinie zmarłej pielęgniarki składamy wyrazy współczucia
Redakcja Portalu i Gazety Pielęgniarki i Położnej
Mariusz Mielcarek
Trwa ładowanie komentarzy ...
Komentarze użytkowników
#1 ~Sauron Data: 2010-01-29 00:33:16
A mogła spokojnie pracować na oddziale do emerytury! Ten kto wsadził tę kobietę do karetki, powinien odpowiedzieć za ów czym z całą surowością! Wyrazy współczucia dla rodziny! [*][*][*]
#2 ~koleżanka Data: 2010-01-29 08:09:13
doprawdy to duża strata dla rodziny oraz dla naszej korporacji.Jak każda pielęgniarka, była na posterunku.Godne medalu.
#3 ~anes Data: 2010-01-29 09:41:22
to straszne,wypadki sie zdarzają ale była w pracy.Naprawde to smutne i przykre.Jedyne co mozna zrobic to pomoc rodzinie,konkretne odszkodowanie i wsparcie
#4 ~renata Data: 2010-01-29 12:28:52
A gdyby to tak zginął policjant,lekarz,nauczyciel,media by mocno nagłośniły... a,że pielęgniarka cóż tam... :) Smutne i ciągle niesprawiedliwe ! Drogie Kolezanki łaczmy się w bólu z rodziną Naszej Zmarłej Koleżanki. BĄDZMY ZAWSZE SOLIDARNE WOBEC SIEBIE !
#5 ~Haron Data: 2010-01-29 19:59:44
A co to za rodzaj ambulansu, w którego jednoosobowym składzie znajduje się tylko pielęgniarka? Współczucia dla rodziny zmarłej, oraz pozostałych poszkodowanych w wypadku.
#6 ~beata Data: 2010-02-01 10:19:11
Bardzo współczuję rodzinie koleżanki,ale też współczuję załodze.To duża strata także dla nich. Nie bardzo rozumiem tu Saurona,aby ukarać osobę, która "wsadziła" tę biedną pielęgniarkę do karetki. Sama jestem pielęgniarką w karetce i "walczę" z takimi osobami,które są przeciwne kobietom(nie tylko starszym wiekiem ale także młodych),które są przeciwne pracy w karetce. NIE JESTEŚMY GORSZE!Chcemy tam pracować,to także nasza pasja.A wiek, no cóż w takim razie nie powinnyśmy pracować też na oddziałach bo jesteśmy za stare.Kto ma prawo o tym decydować?Bez nas wiele oddziałów,ambulansów, instytucji gdzie jesteśmy potrzebne dawno się zawaliły.Tyle tylko że przestaje się nas szanować i często traktujecie jak "balast".Wypadek się zdarzył.Lecz wypadki zdarzają się nie tylko w karetkach,także na oddziałach.Te śmiertelne również.Pamiętajcie o tym zanim coś napiszecie.I więcej szacunku dla nas Pielęgniarek i naszej pracy.
#7 ~marycha Data: 2010-02-01 16:33:24
MOŻE TROSZKĘ NIE NA TEMAT ALE WŁAŚNIE JAK GINIE POLICJANT ALBO ŻOŁNIEŻ WRACA Z IRAKU TO PSYCHOLOG OD RAZU WKRACZA DO AKCJI .ALE O NAS PIELĘGNIARKACH NIKT NIE POMYŚLI .CO TAM ŻE PATRZYMY CODZIENNIE NA ŚMIERĆ I INNE PRZYJEMNE RZECZY .MY MAMY BYĆ ODPORNE I SILNE .NAM PSYCHOLOG SIE NIE NALEŻY .NAWET JAK CZŁOWIEK JEST JUŻ TAK PSYCHICZNIE WYPALONY ŻE SAMA MYŚL O DYŻURZE JUZ JEST PRZYCZYNKIEM STRESU I ZŁEGO SAMOPOCZUCIA .A JESZCZE RODZINY PACJENTÓW MÓWIĄ ŻE JESTEŚMY BEZ SERCA I ZIMNE JAK LÓD BO ŚMIERĆ NA NAS NIE ROBI ŻADNEGO WRAŻENIA .....JA PRACUJE 12 LAT I MAM DOŚĆ .ZAWSZE PRACOWAŁYŚMY ZA GROSZE .PIELĘGNIARKA ZA NOCNY DYŻUR MIAŁA 12 ZŁ A LEKARZ ŚPIĄCY ZA ŚCIANA 120 ZŁ .ALE TO WINA NAS WSZYSTKICH DROGIE KOLEŻANKI ....ZAWSZE SAME TRAKTOWAŁYŚMY SIEBIE JAK SŁUŻBĘ A NIE JAK PRACOWNIKÓW Z WYKSZTAŁCENIEM .
#8 babasiek Data: 2010-02-01 19:59:34
Współczuję serdecznie rodzinie i wszystkim bliskim! Jestem położną, ja i moje koleżanki pielęgniarki przez większość dnia pracy prowadzimy samochody, aby dotrzeć do podopiecznych w środowisku. Wszędzie grozi nam niebezpieczeństwo. Szczególnie w czasie takich warunków drogowych jazda jest niebezpieczna. Przed 2 laty pielęgniarka wyjechała z impetem z garażu i stuknęła w mój samochód. Szybkości jednak nie były zbyt wielkie. Nic nam nie było, tylko materialne straty.
#9 ~Sauron Data: 2010-02-02 00:20:29
Beatko, to nie miejsce i pora! Egocentryzm nie pozwala Ci dostrzec! Odpowiadając, mam poważne obawy, że jest egoizmem stawianie własnych ambicyjek ponad zdrowie i życie pacjenta. Niestety, dla kobiet, bez względu czy to pielęgniarka czy ratowniczka, nie ma miejsca w karetkach, bo to zwyczajnie zagraża pacjentowi. Jak popracujesz z koleżanką w 2 osobowym zespole "P", zrozumiesz pseudologię swoich teorii. Tymczasem bzdurnymi wynurzeniami, nie profanuj pamięci i zadumy nad losem naszej koleżanki! [*][*][*]
#10 ~Beata Data: 2010-02-03 08:51:28
Sauronie, tak się składa,iż jestem pielęgniarką pracującą w zespole P. I jak do tej pory nikt, się nie skarżył na mnie z kolegów bo jestem kobietą.Pracuje ciężko tak jak moi koledzy, nie pozwalam na taryfy ulgowe pod moim adresem bo jestem pielęgniarką.Dzwigam, wykonuję te same(i wszystkie czynności co mężczyźni).Miałam propozycję przejścia do zespołu R(wielokrotnie)aby było mi lżej- jak się wyrazili moi przełożeni.A Twoje zarzuty o egocentryźmie są wyssane z palca, bo chodziło mi tylko o Twój komentarz co do osób,które pozwoliły aby kobieta wsiadła do karetki.Pamiętaj,iż karetka to nie tylko miejsce pracy dla faceta.Gdybyśmy nie chciały to byśmy tam n ie pracowały.A wypadki się zdarzają WSZĘDZIE.I pamiętam o tej koleżance jak i o wszystkich,którzy zgineli na "służbie".
#11 ~Sauron Data: 2010-02-03 13:43:20
Beata pisze: "Pamiętaj, iż karetka to nie tylko miejsce pracy dla faceta." Z pewną taką dozą nieśmiałości, ale zapewniam Cię, w Polskich realiach karetka, to może nie miejsce pracy dla faceta, a co najmniej dwóch facetów. W żadnej konfiguracji, nie ma tam miejsca dla kobiet. Bowiem proceder te, zawsze oznacza to pracę kosztem pacjenta, oraz męskiej części zespołu. Co by nie być gołosłownym… Beata pisze: "...nikt się nie skarżył na mnie z kolegów bo jestem kobietą." Z tego wynika, że raczej z paniami w zespole nigdy nie jeździsz? Zastanawiałaś się dlaczego? Znalezienie odpowiedzi na to pytanie mogłoby poszerzyć Twoje horyzonty. I dalej,… Nie skarżą mówisz? Pogadamy, kiedy doniesiesz dyrektorowi, na lekarki i lekarzy, którzy olewają zespół gdy trzeba przenosić pacjenta. Relacja będzie mniej więcej podobna. Jeżeli jeszcze masz wątpliwości, poczytaj sama siebie:
#12 ~Cauron CD Data: 2010-02-03 13:44:47
Beata pisze: „Miałam propozycję przejścia do zespołu R(wielokrotnie)aby było mi lżej- jak się wyrazili moi przełożeni." Skoro dyrekcja proponuje, to może jednak koledzy nie dają rady? A co tam takiego jest w tej "eRce", że będzie Ci lżej!? Samobieżne nosze, lewitujące krzesełko, latająca mata? Nie...? W zaufaniu podpowiem, że zgodnie z wymogiem ustawy, w "S" jest jeden członek (dobre słowo) więcej. W założeniu, pewnikiem to on ma dowalić za Ciebie tę najcięższą robotę. Dla kontrastu wyobraź sobie sytuację, w której pielęgniarz, ratownik, kierowca(!), przychodzi do przełożonego i prosi o przeniesienie na "Twoją erkę", bo chciałby mieć trochę lżej, ze względu na zwiastujące znamiona dyskopatii? Istnieją trzy możliwości:
#13 ~Sauron CD2 Data: 2010-02-03 13:52:46
1) przełożony odchodzi do Pana, śmiercią gwałtowną i natychmiastową, wskutek nagłego, niepowściągliwego paroksyzmu śmiechu, 2) ów członek ZRM, zostaje naznaczony stygmatem cioty i kończy jako pracownik gospodarczy(rozwiązanie optymalne), 3) śmiałek ginie trafiony drukiem wypowiedzenia, który rzucony z prędkością światła, przecina mu tętnicę szyjną... Tak niewiele trzeba aby zrozumieć pseudologię teorii, lansowanych przez niewiasty, nie mające siły unieść własnego ego acz desperacko pchające się do karetek. Beata pisze: "Twoje zarzuty o egocentryźmie są wyssane z palca" i sama udowadnia ową tezę cyt.: "Pracujemy bo chcemy..." Bo chcą..., bez względu na koszty i konsekwencje dla otoczenia. Tyle w temacie. Pozdrawiam. PS.: Prawidłowa nazwa użytkownika w poprzednim poście to oczywiście "Sauron". Przepraszam.
#14 ~ola Data: 2010-02-03 21:15:38
Ciekawa dyskusja między Beatą a Sauronem. Drogi Sauronie przepisy prawne zabraniają Ci twierdzić że kobieta nie powinna pracować w karetce. Bez względu czy to jest Policja, Straż Pożarna, KOBIETA ma prawo tam pracować. Znam kilku "facetów" pracujących w karetkach zarażonych wirusem HIV czy w takim wypadku lepiej by pracowała zdrowa kobieta niż osoba która potencjalnie może Cie jako pacjenta szybciej wprowadzić do grobu. Drogi Sauronie zobacz w swoim środowisku czemu tak dużo ratowników to osoby innej orientacji. Szkoda że nikt nie robi takich badań. Ale byśmy sie dużo dowiedzieli.
#15 ~Sauron Data: 2010-02-04 04:23:32
Ola napisała: "Drogi Sauronie przepisy prawne zabraniają Ci twierdzić że kobieta nie powinna pracować w karetce." ***Olu, czy byłabyś łaskawa słońce, przytoczyć m na forum, choć jeden przepis prawny zabraniający mi twierdzić, że kobieta nie powinna pracować w karetce? Może ja w niewiedzy żyję!? Osobiście, mogę napisać, gdzie zaleźć normy prawne zabraniające wykonywania pewnych prac. De facto, w polskich realiach, co podkreślam, ich przestrzeganie eliminuje problem kobiet w karetkach, lub podwaja koszty systemu. Konkludując, jestem, ba..., żądam(!) 100%,... bez kozery napiszę 200%-owego równouprawnienia płci! Zastosowanie tychże zasad w doborze składów i konfiguracji liczebnej ZRM, paradoksalnie spowoduje 95% eliminację kobiet z ZRM na własną prośbę. Oczywiście, pracę z pozostałą 5% częścią populacji, uznam za zaszczyt. Szkoda, że na prawa fizyki wpływ mamy raczej średni a natury oszukać się nie da.
#16 ~Sauron Data: 2010-02-04 04:24:00
*** Ola napisała: "Bez względu czy to jest Policja, Straż Pożarna, KOBIETA ma prawo tam pracować."*** Dodałbym jeszcze wojsko, kontrwywiad i CBA. Tutaj sprawa jest znacznie mniej skomplikowana. W Libanie, Iraku, Afganistanie nawet kilkuletnie dzieci wymiatają z kałacha, podkładają bomby, strzelają do wojskowych samolotów z rakiet samonaprowadzających, obcinają maczetami głowy swoim wrogom, nawet potrafią nieźle w ja... cojones przyłożyć. Niestety, nigdzie na świecie dzieci nie jeżdżą w składzie zespołu ambulansu.
#17 ~Sauron Data: 2010-02-04 04:25:33
***Ola napisała: "Znam kilku "facetów" pracujących w karetkach zarażonych wirusem HIV czy w takim wypadku lepiej by pracowała zdrowa kobieta niż osoba która potencjalnie może Cie jako pacjenta szybciej wprowadzić do grobu." ***Przytoczony przykład to czysta kazuistyka, ale..., po pierwsze, jako pacjent nie mam wpływu na dobór składu zespołu. Po drugie, oficjalnie nie odnotowano przypadku, zarażenia pacjenta wirusem HIV przez pracowników ZRM. Po trzecie, narażenie na ekspozycję wirusem nie oznacza skutecznego zarażenia. Po czwarte, naukowo potwierdzono, że absolutna siła mięśniowa kobiet jest mniejsza od tej, jaką uzyskują mężczyźni o 40-50% Po piąte, jednym z ważnych elementów łańcucha przeżycia jest szybki i sprawny transport poszkodowanego w celu wdrożenia zaawansowanych procedur ratujących życie.
#18 ~Sauron Data: 2010-02-04 04:27:02
Po szóste, empirycznie udowodniono, że zgodnie z zasadą złotej godziny, każda minuta opóźnienia, gwałtownie obniża szanse przeżycia pacjenta będącego w stanie zagrożenia życia. Po siódme, statystyczna przeżywalność pacjentów po przebytym pozaszpitalnym NZK, jest krótsza niż czas od zarażenia HIV do wystąpienia pełnoobjawowego AIDS Odpowiedź wydaje się oczywista i nie jest ona korzystna dla kobiałek ;) Na marginesie, w ocenie TK, nosiciel HIV nie może służyć w jednostkach patrolowo-interwencyjnych (gdzie może dojść do kontaktu z krwią). Rzeczoną interpretację należy stosować także do ZRM. *** Ola napisała: "Drogi Sauronie zobacz w swoim środowisku czemu tak dużo ratowników to osoby innej orientacji. Szkoda że nikt nie robi takich badań. Ale byśmy sie dużo dowiedzieli."*** Możesz zdefiniować termin "orientacja"? Wówczas z chęcią się odniosę. Pozdrawiam
#19 ~Piel. syst Data: 2010-02-07 19:44:49
Sauronie, mniemam, iż byłeś współuczestnikiem tego wypadku. Rzeczywiście przydałoby się wsparcie psychologa... Twoim zdaniem gdyby w tym momencie na miejscu tej nieszczęsnej pielęgniarki był mężczyzna to jakimś dziwnym, szczęśliwym trafem by przeżył??? Tak więc jej pech polegał nie na tym, że karetka znalazła się akurat w tym momencie na skrzyżowaniu, lecz zaważył fakt, że była kobietą. Bardzo ciekawa teoria. Wyrazy współczucia dla rodziny i współpracowników.
#20 ~Sauron Data: 2010-02-08 01:56:58
Piel. syst pisze: "Sauronie, mniemam, iż byłeś współuczestnikiem tego wypadku." /// Piel. Syst, czy mógł(a)byś zaprezentować pokrętną ścieżkę dedukcji, która zawiodła Cię do takiej konkluzji? *** Piel. syst pisze: "Twoim zdaniem gdyby w tym momencie na miejscu tej nieszczęsnej pielęgniarki był mężczyzna to jakimś dziwnym, szczęśliwym trafem by przeżył???" /// Wybacz, ale to Twoja wizja. Osobiście, gustuję raczej argumentach logicznych. Zatem, czy zaprzeczasz, że gdyby w tym momencie, na miejscu tej nieszczęsnej pielęgniarki był jakikolwiek mężczyzna, to 100%-owa kobieta żyłaby!? Domniemania, że jakoby szczęśliwy, dziwny traf ocalił mężczyznę są nieuprawnione i w żaden sposób nie wynikają z treści mojej wypowiedzi.
#21 ~Sauron Data: 2010-02-08 01:57:37
Piel. syst pisze: "Tak więc jej pech polegał nie na tym, że karetka znalazła się akurat w tym momencie na skrzyżowaniu, lecz zaważył fakt, że była kobietą. Bardzo ciekawa teoria." /// Przyznam, mnie też zafrapowało twoje postrzeganie! Nie mogę się niestety doń odnieść, gdyż nie stawiam kart tarota, nie piję i nie palę konopi. W zaufaniu podpowiem, że z nieznanych mi przyczyn, ewolucja pozbawiła Cię zdolności czytania między wierszami. Zatem pozdrawiam i również składam wyrazy współczucia dla rodziny i współpracowników.
#22 ~Piel.syst Data: 2010-02-09 22:30:39
Z Twoich "międzywierszy" wynika tylko fakt, że jesteś sfrustrowanym facetem nie tolerujących kobiet w karetce. Osobiście uważam, jak mniemam ku Twojemu zdziwieniu, że zespół powinien składać się tylko z mężczyzn - jest to zawód typowo "siłowy". Nie rozumiem dlaczego przyjmują na ratownictwo kobiety!Czemu zatrudniają lekarki i to często filigranowe. Tu nie ma miejsca na równouprawnienie. Uważam, że niestety są zawody typowo męskie -ratownik, policjant, strażak. A pielęgniarstwo powinno pozostać domeną kobiet
#23 ~Piel.syst Data: 2010-02-09 22:30:39
Z Twoich "międzywierszy" wynika tylko fakt, że jesteś sfrustrowanym facetem nie tolerujących kobiet w karetce. Osobiście uważam, jak mniemam ku Twojemu zdziwieniu, że zespół powinien składać się tylko z mężczyzn - jest to zawód typowo "siłowy". Nie rozumiem dlaczego przyjmują na ratownictwo kobiety!Czemu zatrudniają lekarki i to często filigranowe. Tu nie ma miejsca na równouprawnienie. Uważam, że niestety są zawody typowo męskie -ratownik, policjant, strażak. A pielęgniarstwo powinno pozostać domeną kobiet
#24 ~doSaurona Data: 2010-03-01 22:51:19
skoro uwazasz,ze kobieta pielegniarka nie powinna pracowac w karetce(bo cięzko)to dlaczego nie piejesz,ze nie powinna też pracować:na SOR,Izbie Przyjeć,neurochirurgii,neurologii,ortopedii,OIOM, w środowisku itd.Przeciez tam tez dźwiga sie pacjentów,jest sie narażonym na napasci i ataki przez co mozna doznać uszczerbku ciała.Dlaczego nie bulwersujesz sie kobietami lekarkami jezdzacymi karetkami(czy dlatego,ze one śpia w czasie jazdy a u chorego to własnie pielegniarka czy ratownik za nią pracuje)?A co powiesz o kobiecie kierowcy karetki np.o mojej skromnej osobie?Co prawda nie pracuję w Polsce ale i tu niedługo takowe beda.Skoro kobiety wysyła pani minister pracy na dół do kopalni jako górników to dlaczego kobieta nie moze pracowac w karetce?
#25 ~dysp/ Data: 2010-04-09 14:24:34
Kobieta czy mężczyzna w karetce ? Wiem na pewno, że to nie ma znaczenia! NAJWAŻNIEJSZY JEST DOBRY FACHOWIEC, A JUŻ NA PEWNO DOBRY CZŁOWIEK ! :)))