Strona główna
Mapa strony
Pielęgniarki i Położne
Fakty Komentarze Codziennie
  Oglądalność Portalu przekroczyła 50 tysięcy unikalnych użytkowników miesięcznie. Mailing wysyłamy do prawie 6 tysięcy zarejestrowanych osób.

Prośba do pielęgniarek poz o wyrażenie opinii w sprawie przejęcia od 1 marca 2010 roku opieką pacjentów, którzy otrzymali 45 - 60 punktów w skali Barthel. 75 KOMENTARZY.

Data ostatniej aktualizacji: 2010-02-01 06:26      Ten artykuł czytano już: 2500 razy !

Opieka dlugoterminowa.

Fragment sprawozdania z posiedzenia sejmowej komisji zdrowia w dniu 17 grudnia 2009 w sprawie zasad kontraktowania świadczeń opieki długoterminowej w ramach świadczeń opieki zdrowotnej na rok 2010.

Kierownik sekcji w Departamencie Świadczeń Opieki Zdrowotnej NFZ Krzysztof Klichowicz:

(...)

Odnośnie do pacjentów z punktacją 45-60 w skali Bartel, nadal realizujemy podstawową opiekę zdrowotną finansowaną kapitacyjnie. Gdybyśmy mieli odejść od tego modelu finansowania i przyznać, że pielęgniarki podstawowej opieki zdrowotnej nie są w stanie objąć opieką w swojej populacji, zgodnie z zakresem zadań pielęgniarki podstawowej opieki zdrowotnej, pacjentów z punktacją 45-60 w skali Bartel, to moglibyśmy przyznać, że rzeczywiście w podstawowej opiece zdrowotnej pielęgniarka podstawowej opieki zdrowotnej nie jest potrzebna. Bo czy uważają państwo, że ma opiekować się wyłącznie pacjentami zadeklarowanymi w swojej populacji powyżej 60 pkt w skali Bartel?

(...)

Proszę o opinię w przedmiotowej sprawie pielęgniarki poz, poprzez zamieszczanie komentarzy pod artykułem. 

Pozdrawiam 

Mariusz Mielcarek

Świadczenia pielęgniarki POZ – zadaniowa forma finansowania.

 

Komentarze użytkowników

#1 ~* Data: 2010-02-01 11:50:37

Pielęgniarki POZ swiadczą usługi pielęgniarskie na zdeklarowanych do siebie pacjentach na podstawie deklaracji do niej złozonych . Limit przeznaczony na pielęgniarkę to 2750 pacjentów . U tych pacjentów wykonywane są zabiegi i inne czynności pielęgniarskie należące do ich kompetencji i obowiązków . Wielokrotnie zaznaczałam w swoich wypowiedziach na portalu , ze przyjęcie dodatkowych pacjentów w skali Barthel 45-60 , czyli pacjenci wymagający przynajmniej godzinnej lub dwugodzinnej wizyty jest nierealne . Wynika to z bardzo prostego powodu czasu , który mamy na wykonywanie swoich zadań . Nie jesteśmy w stanie być w środowisku opiekować się takimi osobami i być w gabinecie jednocześnie . JAK TO ZROBIĆ ? Kiedy pacjenci do których jeździmy są oddaleni od siebie o kilkadziesiąt kilometrów .

#2 ~anna Data: 2010-02-01 14:34:14

Jeśli będziemy tak biadolić, że nie mamy czasu na pacjentów, to wkrótce i nasze świadczenia pójdą w niepamięć. Wszystko się da zrobić. Jeśli masz indywidualną praktykę, to połącz się w grupową. Będzie łatwiej podzielić pracę. Nie widzę problemu, żeby objąć opieką najcięższych pacjentów. Od lat tak robimy (u nas nie było zadaniówki) i wszyscy są zadowoleni. Trzeba tylko dobrze zorganizować sobie pracę i tyle !

#3 ~-,- Data: 2010-02-01 14:47:32

I teraz opiekujemy się takimi pacjentami. Pamiętajmy jednak że naszym zadaniem jest aktywowanie rodziny do opieki, a nie wyręczanie jej z obowiązków wobec swoich bliskich, a do tego, że przyjdzie pielęgniarka"służąca" i wszystko zrobi co niektórzy zdążyli się przyzwyczaić!!!Tak na marginesie - nasze stawki drugi rok stoją w miejscu, "inni" za darmo więcej obowiązków na siebie nie wezmą ...

#4 ~elama Data: 2010-02-01 15:31:24

a zwłaszcza lekarze....

#5 ~Beata Data: 2010-02-01 16:54:09

Do Anno^Jeśli będziemy tak biadolić,...^świadczenia nie pójdą w niepamięć, jeśli są dokładnie udokumentowane! Jeśli jest pani dobrze zorganizowana to bardzo gratuluję! Jeśli macie pacjentów na osiedlu, a nie zamieszkujących w promieniu 10 lub 15 km oraz nie 8 lecz 30 pacjentów w skali 45-60, to gratuluję organizacji pracy pielęgniarskiej. Mam wrażenie, ale mogę się mylić, bo:-opieka będzie robiona pobieżnie,-kiedy macie czas na wypełnienie dokumentacji,-oraz zabezpieczenie pozostałych pacjentów 2750,-czasami nie ma możliwości zreorganizowania praktyki na grupową,-jeśli grupowa to dodatkowi pacjenci z deklaracjami? Nie jest w stanie opiekować się dodatkowymi pacjentami - CZAS !!! Chyba, że ludzie są tak zdrowi, że mało kto pojawia się u lekarza.

#6 ~Beata\" Data: 2010-02-01 16:57:12

KOLEŻANKI, KOBIETY, DZIEWCZYNY!!!!!!!!!!!!!!! Pierwszy raz tu piszę i przestanę czytać te komentarze, przemyślcie najpierw wypowiedź, albo ją przeczytajcie parę razy. Czasami jest tyle złości, nienawiści, zawiści i jadu, że wstyd mi przynależeć do takiej grupy zawodowej. Na szczęście są też bardzo trzeźwe i mądre wypowiedzi. Różne osoby czytają ten portal! Wypowiadajcie się merytorycznie i empatycznie. Nie zawsze jest tak, jak w danej chwili widzisz... POZDRAWIAM I ŻYCZĘ POWODZENIA!

#7 ~pielPOZ Data: 2010-02-01 17:24:01

My zawsze mamy pacjentów z różnym "Bartlem"-od 5pkt począwszy.Długoterminówka nie zawsze ich przejmuje- one też mają swoje limity.Często pacjenci "nie doczekują" na ten rodzaj opieki.Zgadzam się,ze aktywizowanie rodziny to priorytet naszej pracy,ale jest to coraz trudniejsze, bo starszych i samotnych osób przybywa zastraszająco...Cały system jest niewydolny! Pracy mamy coraz więcej, papiery nas zawalają, stawki nie rosną ...chociaż:"GDZIE DIABEŁ NIE MOŻE ,TAM BABĘ POŚLE" a co dołóżcie nam jeszcze więcej obowiązków...damy radę tylko system padnie ;-(

#8 ~Jadzia Data: 2010-02-01 17:25:51

Panie Kierowniku sekcji w Departamencie Świadczeń Opieki Zdrowotnej NFZ Krzysztofie Klichowicz- Taka sama sytuacja dotyczy również lekarzy poz-u. Przyjmują różnych pacjentów - mają deklaracje nie tylko na tych 45 - 60 pkt w skali Barthel. To jeżeli nie przyjmą pacjentów i nie zrealizuja wizyt - co mają zapisane w warunkach szczegółowych - to są niepotrzebni tak jak pielęgniarki środowiskowe. Proponuję zlikwidowac cały POZ. Decydenci z NFZ zapomnieli, że jak dokłada się obowiązków, do również należy się odpowiednia gratyfikacja. Proponuję zwiększyc stawkę kapitacyjną z 2.02zł na 5.40zł - poprowadzimy gabinety zabiegowe i pacjenci ze skalą Barthel 45 - 60 pkt. będą miec opiekę.

#9 ~rodzinna Data: 2010-02-01 18:30:21

Jeżeli chodzi o gabinety, to uważam, że jest to nieporozumienie, stworzone w celu utrudnienia kontraktowania się pielęgniarek.Nadmieniam, ze moja opieka polega na aktywizowaniu, edukacji, wsparciu w szerokim tego słowa znaczeniu, szeroko rozumianej profilaktyce, pielęgnacji odleżyn( bardzo często)itd. .Rzadko wykonuję czynności higieniczne, gdyż robi to rodzina (aktywizuję ich) i nie mam na to czasu. Przez 20 lat radziłam sobie w każdej sytuacji, opiekując się pacjentami również tymi najciężej chorymi. Różnica polega na tym, że w chwili zaistnienia takiej potrzeby poświęcam im więcej czasu. Uważam, że pielęgniarka rodzinna opiekując się pacjentami w liczbie 2750 osób plus pielęgniarka opieki długoterminowej, sprawująca opiekę nad najciężej chorymi zupełnie wystarczy, tym bardziej że żadna z nas nie przebywa stale z pacjentem (24 godziny na dobę) i inni opiekunowie w środowisku są niezbędni.

#10 ~rodzinna Data: 2010-02-01 18:49:30

Chciałam jeszcze dodać,że w moim powiecie funkcjonuje opieka długoterminowa i niejednokrotnie zwracałam się o pomoc, ale ponieważ pracuję na wsi, barierą była odległość(10-15 km w jedna stronę), więc musiałam radzić sobie sama.Osobom samotnym poszukuję miejsca w ZOL-u,innym pomagam w domu w zależności od ich stanu zdrowia i zdolności do samoopieki. Pracę w środowisku wykonuje od 20 lat.

#11 ~rodzinna Data: 2010-02-01 18:59:02

Pragnę jeszcze powiedzieć,że żal jest mi Pań pielęgniarek domowych, które niejednokrotnie stworzyły NZOZ-y, ponosząc niemałe koszty. Jednak uważam, że pielęgniarka środowiskowa plus pielęgniarka opieki długoterminowej, która mogłaby sprawować opiekę nad najciężej chorymi zupełnie wystarczy. W związku z powyższym należy wzmocnić opiekę długoterminową i zwiększyć jej dostępność.

#12 ~rodzinna Data: 2010-02-01 19:09:02

Moim zdaniem opieka domowa nie powinna nigdy zaistnieć, gdyż i tak nie obejmiemy opieką wszystkich potrzebujących. W moim rejonie, opieki takiej wymagałoby ok 300 osób( powyżej 45 pkt wg skali Barthel).Pomóżmy tym najbardziej potrzebującym( do 40 pkt), którzy potrzebują wizyt codziennie a osoby sprawne fizycznie moga być odwiedzane rzadziej, realnie oceniając ich zapotrzebowanie na opiekę.

#13 ~rodzinna Data: 2010-02-01 19:17:04

Chciałam jeszcze dodać, że opiekuje się pacjentami w ścisłej współpracy z rodziną od 0 pkt wg. skali Barthel.

#14 ~rodzinna Data: 2010-02-01 19:30:04

No ciekawa jestem koleżanko ilu z tych pacjentów zadeklarowanych nie znasz a nawet ich środowiska? Nie wiesz nawet że masz pacjentów ze skalą Bartel 0 i bardzo poważnie chorych bo rodzina jest mało operatywna a Rodzina nawet nie wie że może nawet skorzystać z jakiejkolwiek pomocy a przecież po to jesteśmy.

#15 ~rodzinna Data: 2010-02-01 20:05:23

Chciałam podkreślić, że dobrze ich znam i ich potrzeby( wywodzę się z tego środowiska oraz pracuje wśród nich od 20 lat.Ponadto jest to środowisko wiejskie, gdzie wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą.

#16 ~rodzinna Data: 2010-02-01 20:36:55

Chciałam ponadto podkreślić, że internet również funkcjonuje na wsi.Podkreślam, że najpierw pomózmy tym najciężej chorym tzn zwiększmy dostępność do świadczeń opieki długoterminowej. Pacjent z 0 pkt wg skali Barthel nie umknie mojej uwadze, gdyż : zgłoszą go inni pacjenci, pielęgniarka z sąsiedniego Ośrodka Zdrowia lub GOPS. Chętnie nawiążę współpracę z pielęgniarką opieki długoterminowej.Moi pacjenci ( ci najciężej chorzy ) wręcz domagają się moich wizyt co najmniej 2 razy dziennie, nie chcę opisywać konkretnych przypadków. Pielęgniarka domowa mi wtedy nie pomoże, bo za ciężki jego stan, a pielęgniarka opieki długoterminowej nie chce. Zdarza mi się, że nie rozpoznam pacjenta młodego( młodzież szybko rośnie), ale jego rodziców znam.

#17 ~rodzinna Data: 2010-02-01 21:11:01

Podkreślam: ZAPEWNIENIE ŚWIADCZEŃ W POZ TO : dostępność do świadczeń pielęgniarki rodzinnej plus dostępność do świadczeń pielęgniarki opieki długoterminowej plus (IDEAŁ) dostępność do świadczeń opiekuna medycznego.Dopiero wtedy, gdy uzyskamy ten priorytet możemy CODZIENNIE opiekować się osobami sprawnymi ruchowo. Chciałabym doczekać tej chwili. A prowadzenie gabinetu pielęgniarki POZ to "nieporozumienie", które mam nadzieję kiedyś zostanie wymazane z wymagań, gdyż właśnie ten wymóg zmniejsza dostępność do świadczeń pielęgniarki POZ dla najbardziej potrzebujących(muszą czekać na wizytę, bo pielęgniarka jest w gabinecie)

#18 ~a,a Data: 2010-02-01 22:43:38

od 2000 r pielęgniarce środowiskowej/rodzinnej/ którą/ dla zmylenia jaj samej/nfz nazwał pielęgniarką POZ, dodano pobieranie i transport krwi , mimo jasnej ustawy o postępowniu z materiałem skażonym(pracownia analityczna powinna dla zapewnienia prawidłowych wyników badanego materiału tą usługę zapewniać jak dawniej sama, a lekarz dla dobra pacjenta walczyć o dobre wyniki swoich podopiecznych,co osiągnąć można jedynie poprzez wykonywanie tego w całości przez pracownie w/g opracowanych procedur.

#19 nicola Data: 2010-02-01 22:46:42

Czy ktokolwiek wie jak teraz wygląda nasza praca? O godz.7.30 - bieg do domów obłożnie chorych, około 10.00 jak uda się szybko odwalić zabiegi ze skierowań lekarzy - bieg do zabiegowego, a tam nikogo, ponieważ pacjenci nie mogąc doczekać się nas - idą piętro niżej do zabiegowego lekarza POZ.pO 12.00 - bieg do pacjentów na pomiary RR, patronaże, załatwianie spraw socjalno-bytowych.Około 16.00 - bieg do domu "

#20 nicola Data: 2010-02-01 23:00:50

O godz. 17.00 - 19.00 gabinet zabiegowy, gdzie nikt nie przychodzi i wreszcie po godz. 19.00 - zabiegi wieczorne. Pozostają bilanse i testy przesiewowe.Gdy zapraszam matki z dziećmi na badania - nie chętnie zgłaszają się, ponieważ miały wykonane przy szczepieniu.Zrobili z nas kozłów ofiarnych dla korzyści lekarzy.Anno, o czym kobieto mówisz? Nie każdy ma możliwość utworzyć grupową praktykę. Cały problem w tym, że dokładają nam obowiązków, chorzy pacjenci są pozbawieni troskliwej opieki pielęgniarki rodzinnej a nasze praktyk upadają. Żaden pacjent nie pójdzie za pielęgniarką tylko za lekarzem. Prawda gorzka ale prawdziwa. Powodzenia trzymajmy się!

#21 ~maria Data: 2010-02-02 08:00:24

do rodzinnej.sprawdż sobie zarządzenie poz na 2010 chyba 72.w momencie gdy pacjent jest przejęty przez długoterminowa nfz zaprzestaje wypłacać świadczenia pielęgniarce rodzinnej.czy w dalszym ciągu chcesz współpracować?

#22 ~anes Data: 2010-02-02 12:18:02

Do rodzinnej: nie wiem co piszesz wpgole, ze niby 2 razy dziennie jestes u pacjenta? A kto w gabinecie zabiegowym zostaje, czy ta druga pielegniarka radzi sobie z iloscia pacjentow w przychodni? NO chyba ze ich nie ma albo czeka 1 lub 2 chorych. Z tego co ja widze to te pielegniarki w przychodni ledwo sie wyrabiają.Ja wspolpracuje z przychodnia i widze co sie dzieje!!!!!!!

#23 ~piel POZ Data: 2010-02-02 14:02:27

Widzę ,że tylko nicola jest zorientowana jak wygląda kontraktowanie usług pielęgniarki POZ . Pielęgniarka środowiskowa/ rodzinna to przeszłość.Nicola ja też tak pracuję.Co nas nie dobije to nas wzmocni. Powodzenia

#24 ~a Data: 2010-02-02 15:01:10

Ani zarządzenie 72 ani 91 nie określa ile godzin mamy być dostępne w gabinecie. W gabinecie do którego z reguły nikt nie przychodzi.Zarządzenie natomiast określa czas pracy w godz. 8.00 -18.00 I tego się trzymajmy. Obecnie panuje bałagan w kontraktowaniu świadczeń,musimy to przeczekać.W/g mnie idealna byłaby taka sytuacja;zmniejsza się ilość pacjentów zdeklarowanych do jednej pielęgniarki i to ona byłaby odpowiedzialna za tych wszystkich, krórych ma na liście.W każdym okresie życia i stanie zdrowia.Gabinet czynny godzinę, wszystkie świadczenia wykonywane w gabi.zabiegowym lekarza poz.Bilanse i przesiewy w poradni dla dzieci zdrowych.Dla DPS zupełnie inny produkt,bo opieka długoterminiowa nie sprawdzi się w tych placówkach.

#25 ~a.a Data: 2010-02-02 15:20:03

powinno być tak:pielęgniarka POZ wykonuje świadczenia w/g zakresu czynności pielegniarki środowiskowo-rodzinnej, a Osoby i Instytucje odpowiedzialne za zamieszanie- wycofują obowiązek wykonywania przez pielęgniarkę POZ : zabiegów w gabinecie, testów przesiewowych u dzieci, pobierania krwi i dostarczania jej do pracowni we własnym zakresie. Dopiero wtedy pielęgniarka odzyska godność i będzie mogła wykonywać świadczenia zgodnie z zakresem czynności piel. śodow.

#26 elaiw3 Data: 2010-02-02 20:55:43

Czytam i tak się zastanawiam. Jesteście bardzo szczęśliwe, że możecie tak ferować wyroki i sądy . Ja pracuję w długoterminówce od 1 roku, wcześniej jako pielęgniarka środowiskowa (25 lat).Jestem jedyną osobą realizującą taką formę zadaniową. Mam ogromne problemy z wypełnieniem swojej pracy, a ile mnie to kosztuje to tylko ja wiem. Mam ten problem, że moi przełożeni traktują tę pracę, jako środek zarobku dla zakładu. Ja muszę sobie radzić sama, tzn jeżdżę własnym samochodem i tylko wyjazdy za miasto mam ryczałtowo rozliczane, a po mieście nie, oprócz pracy z chorymi , zajmuję się pionem prediatrycznym, szczepię dzieci, pracuję w przychodni, a w teren mogę wyjechać łaskawie gdy mogę. Często z bezśilności płaczę i myślę, że gdybym wiedziała to co wiem teraz to nie zgodziłabym się na to. Mało tego - rozpoczęłam studia pomostowe, a nawet urlopu szkoleniowego mi nie dano. Początkowo Dyrektor wyraził na to zgodę, dał urlop, a potem wszystko odwołał, gdyż stwierdził, że studia pielęgniarskie to nie podnoszenie kwalifikacji i mogę sama sobie studiować. Smutno mi i nie myślcie, że biadolę, ale czasem mam ochotę odejść z zawodu, bo gdy pieniądze biorą górę nad wszystkim, czyli pacjentem i jego dobrem to już nie nic nie ma sensu. Ale ja tak kocham swoich pacjentów i często jestem jedyna , która ich kocha. Wybaczcie, ale często już nie mam siły walczyć.

#27 ~Rena Data: 2010-02-02 21:17:26

słuchaj, za parę lat a konkretnie 2 lub 3 każda pielęgniarka musi mieć min. licencjat i skoro Twój dyr. o tym nie wie to potem będzie Cię po kolanach prosił żebyś u niego została a ty będziesz mogła mu pokazać figę i pójść tam gdzie lepiej płacą. A to dlatego, że piel wykształconych jest bardzo mało- więc głowa do góry.Co Cię nie zabije to Cię wzmocni- pozdrawiam

#28 ~* Data: 2010-02-02 21:47:59

do elaiw3 . Rozumiem Cię co czujesz ponieważ 10 lat temu przezywałam to samo . uwolniłam się jestem sobie sama Pania i jest mi dobrze . Są problemy jak zawsze , ale staram sieprzezwyciężyc to i radzić sobie , bo gdybym została przy lekarzu nic bym nie miała . Myśle , ze gdybuyś sie wzięła w garsć to dasz radę sama i nic Ci w tym nie przeszkodzi. ja terz żyje cały czas w niepewności , ale nad głową mam nfz a nie lekarza , który stara się za wszelka cenę zarobic na nas.

#29 ~re` Data: 2010-02-03 00:11:14

Oj Rena ,żeby twoje słowa były prorocze.Póki co przynajmniej w moim szpitalu wyższe piel.nic nie znaczy ,co więcej ,jest nawet niewygodne.

#30 ~pigula Data: 2010-02-03 08:08:35

Właśnie ostatnie zarządzenia określają ile godzin trzeba siedzieć w gabinecie. Ma być czynny od 8-18 a wizyty domowe w wyjątkowych przypadkach (na zlecenie lekarza). Dawniej było napisane "pomiędzy 8 a 18" teraz jest inaczej i jasno określone. I chcę jeszcze powiedzieć, że nfz tego pilnuje i sprawdza, a kary jakie ordynuje są nie do pojęcia.

#31 ~mery Data: 2010-02-03 13:15:07

Jestem piel. rodzinną przy NZOZie mam ok 2750 pacjentów w skali Bartla z punktacja poniżej 40 pkt ok.20 % staram się do nich dotrzeć .Jest trudno nie działa długoterminówka.Ale muszę sobie radzić,wybieram najbardziej potrzebujących,jestem zmęczona.

#32 ~a.a Data: 2010-02-03 17:35:52

chcemy świadczeń Pielęgniarki środowiskowo -rodzinnej/POZ/rozliczanej stawką kapitacyjną,zwiększenia ilaści zakontraktowanych świadczeń dla długoterminówki żeby nie było osób oczekujących na te świadczenia, wprowadzenia do kontraktowania świadczeń opiekuna medycznego- który zapewni czynności np.zakupy, pomoc w pielęgnacji- które to świadczenia niesłusznie przypisuje se obecnie pielęgniarce.Opieka domowa rozliczana zadaniówką to twór którego nigdy nie powinno być.W ten sposób miała zniknąć stawka kapitacyjna.

#33 nicola Data: 2010-02-03 17:42:21

pigula - dokładnie załącznik nr 2 poz 29082009 mówi jasno, że gabinet pielęgniarki poz czynny w godz. 8.00 - 18.00 a nie ma być czynny od 8.00 - 18.00 a to zmienia postać rzeczy. Nie wprowadzajmy nowej interpretacji zarządzeń!

#34 nicola Data: 2010-02-03 17:52:13

czyli w godz.od 8.00 - 18.00 zapewniamy dostępność do wszystkich świadczeń jakie mamy obowiązek wykonywać. To my planujemy wg harmonogramu patronaże, wizyty domowe, zabiegi w trybie ambulatoryjnym itp.Powodzenia

#35 ~a Data: 2010-02-03 18:34:18

zgadzam się z nicolą, mamy świadczyć usługi zgodnie z zakresem świadczeń pielęgniarki poz w godz. 8.00 -18.00.I tego się trzymajmy. Mamy być dostępne w gabinecie, ale nikt nie określił ile godzin.Ja podałam 1,5 godz. w gabinecie i nfz nie zakwestionował tego. Pozostały czas poświęcam na pracę w środowisku.Trzymajcie się wszystkie piel.poz, jestem przekonana, że nadejdą lepsze czasy, że wszystkie bezsensowne zapisy w zarządzeniach kiedyś znikną.I nastąpi normalność

#36 ~pigula Data: 2010-02-03 19:19:42

do nikola- zarządzenie nr 72/2009 punkt pt. Organizacja udzielania świadczeń i dostępność do świadczeń pielęgniarki poz: świadzcenia pielęgniarskie realizowane są w formie świadczeń ambulatoryjnych w miejscu udzielania świadczeń oraz, w przypadkach uzasadnionych wzkazaniami medycznymi- poprzez wizyty domowe. i wcześniej...- od poniedziałku do piątku w godz. od 8-18.

#37 ~pigula Data: 2010-02-03 19:31:31

Oczywiście, że jest to głupota, ale podpisałyśmy aneksy, a ktoś te głupoty dla nas wynegocjował. Teraz pozostaje nam wywiązać się z umowy.

#38 ~a Data: 2010-02-03 19:53:14

do piguly, tak jest zapisane w zarządzeniu.Ale w tym samym zarządzeniu jest zapis, że piel.poz udziela świadczeń zgodnie z rozporządzeniem MZ z dn.20.10.2005 w sprawie zakresu zadań pil.poz.I tam jest zapisane, że pil.poz realizuje......w środowisku zamieszkania,z uwzglęgnieniem miejsca udzielania świadczeń.Pan Prezes wyłapuje to co jemu pasuje(albo to co pasuje PZ).Faktem jest,że ważniejsze jest rozporządzenie niż zarządzenie. Prezes Paszkiewicz dopuścił się nadużycia, jego zarządzenia powinny być zgodne z aktami wyższymi rangą

#39 Anusia Data: 2010-02-03 20:00:31

Zgadzam się z tym co pisze "nicola" Jednak chciałabym zwrócić uwagę kolezankom POZ na jeszcze jeden szczegół. Dawniej w umowie było "realizacja świadczeń na zlecenie lekarza ubezpieczenia społecznego/czyli takiego który ma umowę z NFZ jakiejkolwiek specjalności/ "teraz jest" w medycznie uzasadnionych przypadkach na zlecenie lekarza POZ". Coś mi to pachnie brzydko tak jak wtedy kiedy nagle ze środowiskowej stałam się POZ...kolejny mały kroczek w kierunku zrównania nas z ziemią...A czy zadaniówka nie była też pretekstem żeby nam wlepić gabinet...U mnie na terenie też były zadaniowe...przykro powiedzieć ale wcale nie kwapiły się do obejmowania opieką tych najbardziej potrzebujących,ale tych mniej wymagających...

#40 ~gość Data: 2010-02-03 20:02:48

Do elaiw3. Proponuję, żebyś taki list wysłała do Pani Minister, bo ona nie ma pojęcia jak bardzo potrzebna jest piel. rodzinna w terenie, szczególnie na wsi. Pacjenci ze skalą Barthel 70-80 i w wieku 70-80 lat nie mają siły jeździć PKS-em na zastrzyki, taryfa jest droga. Jedynym ratunkiem była piel. środowiskowa, ale od 2010 r. lekarze nie dają zleceń na zastrzyki w domu chorego. Chcą przejąć samodzielne piel. środowiskowych. NFZ nie zaoszczędzi pieniędzy, zyskają tylko lekarze, a straci pacjent, który już teraz nie otrzymuje zleceń na zastrzyk w domu. Nie mogę zrozumieć, dlaczego NFZ nie zyskując pieniędzy pozbawia starych ludzi minimalnej opieki, jaką jest piel. środowiskowa. Jeżeli przejdziemy do lekarzy to nigdy nie wyjdziemy w teren, bo nie będziemy nawet chciały,( lekarz przekona pacjenta, że to wina NFZ ). Lepiej jest siedzieć w ciepłej przychodni, niż siedzieć w zaspie śnieżnej,daleko od miasta.

#41 ~a Data: 2010-02-03 20:10:52

Obowiązuje nas również Rozporządzenie MZ w sprawie świadczeń gwarantowanych.I jest tam zapisane min. że świadzenia pil.poz są realizowane w warunkach ambulatoryjnch i w domu świadczeniobiorcy i tak dalej.W/w rozporządzenie nie określa, że mamy pracować głównie w gabinecie.W/g mnie zarządzenie prezesa jest niezgodne z rozporządzeniami ministra zdrowia

#42 ~pigula Data: 2010-02-03 20:12:48

do Anusia- w tym zarządzeniu pisze wyraźnie że wykonujesz zlecenia na podstawie skierowanie od lekarza ubezpieczenia zdrowotnego. Wyłącznie na zlecenie lekarza poz pobierasz krew do badania. Poczytaj uważnie. Pozdrawiam.

#43 ~pigula Data: 2010-02-03 20:22:41

Wszystko ok, ale podpisałyśmy aneksy i to jest tłumaczenie nfz. Wiem co mówię. Odwiedziły mnie dwie miłe panie i najbardziej je interesowało, dlaczego nie ma piel. w gabinecie o godz. 15.00 Teraz czekam na karę, bo grzecznie uprzedziły że będzie.

#44 ~a Data: 2010-02-03 21:14:49

a może to która zostanie ukarana powinna podać sprawę do sądu o rozstrzyknięcie kwesti.Jestem bardzo ciekawa jak sąd poradziłby sobie.Bo nadal podtrzymuję,że Pan Prezes wydał zarządzenie niezgodne z aktami wyższymi.Podpisałyśmy, bo nie miałyśmy innego wyjścia.A może trzeba zarządzenie generalnie zaskarżyć do sądu, tylko kto to ma zrobić.Może nasza izba, ale przecież ona wiedziała wcześniej na co się zgadza

#45 ~mat Data: 2010-02-04 12:21:31

a kto pobiera badania od specjalistów?

#46 ~mery Data: 2010-02-04 16:02:17

U mnie skierowanie od specjalisty jest przepisywane przez lekarza rodzinnego jeśli to "nasz" pacjent i rodzinna z NZOZu pobiera w domu materiał do badania.

#47 ~do mery Data: 2010-02-04 17:20:25

skoro pacjent dotarł do specjalisty to dotrze do laboratorium . Poza tym badań zleconych przez specjalistę nie chcą finansować lekarze poz. Obciąża to ich budżet i nie ma takiego zapisu w umowach

#48 ~miła Data: 2010-02-04 17:37:06

ja wiem jedno że pielęgniarki zadaniowe zapisywały nie tylko pacjętów obłożnie chorych ale też całe rodziny zdrowe i małe dzieci -mówiły że to prawo rynku.więc ja mówię że oszukańcze prawo rynku szybko się skończyło.odnośnie skierowań na zastszyki lekarze piszą i to dużo a tagże zlecenia na pobieranie badań w domu chorego .

#49 ~a Data: 2010-02-04 19:16:02

To będzie kij w mrowisko, ale uważm że ;zadaniówka; to jest chory produkt.Pacjent ma prawo korzystać z naszych świadczeń pielęgniarskich(świadczeń pil.poz), a dodatkowo jeżeli tego potrzebuje, to korzysta z usług opiekuńczych.Pielęgniarki nie powinny świadczyć usług opiekunek.Dużo się tu pisze o tym abyśmy się szanowały, ale czy to, że zgadzamy się wykonywać obowiązki opiekunki nie uwłacza naszej profesji.

#50 ~a Data: 2010-02-04 19:26:12

Wracając do zasadniczego pytania, czy jesteśmy w stanie przejąć pacjentów powyżej 40punktów.Tak jesteśmy w stanie to zrobić.I doskonale wiem co piszę, pil.poz skupią się na świadczeniach pielęgniarskich i do pomocy zaangażują opikunki oraz rodzinę.;Zadaniówka' to chory produkt.Opieka długoterminowa ma sens, pod warunkiem prawidłowego podejścia do zakresu świadczeń.Jestem pil.poz pracuję w środowisku ponad 25 lat,i wam rozeznanie w tym co nam i pacjentom uławia życie

#51 ~a Data: 2010-02-04 19:35:10

Mam jeszcze jedno spostrzeżenie, w rozporządzeniu MZ w sprawie świadczeń gwarantowanych jest zapis o pielęgniarce współpracującej z pil.poz. Na chwilę obecną nie wiem kto powinien ją zatrudnić, ale możemy to robić my, pil.poz pod warunkiem,że dostaniemy większą stawę kapitacyją.W obecnej sytuacji jest to niewykonalne Przepisy muszą ulec doprecyzowaniu

#52 ~mariola Data: 2010-02-04 19:56:42

"Nie zawsze można wyleczyć , ale pielęgnować trzeba do końca"-pracy dla nas wystarczy,jest nas coraz mniej.Musimy tylko nie pozwolić aby inni np.lekarze przejmowali nasze zadania.pozdrawiam koleżanki.

#53 ~do a Data: 2010-02-04 21:14:21

Do z tego co czytam to mi cię żal... twoje wypowiedzi aż kipią agresją. Wykonuję zadaniówkę i nie bałam się pacjentów z 40 pkt(na 8 miałam 6).Obecnie stan 2 jest na 10 i 15, opiekuję się tymi 90-letnimi rodzicami córka. Przychodziła do niej piel.poz - i tak wskazując paluchem:to tak ma pani zrobic to tak... za instruktarzem ma iść pokaz; nie mogła sobie poradzić, ale tego nie widziała piel.poz-zrobiła zastrzyki i wychodziła: to była jej pomoc!

#54 ~do a Data: 2010-02-04 21:31:42

pracuję sama i jestem sama sobie panią(nie będę pracować na lekarzy,oni bez nas dobrze zarobią),a my powinnyśmy trzymać się razem. Jesli KTOŚ się boi pójść na swoje i borykać się z problemami praktyki, to niech nie osądza tych dziewczyn, które pracują samodzielnie.No jesli ktoś hamówę robi z deklaracjami,to już jego problem moralno-etyczny.A rozbawiło mnie zatrudnienie przez piel.poz-niby jak byś zatrudniała?Indywidualna, grupowa-nie może zatrudniać, nalezy założyć NZOZ-POWODZENIA POCZYTAJ KONTRAKTOWANIE I WTEDY WŁĄCZ SIĘ DO DYSKUSJI!OD 9 lat mam umowę z nfz i przerobiłam już parę scenariuszy!Gratuluję doświadczenia i sukcesów w pracy oraz marzeń!Zdegustowana. Niech moc będzie z nami!

#55 ~gość 1 Data: 2010-02-05 12:32:16

smiać mi się chce z tych wypowiedzi jedna drugą kasuje sama nienawisc gdzie nasza jedność a fundusz i lekarze mają ubaw to jest zarządzanie przez konflikt trzeci wygra wszystko zakontraktują lekarze wtedy będzie dobrze pracuje 10 lat na kontrakcie wpoz trzeba brac co dają izobaczyny co dalej a nie pisac takie głupoty to są własnie pielęgniarki wstyd

#56 ~do a Data: 2010-02-05 18:16:18

Oj pielęgniarko POZ przecież Ty nie masz pojęcia o pracy w środowisku Wy tylko chodzicie na inspekcje i tylko tam gdzie akurat Wam po drodze no i zastrzyki !!!!!!! ale oczywiście chciałabyś rządzić zadaniówką i długoterminówką ale tylko rządzić i mieć nad nią nadzór bo sama za toaletę sparaliżowanego się nie weżmiesz i nie sprawdzisz czy nie ma nic w pampersie a kto ma to zrobić u tego chorego jak mieszka tylko z synem czy siostrzeńcem albo ojciec z 17 córką czy on ma za każdą usługę płacić sąsiadowi?

#57 ~a Data: 2010-02-05 20:00:00

Czytając komentarze do moich wpisów jestem zszokowana.Odpowiedziałam na pytanie, czy jesteśmy w stanie przejąć pacjentów powyżej 40 punków,mówię tak.Czy mam pojęcie o pracy w środowisku,tak.Pracuję naprawdę bardzo długo, i moja praca nie skupia się tylko na zastrzykach i inspekcjach.Na moim terenie nie ma zadaniówki i wykonyuję różne świadczenia dla moich pacjentów w zależności od potrzeby w danej chwili.Ta wypowiedż mnie obraziła.Pampersy też zmieniam, ale nie mam takiego wrażenia że jego zmiana jest potrzebna tylko wtedy gdy ja jestem, i nie sądzę aby piel.zadaniowe będąc u pacjenta załatwiły to na 24 godz.Chciałabym się jeszcze odnieść do wpisu koleżanki, która napisała że pil.poz wskazywała co zrobić.Nie bardzo rozumiem co ona robiła w tym samym środowisku, które ty obejmowałaś?Coś tu nie gra.

#58 ~a Data: 2010-02-05 20:09:37

Moim zamiarem nie było kogokolwiek obrazić.Daleka jestem od takich zachowań.Natomiast jeżeli chodzi o znajomość przepisów zaręczam koleżankę, która napisała abym się z nimi zapoznała i dopiero dołączyła do dyskusji,że znam je bardzo dobrze.Dlatego napisałam,ze w zarządzeniu prezesa jest wiele niespójności.Proszę poczytać. Jeżeli ktoś poczuł się dotknięty moimi wypowiedziami, przepraszam.Moim celem było podyskutowanie o ważnych sprawach dotyczących naszej pracy. I jeszcze jedna informacja. nie chcę nikim rządzić, jestem na kontakcie indywidualnym od samego począdku , kiedy to było możliwe czyli od1998r.Pozdrawiam wszyskie pil.poz i życzę wam dużo wytrwałości i cierpliwości

#59 ~do a Data: 2010-02-06 13:45:06

No przecież piszesz kochana że jesteś wstanie przyjąć pacjentów powyżej 40 skali Bartel ale musisz mieć długoterminówke i opiekunki dla pacjenta więc co czy nie chcesz tylko zarządzać i jeszcze chcesz stawkę kapitacyjną to przecież tylko przejdż do zadaniówki i pracujmy wszystkie jednakowo w środowisku.

#60 ~do a Data: 2010-02-06 14:46:16

Więc dalej Cię koleżanko poinformuję że skoro masz praktykę indywidualną to dalej do boju i zorganizuj zadaniówkę i dlugoterminówkę i będzie inna stawka jaką masz oczywiście teraz i zobaczysz co pielęgniarki zadaniowe mają w wytycznych do pracy u pacjenta i będzie nas więcej i obejmiemy więcej pacjentów opieką. Ja nie bronię NFZ ani MIN ZDR bo oni tylko zmieniają przepisy oczywiście na naszą niekorzyść bo tam uchwalają osoby które nigdy w takiej pracy nie pracowały. Apropo pampersa to ja wiem że on na 24 godz nie wystarczy ale pacjent wie że ja o tej godz będę i to zrobie a potem znów przyjdzie Siostra PCK itd opieka zapewniona.

#61 ~do a Data: 2010-02-06 20:40:45

Zgadzam się z poprzednimi wypowiedziami, najgorzej jak wydaje ktoś przepisy a sam nie pracował i praktycznie nie wie ile czasu i nakładu pracy zabiera taki "niewypał",jak zadaniówka. Mam parę koleżanek pracujących w krajach Unii. Od poziomu opieki także, a czasami przeważnie PIELĘGNIARSKIEJ jest ceniony dany szpital. Jesteśmy PIELĘGNIARKAMI, czyli profesjonalistkami w procesie pielęgnacji i proces pielęgnacji ulega ewaluacji w zależności od stanu zdrowia, sytuacji, parametrów, itd... uważam, że piel.poz nie obejmą taką samą opieką pacjentów jak to było w zadaniówce.

#62 ~do a Data: 2010-02-07 08:02:31

No właśnie i o to chodzi kto ma się zająć tymi pacjentami co kwalifikują się do takiego "tworu" jak zadaniówka?Piel. POZ z Przychodni nie bo muszą szanować swój prestiż a przecież tego nie zrobi żadna opiekunka tylko pielęgniarka i to Taka która chce pracować a nie tylko towarzyszyć i paradować w Przychodni w białym czy innym kolorze fartuszku a przecież ten pacjent w środowisku to taki sam jak ten co jest w szpitalu i tam zasuwa przy nim pielęgnarka a nie opiekunka.

#63 Kobieta45 Data: 2010-02-07 17:41:39

Witam.Hmmmm,,,zadaniówka,,,,byłaby gdyby panie pielęgniarki nie zapędziły sie w swoim łakomstwie i nie zabierały pacjentów długoterminówce i ze stawki kapitacyjnej.Zadaniówka by istniała gdyby panie pielegniarki objeły opieką tylko pacjentów od 40 do 60 w skali Barthel. Noooo cóż, a mówi się ,że tylko lekarze są łakomi na kase!!!Pozdrawiam

#64 pielucha1 Data: 2010-02-07 19:58:20

do Kobieta45 Na pewno masz koleżanko dużo racji bo w naszym zawodzie jak w każdym bywa różnie. No ale jak nie objąć opieką chorego poniżej skali 40 a nawet 0 przez zadaniówkę jeżeli akurat nie ma wolnej piel. długoterminowej albo ten pacjent jest blisko mojego albo jest w dużej potrzebie i ja mogę go objąć opieką to co ma czekać aż tamtej ktoś umrze albo przyjmie się piel. do pracy. Przecież ja mam wówczas więcej pracy bo taki chory wymaga więcej czasu czy to taka zachłanność ze strony naszej. Pracuję 9 lat w długoterminówce od 2 w zadaniowce i serdecznie Was koleżanki zapraszam do naszej pracy.Pacjentów jest dużo i warto spełniać swoje marzenia chociaż się jest nawet już na emeryturze i ma się trochę lat pracy.Pozdraiam i zapraszam do naszego grona.

#65 ~gość 50 Data: 2010-02-08 13:25:06

Pracuję jako piel. rodzinna już bardzo długo. Mam przekonanie, że nowy twór "pielęgniarka zadaniowa" to nic innego, jak próba zmarginalizowania zadań pielęgniarek rodzinnych. Udało się! P Twardowski zaciera ręce i środowisko skłócone... Pielęgniarka POZ powinna zajmować się pacjentami pow. 40 pkt w skali Bartel i nie ma dyskusji. A miło by było gdyby jeszcze NFZ to "docenił":)

#66 nicola Data: 2010-02-08 14:55:50

A było tak pięknie,normalnie i każdy z pacjentów wiedział, kto to jest pielęgniarka rodzinna( środowiskowa). Było wiadomo, do kogo ma zadzwonić pacjent, gdy będzie potrzebował opieki w domu. Każdy obłożnie i przewlekle chory znał swoja pielęgniarkę rodzinną, powierzał jej swoje problemy, które były natychmiast załatwiane. Rodzina miała z nami kontakt, każdy miał swoje określone obowiązki i miejsce. Po rozczłonowaniu pielęgniarki rodzinnej,powstała m.inn. pielęgniarka Poz na stawce zadaniowej - i ZACZĘŁO SIĘ; lekarze pozatrudniali pielęgniarki nie mające pojęcia o pielęgniarstwie środowiskowym i kazali chodzić od domu do domu z zastrzeżeniem, że kto odmówi podpisania nie będzie miał wypisywanych zleceń domowych, recept a nawet trudności w korzystaniu z "przychodni". Starsi ludzie nie chcąc i bojąc się gniewu lekarza, podpisali deklaracje na pielęgniarkę lekarza. Zakwalifikowani pacjenci do zadaniówki chodzą na spacery, robią zakupy, poruszają się bez problemu i są zdrowi. Ta opcja pielęgniarki - to złota żyła dla lekarzy - 20% pacjentów ( mam na myśli tą furtkę z zadaniówki) to pacjenci, którzy do dnia dzisiejszego nie wiedzą, że zostali przyporządkowani do pielęgniarek lekarza.Podsumowując: zadaniówka przyniosła wielki bałagan( fakt, że bardzo dobrze płatna i pozwalająca na wyłudzanie pieniędzy z nfz - nie mama na myśli koleżanek praktyk, które bałyby się takich nieprawidłowości), duże korzyści materialne lekarzom, a nam pielęgniarkom praktyk - pozbycie się pacjentów i upadek praktyk.

#67 ~do Nikola Data: 2010-02-08 20:44:53

Ale piszesz okropne bzdury szkoda mi Cię ogromnie za Twoją głupotę.

#68 ~piel.środ Data: 2010-02-08 23:37:11

2750 pacjentów dzielonych przez 365 dni w roku wychodzi 7,5 pacjenta na dzień.Na tydzień mamy 52,5 pacjenta.Pracując 5 dni w tygodniu musimy odwiedzić 10,5 pacjentów(nie licząc świąt i dni ustawowo wolnych-w roku mamy 52 niedziele i soboty, czyli odejmujemy 104dni). Czy nadal będzie czas na pracę w przychodni, dokumenty i środowisko. Kto napisze w tym przypadku fotografie dnia to TEMU należy się MEDAL! Dziewczyny coś z matematyką, nie tak! Nikt wam nie broni zarabiać więcej.Ja mam indywidualną praktykę i pracuję sama na siebie, nikomu nie zabierałam deklaracji, choć rodziny chciały abym była ich pielęgniarką(odmówiłam,oferując pomoc jakby była taka potrzeba).Bo tak naprawdę nieliczni znają środowiskową.Ja też mama pielęgniarkę, która nic o moich ciężko chorych rodzicach nic nie wiedziała(a przychodnia ma 3000 pacjentów).

#69 ~piel.środ Data: 2010-02-08 23:46:50

Kochane koleżanki pracujące już tak długo(dłuuugo przed rokiem 1998), jak wtedy pracowały środowiskowe? Chodziło o to w zadaniówce, żebyśmy wszystkie DOBRZE i GODZIWIE ZARABIAŁY! Ale jak niektóre zachowują się jak pies ogrodnika...nic dodać nic ująć. Wprowadzając koleżanki, wielokrotnie słyszałam pytanie,a nie zabiorę ci pacjentów.W 100tys mieście gdzie jesteśmy 2 indywidualne?!! Pozostałe dziewczyny chcące pracować na siebie nie zdążyły w czerwcu, skończyło się ku zadowoleniu niektórym.Jeśli się wie o wyłudzaniu pieniędzy, to należy powiadomić odpowiednie instytucje! I tyle koleżanki-POZDRAWIAM

#70 ~gość Data: 2010-02-09 20:24:40

Nikola pisze prawdę. "Zadaniówka" to wyłudzanie pieniędzy z NFZ. Dobrze, że w końcu ktoś przejrzał na oczy.

#71 nicola Data: 2010-02-09 20:51:04

Nie chciałam wdawać się w polemikę, ale po 30 latach pracy dużo widziałam i przeszłam w naszym zawodzie.Liczyły się i nadal tak jest szerokie plecy i znajomości. Pracowałam z kompetencyjnymi pielęgniarkami, które zasługiwały swoja wiedzą i praktyką na wysokie stanowiska - ale ich mężowie nie byli lekarzami i niestety - pracowały na odcinku, pomimo ukończonych specjalizacji i fachowości. Pomimo upływu 30 lat- nadal liczą się znajomości.W izbach zasiadają laicy po znajomości, które nie orientują się w niczym, tylko potrafią odznaczać się, fotografować z elitą a gdy poprosi się o pomoc, to dostajemy wielkiego kopa. O wyłudzaniu pieniędzy wiedzą wszyscy, tylko po co ruszać tak niewygodny temat! NFZ nie pomaga nam, tylko wszczyna kontrolę, karze nas karami pieniężnymi i straszy wypowiedzeniem za NIC! Z lekarzami obchodzą się jak z jajeczkiem i wszystkie nieprawidłowości umarzają. Proszę koleżanki, która mnie tak bardzo skrytykowała, aby dokładnie przeczytała mój post.Wyraxnie zaznaczyłam, jak zadaniówka jest realizowana przez pielęgniarki lekarza POZ a nie pielęgniarki praktyki. I to co napisałam to jest prawda niepodważalna, ponieważ nie tylko ja walczę przez zadaniówkę o każdego pacjenta, ale i wiele moich koleżanek praktyk indywidualnych. A jakie zdanie macie na temat programów profilaktycznych dla lekarzy? Nam rzucono na pocieszenie gruźlicę za 4 zł a lekarzom ogromny wachlarz programów profilaktycznych za grube pieniążki, które to programy wykonują ich pielęgniarki. Czemu mają służyć te fikcyjne programy, czy pacjenci podpisujący ankiety wiedzą, że zostali objęci takim badaniem? Czy wykonuje się jakieś statystyki, badania, które obrazują obniżenie zachorowalności i zwiększoną wiedzę pacjentów na temat danej choroby dzięki właśnie tym programom?Długo mogłabym wytykać marnowanie pieniążków podatników w ochronie zdrowia, ale czy ma to jakiś sens?

#72 ~a Data: 2010-02-09 21:37:50

Odezwały się piel.tzw.poz.To co napisała Nicola jest zgodne z moim zdaniem na temat ;zadaniówki".Zbieranie deklaracji przez pil.zadaniówki, czemu to miało służyć?Moje koleżanki które mnie tak krytykowały chyba nie zrozumiały mojej wypowiedzi;powtórzę ją jeszcze raz.Piel.poz powinna odpowiadać za zabezpieczenie świadczeń osób,które znajdują się na jej liście.Jeżeli ktoś kwalifikuje się do opieki długoterminowej, to taką osobę przekazuje do długoterminówki.I to nie świadczy, że ja chce zarządzać długoterminówką czy zadaniówką.Nasze podejście do tej sprawy wynika z tego jaką mamy formę zatrudnienia.Ja jestem na kontrakcie indywidualnym, na moim terenie nie było zadaniówki. ale pojawiła się długoterminowa.Nie chcę ujawniać kogo ;długoterminówka; chciała objąć a kogo odrzucała bo za daleko, bo stan zdrowia pacjenta wymagał zbyt wielkiego zaangażowania.I ten pacjent zostawał pod moją opieką.

#73 ~a Data: 2010-02-09 21:54:55

Wracając do pytania czy możemy się objąć opieką pacjentów powyżej 40 pnt.to odpowiadam, my się nimi zajmujemy cały czas.Nie chcę urazić piel.zadaniówki, ale zanim pojawił się taki produkt to my zajmowałyśmy się tymi osobami.Jest inną sprawą , że ktoś wymyślił taki produkt,pielęgnarki podjęły działalność gospodarczą i zostały na ;lodzie;Ale to jest inna kwestia.Należy oddzielić pielęgniarki, które prowadzą własną działalność i te które pracują na etacie u lekarza.To jest dylemat, bo te które zobaczyły w ;zadaniówce'szanse na usamodzielnienie zostły oszukane

#74 ~pielam Data: 2010-02-10 09:18:36

Dla lekarzy, którzy zatrudniają pielęgniarki POZ - tacy pacjenci, to żaden interes. Pracuję w jednym budynku z "konkurencją". Tylko, że ta konkurencja jest niezdrowa. Zakład lekarski zapisuje do pielęgniarki POZ samych młodych pacjentów. Powyżej 60 r.ż. wysyłają do nas. Oczywiście, "te"pielęgniarki nie pracują w terenie. Siedzą w rejestracji, w pkt pobierania krwi i zabiegowym. Ciekawi mnie jaki wyglądają ich miesięczne sprawozdania do NFZ? Pracuję w NZOZ- same pielęgniarki i położne. Zajmujemy się naszymi podopiecznymi i tymi pow. 45 pkt w skali Bartel też.I nie ma dyskusji. A miło by było gdyby jeszcze NFZ to "docenił":)

#75 nicola Data: 2010-02-10 17:42:42

Na moim terenie jest z kolei inaczej-lekarz zatrudnił pielęgniarki na zadaniówkę, do starszych osób posyła swoje pielęgniarki od razu z deklaracją.Pacjent nie wiedząc o co chodzi, podpisuje deklarację i automatycznie jest przepisany do jego "biznesu".Nam "przychodzi" z NFZ weryfikacja - my idziemy do tych odrzuconych pacjentów i okazuje się,że pielęgniarki lekarza mówiły, że pan doktor tak chce i muszą należeć do jego pielęgniarek. Nie muszę dalszego scenariusza dalej opisywać,bo wiadomo co dalej - tracimy w nieuczciwy sposób pacjentów,, pomimo, że chorzy mają do nas zaufanie i niechętnie przepisują się do pielęgniarek lekarzy.Wszyscy o tym doskonale wiedzą, NFZ nie reaguje, Izby Lekarskie, Izby pielęgniarskie udają,że nie ma problemu i koło się zamyka. Może doczekamy uczciwej konkurencji przy zmianie rządu. Pamiętajmy o rozsądne oddanie głosów na wyborach.Żałuję jednego- PANA PROFESORA RELIGĘ.Wierzę, że dialog z naszą grupą zawodową byłby merytoryczny, uczciwy i owocny. Panie Mariuszu, czy nic nie słychać o dalszych losach sprawy, która była podana i badana przez UOKiK, czy ktoś wie coś na ten temat?

Praca za granicą

Praca w Polsce

Zadaj pytanie