Strona główna
Mapa strony
Pielęgniarki i Położne
Fakty Komentarze Codziennie
  Oglądalność Portalu przekroczyła 50 tysięcy unikalnych użytkowników miesięcznie. Mailing wysyłamy do prawie 6 tysięcy zarejestrowanych osób.
Pielęgniarstwo to przygoda

Zgodnie z ustawą, jeśli wzrośnie kwota kontraktu szpitala z NFZ to 40% tego wzrostu dyrekcja musi przeznaczyć na wzrost wynagrodzeń (minister Ewa Kopacz chce ten przepis zlikwidować!). Teraz pielęgniarki ze Szczecina domagają się podwyżek płac na podstawie tego przepisu. 16 KOMENTARZY.

Data ostatniej aktualizacji: 2010-02-07 21:31      Ten artykuł czytano już: 1500 razy !

Wynagrodzenia pielęgniarek i położnych.

 

Pielęgniarki i położne ze szpitala wojskowego w Szczecinie domagają sie podwyżek na podstawie art. 59 a ustawy o zakładach opieki zdrowotnej. Uważają, że kontrakt za rok 2009 był wyższy niż w 2008 r. Z wyliczeń domagających się podwyżek wynika, że powinni dostać po około 600 zł podwyżki na pracownika. W celu rozwiązania sporu zaangażowano mediatora.

O sprawie będziemy na bieżąco informować na Portalu.

Mariusz Mielcarek

20 września 2009 roku - Pytanie i odpowiedź na Portalu: Czy według ustawy podwyżkowej z 2006 pracodawca jest zobowiązany podwyższyć wynagrodzenie podstawowe w 2009 roku i latach następnych?

Warto dodać kilka słów w sprawie tych 40% i przytoczyć informację opublikowaną na Portalu w dniu 13 września 2009 roku, że pani poseł (opozycja) szefowa sejmowej komisji zdrowia Ewa Kopacz w 2007 roku: ZA 40%. Pani minister zdrowia (koalicja rządowa) Ewa Kopacz w 2009 roku: PRZECIW 40%.

Wypowiedź minister Ewy Kopacz na plenarnym posiedzeniu sejmu w dniu 10 września 2009 roku:

"(...) To jest państwa decyzja. I państwa decyzja będzie również w tej sytuacji, o której mówił mój poprzednik, kiedy będziemy się zastanawiać, czy jeśli chodzi o pieniądze, które są przekazywane na świadczenia medyczne – a one są naznaczone – mamy z góry być skazani na to, żeby w nieskończoność podnosić pobory w szpitalach. Może wreszcie warto ponadpolitycznie powiedzieć, że chcemy płacić za pracę, bo to się przełoży na dobro pacjenta (Oklaski), a nie dla zasady, nie za obecność w pracy. A więc może dyrektorowi, który w szpitalu koniec z końcem wiąże, mając taki, a nie inny kontrakt, dzisiaj nie wiązać rąk, nie mówić mu: panie, spłać pan zobowiązania wymagalne, bo za chwilę przyjdzie komornik, i nie dawaj pan 40% tylko dlatego, że ktoś jest u pana zatrudniony."

(...)

Poseł Bolesław Grzegorz Piecha

(...)

Natomiast mam pytanie szczegółowe. Te 40%, o których pani powiedziała, wcale nie dotyczy całości funduszu przekazywanego z Narodowego FunduszuZdrowia do szpitali, to jest tylko nadwyżka kontraktu, czyli im większy kontrakt, tym więcej wynosi to 40%. A o ile sobie przypominam, 2 lata temu, pani minister, na takiej ulicy, która się nazywa Aleje Ujazdowskie, na niewielkim podium to właśnie pani białe miasteczko do tego zachęcała, bo kwestia tych 40% wzrostu to był główny problem w sporze rządu z pielęgniarkami.

(...)

Poseł Czesław Hoc

(...) A co na to rząd Platformy Obywatelskiej i PSL-u? Do Komisji Zdrowia trafia projekt zmiany ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, w którym wykreśla się zapis gwarantujący pracownikom służby zdrowia przekazanie minimum 40% na ich wynagrodzenia od wzrostu kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Przypomnę, iż był to rezultat „białego miasteczka”, w którym m.in. nie kto inny, jak pani minister Ewa Kopacz, ówczesna przewodnicząca Komisji Zdrowia, walczyła o ten zapis. Teraz w obliczu protestów niejako za karę pani minister proponuje ten zapis wykreślić".

na podstawie stenogramów sejmowych

zebrał Mariusz Mielcarek

Dla zainteresowanych zagadnieniem 40% polecam również lekturę artykułu z 18 października 2007 roku pt. Dorota Gardias w Sejmie: "Prosimy, aby państwo posłowie w ustawie podwyżkowej znieśli limit 40% wzrostu płac". Skutek: podwyżki w zakładach pracy rozdzielane będą na nowych zasadach! OZZPIP oddał nam niedźwiedzią przysługę!

 

Komentarze użytkowników

#1 ~anes Data: 2010-02-08 10:37:01

Witam. Jestem pielegniarką dzialającą w OZZPiP jednego ze szpitali powiatowych. Od 2 lat rok po roku wywalczylysmy niewielkie podwyzki wlasnie wobec powyzszej ustawy z roku 2007. Gdyby NIE TA USTAWA moglybysmy wolac o pomoc chyba do PANA BOGA. A 40% dotyczy tylko zwyzki kontraktu a nie calego kontraktu na dany rok. NP. w ubieglym roku podwyzka wynosiła ok.17zł do placy zasadniczej. Jeszcze wczesniej ok. 300zł. I tak cykamy niewielkie kwoty ale zawsze to podwyzka jakas. Dyrekcje same od siebie nigdy nam nie dały. Dawały tylko lekarzom.

#2 ~mela1962 Data: 2010-02-08 11:25:53

Pracuję w szpitalu w Krynicy Zdroju i u nas od dawna nie ma żadnych podwyżek. Nadlimity i zwyżki kontraktu są utajniane, lub przez dyrekcję negowane. Zarabiamy wszystkie pielęgniarki równo po 1700 zł brutto i te z rocznym stażem i te z 30- letnim.Każdy przejaw walki o swoje jest duszony naganą pod byle pretekstem i obcięciem premii, która(żenada!) wynosi maksymalnie!! 250 zł na KWARTAŁ i do tego BRUTTO!!! mela1962

#3 ~florcia Data: 2010-02-08 18:26:49

a gdzie jest powiedziane że po tylu latach masz zarabiać więcej, czy oprócz 30 lat pracy masz jeszcze specjalizacje, albo studia? dostajesz przecież stażowe

#4 ~mela1962 Data: 2010-02-08 19:52:28

Tak mam licencjat pomostowy i specjalizację z anestezjologii, oraz 20 lat stażu, ale nie ma to wpływu na moje zarobki mela1962

#5 ~siemo77 Data: 2010-02-08 19:56:16

Myślę, że Meli nie chodzi o to ile kto zarabia, tylko, że naprawdę so to małe kwoty. I gdzi ustawa o podwyżkach z nadwyżek?

#6 ~anes Data: 2010-02-09 08:49:56

JESLI dyrekcja utajnia kontrakt, to trzeba napisac pismo do NFZ ile wyniosł kontrakt na rok 2009 a jaki byl w 2008. POWTARZAM do NFZ okregowego na pismie. Wtedy dowiecie sie prawdy i wtedy zwiazki moga o to walczyc. Warto. My to przeszlysmy, tez dyrekcja ukrywala i tak zrobilysmy jak pisze. Oczywiscie był spor zbiorowy az, mial byc strajk ale udalo sie. WARTO!!!!

#7 ~anes Data: 2010-02-09 08:58:24

Do florci. Nie zapomnij o tym ze te z 30 letnim stazem uczą cie potem jak przyjdziesz do pracy. One mają doswiadczenie. Za specjalizacje sa osobne pieniadze a za staz osobne.Ciesz sie ze dane ci bylo zrobic specjalizacje co weszlo do podstawy płacy. Stazowe moga byc a za rok moze ich nie byc.Zawsze te ktore mialy wiecej doswiadczenie mialy wyzsze płace. I naprawde nie załuj tym starszym, one niedlugo pojdą na tak marne emerytury!!!

#8 ~florcia Data: 2010-02-09 16:05:50

ale ja też niedługo pójde na emeryturę...

#9 ~Bomba2 Data: 2010-02-09 16:34:09

To teraz wiadomo dlaczego sejm nie ustalił najniższej płacy dla pielęgnarek i położnych.WALCZCIE KOLEŻANKI I KOLEDZY!!! Jeśli mają płacić za pracę a nie siedzenie, to my powinnyśmy nieźle zarabiać! Wykonując obowiązki za lekarzy... Mam jeszcze 20 lat do emerytury(tej póżniejszej), ale ponad 20 lat czekam na lepsze czasy. AAAAAAAAAAAAAAA! Nie zazdrośćmy koleżankom czy kolegom lepszych zarobków, walczmy o lepsze swoje zarobki! POWODZENIA!

#10 ~aka13 Data: 2010-02-09 22:29:37

póki co NFZ nie różnicuje stawek w stosunku do pielęgniarek czy to po kursie kwalifikacyjnym ,czy po specjalizacji,czy z mgr wysokość stawki jest taka sama.Jeśli macie cień szansy na poprawę swojej sytuacji finansowej to z niej skorzystajcie.Jakoś politycy nie przejmują się dziurami budżetowymi tylko sobie planują dożywotnie rekompensaty za p.... w stołek i to całkiem spore ,dlaczego to My mamy cerować te wszystkie dziury ,które swoją beztroską narobili.Mają żony to ma kto na nich pracować.

#11 akuszerka Data: 2010-02-10 10:23:39

Czytam uważnie wypowiedzi moich przedmówców i nasuwa mi sie takie powiedzenie: "psy szczekają, karawana idzie dalej" Jesli nie doprowadzimy do zmiany reprezentacji naszej grupy zawodowej, bedziemy juz zawsze postrzegane,jako pomoc lekarza.Jesli udalo sie zburzyc mur berlinski, to moze i z izbami damy radę?

#12 ~edzia Data: 2010-02-10 11:26:58

Bardzo podoba mi się Twoje powiedzenie(do akuszerka).Pasuje do całej tej chorej sytuacji

#13 ~siemo77 Data: 2010-02-10 14:06:08

Najważniejsze to spróbowac ustalic jednolite wynagrodzenia dla pielęgniarek. To znaczy... pielęgniarka pracująca w państwowym szpitalu zależnie od stażu i wykształcenia powinna miec tyle i tyle... niezależnie gdzie pracuje. Czy jest to Warszawa czy Bystra, czy Nowy Sącz. Tak mają np nauczyciele, policjanci, czy sędziowie.(Budżetówka) A w naszym zawodzie absurd, kto ile wystrajkował, ugrał, tyle ma.. A te co grzecznie pracowały, nie strajkowały, nadal mają 1700 jak mela... U nas były strajki i mamy na rękę w zależności od stażu i wykształcenia od 2700 do 3500. Rację ma akuszerka. reprezentująnas nie te osoby co trzeba..

#14 ~HiHoot Data: 2010-02-10 18:03:29

No to niech będzie 2000 dla wszystkich po równo... Pasi!?

#15 ~Beata Data: 2010-02-21 17:16:23

w mojej placówce nie ma stazowego a w tym roku podobno mają byc jubileuszówki(po raz pierwszy w historii istnienia zakładu)tylko nie wiemy dla kogo beda i czy rzeczywiscie.Za kursy,szkolenia, podyplomówki,specjalizacje,itp.nie mamy ani grosza(tylko pewna grupa zasłuzona dla Pędzącego Królika dostała bulwersujace podwyzki w sierpniu i nie tak dawno;reszta nic nie dostała)

#16 ~de Data: 2010-02-23 19:40:03

Jak to jest premier zarabia ok. 12 000 zł,lekarz (z jednego miejsca zatrudnienia) 15 000 i więcej a pielęgniarka 1 500 do 2000 zł i ma mieć studia,specjalizacje,kursy itp?Nie od dzisiaj wiadomo, że budżety szpitali "rozkładają" pensje lekarzy, bo są po prostu zbyt wysokie.CZY NAS JAKO PAŃSTWO "NA DOROBKU" NA TO STAĆ???

Praca za granicą

Praca w Polsce