Data ostatniej aktualizacji: 2010-02-18 14:21 Ten artykuł czytano już: 2500 razy !
Pielęgniarka poz.
Pani Minister Zdrowia Ewa Kopacz
Pani Minister!
Zwracamy się do Pani z prośbą o merytoryczną weryfikację świadczeń gwarantowanych pielęgniarki poz. W części I Rozporządzenia Ministra z dnia 29 sierpnia 2009 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej widnieje zapis:
1. Świadczenia gwarantowane pielęgniarki podstawowej opieki zdrowotnej obejmują:
1) wizytę realizowaną w warunkach ambulatoryjnych;
2) wizytę realizowaną w domu świadczeniobiorcy;
3) wizytę patronażową, zgodnie z warunkami określonymi w części II:
4) świadczenia w ramach profilaktyki gruźlicy, zgodnie z warunkami określonymi w części III:
5) testy przesiewowe mające na celu monitorowanie rozwoju dziecka oraz wykrywanie odchyleń od normy rozwojowej, zgodnie z warunkami określonymi w części II.
W poprzednich latach funkcjonowała pielęgniarka środowiskowo-rodzinna, której głównym zadaniem było sprawowanie kompleksowej opieki nad przewlekle i obłożnie chorymi w domu. Wtedy nasza praca miała sens, była zaplanowana i efektywna. Rano rozpoczynałyśmy wykonywanie zabiegów leczniczych i diagnostycznych wg skierowania lekarza ubezpieczenia społecznego. Następnie nasz czas wykorzystywałyśmy na profilaktykę i edukację samego pacjenta i jego rodziny, załatwianie spraw socjalno-bytowych pacjenta i innych problemów związanych z procesem leczenia. Popołudniowe godziny były przeznaczone na wizyty patronażowe oraz na popołudniowo- wieczorne zabiegi lecznicze (2x dziennie). Nasza praca w godzinach od 8.00 - 18.00 była dokładnie zaplanowana, co wpływało pozytywnie na całoksztah procesu leczenia. Pacjenci byli w pełni zadowoleni z realizacji planu opieki, traktowani podmiotowo, mieli poczucie bezpieczeństwa, w każdej chwili mogli zwrócić się z problemami do nas - swoich pielęgniarek środowiskoworodzinnych.
Naszą opieką pielęgniarską objęci są pacjenci zamieszkujący w odległości do 20 km. Dojazd do każdego potrzebującego pomocy pacjenta jest czasochłonny i utrudniony w zależności od warunków pogodowych. Obecnie narzucony na nas obowiązek wykonywania zabiegów w warunkach ambulatoryjnych całkowicie zburzył wypracowany przez lata system bezpiecznego zabezpieczenia w usługi pielęgniarki środowiskowo-rodzinnej pacjentów najbardziej potrzebujących opieki. Sprawowanie profesjonalnej opieki nad życiem i zdrowiem ludzkim staje się niemożliwe. My niosące kiedyś pomoc, ulgę w cierpieniu musimy siedzieć i pilnować gabinetu pielęgniarki poz oczekując pacjentów "chodzących", którzy mając do wyboru gabinet zabiegowy lekarza poz czynny od 8.00- 18.00 wolą skorzystać z niego niż oczekiwać na "zjeżdżające" z terenu pielęgniarki poz samodzielnych praktyk.
Różne, nieprzewidziane sytuacje w środowisku pacjenta (oczekiwanie na "R", przeprowadzanie reanimacji, podejmowanie działań w przypadku wystąpienia skutków ubocznych podawanych leków i inne pilne zlecane zabiegi) zmuszają nas do nieplanowanych opóźnień w pracy w gabinecie pielęgniarki poz. Przez takie zdarzenia tracimy pacjentów "chodzących", którzy zniecierpliwieni czekaniem na nas korzystają z gabinetu zabiegowego lekarza poz, podpisując deklarację wyboru do jego pielęgniarki.
W tym roku dodatkowym obciążeniem i czynnikiem sprzyjającym do szybkiej zagłady samodzielnych praktyk pielęgniarskich jest obowiązek wykonywania testów przesiewowych. Powyższe badania są niewykonalne z uwagi na fakt, że te same pomiary wykonywane są podczas obowiązkowych szczepień w gabinecie szczepień lekarza poz. W miesiącu styczniu zaproszone przez nas matki z dziećmi, nie zgłosiły się, ponieważ powyższe badanie było już wykonane podczas szczepienia.
2. Świadczenia pielęgniarki poz zawarte w rozporządzeniu MZ i zarządzeniach Prezesa NFZ są ustalane i zatwierdzane przez urzędników nie mających realnego wyobrażenia i merytorycznej wiedzy na temat pracy pielęgniarki z obłożnie i przewlekle chorymi w domu.
To właśnie Ci pacjenci potrzebują profesjonalnej i ciągłej opieki pielęgniarki środowiskowej, a nie pacjenci "chodzący". Starsze osoby po tylu latach ciężkiej pracy zostali bezradni, bez opieki, bez nadziei na godną starość i gwarancji na dostępność do usług pielęgniarki środowiskowej. W latach poprzednich rządów byłyśmy PIELĘGNIARKAMI ŚRODOWISKOWO / RODZINNYMI i nasza praca gwarantowała zabezpieczenie usług pielęgniarskich w domu pacjenta w każdej chwili. Przez te lata my pielęgniarki-rodzinne wypracowałyśmy sobie opinię profesjonalistek, każdy pacjent mógł na nas polegać, wezwać nas w każdej chwili, powierzyć swoje problemy i liczyć na natychmiastową pomoc.
Przykro nam, że obecnie nie jesteśmy w stanie czasowo poświęcić najbardziej potrzebującym pacjentom troskliwej opieki. Teraz jesteśmy zmuszone pracować jak automaty, wykonując szybko zabiegi ze zlecenia lekarskiego i gonimy do gabinetu pielęgniarki poz nie zabezpieczając należytej kompleksowej opieki chorym w domu. W tej chwili jesteśmy nie spełnione zawodowo, nasze 30 - letnie doświadczenie z pacjentami obłożnie i przewlekle chorymi w domu zostało ograniczone przez obciążenie nas dodatkowymi świadczeniami realizowanymi w warunkach ambulatoryjnych (gabinet zabiegowy, testy przesiewowe).
Komu przeszkadzała nasza efektywna i kompleksowa opieka nad obłożnie i przewlekle chorymi w domu? Dlaczego, tak sprawdzony, usystematyzowany, konkretny, kompetencyjny podział usług pielęgniarskich (pielęgniarka w gab. zabiegowym, pielęgniarka punktu szczepień, pielęgniarka środowiskowo-rodzinna, pielęgniarka szkolna itd.) został zniesiony?
Obecnie funkcjonująca pielęgniarka poz praktyki nie jest w stanie realizować świadczeń gwarantowanych z powodu braku czasu. Nie jesteśmy w stanie jednocześnie opiekować się pacjentami w domu i być w gabinecie pielęgniarki poz. Jak to zrobić, kiedy pacjenci do których jeździmy są oddaleni od siebie o kilkadziesiąt kilometrów. Jak jesteśmy u pacjenta w domu, to lekarz poz ma na tyle komfortową sytuację, ze ma czynny gabinet zabiegowy od 8.00 - 18.00. W taki prosty i szybki sposób pozbywamy się pacjentów, co jest celowym likwidowaniem przez system ciężko wypracowanych i utrzymywanych naszych samodzielnych praktyk.
3. Opieka nad pacjentami w skali Barthel od 45-60 jest bardzo czasochłonna. Jak w takiej sytuacji mamy zająć się badaniami przesiewowymi i pilnować gabinetu pielęgniarki poz. Jest to nierealne, lecz MZ i NFZ wiedząc o tym zatwierdza i wprowadza w życie szereg niekorzystnych dla naszej grupy zawodowej i pacjentów wymogów. Ta polityka w ochronie zdrowia jest bardzo korzystna, tylko dla lekarzy poz - otworzono" złote wrota", które umożliwiają lekarzom rozwijać swoje praktyki, dominować nad pielęgniarkami, skłócać środowisko pielęgniarskie i doprowadzać do upadłości lub zmuszać do przejścia pod ich NZOZ-y. Tendencja likwidacji samodzielnych praktyk pielęgniarskich najbardziej nasiliła się pod obecnym rządem. Tak bardzo wierzyłyśmy, że obecny rząd spełni swoje wyborcze obietnice, że prestiż zawodu pielęgniarki dorówna do standardów europejskich. Jesteśmy cenione za nasz profesjonalizm poza granicami naszego kraju, a dyskryminowane, niedoceniane i lekceważone w naszym kraju. Urzędnicy NFZ nie poczuwają się do obowiązku odpowiadania na pisma służbowe związane z wyjaśnianiem zaistniałych problemów. W rozmowach telefonicznych jesteśmy zbywane, lekceważone i pozostawiane bez odpowiedzi. Wielkie nadzieje pokładałyśmy w tym rządzie wierząc, że ciężka praca pielęgniarek będzie doceniana i sprawiedliwie wynagradzana analogicznie do pracy lekarzy.
Niestety, stało się inaczej - pielęgniarstwo zostało zepchnięte na tor boczny.
Pani Minister!
Prosimy Panią o bardzo poważne potraktowanie naszej sprawy i ostateczne zajęcie stanowiska dotyczącego przywrócenia funkcji pielęgniarki środowiskowej/rodzinnej wraz z jej poprzednim zakresem obowiązków.
Powrót do usystematyzowanego podziału świadczeń pielęgniarskich przywróci porządek w kompetencyjności zadań pielęgniarskich.
Zarządzenia Prezesa NFZ są niezgodne i rozbieżne z aktami wyższymi czyli z Rozporządzeniami MZ. Nie rozumiemy, dlaczego Prezes NFZ rządzi się swoimi prawami i interpretuje Rozporządzenia MZ w sposób wygodny i korzystny dla grupy zawodowej lekarzy, a godzi w nas - pielęgniarki.
Wierzmy, że pod Pani teką ministerialną PIELĘNIARSTWO odzyska dawny prestiż i nasza grupa zawodowa będzie partnerem w rozmowach dotyczących naszych spraw.
Z poważaniem
Pielęgniarki środowiskowo - rodzinne

Trwa ładowanie komentarzy ...
Komentarze użytkowników
#1 ~a Data: 2010-02-18 15:21:56
Brawo,bardzo dobrze napisane pismo,poruszające najważniejsze problemy wynikające z kontraktowania świadczeń pielęgniarki poz.Mam nadzieję,że MZ postara się ustosunkować i podejmie działania zmierzające do zmiany zapisów z korzyścią dla pacjentów oraz naszej pracy.Prezes NFZ z obowiązujących przepisów wybiera tylko te,które są wygodne(dla lekarzy).
#2 ~gość Data: 2010-02-18 15:38:20
Minister zdrowia wyśle pismo do NFZ z prośbą o wyjaśnienie opisanych sytuacji i skończy sie na tym że nie ma problemu Ale byłam głupia że głosowałam na platformę ale pis robił to samo ,jest jeszcze jakieś wyjście awaryjne????
#3 ~a Data: 2010-02-18 16:14:47
Minister zdrowia powinna wymagać aby zarządzenia prezesa NFZ były zgodne z jej rozporządzeniami.A nie są.Rozporządzenie tzw.koszykowe zostało poruszone w piśmie do minister.Jest jeszcze jedno ważne rozporządzenie, zresztą na które Prezes powołuje się w swoim zarządzeniu;dotyczy ono zakresu zadań lekarza, pielęgniarki i położnej poz.I jest tam zapis, że pielęgniarka poz świadczy swoje usługi w domu pacjenta z uwzględnieniem miejsca udzielania świadczeń.Rozporządzenia są ale pan prezes wydając swoje zarządzenia nie przestrzega zapisów zawartych w aktach wyższego rządu.
#4 ~tomek Data: 2010-02-18 19:26:26
szkoda ,że nasze szanowne panie z NIPIP nie potrafią w ten sposób opisać polskich pielęgniarek. przecież to dzięki nim mamy to, co mamy
#5 ~list Data: 2010-02-18 19:54:47
Pismo mówi prawdę,ale dlaczego dopiero teraz ? co robią nasze Izby ? -jak można było dopuścic do takiego rozporządzenia -przecież testy przesiewowe się nakładają w pewnych latach dla nas i lek.rodzinnego,jest wiele niejasności ,każdy interpretuje treśc inaczej.Pacjenci nie wiedzą kto ma zrobic im zastrzyk .Takiego bałaganu dawno nie było.Rząd może byc z tego dumny.Na pewno żadna pielęgniarka środowiskowo-rodzinna nie zagłosuje na Platformę.
#6 ~a Data: 2010-02-18 20:08:10
Problem jest niestety w naszych izbach.Razem z moimi koleżankami piasłyśmy swoje uwagi do rozporządzenia koszykowego i do zarządzenia prezesa.Tylko czy nasi przedstawiciele wzieli to pod uwagę,wątpię?Bo jak jakieś tam pielęgniarki mogą mieć coś mądrego do powiedzenia.Jedyną osobą, która wie jest pani Buczkowska i osoby z nią współpracujące.Jest to bardzo smutne.Ale i denerwujące.Jak to jest możliwe, że my pielęgniarki dostrzegamy niezgodności w przepisach a Izby zatrudniajce prawników nie zauważają tego i nie alarmują?
#7 ~!!! Data: 2010-02-18 21:33:52
Pismo odzwierciedla całą prawdę. Jednak problem jest i wśród nas. Nie jesteśmy solidarne. Nie walczymy wszystkie o swoje należne nam prawa. Wykonujemy prace ,które nie należą do nas.
#8 ~!! Data: 2010-02-18 21:57:46
Niektóre pielęgniarki zachowują się jak bezpłatne służące państwa doktorostwa.A oni się śmieją z nich. W Anglii pielęgniarka jest partnerem w pracy z lekarzem.Jeden potrzebuje drugiego . Lekarz nawet nie pomyśli ,aby zrzucać swoją czynność na pielęgniarkę.Za takie zachowania jest sprawa sądowa. Ja też za pana ,,doktora'' jechałam do pacjenta zobaczyć co się dzieje,bo on nie mógł jechać na wizytę ? szyłam rany ,i.t.p. W Londynie jestem doceniana jako fachowiec i zarobki mam wyższe od niejednego kiepskiego lekarza.
#9 ~Tomku Data: 2010-02-18 23:44:27
Masz rację, a z biografii tych pań wyczytamy jakie uczelnie są kuźniami tych talentów
#10 ~piel... Data: 2010-02-19 09:33:17
Ja podpisuję się pod tym że najgorsze jest to ,że nie jsteśmy solidarne!!! każda tylko narzeka ale mało która zdecyduje sie coś zrobić i liczy tylko na inne które nastawiaja głowy za wszystkie bez względy na konsekwencje przykładem jest strajk i te nasze judaszowe pielęgniarki! druga sprawa to nasze przedstawicielki w Izbach mają ciepłe posadki dobrą pensyjkę to po co za dużo rządać a mam będa oczy mydlić, A MZ znów chce z nas zrobić służące lekarzy którzy pewno się skarżą że nie a kto za nich roboty odwalać! Może niech zlikwidują zawód pielegniarki skoro pomału znów chcą nas zniszczyć! Przez lata każda pracowała żeby wyrobić sobie autorytet a teraz będzie się wstydzić za głupoty sfer wyższych! Aż szkoda gadać!
#11 czarny bez Data: 2010-02-19 10:11:36
Niestety przykro jest, że w naszej grupie zawodowej brakuje jedności. Każdy patrzy tylko przez pryzmat własnej osoby i wykonywanej przez siebie pracy. Komentarze na forum odzwierciedlają tę sytuację. Nie umiemy otwarcie rozmawiać, szukać rozwiązań i argumentów, aby je później móc przeforsowywać. W sytuacji gdzie trzeba walczyć o swoje musimy mówić jednym językiem. Nie może być podziałów między pielęgniarką POZ, opieki długoterminowej, szpitala, pracująca samodzielnie czy na umowę o pracę. Rozdarcie naszego środowiska i konflikty są wykorzystywane tak przez kadrę zarządzająca jak i decydentów. Chciałam jeszcze nadmienić, że to co dzieje się w naszym samorządzie zawodowym wynika również z naszych postaw. To my wybieramy delegatki,delegatów, a później to oni kandydują do organów i na pracowników funkcyjnych izby. Tylko wybór odpowiednich osób pozwoli na rzeczywiste działania samorządu zawodowego na rzecz naszego środowiska. Myślę, że już warto się teraz nad tym zastanowić, by nie dochodziło do sytuacji, kiedy wybieramy osoby bo są z naszej placówki, a nie dlatego, że są to odpowiednie kandydatury. W wyborach tych nie może być „przypadkowości”. Apeluję więc - nie narzekajmy, spróbujmy podjąć działania, aby zmienić zaistniałą sytuację. To my tworzymy samorząd i od nas zależy jaki będzie jego obraz w przyszłości, a zmiany są potrzebne. Wykorzystajmy nasz potencjał, niech trafiają do samorządu osoby, które identyfikują się ze środowiskiem, mogą poświęcić swój czas, maja odwagę wypowiedzieć swoje zdanie, a jeśli trzeba umieją wypracować kompromis. Jednostka sama nie zdziała nic. Pozdrawiam serdecznie koleżanki i kolegów
#12 ~~mmg Data: 2010-02-19 13:48:33
To co z nami pielęgniarkami formy zadaniowej zrobił NFZ jest szokujące.W dniu wczorajszym byłysmy na tzw negocjacjach z gory narzuconych.Dwie kolezanki zostały bez pacjentow i bez pracy.Na nas trzy dostałysmy tylko pacjentow na jedną pielęgniarkę.Nie było mozliwości odezwania sie.To jest bardzo przykre i zeniujące.Nikt sie z nami nie liczy.Brak mi słow.Wszystkie ktore wczoraj wychodziły z negocjacji były zaplakane.Tak nam podziekował NFZ za naszą pracę.
#13 czarny bez Data: 2010-02-19 16:21:19
Nie wiem czy byłyby możliwe takie poczynania NFZ w przypadku likwidacji produktu kontraktowanego przez grupę zawodową lekarzy. Nie można tak zostawić tego problemu, poszukiwanie oszczędności kosztem świadczeń realizowanych przez pielęgniarki. ~~mmg czy można wiedzieć z terenu jakiego oddziału NFZ jesteście ?
#14 ~% Data: 2010-02-19 20:54:16
WSPÓŁCZUJE KOLEŻANCE ~~mmg , ale my z wielkopolski jesteśmy terz pełne obaw co bedzie . Rostrzygniecie konkursu przesunięto z 20 lutego na 25 luty. Nie mamy zielonego pojęcia co będzie , czy zasilimy poczet bezrobotnych pielęgniarek , czy będziemy pracować ? Boję sie tego co mam powiedzieć pacjentom , którzy nas potrzebują . Poprostu starch sie bać jak nasz zawód przestał być szanowany . Może kiedy nas zabraknie Rząd i inne instytucje uświadomią sobie , że jesteśmy potrzebne :((((((((((((((
#15 ~piel-zad Data: 2010-02-20 12:26:06
wpółczuje koleżankom które nie dostały kontraktu z NFZ ja również byłam na negocjacjach miałam szczęście bo jestem sama i udało mi się otrzymać kontrakt ale negocjacje to żenujące spotkanie podsuwja ci papierek do podpisania i tyle !!! Jestem zdegustowana cała sytuacją ponieważ jestem an rynku od ponad roku zbierałam deklaracje pacjentów którzy odchodzili z przychodni bo byli oburzeni podejściem do nich pracowałam na swój wizerunek ludzie mi zaufali rozpoznają mnie na ulicy i teraz zostałam zmuszona przejść na długoterminówkę bo z deklaracji nie wyżyję i muszę tym wszystki ludziom powiedzieć sorki szanowni Państwo ale musicie wrócić do tych środowiskowych od których przyszliscie,
#16 ~piel cd Data: 2010-02-20 12:31:48
nie podważam tu niczyjego autorytetu chcę tylko powiedzieć że dziewczyny które będą pracować teraz w środowisku będą miały tyle roboty że albo będą zaniedbywać pacjentów albo papierki albo wykończą sie same próbują wszystko ogarnąc! to nie jest takie proste jak wyobra zaja sobie w MZ Niestety znów uderzy to w najbiedniejszych bo ci którzy mają kasę bedą korzystać z płatnych usług więc znajdą się pieniądze na niewiadomo co ... a biedni cóż...
#17 ~pigula POZ Data: 2010-02-20 15:11:00
A ty co, wróżką jesteś? Damy sobie radę! Nie martw się!
#18 ~pielam Data: 2010-02-20 15:44:12
Na "moim" rejonie nie ma piel.zadaniowej ani długoterminówki. Mam pełną listę pacjentów. Nie płaczę, daję radę.Zaciskam zęby z niemocy,bo nic nie można zrobi z niezdrową konkurencją lekarzy i ICH pielęgniarkami POZ. Tylko marzę,by MZ i NFZ wciąż "nie modernizował" nam pracy, bo takiego bałaganu w naszej dziedzinie to jeszcze nie było...
#19 ~poz Data: 2010-02-20 18:56:41
życzę pigule pOz wszystkiego dobrego mając ok 2500 pacjentów z tego 10 niech będzie ciężkich plus gabinet..... wróżką nie jestem niestety, szkoda pielegniarek z zadaniówki które niestety zostały wyrolowane część z nich wykonywała kawał dobrej roboty za niektóre nasze koleżanki z Pozu a teraz są w sytuacji że być może zostana bez pracy. Tylko proszę o odpowiedż czy naprawdę w poz tak wam polepszyli???
#20 ~mgr p-arz Data: 2010-02-21 10:39:23
Żygaććć się chce !!! Obecny prezes NFZ to sklonowana KANALIA z jego poprzedników ! Kanalia , która dba o interesy własnej gr . zawodowej tj . lekarzy . Zero profesjonalizmu , samokrytyki , tylko szmal i do przodu . Jakimi ludżmi RUDY obsadza takie odpowiedzialne stanowiska ? Uważam MZ + NFZ za niebezpieczne ( przedperforacyjne ) wrzody na dunastnicy , które trzeba jak najszybciej wyleczyć lub usunąć ! Bo jeżeli dojdzie do perforacji to dla NAS będzie to katastrofa . Już Jesteśmy w stanie agonalnym ( zasługa P. Kopacz ). magister pielęgniarz .
#21 ~~~mmg Data: 2010-02-21 18:16:55
jestesmy z Lublina i województwa lubelskiego.
#22 ~~~mmg Data: 2010-02-21 18:23:35
kolezanko ~% wiesz jak wygladały negocjacje ? wzięli pod uwagę tylko pacjentów ktorzy w ubiegłym roku mieli 30-40 skalę Bartela! reszta sie nie liczyła i tylko na tych dostałysmy kontrakt! dlatego wyszedł etet tylko na jedną pielęgniarke po reszta pacjentow miala od 45 do 50. Ci nie byli brani pod uwagę. Pozdrawiam serdecznie i powodzenie na negocjacjach oby wam sie lepiej poszczesciło niz nam.
#23 ~baśka Data: 2010-02-22 12:21:58
B. dobre pismo. NFZ i cała reszta korzysta też z tego, że nie potrafimy się bronić merytorycznie, nie znamy się, niestety, na prawie a Izby.. W naszym rejonie (pomorskie)powstała firma prawnicza, która zajmuje się m.in. kontraktami, za naprawdę nieduże pieniądze. Właśnie pytają się prezesa czemu nie mam odpowiedzi na pismo wysłane 44 dni temu. Ich nie zbędą byle czym, a mnie nie będą więcej straszyć, że zerwą umowę (zresztą bezpodstawnie). Jak NFZ będzie widział, że nie może nam w kaszę dmuchać to od razu będą inne rozmowy. NIE DAJMY SIĘ ZASTRASZYĆ!!!!!!
#24 nicola Data: 2010-02-23 15:07:28
Basiu, podaj bliższe namiary na tą firmę.
#25 nicola Data: 2010-02-23 15:07:28
Basiu, podaj bliższe namiary na tą firmę.
#26 ~nina Data: 2010-02-23 19:23:29
pielęgniarkom z Małopolski Pilnie potrzebne Tanie Firmy Prawnicze ,by uwolnić nas od kłopotów z NFZ i bronić przed pazernością Izb
#27 ~lolka Data: 2010-02-25 11:20:15
Basia podaj nam namiary na tą firmę prawniczą. dobry.gabinet@wp.pl
#28 ~Jola Data: 2010-03-02 10:45:28
Jestem środowiskową 20 lat w poz,ale takiego bałaganu dawno nie było.Baaaardzo żałuję ,że zadaniowe odeszły , bo były bardzo chorym potrzebne.Problem jest chyba w tym, że MZ nie przewidziało tylu ludzi chorych i potrzebujacych i co za tym idzie kosztujacych pieniadze.Ta fala zaczęła rosnąć bo ani szpitale ani inne instytucje tych ludzi nie chcą(za dużo kosztują),a problem co z nimi zrobić.Nie ma szans,żeby w POZ można wszystkich pacjętów objąć taką opieka,więc będą sie powoli wykruszać(tzw społeczna eutanazja),a w chwili obecnej każdy dyrektor placówki interpretuje przepisy jak chce,bo oni się na tym nie znają
#29 ~Elżbieta Data: 2010-03-21 18:06:43
Uciekłam ze ,,środowiska'' do innej pracy.Niech NFZ zastanowi się jak wprowadzić pielęgniarkę do obecnego systemu,bo pewnie wszyscy pogubili się, co tak naprawdę do niej należy.Najlepiej wszystko!!!!!! Ja sama miałam 2750 pacjentów + 8 ,,długoterminowych".FIZYCZNA BLOKADA! Inna oferta pracy-rejestracja+praca w por.D, bo D1,, w powietrzu"+ punkt szczepień(kurs)-tylko że nie mam kiedy się wdrażać!+kurs medycyny pracy w perspektywie.Tak wygląda obecny POZ.Niech panowie doktorzy dalej mają OCHRONĘ ZDROWIA W SWOICH RĘKACH.GRATULUJĘ!!!