Naczelna Izba PiP działa na szkodę pielęgniarek i położnych. To kuriozum na skalę światową! Przeczytaj argumentację redakcji Portalu Pielęgniarek i Położnych. Po co nam taki samorząd? Dlaczego nas się zmusza do przynależności do organizacji, która działa przeciwko interesom naszej grupy zawodowej?

Nowelizacja ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej.

 

W projekcie ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej MZ zapisało, że pielęgniarka i położna może wykonywać indywidualną lub grupową praktykę jeśli . . . posiada prawo wykonywania zawodu.

Takie stanowisko MZ zostało oprotestowane przez Naczelną Izbę PiP w dniu 1 lipca 2009 roku, która zgłosiła poprawkę do projektu ustawy, że pielęgniarka i położna aby wykonywać indywidualną praktykę powinna oprócz prawa wykonywania zawodu posiadać także "co najmniej dwuletni staż pracy w zawodzie".

Należy podkreślić, ze takiego wymogu nie ma w obecnie obowiązującej ustawie o zawodach pielęgniarki i położnej.

Zgłoszenie takiej poprawki do ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej to ewidentne działanie Naczelnej Izby PiP na szkodę pielęgniarek i położnych. Taki zapis powoduje znaczne obniżenie szansy na znalezienia zatrudnienia dla absolwentów kształcących się na kierunku pielęgniarstwo i położnictwo.

Poniżej prezentuje dialog, który nietrudno sobie wyobrazić.

Pielęgniarka, absolwentka przychodzi do Naczelnej Pielęgniarki szpitala powiatowego.

Absolwentka: Ukończyłam studia i jestem zainteresowana podjęciem pracy.

Naczelna Pielęgniarka: Jaki posiada pani staż pracy w zawodzie?

Absolwentka: Nie posiadam stażu pracy. Miesiąc temu ukończyłam studia.

Naczelna Pielęgniarka: Niestety. Nie mogę pani przyjąć do pracy. Choć obecnie poszukujemy pielęgniarek. W naszym szpitalu przyjmujemy do pracy pielęgniarki lub położne prowadzące działalność gospodarczą. Rozliczają się one na podstawie rachunku, który wystawiają naszemu szpitalowi. Nie zatrudniamy na podstawie umowy o pracę. Proszę się zgłosić jak pani będzie ma dwa lata doświadczenia zawodowego. Wtedy będę mogła z panią rozmawiać w sprawie pracy.

Ta sama pielęgniarka udaje się poradni lekarza rodzinnego.

Pielęgniarka: Jestem zainteresowana podjęciem pracy.

Lekarz: Jestem zainteresowany zatrudnieniem pielęgniarki. Mogę panią przyjąć nawet od zaraz. Proszę otworzyć działalność gospodarczą. Będzie pani co miesiąc wystawiać rachunek za swoją pracę.

Pielęgniarka: Niestety nie mogę prowadzić teraz działalności gospodarczej jako pielęgniarka. Bowiem nie posiadam dwóch lat pracy w zawodzie. Mogę wykonywać zawód na podstawie umowy o pracę lub umowę zlecenia.

Lekarz: Przyjmuję do pracy pielęgniarki. Podpisuję z nimi umowę kontraktową. I rozliczam się na postawie wystawianych rachunków. Nie mogę wobec powyższego przyjąć pani do pracy.

Pielęgniarka w powyżej opisanej sytuacji mimo wolnych miejsc pracy pozostała bez pracy, dzięki samorządowi który ma działać w jej interesie.

 

Wniosek Naczelnej Izby PiP ministerstwo zdrowia rozpatrzyło . . . pozytywnie! I w projekcie ustawy z dnia 28 czerwca 2010 roku (art. 21) przekazanym pod obrady Rady Ministrów umieszczono zapis o wymogu posiadania co najmniej dwuletniego doświadczenia zawodowego.

Nie chcę takiego samorządu, który działa na szkodę pielęgniarek i położnych i ogranicza ich prawa obywatelskie. Prawo do swobodnego kształtowania umów pomiędzy wykonującym pracę a zatrudniającym. A ponadto obniża konkurencyjność pielęgniarek i położnych na rynku świadczeń medycznych.

Mariusz Mielcarek

 

Zobacz także:

27 września 2009 roku - Instytucja indywidualnej praktyki pielęgniarki i położnej w zoz to ograniczenie swobody działalności gospodarczej. Ten artykuł czytano ponad 4 000 razy. 8 KOMENTARZY.

Aktualności według działów - nowelizacja ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej.

 

Komentarze użytkowników

#1  2010.06.28 22:29:26 ~Komoruski

Ha ha ha! By żyło się lepiej!

#2  2010.06.29 05:38:11 ~Ela

Bo IZBA jest najważniejsza!

#3  2010.06.29 07:29:33 ~Anula

Tęgie izbowe głowy nad tym pracowały :) Tylko czekać na kolejne "poprawki" . :)

#4  2010.06.29 07:33:56 NOWHERE MAN

Moim zdaniem, ktoś w IZBACH, raczej pomyślał w tym kierunku, żeby osoby zaraz po szkole bez doświadczenia w pracy w tym zawodzie nie prowadziły własnej działalności, ponieważ WŁAŚNIE nie mają DOŚWIADCZENIA - a to jest działalność na zdrowiu i życiu ludzi P.S. A niektóre absolwenty nie mają w ogóle WYOBRAŹNI - nie ważne co i jak zrobię ".i tak odpowiada starsza koleżanka-pielęgniarka, przecież ja się dopiero uczę" cytat od osoby z licencjatem, która przyszła do pracy na oddział Pozdrawiam :)

#5  2010.06.29 09:57:22 ~radomianka

Jak najbardziej popieram omawiany zapis. Młode dziewczyny , które ukończyły szkoły posiadają wymagane wykształcenie ale niestety nic poza tym. Nie mam na myśli nic, co by ICH miało obrazić. Nie mają więc tego, co przychodzi z czasem - doświadczenia i świadomości co do ewentualnych skutków określonych naszych działań. Nie mogą w związku z tym prowadzić samodzielnie praktyki. Będzie to na pewno z korzyścią dla nich jak i nas wszystkich, gdyż istnieje duże prawdopodobieństwo, że zapobiegniemy przez to wystąpieniu groźnych skutków błędów medycznych. Pamiętajmy, że media nie zostawiają na nas suchej nitki ( piętnują WSZYSKICH - pomimo, że jedna gdzieś, coś, komuś? nie tak zrobiła lub zachowała się nagannie). Winne wtedy są wszyskie pielęgniarki - całe środowisko jest BE.

#6  2010.06.29 10:34:20 mgasienicadaniel

Popieram taki przepis z małym wyjątkiem.Co mają zrobić dziewczyny gdy w miejscowości gdzie mieszkają szpital i przychodnie zatrudniają tylko na umowę cywilno-prawną? Mają szukać pracy daleko od domu? W takim razie dlaczego nie liczą się staże z praktyk w szkole? Coś nie dokońca jest w porządku.Ja mam 30-letni staż pracy.Zastanawiam się jednak co z młodymi pielęgniarkami czy nie powinien wejść przepis o obowiązkowym zatrudnieniu przez każdy szpital na te dwa lata,a zatrudniona pielęgniarka-położna byłaby opłacana przez ministerstwo-jak w przypadku lekarzy.Przecież gdzieś muszą zdobyć minimalne doświadczenie.Pozdrawiam.

#7  2010.06.29 11:02:20 ~radomianka

Do mgasienicadaniel - masz słuszną rację co do zapisu o obligatoryjnym obowiązku zatrudniania młodych adeptów zawodu w okresie minimum 2 lat po zakończonym kształceniu w zakładach opieki zdrowotnej, w których mogliby zdobyć optymalne doświadczenie zawodowe. W tym celu należy walczyć o przywrócenie obowiązkowych staży podyplomowych (obecnie nie ma takiego obowiązku), które tak jak lekarzom powinno finansować Ministerstwo. Piszmy więc do NIPiP, do PTP-u, do Departamentu Pielęgniarek i Położnych, do Konsultantów: Krajowego i Wojewódzkich. Piszmy teraz, dopuki trwają prace nad nowelizacją Ustaw, trwają jeszce konsultacje społeczne i można w tych ustawach jeszcze coś uwzględnić!

#8  2010.06.29 11:16:21 ~ja

DopÓki a nie dopUki. kiedy ja zaczynałam pracę zaraz po szkole był OBOWIĄZEK przepracowania min.2 lat w szpitalu jako odcinkowa,na zmiany,zanim zechciałoby sie popracować w przychodni czy w sanatorium.Nie pomogły nawet znajomosci,przepisu nie dało sie przeskoczyć.Poza tym ja jestem jeszcze z tych lat gdy obowiązywał przydział pracy gdy sama nie decydowałas gdzie chcesz pracowac.

#9  2010.06.29 11:27:32 ~radomianka

Nie buntujmy się przeciwko tym zapisom, które w oczywisty sposób podnoszą rangę naszych zawodów. Przecież w stosunku do wszystkich zawodów, w których najistotniejsze jest zufanie społeczne istnieją takie zaostrzenia. Od kierowcy, który będzie przewoził ludzi środkiem komunikacji publicznej wymaga się kilkuletniego (potwierdzonego) stażu zawodowego, pilotem linii cywilnych również nie zostanie ktoś, kto dopiero uzyskał uprawnienia - musi legitymować się odpowiednią liczba godzin ,nalotu", lekarz również nie może samodzielnie pełnić dyżuru zaraz po studiach itd. Czyż nasz zawód nie jest tak samo odpowiedzialny, czy zdrowie i życie ludzkie, (za które zgodnie z ustawą my również ponosimy indywidualną odpowiedzialność) nie jest warte takich obwarowań? Nie pozwalajmy na traktowanie nas w kategoriach biernych (a co gorsze - bezmyślnych) wykonawców poleceń. Ja osobiście chciałabym mieć pewność, że dane świadczenie otrzymuje od osoby doświadczonej.

#10  2010.06.29 13:05:51 ~kik

Lekarze też muszą mieć staż by samodzielnie pracować, są w lepszej sytuacji w trakcie kształcenia. Przekazywaną maja wiedzę naukową przez praktyków (oni ja weryfikują w trakcie pracy). Inaczej jest z pielęgniarkami- wiedza ( wirtualna-nieweryfikowana)

#11  2010.06.29 14:39:18 ~agna

Nie mam nic przeciwko takiemu zapisowi. Własna działalność obliguje do tego żeby coś umieć. A niestety absolwentki zaraz po szkole nie mają wiedzy praktycznej. Sama teoria nie wystarczy. Ja nie chciałabym być obsłużona przez taką nowicjuszkę bez nadzoru.

#12  2010.06.29 16:30:01 ~młoda

Sama idea doświadczenia jest bardzo dobra. Po lic jestem świadoma niedoborów rodzaju praktyk(a należałam do tych osób, które u nas na roku zawsze chcialy spróbować jeszcze czegoś więcej, jednak nie my wybieramy system kształcenia). Czy jednak nikt nie widzi tego problemu co powyżej był ujęty w artykule? Niestety u nas nie ma czasem miejsc dla piel. z dośw. a co dopiero "świeżo upieczonych". To zamyka nam coraz bardziej droge do zatrudnienia i zmusza do stracenia 3lat nauki i przekwalifikowania.

#13  2010.06.29 16:49:10 ~polozna

Czyli po 2 latach dopeiro bedzie mozna otworzyc wlasna praktyke, a dlaczego nie po 3 czy 4 od razu. Niech mi ktos wyjasni dlaczego dwa, przeciez po skzole umiemy wykonywac rozne zabiegi, zastrzyki itd. To co po roku, dwoch czy trzech bedziemy robic lepiej? masakra

#14  2010.06.29 17:35:41 ~radomianka

Do położnej - Koleżanko, gratuluję Ci wysokiej samooceny! To jest właśnie to, czego się boimy - zupełnego braku wyobraźni. Ty nawet nie jesteś w stanie wyobrazić sobie, jakim jesteś zagrożeniem dla swoich pacjentów przy prezentowanym braku refleksji! Zabiegi, zastrzyki, które przytoczyłaś w swojej wypowiedzi to tylko jedne z wielu instrumentalnych działań, które zapewne wykonałaby nawet małpa (gdyby ją wytresować). My musimy przede wszystkim myśleć - analizować, oceniać, przewidywać, prognozować, ustalać itd. Czy nie uważasz, że tak jak w każdym zadaniu, aby je rozwiązać należy mieć wystarczającą ilość danych? Czy Ty już takimi danymi dysponujesz? Ja w szpitalu pracuję bardzo długo. Im dłużej pracuję tym z większą ostrożnością podejmuję decyzję, co do różnych działań. W każdym kolejnym roku pracy coś mnie jeszcze zaskakuje, coś - o czym nawet nie pomyślałam dotychczas, coś co przeraża i przerasta nawet najśmielsze wyobrażenia.

#15  2010.06.29 17:39:38 ~radomianka

C.d. do położnej - Jak widać wyobraźni w szkole nie uczą! Zapamiętaj jedno - kazdy błąd w sztuce w naszych zawodach może skutkować utratą czyjegoś zdrowia a nawet życia! Tobie więcej pokory i szacunku do własnego zawodu życzę a sobie i swoim najbliższym - by los nie postawił nas na Twojej drodze zanim nie osiągniesz odpowiedniej dojrzałości, która również (tak jak doświadczenie zawodowe i życiowe) przyjdzie z czasem.

#16  2010.06.29 18:05:06 ~radomianka

Do młodej - zwróć uwagę, że chodzi o samozatrudnienie - indywidualną lub grupową praktykę. Kto pomoże ci w sytuacji problemowej jeśli będziesz sama? Nie licz też na to, że ciężar odpowiedzialności ktoś z Ciebie zdejmie, gdy podejmiesz niewłaściwą decyzję, gdy zrobisz coś źle! Brak wiedzy nie tylko nie usprawiedliwia niczego ale wręcz obciąża. Tak długo jak długo będziesz mogła, broń się przed tego rodzaju samodzielnością. Staraj się zawsze asekurować, konsultować i pytać. Szukaj takiego miejsca swojej pierwszej pracy, w którym będziesz mogła nauczyć się jak najwięcej a potem nieustannie wiedzę swoją pogłębiaj i aktualizuj. Dynamiczne zmiany jakie zachodzą w medycynie wymagają nieustannego weryfikowania wiedzy i umiejętności wcześnie nabytych. Z pewnością znajdziesz taką pracę. Życzę powodzenia.

#17  2010.06.29 18:19:10 ~Gdańsk

Nie podoba mi się, że w biuletynie oipip w gdańsku prawie na każdej okładce i na wielu stronach widnieją fotografie przewodniczącej Adamczyk- Wiśniewskiej, trochę tego za dużo tego!

#18  2010.06.29 19:27:21 ~gość

Moze juz czas zakończyć dla mnie- pielęgniarki z długoletnim stażem w zawodzie- tej jawnej dyskryminacji -NAS PIELEGNIAREK i NASZEGO WYKSZTAŁCENIA! To pytam, po co zmiana kształcenia do poziomu wyższego, żeby dalej utrzymywać między innymi taką samą sytuację zawodową jaka była 20 lat temu? Może czas odpowiedzieć sobie na pytanie- kim jesteśmy po ukończeniu 3 letniego kształcenia na poziomie wyższym? do czego jesteśmy przygotowane? czy czasem MY Same nie dewaulujemy swojego przygotowania zawodowego? Tyle pytań,że trudno to wszystko zapisać.

#19  2010.06.29 20:09:03 ~młoda

W Polsce obowiazuje wolnośc gospodarcza to po pierwsze , po drugie cos się Paniom po liceum myli to po liceum było obowiązek odbycia stazu teraz go nie ma .Licencjatki mają pełne prawo wykonywania zawodu w każdej formie i nie potrzebuja aby rządziły nimi odziałowe bez matury , biorą sprawy w swoje ręce i chcę wykonywac zawód zgodenie z ukończonym kierunkiem studiów.Małoo tego na etacie dostana prawie tyle samo co salowe , na samozatrudnieniu 4 razy tyle. Więcej takich zapisów , a wszytkie młode pielęgniarki wyjada z tego kraju , albo odejda od zawodu !

#20  2010.06.29 20:10:45 ~młoda

I nie zapominajcie ze pielegniarka ma samodzielnosc zawodową i zawsze sam odpowiada za wykonywanie swojego zawodu

#21  2010.06.29 20:33:11 ~do młodej

Szczególnie takie dziewczyny jak ty (świadomie z małej litery)powinny przejść staż nie tylko zawodowy ale zachowania i komunikacji interpersonalnej.Cóż ty sobą reprezentujesz oprócz tego ,że masz wiedzę teoretyczną ( o ile masz ).Zanim podjęłaś pracę już wchodzisz w konflikt z innymi,mało tego wskazujesz jakie to ty masz wykształcenie a inni to bez matury a przede wszystkim najważniejsza dla Ciebie kasa.Porównujesz cyt.

#22  2010.06.29 21:02:14 ~stara

Niech pacjentami zajmują się salowe wg powyższej ideologii, a nimi niech zarządzaja oddziałowe bez matury i to będzie prawidlowe . A ludzie wykształceni niech wyjadą z tego kraju bo to nie jest kraj dla ludzi wykształconych. POlska to kraj w któym trzeba się wstydzić swojego wykształcenia i je ukrywać , a w pielęgniarstwie w szczególności i malo tego fakt jego zdobywania nazywany jest świadomym wchodzeniem w konflikt.

#23  2010.06.29 21:31:57 ~do młodej

Mam nadzieję, że prezentujesz postawę, której nie należy identyfikować z innymi Twoimi równolatkami - pielęgniarkami i położnymi. Nie wyniosłaś nic ze szkoły - nie masz elementarnej wiedzy o zawodzie, nie zdajesz sobie sprawy z odpowiedzialności, jaka na Tobie spoczywa. Wolność gospodarcza i pieniądze rozum Ci przysłoniły. Na pewno nie potrafisz zadbać o innych - ale na Boga - chroń chociaż siebie. Jesteś zapewne jeszcze bardzo młoda więc uratuj siebie i potencjalnych Twoich pacjentów - nie podejmuj pracy jako pielęgniarka bo może się to źle skończyć!

#24  2010.06.29 21:51:36 mgasienicadaniel

Arogancja większości młodych kobiet zaraz po licencjatach czy studiach jest tak wielka,że nakazałabym osobiście odpracować im staż-nie dwa, trzy czy cztery lata ale dotąd aż nabrały by pokory do życia i zawodu.Wiem co mówię gdyż młode pielęgniarki mające wykształcenie wyższe uważają się za coś lepszego od oddziałowej z np.20-to letnim stażem-to wielki BŁĄD młode koleżanki.Z takim zadufaniem łatwo może dojść do tragedii.Zacznijcie pisać na forum jak rozwiązać problem,niech zarząd czyta a będzie miał co zaproponować dalej. Do radomianki.Podobają mi się Twoje wypowiedzi.Pozdrawiam wszystkie panie.

#25  2010.06.29 22:51:19 ~do odp.22

Kobieto czytaj z rozwagą napisałam to dużymi literami i powtórzę.DLA PACJENTA nie ważne jest wykształcenie ,ważny jest człowiek obok niego.Chyba znasz takie określenie jak empatia,czasem wystarczy potrzymać chorego za rękę , uśmiechnąć się serdecznie- to niejednokrotnie zrobi lepiej salowa niż taka zadufana młoda,którą wzięłaś w obronę (choć podejrzewam,że młoda i stara to ta sama osoba).Tu nie chodzi o czysto pielęgniarskie zabiegi( co chyba jest normalne i nie muszę ci tego pisać wielkimi literami,że to nie zrobi salowa-pomyśl trochę) i profesjonalizm,który być może kiedyś osiągniesz ale o ludzkie spojrzenie na wystraszonego w łóżku pacjenta.Zanim odpowiesz czytaj uważnie a nie atakuj.

#26  2010.06.29 23:05:26 ~kala

Czytam te różne wypowiedzi i tez czuję ,że musze się dołączyć widząc jak beztrosko podchodzą do tego zawodu panie świeżo po szkole. Otóż ja pracuję w szpitalu na oddziale zabiegowym kilka dobrych lat i podobnie jak jedna z koleżanek napisała ciągle mnie coś zaskakuje, ciągle coś się dzieje nowego, nawet to samo a przebiega w inny sposób.Często muszę podjąc jakąś decyzję ale robię to z wielką ostrożnością ,to nie wynika z mojej niewiedzy a wręcz przeciwnie z mojej wiedzy i świadomości.My pracujemy z żywym człowiekiem ,jeden nierozważny ruch i może być dramat.Dlatego dziwię się jak te młode dziewczyny myślą na wspak,przecież to przede wszystkim one powinny dążyć do tego by się czemuś nowemu przyjrzeć,by wiedzę teoretyczną połączyć z praktyką a nie dyplom ,działalność, pieniądz,zastrzyk .jak to napisała p.położna.Strach pomyśleć co będzie gdy pielęgniarstwo pójdzie w takim kierunku.

#27  2010.06.29 23:56:05 ~radomianka

Jak widzicie - zapisy, które są właśnie powodem przedmiotowej dyskusji nie są bezzasadne. Brak weryfikacji kandydatów do zawodu (może nawet takiej lub podobnej jak w stosunku do policjantów - określającej cechy psychofizyczne) sprawia, że osoby rozpoczynające kształcenie w omawianym kierunku niekoniecznie do końca wiedzą jaką pracę będą wykonywały. Najgorsze jednak jest to, że nadal nie chcą wiedzieć ani też umieć więcej! Może wobec tego konieczność odbycia praktyki pod kontrolą fachowców stanie się tym sitem, które oddzieli przysłowiowe plewy od ziarna?

#28  2010.06.30 00:46:37 ~radomianka

Do młodej - Walcząc o swoją godność i poszanowanie musisz przede wszystkim zwrocić uwagę na godność innych. Szacunek do wartości, których sama jeszce nie osiągnęłaś być może mógłby skłonić Cię do refleksji nad sobą. Ale oczywiście Ty nie uznajesz żadnych autorytetów, nie znajdujesz przykładów, na których warto się wzorować? Co skłoniło Cię do nauki zawodu, który wykonują tak mało wartościowe osoby? Po co wchodzisz w to środowisko?

#29  2010.06.30 17:51:15 alems

Przede wszystkim powinno sie zrobic porzadek z zatrudnianiem na dziwne umowy, dzialalnosc gospodarcza, kontrakty, ktore nie zapewniaja zadnego socjalu i z podobnymi wynalazkami. Gdzie mloda pielegniarka ma zdobyc doswiadczenie jak nie w szpitalu? a to, ze powinna miec doswiadczenie zanim otworzy wlasna dzialalnosc gospodarcza wydaje sie logiczne.

#30  2010.06.30 21:22:29 ~piel

Pielęgniarka która ukończyła szkołe i otrzymała prawo wykonywania zawodu odpowiada tak samo prawnie za wykonywanie swoich obowiązków jak i ta która przepracowała 30 lat. Czy czuje się na siłach aby prowadzić działalność gosp. to jej sprawa. Ten zapis to dyskryminacja. Wykonywanie zawodu nie zależy od formy zatrudnienia (dzał. gosp. czy etat)tylko od tego jaką wiedze i umiejętności się posiada. A pracując na oddziale piel. bedzie nabywać tzw doświadczenie czy będzie zatrudniona na etacie umowie zleceniu czy umowie cywilno-prawnej

#31  2010.07.01 06:05:23 ~strach

Lekarzom dano wszystko, a nas tylko obowiązki, ciężką pracę, poświęcenie i brak godnych przedstawicieli zawodu. POwtórka z rozrywki.

#32  2010.07.01 21:00:11 ~akA13

NASTĘPNY ABSURD W NASZYM PRAWIE .KIEDY TE NASZE USTAWY ZOSTANĄ DOSTOSOWANE DO PROJEKTÓW MIĘDZYNARODOWYCH PRZY TAKIEJ IGNORANCJI URZĘDNIKÓW, I Z CZYJEJ KIESZENI PRZYJDZIE PŁACIĆ TE WSZYSTKIE KARY UMOWNE KTÓRE NAM SIĘ KUMULUJĄ NAD GŁOWĄ ZA RZĄDÓW po ?

#33  2010.07.02 22:03:31 ~położna

I na tym polega mądrość przełożonej, aby zatrudniony młody pracownik bez doświadczenia mógł rozpocząć i wdrożyć się do prace przy doświadczonej pielęgniarce /położnej.

#34  2010.07.03 23:42:24 ~piel1

Może czas się zastanowić dlaczego wszystkie rządy nas ignorują, i czy sama organizacja zawodu do tego nie skłania!

#35  2010.07.05 18:30:10 ~radomianka

Do piel1 - ja też myślę, że warto się zastanowić dlaczego ? . Analizując treść wielu wpisów na tym forum coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że ignorują nas wszyscy, gdyż sami taki obraz zawodu kreujemy. Kto przyzna, że jest to trudny i odpowiedzialny zawód, skoro same pielęgniarki prezentują postawy zupełnego lekceważenia go. W ich wydaniu jest to tak proste, że nie wymaga nawet praktyki ani doświadczenia by wziąć odpowiedzialność za swoje działania? Dlaczego zatem inni mieliby myśleć inaczej?

#36  2010.07.05 19:39:34 ~do piel1

Wzorce dają kształcące/kształcenie, praca- w której osoba pracująca przy pacjencie to najniższy szczebel w grupie zawodowej, a co za tym idzie praktyka. Kto wymyślił taka strukturę? dlaczego jest realizowana? , jaka jest rzeczywista pozycja pacjenta w filozofii pielęgniarskiej?

#37  2010.07.05 20:52:44 ~barwa

Zgadzam się z koleżanką, która mówi o stażu dla młodych adeptek, finansowanym z budżetu. One naprawdę muszą zaznajomić się z wykonywaniem tego zawodu. Cieszy mnie to ,że chcą podejmować taki zawód, mają dużą wiedzę i mam nadzieję że ją wykorzystają.W zawodzie pracuje już ponad 20 lat i wiem że pielęgniarki z większym stażem ode mnie niestety przykro mi przyznać są niedokształcone.One tak jak i panie w izbach pysznią się stażem, posadą ale niewiele mądrego mają do powiedzenia.Dlatego uważam że to powinno sie zmienić.Dosyć długo zajmują ciepłe posadki osoby bez wykształcenia i wiedzy.

#38  2010.08.12 16:46:48 ~położna

Do radomianki-masz tyle do powiedzenia, krytykujesz( pytanie położnej.bo też ile czasu można się uczyć zawodu.), krytykujesz, pouczasz, "Ty nie uznajesz żadnych autorytetów", "zapewne wykonałaby nawet małpa (gdyby ją wytresować)", "nie chcą wiedzieć ani też umieć więcej! ", "każdy błąd w sztuce w naszych zawodach może skutkować utratą czyjegoś zdrowia a nawet życia! "( myślę, że to nic odkrywczego), "My musimy przede wszystkim myśleć - analizować, oceniać, przewidywać, prognozować, ustalać it" (to każda z nas wie, po prostu na tym polega nasza praca)-a przecież nagminnie sprowadza się nas do roli wykonawców poleceń ( nie rzadko związane jest to ograniczoną liczbą personelu średniego). chcesz "oddzielać przysłowiowe plewy od ziarna" i piszesz dalej "gdyż sami taki obraz zawodu kreujemy". A wypowiadając się tutaj w taki sposób jaki obraz zawodu kreujesz? . koleżanka po fachu.

#39  2010.08.12 16:57:48 ~położna

Nie doczekamy się szacunku od pacjenta czy współpracowników, jeśli sami do siebie nie będziemy mieć szacunku.

#40  2010.08.12 17:08:46 ~położna

A pro po zdobywania, nabywania umiejętności. Szkolenia wewnątrz oddziałowe nie dają możliwości nabywania uprawnień pielęgniarce/ położnej do udzielania świadczeń zdrowotnych. pielęgniarka/ położna posiadająca pełne uprawnienia zawodowe ponosi osobistą odpowiedzialność za swoje działanie. Czy położna/ pielęgniarka powinna odmówić wykonania zlecenia lekarskiego-TAK- jeżeli zlecenie wykracza poza kwalifikacje „pielęgniarki ogólnej” i dotyczy wiedzy i umiejętności specjalistycznych, których pielęgniarka nabywa podczas kształcenia podyplomowego.a gdzie ma nabyć położna. obecnie położna pracując poza porodówką w szpitalu na oddziale jako odcinkowa wykonuje pracę pielęgniarki.a jak się ją traktuje.ewentualnie pozwala się jej pracować jako pomoc pielęgniarska.bo położna to nie pielęgniarka.

#41  2010.09.13 14:48:51 ~Baśka

Bardzo smutno mi to pisać, ale niestety taka jest prawda, przykład : jako położna w latach 90 chcąc podnieść swoje kwalifikacje ukończyłam studia magisterskie oczywiśćie na kierunku pielęgniarskim, po obronie magisterium ( mgr pielęgniarstwa) rozpoczęłam pracę jako pielęgniarka (niestety nie mam prawa wykonywania zawodu pielęgniarki tylko prawo wykonywania położnej -gdyż samorząd- Panie pracujące w OIPiP nie uznają dyplomu ukończenia studiów wyższych -owszem mogłabym uzyskać prawo wykonywania zawodu pielęgniarki jakbym rozpoczęła studia licencjackie na kierunku pielęgniarskim - to ja się pytam: gdzie tu logika i sens ,gdzie dbałość o rozwój zawodu i jego prestiż? PRAWDA JEST TAKA ,ŻE SAMORZĄD ZAWODOWY JUŻ BARDZIEJ PIELĘGNIARKOM I POŁOŻNYM ZASZKODZIĆ NIE MOŻE, UWAŻAM ,ŻE JEST ZBĘDNY! Osobiście uważam, iż mniej kompetecji i mniej decyzji będzie mógł podejmować tym lepiej dla nas wszystkich. dlatego jestem za tym aby rejest praktyk przejęły organa administracji państwowej.

#42  2010.10.11 16:50:40 ~położna

Samorząd Zawodowy nie dba o sprawy POŁOŻNYCH, ma za to tylko jeden cel PIELĘGNIARSTWO! -mała specjalizacja i pielęgniarka -jest POŁOŻNĄ.dbałość o rozwój zawodu, jego prestiż! -przecież pielęgniarki nic nie stracą wręcz zyskają.

#43  2010.12.30 15:14:43 ~położna

Taki zapis to dla położnej =się. brak zatrudnienia, takie zapisy są zbędne bo żadna szanująca się przełożona nie dopuści młodego pracownika do pracy na stanowisku jeśli nie będzie przekonana, że jest przygotowany i wprowadzony w obowiązki, że da sobie na nim radę( przynajmniej tak było do tej pory).

#44  2010.12.30 16:00:39 ~położna

Według mnie położną -dzisiaj trzeba traktować jako osobę posiadającą kwalifikacje do pracy jako położna i posiadającą kwalifikacje do pracy jako pielęgniarka ogólna bez specjalizacji pielęgniarskiej, położna powinna mieć prawo do każdej specjalizacji pielęgniarskiej - jeśli chce się przekwalifikować i wykonywać prace pielęgniarki(np. w przypadku krachu życiowego).

#45  2010.12.30 16:02:00 ~położna

Przychodzą takie czasy, że prace często będziemy zmieniać, dla tego potrzeba szybkich ścieżek przekwalifikowania się w oparciu o skończony wcześniej licencjat na uczelni(np. kurs).

#46  2011.01.25 08:55:23 ~bogda

Wczoraj właśnie złożyłam dokumenty w izbie ,muszę odpracować w pełnym wymiarze godzin pół roczny wolontariat,(w zawodzie nie pracowałam 10 lat)i drogie Panie o zgrozo, czytając wszystkie wypowiedzi nie przejmuję się tym że praca jest za darmo (bo traktuję ją jak praktykę,której długo nie miałam )ale zaczynam się bać ,TYCH MIĘDZY KOLEŻEnSKICH GIEREK.Mam cicha nadzieje ze znajdzie się w tym szpitalu do którego się wybieram ktoś kto na początku pomoże.Troche to przykre że obawiam się najbardziej koleżanek po fachu.pozdrawiam i odezwę sie za jakiś czas , napiszę czy było warto zaczynać od nowa.pozdrawiam

#47  2011.09.08 12:05:24 ~gość

To jest straszne młodym nie daje się żadnej szansy, myślę, że starsze koleżanki wcale nie dają dobrego przykładu młodym.Dopóki nie wypleni się tych komunistycznych pozostałości - nie będzie dobrze w naszym zawodzie

#48  2011.09.08 18:56:24 ~masakra

Jak przeczytałam wasze komentarze mało nie spadłam z krzesła. Przecież praca na kontrakcie niczym się nie różni od pracy na umowę o pracę. Jedyna różnica jest w samych warunkach zatrudnienia, a nie w wykonywanych obowiązkach ! Więc to głupota, że mogą pracować bez doświadczenia na umowę o pracę, a na kontrakcie już nie.

#49  2011.09.09 18:11:17 ~estella

Dokładnie! Zgadzam się z wypowiedzią nr 48. Czym się różni praca pielęgniarki na kontrakcie z pracą pielęgniarki na umowę o pracę? Obowiązki są te same tylko kasa i przywileje inne. Nikomu nie przybędzie wiedzy od samego rodzaju zatrudnienia. Jestem w takiej sytuacji, że po szkole zaczęłam pracę na umowę zlecenie, bo oczywiście o umowie o pracę nie było mowy. Miałam przejść na kontrakt, ale przepis z 1 lipca o konieczności posiadania dwuletniego stażu pracy zniweczył moje plany. W rezultacie zostałam bez pracy, bo szpital nie chciał przez najbliższe dwa lata nadal utrzymywać zlecenia i zatrudnił o dwa lata starszą koleżankę na kontrakt. Czasem zastanawiam się nad zmianą zawodu, bo w tym kraju pielęgniarka jest traktowana jak nikt!

#50  2011.09.13 09:50:41 ~Maria

Drogie koleżanki, to co tu wiekszość z Was prezentuje - nie ma nic wspólnego ani z profesjonalizmem, a już napewno z etyką zawodową. Jak młoda koleżanka ma zdobyć doświadczenie, skoro nie może być zatrudniona? Jeśli można ją zatrudnić na umowę o pracę, to ja nie widzę p/wskazań aby była zatrudniona na umowę cywilno-prawną- jeśli wyraża na to zgodę. Kwestia jest tylko gdzie i na jakim stanowisku. Te 50 postów - świetnie przedstawia nasze środowisko- gratuluję! ( 25 lat stażu, mgr pielęgniarstwa)

#51  2013.01.10 13:15:56 ~ALicja

Jest rzeczą niesłychaną aby domagać się pracy samodzielnej bez stażu pracy w zawodzie decydującym o istnieniu życia ! Nie jestem pielęgniarką ale należę do mgr z branży medycznej.Można mieć staż bezpłatny jak w moim zawodzie.Nikt się nami nie przejmuje nikt nie krzyczy nikt nie jest oburzony.A bez nas szpital nie może istnieć.

#52  2014.03.27 15:55:24 ~Marta

Paniom, które siedzą na stołkach i wymyślają coraz to lepsze zasady w naszym zawodzie, chyba nigdy się nie zdarzyło szukać dodatkowej pracy na umowę cywilno - prawną, dlatego jest im wszystko jedno. I co z tego, że pracuję na etacie jako położna i tak nie mogę założyć działalności jako pielęgniarka - to jest Polska właśnie. Podpowiedź dla wszystkich - możecie pracować na umowę zlecenie, to nie to samo, ale zawsze coś. Pozdrawiam Polskie Pielęgniarki

#53  2014.06.16 13:44:26 ~mlody piel

Bardzo mądry przepis;-) w marcu uzyskalem licencjat pielegniarza do tej pory pracowalem jako ratownik medyczny przez 8 lat w pogotowiu i na SOR teraz jako licencjonowany pielegniarz podjolem studia magisterskie jeden semestr za mna dzis mialem rozmowe w sprawie pracy pogadalem z oddzialowa ona z dyrektorem wszystko super praca od juz w szpitalu n oddziale no dzwonie do izb czy dadza mi pozwolenie na prace nakontrak ie w szpitalu i slysze ze nie moge bo musze miec dwa lata starzu to przeprzaszam bardzo gdzie do choler. mam zdobyc ten staz jak na umowe nie bardzo chca zatrudniac. Bylem bardzo ucieszony nowa pracą ale moje szczescie szybko trafil szlak i nie wiem o mam teraz robic, moze panie od tej ustawy radzą, mi prace?

#54  2014.06.16 14:26:58 ~cedzik

Zeby zrobic kurs kwalifikacyjny trzeba miec pol roku stazu. Zeby zrobic specjalizacje trzeba miec rok stazu. Zeby pracowac na ko trakcie trzeba miec 2 lata stazu szkoda ze zeby pracowac na umowie o prace nie trzeba miec stazu, dziwna sprawa. Czym praca a tym samym oddziale i w takim samym charakteze rozni sie pracujac na umowie zlecenie, umowie kontraktowej i umowie o prace bo mi wydaje sie ze chyba niczym to nadal ten sam oddzial ci sami pacjenci tylko umowe o prace ciezej dostac Pozdrawiam ludzi myslacych.

#55  2016.09.21 10:37:50 ~Położna li

Nie wiem kto siedzi na górze ale mam wrażenie że osoby totalnie nieodpowiednie. Skończyłam lic położnictwa i co ! nie moge znaleźć pracy bo nie mam 2 lata stażu. Pytam się jak mam go zdobyć jak nigdzie nie chca mnie przyjąć! Ide od jutra na wolontariat ale co mi to da jak to sie nie wlicza w staż pracy. Mało tego po miesiacu stazu mam otrzymac umowe zlecenie i dopiero wtedy zaczne naprawde pracować ( 12zł/ godz) kto za tyle pracuje w szpitalu po skonczeniu studiów medycznych! W pracy wakacyjnej płacili mi 16zł a tutaj proponuja 12! CHAŃBAAA dla naszych zawodów. I to jest wyzysk bo zeby zdobyc staż muszę sie na to zgodzić! Zastanaiwam sie nad wyjazdem za granice.

Dodaj komentarz