Zobacz reportaż z rekrutacji na pomostowe studia dla pielęgniarek. Zobacz wypowiedzi pielęgniarek - stanie po kilkanaście godzin przed uczelnią jest dla nas upokarzające! Zobacz 300 osobową kolejkę, w ramach "listy społecznej".

Dofinansowane studia pomostowe dla pielęgniarek i położnych 2010.

.

Zobacz reportaż o naborze na studia pomostowe pielegniarek i położnych.

 

KOMENTARZ REDAKCJI PORTALU

PIELĘGNIAREK I POŁOŻNYCH

.

Dziennikarz z poza kadru informuje, że "pomostowe studia pielęgniarskie na tej uczelni są bezpłatne, ale tylko dla 150 osób". Ta informacja jest nieprawdziwa!

Od początku funkcjonowania dofinansowanych studiów pomostowych ministerstwo zdrowia,  bawi się z pielęgniarkami i położnym w przedziwną grę:

Pielęgniarko! Położno!

Zapisz sie na studia, potem się dowiesz czy dostałaś się na studia pełnopłatne czy dofinansowane.

I także w tym roku pielęgniarki i położne podczas rekutacji na studia pomostowe nie mają wiedzy czy dana uczelnia, na którą składają dokumentację rekrutacyjną będzie prowadzić dofinansowane czy pełnopłatne studia? Ile miejsc dofinansowanych bedzie miała uczelnia? W jakiej wysokości będzie wkład własny studenta do dofinansowanych studiów?

Obecnie wiemy tylko tyle jakie uczelnie nie będą prowadzić w najbliższym roku akademickim dofinansowanych studiów pomostowych. Są to:

Giżycko – Prywatna Wyższa Szkoła Zawodowa
Katowice – Śląski Uniwersytet Medyczny
Kołobrzeg - Wyższa Szkoła Gospodarki Krajowej w Kutnie Wydział Zamiejscowy Nauk o Zdrowiu w Kołobrzegu
Koszalin – Bałtycka Wyższa Szkoła Humanistyczna
Lublin – Akademia Medyczna
Nowa Ruda – Polsko – Czeska Wyższa Szkoła Biznesu i Sportu
Warszawa – Wyższa Szkoła Finansów i Zarządzania

Skąd ta informacja? Ponieważ powyższe uczelnie nie wystąpiły w przetargu o pozyskanie środków finansowych na studia pomostowe dla pielęgniarek i położnych.

Wiadomo tylko, że 61 uczelni (zobacz ich wykaz tutaj) wystąpiło w pierwszym przetargu na prowadzenie dofinansowanych studiów pomostowych i zostały zakwalifikowane do drugiego przetargu, w którym zapadną decyzje: jakie konkretnie uczelnie prowadzić będą dofinansowane studia, ile będzie miejsc na tych studiach oraz jaki będzie finansowy wkład własny sytudenta.

A mamy 8 lipca. Rekrutacja w toku, o czym informuje powyższy reportaż, a pielęgniarki i położne nie wiedzą jakie uczelnie prowadzić będą studia dofinansowane!

Dlaczego nie ma jeszcze ostatecznych decyzji w tej sprawie? Bowiem Zakład Zamówień Publicznych przy Ministrze Zdrowia nie może przystąpić do drugiego przetargu, bo nie ma jeszcze wydanego rozporządzenia w sprawie limitu miejsc na uczelniach medycznych w roku akademickim 2010/11.

A to rozporządzenie ma wydać . . . minister zdrowia.

Po podpisaniu przedmiotowego rozporządzenia będzie można przystąpić do drugiego przetargu, który wyłoni uczelnie, które prowadzić będą dofinansowane studia.

Dlatego na pytanie za czym ta kolejka stoi, należy odpowiedzieć: za studiami pomostowymi. Może dofinansowanymi. Może . . .

Ministerstwo prowadzi grę dalej . . .

Prosta sprawa.

Od lat niezałatwiona jak należy.

A ministerstwo chce reformować ochronę zdrowia.

A taka prosta sprawa nie załatwiona. Od lat!

Boję się!

Mariusz Mielcarek

P.S. Jedyne co ministerstwo zdrowia potrafi to podpisać porozumienie: Kopacz - panie w czepkach

 

Zobacz także:

Artykuły z Gazety Pielęgniarki i Położnej:

Studia pomostowe - praktyki zawodowe w sądzie

Działanie Ministerstwa Zdrowia w zakresie programu „dofinansowane studia pomostowe” można porównać z wręczaniem wiązanki kwiatów zawiniętych w gazetę, w której uprzednio przechowywano ryby.

Aktualności według działów:

Studia pomostowe

Dofinansowane studia pomostowe

Studia pomostowe jeszcze krótsze

Studia pomostowe fikcyjne praktyki zawodowe

 

Komentarze użytkowników

#1  2010.07.09 17:06:31 ~ja

Obejrzałam filmik i dodam,ze na WSHE,w dniu przyjmowania podań było podobnie.Zastanawia mnie jedno.Z filmu wynika,ze na pomostówki pchaja sie głównie panie w wieku przedemerytalnym,wiele z nich moze juz jest na emeryturze(chyba,ze tylko wygladaja tak dojrzale).Poza tym wciaz jest podawane,ze pomostówki są dla absolwentek LP,które wyjeżdżają do pracy za granicę.Szkoda,ze zlikwidowano mozliwość bezposredniego pójscia na magisterke,tak jak to było kiedyś.A tak powtarza sie na nowo dawno posiadany dyplom.I jeszcze jedno czego nie rozumiem.W LP i SM było tyle samo godzin teorii i praktyki.A absolwentki LP ucza sie na pomostówkach tylko rok a absolwentki SM aż 2 lata

#2  2010.07.09 17:50:15 ~piel.

To co minister zdrowia wyprawia z pielęgniarkami przechodzi wszelkie granice jakiejkolwiek kompetencji. to prowadzi donikąd. panie przed emeryturą z pomostówki nie skorzystają, bo dla zarządców placówek taki dyplom indywidualnie nie będzie miał żadnej wartości, wiedzy, umiejętności też nie zdobędą, bo już pracują na swoich oddziałach i tam są ustalone zwyczaje nieważne zgodne czy niezgodne ze współczesną wiedzą medyczną, sposób traktowania kandydatów przez uczelnie uwłacza godności człowieka.Pytanie, kto skorzysta na pomostówkach? Kraje EU, bo tam jest stare społeczeństwo, potrzeby opiekuńcze rosną, chętnych do pracy w zawodzie pielęgniarek brak. Komisja Europejska nie z miłości do polskich pielegniarek które ukończyły licea skróciła czas "dokształcenia" się tylko z uwagi na swój interes.

#3  2010.07.09 18:22:26 ~piel.

Polityka dotycząca "rozwoju" pielegniarstwa i położnictwa skutecznie zablokowała możliwośc zadbania o własne interesy przedstawicielom tych grup zawodowych, ponieważ:mamy pielęgniarki po licencjatach i studiach magisterskich (tożsame prawo wykonywania zawodu,różnica na identyfikatorze), pielęgniarki po liceach i szkołach zawodowych (tożsame prawo wykonywania zawodu), różnica jedne mogą po roku drugie po 1,5 roku uzupełnic kwalifikacje na pomostowkach, które dadzą im co? wszystkie mają prawo wykonywania zawodu, a żeby wykonywac zawód pielęgniarki, położnej trzeba miec prawo wykonywania zawodu (tak mówi ustawa).transformacja doprowadziła do poteżnego skłócenia środowiska, które raczej nigdy nie miało wsparcia, a teraz jeszcze zostało rozerwane od wewnątrz.

#4  2010.07.09 19:29:19 ~NATASZA

Skoro ktoś ma już prawo wykonywania zawodu to po co pcha się na te "studia"( tak zwane studia pomostowe nazwałabym raczej kursem przypominającym). nikt nie odbierze pielęgniarce prawa do bycia pielęgniarką tylko dlatego że nie ukończyła studiów. a może bardziej chodzi tu o to że za darmo,że nie trzeba za to płacić! kończyłam studia ( 5 letnie) dobre kilka lat temu zapłaciłam za nie sama. z tego co pamiętam moje koleżanki z oddziału ( co niektóre obecnie studentki lub absolwentki pomostówek)często za moimi plecami naśmiewały się z tego że pani magister będzie i tak z podsuwaczem biegać po oddziale i myć d.y.

#5  2010.07.10 14:27:27 ~syrynge

HAŃBA ! KOPACZOWA I INNI KOLEJNY RAZ ODARLI PANIE PIELĘGNIARKI Z GODNOŚCI! URZĄDZIŁA KOLEJNE BIAŁE MIASTECZKO W RAMACH REKRUTACJI NA PIELĘGNIARSKIE STUDIA POMOSTOWE ! WIELOGODZINNE CZEKANIE NA ZIELONEJ TRAWCE ! ŻEBY TO BYLI LEKARZE,NAUCZYCIELE -TO NIE W TECHNIKUM SAMOCHODOWYM TO BY SIĘ DZIAŁO! WSTYD! UKARAĆ ORGANIZATORÓW-PISZCIE WIĘCEJ OPINII,"WRAŻEŃ" PO REKRUTACJI-ŻYCZĘ CHĘCI I ODWAGI !

#6  2010.07.10 17:10:00 ~nurse

Popieram przedmówczynię a dodam tylko,ze miało to miejsce w : AHE WARSZAWA UL.JAGIELLOŃSKA 71 ! OSTRZEGAM I JA TAM BYŁAM !

#7  2010.07.10 20:35:23 ~gość

Nie rozumiem co ma do tego Kopaczowa( pomijając ,że jest wredna pinda)przecież o sposobie rekrutacji decyduje szkoła czyli rzeczona AHE nie wiem może taka jest moda lub tradycja w Warszawce i na uczelniach niepublicznych.

#8  2010.07.11 12:10:39 ~obs

Jak najbardziej Kopaczowa.To do niej należą limity.To ta wlasnie wredna pinda(ha,ha-nie marnujcie energii na takie epitety,świadczy też to żle o pielęgniarkach! ).TO ONA MA DOSTĘP DO PROGRAMÓW UNIJNYCH I MA MOŻLIWOŚĆ PODEJMOWANIA ISTOTNYCH DECYZJI.Syrenge,nurse macie rację !

#9  2010.07.11 16:22:29 ~onka

W UE karierę szybciej zrobi pielegnairka po polskim LP czy SM z b.duzą iloscia kursów, szkoleń,lat stażu itp.niż polska mgr czy licencjatka bez w/w.Wiem,bo sama pracuje w 1 z krajów UE,mam stanowisko podobne do polskiej naczelnej a jestem "tylko" po SM.W sąsiedniej placówce takie samo stanowisko(od kilku lat) piastuje Polka po LP.A podwładnymi są właśnie panie po polskich studiach,bez szkoleń i kursów.Chodzą słuchy,że od Nowego Roku polskie dyplomy pielegnairek i połoznych beda automatycznie uznawane,bez koniecznosci ich nostryfikacji.A MZ,w ramach kampanii p/wyborczej zmontowało 2 nabory na bezpłatne pomostówki.

#10  2010.07.11 17:11:43 ~Jolpod

Przykro się robi kiedy patrzy się na cały ten bałagan. Zastanawia tylko co spowodowało taki nagły "pęd do wiedzy" koleżanek, które jeszcze niedawno uważały, że takim papierkiem można się "podetrzeć". Sama przeżyłam to wiem jakie koleżanki (przynajmniej w mojej instytucji) miały zapatrywania. Żeby było śmieszniej kilka z nich też się obudziło w tym roku i naraz wszystkie (obudzone) chcą iść razem na studia. Dlaczego? Bo ZA DARMO - jeśli będą musiały płacić to zrezygnują. Nie kieruje nimi chęć podniesienia wiedzy, czy chociaż przypomnienia, odświeżenia pewnych kwestii szkolnych (sprzed co najmniej 15 - 20 lat) tylko to , że jest za darmo i się należy - "jak psu micha".

#11  2010.07.11 17:13:05 ~Jolpod

W czym rzecz? Ano w tym, że nikt tak dokładnie nie wie jak długo te studia będą finansowane. Bo to, że czas naboru jest nieograniczony (dopóki będą chętne do studiowania), to jest w miarę jasne. Ale nigdzie nie jest zaznaczone, że po ustalonym wcześniej limicie okresu rekrutacji (kiedyś - na początku - było, że do 2010r), te pomostówki nadal będą dofinansowane. I owszem nabór będzie ale tylko na płatne. Dlatego teraz, na raz wszystkie chcą się kształcić. A znając radosną twórczość naszych ustawodawców, tak do końca nie wiadomo jakie nam kwiatki szykują. A może zrobią taką rewolucję jaka była w Czechach? I co wtedy zrobimy? Kolejny raz nic! Pogadamy sobie i pośpiewamy. A co się tyczy limitu miejsc na studia. Jak wyobrażacie sobie nabór na uczelnie nie ustalając limitów? Mają przyjąć wszystkich jak leci? Zgłosi się 150 to mają przyjąć 150, jak zgłosi się 200 to 200, a jak 500 to mają przyjąć 500 bo taką chęć wyrażają akurat koleżanki w tym roku?

#12  2010.07.11 17:14:14 ~Jolpod

Jak tam mają upchać wszystkie chętne, które wcześniej nie miały czasu na naukę. Coś to nie tak chyba. A gdzie były w tych poprzednich latach, kiedy już można było korzystać z pomostówek. Możliwość dokształcania na pomostówkach jest od 2004r (już 6 lat! ). Na początku nie było w ogóle dofinansowania (i najlepiej gdyby tak pozostało moim zdaniem) ale kto bardzo chciał to zrobił te studia. Najpierw się wyśmiewało te osoby, które się uczyły, a teraz pędzi się na oślep przetartym przez nie szlakiem. Dlaczego uważam, że niekoniecznie muszą być dofinansowane? Bo robimy z siebie grupę szczególnie uprzywilejowaną i ciągle ciemiężoną, i ciągle też oczekujemy hołdów, bicia przed nami czołem i innych takich dowodów uwielbienia.

#13  2010.07.11 17:15:09 ~Jolpod

Bo wreszcie po tylu latach namawiania, udogodnień (czytaj skrócenia studiów i dofinansowania) koleżanki łaskawie stwierdziły - dobra niech będzie skończę tą pomostówkę (ale jeszcze chcę mieć wolne wtedy i wtedy, urlop szkoleniowy, delegacje, zwrot kosztów, grafiki odpowiednio ułożone, no i święta wolne - bo przecież STUDIUJĘ). Nauczyciele też musieli podnieść kwalifikacje, pokończyć to i owo żeby móc dalej pracować w zawodzie. I co? Zrobili to i poszli dalej w tym "podziale" swojego środowiska. Denerwuje mnie to, że ciągle się krzyczy, że taka sama płaca za taka samą pracę. Weźmy ponownie za przykład tych nauczycieli - w jednej szkole na tym samym stanowisku (np. nauczyciel nauczania początkowego) pracują dwie koleżanki, które w tym samym roku ukończyły tą samą szkołę, w tym samym roku ukończyły swoje, wymagane "pomostówki", uczą taką samą ilość dzieci, wykładają te same przedmioty, mają ten sam plan nauczania a ZARABIAJĄ RÓŻNIE! Dlaczego?

#14  2010.07.11 17:16:16 ~Jolpod

Bo jedna z nich po ciężkich trudach i bojach, nieprzespanych nocach, kosztem dzieci, męża i innych ważnych czynników podniosła swoje wykształcenie i ukończyła toś tam dodatkowego uzyskując tytuł nauczyciela "jakiegośtam". Dlaczego szanowne koleżanki i koledzy uważacie, że pielęgniarka, która ciągle się kształci, podnosi swoje kwalifikacje, czy chociażby odświeża wiedzę na tak nielubianych (przez niektóre) pomostówkach, ma zarabiać dokładnie tak samo jak koleżanki, które od czasu ukończenia szkoły nie przeczytały nawet jednego artykuliku w fachowej prasie medycznej (nie mówiąc o nowościach zawartych w książkach, aktualizowaniu wiedzy na konferencjach, czy udział w szkoleniach z własnej nieprzymuszonej woli), nie zrobiły kompletnie nic żeby podnieść swoje kwalifikacje. Dlaczego mamy nagradzać lenistwo i bierność? Kodeks pracy dotyczy wszystkich ale jakoś nie zauważyłam żeby np. lekarze twierdzili, że należy im się po równo za dyżur czy za wykonywaną pracę.

#15  2010.07.11 17:17:36 ~Jolpod

Jeśli dwóch lekarzy pełni dyżur na tym samym oddziale, mają taką samą ilość pacjentów, dysponują takim samym sprzętem, wykonują takie same czynności (chociaż ten z wyższym wykształceniem pewnie pracuje mniej;), to jeśli jeden jest lek. med, a drugi dr, to czy dostają za ten dyżur tyle samo? Lub jeśli obaj maja lek. med. czy obaj dr ale jeden z nich jeszcze dodatkowo ma specjalizację to co, biorą tyle samo? A czy technik farmaceuta czy rehabilitant ma taką samą pensję jak mgr farmaceuta czy rehabilitant? Co my robimy? Same sobie zakładamy powróz na szyję i zamykamy drogę do pozytywnych zmian. Same siebie odzieramy z poszanowania godności i sprawiamy, że społeczeństwo postrzega nas tak a nie inaczej. To my jedna, drugą ściągamy w dół, a tym samym pomniejszamy wartości naszego zawodu. A nawiązując jeszcze do reportażu to rozdrażnił mnie okrutnie.

#16  2010.07.11 17:18:45 ~Jolpod

Biednie - po tyle godzin stoją w tej kolejce, muszą przychodzić "całymi rodzinami", z malutkimi dziećmi, śpią pod gołym niebem (! ) na kocach i jeszcze te święte oburzenie w ich wypowiedziach. Co to w ogóle jest? Przestańcie z siebie robić "Matki Teresy" (z Warszawy). Zgadzam się w 100% z wypowiedzią GOŚCIA - przecież nie Kopaczowa zrobiła ta listę społecznościowa i ustawiła te kobiety w kolejkach. A do NURSE - kogo ostrzegasz, mamy się bać, czego? Będziesz prowadziła jakąś prywatną vendettę za to, że stałaś w tej kolejce? Bo nie rozumiem treści tej twojej wypowiedzi. I jeszcze do SYRYNGE - kto cie odarł z godności (i co ci w ogóle odzierali). Co dostałaś np. zaproszenie czy może nakaz (jak ma pochód pierwszomajowy), że masz się stawić wtedy i wtedy, tam i tam, o tej i o tej godzinie? Nie rozumiem co Kopacz ma do tego, że tam byłaś. Nie przepadam za kobietą ale czemu ona jest tym razem winna nie rozumiem.

#17  2010.07.11 17:19:19 ~Jolpod

Te (i podobne wypowiedzi) mają charakter "pretensji do garbatego, że ma proste dzieci". Opamiętajcie się lekko i nie odzierajcie nas (pozostałych pielęgniarek)z tych resztek godności, tak wy wieczni PIENIACZE. Przepraszam wszystkich, których niepotrzebnie dotknęłam, i którym się oberwało przy okazji. Pozdrawiam tradycyjnie wszystkich "za i przeciw".

#18  2010.07.11 17:34:51 ~ja

Ten owczy pęd do wiedzy nie jest dlatego,ze za darmo i krótko.taki sam pęd był wcześniej gdy było za pieniadze i długo.Po prostu wszystkie uwierzyły w plotke,ze po roku 20któryms tam te bez studiów straca uprawnienia.te plotki rozsiewały same uczelnie rzadne łatwej i duzej kasy.Pamietam jak kilka lat temu w mojej miejscowosci likwidowano SM powołujac w to miejsce darmowy licencjat.Zgłosiłam sie i dowiedziałam sie,ze nauka jest tylko dla osób bez zawodu.Póxniej okazało sie,ze dumne z siebie licencjatki otrzymujac dyplom dowiedziały sie,ze mają ukończone Studium a nie studia.

#19  2010.07.11 17:43:40 ~ja,cd

Nie tak dawno,chyba w 2004-5 roku rozpetała sie afera,nie wyjasniona do dzis z licencjatkami, które od razu po szkole poszły na AM(w By-czy)na mgr.Do dziś nie maja one Prawa Wykonywania Zawodu mimo iż ukończyły studia I i II stopnia.Okazało sie iz uczelnia tak ułożyła godziny nauki,ze brakło im kilkaset godzin zeby móc pracowac w zawodzie pielegniarki.Okazało sie też,ze nie maja prawa mówic o sobie,ze maja studia bo ich dyplomy licencjata i mgr sa zero warte,po prostu ich nie ma a one mogą o sobie mówic,ze maja ukończoną mature.Musiałyby skończyc jeszcze dodatkowe kilka semestrów zeby mogły mieć wykształcenie wyzsze. Kowal zawinił a Cygana powiesili.

#20  2010.07.11 20:43:45 ~mała

Jolopod popieram .A swoją doga na WUM jest rekrutacja plus system kwalifikacyjny i nie ma takich cyrków , tylko trzeba spełnic wymogi WUM, a pewnie Panie tam stojące ich nie spełniają , cóż studia nie są dla wszytkich

#21  2010.07.11 21:17:13 ~doJolpod

Zgadzam się z Tobą,że niektóre koleżanki wyśmiewały się z tych,które poszły na pomostówki lub kursy, szkolenia . Robią to nadal, choć same nie czytają nawet fachowej literatury.Co do pani Kopacz-uważam,że nie wywiązała się ze swoich obowiązków i ponosi winę za powstałą sytuację.W styczniu odbył się przetarg,w wyniku którego podpisano umowy ramowe z uczelniami,które będą prowadzić studia pomostowe.Juz w maju najpóźniej w czerwcu powinno być wiadome,gdzie będą dofinansowane.Jest połowa lipca.Uczelnie niektóre zakończyły juz nabór,kolezanki zapłaciły opłatę rekrutacyjną,lekarza medycyny pracy za zaświadczenia o braku p/wskazań do studiowania,u notariusza za odpisy prawa wykonywania zawodu,zaświadczenia itd.A na uczelniach informują składajcie podania,możecie zrezygnować,ale nikt tych kosztów nie zwróci.Owszem,kto chce to może opłacić sobie studia, ale nie każdą stać na to

#22  2010.07.11 23:54:01 ~i co???

Na ATH jest rekrutacja elektroniczna plus system kwalifikacyjny jeszcze niedawno były egzaminy wstępne.No bez przesady ,że wszystkie się chcą dostać na studia.

#23  2010.07.12 14:12:42 ~tak tak

Dobrze że idą na studia - ja się cieszę - będę się mniej wstydzić zachowania co niektórych i nikt nie będzie już śmiał się z głupot, które wypowiada pielęgniarka.

#24  2010.07.12 21:34:10 ~o!

To że skończą "studia" czyli parodię pomostową bo koło studiów to nawet nie stało to nie znaczy,że jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki będą się mądrze wypowiadać bo to nie od tego zależy pozdrawiam STUDENTKI ;-)

#25  2010.07.12 22:20:46 ~:(((

Jestem jedną z czekających na decyzję Ministerstwa a czytając większość komentarzy jest mi przykro, że nasze środowisko nigdy się nie zmieni. Po prostu jad się leje strumieniami :(((

#26  2010.07.13 05:51:36 ~zez

Przykro mi czytać wypowiedzi Małej i Jolpol z pozycji"końca własnego nosa". Skończyłam jedyne dostępne (i drogie)w Warszawie 5 letnie studia na UW z dodatkowo płaconymi zajęciami i certyfikatem z pielęgniarstwa społecznego (z 1 pielęgniarskiej pensji był to ogromny wysiłek nie mówiąc o poziomie UW) i nic z tego nie mam mimo, że studia załatwiły Izby. Teraz chciałabym skończyć pielęgniarskie za darmo, bo 2-gi raz nie stać mnie na taki wysiłek, a jestem traktowana jak przygłup.

#27  2010.07.13 06:04:20 ~zez

Wiem, że w takiej sytuacji jest wiele pielęgniarek, które skończyły studia w dziedzinach "mających zastosowanie." i nawet nie mogą używać tytułu mgr, bo nie są to studia pielęgniarskie mimo, że korzystają ze zdobytej wiedzy w pracy z pacjentem. Czy są głupsze, gorsze od tych co miały pielęgniarstwo w swoim mieście, lub stać je było na dojazdy i kwatery?

#28  2010.07.13 13:26:21 OGAREK

Do ZEZ - dlaczego nie możesz używać tytułu magistra? Mgr przed nazwiskiem i tyle lub np. mgr Promocji Zdrowia, Eliza Kowalska, pielęgniarka Dyplomowana. Jeśli dziewczyny kończą kierunek pielęgniarski to używają tytułu mgr pielęgniarstwa. Ten tytuł słusznie Ci się należy i powinnaś z niego korzystać.Pozdrawiam serdecznie.

#29  2010.07.13 14:52:19 ~mała

Zez- uzywaj tytułu magistra przed nazwiskiem , a pod spodem specjalista pielęgniarstwa społecznego < o ile była to specjalizacja >.A tak na marginesie to w większosci warszwskich szpitali pielęgniarka społeczana zarabi o 700-800 zł wiecej niz magister pielegniarstwa wiec jestes na wygranej pozycji.

#30  2010.07.13 15:23:17 ~zez

Nie jestem na wygranej pozycji, bo pracuję na pop-ie, a w moim szpitalu tylko studia pielęgniarskie w/g wierchuszki pielęgniarskiej upoważniają do używania mgr. Po studiach mam certyfikat specjalizacyjny pielęgniarstwo społeczne, ważny z dyplomem ukończenia studiów wyższych i jest to ni pies, ni wydra. IP zostawiły nas na lodzie nie wpisując go w prawo wykonywania zawodu.

#31  2010.07.14 08:03:47 OGAREK

Do ZEZ - Nikt nie ma prawa zabraniać Ci używania tytułu magistra przed nazwiskiem. Dlatego między innymi, że kierunek studiów, który ukończyłaś jest ściśle związany z pielęgniarstwem. Do licha nie skończyłaś kierunku EKONOMIA! W moim szpitalu dziewczyny noszą identyfikatory takie jak wyżej Ci napisałam. Jak najbardziej jest to respektowane. Dodatki za studia również mają wszystkie. Również te, które ukończyły kierunki mające zastosowanie w ochronie zdrowia.

#32  2010.07.14 17:32:58 ~Piera

Skończyłam SUM z pedagogiki z promocją zdrowia, mam licencjat z pielęgniarstwa. Jaki mogę nosić tytuł na identyfikatorze i na pieczątce. W moim szpitalu nikt sobie z tego nie robi (chodzi mi o przełożonych),udają, że nie potrzebują tak wykształconych ,jestem pielęgniarką specjalistką odcinkową i według nich wystarczy mi medyk, albo pewnie jeszcze mniej, by pracować przy łóżku. Odpiszcie co Wy Panie na to,bo mnie to doprowadza do rozpaczy.

#33  2010.07.15 00:10:03 ~gość

Jolopold przynudzasz swoją filozofią.Póki co nie jesteśmy wolną amerykanką.Organizacja rekrutacji należy do ministerstwa.Proste-bez filozofii.Nurse ostrzega przed warunkami rekrutacji w AHE Warszawa na Jagiellońskiej 71.Zupełnie zrozumiałe i pozbawione snobizmu.Czy jeszcze coś nie jasne?

#34  2010.07.15 10:21:55 ~zez

Nie wiem czy zabrania, ale nie praktykuje się, ale i nie chcę nikogo drażnić, ani robić przykrości bardzo dobrym pielęgniarkom, które z różnych powodów nie mogły studiować. a skończenie 5-letnich wtedy, ciekawych studiów, później podyplomowych było dla mnie przyjemnością. Teraz dla świętego spokoju chętnie skończyłabym pielęgniarski licencjat, tym bardziej, że z wielu przedmiotów byłabym zwolniona.

#35  2010.07.15 22:50:05 ~jolpodd

Nie wiadomo o co chodzi akuratnie nie wiem o co chodzi

#36  2010.07.17 20:04:03 ~radomianka

Kilka słów w dyskusji o uznawaniu wykształcenia innego niż pielęgniarstwo/położnictwo w praktyce zawodowej pielegniarki/położnej. Proponuję Wam przeczytanie rozp. Min. Zdr. a dnia 30 września 2002 roku ,w sprawie uzyskiwania tytułu specjalisty w dziedzinach MAJĄCYCH ZASTOSOWANIE W OCHRONIE ZDROWIA. Rozporządzenie jest nadal aktualne i określa między innymi wykaz dziedzin MAJĄCYCH ZASTOSOWANIE W OCHRONIE ZDROWIA. Po zapoznaniu się z zapisami tam zawartymi na pewno łatwiej będzie Wam ocenić, czy Wasze wykształcenie - INNE - powinno być honorowane na zajmowanym stanowisku pracy. Pozdrawiam.

#37  2010.07.17 20:25:22 ~radomianka

Nawiązując do komentarzy w/s rekrutacji na pomostówki - dziwi na pewno sposób, w jaki Uczelnia przeprowadza nabór. Czyżby nie dysponowali elektronicznym systemem? Od szeregu lat we wszystkich (jak widać niekoniecznie? ) ośrodkach akademickich przez internet można było się zalogować i załatwić wszelkie formalności z rejestracją związane. Co do limitów przyjęć - one przecież są zawsze, dotyczą wszystkich kierunków, zarówno płatnych jak i bezpłatnych. Przecież baza lokalowa i kadra jest podstawą takich ograniczeń. Co by to było, jakie upokorzenie i wstyd, gdyby okazało się, że przyjęli wszystkich chętnych a potem jak śledzie wcisnęli ich np. na stadion sportowy - bo gdzie taką ,MASĘ KRYTYCZNĄ" ulokować?

#38  2010.07.17 20:48:14 ~radomianka

C.d. Moim zdaniem należy się cieszyć, że zainteresowanie uzupełnianiem wykształcenia z roku na rok jest coraz większe. Nauka nie boli. Daje natomiast możliwość samodowartościowania się. Dodaje pewności siebie a to w naszych zawodach jest nam obecnie najbardziej potrzebne. Nie oszukujmy się, że wystarczy nam to, co przed laty zdobyliśmy, to czego nauczyliśmy się, to czego uczymy się w codziennej pracy. Możliwość poszerzania horyzontów myślowych w kontaktach z innymi, wymiana doświadczeń i inne spojrzenie na ,stare zagadnienia" będzie z pewnością motorem koniecznej transformacji zawodu. Jeżeli będziemy znali swoją wartość to nikomu nie pozwolimy jej deptać. Życzę powodzenia tym, którzy zdecydowali się na naukę.

#39  2010.07.18 09:34:07 ~szczecin-E

Jestem na liście studentów pomostówki dla położnych w PAM Szczecin i muszę do 30 lipca zapłacić 2400 zł.bo inaczej skreślają mnie z listy a miała być refundacja .Nie mam takiej wolnej kwoty więc ze studiów nici.Mogli by ten termin przedłużyć chociaż do końca sierpnia ,ale chyba im nie zależy na podnoszeniu kwalifikacji przez średni personel.

#40  2010.07.19 07:43:34 ~GOŚĆ

DZIEWCZYNY BARDZO NIE ŁADNIE ŻE TAK NAJEŻDZACIE NA PIELĘGNIARKI W ŚREDNIM WIEKU KTÓRE SIĘ CHCĄ DOKSZTAŁCAĆ JA TEŻ MAM 50 LAT I 4 LATA TEMU SKOŃCZYŁAM STUDIA POMOSTOWE ,NAPRAWDĘ PRZYKRO CZYTAĆ TAKIE SŁOWA .O CO WAM CHODZI KAŻDY MA PRAWO DO WYKSZTAŁCENIA PŁATNEGO LUB NIE A TAK NA MARGINESIE TO DLACZEGO NIEKTÓRE KRZYKACZKI NIE PISZĄ O BEZPŁATNYCH SPECJALIZACJACH KTÓRE TRWAJA 2 LATA I MŁODE KOLEŻANKI BARDZO RZADKO Z NICH KORZYSTAJĄ WIEM COŚ O TYM BO W ZESZŁYM ROKU JĄ SKOŃCZYŁAM .A MOŻE CHODZI O TO ŻE WAM MŁODYM ŻE PO STUDIACH 1 -ROCZNYCH MA SIĘ WYŻSZE WYKSZTAŁCENIE A PO SPECJALIZACJI TYLKO DYPLOM SPECJALISTKI ? NIEŁADNIE KOLEŻANKO NIEŁADNIE .A TAK NAPRAWDĘ TO SPECJALISTKI MAJĄ WYŻSZY PRESTIŻ ZAWODOWY NIŻ LICENCJATKI

#41  2010.07.19 20:52:51 ~gość

A jednak wyszło szydło z worka! Myślałam,że coś drgnęło w naszym środowisku - niestety nie-pełno tu złośliwości a jad aż tryska! A co koleżanki takie zdziwione,że jak studia dofinansowane to pchamy się tam? Kto nie chce to i tak nie będzie studiował! Nie każdego stać zapłacić takie czesne- bo semestr co tu gadać, nie należy do najtańszych! nie nasza też wina i nie wieszajcie na nas psów,że za studia wcześniej trzeba było zapłacić i za ogólny panujący bałagan -bo to też nie nasza wina! Koleżanki trochę taktu bo i tak w środowisku pielęgniarskim nie jest dobrze z nami!

#42  2010.07.21 15:47:15 ~Teresa

W moim szpitalu panie kończace studia podostawały po 50 zł podwyzki.Te,co skończyły specjalizacje dostały po 300 zł,a te po wszelkiego rodzaju kursach kwalifikacyjnych czy specjalizacyjnych itp.podostawały od 100-200 zł.podwyzki.I z tego co wiem to tak sie dzieje w wiekszosci placówek w Polsce.Bo pracodawcy bardziej cenia podnoszenie kwalifikacji na kursach czy specjalizacjach niz uzupełnianie posiadanej juz wiedzy na pomostówkach.

#43  2010.07.22 10:41:17 ~radomianka

Do Teresy - fajnie, że u Was wprowadzono system finansowego premiowania kwalifikacji pielęgniarek i położnych. Jest to duży krok do przodu ale nie dzieje się tak wszędzie. Uwierz mi, gdyby nie naciski ze strony naszych przedstawicieli na taki system wynagradzania to pracodawcy nie zrobili by tego. Dla nich jedynym kryterium (! ) jest niestety niska cena pracownika maksymalnie wydolnego. Co do wykształcenia - każdy, bardziej światły osobnik staje się mniej spolegliwy a dla nich jest to wyrazem braku źle rozumianej lojalności więc oczywiste, że tacy są zagrożeniem dla ,świętego spokoju".

#44  2010.07.22 10:46:10 ~radomianka

Do Teresy - cd. Zwróć uwagę co działo się w systemach totalitarnych - pierwszą rzeczą było zniszczenie elity (III Rzesza, Komuna .itd). Drugi krokiem - rozbicie dużych zgrupowań ludzkich, gdyż w grupie siła. Nie możemy pozwolić na takie działania wobec nas. Mamy możliwość kształcić się na poziomie wyższym więc to róbmy, pomimo, że decydentom jest to nie na rękę. Kierujmy się własnym interesem a nie interesem pracodawców! Pielęgniarstwo obecnie jest na etapie przekształceń i skorzystajmy z tego. Pewne rzeczy nam przypisane kiedyś, niekoniecznie dziś musimy realizować. Są już inni do tych zadań a my musimy mieć świadomość, że przyszła pora na bardziej profesjonalne działania do którym konieczne są stosowne uprawnienia. Pozdrawiam.

#45  2010.07.22 16:00:51 ~Teresa

W Polsce nigdy komuny nie było,był tylko socjalizm.Jedyne kraje komunistyczne to Korea i Kuba(nawet ZSRR był tylko socjalistyczny).Co prawda podnosimy kwalifikacje,uzupełniamy wiedzę, mogłybyśmy nawet na rzesach chodzic ale i tak bedziemy dla lekarzy i pracodawców tylko paniami w czepkach,tymi od pampersów.To mentalnosć od czasów naszej kochanej Florencji przekazywana przez pokolenia,która nigdy nie zostanie wypleniona z mózgownic tych co są wyzej na stanowiskach.

#46  2010.07.22 19:27:56 ~do Teresy

Myślę, że nie zrozumiałaść intencji i treści mojej wypowiedzi. Po pierwsze - przywołałam IDEĘ SYSTEMÓW nie wskazując Polski, jako przykładu. Po drugie - jesteś w błędzie wymieniając tylko dwa państwa, jako JEDYNE, GDZIE USTRÓJ KOMUNISTYCZNY funkcjonował (nadal jeszcze istnieje - powinnaś to wiedzieć - w Korei Północnej, Chinach, Wietnamie, Laosie, Kubie .). Lista krajów, w których partie komunistyczne sprawowały władzę jest znacznie dłuższa (jedną z takich była KPZR) a metody ich działania sprowadzały się właśnie do wprowadzenia terroru poprzez ubezwłasnowolnienie jednostki - oddzielenie jej od grupy i uniemożliwienie kontaktów z elitą. Przecież o wiele łatwiej rządzić narodem, który wierzy, że ,deszcz pada wtedy, kiedy plemienny czarownik go sprowadzi"?

#47  2010.08.04 08:33:23 ~piel

Denerwują mnie studia pomostowe,jakie to studia? Powinni to zlikwidować.Ja kończyłam normalny 3 letni licencjat a inne bez trudu kończą to w rok beznadzieja.

#48  2010.08.15 17:07:51 ~kol piel

Zacznijmy same sie szanowac a inni tez beda nas szanowac! Moze tez przestanmy sie porownywac do siebie do innych, bo kazda z nas jest wyjatkowa jako osoba i jako pielegniarka!

#49  2010.08.18 13:27:00 ~nurse

Do Jolopold : byłam w charakterze reporterki,nie zawężaj swego rozumowania tylko do pielęgniarek.Pozdrawiam.

#50  2010.10.20 12:16:32 ~MALGOSIA

A JA CHCIALAM PLACIC ZA POMOSTOWKE,TO W POZNANIU NA 2-GIM NABORZE PRZYJELI.5 OSOB. W WARSZAWIE MAJA TAKIE WYMOGI,ZE NAWET NIE STARTOWALAM(DZIALALNOSC W SAMORZADACH,PISYWANIE DO PISM MEDYCZNYCH,20000 KURSOW I Z 40 SPECJALIZACJI,CHA CHA).W SZCZECINIE NA 3-CIM NABORZE DOSTALY SIE ZA FREE(SPECJALNIE NA TO CZEKALY)PANIE ODDZIALOWE 50+,Z "KSIĘGAMI"KURSOW. A JA MIMO,ZE CHCIALAM PLACIC SIE NIE DOSTALAM,BO WAZNIEJSZE JEST WYSZKOLIC EMERYTOWANE STARE BABY NA STOLKACH ODDZIALOWYCH NIZ INWESTOWAC W MLODA KADRE.

#51  2010.11.22 20:58:53 ~...

To moze strajk głodowy.ludzie zastanówcie się

#52  2010.11.26 09:30:31 ~piel

A jak tam pomostówka na Jagiellońskiej? Na Żwirki niezłe tempo! ZACHĘCAM DO WYMIANY INFORMACJI!

#53  2010.11.26 09:37:00 ~piel

NIE OBRAŻAJMY SIĘ NAWZAJEM CO CI WINNE TE STARE BABY TO NIE BABY! POLITYKA ,ITD.NIE OBRAZAJMY SIĘ NAWZAJEM! PRZEZ TAKIE POSTĘPOWANIE OBRAŻAJĄ NAS INNI! DLACZEGO LEKARZE NIE POSTĘPUJĄ W TEN SPOSÓB? UCZMY SIĘ OD NICH KULTURY ZAWODOWEJ ! A TY NIE ZAMIERZASZ BYĆ STARĄ BABĄ? NO TAK SPOSOBY SĄ RÓŻNE ! ALE CZAS SZYBKO BIEGNIE I TEŻ BĘDZIESZ.

Dodaj komentarz