Wiceminister resortu zdrowia tłumaczy dlaczego podpisano porozumienie w dniu 30 czerwca 2010 roku. Przedstawia argumentację za rozwiązaniami przyjętymi w porozumieniu Kopacz - panie w czepkach. A kilka tygodni wcześniej w sejmie forsował ustawę likwidującą podwyżki.

Wynagrodzenia pielęgniarek i położnych.

.

Szanowny Panie Marszałku! W odpowiedzi na interpelację pani poseł Anny Sobeckiej, przekazaną przy piśmie, znak: SPS-023-16769/10, z dnia 13 lipca 2010 r., w sprawie podwyżek dla pielęgniarek i położnych, uprzejmie proszę o przyjęcie poniższych wyjaśnień.
.

W dniu 25 czerwca 2009 r. do marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej przekazany został rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o zakładach opieki zdrowotnej (druk nr 2138), który zakładał m.in. uchylenie art. 59a oraz art. 59b ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej, a więc przepisów dotyczących obowiązku kierownika samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej przeznaczenia nie mniej niż 40% kwoty, o którą wzrosło zobowiązanie Narodowego Funduszu Zdrowia, na wzrost wynagrodzeń osób zatrudnionych w zakładzie jako ograniczających swobodę zarządzania zakładem.
Z uwagi na podnoszone przez środowisko pielęgniarek i położnych dysproporcje w wysokości wynagrodzeń pomiędzy poszczególnymi grupami zawodowymi w dniu 30 czerwca 2010 r. zawarte zostało porozumienie pomiędzy minister zdrowia Ewą Kopacz a Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych, w którym strony w trosce o dobro pacjenta i zapewnienie wysokiego poziomu opieki zdrowotnej w Polsce uzgodniły m.in., że do dnia 31 grudnia 2012 r. obowiązywać będzie regulacja odpowiadająca art. 59a ustawy o zakładach opieki zdrowotnej. Ponadto 75% kwoty, którą świadczeniodawca zobowiązany jest przeznaczyć na wzrost wynagrodzeń, zgodnie z art. 59a ustawy o zakładach opieki zdrowotnej zostanie przeznaczone, w drodze regulacji ustawowych, na wzrost wynagrodzeń pielęgniarek i położnych.
Z uwagi na treść podpisanego przez minister zdrowia porozumienia niezbędne staje się podjęcie działań zmierzających do wejścia w życie odpowiednich zmian ustawowych, które poprzez uszczegółowienie sposobu podziału środków finansowych, o których mowa w art. 59a ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, gwarantowałyby sprawiedliwy ich podział.
Obowiązujący od 16 października 2007 r. przepis art. 59a doprowadził do realnego wzrostu wynagrodzeń osób zatrudnionych w samodzielnych publicznych zakładach opieki zdrowotnej, spowodował jednak równocześnie zaistnienie niekorzystnego zjawiska w postaci znacznych dysproporcji w wysokości wynagrodzeń pomiędzy poszczególnymi grupami zawodowymi.
Analiza danych dotyczących wysokości wynagrodzeń dwóch najbardziej znaczących dla funkcjonowania systemu grup zawodowych, tj. grupy pielęgniarek oraz grupy lekarzy, wykazała, że procentowy wzrost zarobków pielęgniarek i położnych był w okresie obowiązywania przepisu art. 59a niższy niż wzrost wynagrodzeń lekarzy.
Stąd też w zawartym porozumieniu pojawiła się propozycja wprowadzenia do art. 59a mechanizmu gwarantującego wyodrębnienie 75% kwoty, którą do tej pory kierownik SPZOZ był zobowiązany przekazać na wzrost wynagrodzeń osób zatrudnionych w zakładzie, z przeznaczeniem na wzrost wynagrodzeń osób wykonujących zawód pielęgniarki albo położnej. Celem powyższego wyodrębnienia jest zniwelowanie dysproporcji w wysokości wynagrodzeń pomiędzy tą grupą a grupą lekarzy jako drugą podstawową dla funkcjonowania SPZOZ medyczną grupą zawodową. Z dniem 31 grudnia 2012 r. możliwe wydaje się całkowite uchylenie regulacji art. 59a i 67b oraz działu Va ustawy o zakładach opieki zdrowotnej. Z uwagi na osiągnięcie po upływie tego okresu zakładanego przez przepisy omawianej ustawy celu ingerencja ustawodawcy w kształtowanie wynagrodzeń w tej sferze ochrony zdrowia nie byłaby już wskazana.

Z poważaniem

Marek Haber - podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia

 

Zobacz także:

Co mówił w sejmie wiceminister zdrowia pan Marek Haber na temat podwyżek?

"Tak więc przepis, który w praktyce jest realizowany przez zakłady opieki zdrowotnej – w naszym przekonaniu – może być uchylony".

Porozumienie Kopacz - panie w czepkach

Komentarze użytkowników

#1  2010.08.26 09:26:58 ~piel.

Dopóki decyzje będą podejmować lekarze (minister lekarz, wiceminister lekarz, dyrektorzy lekarze) to będą tak manipulwać jak to robią teraz. Przez to gadanie o podwyżkach dla pielegniarek może chcą przyciagnąc do zawodu młodych ludzi, bo jak wiadomo nie jest za wesoło. Nie dajcie się zmanipulować. Lekarze nigdy nie uznają pielegniarki za partnera w pracy bo mają zrobione pranie mózgu - w rodzinie - najczęściej dzieci lekarzy i prawników, na uczelniach, w praktyce zawodowej mają wpajane, że są najlepsi, a reszta personelu medycznego ma im służyć.

#2  2010.08.26 10:46:12 ~mysza

JEST MOWA O PODWYŻKACH DLA SPZOZ A CO SIĘ MOWI O PODWYŻKACH DLA PIEL. NZOZ -CISZA .Wtej chwili mamy najnizsze stawki.

#3  2010.08.26 13:16:46 ~jolek

Ciekawe, w Kościerzynie szpital otrzymał z NFZ pieniądze za nadwykonania, z czego do podziału dla pracowników wychodziło jakieś 4 mln. Niestety pielęgniarki nie dostały ani grosza, ponieważ Pan dyr. oświadczył, że pieniądze zostały już rozdysponowane. Tak więc żadna ustawa, czy porozumienie go do tego nie zmuszą. A związki zawodowe nawet nie kiwnęły przysłowiowym palcem

#4  2010.08.26 14:08:34 ~gość

Kto pozwolił na tak wysokie pdwyżki dla lekarzy ? PIELĘGNIARKI ZACHĘCAM DO KONKRETNYCH DZIAŁAŃ !

#5  2010.08.26 14:26:16 ~-piel.

Za chwilę pani Kopacz wraz z PO popchnie odpowiednie ustawy i SPZOZ-ów nie będzie. Tak więc i porozumienie przestanie obowiązywać. Najgorzej jest dzielić skórę na niedźwiedziu.

#6  2010.08.26 17:20:44 ~xyz

Może do tego nie dojdzie, od lat 70tych są liczne publikacje na temat destrukcyjnych relacji w placówkach ochrony zdrowia, potwierdzają to nawet informacja z Lublina na temat obowiązków położnej ( (o zgrozo! wymyślili to pracownicy tamtejszego U.M.),niebagatelną sprawą jest obojętność, a owoce zbierał/zbiera chory-" humanizm"marksistowski/leninowski( dużo gadania g.no działania dla mas! Zagrożenie stanowią jednak ludzie u władzy ukształtowani w tym duchu

#7  2010.08.26 19:57:05 ~Tola

Może ktoś znajdzie odpowiedż i mi odpowie ,na pytanie jak to możliwe żeby w największej medycznej grupie zawodowej ,tak długie lata nikt nie mógł zrobić porządku,Mamy samorząd zawodowy,związki zawodowe,wszelkiego rodzaju słuszne argumenty:brak zainteresowania zawodem przez młode pokolenia,brak ogólnie pielęgniarek na rynku pracy,rozbieżności płacowe rzędu 1000-2000 zł między pielęgniarkami w różnych placówkach,i nadal pozostaje tylko złudna nadzieja! jak długo jeszcze!

#8  2010.08.26 20:54:12 ~hm

Tolu różnice są też w rzeczywistej odpowiedzialności za zdrowie,życie ludzkie. Wytworzone w życiu ( nie na papierze) przez pielęgniarskich" liderów" wzorce są realizowane.Tak nas traktują, jak zorganizowane zostało samo pielęgniarstwo.

#9  2010.08.26 22:14:02 ~bena

"Miało być tak pięknie a wyszło jak zwykle."

#10  2010.08.28 07:57:11 ~zaja

Dla mnie idealnym rozwiązaniem byłoby ustalenie płacy min. podobnie jak rezydenci

#11  2010.08.29 17:31:47 ~EWA

A ja tylko czekam ,żeby wyszła ustawa i mam nadzieję ze za 2010 rok 75 % będzie dla nas Pielęgniarek

#12  2010.09.08 22:38:57 ~KAMA

Pielęgniarka z dyżurami zarabia 1500-1700zł netto.A ordynator za dyżur(24h)świąteczny ma 2700zł netto. Nawet inspektor z pip był w szoku.

#13  2010.09.13 15:41:57 ~maja

Może NIK w szpitalach byłby władny cokolwiek zrobić! .Bo do tej pory nad dyrektorami SPZOZ nawet Ministerstwo nie ma władzy. Rozbieżności w zarobkach między pielęgniarkami, a lekarzami są rzędu kilku tysięcy, wszyscy o tym wiedzą i NIC! Kiedy wreszcie skończy sie to niewolnictwo?

#14  2010.10.08 15:14:43 ~sonia

W Kościerzynie ,takim super szpitalu z certyfikatami,Pielegniarki sa "nikim".Licza sie tylko lekarze i ich negocjacje z dyrektorem.To dla nich ida wszelkie pieniadze,jakie dyrektor ma do rozdysponowania,a pielegniarkom wciska kity,ze mu brak pieniedzy.Pielegniarki anastezjologiczne,niedlugo nie stana do zabiegow,czy tego chce dyrektor? moim zdaniem,dyrektor igra z "OGNIEM"

#15  2010.12.06 16:23:07 ~Myszka

Pracuję w jednym w największych szpitali w Szczecinie tu nawet nie słychać o podwyżkach! Dla kogo zrobiono tę ustawę? Nasza pani dyrektor nawet nie chciała rozmawiać ze związkami była wręcz oburzona ,miała swoje argumenty i na tym się skończyło.Służba Zdrowia to tylko lekarze,powinno być tak jak na zachodzie lekarz robi zastrzyki i kroplówki .Może nauczyli by się nas szanować,nigdy nie będziemy partnerami a też mamy studia.Nigdy to się nie zmieni ---nie chcemy zarabiać tyle co panowie doktory ALE NA LITOŚĆ NIE ZARABIAĆ KILKANAŚCIE RAZY MNIEJ NIŻ ONI

#16  2011.01.12 10:55:15 ~Jola

Niestety tak już jest,że nasza grupa jest podzielona. Pielęgniarki nie potrafią walczyć razem. W jednym ze szpitali w Gdyni jest tak, że piel. anestezjologiczne mają ponad 500zł wyższe pensje od tych z chirurgii np. Według dyrekcji ich praca jest bardziej odpowiedzialna. Bezsens. Wysłać dyrekcję do pracy na oddział i wtedy zobaczą. Jednym pensje odpowiadają, drugim nie więc kto ma walczyć?

#17  2011.01.15 19:01:28 ~gosc

Zwracam sie do Joli,ktora twierdzi,że nonsensem jest to,że piel.anestezjologiczne zarabiaja wiecej.Powiem krotko,uwazam,że to sprawiedliwe,poniewaz nie ma co porownywac pracy na np.chirurgii,a na anestezjologii.Ciagla gotowosc wezwania na pegery,stres,specyfika oddziału,no niewiem ,czy poradziłabyś sobie np.na OIOM-ie.Powiem wiecej w mojej miejscowosci,piel.anest.zarabiaja mniej od pozostałych oddziałow,mniej nocy,stratne sa ok 200-300 zl,to dopiero nonsens,czyż nie?

Dodaj komentarz