Dlaczego redakcja Portalu i Gazety Pielęgniarek i Położnych prowadzi Akcję Społeczną "OSOCZE"?

"OSOCZE" - Akcja Społeczna redakcji Portalu i Gazety Pielęgniarek i Położnych.

 

.

Inspiracją, która spowodowała zainicjowanie akcji "OSOCZE" były komentarze użytkowników Portalu i Gazety Pielęgniarek i Położnych pod artykułem informującym o tragicznej pomyłce pielęgniarki, która podłączyła osocze niezgodne z grupą krwi pacjenta. Pacjent zmarł. 

Media donosiły: " prokuratura poinformowała, że "pielęgniarka miała samowolnie bez zlecenia lekarza, podjąć decyzję o przetoczeniu osocza". Natomiast "szefowie szpitala twierdzą, że pielęgniarka podała osocze bez koniecznej konsultacji z lekarzem".

Takie postawienie sprawy użytkownicy Portalu i Gazety uznali za niewłaściwe! Oto niektóre komentarze (pisownia oryginalna):

#11 ~pielęgn Data: 2010-10-22 21:46:26

Bardzo współczuję tej pielęgniarce bo teraz trudno będzie jej udowodnic cokolwiek. Jesli lekarz popelni błąd WSZYSCY są z nim i na siłę udawadniaja jego niewinność. Jesli chodzi o nas pielęgniarki, sytuacja wyglada tak jak w tym przypadku. Jeszcze NIC dziewczynie nie udowodniono, nic nie jest wyjasnione, a już jest dyscyplinarnie zwolniona. Kto jej teraz pomoże? Napewno nie lekarz!

#12 ~agnieszka Data: 2010-10-22 21:52:52

Nie popełnia błędu ten kto nic nie robi. A gdzie był lekarz?..... Jego nie zwolnili....? ZRÓBMY COŚ! WSTAWMY SIĘ ZA NIĄ.... NAPISZMY PETYCJĘ..... ZASTRAJKUJMY...... NIECH WŁĄCZĄ SIĘ ZWIĄZKI PIELĘGNIARSKIE......... JUTRO MOŻE SPOTKAĆ TO KAŻDĄ INNĄ PIELĘGNIARKĘ........ A GDZIE NASZA SOLIDARNOŚĆ ZAWODOWA?

#13 ~pielęgn Data: 2010-10-22 21:52:56

Wykonujemy pracę swoją,lekarzy i salowych.Za duzo mamy obowiązków i stąd takie sytuacje. Przy przetaczaniu powinien byc lekarz, to czemu nic nie mowi się o dyscyplinarnym zwolnieniu rowniez i jego?! Co w tym czasie robił? spał?

#14 ~pielęgn Data: 2010-10-22 22:09:58

Bardzo jestem ciekawa ile bylo wtedy pielęgniarek na dyzurze i ilu pacjentow?Pielęgniarka, to też czlowiek i nie jest w stanie pracować jak wół!!!Niech nadal obcinają etaty pielęgniarskie uważając,ze jedna wystarczy na 30u pacjentow.Ileż trzeba takich przykladow,żeby wreszcie ktoś pojął,że na nas spoczywa OGROM obowiązków!Może lekarz ruszyłby tyłek i brał kasiorę za pracę, a nie za wysypianie się na dyżurach.Pielęgniarka ma nogi połamać i zrobić wszystko co trzeba,gdy w tym czasie lekarz siedzi przy kawie i liczy ileż kasy zgarnie za dyzury.

#19 zojamoc Data: 2010-10-23 10:15:57

Jestem za tym ,aby się zebrać pieniądze na dobrego ADWOKATA i pomóc NASZEJ KOLEŻANCE. Nie znam szczegółów, tej sprawy dlaczego do tego doszło, ZAWSZE ZWALAJĄ WINĘ NA PIELĘGNIARKI. Zosia

#20 ~bena Data: 2010-10-23 12:20:59

ta czynność wymaga obecności dwóch osób.... konsekwencje ponosła jedna..... jestem za udzieleniem pomocy naszej KOLEŻANCE.

#26 ~zofia Data: 2010-10-23 17:02:33

To bez znaczenia czy pielęgniarka miała zbyt dużo pacjentów, kolejny dyżur, chciała wyręczyć lekarza, być postrzeganą jako ta, która wszystko załatwi sama...... Świadomie zrobiła coś czego nie powinna i pomyliła pacjentów. Mamy chyba samodzielność zawodową i ponosimy odpowiedzialność za własną pracę!!! Dlaczego dopiero po tragedii pytamy gdzie był lekarz, a wcześniej nie przestrzegamy procedur??? Dlaczego niby lekarz ma nas pilnować i prowadzać za rączkę??? Myślę, że solidarność zawodowa, przytoczone petycje i protesty są jak najbardziej potrzebne, ale w celu wymuszenia odpowiednich zachowań zanim do takich tragedii dojdzie.

#31 ~nika Data: 2010-10-23 20:47:01

Nie róbmy z pielęgniarek idiotek! Żadna o zdrowych zmysłach i doświadczeniem zawodowym samowolnie nie podłączyłaby osocza.Gdzie był lekarz?

#32 ~pielęgn. Data: 2010-10-23 20:47:48

Bardzo współczuję koleżance,my pielęgniarki doskonale znamy realia naszej pracy,to naprawdę nie jest wina tej jednej pielęgniarki,wina leży w całkowitym zaniedbaniu tego zawodu w naszym kraju,u nas pielęgniarka- to niewolnik wyjęty spod prawa,w tym zawodzie panuje krwiożerczy kapitalizm XIX wieczny,wyzysk człowieka przez człowieka. Jestem za tym aby pomóc koleżance finansowo,może przez związki w całej Polsce wtedy będzie łatwiej,naprawdę powinniśmy się zjednoczyć,bo w jedności siła.Zacząć domagać się godnych warunków pracy i poszanowania,może zamiast izb piel.powołać osobę z kręgu pielęgniarek broniącą naszych praw ,abyśmy uniknęły mobbingu.

#33 jezioro Data: 2010-10-23 20:58:59

składajmy się na dobrego adwokata!!!! . Trzeba utworzyć konto. Wszyscy wiemy, że nie jest jedyną winną tej tragedii. Niech proces tej pielęgniarki odsłoni wszystkie anomalie, patologie , które mają miejsce w wielu szpitalach. Izby Pielęgniarskie powinny też wyasygnować środki na ten cel. Przypomnijcie sobie jak bronią się lekarze.

#51 ~pielegn Data: 2010-10-24 11:31:03

Ciagle jest CISZA na temat lekarza,który miał wtedy dyżur!!!W skandaliczny sposób wszyscy z nas KPIĄ!Pielęgniarkę zwolnili,a o lekarzu nikt nic nie mówi-to jest nie do przyjęcia!Czy on nie odpowiada za to co się stało?Uważam,że właśnie lekarz powinien być pierwszą osobą pociągnietą do odpowiedzialności!Wszzyscy się teraz mogą przekonać jak to naprawdę jest na dyżurach-kto pracuje, a kto bierze pieniądze za rzekomą pracę.Niech się wszyscy dowiedzą,ze praca PRZEMĘCZONYCH lekarzy kończy się na daniu zleceń, a cala reszta spoczywa na NIEDOCENIANYCH pielęgniarkach.Kto ma się pomylić jak nie pielęgniarka,skoro TYLKO ONA PRACUJE!Tak naprawdę to wszystko robimy same,nikt nam nie pomoże ,a i tak uważają,że pijemy tylko kawę.Gdyby chorzy liczyli na lekarzy, to niestety, byli by bardzo biedni.Lekarz nie jest zwolniony,bo nie podał osocza?A,czemu nie jest zwolniony za to,ze wtedy go tam nie było? Chory umiera a odpowiada za to tylko pielęgniarka?

#64 ~ewoj Data: 2010-10-25 11:02:59

Szukamy winy w dyrekcji, standardach, obłożeniu...i można tak wymieniać bez końca!! Co powiecie na to , że dorosła , odpowiedzialna osoba robi coś w sposób karygodnie niedozwolony!! Robi to za leniwego lekarza bo chce być miła , a jest po prostu głupia.Na codzień mamy do czynienia z sytuacją-"proszę wypisać zlecenie na krew, nie potrafi pani pisać!1 albo proszę podłączyć jestem z panią , wpiszę później"!!-Nie róbcie tego!! Macie być mądre, świadome i odpowiedzialne!!W przeciwnym razie będziecie ofiarami!!Napewno były opracowane standardy, zawiódł człowiek...niestety!!

Zobacz wszystkie komentarze . . .

.

Powyżej wyświetlany baner w sposób syntetyczny wyjaśnia istotę Akcji Społecznej "OSOCZE".

.

W pierwszym dniu Akcji "OSOCZE" (26 października) wpłynęły pierwsze wpłaty. Szczegóły . . .

.

Mariusz Mielcarek

.

P.S. W czwartek artykuł pt. Dlaczego w sprawie "OSOCZE", zasadne jest pytanie o odpowiedzialność  ministra zdrowia pani Ewy Kopacz?

.

Zobacz inne Akcje Społeczne Portalu:

  

Komentarze użytkowników

#1  2010.10.26 08:09:23 ~zosia

Otóż z całym szacunkiem dla pracy średniego personelu medycznego uważam, że coś tu jest nie tak. Jak to możliwe, że przy tak roszczeniowym społeczeństwie wykonuje się procedury bez zlecenia lekarskiego? To niewiarygodne. Najwyższa pora, aby pielęgniarki zaczęły szanować swój zawód, umiejętności, a przede wszystkim same siebie. Pozdrawiam zosia

#2  2010.10.26 12:16:46 ~lex

Swięte słowa , a Pan Mielcarek zggrywa św Mikołaja ale nie sięgajac do swojej głebokiem kieszeni tylko do płytkich kieszeni zwykłych pielegniarek na których on każdego dnia zarabia grube pieniadze .OBrzydliwe

#3  2010.10.26 14:44:30 była pielegniarka

NO OBRZYDLIWE! wydaje mi się, ktoś przesadził! na portalu udowadniano już, że nasze środowisko jest podzielone i nie dorosło do wielu spraw. zamiast samemu coś zrobić, wyjść z jakąś inicjatywą lepiej niestety krytykować i obrażać! czy ty za swoja ciężką pracę nie bierzesz pieniędzy? po tej wypowiedzi mozna wnioskować, że lekką masz prace i lekko wypowiadasz swoje opinie. Ale każdy może mieć swoje zdanie.

#4  2010.10.26 16:17:27 ~bunia

Ja bardzo proszę przestać używać określenia średni personel medyczny. Pielęgniarki coraz częściej są po studiach tak, jak lekarze, po tych samych akademiach medycznych.

#5  2010.10.26 19:03:43 ~lex

W woli przypomnienia zacytuje co mwi ustawa o wykonywaniu zawodu pielęgniarki przypminając jednocześnie że jej mówi Art. 2. Zawody pielęgniarki i położnej są zawodami samodzielnym Tak więc jeżeli chodzi o odpowiedzialność to każda z nas sama odpowiada za swoje czyny zawodowe-proszę pamiętajcie koleżanki o tym jak następnym razem będziecie chciały się przypodobać panu lekarzowi W dziale zasady wykonywania usawa mówi tak Art. 18. Pielęgniarka, położna wykonuje zawód zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, dostępnymi jej metodami i środkami, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz ze szczególną starannością. Art. 19. Pielęgniarka, położna ma obowiązek udzielić pomocy w każdym przypadku niebezpieczeństwa utraty życia, poważnego uszczerbku na zdrowiu pacjenta, zgodnie z posiadanymi kwalifikacjami zawodowymi.

#6  2010.10.26 19:13:43 ~lex

Art. 22. 1. Pielęgniarka, położna zobowiązana jest do wykonywania zleceń lekarskich odnotowanych w dokumentacji medycznej. 2. Zapis w dokumentacji medycznej, o którym mowa w ust. 1, nie dotyczy zleceń wykonywanych podczas zabiegów ratujących życie pacjenta i w sytuacjach grożących bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia lub poważnym uszczerbkiem na zdrowiu pacjenta. 3. Pielęgniarka, położna ma prawo uzyskania od lekarza informacji o stanie zdrowia pacjenta, rozpoznaniu, proponowanych metodach diagnostycznych, leczniczych, rehabilitacyjnych i dających się przewidzieć następstwach podejmowanych działań, w zakresie niezbędnym do udzielanych przez siebie świadczeń zdrowotnych. .

#7  2010.10.26 19:15:25 ~lex

4. W przypadku uzasadnionych wątpliwości pielęgniarka, położna ma prawo domagać się od lekarza, który wydał zlecenie, by uzasadnił potrzebę wykonania tego zlecenia. 5. W wyjątkowych przypadkach pielęgniarka, położna ma prawo odmówić wykonania zlecenia lekarskiego, podając niezwłocznie przyczynę odmowy na piśmie. 6. Pielęgniarka, położna ma prawo uzyskania pełnej informacji o celowości, planowanym przebiegu i dających się przewidzieć skutkach eksperymentu medycznego, w którym ma uczestniczyć. 7. W przypadku uzasadnionych wątpliwości pielęgniarka, położna może odmówić uczestniczenia w eksperymencie, podając przyczynę odmowy na piśmie. Art. 23. Pielęgniarka, położna może powstrzymać się, po uprzednim powiadomieniu na piśmie przełożonego, od wykonania świadczenia zdrowotnego niezgodnego z jej sumieniem, z zastrzeżeniem art. 19.

#8  2010.10.26 19:16:27 ~lex

Ja nie oskarżam tej koleżanki ale to ona podała osocze i ona ponosi jako pierwsza odpowiedzialność i granie na najniższych uczuciach społeczności tego portalu i sięganie do ich kieszeni w celu wynajęcia prawnika jest zwykłym marketingiem dla Pana Mariusza .Nasz samorząd ma na etacie prawnika , należymy do korporacji zawodowej i z naszych składek na etacie jest zatrudniony prawnik i niech on się tym zajmie w obronie dobrego imienia naszej korporacji i naszej koleżanki , której jako człowiek szczerze współczuję , że znalazła się w takiej sytuacji , ale jako profesjonalista opieram się na prawie , a nie myśleniu życzeniowym

#9  2010.10.26 21:59:20 ~do Lex

MASZ RACJĘ, prawo tak mówi, mówi też o konieczności policzenia norm zatrudnienia, ok. 2000r. p. Kapała, na łamach "Antidotum" przybliżał nam ilość pacjentów przypadających na 1 pielęgniarkę w innych krajach, w 2010r. zrobił to PTP. W Polsce naukowcy, liderki,panie Izbowe, kierowniczki w większości przypadków miały to w dalekim poważaniu, dziewczyny obciążane były/są ponad możliwości normalnej zdolności-robią często błędy nie świadomie, pamiętajmy, że z czasem i organizm też się wyczerpuje.Często mają alternatywę, albo się godzą na warunki, albo na bruk. Stoimy w określonej sytuacji społecznej.Dlaczego pewnym grupom pielęgniarskim zależy na preferowaniu, popieraniu, zapisów ustawy, że zawód mogą wykonywać osoby nie pracujące z pacjentem? Czy ktoś nie musi kształcić i w ryzach trzymać "mięso armatnie"? A to wszystko owijane w cudne słówka, jak się pomylisz-odpadasz, dobierze się następne "mięsko" Lex! wymyśl, co zrobić z tym o czym ja piszę!

#10  2010.10.27 09:52:05 była pielegniarka

Witam ponownie. Widzę po wypowiedziach lexa,że to zapewne nieustaszony działacz samorządu! Jeżeli tak dobrze znasz się na tym o czym piszesz dlaczego nie zaproponujesz coś od siebie nie tylko w sprawie tej tragedii ale i też w innych obszarach? Sądzę,że Pan Mariusz chce zwrócić naszą uwagę, że nic się nie dzieje, że nasze środowisko nadal jest lekceważone, pomijane , dokładane są obowiązki( nadmiar pracy, kształcenie, studia), małe pensje, a nic nie ma w zamian! Ignoracja i brak zdecydowanych działań zwłaszcza ze strony samorządu powoduje takie społeczne akcje. Jest to moje zdanie ale myślę, że koleżanki i koledzy wiedzą o czym mówię. Ta tragedia - przede wszystkim tej rodziny powinna nam uzmysłowić iż niestety ale może ona dotknąć również nas i to z obu stron (poszkodowanych czy wykonujących swoja pracę)i co zrobić by nie dochodziło do takich TRAGEDII! A nie sprzeczać się kto tu chce ugrać COŚ dla siebie! Pozdrawiam

#11  2010.10.27 10:09:11 ~do byłej

To takie proste wystarczy odpowiedzieć na pytanie co zrobić ze zdegenerowaną strukturą, wzorcami, które przeszły i utrwalone zostały społecznie? dlaczego milczą od kilkudziesięciu lat osoby, których centrum zainteresowań są te obszary? A może rzeczywiście filozofia "mięska armatniego"?

#12  2010.10.27 17:40:32 wiedĹşma

Czegoś w tych komentarzach nie rozumiem. Osądzanie winna, nie winna należy do sądu, co powinna zrobić, czego nie zrobiła też nie należy do nas bo nie znamy wszystkich okoliczności sprawy. Jedyne co można zrobić to udowodnić, że na pielęgniarkę nie zwala się wszystkich błędów systemu, zarządzających, współpracowników i to będzie możliwe dzięki naszej pomocy. Lekarze bronią się wzajemnie, bo ich błędy ocenia lekarz, często kolega. Ten sam biegły występuje w sprawach błędów pielęgniarskich. Pomoc koleżance będzie sprawdzianem dla naszego środowiska, które potulnie ponosi konsekwencje wielu nieprawidłowości.

#13  2010.10.27 19:38:19 ~lex

Do byłej pielegniarki - nie nie jestem działaczem samorządowym i z niecierpliwością czekam na moment kiedy nie będzie sie zmuszało nas do płacenia na bandę nierobów , ale skoro już są na utrzymaniu zwykłych pielęgniarek to niech nas bronią i zapewnia pomoc prawną.Dlatego uwązm , że sięganie kolejny raz do naszej kieszeni jest tym razem utrzymywaniem Pana Mariusza bo to on zbije na tym kapitał i nie mówię o pieniądzach dla kolezanki, a ponadto w Polsce każdemu kogo nie stac na obrońce przysługuje obrońca z urzędu .

#14  2010.10.27 20:04:44 wiedĹşma

Do Lex-a: może za długo w tej bajce siedzę, ale w proste przełożenie prawa na real dawno przestałam wierzyć. Myślę, że wiesz co należy wpisać do wniosku o przydzielenie obrońcy z urzędu. Zbyt wiele razy widziałam jak pielęgniarki rezygnowały z walki o prawdę, warunki pracy, prawo bo cała władza koncentrowała się aby maksymalnie utrudnić im życie nawet po zmianie miejsca pracy. Koleżanka musi liczyć się, z wnioskiem o ukaranie złożonym do rzecznika odpowiedzialności zawodowej i po czyjej stronie będzie prawnik izbowy?

#15  2010.10.27 20:13:52 ~OO?

Widać, po niektórych wypowiedziach,że niektórzy nie mieli okazji zetknąć się z tzw obrońcą z urzędu. I oby nie musieli się stykać. Ale taki obrońca pomoże jak przysłowiowe:" umarłemu kadzidło". Więc uważam że powinniśmy koleżance pomóc. Dobry obrońca to przynajmniej połowa sukcesu.Popieram wypowiedź "Do lex"

#16  2010.10.28 09:45:04 ~kida2

Nie polecam obrońcy z urzędu! Natomiast jesli chodzi o tę biedną kobietę. Zgadzam się,że należy tę akcję wesprzeć. Choćby głównie dlatego by nakreślić problem przepracowania naszego zawodu. Zmęczenie bo przecież 160 srednio godzin w miesiącu, ogromna odpowiedzialność,roszczeniowi przełożeni,chorzy,rodziny itp.Brak wsparcia ze strony IZB oraz natłok codziennych obowiązków bo przecież ponad 90%to matki,żony,dodatkowe etaty bo z jednej pensyjki trudno przeżyć będą przyczyną coraz częstszych tego typu zdarzeń. Nauczyciele mają 19 godzin w tygodniu i są bardzo przepracowani,więc cóż! Trzymam kciuki za koleżankę.

#17  2010.10.28 16:36:09 ~???

Winni są wszyscy oprócz pielęgniarki , która swoim błędem doprowadziła do śmierci człowieka- schizofrenia czy niedorozwój umysłowy?

#18  2010.10.28 17:30:34 ~do bylej

? masz rację winna jest, ale jak czytasz warunki pracy wpływają na błędy i to nie z naszej winy.Nikt chirurgowi nie karze szybciej rękoma ruszać w ten sposób więcej zoperuje pacjentów i zaoszczędzi się na asyście, przy okazji może konsultować inne przypadki. Nasza kadra zarządzająca dość egzotyczny los nam zgotowała popierana przez izbowe, często kształcone na uniwersytetach w pewnej filozofii i i duchu i mamy to co mamy "mięsko armatnie", które rozumiejąc swój los stara się wspierać. Nauczyciele akademiccy są strasznie zapracowani i nie mają na nic czasu od 6-10 godz tygodniowo muszą przepracować-nie czepiaj się pracusiów kida2

#19  2010.10.29 10:08:04 ~LUSIA

To co czytam tu na portalu to mnie przeraża . kto z was myśli w tej chwili o tej dziewczynie i jej rodzinie.piszecie o procedurach, ustawach.a jak wy stosujecie na co dzień te przepisy? która z was nie popełniła żadnego błędu? każda z nas ma coś na sumieniu. stało się . wysnujmy wnioski i nie popełniajmy tych samych błędów. nie oceniajcie nikogo żebyście same nie zostały ocenione. Panie Mariuszu! jeszcze jedna prośba do Pana. spróbuje Pan dotrzeć do tej pielęgniarki i niech opowie Panu całą sytuację i jak to było do tej pory robione na ich oddziale.proszę was wszystkich nie niszcie tej kobiety durnymi komentarzami , ona już wszystko to wie.

#20  2010.10.29 21:21:56 babasiek

Witajcie! dziwnie się robi jak czytam wasze wypowiedzi. Pani, która podłączyła osocze nie mogła działać bez zlecenia lekarskiego. Po pierwsze osocze nie leży na półce z lekami czy w lodówce. Musi być najpierw zlecone przez lekarza, a potem lekarz wypisuje zapotrzebowanie do PK. Czy można tam pójść i samemu przynieść worek bez zlecenia? Natomiast sam moment podania jest tu ważny. Jakie były zwyczaje na oddziale? Czy przed przetoczeniem lekarz sprawdzał zgodność grup krwi? - czy w momencie podłączenia wymagana była obecność lekarza? -czy zwyczajowo podłączenie osocza odbywało się tylko przez pielęgniarkę. Na Każdym etapie można jasno określić prawidłowość postępowania. Jeśli lekarza nie było nigdy przy podłączeniu osocza to znaczy, że winien jest cały pion kierowniczy z ordynatorem i oddziałową włącznie + lekarz. Jeśli taka jest norma wcałym szpitalu to trzeba sprawdzić czy pielęgniarki mają ukończone szkolenia w kierunku przetaczania krwi i pochodnych+ pociągnąć do odpowiedzialności przełożone lub naczelne pielęgniarki i dyrektora ds lecznictwa. Jeśli zawsze lekarz uczestniczył podczas podłączania osocza, to co działo się w tym feralnym momencie, gdzie on był, czy nie chciało mu się przyjść, czy może operował albo coś podobnego, moze opuścił miejsce pracy, np wyszedł w prywatnej sprawie. Druga sprawa to obciążenie pracą/ obowiązkami pielęgniarki w czasie dyżuru. Jeśli pielęgniarka wie już w czasie raportu, że nie jest w stanie podołać obowiązkom i zapewnić bezpieczeństwa pacjentom może odmówić przyjęcia dyżuru. Również w czasie jego trwania. Ponadto ważna jest godzina pracy i wydajność pracownika. Jak weźmiemy pod uwagę wiele czynników to dopiero wtedy możemy ocenić winę pielęgniarki.

#21  2010.10.29 21:30:21 babasiek

Cd. Pod uwagę należy też wziąć inne czynniki, np przeżycia ostatniego czasu, sytuację rodzinną, obciążenie stresem itd itd. Pomysł Pana Mielcarka z prawnikiem jest jak najbardziej trafiony i słuszny. popieram! Prawnicy przy Izbach nie są po to żeby bronić pielęgniarek. Pozdrawiam

#22  2010.10.29 22:48:48 ~siostra p

Tak proponuję wynając mec.Rafała R znanego z procesu Mirosława G - bardzo dobry i bardzo drogi ale przeciez WAs stac na to - wpłacajcie pieniądze na naszą koleżankę kosztem swoich rodzin. A Tyle dzieci umiera z głodu i was siostry pokoju to nie wzrusza.

#23  2010.10.29 23:27:12 ~@

Do siostry p - dlaczego raz piszesz ,Was" a potem identyfikujesz się ze środowiskiem pisząc o ,naszej" koleżance? Kim Ty jesteś? Zdecyduj się gdzie stoisz, bo długo okrakiem się nie da! O jakich dzieciach z głodu umierających piszesz i dlaczego wypominasz, że >WAS< to nie wzrusza? Mam wrażenie, że straciłaś orientację w czasie i przestrzeni a koszty Twojego zagubienia zapewne ponosi Twoja rodzina. Nie martw się skarbie o nasze rodziny - na pewno nie poniosą żadnej szkody z tytułu naszej solidarności! Zatem módl się ,siostro", byś nigdy nie napotkała na swej drodze zawodowej życzliwego ,brata" który może zgotować Ci los podobny do tego, jaki zgotowano NASZEJ (nie Twojej) koleżance!

#24  2010.10.30 08:04:33 ~gość

PODSTAWOWA ZASADA:(ujęta również w konstytucji art 42 ust.3)to &1 art.5 KPK chyba wszyscy o niej zapomnieliście! Po za tym współczucia dla pielęgniarki ma traumę do końca życia. Oprócz prawnika jest jej potrzebny dobry psycholog.

#25  2010.10.30 09:11:29 ~gość 2

Oczywiście, że nie zapomnieliśmy i jest to w komentarzach, ale pracodawca już wydał wyrok - zwolnienie dyscyplinarne. Znam 2 takie przypadki w innej grupie zawodowej, przy czym w jednym konsekwencje pomyłki z takim skutkiem to.awans.

#26  2010.11.01 22:59:03 ~hi

Dziewczyny i chłopaki jak widać pion kierowniczy nie odpowiada prawnie za to co my zrobimy ( chociaż wpisuje sobie do zakresu obowiązków-fałszywa/kłamliwa dramaturgia dająca wymówkę większych poborów)

#27  2010.11.02 19:02:07 ~siostra p

Pisząc WAS pisze o tych wszytkich które chca sponsorowac prawnika osobie która swoim postepowaniem zabiła człowieka i okryła hańbą zawód pielegniarki.A pisże o dzieciach umierających z głodu na całym swiecie którym o wiele bardziej przydałaby sie WASZE pieniądzą , bo poszłyby na ratowanie życie , a nie na osobe która zycia pozbawiła-niestety była to nasza kolezanka po fachu

#28  2010.11.02 19:58:18 ~położna

Do "siostra p". Wyjątkowa perfidia i brak wyczucia, nie wspominając solidarności zawodowej i zrozumienia. Podpisuję się pod słowami "@". Czy Ty na pewno jesteś z naszej grupy zawodowej? O jakiej hańbie piszesz? Jakkolwiek faktem jest, że pielęgniarka popełniła straszliwy w skutkach błąd, to czy jest wyłącznie winna, i czy my - aktywne zawodowo - koleżanki mamy ją osądzać? Powinnyśmy dać jej pełne wsparcie, przecież w warunkach w jakich dzisiaj przychodzi na pracować, każdej z nas może się zdarzyć w każdej chwili podobna sytuacja. Czyżby brakowało Ci "siostro p" wyobraźni żeby ten fakt dostrzec?

#29  2010.11.02 21:26:21 ~@

Siostro p - nie wiem czyją Ty jesteś siostrą (bo na pewno nie naszą)? Poszukaj sobie do konwersacji jakiegoś brata w rodzinie i nie zaśmiecaj tego forum! Zróbcie zbiórkę do bereta szwagra dla ,dzieci umierających z głodu na całym świecie" i wyślijcie, bo zapewne przydałyby się im nie tylko NASZE (MY, jak trzeba to i ich wspomagamy)ale i WASZE pieniądze! Może nie powinnam zupełnie podejmować dyskusji z Tobą na takim poziomie, ale ,jak ma się przed sobą taką sztukę - trudno zachować kulturę" jak mówił Leszek z ,Daleko od szosy"!

#30  2010.11.03 11:48:13 wiedĹşma

Dla mnie wypowiedź "siostry p" jest ważna, bo zwraca uwagę na bezpośrednią odpowiedzialność pielęgniarek za życie człowieka postrzeganych przez społeczeństwo jako nic nieznaczących dupomyjów. Trzeba mówić jakie konsekwencje przyniesie oszczędzanie na pielęgniarkach zostawianych na pojedyńczych dyżurach z 50 pacjentami zabiegowymi, pracujących na kontraktach za grosze 300 godzin, lub na dwóch etatach. Przekształcenie szpitali w spółki oznacza kolejne wielkie oszczędności bo trzeba będzie zaspokoić apetyty prezesów, menegerów, udziałowców, doradców, rad nadzorczych itd. Lekarze sobie poradzą, a nasze środowisko jak zwykle będzie czekało, aż ktoś, coś załatwi.

#31  2010.11.03 11:58:52 wiedĹşma

"Siostra p" niech ratuje cały świat, bo dzieci nie tylko są głodzone ale i zabijane, są żołnierzami, pracownikami, zabawkami i może dostanie za to Nobla, ale dla mnie ważne jest aby pielęgniarka była traktowana sprawiedliwie, a nie osądzona bez sądu, nawet bez możliwości obrony.

#32  2010.11.03 17:34:17 ~radomianka

Błagam, nie oskarżajcie, bo nie wiecie kiedy i za co sami zostaniecie oskarżeni. Nie udawajcie, że sytuacje z podłączeniem osocza Was dziwi, że nie wiecie jak mogło do takiego zdarzenia dojść! Nie krytykujcie bezproduktywnie wszyskiego i wszystkich! Nie mając samemu możliwości (a może chęci? ) do aktywnego zaangażowania się w zorganizowanie skutecznej formy pomocy - wesprzyjmy Akcję, którą KTOŚ zainicjował, i za którą KTOŚ już wziął odpowiedzialność!

#33  2010.11.03 17:40:09 ~radomianka

C.d. Jeżeli nie widzicie potrzeby wsparcia koleżanki, to przynajmniej powinniście dostrzec w tym przedsięwzięciu własny interes. Nikt z nas indywidualnie nie spowoduje nagłośnienia patologii w naszym zawodzie a dalsze zamiatanie śmieci pod dywan jest po prostu przyzwoleniem dla ,nicniewidzenia" i ,nicniesłyszenia" naszych JAŚNIE ZARZĄDZAJĄCYCH (na każdym szczeblu), dając im automatyczne zwolnienie z odpowiedzialności za cały ten cyrk! Czy KTOŚ w tym kraju w ogóle ponosi odpowiedzialność za nadzór nad należytym wykonywaniem zawodu? Przyłączmy się do AKCJI a może wreszcie ktoś uzmysłowi winnym, że są winni, że piastując stanowiska powinni czuć brzemię odpowiedzialności za swoją działalność, za którą otrzymują GODZIWE wynagrodzenie!

#34  2010.11.07 12:24:17 ~położna

Popieram "babasiek"! Winnych należy szukać przede wszystkim wśród kadry kierowniczej. Rozp. Min. Zdrowia z 19.09.2005r dotyczące leczenia krwią wyraźnie określa zakres odpowiedzialności lekarza. Natomiast inną kwestią jest ciche przyzwolenie kadry kierowniczej na nieprawidłowości jakie mają miejsce w szpitalach. Panie oddziałowe, naczelne mają odpowiednie wynagrodzenie, nie regulowane żadnymi przepisami, dodatki funkcyjne mogą być "kosmiczne"-zwłaszcza w szpitalach-spółkach, w których jest totalna samowola. Sygnalizowanie nieprawidłowości do przełożonych(włącznie z kadrą dyrektorską) pozostaje bez odzewu, oni wolą pozbyć się takiego pracownika, który "czegoś się czepia" niż zrobić porządek z panującym "burdelem". Znam to z autopsji. Poszkodowanej przez kulejący system koleżance życzę wytrwałości. Uważam, że z pomocą rzetelnego prawnika i życzliwych koleżanek jest w stanie udowodnić, że była ostatnim ogniwem w tej machinie, której działanie pozostawia wiele do życzenia. POWODZENIA!

#35  2010.11.08 12:04:27 ~Lusia

Przepraszam za to co dalej napiszę. liczycie na solidarność koleżanek, uwierzcie mi z autopsji wam powiem ,że nasze najbliższe koleżanki które robią błędy w pracy na co dzień, będą pierwsze by oczernić i zeznać przeciwko koleżance bo przecież mogą stracić pracę. nie oszukujcie siebie i tej dziewczyny. mnie zniszczyły koleżanki-współpracowniczki, a rękę podały pielęgniarki z innych oddziałów. a przeżycie takiej krzywdy nie jest łatwe. dlatego prosiłam żeby nie komentować obrzydliwie całej tej sytuacji bo tej dziewczynie nie pomaga się w ten sposób tylko Ją się dobija.

#36  2010.11.08 17:08:38 ~piguła

Zastanawiam się czy w Polsce jest chociaż jeden oddział w którym przestrzega się zasady,ze lekarz jest obecny w trakcie przetaczania krwi i preparatów krwiopochodnych.Ja osobiście nie znam.Powiem więcej; wszyscy o tym wiedzą:dyrektor, naczelna, oddziałowa i nikt nawet nie zamierza tego zmienić,udają,że niby wszystko jest zgodnie z zasadami.A wystarczyłoby, aby odpowiednie służby sprawdzały jak to wygląda w praktyce.

#37  2010.11.08 17:25:22 ~piguła

Właśnie,czy zwyczajowo jest obecny lekarz, jaka jest norma w tym szpitalu-norma jest jedna ma być lekarz i koniec.Skoro jest to takie trudne i nie przestrzegane przez personel to zmieńmy ten zapis.Ciągle jestesmy zmuszane do udawania,że nie robimy czegoś co zwyczajowo stało się naszym obowiązkiem-gdybysmy zrobiły liste czynności, które wykonujemy, okazało by się że lekarz jest zbyteczny w wielu sytuacjach.

#38  2010.11.08 21:13:01 ~gaba

Do piguły i lusi :Sygnalizowanie nieprawidłowości do przełożonych(włącznie z kadrą dyrektorską) pozostaje bez odzewu, oni wolą pozbyć się takiego pracownika, który "czegoś się czepia" niż zrobić porządek z panującym "burdelem". Znam to z autopsji. Poszkodowanej przez kulejący system koleżance życzę wytrwałości. Potwierdzam ja również doświadczyłam usunięcia z Oddziału przez system:Naczelna,Dyrektor,Izby czy trzeba więcej.Za to że chciałam zeby było zgodnie z Ustawą i naszymi procedurami Po co wydawane są opinie Konsultantów wojewódzkich i ogólnopolskich jak nikt po 1)tego nie sprawdza a jak sprawdza to i tak nikogo Pani konsultant nie ukaże .Towarzystwo wzajemnej adoracji.A Pani Naczelna jakby mogła to lekazrom by buty czyściła.

#39  2010.11.20 16:44:57 wiedĹşma

Niestety Gaba ma rację. Pielęgniarka, która upomina się o przestrzeganie procedur, prawa pracy, warunki pracy jest niszczona przede wszystkim przez pielęgniarki na stołkach skoligacone z izbami i nawet w dużym mieście ma problemy ze znalezieniem pracy. Pielęgniarki wolą zrezygnować z zawodu niż przejść drogę upokorzeń walcząc o swoje prawa, a to skutkuje bezkarnością zwierzchników nieudaczników.

#40  2010.11.30 20:25:19 ~OO?

Popieram wypowiedzi"gaba" i "wiedźma". Dodam jeszcze ,że czytając wypowiedzi niektórych osób, mam wrażenie że nigdy nie pracowały na oddziale i nie dopuszczają do swej świadomości, że można pewne procedury omijać.bo jest takie szybkie tempo pracy.pośpiech.nie ma lekarza dyżurnego na oddziale bo stoi przy zabiegu.a tu chory cierpi.umiera z powodu masywnego krwawienia z przewodu pokarmowego.itp.Zlecenia wtedy wydawane są na telefon.i pielęgniarka pozostawiona sama sobie.musi decydować.i podejmować decyzje. Nie powinno tak być! Ale jest. Można pracować wedle standardów. procedur.ale w NORMALNYCH WARUNKACH, W ODPOWIEDNIM OBŁOŻENIU PERSONELU NA DANYM ODDZIALE. I bardzo współczuję tej koleżance.bo wiem jak praca wygląda w zabójczym tempie w oddziale zabiegowym. Co nie znaczy że jestem za takimi praktykami jakie wyżej opisał.

#41  2010.11.30 20:41:28 ~OO?

Cd. Po prostu sytuacje zmuszają nas do pewnych niestosownych zachowań w pracy. Więc nie ściemniajcie.i nie mówcie że zawsze pracujecie wedle standardów, procedur.i nie osądzajcie tej biednej kobiety.bo nie wiecie jak naprawdę wyglądała sytuacja że stało się tak a nie inaczej. I proście Boga aby Wam w życiu nie przytrafiło się coś podobnego.bo "przypadki chodzą po ludziach".

#42  2012.09.09 22:10:43 ~ada

My na oddziale starmy sie przestrzegac procedur .krwi zadna nie podlaczy bez obecnosci lekarza.niektorym kolezankom wydaje sie to nie normalne bo one sa takie wszystkowiedzace i wszystkoumiejace podaja leki bez zlecenia wiem bo same sie tym chwala.ja nie podaje niczego bez zlecenia wiem ze lekarz w razie czego wypnie sie i nic mu nie udowodnie musi byc pisemne zlecenie .

#43  2013.01.07 20:02:34 ~jadwiga

Mam małe pytanko. Krew przetacza sie przy pełnej obsadzie pielegniarskiej , tak jest w ustawie. Ilu pacjentom mozna toczyc dzienne ?

Dodaj komentarz