Poprawkę "mającą na celu zagwarantowanie pielęgniarkom pracującym w szpitalach zatrudnienie na podstawie umowy o pracę" poparło na 85 senatorów 30. Przeciw głosowało 52. Poprawka została odrzucona. Zobacz przebieg dyskusji w tej sprawie na posiedzeniu senatu w dniu 31 marca br.

Związkowy zakaz kontraktów pielęgniarek i położnych 2011.

 

.

.

Senat głosował nad poprawką do ustawy o działalności leczniczej:

6) w art. 5 w pkt 2 w lit. a skreśla się wyrazy " indywidualna praktyka pielęgniarki wyłącznie w przedsiębiorstwie podmiotu leczniczego na podstawie umowy z tym podmiotem lub indywidualna specjalistyczna praktyka pielęgniarki wyłącznie w przedsiębiorstwie podmiotu leczniczego na podstawie umowy z tym podmiotem".

Poniżej fragmenty dyskusji na plenarnym posiedzeniu senatu w dniu 31 marca 2011 roku


Senator Waldemar Kraska:

I drugie pytanie. Głośno jest o umowach kontraktowych, głównie dotyczących pielęgniarek. Czy uważa pan senator, że lekarz czy pielęgniarka, będący na umowie kontraktowej, pracujący nieprzerwanie czterdzieści osiem godzin, stanowi zagrożenie dla pacjenta, czy też nie?

Senator Norbert Krajczy:

Panie Marszałku, Wysoka Izbo, pozwolę sobie zaproponować wprowadzenie poprawek do ustawy o działalności leczniczej i proszę o ich przyjęcie. Zostały one przedstawione na posiedzeniu komisji, ale nie zostały przyjęte. Chodzi o art. 5 pkt 2, o zmiany legislacyjne w przepisach dotyczących problemu społecznego, jakim jest samozatrudnienie   pielęgniarek i położnych w szpitalach. Poprawkę już złożyłem do  protokołu. Dziękuję.

Senator Władysław Sidorowicz:

Ja chciałbym zwrócić uwagę na te poprawki, które są próbą wyjścia naprzeciw oczekiwaniom związków zawodowych pielęgniarek. My jako Izba nie możemy zakazać pielęgniarkom pracy na własny rachunek, Trybunał Konstytucyjny już te sprawę rozstrzygnął. Próbując wyjść naprzeciw tym obawom, chcemy wprowadzić uzgodnione z przedstawicielami resortu poprawki, które miałyby chronić przed tym, czego się boj¹ pielęgniarki, mianowicie przed przymusem przechodzenia na kontrakty. Temu służą te poprawki. Chodzi o to, aby pracodawca nie mógł podejmować działań dyskryminujących ze względu na sposób wykonywania zawodu medycznego i zmiana warunków zatrudnienia pielęgniarki przez kierownika podmiotu leczniczego nie mogą stanowić przyczyny uzasadniającej wypowiedzenie przez pracodawcę stosunku pracy lub jego rozwiązania bez wypowiedzenia. To jest to, tak to rozumiem, co zrodziło się z próby wyjścia naprzeciw postulatom związków zawodowych. Jest jeszcze jedna sprawa, o której trzeba pamiętać. Jesteśmy w sytuacji, w której brakuje pielęgniarek. Deficyt kadr w oczywisty sposób poprawia warunki negocjacyjne zatrudniania pielęgniarek w stosunku do pracodawcy, ale my jako ustawodawcy, jako Izba chcemy jeszcze dołożyć do tego te zapisy.

Senator Stanisław Karczewski:

Popieram również poprawkę, która przedstawił pan senator Krajczy, dotyczącą pielęgniarek. Głosowaliśmy nad tym już na posiedzeniu komisji i mam żal tutaj do pana senatora, ponieważ faktycznie nie było go na głosowaniu i nie mogliśmy tej poprawki dwoma głosami jako wniosku mniejszości wnieść pod obrady Senatu. Bardzo cieszę się z tego, że… I cóż, z tych poprawek, to właściwie … Oczywiście  przeanalizuję poprawkę, którą wniósł pan senator Sidorowicz, dotyczącą zatrudnienia pielęgniarek. Faktycznie, szczególnie, jeżeli chodzi o młode pielęgniarki, jest w tej chwili wśród pracodawców taka tendencja, że zatrudniają je na kontrakty. A to jest złe, niekorzystne. Wiem o tym, bo wielokrotnie rozmawiałem z młodymi pielęgniarkami, że one nie zgadzają się na tę  formę zatrudnienia. Jest to forma zatrudnienia antyrodzinna. One nawet nie mają możliwości, czasu na wychowanie dzieci, na opiekę nad chorym dzieckiem, tak więc one bardzo boją się tych kontraktów. I jeżeli po analizie okaże się, że poprawka, którą wniósł pan senator Sidorowicz, skonsumuje oczekiwania środowiska pielęgniarskiego, to również tę poprawkę poprę. Mam nadzieję, że mój klub również ją wtedy poprze.

Senator Zbigniew Pawłowicz:

Wysoka Izbo, chciałbym tutaj poruszyć z poziomu dyrektora szpitala, kierując się również w stronę pani ze związku pielęgniarek, jeśli dobrze kojarzę, sprawę kontraktów pielęgniarskich. Wysoka Izbo i Szanowna Pani, nie można dzisiaj oddzielnie traktować zawodu lekarza i pielęgniarki. Dziś większość lekarzy w Polsce – tak mniemam, bo nie mam takich danych, w każdym razie w szpitalu, w którym zarządzam, jest prawie 100% takich lekarzy – pracuje na kontraktach, jest na umowach cywilnoprawnych. Również część pielęgniarek tak pracuje, jest na umowach cywilnoprawnych. Nikt nigdy ich do tego nie zmuszał.  Kodeks pracy zabrania tego. Nic mi nie wiadomo o tym – może państwo macie takie informacje, ale ja ich nie znalazłem – żeby do sadu pracy trafiły sprawy, w których pracownik podał pracodawcę do sądu z uwagi na przymus zmiany formy zatrudnienia. Tak wiec nie mówmy o iluzji. Mówmy o faktach. Dziś w ramach tej ustawy należy dążyć do upodmiotowienia lekarza i pielęgniarki, bo te dwa zawody są najważniejsze, w moim odczuciu, w niesieniu pomocy dla naszych pacjentów. Reszta zawodów, również ważnych, to są zawody pomocnicze, logistyczne, wspierające – obojętne, jak je określimy – chociaż nie deprecjonuję ich roli i wagi. Ale podstawowe zawody, co jeszcze raz podkreślam, to lekarz i pielęgniarka. Muszą mieć te same warunki zatrudnienia, zbliżone warunki pracy i zbliżone prawa. Nie możemy zakazywać dzisiaj jakiejś  grupie zawodowej innej formy zatrudnienia, niż przyjęta jest w systemie.

Senator Zbigniew Cichoń:

Zaproponowana ustawa wprowadza coś, czego zawsze się obawiałem, jeśli chodzi o świadczenie usług przez osoby, które powinny być obdarzone, i z reguły są, szczególnym zaufaniem społecznym. Z tej racji prowadzenie tej określonej działalności powinno być powierzone osobom, które spełniają najwyższe standardy. A tu dochodzi do takiej sytuacji, że podmiotem, który będzie traktowany jako podmiot leczniczy, praktycznie rzecz biorąc, może być każdy – wystarczy, że dysponuje określonym kapitałem. A ci, którzy tę pomoc będą świadczyć, czyli lekarze, będą zwyczajnymi wyrobnikami u tego podmiotu. Cóż znaczy możliwość wykonywania funkcji podmiotu leczniczego przez różnego rodzaju spółki kapitałowe, prowadzenie działalności przez osoby, które będą członkami tych spółek kapitałowych, ale niekoniecznie przecież muszą być lekarzami czy pielęgniarkami? W istocie oznacza to powierzenie działalności wymagającej ogromnej odpowiedzialności i ogromnej wiedzy podmiotom, które tych wymogów nie spełniają, i sprowadzenie do roli wyrobników, jak powiedziałem, lekarzy i pielęgniarek. To, co kiedyś było czarnym snem ludzi myślących w kategoriach zapewnienia właściwej opieki lekarskiej, zaczyna się realizować. Ale nawet jeżeli się chce ten czarny sen zrealizować, to należałoby ustawę ustanowić w sposób w miarę czytelny. W związku z tym chciałbym zwrócić uwagę na kilka potknięć, które należałoby usunąć, aby ta ustawa miała charakter czytelny. Chciał bym też dodać, że w stosunku do stanu rzeczy, który istnieje obecnie, z jednej strony rola lekarzy i pielęgniarek jest zmniejszona, a z drugiej strony, zwiększona jest ich odpowiedzialność. Bo jeżeli obecnie lekarze i pielęgniarki pozostawali w stosunku zatrudnienia, to ich odpowiedzialność wobec pacjentów istniała, praktycznie biorąc, jedynie wtedy, kiedy działali w sposób zawiniony. A tak naprawdę ich odpowiedzialność kształtowała się na zasadzie odpowiedzialność wobec zakładu pracy, który ich zatrudniał, i reguły wynikającej z art. 120 kodeksu pracy, czyli odpowiedzialności materialnej w wysokości do trzykrotności miesięcznych poborów, i to oczywiście pod warunkiem, że działanie lekarza lub pielęgniarki miało charakter zawiniony. A teraz wprowadzenie instytucji pewnego rodzaju zaangażowania tych osób na zasadzie kontraktu – trudno tu mówię o zatrudnieniu, bo oni nie będą w stosunku pracy – wprowadza się odpowiedzialność solidarną tak lekarzy, jak i pielęgniarek, którzy pozostają w kontrakcie z podmiotem leczniczym. A zatem jest to pogorszenie sytuacji lekarzy i pielęgniarek w stosunku do stanu prawnego, jaki istnieje, kiedy są oni jedynie pracownikami. 

Powyższe wypowiedzi pochodzą ze stenogramu zamieszczonego na stronach internetowych senatu.

Wybrał

Mariusz Mielcarek

.

Komentarze użytkowników

#1  2011.04.03 13:56:03 ~ona

Moge to tylko skomentowac na wlasne zyczenie pozbylysmy sie praw ktore gwarantowala umowa o prace. I niech mi nikt nie mowi ze przeciez to moj wybor. Moj wybor bedzie wygladal teraz tak ze dany szpital bedzie zatrudnial tylko na kontrakty i tak naprawde nie zmuszaja mnie do zatrudnienia na kontrakcie, bo przeciez moge sobie poszukac szpitala ktory zatrudnia na umowe o prace i bedzie to szpital oddalony o 200 km, skad ja wezme na przeprowadzke bo przeciez tak daleko nie da sie dojezdac do pracy. Dodam jeszcze to do zwolennikow kontraktow nie kazdy potrafi pertraktowac sobie kontrakty, co jakis czas drzac czy bedzie sie dalej zatrudnionym. Zycze wam byscie na wlasnej skorze odczuly co to kontrakty !

#2  2011.04.03 14:03:37 ~ona

Aha i skoro takie cwane i modre jestescie to wystarczlo sie dogadac miejcie sobie te kontrakty ale zrobic to z glowa by nigdy nie dopuscic do mozliwosci takiej jak teraz. Byscie same jak zdecydujecie przeszly na umowy o prace a teraz co . ale wy nadal brniecie ze to nasz wybor. To chyba czytac nie umiecie, widac to po tym co przeczytalam wyzej, bo tak naprawde to szpital zdecyduje jaka forme zatrudnienia obiera. Nasz wybor bedzie tylko czy ja w tym szpitalu co ma kontrakty chce pracowac jak nie to musze szukac takiego co zatrudnia na umowe ale czy taki znajdziemy, jeszcze taraz tak, ale mowie o przyszlosci moze sie okazac ze wiele placowek zdecyduje ze chce przedewszystkim zarabiac i forma umowy ich naprzyklad zabardzo obciaza :((((

#3  2011.04.03 15:02:45 ~doktórka

Sorry, ale rozmawiałam z pielęgniarkami i położnymi w moim szpitalu i wszystkie stwierdziły, że chciałyby MIEC MOŻLIWOŚĆ pracy na kontrakcie. I nie mówcie bzdur, że to zmuszanie. Sama pracuję na kontraktach od 2003r. Część lekarzy pracowało na kontraktach, inni- na umowach o pracę. Nikt nikogo nie zmuszał. Kontrakty są różne i trzeba uważać. Mają swoje plusy- większe pieniądze, większa swoboda zatrudniania- i minusy- brak części "socjalu", ale to można wynegocjować. Jeśli stoicie za sobą i swoimi zapisami murem- wygracie. Jak na razie widzę, że nie możecie się dogadać we własnym środowisku.

#4  2011.04.03 15:43:57 ~do dokt...

Ktos cie prosil o glos?

#5  2011.04.03 15:45:00 ~glupia

To sobie pracuj na kontrackie i ciesz sie

#6  2011.04.03 17:12:52 ~kontrakty

Znów piszą te same osoby co nie czytały ustawy w której zapisano ze nie mozna nikogo zmuszać do przejścia na kontrakt oraz ze nie można zwolnić nikogo za odmowe przejscia na kontrakt czytajcie troche ludzie bo piszecie bzdety jak cały związek

#7  2011.04.03 17:16:48 ~kontrakt

Cały zwiazek walczył tylko o zakaz kontraktów a nie zabezpieczenie etatów nic nie interesowało pań ze zwiazków poza zakazem a trzeba walczyć o ludzi którzy należą do zwiazku a nie zakazywać innym i próbować łamać konstytucje wg zwiazku orzeczenie trybunału to śmieć opinia rzecznika praw obywatelskich to śmieć nic sie nie liczy poza zdaniem pani gardias i społki.

#8  2011.04.03 17:28:25 ~glupia

Kontrakt udlaw sie tymi kontraktami !

#9  2011.04.03 17:56:59 ~Hm

Szukając prawdy, o charakterze pracy pielęgniarki w szpitalu niezbędne jest podanie ekspertyzie opinię prawną pana dr Adama Bodnara i materiał, którym posłużył się Trybunał Konstytucyjny 2005 r.-a sytuacje opisane w orzeczeniu do wyroku, są niezauważone/stwierdzone przez współpracowników pielęgniarek-lekarzy zrzeszonych w O.Z.Z.L.Do tego przedsięwzięcia jest niezbędny niezależny wirtuoz w sztuce poprawnego myślenia i metodologii.Jego zadaniem będzie określenie, które materiały zbliżają do rzeczywistości o pracy pielęgniarki, a które są tekstami czysto teoretycznymi. Treści(dane) błędne dają nam prawdziwie fałszywą odpowiedź!

#10  2011.04.03 19:38:00 ~Igo

Zaczynamy mieć Pielegniarstwo Europejskie. Tylko GDZIE? są normy zatrudnienia Jak by były to po problemie. Nikt nie będzie kazał pielęgniarce wykonywać pracy za trzy! Zkontraktem czy bez tak teraz pracujemy. Każda prawie pracuje w conajmniej 2 miejscach bo z 1 etatu nie da się żyć. I tak pracujemy po 300 godzin! I tak są szpitale gdzie pielęgniarka z 20letnim stażem zarabia brutto 1800zł i dojazdy. Żeby zarobić lepiej bierze 2 etat lub jedzie te przysłowiowe 100km di innego szpitala żeby Żyć. Jak napisała "doktórka" w jedności siła!

#11  2011.04.03 19:39:51 wiedĹşma

Art. 1 ustawy o zoz: Na terenie publicznego zakładu opieki zdrowotnej: .pkt 3. pielęgniarki lub położne wykonujące zawód w formie indywidualnej praktyki pielęgniarki lub położnej, indywidualnej specjalistycznej praktyki pielęgniarki lub położnej, a także grupowej praktyki pielęgniarek lub położnych NIE MOGĄ prowadzić działalności polegającej na udzielaniu takich samych świadczeń zdrowotnych, które są udzielane przez ten zakład z wyjątkiem świadczeń z zakresu poz i stomatologii.

#12  2011.04.03 19:52:44 wiedĹşma

Ustawa o zoz jeszcze obowiązuje, a pielęgniarki kontraktowe wykonują te same świadczenia, na które kontrakt podpisał szpital, bo nie słyszałam aby opiekę pielęgniarską, instrumentację itd. wyłączył z zakresu swoich świadczeń. Rozumiem, że "kontrakt" jest zdania, że można wybierać sobie prawo w zależności co komu pasuje?

#13  2011.04.03 20:26:37 ~Do dokt...

Dlaczego lekarze w poz podpisują umowy na świadczenia pielęgniarskie zabierając pielęgniarkom tą "swobodę zatrudniania". Czy zatrudnienie na kontrakcie było przez te wszystkie lata jedyną formą zatrudnienia? Różnica cenowa kontraktów lekarskich i pielęgniarskich: 5,4 tys./ 38 tys, po obowiązkowych opłatach z pielęgniarskiego nie da się przeżyć następnego miesiąca, z lekarskiego nawet kilka.

#14  2011.04.03 20:52:21 ~ktoś

Zawsze wiedziałem ze pielegniarki to zawistne i złosliwe zazdrosne niereformowalne kobiety i ciagle tak jest , a czemu młodsze i wykształcone uciekaj za granice bo jak wejdą w to bagno to wieją po miesiącu ! smutne

#15  2011.04.03 20:53:51 ~kontrakt

do głupiej wole udławić za 6 tysiaków niż ty za 1800 na etacie powodzenia

#16  2011.04.03 20:56:30 ~wiedźmo

Masz rację! Nawet nie umiejętność czytania tekstu ze zrozumieniem (jak ci ludzie doszli do tak wysokich stanowisk)nie usprawiedliwia przed łamaniem prawa. TK z 2005 r. stwierdził że mogą kontrakty być formą zatrudnienia, ustawodawca o z.o.z. wskazał, że czynności nie mogą być takie same jak udzielają pracownicy na umowę o pracę.PROBLEM Z ANALIZĄ DANYCH i wnioskowaniem ? ( nieświadome łamanie prawa), bądź mamy do czynienia ze świadomym łamaniem prawa.To co się dzieje/działo( niszczenie pielęgn. środowiskowego)z pielęgniarkami pracującymi bezpośrednio z pacjentem jest to poszerzenie oferty struktury kolonialnej skierowanej do pielęgniarek jeszcze za komuny np.niby przestrzeganie prawa. itd.

#17  2011.04.03 22:40:17 wiedĹşma

Kontrakt, nie dziw się,że ludziom puszczają nerwy. Chcą nas robić w jajo i jeszcze na nim zarabiać. Ciebie już zrobili, bo na etacie pielęgniarki też zarabiają 6800 i jeszcze mogą dorobić nadgodzinami. Proponuję udowodnić, że twój kontrakt ma cechy umowy o pracę, a pracodawca zapłaci ubezpieczenie i wyrówna nadgodziny. Policz każdą czynność, którą wykonujesz (miło się zdziwisz)i za ile opłaca Ci się narażać swoje zdrowie.

#18  2011.04.04 12:50:06 ~hej

Powiedzcie mi, jak się załatwia tą prace na kontrakcje, bo ja bym chciała tak dużo zarabiać.Tylko nie wiem jak się to załatwia.

#19  2011.04.04 13:42:06 ~kontrakt

Do wiedzmy ciekawe gdzie zarabiasz na etacie 6 tys znam około 20 szpitali i tam pensja z nockami i swietami siega 2000 zł,jesli masz namiar na taki szpital to bardzo proszę o adres odrazu tam idę a jesli nie nie pisz banialuk bo 6 tysiecy to zarobisz na dwóch etatach z nadgodzinami i jeszcze w prywatnym gabinecie kto wtedy jest robiony w banbuko. mi odpowiada kontrakt i tyle a komu sie nie podoba niech pracuje na etacie to jest demokracja i możliwość wyboru,

#20  2011.04.04 13:48:05 ~oooo

Ale kasy sie zarobi tylko mozna szybciej pasc na pysk

#21  2011.04.04 14:06:40 wiedĹşma

Gdybym nie wiedziała to nie pisałabym "banialuk", poszukaj to znajdziesz. Wynagrodzenie dotyczy 1-go etatu, w normalnym wymiarze godzin. Podpowiem, że można tak zarobić w 2-ch wiadomych mi miejscach, w jednym nie masz szans jest full, w drugim lepiej, ale też przyjmują naiwnych na kontrakty.

#22  2011.04.04 14:22:27 wiedĹşma

Kontrakt, ja już w swoim życiu przerobiłam ładnych parę lat pracy za spore pieniądze, proporcjonalnie większe niż te magiczne 6 tys. i mogę Ci powiedzieć, że żałuję straconego czasu, zdrowia, przyjaciół. Na takim poziomie i tak dorobić się kokosów nie da, a później nie da się wrócić do dawnych możliwości. W naszym interesie, a szczególnie młodszych jest bezpieczna (to nie znaczy lekka) praca w normalnym wymiarze godzin, bo obciążenia z nią związane i tak są większe niż w innych zawodach.

#23  2011.04.04 14:28:35 ~Do hej

Na tym to polega, że musisz sama wszystko wiedzieć, bo rady od tych co stają z Tobą do konkursu i chcą wygrać na pewno bardzo Ci "pomogą".

#24  2011.04.04 18:29:51 ~do wiedzmy

Moze jest taki szpital jeden na dwiescie gdzie sie tyle zarabia reszta to bieda ja nie jestem ani za ani przeciw konraktom niech kazdy robi jak chce i tyle a słowne przepychanki znów pokazuja jak jesteśmy podzielone piszcie z rozwaga bo ludzie sie smieja z nas.

#25  2011.04.04 20:20:01 ~gość

Chcą wprowadzić odpowiedzialność po równo (lekarz, pielęgniarka ) tylko zarobki pielęgniarki -lekarza są bardzo rozbieżne.( wprowadza się odpowiedzialność solidarną tak lekarzy, jak i pielęgniarek, którzy pozostają w kontrakcie z podmiotem leczniczym. A zatem jest to pogorszenie sytuacji lekarzy i pielęgniarek w stosunku do stanu prawnego, jaki istnieje, kiedy są oni jedynie pracownikami cyt. )

#26  2011.04.04 20:47:51 wiedĹşma

"Do", dawno przestałam przejmować się co ludzie powiedzą i reagować na złośliwości. Mamy przewagę, bo my wiemy co wiąże się z wykonywaniem zawodu pielęgniarki i położnej i czego nie wiedzą postronni obserwatorzy. O to, że nasz zawód jest od lat wbijany w ziemię i lekceważony, ktoś, kto dzięki temu może powiększać swoje zasługi, bardzo się stara.

#27  2011.04.05 00:22:08 ~Cesarz

W Polsce są (niestety) środowiska,poszczególni ludzie,którzy członków waszej grupy zawodowej, traktują "z przymróżeniem oka" i na nic wysiłki, starania itd. stwarzają i stwarzali iluzję rzeczywistości, prawdziwości,wiarygodności.

#28  2011.04.05 09:41:35 ~PIEL.

Do Cesarz-Naprawdę,prawdzie rozumienie. Znaczenie,wolność pielęgniarki /- arza / to iluzja.

#29  2011.04.05 13:30:10 ~do PIEL

A system kształcenia i struktura grupy, czy nie są elementami wzmacniającym ten proceder. Gdzie Ci profesorowie, doktorzy tworzący wiedzę o pielęgnowaniu pacjenta przy jego łóżku? Powagą swoich tytułów oraz umiejętnościami naukowego pielęgnowania uczą przyszłe kadry pielęgniarskie wiedzy ( a nie treści! ) oraz swoją postawą podnoszą prestiż ( powagę) pracy większości pielęgniarek!

#30  2011.04.05 17:12:03 ~gosc5

Zlekceważony i zhańbiony zawód(pielęgniarka),odnoszę wrażenie,że wszyscy udają,że pomagają pielęgniarkom;traktują zawód z lekceważeniem,obarczając odpowiedzialnością aż nadto "smakują aż się zepsują".

#31  2011.04.06 13:26:46 ~gosc

Czekam z utesknieiem kiedy w polsce nas zabraknie! a bedzie to juz niebawem wystarczy spojrzec na srednia wieku polskiej pielegniarki wtedy wszelkie wladze beda zmuszone sie zastanowic Jest jeszcze jedno chyba najlepsze rozwiazanie dla p.kopacz zlikwidujmy ten zawod bez niego szpitale i inne placowki dadza sobie rade wystarczy lekarz salowa i administracja.

#32  2011.04.06 14:11:23 ~gonia

Tez tak myslałam,ze kiedys piel. zabraknie.ale kontrakty wszystko załatwia! 300 godzin.

#33  2011.04.06 20:24:36 ~gośc

W filmowym RANCZO w niedzelę 03.04. pielęgniarka spóżniła się do pracy bo krowa wyskoczyła przed PKS ale się wami bawią , ha,ha,ha.

#34  2011.04.06 22:27:54 ~ja

Tak w naszej tv to pielęgniarka ma szczególne miejsce niezły ubaw zresztą jaki zawód.

#35  2011.04.07 16:55:57 ~Zyta

Ciekawa jestem jak te na kontraktach płacą ubezpieczenia i ZUS na jakim poziomie?

#36  2011.04.16 18:50:20 ~Iw

Moje Panie, zastanówcie się, o co my walczymy! Pielęganirki pracujące na kontrakt-niech sobie na kontrakcie pracują,koleżanki, przecież one chcą godnie żyć! Opłacają same ZUS, ubezpieczenia, własnie po to , aby im i ich rodzinom było lepiej! panie na umowę o pracę-nie nadal tak pracują! My nie umiemy walczyć! A przejętą sytuacją Panią Gardias i Panie ze związków, zapraszamy serdecznie do czynnej pracy z pacjentem, który ma ogromną swiadomość czego ma wymagać od peilęgniarki!

#37  2011.04.18 21:54:46 ~gjg

Kolezanki na kontraktach niech sobie pracuja.ale jak dyrektorom to sie spodoba,a spodoba sie! .to inne nie beda miały wyboru.

Dodaj komentarz