Według ministerstwa zdrowia na 120 tysięcy pielęgniarek zatudnonych w zoz stacjonarnych 5% z nich obecnie pracuje na kontraktach. Są województwa, w których na kontraktach zatrudnionych jest od 20% do 30% tych pielęgniarek. Są także takie województwa, w których na kontraktach zatrudninych jest . . . sześć pielęgniarek.

Związkowy zakaz kontraktów pielęgniarek i położnych 2011.

.

.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Jakub Szulc:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Pośle! Wydaje się, że najbardziej zasadne będzie rozpoczęcie od przedstawienia sytuacji, jak to wygląda dzisiaj i jaki mamy stan faktyczny w obowiązującym prawodawstwie. Otóż tzw. instytucja lekarza kontraktowego czy pielęgniarki kontraktowej faktycznie znajduje swój wymiar w zatrudnieniu czy też w umowach, które są podpisywane pomiędzy świadczeniodawcą - w tym momencie mówimy o szpitalu - a lekarzem czy pielęgniarką. Instytucja ta ma wymiar zdecydowanie różny w przypadku zawodu lekarza i w przypadku pielęgniarek lub położnych.

    Pan poseł mówił o 20%, a według danych, które Ministerstwo Zdrowia zbiera na koniec każdego roku, a więc ankiety przeprowadzonej wśród dyrektorów wszystkich szpitali w Polsce, pielęgniarki zatrudnione na kontrakcie to około 5% całkowitego zatrudnienia pielęgniarek w lecznictwie zamkniętym, w szpitalach, u podmiotów, które udzielają świadczeń medycznych całodobowo i stacjonarnie. Dzisiaj na 120 tys. pielęgniarek zatrudnionych w szpitalach około 5 tys. to są pielęgniarki, które pracują na tzw. kontraktach. To zjawisko oczywiście ma różny wymiar, w zależności od województwa, dlatego że najwięcej pielęgniarek, ponad 20%, blisko 30%, jest zatrudnionych na kontraktach w woj. zachodniopomorskim.

    Drugim województwem, jeśli chodzi o skalę zatrudnienia w formie kontraktowej, w formie umowy cywilnoprawnej, jest województwo kujawsko-pomorskie - jest to mniej więcej 20%. Natomiast mamy też takie województwa, jak chociażby województwo podkarpackie, gdzie okazało się po zankietowaniu wszystkich dyrektorów szpitali, że tylko 6 pielęgniarek jest zatrudnionych w formie kontraktowej. Trzeba powiedzieć, że to zjawisko ma dzisiaj charakter dość specyficzny, ponieważ nie jest to pełne respektowanie przepisów prawa w tym zakresie. A więc ustawa o zakładach opieki zdrowotnej mówi o dwóch rodzajach praktyk: o praktyce tzw. gabinetowej i o praktyce tzw. w miejscu wezwania. Praktyka gabinetowa charakteryzuje się tym, że kiedy mam zarejestrowaną taką praktykę, mogę prowadzić działalność, pod warunkiem że mam gabinet, w którym udzielam świadczeń, czy to lekarskich w przypadku lekarza, czy pielęgniarskich w przypadku pielęgniarki. Praktyka w miejscu wezwania w intencji ustawodawcy miała mieć charakter taki oto, że miejscem udzielania świadczeń medycznych będzie miejsce wezwania, czyli miejsce, z którego napłynęło wezwanie od pacjenta, dom pacjenta. Natomiast realizacja tego przepisu w praktyce jest taka, że przyjmuje się, że miejscem wezwania jest szpital i na tej podstawie zawiera się kontrakt czy to z prowadzącym praktykę lekarską, czy to z prowadzącym praktykę pielęgniarską. Taki jest stan dzisiaj.

    Jeżeli chodzi o projekt ustawy o działalności leczniczej, którego drugie czytanie odbędzie się na dzisiejszym posiedzeniu Sejmu, to mamy do czynienia z sytuacją, w której rząd doszedł do wniosku, że warto byłoby ten stan prawny zmienić, tak żeby ucywilizować przepisy w tym zakresie. W związku z tym zaproponowaliśmy dodatkowy rodzaj praktyki lekarskiej - jest to praktyka prowadzona wyłącznie w przedsiębiorstwie podmiotu leczniczego - żeby nie tworzyć fikcji prawnej, z jaką mamy do czynienia dzisiaj, czyli żeby nie dochodziło do sytuacji, w której miejscem wezwania będzie szpital. Jest to specjalny rodzaj praktyki lekarskiej prowadzonej wyłącznie w przedsiębiorstwie podmiotu leczniczego, a więc jest możliwość zawierania kontraktu pomiędzy prowadzącym praktykę lekarską a świadczeniodawcą, a szpitalem. Projekt ustawy na etapie prac podkomisji i Komisji Zdrowia tego rozwiązania nie przewidywał w stosunku do pielęgniarek. Zasięgnęliśmy opinii konstytucjonalistów na tę okoliczność, pytając, czy takie rozwiązanie jest rozwiązaniem uzasadnionym i możliwym na gruncie polskiego porządku prawnego. Otrzymaliśmy odpowiedź negatywną, w związku z czym - to jest moja wiedza pozaformalna, ale wiem o tym - podczas drugiego czytania zostanie zgłoszona przez posłów klubu Platformy Obywatelskiej poprawka, która doprowadzi do sytuacji, w której ten dodatkowy rodzaj praktyki, a więc praktyka prowadzona wyłącznie w przedsiębiorstwie podmiotu leczniczego, zostanie zaproponowany. I to od decyzji Wysokiej Izby będzie zależało, czy ustanowimy nowy rodzaj praktyki. Jeżeli tak się stanie, to nie będzie absolutnie żadnego problemu z zatrudnieniem pielęgniarek w szpitalach na podstawie umowy cywilnoprawnej, czyli na podstawie tzw. kontraktu.

    Jeszcze tylko dwa słowa, bo trzeba też powiedzieć o jeszcze jednej rzeczy. Należy sobie zadać pytanie, panie pośle, czy taki rodzaj zatrudnienia, bo tak to trzeba nazwać, jest uprawniony. Ja już nie będę wnikał w różnice pomiędzy zawodem lekarza a zawodem pielęgniarki, ale powiem tylko jedną rzecz. Proszę zwrócić uwagę, że działalność gospodarcza, w tym konkretnym przypadku praktyka pielęgniarska czy praktyka lekarska, jest jednak sposobem na omijanie normalnego trybu zatrudnienia kodeksowego, a więc na podstawie umowy o pracę. Wiem, że to jest powszechna praktyka w Polsce, że mamy dobrych kilka milionów podmiotów, które prowadzą działalność gospodarczą, a tak naprawdę wykonują prace pod nadzorem. Pewnie należałoby się zastanowić, czy wykonywanie tej pracy w takim trybie jest od początku do końca uzasadnione, czy nie jest sposobem na obchodzenie przepisów dotyczących przede wszystkim oskładkowania, a więc składek na ubezpieczenie emerytalne, rentowe, zdrowotne, chorobowe, wypadkowe itd., itd. Dziękuję bardzo.

Powyższa wypowiedz pochodzi ze stenogramu posiedzrnia plenarnego sejmu w dniu 17 marca 2011 roku

wybrał Mariusz Mielcarek

.

Zobacz także:

Aktualności według działów - związkowy zakaz kontraktów 2011

.

Komentarze użytkowników

#1  2011.04.15 19:18:01 ~Hm

POsłowie wiedzę o stanie prawnym i zjawiskach patologicznych w ochronie zdrowia posiadali z różnych środowisk. Z ugrupowania PO wyraził Jakub Szulc-Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia :Proszę zwrócić uwagę, że działalność gospodarcza, w tym konkretnym przypadku praktyka pielęgniarska czy praktyka lekarska, jest jednak sposobem na omijanie normalnego trybu zatrudnienia kodeksowego, a więc na podstawie umowy o pracę. Wiem, że to jest powszechna praktyka w Polsce, że mamy dobrych kilka milionów podmiotów, które prowadzą działalność gospodarczą, a tak naprawdę wykonują prace pod nadzorem. Pewnie należałoby się zastanowić, czy wykonywanie tej pracy w takim trybie jest od początku do końca uzasadnione, czy nie jest sposobem na obchodzenie przepisów dotyczących przede wszystkim oskładkowania, a więc składek na ubezpieczenie emerytalne, rentowe, zdrowotne, chorobowe, wypadkowe itd."

#2  2011.04.15 19:21:11 ~Hm

Dlaczego tak wielu posłów w tym ze stopniami naukowymi,nie przeanalizowało,nie dociekało, nie poddało profesjonalnej weryfikacji materiału zgromadzonego? ( pomijam PiS-chociaż to pielęgniarki, ZZPiP doprowadził do upadku ich gabinetu).W obszarach życia w których działalność człowieka związana jest z ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ za kogokolwiek, cokolwiek niezbędna jest z-da POPRAWNOŚCI MYŚLENIA, która pozwoli uniknąć w znacznym stopniu błędnego wnioskowania, a co za tym idzie błędnych decyzji-maskowanie ich magią obrazu jest skuteczna tylko do pewnego czasu.

#3  2011.04.15 19:52:51 wiedĹşma

Omijanie prawa pracy jest normą w Polsce od kilkunastu lat. Jeżeli PIP przedstawia raport o 90% łamaniu prawa przez skontrolowanych pracodawców i nikt z tym nic nie robi, albo kary są śmiesznie niskie i nie egzekwowane to w jakim kraju my żyjemy i na co możemy liczyć w zakresie ochrony naszego bezpieczeństwa? Pielęgniarka nie siedzi przy biurku, ale naraża swoje jak rodziny zdrowie i życie w kontakcie z syfem z całego świata. Na co liczą rządzący, że zagłodzeni ludzie będą wykonywać ten zawód i oderwana od wirtualnej rzeczywistości młodzież będzie opiekować się z poświęceniem zafajdanymi chorymi?

#4  2011.04.15 20:03:25 ~Hm

Wiedźmo jest gorzej niż piszesz.Od kilkunastu lat niektórzy prawnicy na szkoleniach BHP dla kierowniczej kadry uczą, że w przypadku łamania K.P. tylko niewielka liczba pracowników oddaje sprawę do Sądu Pracy, czy powiadamia inne instytucje zajmujące się łamaniem prawa.I nic z tym zrobić nie można( jacyś prawnicy chcieli), ponieważ tylko udzielane są informacje statystyczne!

#5  2011.04.15 23:41:52 wiedĹşma

Nie tylko, pracodawcy uczą jak omijać prawo, postępować ze związkami aby nic nie mogły dla pracowników zrobić. Podstawowa wiedza przekazywana jest już na zarządzaniu. Rekompensaty dla pracowników są nędzne i o znalezieniu pracy po wystąpieniu do sądu nie ma co marzyć. Teraz biznes-pielęgniarkom dojdą koszy sądowe i myślę, że wrony doliczają je do kontraktów.

#6  2011.04.16 10:07:27 ~Cezar

Dość specyficzne realizowanie Porozumień Gdańskich przez niektóre frakcje obozu Solidarnościowego. No cóż treści są spisane, ktoś uwierzył, ktoś oszukał.

#7  2011.04.16 11:30:55 ~niestety

W związku z tym że grupa zawodowa piel i poł. jest grupą niesolidaryzującą się ze sobą,wszelkie działania polegające na poprawie sytuacji pełzną na niczym.Co innego lekarze.Poprzez swoją solidarność wywalczyli godziwe podwyżki i warunki pracy.Przykładem może być szpital w Kielcach.Z oddz.inter,wypowiedzenia złożyli wszyscy lekarze.Na znak solidarności izby lek. zaapelowały do innych lekarzy o niepodejmowanie pracy w tym szpitalu.W grupie pielęgniarek taki manewr jest niemożliwy,zatrudniłyby się nawet za niższą stawkę.Dlatego ta grupa nigdy nie będzie grupą zawodową znaczącą coś w ochronie zdrowia.Wojna na tym forum jest tylko biciem piany ,niczym więcej. Mówienie o samodzielności zawodowej,negocjowaniu warunków płacy i pracy,godności w wydaniu pielęgniarskim wywołuje śmiech i współczucie.Zostaje żal i bezsilność! Niestety.

#8  2011.04.16 12:56:15 ~Cezar

Przykro stwierdzić, ale falstart był na początku, wiąże się z tworzeniem grupy, której podstawowe i najszersze zainteresowanie nie związane było/jest z rozwojem wiedzy przy chorym, tylko koncentrowało "elity" na zarządzaniu koleżankami, albo uczeniu osób którymi można zarządzać.Kłopoty z zapewnieniem cywilizowanej obsady na oddziałach wynika z kondycji intelekualno-moralnej grupy, a przedewszystkim warzej elity.

#9  2011.04.17 09:36:44 ~gość

Tak to widzę obecnie, w tym kierunku idą te zmiany.nie będziemy więcej zarabiać -BĘDZIEMY WIĘCEJ PRACOWAĆ.

#10  2011.04.17 09:37:25 ~gość

Pani minister zaoszczędzi na pielęgniarkach. obecnie pracodawcy lobują w sejmie, aby wydoić pielęgniarki.jak chcą to zrobić, ano te kontrakty za którymi jesteście teraz- to nic innego jak praca dla pracownika nieetatowego, który nie ma żadnych praw, nie chroni go KODEKS PRACY. Pracodawca zatrudnia pracownika nieetatowego na podstawie planu pracy, ma wolne ręce, może go zwolnić kiedy chce, z miesięcznym wypowiedzeniem, nie musi troszczyć się o jego bezpieczeństwo- jak się coś stanie to nie ponosi żadnych konsekwencji, nie płaci za niego składek, nie mówi się o wielu innych sprawach.pani minister zaoszczędzi na pielęgniarkach. W piśmie z Lublina- które podpisała Maria Winiarska- zawarto wszystkie zagrożenia, BĘDZIEMY PRACOWAĆ BEZ ŻADNYCH ZABEZPIECZEŃ, co mnie przeraża, nasuwa się pytanie, za ile złoty przyjdzie nam pracować-już teraz proponuje się nam 15 zł -brutto, co będzie jutro.

#11  2011.04.17 09:39:03 ~gość

Pani minister zaoszczędzi na pielęgniarkach.- gdzie są związki, co robią w tej sprawie, cicho sza, dlaczego nie wypowiadają się, jeżeli już załatwiono sposób zatrudnienia pielęgniarek, następni będą .NAUCZYCIELE, WOJSKO, POLICJA, - przepraszam w wojsku już przeprowadzono, że pracownicy wojska- są już nie etatowymi pracownikami i będą zatrudniani na podstawie planu pracy ( to znaczy pracodawca dziś potrzebuje 5 referentów, więc zatrudnia, a po 6 m-cach,3 latach- są zbędni to się zwalnia ich z miesięcznym wypowiedzeniem itd,itp.) - POZBYCIE SIĘ ETATÓW, stałych miejsc pracy, oraz obciążenia jakim jest KODEKSU PRACY.

#12  2011.04.17 13:26:44 ~do gościa

Związki pielęgniarek i położnych przecież nie siedziały cicho! Faktem jest natomiast to, że nie poparły ich inne związki, chociaż bandyckie działania ekip rządzących dotyczą równiez innych profesji! Rząd skoncentrował się na zalegalizowaniu wieloletniego bezprawia w zakresie umów cywilno-prawnych w zakładach opieki zdrowotnej świadczących całodobową opiekę. Wszak indywidualnej działalności gospodarczej - zgodnie z ustawą o zawodzie - pielęgniarki nie mogły realizować w zakładach opieki zdrowotnej! Bez refleksji posłużono się w mediach pielęgniarkami kontraktowymi z zachodnio-pomorskiego, które od 10 lat tak pracują - zamiast zarzutów prokuratorskich za wieloletnie łamanie prawa postawiono je w roli autorytetów w temacie umów cywilno-prawnych! PRZESTĘPCY STALI SIĘ KORONNYMI ŚWIADKAMI DLA MOŻNOWŁADCÓW! GDZIE BYŁY INSTYTUCJE NADZORU, CZY W OGÓLE KTOŚ JAKIŚ NADZÓR SPRAWOWAŁ NAD WYKONYWANIEM ZAWODU? jAKĄ RANGĘ MAJĄ ZATEM USTAWY, SKORO ICH ZAPISÓW NIKT NIE RESPEKTOWAŁ?

#13  2011.04.17 15:29:42 ~do 12

Nadzór w państwie polskim pookrągłostołowym jest prowadzony np. liczne artykuły z obszaru prawa i etyki w "Pielęgniarce i Położnej" obecne "Magazyn Pielęgniarki i Położnej", dotyczące przewinień, zaniedbań pielęgniarek i położnych odcinkowych.Nawet im nie zabezpieczono normalnych warunków pracy, ale oceniać, moralizować to jest komu.

#14  2011.04.17 18:50:32 ~Didi

Melcarkowi dziękujemy za ten KANAŁ!

#15  2011.04.18 18:52:05 ~DO 12

I P. MARIUSZA,RYNEK ZDROWIA http://www.rynekzdrowia.pl/Prawo/Unia-Europejska-o-nas-w-przestrzeganiu-praw-pacjenta-zrobiliscie-postep,108296,2.html-Rzecznik praw pacjenta Krystyna Kozłowska mówiła, że w Polsce często łamane jest prawo pacjenta dostępu do dokumentacji medycznej, a także prawo do godności i intymności. - Najczęściej te prawa są łamane w szpitalach psychiatrycznych, ale także w szpitalach ogólnych. Dziwi mnie, że czasami nie można postawić parawanu, by w ten sposób zapewnić intymność - podkreśliła'-REALIZACJA PODSTAWOWYCH PRAW CZŁOWIEKA

#16  2011.04.26 09:48:26 ~piel

Koleżanki zachęcam do wyjazdu do Niemiec w tym roku od maja 2011 otwarty rynek pracy bez ograniczeń wiekowych informacja z firmy adecco !

#17  2011.05.05 19:24:13 ~gość

Sama jedź sobie do Niemiec do pracy , Czy mało tam mają swoich pielęgniarek? jeśli tak , to co to za Naród który nie potrafił ich sobie wychować i wykształcić. Polskie pielęgniarki potrzebne są w kraju , jest tu dla nich aż nadto pracy. Jeśli politycy i dyrektorzy szpitali uważają inaczej to oznacza że najwyższy czas by poszukali dla siebie innego zajęcia. Może w Niemczech?

#18  2011.05.06 20:49:07 ~do goscia

Niemcy,jak i każdy normalnie działajacy kraj ma inne normy w ochronie zdrowia i opiece nad chorymi niz Polska.U nas 1 pielegniarka opiekuje sie nawet kilkudziesiecioma chorymi na dyzurze.W innych krajach 1 pielegniarka ma max.3 pacjentów pod opieka na dyżurze a opiekujac sie seniorem ma 1 podopiecznego.Polskie pielegniarki są cenione za doswiadczenie i wiedzę(na cudzoziemcach nie robi wrazenia czy Polka ma studia czy nie), cierpliwość i precyzję.Pracowałam w UK,jestem po Studium i okazało sie,ze polska pielegniarka wie i uczy sie w szkole pielegnairskiej tego czego uczy sie na medycynie ich lekarz

#19  2011.05.06 20:56:50 ~cd

Nikt kałachem nie zmusza polskiej pielęgniarki do wyjazdu,do poprawy bytu,mozliwości rozwoju. Wyjedzie ten kto chce.A ten,któremu nie pasi zarabianie nawet 5-6 tysiecy(i więcej)zł,praca w normalnych warunkach,szacunek i uznanie niech siedzi w kraju,płacze,pluje jadem i zarabia 1500 zł.netto albo haruje 400 godzin na kontrakcie zeny zarobic na czysto 2500 zł.Na zagranicznych pracodawcach i pacjentach oraz współpracownika nie robi wrazenia to czy Polka ma czy nie ma studiów.Więc lepiej siedźcie w kraju i opluwajcie sie wzajemnie bo tam wam sie to nie uda.

#20  2011.05.08 20:47:10 ~DO 18,19

Http://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Wielka-Brytania-pielegniarkom-z-zagranicy-latwiej-o-prace,108786,1.html Wielka Brytania: pielęgniarkom z zagranicy łatwiej o pracę.Rygorystyczne egzaminy dla pielęgniarek zastąpione zostały dwudniowymi testami. Według poprzednich przepisów, jeśli nie spełniały one odpowiednich wymagań, musiały przejść tzw. intensywny kurs adaptacyjny. Mógł on trwać nawet do 6 miesięcy i kosztować blisko 1,5 tys. funtów.http://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Pielegniarki-rozczarowane-zarobkami-na-emigracji,16779,1.htmlPielęgniarki rozczarowane zarobkami na emigracji.Warszawska Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych podaje, że coraz więcej pielęgniarek wracają do kraju.JAKI BĘDZIE TWÓJ KOMENTARZ?

Dodaj komentarz