Wystąpienie do mz - nonsensy polityki zdrowotnej prowadzonej przez ministerstwo zdrowia - część 1. Ustawa o działalności leczniczej zobowiązuje podmioty lecznicze prowadzone w formie SP ZOZ oraz jednostki budżetowej do ustalania i stosowania norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych. Takich wymogów ustawa nie stawia podmiotom leczniczym prowadzonym w formie spółki kapitałowej.

Normy pielęgniarek i położnych.

.Z

Dotychczas obowiązująca ustawa o zakładach opieki zdrowotnej zobowiązywała wszystkie zakłady opieki zdrowotnej do ustalania minimalnych norm zatrudniania pracowników działalności podstawowej. Na podstawie tej ustawy minister zdrowia wydał rozporządzenie w sprawie sposobu ustalania minimalnych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych w zakładach opieki zdrowotnej. To rozporządzenie obowiązywało w publicznych jaki i niepublicznych zakładach opieki zdrowotnej. 

Obecnie uchwalona ustawa o działalności leczniczej zobowiązuje do ustalania i przestrzegania norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych tylko podmioty lecznicze prowadzone w formie SP ZOZ oraz jednostki budżetowej. Takich wymogów ustawa nie stawia podmiotom leczniczym prowadzonym w formie spółki kapitałowej.

Od lat redakcja Portalu i Gazety Pielęgniarek i Położnych podnosiła kwestię patologicznego unormowania w regulacjach prawnych kwestii norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych. To zagadnienie szeroko opisałem w artykule Gazety Pielęgniarek i Położnych Nr 6 pt. Fakty i Mity - normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych.

Cały problem polega na tym, że minister zdrowia nie ustala norm zatrudnienia, tylko rozporządzeniem określa sposób ich ustalania.

Szerokim echem w środowisku pielęgniarek i położnych  odbiła się opracowana przez ministerstwo zdrowia w 2010 roku, propozycja: "sprawowanie opieki w oddziale szpitalnym przez jedną pielęgniarkę lub położną obejmuje nie więcej niż 20 pacjentów w ciągu jednej zmiany". Powyższa propozycja 1:20, spotkała się z totalną krytyką użytkowników Portalu i Gazety Pielęgniarek i Położnych, a dzień 15 czerwca, w którym ministerstwo opublikowało swoją historyczną dla polskiego pielęgniarstwa propozycję, użytkownicy Portalu ogłosili Dniem Opieki Eksperymentalnej.

W dniu 30 czerwca 2010 roku podpisano w ministerstwie zdrowia porozumienie Kopacz - panie w czepkach. W porozumieniu zapisano:

"Projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia, zmieniającego rozporządzenie  (zawierający normę 1:20 - przypis red.) w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego (z dnia 14 czerwca 2010 roku) zostanie przez Ministra Zdrowia, zweryfikowany i zmieniony dla zapewnienia wysokiego poziomu opieki szpitalnej nad pacjentami. Przedmiotowa zmiana rozporządzenia wejdzie w życie w sierpniu 2010 roku."

Mamy 30 maja 2011 roku, a minister zdrowia nadal zapisów porozumienie nie wypełniła!

Natomiast  zapisy ustawy o działalności leczniczej w całej okazałości ukazują intencje ministerstwa zdrowia w kwestii norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych. Norm zatrudniania ministerstwo nie ma zamiaru ustalać w ogóle. Do ich ustalania zobowiązane są podmioty lecznicze prowadzone w formie SP ZOZ oraz jednostki budżetowej, które zaraz zostaną zlikwidowane i przekształcone w spółki kapitałowe.

Postępowanie ministerstwa zdrowia pod rządami minister Ewy Kopacz to szkodliwe działanie wobec polskiego pielęgniarstwa. Tak negatywnych działań wobec polskich pielęgniarek i położnych nie prowadził jeszcze żaden z dotychczasowych ministrów zdrowia.

Skuteczność ministerialnych działań jest możliwa tyko dzięki bezradności samorządu zawodowego oraz związku zawodowego pip.

Zobacz treść wystąpienia redakcji Portalu i Gazety Pielęgniarek i Położnych do ministra zdrowia w przedmiotowej sprawie.

Mariusz Mielcarek

.

 

 

P.S. Minister zdrowia nie dotrzymuje podpisanych porozumień. Natomiast mam nadzieję, że pani Dorota Gardias wypełni swoją deklarację i poda się do dymisji.

22 marca 2011 roku - Zapowiedź rezygnacji ze stanowiska przewodniczącej (od 2005) związków pip to dobra wiadomość. Myślę, że odejście pani Gardias to nadzieja na nowy jakościowo związek zawodowy. Z panią Gardias powinien odejść cały Zarząd Krajowy. Czy wśród tego gremium nikt, nie zadał sobie pytania o sens awantury sejmowej o kontrakty? Nie potrafił powstrzymać pań w czepkach? Awantury całkowicie niezrozumiałej dla opinii publicznej oraz części naszego środowiska zawodowego?

.

 

Komentarze użytkowników

#1  2011.05.30 11:52:25 ~p.Mariuszu

Może Panu uda się dowiedzieć z jakiej literatury naukowej korzystało ministerstwo przy ustalaniu możliwości człowieka (1:do 20) w zapamiętywaniu, analizie danych, prawidłowym wnioskowaniu itd.Medycy jak i specjaliści od organizacji i zarządzania, ekonomii, w różnym wymiarze czasu kształcenia zdobywali wiedzę na ten temat ( na UW, czy SGH też).Jak sami zapomnieli te informacje, wiedzą gdzie szukać.Min. Cegielska w swoim rozporządzeniu/zadaniu ( struktura na poziomie szkoły podstawowej) o normach zatrudnienia pielęgniarek i położnych odsyła do danych dotyczących możliwości psychofizycznych przeciętnego człowieka. Zostały one opisane przez określone nauki( jakoś informatycy przy ustalaniu potrzebnych znaków do hasła nie stosują 1:20 bez względu na porę dnia).

#2  2011.05.30 11:54:02 ~p.Mariuszu

W omawianym rozporządzeniu zostały rozpisane czynności ukierunkowane na pacjenta, ze względu na różnorodność zjawiska.Formalny nakaz (prawo) stosowania wiedzy naukowej o człowieku w organizacji i zarządzaniu zasobami ludzkimi w ochronie zdrowia nie był stosowany i egzekwowany( BEZ WZGLĘDU NA OPCJĘ POLITYCZNĄ).Usunięcie tego rozporządzenia daje WOLNOŚĆ w stosowaniu/nie stosowaniu wiedzy naukowej(która i tak nie była praktykowana, nawet przy tak banalnym zadaniu)SĄ TO CECHY KOLONIALIZMU ( na niby prawo, na niby wiedza, tworzenie iluzji itd.-W DEMOKRACJI, LIBERALIZMIE, SOCJALIZMIE ITD. WIEDZĘ NAUKOWĄ SIĘ STOSUJE W PRAKTYCE ( też zarządzaniu zasobami ludzkimi).

#3  2011.05.30 17:02:11 ~piel

Należy dokonać podziału na pielęgniarkę szpitalną (najbardziej obciążoną pracą), pielęgniarkę środowiskową (średnio obciążona) i pielęgniarkę która siedzi i czeka całymi dniami na pacjenta w sanatorium (lekko obciążona pracą). Wywartościować czas pracy i czas siedzenia. I na tej podstawie ustalić stawki płacowe dla trzech rodzajów pielęgniarek. Ponieważ pielęgniarka w szpitalu nie może obsługiwać za te same pieniądze - 20 ciężko chorymi pacjentów kiedy pielęgniarka w sanatorium siedzi i pije kawę z lekarzami bo pacjenci w sanatorium przyjeżdżają na zabiegi i sporadycznie tylko korzystają z pomocy pielęgniarskiej. Ale tego się nie mówi głośno bo lepiej kłamać i brac dobre pieniądze.

#4  2011.05.30 17:55:09 ~rodzinna

Do piel-Za żadne pieniądze nie chciałabyś zmienić pracę ze szpitalnej na Środowiskową. Szpitalna odpękuje swój dyżur i ma wszystko gdzieś. Środowiskowa jest po telefonem codziennie od 8.00 do 18.00 włącznie z niedzielami i sobotami. Wchodzi do melin, brudów, robi opatrunki, u gruźlików,prostytutek, alkoholików, zawszonych i ze świerzbem, wiecznie niezadowolonych "hrabin".Rozwiązuje milion problemów. Nikt jej nie pyta czy ma iść w deszcz, wichury upały czy mrozy- ma wykonać zadanie. Każdy dzień jest inny. Nie wspomnę o absurdalnych zleceniach lekarzy, którzy często wysyłają nas do pacjenta bo nie chce im się iść na wizytę.Do domu wracamy z bolącymi nogami głowami pełnymi myśli i planów na drugi dzień.Dajemy rade ale nie znosimy krytyki, że nic nie robimy. Każdy kiedyś będzie potrzebował pielęgniarki środowiskowej bo nie wszystko da się załatwić w szpitalu który chętnie pozbywa się niedoleczonych pacjentów do domu.

#5  2011.05.30 18:15:21 ~też piel.

Miłe Panie. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.

#6  2011.05.31 20:11:58 ~szkolna

Podobno też nic nie robi. Zapraszam do tej ,lekkiej " pracy z tysiącem prze kochanych dzieciaczków tych z podstawówki, gimnazjum, zawodówki, czy renomowanych liceów na co dzień.I tu się zgodzę z poprzedniczką: wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.Nigdzie za nic robienie nie płacą. Nie dotyczy to pań w izbach, tu odwrotnie wysokość uposażenia mierzy się czasem marnotrawienia i nic nie robienia.

#7  2011.06.01 11:42:21 ~inna

Boli mnie bardzo, że nasze środowisko jest tak podzielone. Życie zmusiło mnie do częstej zmiany pracy. Pracowałam jako pielęgniarka w oddzialach zachowawczych, na bloku operacyjnym a także w admnistracji związanej z nadzorem czy innymi zzadaniami ale zawsze koło zawodu pielęgniarki. Znam dobrze pracę pielegniarek/położnych rodzinnych (nie środowiskowych) i szkolnych. Byłam z dziećmi w sanatorium, więc też przyglądałam sie pracy pielęgniarek sanatoryjnych. Wszędzie praca jest ciężka jeżeli solidnie ją wykonyjemy. Wszędzie nam stawia duże wyzwania. Kto nas doceni jeżeli my się tak traktujemy. Dzielimy się na lepsze lub gorsze i to wyłączne ze względu na miejsce pracy. Ja szanuję swoją pracę ale też i innych. Wymagająca jestem w stosunku do siebie i do innych. Jeżeli spotykam się z niewłaściwym postępowaniem pielęgniarek będąc pacjenką po prostu o tym mówię i robię wszysko aby takich praktyk nie było.

#8  2011.06.02 12:36:25 ~piel

Mam jedno pytanie: dlaczego Zespołem Pielęgniarskim ma zarządzać jakiś ktoś np.księgowa rozumiem że lekarzami też będzie zarządzać księgowa? albo sekretarka.

#9  2011.06.02 14:03:14 ~pielegn

Tez nie rozumiem tego wszystkiego.Jesli ktos jest dobrze zorientowany,to niech nas uświadomi.Czy mam rozumieć,że piel.oddzialowych nie bedzie? Z jednej strony,może i dobrze by sie stalo,bo zarabiaja duzo więcej od nas,a robią naprawdę niewiele.Z drugiej zaś strony,jak bedzie wyglądalo,np.ukladanie grafiku? kto to bedzie robil? Piszcie dzwiwczyny

#10  2011.06.02 16:15:54 ~chory

Nie tak dawno przebywałem w szpitalu i przekonałem się,że praca pielęgniarki to codzienna harówka,smród,brud,wiedza,odpowiedzialność,dzwiganie,informowanie,pisanie.itd,itd.Gdy się dowiedziałem,że te Panie Pielęgniarki powinny pracować w szpitalu do emerytury a nie tak jak policjanci czy nauczyciele to wielki SZACUN dla NICH! DROGIE PANIE NIE DAJCIE SIĘ WYKORZYSTYWAĆ,ZAWLCZCIE MOCNO O SWOJE PRACUJECIE NAPRAWDĘ CIĘŻKO I PRZY TAK DOBRYM WYKSZTAŁCENIU,STUDIA,KURSY.NA CODZIEŃ ŚMIERĆ W PRACY,PACJENCI CIERPIĄ WY TO ODCZUWACIE NIE MACIE NAWET GRUP WSPARCIA TO WŁAŚNIE WAM SIĘ NALEŻY PSYCHOLOG -BY ODREAGOWAĆ,PACJENCI I RODZINY TEŻ CZĘSTO ZŁOŚLIWI.PODZIWIAM WAS BARDZO,SPECYFICZNY TO ZAWÓD-NAPRAWDĘ WSPÓŁCZUJĘ,NIE DAJCIE SIĘ WALCZCIE O SOCJAL,NORMY ZATRUDNIENIA,O WSZYSTKO TO CO DAWNO POWINNYŚCIE MIEĆ!

#11  2011.06.02 16:23:39 ~piel

Tak przedmówca zawarł prawie wszystko co nas dotyczy.dziękujemy ! TAK DROGIE KOLEŻANKI KOPACZOWA LEKARZY USPOKOIŁA KASĄ NAM ZABIERAJĄC. JAKIM PRAWEM ? ZAWALCZMY W KOŃCU SOLIDARNIE,DOŚĆ WYTYKANIA SOBIE,NIE TRAĆCIE ENERGII NA BZDETY !

#12  2011.06.02 22:27:34 ~rena

Dziewczyny! Pielęgniarstwo to ciężki i mozolny zawód - wszędzie, gdziekolwiek nie jest wykonywany. Hm. przytoczę stwierdzenie pewnego lekarza - ,mógłbym orać po nocach, zdawać egzaminy poprawkowe przez cały rok powtarzania kolejnych sesji, ale nigdy bym nie został ,siostrą'' Wydaje mi się, że fakt, że nimi jesteście to także odwaga w dokonywaniu wyboru - tego brakuje doktorkom i tak trzymać!

#13  2011.06.03 21:36:34 ~ona

I głupi wstyd być pielęgniarką inaczej służącą w mediach zero promocji zawodu robota kopaczowerj !

#14  2011.06.06 00:05:20 ~DO 9

Grafik układać może, każda pielęgniarka, sekretarka, reguły masz w odpowiednich przepisach, są zresztą programy.Problem jest inny, tak jak lekarze mają osobę nazwijmy mistrza praktyki, który odpowiada za leczenie-które jest traktowane jako nauka w rozumieniu science (sam leczy, bo jak można być mistrzem w zawodzie praktycznym nie praktykując? ), tak samo oddziałowa jako mistrzyni praktyki, powinna! Sposób rozumienia funkcji oddziałowej nabyły te osoby w toku kształcenia, zapewne umiejętności i wiedzę o naukowym pielęgnowani(science). Określone postępowanie regulowały i regulują Izby.Ustawa o zawodzie wyraźnie wskazuje na odrębność zawodu lekarza i pielęgniarki.Wystarczy wykazać naukowe pielęgnowanie mistrzyni praktyki pielęgniarskiej oraz wykazać konieczność nadzoru takiej osoby nad prawidłowością praktyki u mniej doświadczonych koleżanek, czy kolegów, tak jak się dzieje jak u lekarzy.

#15  2011.06.06 13:58:31 ~xxxc

Właściwie, jaka to różnica kto mi ułoży grafik - w gorszej sytuacji w tym układzie są obecne przełożone i oddziałowe, bo jak by ta ustawa weszła wówczas musiały by się zabrać do pracy tak samo jak inne pielęgniarki a nie siedzieć i się nudzić.

#16  2011.06.07 09:10:06 ~piel.

Nie zamierzam bronic stanowisk przełożonych i oddziałowych które dostały się na stanowiska lizusostwem i układami. W niektórych SPZOZ pracują oddziałowe dożywotnio na stanowisku, bez kwalifikacji i bez brania udziału w jakim kol wiek konkursie - a izb nie widzą no bo i po co. Przyszedł czas i na was - zlikwidować -popieram Minister Kopacz.

#17  2011.06.07 19:03:37 ~rere

Tak jest zlikwidować stanowiska przełożonych, oddziałowych i izby pielęgniarski - koniec tego dobrego - równe prawa dla wszystkich pielęgniarek.

#18  2011.06.10 19:10:33 ~piel

Oczywiście ,stanowiska przełożonych niczego nie wnoszą do zawodu,do pracy. Wiele nie pozwala rozwijać zawodu praktycznie,ani rozwijać się w zawodzie.Tkwi w tym co przestarzałe, stroniąc od wszelkich zmian,wszelkie próby wprowadzenia czegoś nowego niszczą w zarodku.

#19  2011.06.11 08:19:39 ~piel

To akurat bardzo potrzbne i mądre rozwiązanie!

#20  2011.06.11 08:28:17 ~gośc

I po co ten portal nic nie wniósł TEŻ DO SZYBKIEJ LIKWIDACJI ! SKŁÓCAŁ I OBNIŻAŁ NASZ PRESTIŻ !

#21  2011.06.11 15:09:24 ~piel

W POLSCE NIGDY NIE BYLO NORM I NIE BĘDZIE ! ZACHŁANNE NA KASĘ NIGDY NA TO NIE POZWOLĄ !

#22  2011.06.21 22:38:05 ~do 3

W szpitalu są oddziały gdzie pielegniarki siedza i pija kawke z lekarzami(także śpią)zadzierając nogi np.laryngologia,okulistyka.A są oddziały gdzie pielegnairki nieraz nie maja czasu iść sie wysikac,tym bardziej napic czy zjeść.A skoro twierdzisz,ze w srodowisku jest praca łatwa to dlaczego nie porzucisz ciepełka w szpitali i nie pójdziesz w srodowisko? A sanatoriów juz jest tak mało,ze pielegniarki niedługo bedzie mozna tam policzyc na palcach.

#23  2011.07.03 12:10:18 ~PIEL

A JA WIDZĘ,ŻE DO ŁÓŻEK WŁAŻĄ MŁODE LEKARKI,PIELĘGNIARKI SĄ BE DLA LEKARZY,ZRESZTĄ PRZEPRACOWANE I TAK MAJĄ WSZYSTKO NA GŁOWIE I W NOCY CZUWAJĄ NAD LEKARZYNAMI. KIEDY TO SIĘ SKOŃCZY ? LEKARZ MOŻE SPAĆ A PIELĘGNIARKA NIE ! polski prymitywizm ! DLACZEGO NA TO ZEZWALAMY ?

Dodaj komentarz