Szkoła wyższa kształci na kierunku: budownicto, ekonomia, godezja i kartografia, turystyka i rekreacja. Do swojej oferty dorzuca - pielęgniarstwo.

Pielęgniarstwo 2011.

..

 

Uczelnie wyższe rozszerzają swoją ofertę edukacyjną. Obecnie 70 uczelni uzyskało akredytacje do kształcenia na kierunku pielęgniarstwo i położnictwo. Czy tak powinno być? W dobie kiedy kształcenie stało się sprzedażą tytułow zawodowych. Towarem. A prowadzenie uczelni, biznesem jak każy inna działalność gospodarcza. Czy kształcenie na kierunku pielęgniarstwo i położnictwo nie powinno być uprawnieniem i przywilejem tylko uczelni medycznych? Obecnie kształcenie na kierunku pielęgniarstwo prowadzi . . . Politechnika. Prowadzi uczelnia kształcąca na kierunku budownictwo. Brrr.

Poniżej cytuję fragmenty ustaleń pokontrolnych Najwyższej Izby Kontroli z 2011 roku.

"Zastrzeżenia NIK dotyczyły zasad i przebiegu tworzenia list szkół wyższych prowadzących kształcenie na ww. kierunkach dla przygotowania projektów rozporządzeń w sprawie limitów przyjęć na studia medyczne. Odpowiedzialność za sprawdzenie wymaganych uprawnień uczelni i warunków kształcenia, nie była przypisana konkretnym osobom. Zdaniem NIK, weryfikacja projektu rozporządzenia w trakcie uzgodnień i konsultacji wewnętrznych, międzyresortowych i społecznych, nie dawała rzetelnej gwarancji, że wskazane w rozporządzeniu uczelnie są właściwe do prowadzenia kształcenia".

"Ministerstwo nie określiło wymogów formalnych dotyczących wniosków uczelni o przyznanie limitów miejsc i zasad ich rozpatrywania, w tym weryfikacji uprawnień uczelni do kształcenia na danym kierunku. Ustalono, że wnioski takie składały uczelnie pomimo iż nie spełniały warunków niezbędnych do realizacji takiego kształcenia. Ich weryfikacja mogła nastąpić dopiero w trakcie uzgodnień wewnętrznych bądź międzyresortowych. Dopuszczano też do odstępstw od praktyki udziału Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w przekazywaniu takich wniosków uczelni nadzorowanych przez tego Ministra i przyjmowano wnioski adresowane bezpośrednio do Ministra Zdrowia, wpływające już po skierowaniu projektu rozporządzenia do uzgodnień międzyministerialnych i konsultacji społecznych, a nawet po konferencji uzgodnieniowej".

"Należy zwrócić uwagę, że w okresie objętym kontrolą, KRASzM, poza porównaniem planów studiów 50 wyższych szkół zawodowych i uczelni medycznych, nie sporządzała innych analiz, zwłaszcza analiz wyników nauczania. Departament Pielęgniarek i Położnych monitorował natomiast wykonywanie zaleceń pokontrolnych zespołów wizytujących uczelnie".

"W ocenie NIK, przekraczanie limitów przyjęć na studia medyczne narusza postanowienia prawa, a także może skutkować obniżeniem jakości kształcenia na tych kierunkach".

"Informacje uzyskiwane przez Ministerstwo na podstawie sprawozdań ujawniły m.in. nieprawidłowości dotyczące minimum kadrowego, polegające na zatrudnianiu nauczycieli akademickich, którzy wyczerpali ustawowe możliwości wliczenia w podstawowym miejscu pracy do minimum kadrowego albo mieli zbyt małą liczbę godzin dydaktycznych lub byli zatrudnieni na część etatu, a także przypadki więcej niż dwukrotnego wliczania nauczycieli do minimum kadrowego w różnych uczelniach. Zdaniem NIK, brak pełnej wiedzy o obsadzie kadrowej poszczególnych kierunków studiów w nadzorowanych uczelniach utrudniał Ministerstwu monitorowanie jakości kształcenia. Działania dyscyplinujące uczelnie, polegające jedynie na wysyłaniu pism informujących rektorów wszystkich uczelni o stwierdzanych nieprawidłowościach i przypominających o wymogach ustawowych, NIK uznała za niewystarczające".

Zapraszam do dyskusji

Mariusz Mielcarek     

Komentarze użytkowników

#1  2011.10.09 22:28:46 ~justus

Obecny model kształcenia - wyższego w pielęgniarstwie uważam za zły jest to marnotrawstwo czasu pracujących pielęgniarek i środków finansowych.Te środki pieniężne przeznaczyłabym na kształcenie specjalistyczne - w dziedzinach których pielęgniarki pracują. Powtarzanie Liceum Medycznego w czasie wolnym od pracy jest zbyt wielką ceną jaką płacą pielęgniarki ich bliscy. A obecnie studiują emerytki pielęgniarki na darmowych studiach pomostowych, kiedy mogą już pozwolić sobie na płatne studia, bo ich dzieci są dorosłe.

#2  2011.10.10 09:47:07 ~emerytka

studia skończyłam jako młoda dziewczyna. jak niechcesz to się nie ucz. JESTEŚMY WOLNE KOBIETY W WOLNYM KRAJU I WYKONUJEMY WOLNE ZAWODY. CZY KTOŚ Z WAS TO DOCENIA . NIKT NIKOGO NIE ZMUSZA. NIE UCZCIE SIĘ . ODDAJCIE SAMORZĄD INNYM ZAWODOM. NIECH TWORZĄ WAM PRAWO, SĄDZĄ, TWORZĄ WASZ WIZERUNEK. Powtarzanie Liceum czyli uczą Was języka polskiego i matematyki. A są takie co narzekają na biochemię i biofizykę.

#3  2011.10.10 10:22:04 ~@

Panie Mariuszu. Nie rozumiem, co wprowadziła Pana w takie zdziwienie? Cóż dziwnego w tym, że uczelnie traktują kształcenie w zawodzie pielęgniarki jak biznes? Tak, jak Pan napisał – jak każda działalność gospodarcza ukierunkowana jest na zysk, tak i w obszarze, o którym mówimy się dzieje. Skoro ochronę zdrowia całej populacji Polaków można potraktować w kategoriach zysków i strat, przychodowych i intratnych inwestycji lub jako masę upadłościową będącą towarem do zbycia, to nie może dziwić, że filary działalności medycznej – ludzie – są w tej machinie najmniej ważnym elementem. Potencjał pracowniczy nie ma znaczenia wobec możliwości wykorzystania najemników w nowych realiach nowej ustawy o działalności leczniczej.

#4  2011.10.10 10:23:14 ~@

C.d. W spółkach (.) nie ma już żadnych odgórnie określonych wymogów w zakresie wykształcenia i kwalifikacji oraz doświadczenia zawodowego dla poszczególnych stanowisk medycznych, nie ma norm i zasad – jest jedno, nadrzędne kryterium – zysk! . Wymogi – określa ich właściciel i to on decyduje czego od pracowników oczekuje i ile im za to zapłaci! A my możemy skorzystać z ,wywalczonej możliwości dokonywania WYBORÓW” – możemy wybrać pracę u niego na zasadach przez niego określonych lub też dumnie powiedzieć ,NIE” – i pozostać bezrobotnym! Pozdrawiam.

#5  2011.10.10 10:29:51 ~anes

A czemu sie tak dziwic.przeciez obecne rzaądy skłaniaja sie ku takim reformom, prywatyzacjom czy jak je tam zwac.Przeciez spółkom wszystko bedzie mozna i o jakich zasadach czy morałach tu mozna mowic.Przeciez trzeba bez skrupółow-liczyc zyski,zyski.I bez emocji-realnie patrzec na swiat:(

#6  2011.10.10 12:45:36 ~do Justus

Ty też będziesz kiedyś emerytką i nie wiesz jaki los Cię czeka.obyś nie musiała podnosić swych kwalifikacji.troszkę szacunku dla tej grupy osób. Ja chylę czoło przed tymi koleżankami i życzę im powodzenia w dalszej nauce.

#7  2011.10.10 13:45:14 ~piel

Po tych wszystkich wpisach widać u koga bardziej lub mniej jest rozwinięta empatia, ja sie pytam, co osoby ze słabo rozwinięta empatia robią w pielęgniarstwie?

#8  2011.10.11 00:15:50 ~@!@?@!

Wiarygodność państwa polskiego-na treści sposób kształcenia pielęgniarek na poziomie studiów wyższych maja wpływ urzędy państwowe min M.Z.-to samo M.Z. w inny sposób traktuje pielęgniarki z wyższym wykształceniem od pozostałych zawodów medycznych Załącznik do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 20 lipca 2011 r. KWALIFIKACJE WYMAGANE OD PRACOWNIKÓW NA POSZCZEGÓLNYCH RODZAJACH STANOWISK PRACY W PODMIOTACH LECZNICZYCH NIEBĘDĄCYCH PRZEDSIĘBIORCAMI

#9  2011.10.11 00:50:24 ~@!@?@!

W ZNAKOMITEJ WIĘKSZOŚCI SENATOROWIE I POSŁOWIE PRZEGŁOSOWALI MOŻLIWOŚĆ KONTRAKTÓW DLA PIELĘGNIAREK.POMINĘLI MOŻLIWOŚĆ PEŁNIENIA DYŻURÓW MEDYCZNYCH.O CO CHODZI!

#10  2011.10.11 12:59:33 ~studia

To dobrze, że pielęgniarki są ambitne i chcą studiować, ale trzeba dobrze się zastanowić po co. Żeby wynosić baseny, do pielęgnacji pacjenta i do innych tego typu czynności, 3 a nawet 5 lat studiów to wiele wyrzeczeń i ciężkiej harówki. Do poborów to niekiedy tylko 50 albo 100 zł więcej. Opłaca się? Chyba że ma się manię wyższości, to wtedy studiuj, ale w oczach lekarzy to ta bez studiów i ta po studiach zawsze jest tylko zwykłą pielęgniarką. Uważam, że lepiej zrobić specjalizację, bo ona otwiera nam furtki.

#11  2011.10.11 18:39:57 ~przyokazji

Problem w tym czy a nie gdzie studiować? Nowa Ustawa o zawodach pielęgniarki i położnej oraz Minister Zdrowia w rozporządzeniach zakazuje w sensie dosłownym pracy absolwentom tego kierunku. Do podjęcia pracy na większości (niedługo na każdym) oddziałów wymagane jest ukończenie kursu kwalifikacyjnego. Kurs można rozpocząć po minimum 6 miesiącach pracy- w ten sposób koło się zamyka bo pracy bez kursu nie dostaniesz! Zadufanym w sobie panią pielęgniarką marzą się specjalne uczelnie, dają jednocześnie do zrozumienia np geodetom że mają ich w Du.e, bo co to szkoła? Pycha to największy grzech pań w czepkach.

#12  2011.10.12 11:03:21 ~ja

A co wy na to Wyzsza szkola medyczna prowadzi nabor na kierunek turystyka i rekreacja. Tak sobie wiec mysle ze nie ma sie czego czepiac,ze inne szkoly prowadza nabory na pielegniarstwo. :)))

#13  2011.10.12 20:14:07 ~ja też

W Bydgoszczy Wyzsza Szkoła Promocji Zdrowia oferuje nauke na kierunkach,np:pielęgniarstwo, kosmetyka,fryzjerstwo i jeszcze inne,które mozna zdobyc na poziomie Studium czy technikum oraz szkoły zawodowej.Obecnie każda szkółka mająca w nazwie wyższa(a uzyska ją zatrudniając kilku wykładowców z drobnym nawet dorobkiem naukowym,nawet w Pcimiu Dolnym Na Zakręcie)kosi kasiore od naiwnych pielegniarek i połoznych wmawiajac im,ze muszą robic pomostówki

#14  2011.10.12 20:23:56 ~do 11

Kiedyś,jak sie kończyło Studium Medyczne czy Liceum Pielegniarskie od ręki dostawało sie i Prawo Wykonywania Zawododu i natychmiastowe przyjecie do pracy(ja SM kończyłam w czasach gdy sie jeszcze dostawało nakaz pracy,nie tam gdzie sie chciało ale tam gdzie były braki i potrzeba,dostawało sie jeszcze kwatery czy hotele słuzbowe),kursy i szkolenia robiło sie w trakcie pracy(jak ktoś chciał).Nie to co teraz.Co z tego,ze macie dyplomu uczelni,szczycicie sie tytułami skoro macie mniejsze uprawnienia niz salowa czy sanitariusz.Na wszystko musicie mieć papierek:na przylkejenie plastra,na załozenie bandaża,na zastrzyki,na zakropienie kropelek,na prześcielenie łóżka,na podtarcie tyłka itd. Jesteście ubezwłasnowolnione mimo studiów.I tu jest wyższość kształcenia w poprzednim systemie nad dzisiejszym.

#15  2011.10.12 21:46:05 ~do 14

Dlaczego piszesz musicie? MUSIMY.my wszyscy nistety.

#16  2011.10.12 23:00:33 ~irena

Nie uważam tak jak SZLACHETNE Izby, iż po studiach piel. musi mieć papierek na wszystko, nie interesuje mnie to co wymyślają te durne baby- dla mnie po studiach piel. ma pełne kwalifikacje do wykonywania każdej czynności, ma dostarczyć tylko suplement do dyplomu- sprawdzamy ilość godzin nauki i praktyk i dziewczyna pracuje.

#17  2011.10.12 23:00:53 ~do do-11

O czym ty słońce drogie piszesz? A co, LM czy SM nie nadawało dopiero pielęgniarce prawa do wykonywania iniekcji, pobierania krwi, odsysania itd? Co, salowa czy sanitariusz to mogli robić? No właśnie. Więc nie pisz głupot, że studia nic nie dają - dają dokładnie to samo prawo wykonywania zawodu, co i poprzedni system kształcenia. A że teraz jest tylko taki system kształcenia pielęgniarek - to proszę cie, załóż sobie dren T, niech ci odpływa ta żółć z dala od normalnych ludzi.

#18  2011.10.12 23:04:10 ~cd

A nie wylewaj żale, że ktoś ma studia, a ty nie. Jeśli osoba chce teraz zostać pielęgniarką/pielęgniarzem, to MUSI iść na studia, nie ma innej drogi.

#19  2011.10.13 11:02:09 ~ja

Do 18:) Ty chyba nie zrozumialas aluzji ktore sugeruje 14. Przeczytaj moze jeszcze raz. I nie chodzi tu o to dziewczyny koncza studia pielegniarskie.

#20  2011.10.13 17:07:11 ~fox

ACH TEN MARIUSZ:) ZNÓW PROWOKUJE I DZIELI PIELEGNIARKI.TAKI TEMAT ŚWIADCZY O NIEZNAJOMOŚCI OPISYWANEGO TEMATU.SĄ UNIWERSYTETY CO NA WYDZIALE MEDYCZNYM MAJA KIERUNEK KOSMETOLOGIA. SZKOŁY WYŻSZE KSZTAŁCĄ FRYZJERÓW ITD ITP.RÓWNIE DOBRZE MOŻNA BY NAPISAĆ ŻE PANIE DBAJACE O NASZE PAZNOKCIE POWINNY TEŻ BYĆ TYM FAKTEM ZBULWERSOWANE-(ŻE NIBY ICH KIERUNEK DORZUCA SIE DO PIELEGNIAREK)-CO TO W OGÓLE ZA TEMAT? MAMY KAPITALIZM I KOMERCJA JEST OBECNA WSZĘDZIE.ZASTANAWIAM SIE CO PANU TE PROWOKACJE DAJĄ.MŁODZIEŻ CZYTAJAC PANA ART.NAPISAŁABY PO PROSTU-ŻAL-.

#21  2011.10.13 19:07:12 ~do 19

Wybacz, ale strachem me serce przepełnia się, widząc takie bzdury ;)

#22  2011.10.16 09:48:27 ~ja 14

Jestem juz na zasłużonej emeryturze, przepracowałam kilkadziesiat lat i nie ujęło mi w niczym,że mam skończone Studium(taki system kształcenia był kiedys).Mnie po szkole objął nakaz pracy,musiałam iść tam gdzie mi kazano a nie gdzie chciałam,ale nie załuje,czuje sie spełniona(najczęściej kierowano nas na prowincję,w trudne warunki).To prawda,że każda szkoła pielęgniarska daje PWZ ale po dawnych szkołach nie trzeba było robic kursów na każdą czynność jest jest teraz bo bez tych kursów licencjatka czy mgr moze sobie najwyzej poogladać z daleka jak robią to czy owo starsze koleżanki.

#23  2011.10.16 16:03:02 ~do 22

Koleżanko emerytko! Mylisz się twierdząc, że obecnie tylko licencjatki lub mgr muszą mieć kursy a wskazane przez Ciebie ,starsze koleżanki" robią ,to, czy owo" bez kursów! Widać, że straciłaś kontakt z zawodem! Wszystkie - i ,stare" i młode mamy OBOWIĄZEK ustawicznego kształcenia, który nałożyła na nas Ustawa o zawodach piel. i poł! Czyżbyś skorzystała z ,zasłużonej emerytury" przed wejściem w życie przedmiotowej ustawy? Tylko to mogłoby tłumaczyć Twoją niewiedzę. bo nie wyobrażam sobie, że pracując - nie zauważyłaś nowych zapisów regulujących zasady wykonywania zawodu przez wszystkie aktywne zawodowo pielęgniarki i położne - bez względu na ich korzenie szkolne i metrykę. Pozdrawiam.

#24  2011.10.16 17:29:01 ~nauka

Licealistki miały w ciągu 5 lat nauki wiele godzin praktyk w szpitalach. Praktyczne ostatnie 2 lata pracowały na praktykach na wszystkich oddziałach na okrągło a studentki niestety nie. A to ma duże znaczenie. Jeśli biorąc pod uwagę ten aspekt, to nie wiem, czy likwidacja liceów była taka dobra. Każdy wie, jak wygląda praca pielęgniarki w szpitalu na odcinku bezpośrednio przy pacjencie. Potrzebne są do tego aż studia? Kto chce niech studiuje, ale nie wprowadzać tylko jednego systemu nauki tego zawodu.

#25  2011.10.16 18:07:17 ~do 24

Napisałaś ,każdy wie, jak wygląda praca pielęgniarki w szpitalu na odcinku bezpośrednio przy pacjencie. Potrzebne są do tego aż studia? ". Odpowiadam na Twoje pytanie - tak, potrzebne są studia! Przecież Ty nawet nie wiesz czego nie wiesz! Gdybyś wiedziała, to nie tylko potrafiłabyś coś zrobić, ale wiedziałabyś dlaczego robisz właśnie tak, a nie inaczej! Więcej szacunku dla pacjenta, który, jak okazuje się ma więcej wiedzy o swojej chorobie i metodach leczenia aniżeli niejedna ,stara" pielęgniarka! Przykro mi to pisać, ale taka jest prawda. Powiedz - dlaczego wciąż traktujesz pacjentów instrumentalnie? Czyżbyś nie wiedziała jakie zadania stoją przed współczesną pielęgniarką? Czy jesteś w stanie im sprostać? Gdybyś Ty, oraz wiele innych koleżanek nie trwała przy stereotypie sprzed lat to i ,praca pielęgniarki w szpitalu na odcinku przy pacjencie" wyglądałaby inaczej! Wyglądałaby tak, jak wyglądać powinna a pacjent byłby zadowolony i my docenione! Pozdrawiam.

#26  2011.10.16 18:22:55 ~do 24

C.d. Nie wiem dlaczego pielęgniarstwo sprowadzasz tylko do prostych czynności instrumentalnych, które twoim zdaniem nie wymagają studiowania? Mam wrażenie, że pogubiłaś się co nieco - te ZADANIA przejmują opiekunowie medyczni - Nota bene ludzie kończący szkoły POMATURALNE! OPIEKUNOWIE mają matury - proszę weź to pod uwagę! Czyżbyś chciała pozostać na ich poziomie? A może uważasz, że pora postawić znak równości pomiędzy nimi a nami?

#27  2011.10.17 22:31:29 ~do 24

Jakas ty prostacka po tym liceum

#28  2011.10.18 10:20:57 ~do nauka

A może błędem było tworzenie szkół pielęgniarskich, kształcących pielęgniarki na poziomie licealnym, czy S.M? Może kształcenie tego typu w Polsce powinno odbywać się tylko na poziomie akademickim? A może błędem do tej pory pokutującym jest mieszanie opiekunek pielęgniarskich( specjalistek od opieki), z pielęgniarkami (specjalistek od pielęgnowania)?

#29  2011.10.18 14:38:17 ~kaszerek

1. A jakież to czynności koleżanki po SM czy LM mogły wykonywać od ręki, a licencjatki mogły tylko patrzeć? Przetaczanie krwi? Kochanie, obecnie bez papierka nie masz prawa tego robić; i nie ma znaczenia czy jesteś po liceum medycznym, studium, czy studiach. Ewentualnie proszę - oświeć mnie o jakich procedurach mówisz. 2. Praktyki na studiach. Dlaczego, drogie Panie, wypowiadacie się o czymś, o czym nie wiecie, czego nie sprawdzicie? Od pierwszego roku są zajęcia z instruktorem przy pacjencie; i tak kolejno przez 3,5 roku. A do tego dochodziły praktyki zawodowe na oddziałach, w poradniach czy środowisku.

#30  2011.10.18 14:40:29 ~kaszerek

I serio; dajcie już spokój z tym podziałem na licea medyczne, studium i studia. Wykonujemy tą samą pracę, wszystkie jesteśmy pielęgniarkami. Słowa do każdej z was - jeśli JEDYNĄ rzeczą, którą możesz się pochwalić jest twój tytuł - to proszę, odejdź od pacjenta, przekwalifikuj się, bo przynosisz szkodę prawdziwym pielęgniarkom, które wiedzą, co się liczy.

#31  2011.10.18 16:29:20 ~do 30

Napisałaś/eś "dajcie już spokój z tym podziałem na licea medyczne, studium i studia.Wykonujemy tą samą pracę, wszystkie jesteśmy pielęgniarkami".Nauczyciele- pielęgniarze/ki, naukowcy pielęgniarscy, pielęgniarska kadra zarządzająca, "izbowe" itd. zgodnie z Ustawą o zawodzie pielęgniarki i położnej- zachowują prawo wykonywania zawodu NIE PRAKTYKUJĄC ( nie pracując z pacjentem). Czy posiadasz informację, że wymienione osoby wkrótce utracą prawo wykonywania zawodu pielęgniarki czy położnej?

#32  2011.10.18 19:52:23 ~mm

Dla informacji- szkoły opiekunów nie wymagają matury. Pielęgniarki po licencjatach, pomostówkach- nie wiem o co Wam chodzi. Większość pielęgniarek ma dodatkowe szkoły, naprawdę tych po liceum i studium jest b. mało. Panie po szkołach w/g obecnych norm, pracujcie w/g tego czego nauczyłyście się, i informujcie kogo chcecie,że potraficie więcej, jesteście lepsze,udowodnijcie to swoją pracą . Zachowujecie się tak jakby te po liceum tylko miały znaczenie.Co? jedna pielęgniarka po studium wywraca Wam pracę , do góry nogami, ? a Wy nic nie możecie zrobić.Chyba coś nie tak.Róbcie swoje i nie oglądajcie się na innych.Wprowadzajcie nowości.Co ? mniejszość jest silniejsza od dodatkowo wykształconej większości ? Złączcie się w jedną siłę i róbcie coś.Co chcecie ,nawet wyrzućcie te po studium i liceum. A Wy wykształcone,nic tylko wyrzucacie z siebie ten jad.

#33  2011.10.18 22:35:07 ~do 31i32

Owych pań nie biorę pod uwagę; nie wchodzą w polemikę na tym portalu, bo jest on po prostu "za mały" dla nich. Ani mnie ziębią, ani grzeją; póki co nie mam dużego wpływu na nie, ale dziękuję za uwagę. Do 32; twoje słowa tyczą się również osób po lm i sm; one równie często narzekają na licencjatki. I tak samo zioną jadem. Więc trochę więcej obiektywizmu. Kaszerek

#34  2011.10.18 23:34:52 ~do mm

Czy możesz podać dane na które się powołujesz.Dane prezentowane prze NIPiP ( na 2004 r.)Tabela nr 1: Poziom wykształcenia zarejestrowanych pielęgniarek 5 – letnie liceum medyczne 177855 2; 2,5 – letnie szkoły (medyczne studium zawodowe) 94585 3 – letnie szkoły 1543 3 letnie studia licencjackie 183 studia magisterskie 5803 RAZEM 279 969http://www.izbapiel.org.pl/upload/Analiza_wiek_zatrud_wyksztalcenie.pdf

#35  2011.10.18 23:45:23 ~do 33

W czym Ci przeszkadza mówienie o różnorodności pod względem wykształcenia (ogólnego) w grupie pielęgniarek/rzy?

#36  2011.10.19 13:52:57 ~Do 35.

A czy przeszkadza mi mówienie o różnorodności - jak to ładnie i eufemistycznie nazwałaś? Nie - mam po prostu dość sztucznego problemu i mówienia, że któraś grupa jest gorsza; bo tak nie jest. Zawsze uważałam, co i tu podkreślałam, że czas skończyć z tymi sztucznymi podziałami, a jeśli ktoś może pochwalic się tylko tytułem, to powinien dać sobie spokój z praktykowaniem zawodu. Kaszerek.

#37  2011.10.20 08:34:53 ~ do25 26 .

Skoro nie zrozumiałyście sensu mojej wypowiedzi to trzeba będzie mieć rzeczywiście ukończone studia aby wynieść basen i wykonywać toalety, bo w Polsce jeszcze długo tak będzie. Daleko nam do zachodu. W ich szpitalach jest pośredni personel między salową a pielęgniarką, który wykonuje te czynności co polska pielęgniarka. Miną jeszcze dziesiątki lat za nim to się zmieni w Polsce. Życzę więc powodzenia.

#38  2011.10.20 10:53:12 ~do 37

To co w takim razie robi pielęgniarka?

#39  2011.10.20 12:18:34 ~hm

Pytanie, co chcą robić polskie pielęgniarki po studiach?

#40  2011.10.20 13:17:12 ~do 35 i 39

Zawód pielęgniarki/rza JEST zawodem medycznym.Kształcenie na różnych poziomach w tym samym zawodzie NIE JEST wynalazkiem współczesności (tym bardziej 'współczesnego pielęgniarstwa", tzn. tych wszystkich pielęgniarek/rzy zajmujących się pisaniem programu kształcenia w zawodzie).Wrażliwe pedagogicznie polskie środowiska pielęgniarskie wiedzą/powinny wiedzieć, że za tym szedł podział kompetencji( np:więcej samodzielnych czynności, czy samodzielne czynności o większym skomplikowaniu). Inną sprawą JEST , że naukowe polskie środowiska pielęgniarskie NIE POTRAFIĄ sprecyzować zawodu pielęgniarki/rza.

#41  2011.10.20 13:20:47 ~do 35 i 39

Niebywałe JEST też to że mówimy o zawodzie, który w Polsce ma "staż" historyczny podobny do zawodunp. farmaceuty.

#42  2011.10.22 12:53:31 ~@

Do 38 - jestem zdziwiona, że zadajesz takie pytanie! Czyżbyś na prawdę nie wiedziała jakie funkcje pielęgniarka POWINNA pełnić? Czy nałożenie na personel pomocniczy zadań stricte opiekuńczych (toalety, pomoc przy załatwianiu potrzeb fizjologicznych, prace transportowe .itd.) spowoduje Twoim zdaniem, że wiedza i umiejętności pielęgniarki będą niewykorzystane, że pielęgniarka będzie niepotrzebna? Pomyśl, czy obecnie masz czas na profesjonalne realizowanie zadań zawodowych? Czy w ogóle masz świadomość ,bylejakości" naszej pracy? Czy samo wykonanie czynności instrumentalnych na dyżurze jest wystarczające dla uzyskania pozytywnej oceny ze strony pacjentów?

#43  2011.10.22 13:54:25 ~do 42,

To pytanie było zadane w kwestii pielęgniarek na zachodzie; gdzie czynności nasze, rodzimych piguł, rzekomo wykonuje personel pomocniczy.

#44  2011.10.22 14:35:18 ~do 42 i 43

A może to czym nie tylko Wy piszecie jest konsekwencją zignorowania niegdyś i ignorancji obecnie pewnej przestrogi, idei, złotej myśli , która liczy sobie około 100 lat, aby do Polski czy na grunt rodzimy NIE ZWLEKAĆ "byle czego" i "byle czego" rodzimego autorstwa NIE ROZPOWSZECHNIAĆ itd.

#45  2011.10.23 21:07:03 ~Do 44

.i całej reszty, której nie chce się czytać poprzednich komentarzy - róbcie to, drogie Panie. Abyście wiedziały, o czym i do kogo piszecie -.-

Dodaj komentarz