Będzie nabór wiosenny na dofinansowane studia pomostowe dla pielęgniarek i położnych. MZ przeznacza na ten cel prawie trzy miliony złotych. Dopłata studenta może maksymalnie wynieść 300 zł.

Dofinansowane studia pomostowe 2012.

..

.

MZ w dniu 12 grudnia ogłosiło przetarg dla uczelni medycznych, które zamierzają przeprowadzić nabór wiosenny na studia pomostowe dla pielęgniarek i położnych. MZ dofinansuje jedno miejsce na studiach kwotą 2 540 zł. Natomiast kwota dopłaty przez studenta nie może wynieść więcej niż 300 zł. Z powyższego wynika, że uczelnie nie mogą ustanowić wysokości czesnego więcej niż kwota 2 840 zł. Jeśli ustalą czesne na ponad 2 840 zł to odpadną z postępowania przetargowego. Natomiast jeśli wysokość czesnego ustalą poniżej  2 540 zł to studenci nie zapłacą z własnej kieszeni ani jednej złotówki. Tak jak to bywało w latach poprzednich.

Warto podkreślić, że do przetargu na dofinansowane studia pomostowe na nabór wiosenny 2012 mogą przystąpić uczelnie, które nie wykorzystały limitu przyjęć na rok akademicki 2011/2012 ustalonego rozporządzeniem ministra zdrowia. Informacje w przedmiotowej sprawie będziemy na portalu zamieszczać na bieżąco.

Mariusz Mielcarek

.

Zobacz także:

Dofinansowane studia pomostowe - nieprawidłowości

Więcej informacji o dofinansowanych studiach pomostowych znajdziesz tutaj.

Gazeta Pielęgniarki i Położnej - fikcyjne praktyki zawodowe na studiach pomostowych. 9 000 odsłon.

.

Studia pomostowe będą jeszcze krótsze!

 

 

Komentarze użytkowników

#1  2011.12.13 17:46:35 ~kk

Dajcie spokój bo mnie mdli ja kończyłam pomostówkę za WŁASNE PIENIĄDZE czy mi je zwrócą NIGDY bo mają to w głębokim poważaniu czyli w D.IE

#2  2011.12.13 18:09:20 ~gosc4

Ales `kk wulgarna,takie sa teraz pielegniarki po pomostowce?

#3  2011.12.13 18:26:47 ~fix

9-cio miesieczny kurs czy inny co za różnica? Jesteście zakompleksione i tyle.Skoro wiedziłyście ze pielegniarstwo wyzwoli wasze kompleksy to po co zdecydowałyście się uczyc tego zawodu? Zawód pielegniarki nigdy nie będzie szanowany,nie w Polsce taką mamy juz mentalność.Wykonuje sie go z potrzeby pomocy innym.Jeżeli ktoś się wstydzi przyznać ze jest pielegniarką to niech zmieni zawód.

#4  2011.12.13 18:36:38 ~???

W Polsce zawód pielęgniarza/rki ( pod inna nazwą) ma podobną tradycję historyczną jak zawód farmaceuty.W XX w.rodzimi organizatorzy kształcenia pielęgniarek/rzy szukali wzorców w Anglii (Nightingale), U.S.A, obecnie U.E. Czy ktoś z Czytelników może mi podać informacje, skąd rodzimi organizatorzy kształcenia pielęgniarek/rzy czerpali/pią wiedzę o tym, że w Polsce niegdyś pielęgnowaniem chorych, zajmowały się osoby nie zdolne do uczenia i wytwarzania?

#5  2011.12.13 21:06:36 ~Zorro

Nie wiem jakie były początki pielęgniarstwa w Polsce ale obecnie jestem na pomostówce i jestem zadowolona .Poszłam bo chciałam i nikt mnie nie zmuszał .Faktycznie jak ktoś chce to dowie się na nich wielu ciekawych aspektów, można również chodzić co drugie zajęcia i ubolewać nad swoim ciężkim losem.Jest jak jest chcesz to się uczysz i tyle czowiek głupi się rodzi i głupi umiera.A wiedza jeszcze nikomu nie zaszkodziła.

#6  2011.12.14 11:55:18 ~oo

ZORRO masz rację! Zgadzam się z Tobą!

#7  2011.12.14 12:22:34 ~do 3

Dziękuję za uświadomienie , ja naprawdę wstydzę się ,że wykonuję ten zawód. Zawsze był i jest kojarzony tylko z podawaniem basenów,kaczek i myciem tyłków. Mądrość, inteligencja nie jest tu brana pod uwagę. Od tego są lekarze.

#8  2011.12.14 13:13:31 ~kk

DO GOŚCIA4 ten sarkazm zachowaj dla siebie a wulgarność ma jeszcze gorsze oblicze chodzi mi o to że pięknie nas skłócają ci na stołkach i nawet im się to udaje przecież od dawna wiadomo , że manipulować to oni potrafią i tylko tyle można powiedzieć o wielkich osiągnięciach niby WIELKICH

#9  2011.12.14 13:54:06 ~mi

Do fix : mylisz pojęcia, z potrzeby serca wykonuje się zajęcie a nie zawód. Zawód stanowi żródło dochodów - to taka subtelna różnica aczkolwiek zasadnicza.

#10  2011.12.14 18:40:45 ~fix

No tak,ale czyż zawód który polega na opiece nad chorym nie wymaga wrazliwości i poświęcenia? A to że nam tak płacą to inna sprawa.Sama zdecydowałaś się na ten zawód a teraz płaczesz! Chciałaś dobrze zarabiac to trzeba było skonczyc prawo lub medycynę.Płacą nam grosze to fakt! Przykre to.Ale każdy zaczynając ten kierunek ma świadomość że na własne życzenie wchodzi w "g.o".Dosłownie i w przenośni.Są zawody króre wymagaja refleksu,analitycznego myslenia itd.a nasz wymaga poswięcenia sie drugiej osobie-taka subtelna różnica.

#11  2011.12.14 18:57:35 ~do fix

Więcej takich pielęgniarek ,jaśnie uniżonych,wobec wszystkich / nie chodzi o pacjenta/ to ten zawód zejdzie całkowicie ,na psy,

#12  2011.12.14 20:08:16 ~xx

"Lepiej być nieszczęśliwym Sokratesem, niż zadowolonym głupcem"

#13  2011.12.14 20:52:57 ~ww

Pielęgniarstwo też wymaga "refleksu,analitycznego myślenia"

#14  2011.12.14 21:54:31 ~szkolna

Skończyłam pomostówkę i jestem bardzo zadowolona ja i moje koleżanki. Mając wyższe wykształcenie mamy dostęp do bezpłatnych kursów i szkoleń na wszystkich uczelniach, które takie kursy organizują w ramach studiów podyplomowych. Mamy gdzieś izby, które nas olewają i łaskę robią,że coś tam organizują mówiąc że robią, a po kątach chcą naszej likwidacji.Okazuje się,że pielęgniarki szkolne świetnie sobie potrafią radzić i są doceniane przez wykładowców.Odzyskałyśmy wiarę w siebie, którą koleżanki w izbach skutecznie w nas podkopywały.Mamy wiele do zaoferowania i mam nadzieję ,że nam się uda załatwiać sprawy naszej grupy z korzyścią dla niej. Dlatego koleżanki mając okazję studiować nie marnujcie tej szansy.

#15  2011.12.14 23:31:41 ~x

Haha.jasne przeciez pielegniarstwo jest królową nauk.hahaha wymaga refleksu ,umiejętnosci nurkowania,licencji pilota ,itd.ależ wy jestescie zakompleksione! Ten kurs pomostowy to jest kpina ze szkolnictwa wyższego. Zaraz pewnie sie dowiem ze to niesamowicie ciezkie studia,że kierunek lekarski to pikus w porównaniu z tym 9-cio miesiecznym kursem i w ogóle.No ale jezeli czujecie sie z tym lepiej to ok.Pozdrawiam wszystkich a w szczególnosci pielegniarki z Wa-wy.

#16  2011.12.15 00:02:55 ~y

Studia pomostowe to prekursor szkonictwa specjalnego na poziomie wyższym . To kpina ze szkonictwa wyższego, a jęsli już ktos wymyslił taką patologie to powinno sie tez dawac patologiczne dyplomy absolwentom tych specjalnych studiów Czyli dyplom ukończenia 9- miesiecznych studiów specjalnych dla specjalnej tak aby nikt nie traktował powaznie takiego wykształcenia

#17  2011.12.15 13:29:04 ~re

Przykro czytać niektóre żenujące komentarze zakompleksionych i nie chcących się uczyć koleżanek pozdrawiam- pielęgniarka po studiach pomostowych teraz magister :) ps a swoją drogą dlaczego od dawna nie można wejść na stronę forum,

#18  2011.12.16 10:46:02 ~Katarzyna

Droga koleżanko y,żeby skończyć ten wg ciebie "9-cio miesięczny kurs" wcześniej należało skończyć liceum(5 lat) lub studium(2lata lub 2,5roku).Tak dla twojej informacji,żebyś miała pełny ogląd sprawy.Wszystkie te pielęgniarki mają prawo do wykonywania zawodu, a więc umiejętności i wiedzę na odpowiednim poziomie.To się nazywa kompetencje. Aktualnie pielęgnirką się zostaje po ukończeniu 3 letnich studiów, więc nie oceniałabym tak źle pielęgniarki, które chcą rozszerzać swoją wiedzę na studiach pomostowych. Wiele z nich ma ukończone specjalizacje i kursy kwalifikacyjne. Myślę, że patologią jest ocenianie bez znajomości faktów. Poza tym kto dał ci prawo do oceniania innych? Kpiną są umiejętności i wiedza pielęgnirek po licencjacie, czyli "poważnych i prawdziwych studiach".

#19  2011.12.16 12:04:45 ~do x, y, z

Porównam dwa systemy kształcenia pielęgniarek i przedstawię zasadność wprowadzenia możliwości zrównania ich rangi do obecnie stawianych wymogów. KIEDYŚ (,stara piel.”) – 8 lat szkoły podstawowej + 4 lata liceum + 2 lata (lub 2,5 albo 3) studium = 14, 14,5 lub 15 lat nauki = pielęgniarka nr 1 (OBECNIE z kwalifikacjami i doświadczeniem! . AKTUALNIE (,młoda piel”) – 6 lat szkoła podstawowa + 3 lata gimnazjum + 3 lata liceum + 3 lata licencjat = 15 lat nauki = pielęgniarka nr 2 (OBECNIE jeszcze bez kwalifikacji i doświadczenia! SZANOWNE MŁODE KOLEŻANKI PO LICENCJACIE ,NIEPOMOSTOWYM! ” – NIE KRYTYKUJCIE TEGO, CZEGO NIE JESTEŚCIE W STANIE ZROZUMIEĆ Z RACJI SWOJEGO MŁODEGO WIEKU I BRAKU DOŚWIADCZENIA ŻYCIOWEGO!

#20  2011.12.16 12:05:27 ~do x, y, z

C.d. System krytykowany przez Was (czyli tzw. ,pomostówki”) jest jedynie formalnym sposobem na kosmetyczne korekty tego, co koleżanki od Was starsze już posiadają i wydanie IM DYPLOMU stosownego do obecnych wymogów szkolnictwa wyższego. Nawet nie próbujcie porównywać swoich zdolności do zdobywania zupełnie nowej dla Was wiedzy z zakresu zagadnień związanych z zawodem ze zdolnościami i możliwościami tych, które od szeregu lat w zawodzie pracują! Zapewniam Was, że zanim Wy wyobrazicie sobie przypadek kliniczny, który omawia wykładowca to Wasza starsza koleżanka przed oczami ma ich już tysiące! Zanim Wy ,wkujecie” obce Wam pojęcia to w/w ,starsza” potrafi omówić je z pełnym zrozumieniem w odniesieniu do praktycznych okoliczności ich stosowania!

#21  2011.12.16 12:06:21 ~do x, y, z

C.d. Czy naprawdę nie widzicie na studiach magisterskich (SUM), że wasze starsze koleżanki po tych wyśmiewanych ,nibystudiach” są od Was ,o niebo” lepsze! Skąd więc tyle zawiści? Innym zupełnie problemem jest krytyka ze strony ,starych&rdquo, ale ,odpornych” na wszelką wiedzę – te osoby nawet nie wiedzą, czego nie wiedzą, ale wiedzą, że wiedzieć tego nie muszą (…) – tu oczywiście jest bezdyskusyjna patologia społeczna! Osobniki takie na pewno nie maja dylematów moralnych typu ,jestem mniej wartościowy&rdquo, jestem intelektualnie opóźniony” ,mam kompleksy” .itd – im po prostu jest dobrze w swoich kokonach bo nawet nie wiedzą, że mogłoby być im lepiej gdyby z nich wyszli! Pozdrawiam.

#22  2011.12.16 13:13:37 ~do x,y,z

Przepraszam za błąd - szybkie pisanie i brak spacji a w efekcie wyszło ,naprawdę" zamiast NA PRAWDĘ.

#23  2011.12.16 13:53:02 ~ do x,y,z

LICEUM MEDYCZNE trwało 5 lat - a nie 4 czyli szkoła podstawowa 8 lat + LM 5 lat = 13 lat nauki oraz ew. specjalizacja 2 lata - to 15 lat. Nie ma się co licytować .

#24  2011.12.16 15:12:52 ~do #23

Celowo nie napisałam o LM, gdyż nie koniecznie wszyscy po jego ukończeniu musieli mieć maturę a więc problem ,pomostówek" dla niektórych osób nigdy nie zaistnieje, gdyż po prostu nie mogą kontynuować nauki na poziomie akademickim! SPECJALIZACJI również nie wymieniałam, gdyż tak jak kursy specjalistyczne, kwalifikacyjne czy studia podyplomowe nie mają wpływu na obowiązkowy tryb kształcenia PRZEDDYPLOMOWEGO, o którym niniejszym piszemy! A może tajemniczy nieznani x, y, z .to absolwentki LM bez matury, które same nie mogąc już wejść wyżej próbują innych ze swoim poziomem zrównać? Proponuję Im by pouczyli się co nieco i ku swemu, i innych zadowoleniu jednak tą maturę zdali a potem na równi będą mogli z pozostałymi w polemikę wchodzić. Wówczas, dawno temu może nie wierzyły w siebie i nawet nie spróbowały lub po prostu Im nie wyszło, ale może teraz warto wznieść się ponad swoje kompleksy?

#25  2011.12.16 17:28:47 ~??

Jak to ? Osoby w LM , które nie zdały matury, nie były dopuczone do dyplomu. Po niezdanej maturze, nie mogły być też pielęgniarkami. Tak było ok.1960 r.Później się to zmieniało,ale również w szkołach pomaturalnych. Może ktoś zna szczegółowe informacje na ten temat

#26  2011.12.16 17:45:34 ~MMM

Nawasem mówiąc dzisiejsza matura to farsa.Tak mówią osoby , które ją zdawały. Kretyński wybór odpowiedzi-wybierz prawidłową. Dawna matura to. matematyka-samodzielne rozwiązywanie zadań- nie byle jakich ,język polski, prawdziwa literatura ,prawdziwe wartości ludzkie/nie to co teraz głupie serale i dno moralne/,i ja np.język obcy, chemia -teoria i zadania . Żadnych ulg,żeby zdać należało meć cały materiał w jednym palcu.Nauka to stosy książek.

#27  2011.12.16 18:11:25 ~,,,

U nmie np. p. salowe mając 20 lat przerwy w szkole ,są po zawodówkach z lat ok.70,nie grzeszą wielka wiedzą ,ani kulturą zachowania/kończą wieczorowo,uzup.LO, szkoły zawod.liczy się im jako lata LO . Tamtejsze LO a zawodówki to niebo i ziemia. Panie po tych szkółkach kończą z łatwością licencjaty pielęgniarskie.

#28  2011.12.16 18:38:10 ~Ekonomista

I po co ta licytacja ? Po pomostówce, liceum ,itd i tak wymieniacie pampersy i tak.No cóż ,ktoś musi to robić-było się uczyc !

#29  2011.12.16 19:02:24 ~do #28

W moim szpitalu pampersy zmieniają bezrobotni ekonomiści ,przyuczeni" do zawodu opiekuna medycznego i całkiem nieźle im to wychodzi! Spiesz się kolego jeśli jesteś zainteresowany, gdyż podobnych Tobie jest wielu - masz szansę zarobić więcej jako dobry opiekun niż jako mierny ekonomista. Opiekunów potrzeba, gdyż ktoś w końcu musi zmieniać te pampersy a ekonomistów niestety wyparły dobre programy komputerowe i rację bytu mają tylko najlepsi - a Ty, sądząc po poziomie wypowiedzi inteligencją nie grzeszysz to biedaku, i nauka pewnie do głowy Ci nie wchodziła! Pozdrowienia od mgr pielęgniarstwa, starszego asystenta - specjalisty.

#30  2011.12.16 19:37:29 ~do #28

Pozdrawiam również:) komputery zastąpiły ekonomistów ! no no.i pewnie te komputery obsługują pielęgniarki :)Troche zakipiałaś koleżanko,ale nic nie zmieni faktu iz jesteś pampersówką-niedowartościowaną sądząc po wypowiedzi.Zmieniacie pampersy taka jest prawda ,a obrażacie się jeżeli ktoś to głośno powie.

#31  2011.12.16 20:12:51 ~do #30

Szanowny kolego - gdybyś był taki bystry - na jakiego próbujesz się kreować to umiałbyś przynajmniej dobrze ,zaadresować" wypowiedź a Ty co? Do kogo ją skierowałeś? Napisałeś posta ,do #28" - czyli do siebie? Miarkuj i waż bo czasami ,Lepiej nic nie mówić i być uważanym za idiotę, niż odezwać się i rozwiać złudzenia.

#32  2011.12.16 22:45:50 ~do 21,22

A gów. prawda studiowałam z takimi starszymi pielęgniarkami. Nie radziły sobie zupełnie, problemy z uczeniem, zapamiętywaniem i perspektywicznym myśleniem, do tego nauczone do starych nawyków i zachowań. My młode- te zaraz po licencjacie 3-letnim nadmienię biłyśmy je na głowę. głównie tym paniom brakowało szerokiej wiedzy z wielu klinik - bo gdy pracowały 20 lat na wewnętrznym to o chirurgii już pojęcia nie miały. a że jestem świeżo po studiach mgr to porównanie mam. teraz przynajmniej na specjalizacji blok ogólny to pestka :-)

#33  2011.12.16 23:04:17 ~młoda

Jasne.my młode jestesmy przyszłością.mamy wiedzę,chęci i ambicje aby wciąż się szkolić. Brakuje wam wiedzy starsze kolezanki a wstydzicie sie zapytać bo uwazacie to za ujmę.Świat pędzi do przodu a wy jesteście daleko w tyle.Taka jest prawda.Kiedyś ja też będę przed emeryturą i wiem że przyjdą młode jeszcze lepiej wyedukowane.I nie będę się upierać że wiem lepiej.Taka kolej rzeczy.Wręcz przeciwnie-będę czerpać z ich wiedzy! Narzekacie tylko i ględzicie,gdybyście sumiennie pracowały to byście nie miały na to czasu.pozdrawiam

#34  2011.12.17 09:44:18 ~do ekonom.

Masz 100 % rację.Pielęgniarka wyżej nie podskoczy.Zawsze będzie tylko pielęgniarką. A po ich zachowaniu i treściach wypowiedzi/ mało inteligentych/ można wywnioskować,że są to odpowiednie osoby na odpowiednim miejscu, czyli mycie chorych,sprzątanie i od czasu do czasu krzykną . ,panie doktorze coś się dzieje z pacjentem,od leczenia są lekarze. Zero pokory.A starsze piel. za granicą uważane są za jedne z najlepszych.Tam zostają oddziałowymi itp.I do tego znają języki,a Wy młode ? Podawajcie baseny. Mgr piel./ polska/ to nobilitacja dla pacjenta,który powie , o pani mgr umyła mi tyłek,o jak fachowo,Niczego nie potraficie zmienić.A niby takie uczone.Co? starsze nie pomagają? Bez nich dopiero byłybyście nikim,nawet ze swoim mgr.

#35  2011.12.17 09:54:12 ~###

Niektóre pielęgniarki /niby uczone/zachowują się tak jakby chciały powiedzieć, o jestem taka wspaniała i mądra, należy mi się tron królowej,

#36  2011.12.17 10:10:34 ~yy

Niech np.młoda czy/w jej mniemaniu/ bardziej uczona pielęgniarka poda przykłady, konkretne, co robi takiego innego,mądrzejszego niż wszystkie koleżanki pielęgniarki. W praktyce te uczone to większość , cwaniary,uchylające się od pracy ,poza tym często nie grzeszą ,kulturą słowa, mądrością wypowiedzi.

#37  2011.12.17 11:34:34 ~do 32

A pokaż mi lekarza , który wtrąca się w leczenie niezgodnie ze swoją specjalizacją.

#38  2011.12.17 11:37:27 ~%%

Jeżeli ktoś mówi,że zna się na wszystkim, to nie zna się na niczym.

#39  2011.12.17 12:28:35 ~.........

Drogie koleżanki - ,młode" i ,stare"! Proszę Was o odrobinę refleksji - najpierw pomyślcie, a potem piszcie. Z racji swojego dojrzałego wieku postrzegam ,młode" koleżanki z pozycji matki. Szanowne ,stare" - czy chciałybyście aby wasze córki były tak traktowane przez innych jak Wy do nich czasami podchodzicie? Czy Wy od zawsze byłyście i mądre i doświadczone? .Kochana młodzieży! Zastanówcie się po co np. kolarze wciąż na tych swoich rowerach ,pedałują"? Po co ćwiczą? .wszak na rowerze jeździć potrafią ? Odpowiedzcie! Powiem Wam jedno - im więcej wiem, tym bardziej się boję, tym więcej pokory mam wobec tego co robię. Im więcej wiem, tym bardziej jestem przekonana, że wiem za mało. Widziałam wiele, ale jednocześnie wiem, że zaskoczyć może mnie jeszcze więcej i nie chciałabym aby to ,nowe" spadło na mnie wtedy, gdy nie będę mogła liczyć na pomoc innych! Pozdrawiam.

#40  2011.12.17 18:57:49 ~do yy

Właśnie po twojej wypowiedzi widać jakie masz mierna a wręcz zerowe pojęcie o współczesnym pielęgniarstwie. Co ja robię czego inne moje starsze koleżanki nie robia- przynajmniej 90% z nich. A mianowicie po mgr mam uprawnienia do uczenia w szkole, działalności edukacyjnej. Po specjalizacji mam uprawnienie do badań fizyklanych, kaniulacji żyły szyjnej zewnętrznej, intubacji, tlenoterapi. po kursie mogę odbarczać odmę, zakładać wkłucia doszpikowe oraz wykonywać konikotomię. A pielęgniarka z 20-letnim sytażem pracy nie rozpoznaje nakłuwaczy do pomiaru glukozy ,nie wie co to luer-lock. niestety prawda jest brutalna moje jakże mądre starsze koleżanki - nie nadążacie!

#41  2011.12.17 19:05:41 ~gosia z

Niestety z mojego doświadczenia i moich koleżanek ze studiów wyciągnąć można tylko 1 wniosek a mianowicie od pracy obowiązków najbardziej migają się te z najniższym wykształceniem. Niestety brutalna prawda że im niższe wykształcenie tym pielęgniarki uważaają się za najmądrzejsze, pracujące intelektualnie, ale wykształcenie mają za "wysokie" w ich mniemaniu by wózek z chorym popchać, czy toaletę przeprowadzić. A jest to część naszym obowiązków - i tych po liceach, studium czy studiach.Pewne czynności nas łączą.

#42  2011.12.17 19:08:20 ~ssssssssss

Teraz to opiekunki medyczne zmieniają pampersy, pielęgniarki przejmują rolę bardziej zabiegową.

#43  2011.12.18 10:57:32 ~JA

OKROPNE.

#44  2011.12.18 14:11:32 ~do#24

Koleżanki po LM nie mające matury - nic prostszego zawsze mogą ją zdać - dla chcącego nic trudnego. Ja zdałam maturę po 16 latach od skończenia LM - w tej chwili jestem po tak przez niektórych wyszydzanych studiach pomostowych - potraktowałam te studia jako trampolinę do następnych - teraz jestem na studiach magisterskich i jednocześnie studiuję podyplomowo.psychoonkologię.

#45  2011.12.18 15:07:37 ~do #44

Gratuluję! Jesteś wielka. Swoją postawą potwierdziłaś, że zaniedbania niektórych nie wynikają z praktycznego braku możliwości lecz z ich niechęci i permanentnego ignorowania konieczności uruchomienia działań przystosowawczych. Dyletanctwo w naszym zawodzie powinno być karalne. Amatorskie i nieprofesjonalne działania oparte o intuicyjne interwencje o archaicznym charakterze zupełnie nie przystają do wymogów współczesności i zamiast korzyści mogą przynieść wiele szkód! Mam nadzieję, ze nie jesteś jedyną, która wzniosła się ponad ,poziomy". Pozdrawiam i życzę sukcesów.

#46  2011.12.18 15:47:47 ~tota

Błagam, przestańcie się licytować: która mądrzejsza,która ma lepsze kwalifikacje, która ma więcej doświadczenia.itd. Przestańcie się opluwać! Jak to o nas świadczy? Nadchodzą piękne święta. Może choć na chwilę odsapnijcie Te, które wylewają tyle jadu z siebie. Do #39. Jesteś mądrą kobietą. Zgadzam się z Tobą w 100% i pozdrawiam cieplutko. Życzę wszystkim skwaszonym, niezadowolonym, niedocenianym:uśmiechu,życzliwości i poczucia własnej wartości:)

#47  2011.12.18 15:53:02 ~do #40

Co z tego, że wiesz jakie uprawnienia uzyskujesz po zakończeniu nauki na różnych poziomach kształcenia i po różnego rodzaju szkoleniach? Czy wykorzystujesz je w codziennej pracy? Tu jest właśnie całe klou naszych problemów zawodowych! Dopóki formalnie nie zostaną określone kompetencje dla wykonywania poszczególnych procedur zawodowych dopóty będzie panował taki chaos. Przyznanie i praktyczne zastosowanie uprawnień pozwoli na ustalenie hierarchii zawodowej i zakończy tym samym te bezproduktywne spory! Najwyższa pora by nasze władze korporacyjne ustaliły wreszcie jasne kryteria wartościowania naszej pracy na poszczególnych stanowiskach gdyż dotychczasowa praktyka pozwala niestety na to, że wszystkie wykonujemy to samo (chociaż nie tak samo) i tą samą miarą jesteśmy mierzone. Pielęgniarka pielęgniarce nie równa tak jak nauczyciel jeden nie jest równy drugiemu - pomimo, że obaj uczą w tej samej szkole!

#48  2011.12.18 18:32:13 ~piel

Nie gdybaj co by było gdyby było, tylko bierz tyłek ze stołka i zrób tę cholerną pomostówkę, Nie słuchaj jakie to dno, tylko to że da ci ona wyższe wykształcenie, możliwość kursów podyplomowych i zmiany pracy na lepszą.Jak zwał te studia tak zwał dyplomu wyższej uczelni nikt ci nie zakwestionuje chociażby nie wiem jak panowie doktorzy go ośmieszali i wasze koleżanki nawzajem.Powodzenia

#49  2011.12.18 20:09:01 ~do 47 i 48

W końcu jakieś rozsądne opinie. jak myślicie co możemy zrobić by były one bardziej słyszane?

#50  2011.12.18 20:12:01 ~do 47

Skoro mam takie uprawnienia to je wykorzystuję przecież to logiczne jak słońce, bo gdybym ich miała nie wykorzystywać to po co mi te kursy? . poszczególne kompetencje właśnie są określone mocą skończonego kursu który uprawnia cię do ich wykonywania , po co mi jakieś inne przyzwolenia? Przecież naczelna pielegniarka, czy lekarz nie może mi zabronić wykonać ekg i zinterpretować go w zakresie odpowiadającym mojej wiedzy, jeżeli ukończony kurs ekg zezwala mi na to, gdy nie ma lekarza a zgłaszający się na SOR pacjent wymaga wg. wywiadu, bad. fizyklanego wykonania tegoż badania. No proszę was korzystajcie z całej mocy z uprawnień do których mamy prawo (rozporządzenie MZ.).

#51  2011.12.19 09:11:43 ~Ag

Tak, licytacja nie ma sensu. Co z tego, że jestem starą pielęgniarką i na oddział przyszła młoda, wyuczona pani magister. W ciągu ośmiu lat urodziła dwójkę dzieci, którymi się zajmowała w domu a ja w tym czasie skończyłam trzy kursy bo mam czas. A medycyna jak pisałyście poszła do przodu.

#52  2011.12.19 09:29:19 ~;.

Istnieje jeszcze coś takiego jak zakres obowiązków. Co mi z kursów ( a mam ich trochę) skoro uprawnienia widnieją tylko na papierze.

#53  2011.12.19 09:33:09 ~pacjentka

Jak myślicie, czy istnieje bardziej skłócone środowisko zawodowe? Pielęgniarki skonfliktowane między sobą, a na oddziałach szpitalnych syf, kiła i mogiła. Może przestańcie się zachwycać swoim wykształceniem, a posłuchajcie opinii pacjentów i ich rodzin. Niech oni wypowiedzą się o waszym zaangażowaniu. Czy którakolwiek z was zrealizowała jakikolwiek plan pielęgnacyjny pacjenta? O porządnej toalecie nie macie pojęcia, a chcecie stawiać diagnozy i wykonywać zabiegi specjalistyczne!

#54  2011.12.19 09:56:20 ~do 53

Zgadzam się ! Wiedza jest ,psim,obowiązkiem pielęgniarek, jak innych zawodów. Tak jak dobrego człowieka,tak dobrego pracownika poznaje się po owocach.

#55  2011.12.19 13:47:58 ~seg

Pielegniarki powinny mieć swoje stopnie zawodowe.Np.doktorat z nauk pielęgniarskich.Przewijanie pampersów nie jest nauka medyczna i nigdy nie będzie! Mam nadzieję że ministerstwo zrobi coś z destrukcja tego szanowanego niegdys tytułu.Ukończenie pielegniarstwa jest szczytem mozliwości intelektualnych 99% pielegniarek-ponieważ szczebel wyzej,czyli inny kierunek jest dla większości pielegniarek nieosiągalny.A doktorat? cóż,nie jest tajemnicą że matura z dobrej szkoły jest bardziej ceniona niż wasz dr.

#56  2011.12.19 15:02:44 ~EDZIA

Ale wy wszyscy pierdo. bzdury. Dlaczego prawie 99% pielęgniarek uważa że proces pielęgnowania realizuje się tylko w oparciu o kartkę papieru i przy pomocy długopisu - proszę o uzasadnienie? zwłaszcza jeszcze jak mi pacjentka uwagę zwraca. ja znam swoje obowiązki ich zakres uprawnienia i w pełni z nich korzystam prowadząc przy tym umiejętną toaletę ciała. A i istnieje coś takiego jak diagnoza pielęgniarska do której nie jest potrzebna diagnoza lekarska!

#57  2011.12.20 08:54:26 ~pacjentka

A kto, jak nie pacjent ma wam zwracać uwagę, PRZEDE WSZYSTKIM PACJENT, przecież to jego zdrowie,a czasami nawet życie jest w waszych rękach. Trochę pokory i dystansu jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Pycha podąża przed klęską. Wracając do toalety, to nierzadki widok na oddziałach: pacjent leżący w poplamionej krwią pościeli, którą siostra odwraca na drugą stronę. Ta się chyba nie realizuje planu pielęgnowania, a może to źle postawiona DIAGNOZA PIELĘGNIARSKA? Co na to wszystkie specjalistki od pielęgnowania? Czasy kiedy pacjent nie korzystał ze swoich praw, słusznie minęły, więc droga Edziu pogódź się z tym

#58  2011.12.20 09:29:45 ~do 56 i 57

Diagnoza jest to czyjaś opinia na jakiś temat lub ocena czegoś.Czy ktoś może jasno sprecyzować na czym polega 'diagnoza pielęgniarska' chorego hospitalizowanego?

#59  2011.12.20 09:44:52 ~pielęgn.

Coraz częściej czytając wypowiedzi pielęgniarek zastanawiam się, skąd w nas tyle nienawiści do siebie nawzajem. Przeczytajcie proszę powyższe wpisy. Jak bardzo muszą się cieszyć lekarze, że sami siebie "pożeramy" i poniżamy. I gdzie tu miejsce na miłość do człowieka. Wstyd mi za nas i nasze środowisko. Wcale się nie dziwię, że mądre młode pokolenie nie chce mieć z nami (pielęgniarkami ) nic wspólnego. Przynależność do naszej grupy zawodowej, to już żadna nobilitacja, to negatywna selekcja do zawodu, co jasno widać po poziomie rozmów, dyskusji i zamieszczanych w tym portalu wypowiedzi.Czas się przekwalifikować.

#60  2011.12.20 10:11:25 ~xz

Tak.Pewien człowiek obserwując pielęgniarki powiedział, pielęgniarki to mutanty do odstrzału,Tak pacjenci i ludzie postrzegają pielęgniarki,stare i młode,bardziej wykształcone czy mniej. Nawiasem mówiąc,jeśli pielęgniarce ktoś zwróci uwagę od razu , zionie jadem, do pacj.57 Tak -pycha ,niemądra duma,mściwość itp,to częste cechy wielu pielęgniarek. A są to niestety prymitywne cechy. Czas na przyjęcie krytyki i zmiany. Może pora zmienić normy, nie jak dotychczas 2 pielęgniarki na 50-60 chorych.

#61  2011.12.20 12:15:58 ~do 56

W/g pani , pacjent to, worek z trocinami, przedmiot nie podmiot. Nie ma nic do powiedzenia.

#62  2011.12.20 12:46:41 ~EDZIA

Pacjent nie ma wystarczającej wiedzy by mi zwracać uwagę gdyż brakuje mu kompetencji w kwestii pielęgnowania. a może pacjentko po prostu ten szpital jest tak niewypłacalny że nie ma pościeli na zmianę? czy to wina pielęgniarki wtedy? a jak wg. pani powinna być określona diagnoza pielęgniarska- proszę podać przykład. kto tu mówi o pysze, czy dumie? to jest po prostu współczesne spojrzenie - wiem co robię- robię to dobrze - czy to jest pych?

#63  2011.12.20 13:52:19 ~do EDZI

Niedobrze mi się robi, gdy lenistwo i niechęć tłumaczy się wiecznie brakiem pieniędzy. Mam wrażenie, że jesteś jakimś jasnowidzem, który wie, jaką kto ma wiedzę. Kompetentna pielęgniarka to taka, która wykonuje to co należy do jej obowiązków, a nie informuje na forum, że jest kompetentna. Ocenę zostaw przełożonym i pacjentom(klientom).Jeśli twoja postawa jest zgodna z tym co piszesz, to super. Życzyłabym sobie i innym więcej takich. Szkoda tylko, że Ci nie wierzę.Twój stosunek do pacjenta pozostawia wiele do życzenia. pacjent nie ma prawa, nie ma wiedzy i takie tam bzdury.

#64  2011.12.20 14:31:09 ~do Edzi

Trafił się tu naprawdę inteligentny pacjent. Pielęgniarka marniutka.Chyba nie zna praw pacjenta. cyt,pacjent nie ma wystarczającej wiedzy by mi zwracać uwagę gdyż brakuje mu kompetencji w kwestii pielęgnowania.Wypowiedź i podejście osoby kompetentnej ? Może arogancja? Pacjentowi należy wyjaśnić tak, aby działanie uznał za właściwe.Mówisz ,wiem co robię, ale pacjent ma prawo wiedzieć co robisz i dlaczego.Trochę więcej życzliwości no i tej niestety pokory wobec pacjenta.

#65  2011.12.20 15:38:17 ~GanJa

Edzia - sztandarowy wytwór oligofrenopedagogiki vide "studja" pomostowe, tudzież "megisterskie" we trzy lata. Swoją indolencję, oaz intelektualną impotencję ukrywa pod skorupą arogancji. Bo przecież nikt nie ma prawa podważać "kompetęcji naókofca, megistra pielengniarstwa"

#66  2011.12.20 15:46:37 ~62,inni

Jakie to zawodowe działanie, przez pielęgniarkę, czy pielęgniarza zwane PIELĘGNOWANIEM (np. człowieka chorego)?

#67  2011.12.20 15:56:05 ~edzia

Jedyne co widać to staroświeckie podejście do pielęgnowania. studia mam te prawdziwe 5-letnie, specjalizacje też normalną i parę kursów. po pierwsze pacjent nie zwraca mi uwagi bo nie dopuszczam do tego by miał powód do tego! czyli działam skutecznie, planuję, przewiduję, realizuję i przestrzegam praw pacjenta. tak jestem ideałem - cóż niewielu takich. ale jeśli naprawdę nie ma pościeli dostępnej czystej - to ja jej nie wyczaruję przecież! robicie z siebie ideały a ciekawe jak jest naprawdę, takie srutu-tutu na forum jakie to wspaniałomyślne i kompetentne jesteście, bez wad itd.

#68  2011.12.20 16:58:23 ~stara piel

Kiedy w stanie wojennym wyciągałam co czystszą pościel by by podłożyć ją ponownie pacjentowi by nie leżał na gołym materacu o aseptyce nikt tak naprawdę nie myślał. Robiło się to co w danym momencie można było zrobić . 5 kompletów czystej pościeli na 70 pacjentów- koszmar.Człowiek starał się wybierać mniejsze zło, koszmar tamtych lat mam do dziś przed oczami: brak igieł strzykawek, zestawów do przetoczeń, cewników, gazików o rękawiczkach , maseczkach nie wspomnę.Nie myślałam, że doczekam czasów gdzie pościel będzie dobierana kolorami tęczy, a sprzęt rodzajem firmy.Praca obecnie to przyjemność dla personelu i pacjentów

#69  2011.12.20 17:08:38 ~vv

Chorowanie dla przyjemności- pierwszy raz słyszę.

#70  2011.12.20 17:21:46 ~??

Może komfort. .

#71  2011.12.20 17:25:38 ~nnn

Niektóre wypowiedzi są tak śmieszne,że zaczynam Was lubić.

#72  2011.12.20 18:41:26 ~ddddd

Są jednak szpitale w których tej pościeli naprawdę brakuje

#73  2011.12.20 19:53:12 ~pp

Jaka jest tego przyczyna.Zarzadzający często bezmyślnie wydają czy trwonią pieniądze ,rozbudowują biurokrację,zatrudniają znajomych,fundują sobie wysokie pensje itd itp Oszczędza się przede wszystkim na pacjencie.Brak sprzętu,diagostyki,badań itd itp ,bo to kosztuje. Nikt nie chce wydawać pieniędzy na pacjenta,przeciwnie chce na nim zarobić.

#74  2011.12.21 16:35:29 ~MM

Czytając te komentarze, jestem zadziwiona, jak strasznie zazdrosne są te pielęgniarki, które nie mają studiów.Wasza krytyka osób, które ukończyły tzw. pomostówkę , jest żenująca. Przeczytajcie sobie ustawę o szkolnictwie, ukończenie studiów pomostowych daje wyższe wykształcenie. Ja studiowałam 2 lata i nie powielałam tego czego uczyłam sie w studium, tylko uczyłam się nowych rzeczy przydatnych mi w pracy. Zamiast ciągle krytykować idzie na studia i zobaczcie czy aby na pewno jest tam tak łatwo.

#75  2011.12.26 12:19:55 ~mgr piel

Jadem w kierunku koleżanek studiujących odreagowują pielęgniarki bez matury, które też by poszły ale nie mogą. Nic prostszego zróbcie maturę i drzwi uczelni otworzą się. I wówczas zobaczycie co znaczy studiowanie + praca + rodzina zazdrośnice

#76  2011.12.26 21:44:17 ~młoda

Jako młoda pielęgniarka napiszę tak - dziękuję za to, że mam okazję pracować z wykształconymi pielęgniarkami, z dużą wiedzą, inteligencją, doświadczeniem - od zmiany pościeli po reanimację. A te skłócone, zazdrosne? No cóż, bądźcie sobie, jakie chcecie być, ale nie przeszkadzajcie tym, które pielęgniarkami są naprawdę - bo wbrew opinii to nie ilość kursów i lat studiów o tym świadczy ;)

#77  2011.12.27 16:15:30 ~do MM

Napisałeś/aś 'Przeczytajcie sobie ustawę o szkolnictwie, ukończenie studiów pomostowych daje wyższe wykształcenie' i ja dodam: PRZECZYTAJCIE I PRZEANALIZUJCIE Ustawę o zawodach pielęgniarki i położnej w wersji początkowej (1996 r.) jak i po zmianach legislacyjnych."(.)ukończenie studiów pomostowych daje wyższe wykształcenie",tak jak każdych studiów - BYŁO i JEST wg. ustawy o szkolnictwie i NIE BYŁO I NIE JEST wg. ustawy o zawodach piel. i poł.- nie mogła i nie może pielęgniarka/arz z wyższym wykształceniem pełnić dyżurów medycznych jak lekarze, farmaceuci, diagności laboratoryjni itd, 'równanie w dół'(? ) dla osób z wyższym wykształceniem, przez zapis "szkolenie specjalistyczne ZWANE dalej specjalizacją", która JEST I BYŁA na poziomie ŚREDNIEGO szkolnictwa medycznego(różnica- INNE KRYTERIA, WYMAGANIA DLA specjalizacji ( które SĄ i BYŁY) dla pozostałych zawodów medycznych w Polsce

#78  2011.12.27 16:18:23 ~do MM

CD.(różnica- INNE KRYTERIA, WYMAGANIA DLA specjalizacji ( które SĄ i BYŁY) dla pozostałych zawodów medycznych w Polsce- NP:lekarz, farmaceuta, diagnosta laboratoryjny itd.).Wiele też ciekawych informacji, co do kształtowania społecznych zachowań, regulowanych przez państwo i prawo polskie, dają różne rozporządzenia np:Ministra Zdrowia z dnia 20 lipca 2011 r.( też z lat 90-tych)KWALIFIKACJE WYMAGANE OD PRACOWNIKÓW NA POSZCZEGÓLNYCH RODZAJACH STANOWISK PRACY W PODMIOTACH LECZNICZYCH NIEBĘDĄCYCH PRZEDSIĘBIORCAMI, itd. MIŁEJ LEKTURY!

#79  2011.12.27 17:33:04 ~do 77-78

Czy ty rozumiesz to co napisałeś/aś?

#80  2011.12.27 21:42:59 ~do 79

Napisz i umotywuj lepiej to, że zgodnie z ustawą o szkolnictwie wyższym pielęgniarka/arz i położna/nik ma wyższe wykształcenie, natomiast ( i )zgodnie z ustawą o zawodach pielęgniarka/arz i położna/nik nie posiadają uprawnień takich jak osoby posiadające wyższe wykształcenie w zawodzie medycznym np. nie mogą pełnić dyżurów medycznych jak:lekarze, farmaceuci, diagności laboratoryjni itd.A jak byś opisał/a "zwane specjalizacje -na poziomie średniego szkolnictwa medycznego, w odniesieniu do kształcenia na poziomie studiów wyższych? Czy regulacje prawne kształtują zachowania społeczne na obszarze, w którym obowiązują?

#81  2011.12.27 22:36:41 ~@

Do 77, 78, 80 - Powtarzasz ciągle taką samą sekwencję nierozumianych określeń i zasad - czyżbyś stosował/a metodę zdartej płyty dla uzyskania Tobie tylko oczekiwanego efektu? Ja, podobnie do kol. #79 zupełnie nie rozumiem do czego zmierzasz! Po pierwsze - nie masz wiedzy z zakresu prawa pracy! Pielęgniarka z wykształceniem wyższym będąc oczywiście pracownikiem medycznym zgodnie z Kodeksem pracy jest własnie uprawniona do pełnienia dyżurów medycznych! Dopilnuj tylko z łaski swojej aby w Twoim zakładzie pracy kol. mogły z tego uprawnienia skorzystać - oczywiście jeśli będą tego chciały!

#82  2011.12.27 23:18:25 ~do @

Masz rację, nie mam wiedzy z zakresu prawa pracy.Napisałaś/eś "Pielęgniarka z wykształceniem wyższym będąc oczywiście pracownikiem medycznym zgodnie z Kodeksem pracy jest własnie uprawniona do pełnienia dyżurów medycznych! BARDZO CIĘ PROSZĘ PODAJ SZCZEGÓŁOWĄ WYKŁADNIE PRAWNĄ-GDZIE TEGO SZUKAĆ! PRACODAWCY CZYTAJĄ GŁÓWNIE USTAWĘ O ZAWODACH PIELĘGNIARKI I POŁOŻNEJ ORAZ ROZPORZĄDZENIA WYDANE PRZEZ MINISTRA ZDROWIA!

#83  2011.12.28 16:00:25 ~do # 82

Podniecacie sie i wymyslacie coraz to nowe możliwości pielegniarki.Zaraz ktoś napisze, że pielęgniarka może operować! :).Niestety-w kodeksie pracy nie znajdziecie żadnej wykładni na temat "uprawnienia pielegniarki do dyzurów medycznych".Regulacje na temat zawodu pielęgniarskiego znajdują się w ustawie.Zejdżcie na ziemię! Pełnicie dyżury pielęgniarskie na oddz-nie są one nazwane jednakże medycznymi! No cóż.trzeba było sie uczyć!

#84  2011.12.28 20:36:36 ~mi

Ale farmazony sadzisz! W szpitalu na Szaserów pielęgniarki posiadające tytuł licencjata na blokach np. neurochirurgii pełniły dyżury medyczne, sytuacja miała miejsce przez dwa lata - od tego roku pracują w systemie zmian "12-tek". Informacja sprawdzona 101%.

#85  2011.12.28 21:35:00 ~@

Ust. o dział. leczn.- Art. 95. 1. Pracownicy wykonujący zawód medyczny i posiadający wyższe wykształcenie, zatrudnieni w podmiocie leczniczym wykonującym działalność leczniczą w rodzaju stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne mogą być zobowiązani do pełnienia w przedsiębiorstwie tego podmiotu dyżuru medycznego. 2. Dyżurem medycznym jest wykonywanie poza normalnymi godzinami pracy czynności zawodowych przez osoby, o których mowa w ust. 1, w podmiocie leczniczym wykonującym stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne. 3. Czas pełnienia dyżuru medycznego wlicza się do czasu pracy.

#86  2011.12.28 21:36:14 ~@

C.d. Ustawy: 4. Praca w ramach pełnienia dyżuru medycznego może być planowana również w zakresie, w jakim będzie przekraczać 37 godzin 55 minut na tydzień w przyjętym okresie rozliczeniowym. Do pracy w ramach pełnienia dyżuru nie stosuje się przepisów art. 151 § 3, art. 1513 i art. 1514 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. — Kodeks pracy. 5. Do wynagrodzenia za pracę w ramach pełnienia dyżuru medycznego stosuje się odpowiednio przepisy art. 1511§ 1—3 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. — Kodeks pracy.

#87  2011.12.28 22:50:33 ~#83

Żaden akt prawny nie zawiera wykazu zawodów medycznych. Przepisy prawa nie określają również, co należy rozumieć pod pojęciem "zawodu medycznego"! Jeżeli chodzi wam tylko o zmianę nazwy z"dyzuru pielęgniarskiego na dyżur medyczny" to nie widzę przeszkód,pracodawca pewnie też większych problemów nie będzie robił. Natomiast jeżeli chcecie aby zastąpiono was lekarzami to wybaczcie ale to samoistnie wywołuje uśmiech na twarzy ! Pozdrawiam.

#88  2011.12.28 23:52:40 ~@

Do #87- I znów pokazujesz, że nie znasz aktów prawnych, na które się powołujesz:) Otóż cytuję Ci po raz kolejny np. Ust. o dział. leczn. - ,Art. 2. 1. Użyte w ustawie określenia oznaczają: 2) osoba wykonująca zawód medyczny — osobę uprawnioną na podstawie odrębnych przepisów do udzielania świadczeń zdrowotnych oraz osobę legitymującą się nabyciem fachowych kwalifikacji do udzielania świadczeń zdrowotnych w określonym zakresie lub w określonej dziedzinie medycyny;” C.D.N.

#89  2011.12.28 23:53:25 ~@

Do 87 c.d. – i jeszcze inne źródło: wejdź sobie proszę na http://www.mz.gov.pl - ,nauka i kształcenie” – zakładka ,zawody medyczne&rdquo. ŻYCZĘ MIŁEGO DNIA W CZASIE STUDIOWANIA AKTÓW PRAWA JUŻ USTANOWIONYCH – tyle tylko, że nie wszystkim znanych. A szkoda – dużo większą wartość merytoryczną miałaby wówczas nasza polemika. Co do ,ZASTĘPOWANIA NAS LEKARZAMI” - …O TU JUŻ TY NIEŻLE PRZESADZIŁEŚ/ŁAŚ – NIE MA NIESTETY TAKICH, KTÓRZY ZDOŁALIBY NAS ZASTĄPIĆ! Pozdrawia ,osoba wykonująca zawód medyczny” – pielęgniarka.

#90  2011.12.29 00:10:49 ~@

DO 87 C.D.- W jakim matriksie Ty żyjesz? Ażeby użyć określenia, że ,żaden akt prawny" czegoś nie zawiera trzeba wcześniej z owymi aktami prawnymi się zapoznać! Samoistny uśmiech wywołany na twarzy szanownego adwersarza powinien spowodować udanie się do specjalisty od ,efektów spastycznych" - . i to bez zbędnej zwłoki! I na koniec grzeczna sugestia - ,lepiej nic nie mówić i być uważanym za idiotę, niż odezwać się i rozwiać złudzenia". Dobrej nocy.

#91  2011.12.29 00:15:00 ~#83

Ufffffff.ty ciagle swoje.zawód medyczny jest to szerokie pojęcie więc proszę podaj WYKAZ zawodów medycznych oraz akty prawne o tym stanowiące! Nie pisz że mam szukać czytac itd.Nie pisz o świadczeniach itp. Napisz konkretnie zawody medyczne i akty o tym stanowiące. Druga część Twojej wypowiedzi bardziej mi sie podoba,utrzymana w żartobliwym tonie :)Fakt,nikt was nie zastapi.Pewnie nikt by nawet nie chciał.Ale szczęście że macie nadzór lekarski!

#92  2011.12.29 00:25:08 ~@

Do #87- odsyłam Cię jeszcze do ,Rozp. Min. Zdr. z dn. 29 lipca 2011 w sprawie warunków wynagradzania za pracę pracowników niektórych podmiotów leczniczych". Paragraf 2, punkt 1 przedmiotowego rozp. wskazuje na osobę ,WYKONUJĄCĄ ZAWÓD MEDYCZNY" ,w rozumieniu art 2 ustęp 1, punkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 roku o działalności leczniczej, będącą pracownikiem". Czy wskazywać jeszcze więcej aktów prawnych i wzajemnej zależności między zapisami tam zawartymi?

#93  2011.12.29 00:32:50 ~#83

Piszesz o wszystkim ale nadal nie wymieniłaś z nazwy zawodów medzycznych które ustawa stanowi! (jaka? )CZEKAMY! A CO DO EFEKTÓW SPASTYCZNYCH I GRZECZNYCH SUGESTII TO POZWÓL ,IŻ DO TEGO SIĘ NIE USTOSUNKUJĘ.PO PROSTU NIE POTRAFIĘ ZNIŻYĆ SIĘ DO TAK NISKIEGO POZIOMU. DOBREJ NOCY.

#94  2011.12.29 01:01:48 ~do #87

Nie wzbraniaj się przed czytaniem - wskazałam Ci materiały, w których znajdziesz odpowiedź na postawione przez Ciebie pytania. Zapoznaj się z nimi! Wpisz sobie również np. w Google hasło ,ustawa o niektórych zawodach medycznych ." - znajdziesz tam projekt oddany do konsultacji społecznych w którym określono kryteria charakteryzujące właśnie tą grupę zawodów i oczywiście ich wykaz - tak jak oczekujesz! Mam nadzieję, że wiesz dlaczego nie ma w tej Ustawie zawodów lekarza, dentysty, pielęgniarki, położnej, diagnosty laboratoryjnego, farmaceuty, czy felczera? Może jednak na wszelki wypadek podpowiem Ci - otóż dlatego, że one są już zawodami REGULOWANYMI - tzn. regulują je (JUŻ)STOSOWNE ustawy. Pozdro.

#95  2011.12.29 01:05:30 ~#83

MOŻE INACZEJ! CZY NASZ USTAWODAWCA SPORZĄDZIŁ LISTĘ ZAWODÓW MEDYCZNYCH? CZY TAKA JEDNOLITA LISTA ISTNIEJE? OTÓŻ NIE ! WYNIKA TO Z RÓZNYCH AKTÓW PRAWNYCH. .MOJA ROZMÓWCZYNI COŚ TAM WYSZUKALA COŚ TAM USŁYSZAŁA .BIJĄ DZWONY TYLKO W KTÓRYM KOŚCIELE? DLA ZAINTERESOWANYCH PODAJĘ LISTĘ ZAWODÓW MEDYCZNYCH.- lekarz i lekarz dentysta – zasady i warunki wykonywania tych zawodów uregulowane są w ustawie z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (tekst jedn: Dz. U. z 2008 r. Nr 136, poz. 857); - pielęgniarka i położna – zasady i warunki wykonywania tych zawodów uregulowane są w ustawie z dnia 5 lipca 1996 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (tekst jedn: Dz. U. z 2001 r. Nr 57, poz. 602 z późn. zm.); - farmaceuta – zasady i warunki wykonywania tego zawodu uregulowane są w ustawie z dnia 19 kwietnia 1991 r. o izbach aptekarskich (tekst jedn: Dz. U. z 2008 r. Nr 136, poz. 856.);

#96  2011.12.29 01:09:58 ~#83

CDN.- diagnosta laboratoryjny – zasady i warunki wykonywania tego zawodu uregulowane są w ustawie z dnia 27 lipca 2001 r. o diagnostyce laboratoryjnej (tekst jedn: Dz. U. z 2004 r. Nr 144, poz. 1529 z późn. zm.). Uregulowane prawnie jest także wykonywanie zawodów: - ratownika medycznego – ustawa z dnia z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym (Dz. U. Nr 191, poz. 1410 z późn. zm.); - felczera – ustawa z dnia 20 lipca 1950 r. o zawodzie felczera (tekst jedn: Dz. U. z 2004 r. Nr 53, poz. 531 z późn. zm.). Pewną pomocą w ustalaniu wykazu zawodów medycznych jest rozporządzenie Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 8 grudnia 2004 r. w sprawie klasyfikacji zawodów i specjalności dla potrzeb rynku pracy oraz zakresu jej stosowania (Dz. U. Nr 265, poz. 2644 z późn. zm.)POZDRAWIAM MAM NADZIEJĘ,ŻE MATERIAŁ OKAZAŁ SIĘ PRZYDATNY!

#97  2011.12.29 01:19:35 ~#83

DO @.W tWOIM DIALOGU ZE MNA BYŁO DUŻ ZŁOŚLIWOŚCI.ZNASZ BAJKĘ JAK MĄDRY GŁUPSZEMU USTĄPIŁ? OTÓŻ TO JEST TA BAJKA.USTĘPUJĘ CI POLA DO POPISU.MAM NADZIEJĘ IŻ TEN MATERIAŁ OKAZAŁ SIE PRZYDAYNY RÓWNIEŻ TOBIE.MIMO WSZYSTKO POZDRAWIAM RÓWNIEŻ.

#98  2011.12.29 01:28:00 ~@

I widzisz - jak się chce, to można! Na tym poziomie już możemy próbować podyskutować. Znam dobrze wszystkie znalezione przez Ciebie dokumenty. A propos - rozporządzenie Min. Gospodarki i Pracy, które zacytowałes/aś było już wielokrotnie nowelizowane - ostatnie jest z 27 kwietnia 2010 r. W przeglądarce rzeczywiście ,wyskakuje" stare ale nic nie stoi na przeszkodzie by zapoznać się z treścią ,nowego". Spokojnie można skorzystać z http://isap.sejm.gov.pl - internetowy system aktów prawnych. ŻYCZĘ przyjemnego studiowania PEŁNYCH TREŚCI przytoczonych aktów prawnych gdyż ich syntetyczne ujęcie na http://www.abc.com.pl nie oddaje ich rzeczywistych zawiłości. Kolorowych snów.

#99  2011.12.29 01:43:31 ~@

Do 83 vel 87 - Nic dodać, nic ująć - w trakcie pisania kolega/kolezanka sam/a znalazł/a sobie odpowiedź na pytanie/wątpliwość postawioną przez siebie w jednym z pierwszych swoich postów! Czy nadal prawdą dla kol. jest stwierdzenie, że ,żaden akt prawny nie zawiera wykazu zawodów medycznych. Przepisy prawa nie określają również, co należy rozumieć pod pojęciem "zawodu medycznego"?

#100  2011.12.29 01:54:52 ~#83

WIDZĘ ,ŻE PRÓBUJESZ PODWYŻSZYĆ POZIOM POLEMIKI.OBY TAK DALEJ,A BĘDZIE Z CIEBIE JESZCZE WARTOŚCIOWA DYSKUTANTKA. I NA KONIEC.WSZYSTKIM ŻYCZĘ SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2013!

#101  2011.12.29 02:03:19 ~do@

Ty znów swoje! TAK ! ŻADEN AKT PRAWNY NIE ZAWIERA J E D N O L I T E J LISTY ZAWODÓW MEDYCZNYCH.MAM NADZIEJE ŻE KOLEZANKA W KOŃCU ZROZUMIE ,ŻE ABY TA LISTA POWSTAŁA NALEZAŁO ODWOŁAĆ SOĘ DO R Ó Ż N Y C H AKTÓW. PROSZĘ CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM. COSIK MI SIE WYDAJE ŻE KONWERSUJĘ Z OSOBĄ KTÓREJ RACJA MUSI BYĆ JAK U "PAWLAKA".ZAWSZE NA WIERZCHU

#102  2011.12.29 14:30:24 ~bila

Co jest Pawlak? skończyły ci się cytaty? Jedna rada.rozwiń się intelektualnie i polegaj na własnej inteligencji!

#103  2011.12.29 15:40:48 ~mgr

W takim razie zachęcamy do merytorycznych uwag zarówno pracujących obecnie już na uczelniach, jak i w przeszłości oraz tych którzy ukończyli lub są w trakcie studiów pomostwych, czy mają inne doświadczenie, uwagi, spostrzeżenia do projektu rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie pomostowych studiów. Wykorzystajcie swój głos merytorycznie a nie tracicie czas na jakąś bezsensowną przez część z was pyskówkę http://www.mz.gov.pl/wwwmz/index? mr=m491&ms=0&ml=pl&mi=56&mx=0&mt&my=131&ma=019013

#104  2011.12.29 16:39:31 ~@

Do 101 - Rozumiem, że pierwotne negowanie przez Ciebie uprawnień pielęgniarek i położnych do pełnienia dyżurów medycznych (patrz - post 87)wynikało tylko z braku wiedzy na dany temat i chciałabym wierzyć, że nie było żadnej złośliwości w ironicznym przykładzie, jakoby zależało nam tylko na zmianie nazwy ,dyżuru pielęgniarskiego na medyczny"! To prawda, że czytanie wielu aktów prawnych nie jest zajęciem zbytnio interesującym ale dla chcących zabrać głos w dyskusji - koniecznym! Skończył się czas tolerowania niczym nie uzasadnionego uzurpowania sobie określonych praw przez jedną grupę zawodową kosztem pozostałych!

#105  2012.01.02 10:48:37 ~do 1-104

BANDA DEBILEK, WYKSZTAŁCONYCH!

#106  2012.01.02 14:33:42 ~do 105

Co sie dziwisz? To tylko piguły

#107  2012.01.02 14:35:42 ~1

Wyżej nie podskoczą! Oczekujesz od nich zbyt wiele

#108  2012.01.03 21:16:29 ~dominika

Skonczyłam zasadnicza szkołe pielegniarek,zrobiłam kurs i jestem przełożoną! ha ha Tak! ha ha ha

#109  2012.01.03 22:17:45 ~bibi

Też mi coś! Ja po zawodówce i kursie opiekunek byłam naczelną.Mój chłop był w PZPR ale to nie miało znaczenia.Po prostu byłam świetnym managerem.A moja przyjaciółkę salową-tez po tym kursie-zrobiłam przełożoną.Pielęgniareczki stawały na baczność jak nas widziały. Eh.były czasy.Dbałysmy o personel.Nigdy nie brakowało im pieluch.No bo niby jak pielęgniarka miała pracować bez narzędzia pracy? Teraz pielęgniarstwo jest nowoczesne.Mają pampersy ale ciagle coś im nie pasuje! Nie dogodzisz!

#110  2012.01.04 10:51:22 ~mgr rk

Byłam na długim urlopie bez portalu. i przedłużam ! Nadal małostkowość, prymitywizm a nawet chamstwo wyniesione z rodzinnego domu! No cóż tam to się zaczyna wychowanie. Dziękuję za przemyślane i inteligentne wypowiedzi. Osoby prymitywne niechże obserwują dyplomację lekarzy. ONI się nie lubią, ale o tym wiedzą tylko ONI ! :(

#111  2012.01.04 13:03:44 ~DO MGR RK

SKĄD PANI MGR ZNA DOMY RODZINNE WYPWIADAJĄCYCH SIĘ OSÓB? SKĄD WIE, ŻE LEKARZE GENERALNIE SIĘ NIE LUBIĄ? ZNÓW BRAK SAMOKRYTYKI I POKORY. ZAPĘD DO OCENIANIA INNYCH OGROMNY! PANI MGR UKOŃCZENIE STUDIÓW WYŻSZYCH ZOBOWIĄZUJE! MOŻE NALEŻY PRZYJRZEĆ SIĘ WŁASNEMU DOMOWI RODZINNEMU I TEMU CO PANI MGR Z NIEGO WYNIOSŁA, BO NAPEWNO NIE KULTURĘ I INTELIGENCJĘ. PROSZĘ SIĘ NIE PORÓWNYWAĆ DO LEKARZY, BO WAM DO NICH BARDZO DALEKO.

#112  2012.01.04 13:45:52 ~mgr

Wiele lat temu kończyłam studia pięcioletnie po liceum medycznym za własne pieniądze i nie miało to nic wspólnego z kompleksami.Czytam więc i nie wierzę.Studia pomostowe aż tak skrócone? . To dlaczego specjalizacje trwają aż dwa lata? Proponuję trzy miesiące.

#113  2012.01.05 05:33:58 ~mgr rk

111 radzi i też ocenia paranoja po co więc pisać i to taakim drukiem a nic z tego postu nie wynika piaskownica !

#114  2012.01.05 05:39:07 ~mgr

111 chyba brakuje inteligencji byłem świadkiem nie jednej kłótni lekarskiej i plotek 111 NAIWNY PICIA PRZEZ NICH ALKOHOLU ILEŻ TO BYŁO O TYM W TV PIELĘGNIARKI TEGO NIE ROBIĄ DLATEGO I ODLEGŁOŚĆ MIĘDZY NAMI DUŻA !

#115  2012.01.05 05:43:42 ~JA

KIEPŚCIUTKI PORTALIK PRYMITYWNY PO CO TO DZIWACTWO !

#116  2012.01.06 00:12:21 ~piel

Oczywiście do lekarzy łapówkarzy,pijaków i leni śpią na dyżurach nie porównujemy się ! WSTYD,OBRZYDLIWOŚĆ !

#117  2012.01.15 20:27:04 ~fifi

Następna święta się znalazła, przestańcie robić z pielęgniarek niepokalanie poczęte ! nie jesteśmy robotami i każda z nas jakieś grzeszki na sumieniu ma - jeżeli nie, nie zamieniłabym się z taką na życie nigdy

#118  2012.01.16 01:03:09 ~x

A nie tak dawno środowisko pielęgniarskie było bardzo zgodne. Stworzyli licencjaty no i się zaczęło! Młode głąby myślą ,że po tych studiach są kimś.niestety ,bardzo się mylą.udowadniają to swoimi komentarzami

#119  2012.01.17 00:02:02 ~gość

"puste garnki robią najwięcej hałasu " .to jeno co nasuwa sie po lekturze wiekszości postów .Bezradność krzyczy "jestem magistrem niech to ktos w końcu zauważy ! " . Zauważyłem - wyczytałem . Zmianę chyba wypada to zacząc od siebie .na nic tytuły gdy w sercu miłosierdzia brak . Pozdrawiam .

#120  2012.01.17 17:52:08 ~olo

Kompleksy wyzwalają okreslone zachowanie.Wybierając ten zawód szanowne panie myślały ,że będą traktowane z najwyższymi honorami,niczym lekarze.Niestety rzeczywistość okazała się okrutna. Sprowadzenie zawodu pielegniarki do rangi szambonurka musiało wywołać szok.Skoro nikt nie traktuje was powaznie,jedynym sposobem na leczenie kompleksów jest napisanie na tym portalu-"jestem lepsza niż ta po SM bo mam lic .czy mgr" Zawsze znajdzie sie ktoś pragnący również leczyć kompleksy i potwiedzi! :))))

#121  2014.04.11 01:02:28 ~piel.

Szanowne panie,to własnie wy jestescie najpotrzebniejsze w zawodzie,bo cóżby ten leniowaty lekarzyna zrobił bez was? zaim by wstał z łóżka,to pacjent by juz nie żył,wielki szacunek dla wszystkich pań pielegniarek.

Dodaj komentarz