Minister Bartosz Arłukowicz zmienił rozporządzeniem składy komisji konkursowych na kierownicze stanowiska: naczelnej pielęgniarki, przełożonej pielęgniarek i oddziałowej. Teraz pielęgniarki i położne stanowią mniejszość w tych komisjach! Natomiast z komisji na kierownika szpitala usunął przedstawiciela naszej grupy zawodowej. Minister w dniu 14 grudnia 2011 roku mówił w sejmie: "środowisko pielęgniarskie stanie się największym priorytetem w moim działaniu".

Konkursy na kierownicze stanowiska w pielęgniarstwie.

Zgodnie z obowiązującym jeszcze kilka dni rozporządzeniem ministra zdrowia i opieki społecznej  z dnia 19 sierpnia 1998 r. (nowe rozporządzenie minister zdrowia podpisał w dniu 6 lutego 2012 roku i wejdzie w życie z dniem 2 marca br.), w sprawie szczegółowych zasad przeprowadzania konkursu na niektóre stanowiska kierownicze w publicznych zakładach opieki zdrowotnej, składu komisji konkursowej oraz ramowego regulaminu przeprowadzania konkursu, składy komisji konkursowych przedstawiały się następująco:

W przypadku gdy postępowanie konkursowe dotyczyło stanowiska pielęgniarki oddziałowej, w skład komisji konkursowej wchodzili:
a)przedstawiciel właściwej ze względu na siedzibę zakładu okręgowej rady pielęgniarek i położnych jako przewodniczący komisji,
b)ordynator oddziału,
c)przełożona pielęgniarek,
d)pielęgniarka oddziałowa zatrudniona w podobnym zakładzie, wskazana przez właściwą ze względu na siedzibę zakładu okręgową radę pielęgniarek i położnych,
e)przedstawiciel właściwej ze względu na siedzibę zakładu okręgowej rady lekarskiej,
f)dwaj przedstawiciele właściwej ze względu na siedzibę zakładu okręgowej rady pielęgniarek i położnych.

Wniosek: dotychczas w postępowaniu konkursowym na stanowisko pielęgniarki lub położnej oddziałowej, skład komisji konkursowej był taki, że nasze środowisko zawodowe reprezentowało 5 osób w siedmioosobowym składzie komisji. Podsumowanieformalnie, to nasze środowisko zawodowe decydowało o wyborze danej osoby na stanowisko pielęgniarki lub położnej oddziałowej.

Natomiast w przypadku gdy postępowanie konkursowe dotyczyło stanowiska naczelnej pielęgniarki lub przełożonej pielęgniarek, w skład komisji konkursowej wchodzili:
a)przedstawiciel właściwej ze względu na siedzibę zakładu okręgowej rady pielęgniarek i położnych jako przewodniczący komisji,
b)kierownik zakładu lub jego przedstawiciel,
c)naczelna pielęgniarka lub przełożona pielęgniarek, zatrudniona w podobnym zakładzie, wskazana przez właściwą ze względu na siedzibę zakładu okręgową radę pielęgniarek i położnych,
d)przedstawiciel właściwej ze względu na siedzibę zakładu okręgowej rady lekarskiej,
e)przedstawiciel zakładowej organizacji związkowej, a w zakładzie, w którym działa więcej niż jedna organizacja związkowa - po jednym przedstawicielu zakładowej organizacji związkowej działającej w zakładzie; nie dotyczy to konkursu na stanowisko
przełożonej pielęgniarek,
f)dwaj przedstawiciele właściwej ze względu na siedzibę zakładu okręgowej rady pielęgniarek i położnych,
g)przedstawiciel właściwego towarzystwa naukowego.

Wniosek: dotychczas w postępowaniu konkursowym na stanowisko naczelnej pielęgniarki lub położnej lub przełożonej pielęgniarek  skład komisji konkursowej był taki, że nasze środowisko zawodowe reprezentowało 5 osób w ośmioosobowym składzie komisji (przyjmując, że w składzie komisji był jeden przedstawiciel związków zawodowych). Podsumowanieformalnie, to nasze środowisko zawodowe decydowało o wyborze danej osoby na stanowisko naczelnej pielęgniarki lub położnej lub przełożonej pielęgniarek.

Powyższe regulacje to już historia.

Po pierwsze: rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie postępowania konkursowego na kierownicze stanowiska pielęgniarskie nie obowiązuje w szpitalach prowadzonych w formie spółki. Obowiązuje tyko w szpitalach prowadzonych w formie SP ZOZ oraz jednostki budżetowej. Taki stan rzeczy wprowadziła ustawa o działalności leczniczej z 2011 roku. O tym aspekcie ustawy pisałem na Portalu w ubiegłym roku.

31 maja 2011 roku - Nonsensy polityki zdrowotnej prowadzonej przez ministerstwo zdrowia - część 2. Ustawa o działalności leczniczej zobowiązuje podmioty lecznicze prowadzone w formie SP ZOZ oraz jednostki budżetowej do obsadzania stanowisk naczelnej, przełożonej pielęgniarek oraz pielęgniarki oodziałowej. Takich wymogów ustawa nie stawia podmiotom leczniczym prowadzonym w formie spółki kapitałowej. To likwidacja kierowniczych stanowisk w pielęgniarstwie.

Po drugie: w dniu 17 lutego 2012 roku opublikowano w Dzienniku Ustaw rozporządzenie ministra zdrowia z dnia 6 lutego 2012 r. w sprawie sposobu przeprowadzania konkursu na niektóre stanowiska kierownicze w podmiocie leczniczym niebędącym przedsiębiorcą, które wejdzie w życie w dniu 2 marca br. Co się zmieniło w zakresie składów osobowych komisji konkursowych? W rozporządzeniu uregulowano to zagadnienie w następujący sposób:

W przypadku gdy postępowanie konkursowe dotyczyć będzie stanowiska pielęgniarki oddziałowej, to skład komisji konkursowej będzie taki:
a) przedstawiciel okręgowej rady pielęgniarek i położnych właściwej ze względu na siedzibę podmiotu leczniczego jako przewodniczący komisji,
b) od trzech do sześciu przedstawicieli kierownika podmiotu leczniczego,
c) ordynator danego oddziału lub lekarz kierujący danym oddziałem,
d) przełożona pielęgniarek albo naczelna pielęgniarka,
e) przedstawiciel okręgowej rady lekarskiej właściwej ze względu na siedzibę podmiotu leczniczego, a jeżeli postępowanie konkursowe jest realizowane w podmiocie leczniczym, w którym są zatrudnieni członkowie Wojskowej Izby Lekarskiej, również przedstawiciel tej izby; w przypadku gdy postępowanie konkursowe jest realizowane w podmiocie leczniczym utworzonym przez Ministra Obrony Narodowej – przedstawiciel Wojskowej Izby Lekarskiej,
f) dwaj przedstawiciele okręgowej rady pielęgniarek i położnych właściwej ze względu na siedzibę podmiotu leczniczego.

Wniosek: W przypadku powołania tylko trzech przedstawicieli przez kierownika podmiotu leczniczego (a może powołać ich nawet sześciu!) do składu komisji konkursowej na stanowisko pielęgniarki lub położnej oddziałowej   nasze środowisko zawodowe, pod rządami nowego rozporządzania w sprawie konkursów utraciło  formalny wpływ na obsadę stanowiska pielęgniarki lub położnej oddziałowej.

Podsumowanie: Dotychczas pielęgniarki i położne (5 osób) stanowiły większość siedmioosobowej komisji konkursowej, teraz pielęgniarki i położne (4 osoby) będą stanowiły mniejszość co najmniej dziewięcioosobowej komisji lub nawet dwunastoosobowej komisji na stanowisko oddziałowej!

Natomiast w przypadku gdy postępowanie konkursowe dotyczyć będzie stanowiska naczelnej pielęgniarki lub przełożonej pielęgniarek, skład komisji konkursowej ustalono następująco:
a) przedstawiciel okręgowej rady pielęgniarek i położnych właściwej ze względu na siedzibę podmiotu leczniczego jako przewodniczący komisji,
b) od trzech do sześciu przedstawicieli kierownika podmiotu leczniczego,
c) przedstawiciel okręgowej rady lekarskiej właściwej ze względu na siedzibę podmiotu leczniczego,
d) przedstawiciel zakładowych organizacji związkowych działających w podmiocie leczniczym, z wyjątkiem konkursu na stanowisko przełożonej pielęgniarek,
e) dwaj przedstawiciele okręgowej rady pielęgniarek i położnych właściwej ze względu na siedzibę podmiotu leczniczego,
f) przedstawiciel właściwego towarzystwa naukowego.

Wniosek: W przypadku powołania tylko trzech przedstawicieli przez kierownika podmiotu leczniczego (a może powołać ich nawet sześciu!) do składu komisji konkursowej na stanowisko naczelnej pielęgniarki lub przełożonej pielęgniarek   nasze środowisko zawodowe, pod rządami nowego rozporządzania w sprawie konkursów utraciło  formalny wpływ na obsadę stanowiska pielęgniarki naczelnej i przełożonej pielęgniarek.

Podsumowanie: Dotychczas pielęgniarki i położne (5 osób) stanowiły większość ośmioosobowej komisji konkursowej, teraz pielęgniarki i położne (4 osoby) będą stanowiły mniejszość co najmniej dziewięcioosobowej komisji lub nawet dwunastoosobowej komisji na stanowisko naczelnej i przełożonej pielęgniarek!

 

Uwaga! W rozporządzeniu nie ma regulacji w zakresie pojęcia: przedstawiciel kierownika podmiotu leczniczego, w kontekście wymogów np. kwalifikacyjnych i zawodowych.

Zapraszam do dyskusji, poprzez zamieszczanie komentarzy.

Mariusz Mielcarek

 

Zobacz treść stanowiska izby pip w przedmiotowej sprawie. Stanowisko izby jest kuriozalne. Wiadomo tylko tyle, że izba protestuje w sprawie sposobu wprowadzenia zmian. Natomiast izba pip nie zajęła stanowiska w sprawie konsekwencji wprowadzenia przedmiotowych zmian. Nie podała żadnej argumentacji, przeciw poszerzeniu składu komisji. Izba po prostu protestuje ... bo traci wpływy. Będzie miała mniejsze znaczenie w zakładach pracy w zakresie obsadzania stanowisk pracy. Ale jak to napisać? No i wyszedł potworek, a nie poważne stanowisko zawierajace MERYTORYCZNE argumenty. To stanowisko to idealny przykład na "jakość" działania samorządu. Po co konkursy w SP ZOZ i zakładach budżetowych? Jak nie mają być w spółkach? To zlikwidujmy konkursy w ogóle. Taki sam paradoks w ustawie dotyczy także "norm zatrudnienia" i "wymogów kwalifikacyjnych". Takie zapisy w ustawie o działalności leczniczej to porażka związku i samorządu pip.  I jeszcze jedno. W proteście napisano: zmiany spowodowały "wśród naszego środowiska zawodowego olbrzymie oburzenie". Otóż, śmiem twierdzić, że "wielkie oburzenie" zapanowało w organach izby pip a nie w "środowisku zawodowym". To dwie różne sprawy. Już mieliśmy przykłady kiedy opinie izby różniły się zasadniczo z opinią środowiska zawodowego. Ale to temat na inną okazję. Pozdrawiam wszystkich. M.M.

 

Komentarze użytkowników

#1  2012.02.18 18:07:16 ~gosia

No i dobrze i tak wygrywały tylko koezanki

#2  2012.02.18 19:04:42 ~zdumiona

Dlaczego nie informuje Pan o dziełaniach Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Jest Pan podobno w swoich relacjach obiektywny.

#3  2012.02.18 19:37:56 ~OLA

Czai się nalot na pielęgniarki oddziałowe, o co chodzi/?

#4  2012.02.18 19:53:21 ~irena

Ani rola oddziałowej ani tej szumnie nazywanej - Naczelnej- nie jest schwyceniem Boga za nogi, w większości szpitali praca ta polega na wielu nerwowych sytuacjach w których zawsze trzeba znaleźć jakąś skuteczną drogę wyjścia,prestiż? - bzdura - tego nigdy nie będzie, szacunek? - brak, wynagrodzenie? - poniżej przeciętnej Ja proponuję aby rolę oddziałowe czy naczelnej przejęli doktorki- i chyba o to chodzi, mogli by mieć dołożone do funkcyjnych dodatków. Choć raz chciałabym zobaczyć szpital w którym rolę oddziałowej przejął ordynator-he, he- widzę jak szpital chyli się w kierunku zapaści

#5  2012.02.18 20:06:20 ~irena

Proponuję drogie koleżanki wcale nie stawać do konkursów- niech za te wyrzygane pieniądze cały ten chaos oddziałowy ogarnia jakiś laik- zupełnie nie związany z działalnością medyczną (tak dzisiaj często zarządzane są szpitale - albo reprezentuje je zupełnie, politycznie z kimś związany, ignorant albo lekarz bez pojęcia o zarządzaniu. Drogi Panie Ministrze- przecież Pan dobrze wie,szpitala nie trzeba przekształcać, żeby go wyciągnąć z długu- tylko pousuwać dyrektorów lekarzy, zredukować wysokie pensje lekarskie- pilnować ich czasu pracy, wykorzystać ich maksymalnie w ramach dyżuru, szkolić dokładnie w zakresie JGP- bo tutaj ujawnia się strata dla każdego szpitala.Nie skupiajcie uwagi na pielęgniarkach i ich stanowiskach- to nie generuje kosztów

#6  2012.02.18 20:12:56 Redakcja Portalu

Witam, w związku z komentarzem nr 2 zamieściłem stanowisko izby pip (link) pod artykułem. Powinienem je zamieścić wraz artykułem. Przepraszam i pozdrawiam. Mariusz Mielcarek

#7  2012.02.18 20:21:32 ~BB

Drogie koleżanki.Niedługo to rozporządzenie nie będzie miało zastosowania.Coraz więcej ZOZów staje się spółkami,gdzie nie ma żadnych konkursów i tylko od zarządu zależy, czy takie stanowisko jak pielęgniarka przełożona czy koordynująca jest im potrzebna. A szpitale też sobie z tym poradzą, z korzyścią dla siebie oczywiście.

#8  2012.02.18 20:44:37 ~do ireny

Cała prawda z tymi doktorami. Trzeba im palcem pokazywać gdzie i co maja wpisać. Trzeba myśleć za nich by oddział się kręcił.

#9  2012.02.18 21:00:45 ~mmmm

Lekarze wiedzą gdzie i co wpisać ale po co sługusy wpiszą i zrobią. A my koleżankom nie pomożemy tylko obmówimy a za doktorka chętnie wszystko A dlaczego ?

#10  2012.02.19 00:35:43 ~super

I dobrze czas aby izbianki przestały decydowac o stanowiskach , a żeby zaczeło sie liczyc to co człowiek reprezentuje i co potrafi , a nie znajomości koleżanek izbianek .

#11  2012.02.19 11:15:37 ~Maria*

Panie Mielcarek jest Pan żalosny! Niech Pan napisze prawde kto zawinił? Jak Pan niewie to znaczy , że kiepski portalowiec z Pana i wprowadza Pan środowisko w błąd.Wpisał Minister po konsultacjach a Pan tego niewie? H ha ha ha

#12  2012.02.19 18:55:22 NOWHERE MAN

Witam. #11 ~Maria* ma rację projekt wyglądał inaczej kiedy był przedstawiony do konsultacji społecznych i nie było w nim zapisów o tylu przedstawicielach kierownika przedmiotu leczniczego, takie zapisy pojawiły się dopiero w finalnej wersji, tak więc nic dziwnego, że IZBA protestuje. Ponieważ wychodzi na to, że w naszej kochanej POLSCE nie ważne jakie są projekty, jak i tak ktoś może sobie coś potem dopisać, aby zaspokoić interesy wybranej "grupy". "Afera Rywina" nic nie zmieniła, wiec jak ma być dobrze w kraju, jeżeli nadal się tak dzieje? :(

#13  2012.02.20 05:44:34 ~Boluś

Do 12. Przecież jak projekt idzie do konsultacji to zgłasza się poprawki. Zostaną one przyjęte lub odrzucone. Widocznie takie poprawki zostały zgłoszone przez środowisko,pewnie kierownictwa spzoz. Ja odczytuję intencje w zupełnie inny sposób. Obce dla zakładu osoby w ciągu godziny podejmowały decyzję, kto ma być powiedzmy oddziałową. A wszyscy w zakładzie wiedzą, że to kandydatka nie do przyjęcia, bo są inne rzeczy o których w CV nie ma ani słowa i nikt tego głośno nie powie. A tak w ogóle to jestem absolutnie przeciwko konkursom bo to fikcja, fikcja, fikcja. W sumie konkurs rozgrywa się telefonicznie i na różnych spotkaniach (np. spotkanie Rady Okręgowej) przed konkursem- oczywiście w kuluarach.

#14  2012.02.20 09:34:52 ~O?

Zgadzam się całkowicie z Boluś. Konkurs, konkursem a z góry wiadomo kto będzie oddziałową. Pozdrawiam

#15  2012.02.20 10:27:05 ~zdumiona

Ostatnimi czasy proces konsultacji jest fikcją. Opiniujący przesyłają uwagi ale dokumenty ostateczne zawierają zapisy, które nigdy nie były do przedmiotem opinii. Dziś to skład komisji konkursowej jutro,mogą być to kwestie zasadnicze dla naszej pracy. Musimy reagować, oprotestowywać te praktyki. Milczenie to przegrana.

#16  2012.02.20 13:44:05 ~Dana

Zgadzam się, że koniec dominacji Pań z Izb wpłynie tylko korzystnie na konkursy. "Koleżanki" nie będą mogły obsadzać swoich ludzi, nie liczą się wiedza, umiejętności, staż pracy liczą się znajomości w izbach. pielęgniarka 22 lat stażu

#17  2012.02.20 14:34:39 ~Danka

W moim zakładzie pracy obyło się w ubiegłym roku 5 konkursów, wszystkie to fikcja, z góry było wiadomo kto zostanie wybrany, a pielęgniarki będące w komisji posłusznie wykonały narzucone zadanie.

#18  2012.02.20 14:50:10 ~anka

Zgadzam sie calkowicie z danką sama robilam za tzw. zająca. to po prostu żenada.

#19  2012.02.20 15:44:40 ~oj,oj

Jestem pewna, że opcja wybierania oddziałowej czy naczelnej przez dyrekcję zakładu (bo tak będzie)to jeszcze gorsza opcja niż dotychczasowa. Do tej pory osoby wybierane/wspierane przez samorząd zawodowy mogły czuć się przynajmniej w jakimś stopniu nieuzależnione od zapędów dyktatorskich pracodawców (przynajmniej niektóre miały odwagę powiedzieć własne zdanie w obronie pielęgniarek) teraz będzie inaczej. Ale chyba o to chodzi, również naszym koleżankom cieszącym się z tej zmiany. Będą dalej mogły robić to co najlepiej i najbardziej potrafią czyli s.ć we własne gniazdo, narzekać, biadolić i robić z siebie pokutnice. Na zebraniach wyborczych do samorządu czy związkowych, chętnych do pracy i odpowiedzialności nie ma, jak również pomysłów do działań. Większość znakomita z nas uważa, że ma tyko prawa do brania i roszczeń, a nie do dawania czegoś od siebie.

#20  2012.02.20 19:14:28 ~zofia

Do:"oj, oj"- pomysły to raczej są, ale Towarzystwo Wzajemnej Adoracji patrz:izbianki, to jedna klika - zdemoralizowana zresztą - i nikt inaczej myślący nie jest dopuszczany do rządów, jest tłamszony, zaszczuty przez tych bezczelnych leniów. W izbie istnieje tylko przysłowiowe lanie wody, to wszystko pic na wodę za bardzo grubą kasę dla nich, a nie działanie dla naszego rzekomo dobra, to wszystko jeden wielki pic!

#21  2012.02.20 20:13:50 ~joko

Byłam w prywatnym NZOZie na szczepieniach z dzieckiem.Pan DOKTOR nie zbadał dziecka,nie przeprowadził wywiadu tylko SAM zaszczepił.Sam.Jak widac pielegniarki nie są potrzebne.

#22  2012.02.20 21:03:20 ~ale

Pytanie czy ten pan DOKTOR dobrze zrobił nie badając dziecka, wywiad to też element badania, a więc nie robi tego co powinien, ale na to jest społeczne przyzwolenie. Ciekawe skąd przekonanie że zrobił to dobrze (czyli zaszczepił)przecież to nie jego zakres obowiązków, ale ludzie myślą że, lekarz to potrafi pracować za pielęgniarkę.

#23  2012.02.21 20:30:43 ~joko

Tam była kolejka i wszyscy cieszyli sie ze szczepi sam PAN doktor?

#24  2012.02.21 22:14:23 ~gość

Szkoda komentować drogie koleżanki-znamy nasze teoretyczne ale i praktyczne strony w pracy.jedyne wyjście.pracować dalej (i próbować coś zmienić - o ile się da! )albo zmienić pracę.biadolenie czy bezsensowne gadanie tu nic nie da. No może nam ulży.trochę(podobno narzekanie to jedna z naszych główniejszych cech narodowych-a narzekać niestety jest na co prawdę mówiąc) A tak po części to same jesteśmy sobie winne - ot choćby z tym "usługiwaniem" doktorom.tfu.lekarzom bo na doktorat trzeba sobie zapracować! I nie obrażajcie doktorantów drogie koleżanki! A to jeden z mnóstwa przykładów,więc.nasze środowisko same jest sobie winne pewnych postępowań,zachowań,opinii.i tak nas traktują - jak traktują,niestety (solidarne to my nie jesteśmy niestety,bądźmy szczerzy i obiektywni)możeeeeeeeeeee to się kiedyś zmieni.pozdrawiam.

#25  2012.02.21 22:14:23 ~gość

Szkoda komentować drogie koleżanki-znamy nasze teoretyczne ale i praktyczne strony w pracy.jedyne wyjście.pracować dalej (i próbować coś zmienić - o ile się da! )albo zmienić pracę.biadolenie czy bezsensowne gadanie tu nic nie da. No może nam ulży.trochę(podobno narzekanie to jedna z naszych główniejszych cech narodowych-a narzekać niestety jest na co prawdę mówiąc) A tak po części to same jesteśmy sobie winne - ot choćby z tym "usługiwaniem" doktorom.tfu.lekarzom bo na doktorat trzeba sobie zapracować! I nie obrażajcie doktorantów drogie koleżanki! A to jeden z mnóstwa przykładów,więc.nasze środowisko same jest sobie winne pewnych postępowań,zachowań,opinii.i tak nas traktują - jak traktują,niestety (solidarne to my nie jesteśmy niestety,bądźmy szczerzy i obiektywni)możeeeeeeeeeee to się kiedyś zmieni.pozdrawiam.

#26  2012.02.21 22:20:17 ~gość

Co do tych konkursów na stanowiska kierownicze w służbie zdrowia to po prostu żenada.parodia! Wiele koleżanek ma w tym wypadku 100% racji.Żal komentować.układy,znajomości,podkładki,zasiedzenia,koleżeństwo,fikcja,stronniczość, rodzinność,po prostu brak słów. Żeby to poczuć-trzeba przejść przez taaaaaaaaaaaki konkurs.pseudo-konkurs.brrrrr.Wstyd aż o tym mówić!

#27  2012.02.21 22:20:17 ~gość

Co do tych konkursów na stanowiska kierownicze w służbie zdrowia to po prostu żenada.parodia! Wiele koleżanek ma w tym wypadku 100% racji.Żal komentować.układy,znajomości,podkładki,zasiedzenia,koleżeństwo,fikcja,stronniczość, rodzinność,po prostu brak słów. Żeby to poczuć-trzeba przejść przez taaaaaaaaaaaki konkurs.pseudo-konkurs.brrrrr.Wstyd aż o tym mówić!

#28  2012.02.21 22:23:35 ~gość

Wybaczcie! E-maile poszły po dwa razy - komputer zaszwankował! Pozdrawiam.

#29  2012.02.23 16:35:37 ~piel.

Naczelną, przełożoną,oddziałową powinny wybierać tylko pielęgniarki a nie lekarze,tak jak wyboru lekarza na ordynatora dokonują lekarze a nie pielęgniarki.Fakt że ordynator ma głos w wyborze oddziałowej czyni oddziałową zależną od ordynatora jest ona związana z nim lojalnoscią bardziej niż ze swoimi koleżankami pielęgniarkami a tak być nie powinno. ordynator rządzi oddziałową co nie powinno mieć miejsca bo jestesmy samodzielnym zawodem.Nie podoba mi się to że lekarze wtrącają sie do naszych wyborów i naszych spraw.

#30  2012.02.23 22:20:09 ~irena

Nareszcie - święte słowa ! Tak bardzo chciałabym, by te słowa głęboko zakorzeniły się w umysłach wszystkich pielęgniarek!

#31  2012.02.26 21:10:07 ~piel.

Należy o tym przypomnieć wszystkim naczelnym i oddziałowym, które bez wazeliny wchodzą. ordynatorom. Nie pamiętają że to są zawody samodzielne.

#32  2012.04.10 13:59:44 ~Maria

Macie rację Koleżanki- pozwólmy o wszystkim decydować lekarzom, Oni na pewno wybiorą na pielęgniarkę odziałową osobę : która bedzie podległa, nie będzie próbowała nawet stanąc w Waszej obronie, będziecie wykonywała zadania, które zdaniem lekarzy są zasadne, będziecie pisały zlecenia, recepty itd. itd. Byłam oddziałową , asertywną- wiem jak było. Ale nie żałuję. Dzisiaj mam spokojny sen. Gratuluję "odwagi " najeżdzania na Koleżanki. Proszę odszukajcie jeden wpis lekarza nalatujacego na lekarza. Jesteście okropne, dlatego nigdy nie osiągniemy niczego. Przegrywamy w przedebiegach- Czasmi wstydzę się, że jestem pielęgniarką.Mam prośbę- miej odwagę porozmawiać z Koleżanką zamiast pisać takie bzdury. Lekarze potrzebują pielegniarki do załatwiania swoich spraw- a my im to ułatwiamy. Opamiętajcie się.

#33  2012.09.24 02:10:54 ~ania

Obserwując co się działo w komisjach konkursowych , ktoś zrobił za nas porządek i to na pewno nie w tym kierunku w którym powinno być to zrobione. Może raczej powinny być dookreślone wymagania jakie powinna spełniać komisja. Aby nie były to panie wzajemnej adoracji tak jak dotychczas. Aby zmieniać muszą być osoby które chcą coś robić a nie tylko trzymać się kurczowo stołka i przyjmować każdą głupot jako dobrą monetę. Ciekawa jestem jak to teraz będzie.

#34  2013.09.02 12:43:23 ~Ania

Ja również jestem oburzona tym , że jako środowisko nie mamy żadnego wpływu na to kto nami rządzi ale chyba same się o to prosiłyśmy robiąc z komisji konkursowych fikcję wcale nie byli wybierani najlepsi i najbardziej merytoryczni tylko jak zawsze było to kumoterstwo i tak Pani Przełożona wskazywał osobę którą uważała. A teraz to Pan Dyrektor ma wszystkie karty w reku i to on je rozdaje nie zawsze się to wiąże z najlepszym wyborem tylko z najbardziej uległym i trzymającym buzie na kłótkę.

#35  2014.03.26 10:07:16 ~pielel

A jakie to ma znaczenie kto je wybiera? I tak robia z nami co im ordynatorzy karza . sa zwyklymi slugusami bez wlasnego zdania byle tylko miec stanowisko.a te konkursy to zwykla fikcja.juz wczesniej wiadomo kto ma wygrac. nie ma znaczenia ze ma gorsze wyksztalcenie.wazne ze ma znajomosci.zawod pielegniarki nigdy nie zdobedzie naleznego mu prestizu bo ma wlasnie takie oddzialowe.dozywotnio obsadzaja stanowisko wiec czy licza sie dla nich zwykle pielegniarki?

Dodaj komentarz