Przełomowe stanowisko ministra zdrowia dla zawodu pielęgniarki: "Jedna pielęgniarka lub położna realizująca zadania na danej zmianie dziennej lub nocnej w oddziale/zakładzie nie może zapewnić wszystkim pacjentom opieki pielęgniarskiej, a tym samym podmiot leczniczy nie może zapewnić bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentom".

Pielęgniarstwo 2012.

 

Portal Pielęgniarek i Położnych w 2011 roku to:

3 mln odsłon,

milion odwiedzin,

430 000 unikalnych użytkowników.

.

Szanowna Pani Marszałek! W związku z interpelacją pana posła Kazimierza Moskala, otrzymaną przy piśmie z dnia 30 kwietnia 2012 r., znak: SPS-023-4235/12, w sprawie praktyki ustalania jednoosobowych obsad pielęgniarek i położnych na dyżurach w oddziałach szpitalnych i innych stacjonarnych podmiotach leczniczych, uprzejmie proszę o przyjęcie poniższych informacji w przedmiotowej sprawie.
Zgadzam się ze stwierdzeniem zawartym w interpelacji pana posła Kazimierza Moskala, że jakość świadczeń pielęgniarskich jest jednym z podstawowych kryteriów oceny działalności podmiotu leczniczego. Warunkiem niezbędnym i koniecznym do osiągnięcia rezultatów w działaniach zmierzających do zapewnienia właściwego poziomu udzielanych świadczeń zdrowotnych jest odpowiednia struktura i liczba kadr medycznych, szczególnie w grupie zawodowej pielęgniarek i położnych. Jedna pielęgniarka lub położna realizująca zadania na danej zmianie dziennej lub nocnej w oddziale/zakładzie nie może zapewnić wszystkim pacjentom opieki pielęgniarskiej, a tym samym podmiot leczniczy nie może zapewnić bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentom, do którego zobowiązał się, zawierając umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia na realizację świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych.
W odniesieniu do pierwszego pytania, czy znany jest problem ustalania jednoosobowych obsad pielęgniarek i położnych na danej zmianie w szpitalach i w innych stacjonarnych podmiotach leczniczych, informuję, że dotychczas nie było obowiązku informowania ministra zdrowia o fakcie ustalenia norm, natomiast zgodnie z art. 50 ust. 3 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz. U. Nr 112, poz. 654, z późn.zm.) minister właściwy do spraw zdrowia, w odniesieniu do podmiotów leczniczych niebędących przedsiębiorcami, dokonuje corocznej oceny realizacji obowiązku ustalania minimalnych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych. Minister zdrowia może zlecić przeprowadzenie kontroli w tym zakresie wojewodom, konsultantom krajowym, jednostkom podległym lub nadzorowanym, a także organom samorządów zawodów medycznych, medycznym towarzystwom naukowym, uczelniom medycznym, instytutom badawczym lub specjalistom z poszczególnych dziedzin medycyny (art. 119 ww. ustawy o działalności leczniczej).
Odnosząc się do kwestii związanych z ustalaniem i przestrzeganiem norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych, przedstawionych w pytaniu 2 i 3 interpelacji pana posła Kazimierza Moskala, uprzejmie informuję, że w obowiązującym rozporządzeniu ministra zdrowia z dnia 21 grudnia 1999 r. w sprawie sposobu ustalania minimalnych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych w zakładach opieki zdrowotnej (Dz. U. Nr 111, poz. 1314) określono zasady ustalania norm przy uwzględnieniu liczby i rodzaju udzielanych świadczeń, średniego czasu ich wykonywania i efektywnego czasu pracy pielęgniarki, położnej w danej komórce organizacyjnej, liczby łóżek, wyposażenia w sprzęt i aparaturę, a także stanu zatrudnienia i organizacji pracy w zakładzie. Regulacje prawne dotyczące przepisów przywołanego rozporządzenia nie zobowiązywały ministra zdrowia do kontroli realizacji sposobu ustalania norm.
Natomiast przepisy zawarte w § 4a rozporządzenia ministra zdrowia z dnia 15 września 2011 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego zobowiązują świadczeniodawcę udzielającego świadczeń w trybie hospitalizacji i hospitalizacji planowej do zapewnienia całodobowej opieki lekarskiej i pielęgniarskiej lub położnych we wszystkie dni tygodnia. Liczba i kwalifikacje pracowników niezbędnych dla zapewnienia opieki są ustalane przez świadczeniodawcę, z uwzględnieniem:
1) profilu i specyfiki oraz intensywności pracy komórek organizacyjnych;
2) liczby i bieżącego wykorzytania łóżek;
3) wielkości i warunków lokalowych komórek organizacyjnych.
Świadczeniodawca udzielający świadczeń gwarantowanych jest zobowiązany do spełnienia wymagań zawartych w rozporządzeniu lub zapewnienia opieki pielęgniarskiej lub położnych, w zakresie nieuregulowanym niniejszym rozporządzeniem, z uwzględnieniem mnimalnej liczby pielęgniarek lub położnych ustalonej na podstawie przepisów o działalności leczniczej.
Ponadto niezależnie od formy działalności podmiotu leczniczego, zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia z dnia 6 maja 2008 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń zdrowotnych (Dz. U. Nr 81, poz. 484), każdy świadczeniodawca zobowiązany jest wykonywać umowę zgodnie z warunkami udzielania świadczeń określonymi w ogólnych warunkach, odrębnych przepisach oraz zgodnie z warunkami wymaganymi od świadczeniodawców określonymi przez prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w szczegółowych materiałach informacyjnych dla poszczególnych rodzajów świadczeń (zarządzenia prezesa NFZ). Zapisy szczegółowych materiałów informacyjnych stanowią integralną część zawieranej z NFZ umowy. W materiałach tych zawarte są także warunki dotyczące liczby i kwalifikacji zatrudnianego personelu medycznego, w tym także pielęgniarek i położnych.
Świadczeniodawcy, którzy podpisali z NFZ umowę o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, są zobowiązani do przestrzegania przepisów dotyczących zatrudnienia i podlegają nadzorowi oraz kontroli uprawnionych organów Narodowego Funduszu Zdrowia.

Aleksander Sopliński - podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia

Opublikowano w sejmie w dniu 14 czerwca 2012 roku

.

Komentarze użytkowników

#1  2012.06.16 09:27:15 ~ANKA

I co z tego ! jak większość menagerów i dyrektorów oszczędza na pielegniarkach etatowych i ich pensjach, i beznadziejnej kłótliwościach etatowych z kontraktowymi, A pielęgniarki na kontraktach obskoczą wszystko.jednym słowem 3 w jednym. ! NIGDY NIE BĘDZIE DOBRZE. ZMIENIĆ MOŻEMY TYLKO RAZEM MENTALNOŚĆ WŁADZY, W JEDNOŚCI SIŁA JAK PISAŁ WIESZCZ NARODOWY, ABY UKRĘCIC ŁEB HYDRZE.

#2  2012.06.16 13:38:20 ~MARZE

WOJ.ZESPÓŁ REUMATOLOGICZNY SOPOT NIE JEST WYJĄTKIEM, STOI NA CZELE TAKICH INSTYTUCJI. A DO TEGO OD WIELU LAT !

#3  2012.06.16 15:45:21 ~Mental

1**Słusznym jest stwierdzenie pana Ministra Zdrowia „jedna pielęgniarka lub położna realizująca zadania na danej zmianie dziennej lub nocnej w oddziale/zakładzie nie może zapewnić wszystkim pacjentom opieki pielęgniarskiej, a tym samym podmiot leczniczy nie może zapewnić bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentom” O ILE miał na myśli możliwości psychofizyczne człowieka . Pielęgniarka NIE posiada: np.4albo 6 rąk, fizycznie NIE jest wstanie być w 2 czy 3 różnych miejscach, a jako człowiek ma niedoskonały umysł, którego praca obarczona jest błędami(np.heurystyki).Na funkcjonowanie człowieka ma też wpływ środowisko zewnętrzne, np. warunki pracy. Szczegółowe informacje na ten temat w Polsce, od co najmniej kilkudziesięciu lat są dostępne w języku ojczystym. Pielęgniarek podobnie jak innego personelu powinno się zatrudnić w takiej ilości, aby ludzie mogli BEZ BŁĘDÓW wykonywać zadania.

#4  2012.06.16 15:46:44 ~Mental

Cd.2**Prawidłowe oszacowanie potrzeb kadrowych świadczeniodawców ma wpływ na prawidłowość obliczeń z zakresu ekonomii, np. -wycena procedury medycznej.

#5  2012.06.16 16:39:45 ~Mental

KOREKTA"fizycznie NIE jest wstanie być w 2 czy 3 różnych miejscach JEDNOCZEŚNIE"

#6  2012.06.16 18:11:37 ~ja

No tak daleko daleko nam do lekarzy w. państwie polskim. !

#7  2012.06.16 22:06:17 ~ja do ja

Kochana ja,która przejęła mój logowany nick, mniejsza z tym.Daleko pielęgniarkom do lekarzy nie tylko w Polsce.Przepisy dotyczace ilosci osób na zmianie sobie a życie sobie.To normalny obrazek w naszych placowkach,nie tylko w szpitalu.W POZ też.Wyobraź sobie przychodnię,do ktorej jest zaopcjowanych 13 tysiecy osob.Przed rejestracja 120-150 osób i tylko 1 pielęgniarka, która musi pacjenta:zapisać,wyjac kartę,sprawdzić w Szoi czy pacjent ubezpieczony,wypisać L4, wpisac w komputer przyjętych,schować karty, przyjmować telefony i jeszcze być miłym i uśmiechniętym

#8  2012.06.16 23:28:43 ~g

@ja, ale polowe tych czynności powina wykonać rejestratorka

#9  2012.06.17 07:09:10 ~do ja

A w tym czasie wg harmonogramu powinna świadczyć usługi w domu pacjenta bo ma pełną listę zadeklarowanych do niej pacjentów( o czym może nawet nie wie :)

#10  2012.06.17 11:57:24 ~,,,,,

Wiele czynności nie muszą wykonywać pielęgniarki,a wykonują .Jest to na zasadzie tworzenia sobie wygodnych stołków. Np.Lekarz śpi na dyżurze w osobnym budynku/tam nie ma pacjentów/,a jedna pielegniarka przy nim czuwa przez 24 godz,odbiera telefony i p.doktorowi je przekazuje/ są to zgłoszenia na temat, między innymi,nagłych zachorowań w oddziałach/.Zlecenia na oddział przekazuje telefonicznie pielęgniarka,które uzyskała od śpiącego p.d-ra,który w większości nie bada tych pacjentów. Więc tu pracuje jedna pielęgniarka na jednego lekarza.Kogo obchodzi pacjent i ta jedna pielęgniarka przy nich pracująca.

#11  2012.06.17 14:00:13 ~piel

W pierwszej kolejności trzeba dokonać podziału - pod względem nazw. Ponieważ nazwa , szpital''jest również używana w nazwach sanatoryjnych. A charakter pracy jest zupełnie inny niż praca w szpitalu w którym odbywa się proces leczenia farmakologiczny, operacyjny i ratujący życie (choć nazwa jest taka sama)

#12  2012.06.17 16:24:33 ~do piel

Jak sądzisz, czy strażnicy fiksujących wytworów albo sprzeczności pozwolą na zmiany w pielęgniarstwie?

#13  2012.06.17 19:54:48 ~cyzli

Wynika z tego iż koniec kontraktów pielęgniarskich

#14  2012.06.18 09:57:08 ~piguła

Takie oszczędności czynione przez dyrektorów to norma. Niby na papierze do NFZ wykazują odpowiednia liczbę pielęgniarek i położnych a w praktyce wygląda to zupełnie inaczej. szczególnie w zakładach opiekuńczych i pielęgnacyjnych, kiedy zostaje w nocy na dyżurze 1 pielęgniarka i ma 26 leżących pacjentów. Jak im zapewnić opiekę? W soboty 1 + opiekunka. Koszmar. Ci pacjenci leża jak bliny. Wszystko jest robione z automatu żeby ze wszystkim zdążyć a gdzie bezpieczeństwo samej pielęgniarki, może Inspekcja Pracy może NFZ sprawdzi jak to wszystko funkcjonuje bo to jest chore działanie.

#15  2012.06.18 10:26:45 ~Jolpod

Witam wszystkich. Fajnie, że pojawił się jakiś nowy konkretny temat, chociaż przy 20-tym wpisie tradycyjnie temat zboczy na wytyczone już tory dotyczące naszych zarobków i kompetencji. Więc póki co, chciałam wykorzystać obecne stadium dyskusji do przedstawienia i swojego punktu widzenia. Dobrze, że ktoś zauważył i zareagował, przynajmniej słowem, na problem zachowania odpowiedniego poziomu opieki w oddziale, przy minimalnej obsadzie pielęgniarskiej (gdyby oddziału mógł pilnować portier, to pewnie byłybyśmy zbędne zupełnie).

#16  2012.06.18 10:27:36 ~Jolpod

Jednak od dłuższego czasu nie jestem w stanie oprzeć się wrażeniu, że slogany dotyczące JAKOŚCI OPIEKI zupełnie zdominowały inne jej aspekty. Jakość to również bezpieczeństwo zarówno samego biorcy świadczeń usług medycznych, jak i osób świadczących te usługi. Pomijam już całkowicie fakt, że w przypadku wystąpienia stanu zagrożenia życia (chociażby nawet zwykłe omdlenie, którym należy się odpowiednio zająć - ułożyć pacjenta, wykonać, pomiar RR, EKG, powiadomić lekarza dyżurnego - co może być awykonalne), u więcej niż jednego pacjenta (czasami u osób odwiedzających), powinnam chyba rzucić monetą, aby dokonać wybory kogo mam najpierw ratować. Natomiast nikt jakoś nie bierze pod uwagę BEZPIECZEŃSTWA SAMEGO PERSONELU!

#17  2012.06.18 10:28:03 ~Jolpod

Przestrzeganie norm w podnoszeniu pacjentów, zmiany pozycji ciała pacjenta w łóżku, PRZEWOŻENIE (a jakże) na badania diagnostyczne, konsultacje, obciążenia przy wykonywaniu czynności pielęgnacyjno-higienicznych, kąpiele pacjentów (nie tylko obmycie w łóżku, wsadzenie pacjenta pod prysznic i wytarganie go spod tego prysznica). Jak pielęgniarkę szlag trafi przy wykonywaniu obowiązków, albo strzeli jej kręgosłup, to renty nie otrzyma, ponieważ nie przestrzegała norm BHP. I nie pomogą nic tłumaczenia, że przecież takie są zasady pracy w oddziale i gadanie nic nie pomaga. Zawsze usłyszymy "a czy ma Pani/Pan na piśmie, że przeciwstawiała się Pani/Pan temu, że nie są przestrzegane przepisy BHP? " - polegamy na całej linii, jak przysłowiowe "mięso armatnie". A więc "NIECH ŻYJE JAKOŚĆ" - tradycyjnie pozdrawiam serdecznie wszystkich "za" i "przeciw" ;)

#18  2012.06.18 11:17:07 ~pielęgn.

Jestem tylko ciekawa co się stanie na "moim" oddziale , gdy np zasłabnie pielęgniarka , a od godz.14 do 6 rano jest jedyną osobą z personelu(całego,nawet sprzątającego)w czasie dyżuru.Mam tylko nadzieję,że któryś pacjent stanie na wysokości zadania i uratuje pielęgniarkę.

#19  2012.06.18 11:44:23 ~mgr poł.

To co dzieje się w polskim pielęgniarstwie woła o pomstę do nieba! Wszyscy mają nas w głębokim poważaniu. Jednak najbardziej to my same sobie s. we własne gniazdo, szczególnie położne. Przykro mi bo sama jetem położną. Ograniczenie mentalne polskich pielęgniarek i położnych jest porażające!

#20  2012.06.18 11:50:08 ~mgr poł.

Na jednym z ostatnich nocnych dyżurów moja koleżanka zasłabła. Całe szczęście, że byłyśmy we dwie, bo zajęłam się oddziałem. Wg naszej oddziałowej powinnyśmy być wdzięczne, że walczy o podwójne dyżury (z różnym skutkiem)! Marzę o dniu, w którym zostaną wprowadzone normy zatrudnienia na oddziałach i innych jednostkach i skończy się wolna amerykanka!

#21  2012.06.18 11:52:42 ~mgr poł.

Wysoka jakość usług medycznych w polskich szpitalach to mit!

#22  2012.06.18 16:24:10 ~xx

Nikt pielęgniarki nie traktuje poważnie. Jest to ktoś -przynieś,wynieś,pozamiataj. Nigdy się to nie zmieni.

#23  2012.06.18 19:54:24 ~do g

Nie ma już w przychodniach rejestratorek jak kiedyś.Teraz rejestracja zajmują sie pielęgniarki,w placówkach niepublicznych często jedna i ta sama osoba procz rejestracji musi obsłużyć takze gabinet zabiegowy dla dzieci i dorosłych.Bo przeciez trzeba oszczędzać. kto się zbuntuje jak w jej miejscowości jest 1-2 takie placówki

#24  2012.06.19 00:51:54 ~jolanta ni

Moj szpital w Irlandii Polnocnej poszukuje doswiadczonych pielegniarek operacyjnych! Oto strona z kontaktem: http://www.3fivetwolocumagency.com/pages/? title=Permanant_Job_Opportunities_In_New_Private_Hospital

#25  2012.06.20 09:11:42 ~wolna

Nikt pielęgniarki nie traktuje poważnie, bo pielęgniarki nie traktują siebie poważnie ani swoich koleżanek nie traktują poważnie! Wystarczy jakaś medialna albo prasowa podpucha (niekoniecznie prawdziwa)by wywołać zamieszanie i nienawiść w środowisku i już idą w górę emocje.Emocje są dobre,ale nie w sprawach zawodowych.Tutaj trzeba działania i zimnego kalkulowania,a nie emocji.Już to kiedyś pisałam-zmiany w pielęgniarstwie należy rozpocząć od siebie-wymagać, stawiać warunki i nie być zastraszoną myszką,znać swoją wartość,dokształcać się i jeszcze raz dokształcać i po pierwsze nie obrzucać błotem koleżanek-to jest podstawa aby pielęgniarki nabrały ludzkiego wizerunku.

#26  2012.06.20 19:16:52 ~do 25

Podpisuję się obiema rękoma i nogami pod tym co napisałaś.Nie potrzeba medialnej podpuchy żeby nas skłócić.Przedewszystkim skłócono nas i doprowadzono do nienawiści zmieniając nazwę szkoły pielęgniarskiej.

#27  2012.06.25 16:26:55 ~mgr poł.

Jesteśmy po prostu bandą frustratek albo nieudaczników życiowych. To cała prawda o naszym środowisku. Nie trzeba afer w mediach żeby cieszyć się z tego, że koleżance znowu/też się nie udało. Każda z osobna coś reprezentuje ale zebrane do kupy zachowujemy się jak odkorowane. Jesteśmy głupie, bo w grupie głupiej.

#28  2012.07.05 22:16:00 ~mgr

A Halinka Kiepska biega co dzień na bosaka i w czepku bez paska - ale wiadomo,że gra pielęgniarkę - narzeka na zmęczenie po ciężkich dyżurach,że tyle miała ciśnień do mierzenia, a przy okazji używa wulgaryzmów tak więc całoroczne (g.19:35) naśmiewanie z pielęgniarek w tv polsat trwa . odkorowane nie reagują . smutne Popieram 27. itp - pozdrawiam :)

#29  2012.07.10 22:03:31 ~hanka

Halinka Kiepska jest najinteligentniejszą osobą w seialu.

#30  2012.07.23 11:58:26 ~zaba

Sytuacja jedna z wielu na oddziale,jedna pielegniarka na dyzurze ,pacjent dostal krwotoku krwawienie masywne z jamy ustnej nosa chory nowotworowy w zabiegowce tamuja krwawienie lekarz ktoray krzyczy zeby mu trzymac i podawac(narzedzie gaziki ambu)a jednoczesnie wrzeszczy zeby wezwac Anestezjologow bo chory zaczyna sie dusic i traci swiadomosc.pielegniarka nie wie czy ma sie rozerwac chce biec do telefonu zeby dzwonic a jednoczesnie lekarz nie pozwala jej odejsc bo jest potrzebna przy chorym.jest noc wszyscy spia.Takich sytuacji jest wiele.

#31  2012.08.02 22:19:14 ~ja

Też Wam opiszę jeden z przykładów.Pediatria,przyjęcie dziecka po drgawkach.Dziecko w zabiegowce,jedna pielęgniarka zaklada wenflon,druga trzyma dziecko,do pomocy wolamy salową bo nie sposób utrzymać wyrywające się,pobudzone dziecko.Nas dwie,salowa i rodzice,wszyscy trzymamy bo dziecko kopie,szarpie,itd.Nagle wpada do zabiegowki matka innego dziecka przebywającego na oddziale i krzyczy,że dziecko ma atak(leżące z padaczką).Takich sytuacji jest mnóstwo i miałabym ochotę zaprosic na choc jeden dyzur wszystkich"mądrych"z ministerstwa zdrowi,ktorzy twierdzą,że pielęniarek na dyzurach jest za duzo.Niech mi jeden z drugim pokaże tylko jak zalozyć wenflon w pojedynkę,a oddam mu honor!

#32  2012.10.03 01:28:37 ~lala

Środek nocy, dwie pielegniarki na dyzurze, jest spokojnie, pacjenci spia, poza starsza pania z zespolem psychoorganicznym, ktora próbuje wyskoczyc przez okno. Pielęgniarka zdazyla pacjentke zlapac i przytrzymac zanim skoczyla z 3 pietra,wola o pomoc, przybiega druga pielegniarka i razem z trudem wciagaja chora do wewnatrz. Czy udaloby sie uratowac ta kobiete gdyby pielegniarka byla sama? Bo tej nocy poza druga dyzurujaca pielegniarka nikt nie slyszal wolania.

#33  2012.10.07 21:31:30 ~do parteru

Informacja podsekretarza nic nie wnosi. Odsyła jedynie do ustaw i rozporządzeń. Popatrzcie np. na wzór, wg którego oblicza się normy. Nie ma odpowiedzi na zadawane pytanie: co z jednoosobowymi dyżurami? Będą kontrolę i kary dla nieuczciwych pracodawców? I czy wymuszą realne zmiany? W sumie przetłumaczę słowa urzędnika: "Jedna pielęgniarka na dyżurze nie zapewnia właściwej opieki. Poczytajcie dzienniki ustaw, tam jest wszystko napisane, a ja nie bardzo wiem co z tym zrobić. Może NFZ to sprawdzi, albo wojewoda czy ktoś tam. A pomimo tego,że jesteśmy zobowiązani do corocznych takich kontroli to ich nie robiliśmy. Bardzo Wam współczuję, ale najlepiej jak będziecie cicho, bo przecież ministerstwo zdrowia ma ważniejsze problemy."

Dodaj komentarz