Jak ministerstwo postrzega pielęgniarki? Jak popychadła!

Normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych.

Portal Pielęgniarek i Położnych w 2011 roku to:

3 mln odsłon,

milion odwiedzin,

430 000 unikalnych użytkowników.

W uzasadnieniu do projektu rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie sposobu ustalania minimalnych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych w podmiotach leczniczych niebędącymi przedsiębiorcami zapisano:

"Na określenie procentowej wartości średniego czasu świadczeń pielęgniarskich pośrednich powinny mieć wpływ organizacja pracy w oddziale, liczba personelu oraz liczba personelu pomocniczego, tj. opiekun medyczny, opiekunka dziecięca lub rodzice w przypadku oddziałów pediatrycznych, transport  wewnątrzszpitalny,   system  łączności   wewnątrzszpitalnej,   współpraca  z   pracowniami diagnostyczno-terapeutycznymi, wyposażenie podmiotu leczniczego w sprzęt, aparaturę medyczną w tym służącą do pielęgnacji chorych itp."

Zaprezentowany powyżej sposób postrzegania zawodu pielęgniarki przez autorów uzasadnienia do przedmiotowego projektu rozporządzenia powala na kolana. Należy zadać sobie pytanie.  Dlaczego na "procentową wartość średniego czasu świadczeń pielęgniarskich pośrednich" według autorów uzasadnienia mają mieć wpływ, np.:

  • rodzice w przypadku oddziałów pediatrycznych,
  • transport  wewnątrzszpitalny,
  • system  łączności   wewnątrzszpitalnej,
  • współpraca  z   pracowniami diagnostyczno-terapeutycznymi?

Co mają do wykonywania zawodu pielęgniarki powyżej wymienione czynniki? Mają tyle, że z uzasadnienia do projektu, można wysnuć wniosek, że pielęgniarka to takie popychadło! W razie czego zastąpi np. transport wewnatrzszpitalny.

Według Słownika PWN Języka Polskiego, popychadło to: osoba wykorzystywana przez innych. Według innego źródła to: osoba, którą wszyscy się wysługują! Gardzą! Lekceważą!

A więc pielęgniarka to popychadło!

Ktoś powie, że się czepiam. To proponuję w takim razie dla zobrazowania mojego poglądu przeczytać jeszcze raz powyżej cytowane uzasadnienie, z taką różnicą, że słowo "pielęgniarskich" zamienię na "lekarskich".

"Na określenie procentowej wartości średniego czasu świadczeń lekarskich pośrednich powinny mieć wpływ organizacja pracy w oddziale, liczba personelu oraz liczba personelu pomocniczego, tj. opiekun medyczny, opiekunka dziecięca lub rodzice w przypadku oddziałów pediatrycznych, transport  wewnątrzszpitalny,   system  łączności   wewnątrzszpitalnej,   współpraca  z   pracowniami diagnostyczno-terapeutycznymi, wyposażenie podmiotu leczniczego w sprzęt, aparaturę medyczną w tym służącą do pielęgnacji chorych itp."

I co? Brzmi idiotycznie!

Ale do zawodu pielęgniarki ministerstwu przypasowało!

Mariusz Mielcarek

Komentarze użytkowników

#1  2012.11.07 19:34:17 ~s

.może się nie znam, może źle odczytuję te słowa. Ale czynie chodzi o to, aby w czas pracy pielęgniarki wliczyć również konieczność latania z materiałem, badaniami, przewożenie pacjenta? Nie o to chodzi?

#2  2012.11.07 19:40:07 ~piel

Co na to samorząd pielęgniarski?

#3  2012.11.07 20:37:18 ~stella m.

Transport wewnątrzszpitalny jest jak najbardziej uzasadniony ponieważ to pielęgniarki prowadzają, przewożą pacjentów na badania, czekają razem z nimi na badanie przed gabinetem USG,Rtg, UKG itp. Pacjent jest cały czas pod opieką pielęgniarki, przynajmniej tak jest w moim szpitalu. Oddział jęst na trzecim piętrze a pracownie na parterze.Ma to ogromny wpływ na czas świadczeń pielęgniarskich.

#4  2012.11.07 21:21:47 magister

Niestety, ale pielęgniarka rzecz wiadoma - jest popychadłem! Nie od dzisiejszego dnia. Kto pracuje, zna to upodlenie i zgnojenie zawodu. Wszystkiemu winne są niestety same pielęgniarki, szczególnie te mające wszystko z perspektywy ,zza biurkowej'', głównie te bez matury, a zajmujące stanowiska! Pracuję w Szpitalu będącym sp. z o.o. Pani Przełożona zakazała np. wypełniania części dokumentacji na izbie przyjęć, dla mojego oddz. Na cały szpital jest wypełniane, oprócz jednego znienawidzonego. Robimy wszystko, co tylko jest możliwe, a jeszcze jest zatrudniona piel. epidemiolog, która chodzi za nami, krok w krok i patrzy, jak i co wykonujemy.Mamy wieloletni staż pracy, a wygląda to, jakbyśmy były na praktyce. Czy i u Was w szpitalach tak wygląda funkcja epidemiolog? Nie wiem u kogo szukać WSPARCIA? POMOCY.

#5  2012.11.07 21:35:49 ~s

Magister - nie przejmuj się ;) W moim poprzednim miejscu pracy było kablowanie i szpiclowanie, co kończyło się niezapowiedzianymi kontrolami epidemiologicznej i naczelnej ;)

#6  2012.11.07 21:51:27 ~elik

Nie wiem dlaczego ciągle się czepiacie pielęgniarek bez matury zostala ich garstka i to z wieloletnim stażem ,gdzie panie magisterki od pielęgniarstwa nie maja żadnego pojęcia ,to nie tytul zdobi człowieka ,ale dobra isumienna pielęgniarka ktora ma dużżżżżżżżżżżżżżo wiedzy ,braknie pielęgniarek 'bez matury 'to panie magisterki wtedy wezmą sie za robote .Same sobie jesteście winne bo wiecznie się oskarżacie ,robicie podjazdy jedna drugiej a spójżcie na nauczycieli zawsze razem.

#7  2012.11.07 22:01:02 ~R.

Moim zdaniem czepia się Pan. dla mnie wypowiedź jest logiczna i nie rozumiem kompletnie Pana próby wzbudzenia sensacji. I skąd to słowo 'popychadło'? bo nie wiem z czego ono wynika, bo na pewno nie z kontekstu cytowanej wypowiedzi. Czyżby chodziło o zrobienie sensacji na siłę na miarę 'faktu' lub 'SE'? a może dlatego, że nie ma Pan o czym pisać, bo w końcu ile razy można wysyłać panie Mielcarek informację o sklepie internetowym?

#8  2012.11.07 22:30:34 ~ewa

Nie od dziś wiadomo,że pielęgniarka jest najbliżej pacjenta. jest przy nim prawie zawsze . Jestem po studiach i to rozumiem . I nie czuje się popychadłem . Jeżeli ktoś tak się czuje to ma problem ze sobą . Szanować siebie powinnyśmy ale i być przy pacjencie. A szacunek to poczucie własnej wartości a ja taką mam

#9  2012.11.08 06:03:45 ~M

To prawda szukanie sensacji na siłę - słowo popychadło skandaliczne i nijak się ma do zapisu.

#10  2012.11.08 09:35:21 ~epidem.

Pielęgniarki Epidemiologiczne głównie dbają o bezpieczeństwo epidemiologiczne pacjentów jak też personelu medycznego.Poprzez szkolenia w rożnym zakresie przedstawiają najnowszą wiedzę, taką, która ułatwia nam pracę a jednocześnie uświadamia zagrożenia epidemiologiczne z nią związane.Kiedyś pracowałam w oddziale jako pielęgniarka odcinkowa i bardzo mi brakowało takiej pielęgniarki, która może i czasami zwróci mi uwagę, a ja wiem,że to dla dobra nas wszystkich w dobie gdzie mamy prawników wysoko wykwalifikowanych w dziedzinie zakażeń jak też bardzo światłych pacjentów. A należy pamiętać,że tymi pacjentami może być nasza rodzina.

#11  2012.11.08 10:34:58 ~ula

Niech pan nie miesza w głowach pielęgniarkom zwłaszcza młodym.33 lata jestem pielęgniarką i nigdy nie czułam się jak popychadło.Może zależy to od ludzi z którymi się współpracuje.

#12  2012.11.08 10:40:11 ~chichy

Bo w każdym szpitalu powinna istnieć lista obowiązków pielęgniarskich, wtedy nie trzeba by kombinować ile, kto i za co? Czy któraś z Was ma jasność, jakie obowiązki są przypisane do stanowiska pracy zaproponowanego jej przez szpital? Bo ja mam wrażenie, że pracuję za wszystkich, a dyr daje do zrozumienia, że nie jestem właściwie potrzebna.

#13  2012.11.08 10:54:49 ~do uli

To się ciesz, że pracujesz w takim szpitalu, w którym nie czujesz się jak popychadło. Ja pracuję 35 lat ciągle jak popychadło. I zaręczam Ci, że tak jest w bardzo wielu szpitalach w całej Polsce.

#14  2012.11.08 12:47:50 ~sestra

Sądzę, że jeżeli pielęgniarka sobie na to pozwoli, to owszem - będzie traktowana jak popychadło. Chichy - masz coś takiego jak opis stanowiska, który powinnaś dostać przy przyjmowaniu się do pracy. Ba, nawet podpisać to winnaś była.

#15  2012.11.08 13:00:25 borowkowa1

Do R! Podpisuję się pod ty komentarzem!

#16  2012.11.08 14:39:30 ~popycha

Niestety pielęgniarki są do wszystkiego, bo nie ma w oddziale transportu,opiekunek, rodzina jak jest to oczekuje od pielęgniarek, aby były siłaczkami, potrafi zadzwonić, aby na sali okno otworzyć, aby basen podać,podnieść chorego wyżej. oni nie potrafią.kiedy zrobić iniekcje, pobrać krew, podłączyć kroplówki i podać leki dożylne?

#17  2012.11.08 15:01:06 marzaca

Powiem tak jak coś jest od wszystkiego to jest do niczego.

#18  2012.11.08 16:00:43 ~mm

Bokiem nam wyjdą normy stworzone przez same pielęgniarki liczone przez kilka lat A może wziąć przykład z lekarzy według jakiego klucza są zatrudniani Czy Rada naczelna pip jest tylko do Sciągania wysokich składek takich jakie płacą lekarze?

#19  2012.11.08 16:12:52 ~iza

Jestem pielęgniarka pracującą przy łóżku chorego .Chciałabym chodzić po oddziale w ślicznym ubranku, robić zastrzyki, mierzyć temperaturę. a jest jak jest gro mojego czasu na dyżurze spędzam chodząc z pacjentami po konsultacjach, transportując ich na zabiegi, odbierając wyniki. nie przepadam za tym ale niby kto miałby robić salowa ma zawozić chorego na zabieg salowa, pani sprzątająca.skoro to robię to chciałbym zeby to było wliczone w moje godziny pracy

#20  2012.11.08 19:36:07 ~do izy

A robisz to poza godzinami pracy?

#21  2012.11.08 19:40:34 ~,,,

Tak ,wypowiedź idiotyczna,prymitywna. Miotła służąca do zamiatania,pielęgniarka służąca do pielęgnacji. Słyszałam wypowiedź oddziałowej,wezmę za łeb i kudłami pozamiatam, Myślę,że była podbudowana samym ministrem.

#22  2012.11.08 20:48:05 ~ja

Prcuję w zawodzie ponad 30 lat.I gdziekolwiek bym nie pracowała ZAWSZE dostaję wraz z angażem mój zakres obowiazków.Wy też napewno go dostajecie tylko na milion procent żadna z was nie czyta tego,wrzuciłyście pewnie głęboko do szuflady.

#23  2012.11.08 20:49:27 ~22

To wszystko dlatego, że praca prawdziwej pielęgniarki jest zbyt tania; jeżeli byłaby wyższa każdy menago zastanowiłby się nad zatrudnieniem personelu pomocniczego, techników, salowych a nie wliczał czynności które może zrobić każdy (nie mówię o asystowaniu choremu w czasie transportu) do czasu pracy pielęgniarki.Pozdrawiam!

#24  2012.11.08 20:49:46 ~do izy

Przecież te wszystkie czynności robisz w swoim czasie pracy,w czasie swojego dyzuru a nie po godzinach,wiec o co bijesz pianę

#25  2012.11.08 21:08:51 ~ha ha

A czytałyście że w 2020 roku zabraknie 60 tysięcy pielęgniarek. Dotyczy to pań urodzonych 1950-1960 roku, przejdą na emerytury, a młodych jakoś nie widać nie słychać , wolą pracować za granicą. No i po wam te kłótnie i przepychanki jak za parę lat będziemy padać ze zmęczenia jak muchy -teraz ledwo wyrabiamy. Szpitale, przychodnie, dopsy. będą błagać nas żebyśmy u nich pracowały.Koleżanki szanujmy się dopóki mamy siły.Jesteśmy wyjątkowe a niedługo bardzo ale to bardzo poszukiwane!

#26  2012.11.08 21:37:01 ~ania

Podoba mi się bardzo wypowiedź ewy, co do wypowiedzi magistra. no cóż, sama nim jestem, i jest mi tym bardziej wstyd za taką wypowiedź. Ja, tak inne koleżanki tu piszące, też nie czuję się popychadłem na swoim oddziale a pracuję jako pielęgniarka odcinkowa na internie. Ważne abyśmy pracując miały poczucie własnej wartości i nie zapominały o tym, że podczas wykonywania naszej pracy niezbędne jest poczucie przynależności do jednego zespołu, który tworzymy razem z salową i lekarzem oraz całym zespołem diagnostycznym. Jeżeli chodzi o uzasadnienie w/w projektu jestem jak najbardziej za i niczego złego tutaj nie widzę, są to bardzo ważne czynniki. Szkoda tylko, że w tych wszystkich rozporządzeniach Minister nie widzi potrzeby aby obowiązywały one również w tzw. przedsiębiorstwach, bo z tego co zauważyłam to tam jest tak zwana "wolna amerykanka" - ryzykowne jest tam i leczyć się i pracować ;-(

#27  2012.11.08 23:18:00 ~też mgr

Do ani : To, że nie czujesz się popychadłem to nie znaczy, że nim nie jesteś. W zasadzie jestem pewna, że tkwisz w nieświadości. Jest 21 wiek i każdy chce dla siebie jak najlepiej, a Ty - masz tytuł magistra, zasuwasz na odcinku na internie oraz tworzysz "zespół" z salową.Pięknie ! A może pracujesz w Leśnej Górze ? Każdy ma poczucie własnej wartości - czytając Twoją wypowiedź odnoszę wrażenie, że nie jest zbyt wysokie. Myślę, że będziesz pracowała za miskę ryżu i plotła hasła-bzdury typu "moje miejsce jest przy łóżku chorego". Czy to nie one tak osłabiły pozycję pielęgniarki w hierarchii szpitalnej, że teraz każdy z "zespołu" szybko i w najmniej pożądanej chwili je Ci przypomni ? Może nie zauważyłaś jeszcze, że w znacznej większości przypadków pomyłek "zespołu" pierwsza i często jedyna manto zbiera pielęgniarka. Taki to "zespół terapeutyczny" ! Jakie My jesteśmy niereformowalne.

#28  2012.11.09 09:36:18 ~,,,,

Właśnie przeczytałam książkę.Cytuję jeden fragment ,Władza nad innymi jest czymś ohydnym i jedynym sposobem na uczynienie jej znośną jest szacunek.Pierwszą zasadą jest nieponiżanie tych,z którymi ma się do czynienia.To zasada najważniejsza i najłatwiejsza do złamania.

#29  2012.11.09 09:43:16 ~do 21

W pełni zgadzam się z Tobą.To,że tworzymy zespół z salową jest najprawdziwszą prawdą.Teraz u mnie zabrano z dyżuru jedną pielęgniarkę,a na jej miejsce postawiono salową,tłumacząc,że salowej należy podnieść pensję dodając jej nocnych dużurów.Dobrze,ale dlaczego kosztem pielęgniarki i bezpieczeństwa pacjenta.Dodam,że obecnie pensja pielęgniarki,nawet z tytułami,nie różni się od pensji p.salowej.

#30  2012.11.09 09:45:57 ~,,,29

Przepraszam ! Miało być -do 27

#31  2012.11.09 15:03:34 ~tez mgr

Dziękuję Ci za ten wpis, okazuje się, że nie ja jedna widzę co się dzieje, szkoda, że jest nas tak mało.

#32  2012.11.09 15:42:55 ~piel

Drogie koleżanki widzę, że wręcz uwielbiacie taplatć sie we własnym błotku, same siebie nie szanujecie i te wpisy o tym świadczą. Jak "małpy" powtarzacie za Mielcarkiem.współczuje.

#33  2012.11.09 16:42:54 ~s

32 - przeczytaj wpisy jeszcze raz. Większość neguje to, co Pan Mielcarek napisał, wyśmiewają jego interpretację.

#34  2012.11.10 07:08:47 ~:)

Było się uczyć Panie redaktor, a nie iść na pielęgniarstwo !

#35  2012.11.10 09:54:22 ~s

34.no, bo przecież PWZ pielęgniarki znajdziesz w chipsach, wcale nie trzeba się uczyć.

#36  2012.11.11 09:46:52 ~:)

35.chipsy = oceny za obecność + podpisywanie fikcyjnych praktyk. Moje podniebienie mówi mi ,że te chipsy są wyjątkowo niesmaczne a nawet niestrawne.

#37  2012.11.11 21:00:11 ~zez

Warto doprecyzować czynności, które wykonuje pielęgniarka. Wspomniany transport wewnątrz szpitalny w praktyce to drobna pielęgniarka szarpiąca się z wózkiem na kołach bez powietrza i pacjentem 100 kg, lub 2 z wózkiem leżącym, który jeździ tylko w bok. To się nazywa opieka nad pacjentem w czasie transportu.

#38  2012.11.12 07:47:44 ~szpit

Ta drobna pielęgniarka bardzo często waży z 90 kg.to też warto doprecyzować :P

#39  2012.11.12 22:13:31 ~chichy

A tak dostaję "zakres obowiązków" szkoda tylko, że jest fikcyjny. Lekarzowi płacą za te czynności, które ma określone w kontrakcie. A to że moje są mówiąc oględnie "rozmyte" to inna inszość. Mówiłam o szczegółowym wykazie czynności, które na danym odcinku wykonuje pielęgniarka, np. na sali operacyjnej, na intensywnej terapii, w poradni czy na oddziale.

#40  2012.11.13 00:02:08 magister

Świetnie! Czyli według kogoś z nr komentarza 38, pielęgniarka o masie ciała 90 kg może mieć złe warunki pracy? Może ważyć i 125 kg WARA OD NIEJ! Zapewne napisała to , jakaś PANI PRZEŁOŻONA, ODDZIAŁOWA, KOORDYNUJĄCA lub od JAKOŚCI, bo tyle obecnie tych stanowisk powstaje, że można się zagubić! Czyli ktoś, kto siedzi za biureczkiem, obmyśla procedury i nie ma pojęcia o pracy z pacjentem! Albo w ogóle to nikt z branży medycznej. A może, jakaś marna lekarzyna medycyny? Gdyby ten ktoś pracował przy łóżku chorego , takich rzeczy by nie pisał.

#41  2012.11.13 08:50:17 julla

A co tu się dziwić. Ministrowie tylko udają, że się kim kol wiek interesują. maja w nosie ważne, że im się dobrze wiedzie. Dopóki im się do tyłka ktoś nie dobierze to nic nie robią.

#42  2012.11.13 10:10:50 ~,,,,

No właśnie,dlaczego nie zarzucamy Ich pismami przytaczając ,np. stanowisko Pani H. Paszko ( przewodniczącej Naczelnego Sądu Pielęgniarek i Położnych w tatach 2000-2003), &bdquo. kadra kierownicza zakładu jest odpowiedzialna za prawidłową organizację pracy, liczebność i rozmieszczenie kadr oraz wyposażenie stanowisk pracy. Ponadto, odpowiada również za przestrzeganie praw pacjentów."

#43  2012.11.13 14:57:40 ~realistka

Ludzie słuzba zdrowią w Polsce rzadzą lekarze uważają sie za bogów , inne zawody mają za nic dla nich magister pielęgniarstwa, rehabilitacji, analityki medycznejitd to tylko zwykłe własnie popychadło którego tytuł, wiedza,studia i praca nic nie znaczą . TYlko oni wielcy łamiący prawo doktorzy są bogami , którzy wydają wszystkim poleceni i decyduja o byc albo nie byc każdego człowieka chorego lub będącego jejgo podładnym popychadałem. Dopoki to sie nie zmieni - będzie dlaej wielkie bagno, A zmienic moiżemy to tylko my stanowczoscia , szcunkiem do samego siebiue i pokazywanie wiekim DOKTÓROM , ze dobrze z nami to juz było .

#44  2012.11.14 08:43:42 ~,,,,

W tym stuleciu nie wierzę,aby coś się zmieniło.Jest coraz gorzej.Wszystkie pielęgniarki zrobią wszystko co Im Pan każe,aby móc pracować. I oczywiście chcą pracować na kilku etatach,kontraktach.Nie zważają na nic.Nie są w stanie wykonać rzetelnie swoich obowiązków.Należy pamiętać,że, oprócz odpowiedzialności pracowniczej ciąży na Nich odpowiedzialność zawodowa (odnosi się do moralnego i prawnego obowiązku ponoszenia konsekwencji za rezultaty podejmowanych działań wobec pacjentów, lub ich brak w związku z wykonywanym zawodem) oraz cywilna i karna.A lekarzy nie interesują te sprawy pielęgniarek .Pielęg.sprawiają wrażenie jakby nie były tego świadome.Może nie są ?

#45  2012.11.14 11:23:57 ~do25#haha

No i z czego się cieszysz? Jest inny sposób na mała liczbę pielegniarek; wystarczy sztucznie "namnożyć"rąk do pracy:tak nisko wycenić zarobki pielęgniarek by zmusić je do dodatkowej pracy,(czyt.łatania dziur), tak by przy zatrudnieniu na etacie nie wiazała końca z kocem i musiała dodatkowo sie zatrudniac,a na kontrakcie najlepiej nie wychodziła z pracy(czyt.12zł/h brutto)

#46  2012.11.14 17:00:15 ~E-99

Dzięki autorowi artykułu, wiele z nas mogło wyrazić swoją złość na to co nas otacza na co dzień, koleżanki, lekarzy,organizację pracy, wykorzystywanie do różnych czynności zawodowych i około -zawodowych za niewystarczające wynagrodzenie i często brak docenienia zawodowego. Podziękowanie pacjenta za proste choć potrzebne czynności nie uczyni zawodu lepiej widzianego na rynku usług. Szanuję koleżanki, które w działaniach zawodowych czują się spełnione- gratuluję szczerze, doceniam osoby które od rozwoju zawodu oczekują więcej niż tylko wykonywania zleceń lekarskich- /bo przecież nie to jest istotą zawodu/. Pielęgniarka do pomocy w leczeniu lekarzowi ? czy do profesjonalnej opieki nad chorym? - bo to wymaga innej obsady!

#47  2012.11.15 12:12:37 ~do38

Ważę 62kg, mam studia ,specjalizację i wiele kursów, ale mam 56lat, nie mam już siły a jestem popychadłem i wożę pacjentów wózkiem z rozjeżdżonymi kołami i łóżkami przedpotopowymi i zastanawiam się jak długo i jak to będą robić 67 letnie koleżanki.byle do emerytury.

#48  2012.11.16 11:13:57 ~przykre

Odeszłam z zawodu 10 lat temu.Wróciłam,dorobiłam wykształcenie,pracuję od kilku miesięcy.Nic się nie zmieniło.Mam wrażenie,że jest jeszcze gorzej.Na szczęście znam biegle język.Wyjeżdżam.Czy wrócę? Tak.Jak dożyję to może na emeryturę,tylko zachodnią. Nie ma poszanowania naszego zawodu w społeczeństwie. W USA na studia pielęgniarskie idą same prymuski.To jeden z najlepiej płatnych i szanowanych zawodów.Ale my podobno 50 lat za Ameryką.I to się raczej zgadza.

#49  2012.11.26 14:54:28 marzaca

Pielęgniarki to nie jedyne popychadła. Wszystkich traktują z góry co nie mają jakiegoś znaczenia w ich życiu.

#50  2013.01.10 11:25:43 ~Pielęg.

Drogie koleżanki przeczytała prawie wszystkie wpisy i co? Najbardziej rzuciło mi się w oczy (takie mam odczucie) zawiść między pielęgniarkami. Nasza grupa zawodowa zamiast skupić się na konkretach i wdrożyć jakieś kroki roztrząsa to czy inna pracuje na jednym czy 2 etatach. Ma siłę i możliwość niech pracuje- zazdrość z Waszej strony? . Zamiast obrażać inne koleżanki napiszcie do Ministerstwa a nie roztrząsacie ile pielęgniarka ma etatów. W co drugim szpitalu są rozwalone łóżka, wózki itp.ale nie to jest wyznacznikiem pracy pielęgniarki, tylko szacunek jaki mamy do siebie i innych pielęgniarek. Jeżeli pacjenci i lekarze widzą, że jedna drugiej wydłubałaby serce gwożdziem to czemu się dziwić że nas tak traktują. Nie wchodżmy w kompetencje lekarza tylko swoją postawą pokażcie że jesteści osobami kompetentnymi, wykształconymi i godnymi zaufania.

#51  2013.03.22 13:18:29 tamara01

Zgadzam się z wami dziewczyny. @marzaca masz zupełną racje z tym znaczeniem w życiu.

Dodaj komentarz