Uznawanie kwalifikacji w UE. Zdumiewająca wypowiedź wiceministra spraw zagranicznych!

Uznawanie kwalifikacji zawodowych pielęgniarek i położnych w krajach UE.

Portal Pielęgniarek i Położnych w 2011 roku to:

3 mln odsłon,

milion odwiedzin,

430 000 unikalnych użytkowników.

Posiedzenie Sejmu w dniu 09-11-2012
Punkt porządku dziennego:
Informacja dla Sejmu i Senatu o udziale Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresie styczeń-czerwiec 2012 r. wraz ze stanowiskiem Komisji do Spraw Unii Europejskiej.
.

Poseł Tadeusz Iwiński:
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Chciałbym poruszyć dwie krótkie sprawy. Po pierwsze, Polska od wielu lat zabiega o uznawanie kwalifikacji naszych pielęgniarek na zasadzie praw nabytych na takich samych warunkach jak w przypadku innych państw członkowskich Unii. To jest ważne środowisko. Chciałbym zapytać: Jaki jest stan tych zabiegów obecnie, bo to trwa już wiele lat? Na co można liczyć i jaka jest perspektywa?
.

Odpowiada Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Maciej Szpunar:
(...) Jeśli chodzi o kwestię pielęgniarek, to jest sprawa, która się ciągnie już od samego początku członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Wiadomo, trudności wynikały z tego, że w świetle regulacji unijnych dotyczących uznawania kwalifikacji zawodowych kwalifikacje pielęgniarki były uzależnione od wyższego, co najmniej licencjackiego, wykształcenia. W traktacie akcesyjnym nie udało nam się tej kwestii uregulować. Zakwestionowaliśmy to, wnieśliśmy skargę do Trybunału Sprawiedliwości chyba w roku 2004 czy 2005, kwestionując dyrektywę, która powtarzała de facto ustalenia zamieszczone jeszcze w traktacie akcesyjnym.
Ta skarga nie została uwzględniona. Myślę, że tutaj czas działa na naszą korzyść, to znaczy w tej chwili przyjęliśmy już zupełnie inne standardy kształcenia pielęgniarek, w pełni uwzględniające wymogi europejskie. Wiele pielęgniarek ukończyło uzupełniające studia podyplomowe, które de facto już je zrównały i upoważniają do uznawania ich kwalifikacji przez inne państwa członkowskie.
Natomiast w dniu dzisiejszym nie ma podstaw do zakwestionowania obecnie obowiązującej regulacji. Jednak, jak mówię, ze względu na czas ta kwestia staje się coraz mniej istotna, bo wszystkie pielęgniarki kształcone po 2004 r. są objęte przepisami unijnymi o uznawaniu kwalifikacji zawodowych.(...)

Zobacz także:

Pielęgniarstwo a nauka języków obcych:

.

Komentarze użytkowników

#1  2012.11.28 16:18:36 ~adzna

A wszystkie pielegniarki ksztalcone przed 2004 rokiem,to co,to nie pielegniarki? O nich nie warto pomyslec? Sa za stare,czy co? Wiele wsrod nich jest takich,ktore chca pracowac w UE,nie maja studiow pomostowych i nie maja pracy.Ale kto by sie przejmowal bezrobotnymi pielegniarkami.Szkoda czasu na ustalanie przepisow dla nich.Oj,panie wiceministrze wykazal sie pan niefrasobliwoscia oraz brakiem dyplomacji.

#2  2012.11.28 18:23:00 ~z

Przed wyborami będą znowu wiele obiecywać, aby potem postepować w taki właśnie sposób!

#3  2012.11.28 18:35:00 ~de fakto

-zrobili to celowo, aby zapobiec ucieczce większości polskich pielęgniarek za granicę, bo kto zostanie w Polsce.

#4  2012.11.28 18:45:24 ~znam się

Pan podsekretarz nie ma zielonego pojęcia o czym mówi! Jakie studia podyplomowe? Jeśli już to uzupełniające. Problem polegał nie na systemie kształcenia tylko na ilości godzin programowych zrealizowanych w ramach istniejącego wcześniej systemu kształcenia. Nikt nie wpadł na pomysł porównania treści kształcenia - porównano tylko godziny! Pytam więc - co więcej umie z PIELĘGNIARSTWA dzisiejsza mgr pielęgniarstwa w stosunku do absolwentki studium medycznego czy liceum medycznego. Odpowiadam - Nic! Jej wiedza jest bogatsza o dziedziny mało z pielęgniarstwem związane i do wykonywania zawodu pielęgniarki absolutnie zbędne .

#5  2012.11.28 20:01:31 ~s

4 - owszem, zgadzam się, niektóre przedmioty były zbędne na studiach. ALE nie chodzi tu o to, kto czego się uczył, a jedynie o sposób, w jaki wykształcenie zdobył. I tyle - zgadzam się, jest to smutne, jest to dyskryminacja.

#6  2012.11.28 20:31:57 ~Anna

Jak to się ma do faktu, że pielęgniarki niemieckie kształcone są nadal na poziomie średnim i nawet nie muszą mieć matury? a zarabiają o niebo lepiej niż nasze mgr pielęgniarstwa

#7  2012.11.28 20:39:43 ~gość

Czemuż to nasi euro posłowie godzą się na zapisy ewidentnie szkodzące pielęgniarkom polskim? dlaczego podatnik polski ma ponosić wyższe koszty kształcenia pielęgniarek polskich np. od niemieckiego? podczas gdy z owoców pracy polskiej pielęgniarki korzystać będzie głównie podatnik niemiecki czy inny z unii ze względu na uposażenie pielęgniarek w tych krajach.

#8  2012.11.28 20:52:15 ~do 3

To właśnie pielegniarki po dawnym Studium czy Liceum sa najbardziej poszukiwane na unijnych rynkach pracy,poniewż dla pracodawcy zagranicznego liczy sie staz i doswiadczenie a także kursy pielegniarek a nie dyplom dzisiejszej szkoly.

#9  2012.11.28 20:56:31 ~8

.jeżeli te nie posiadają wpisu o wykształceniu wyższym, to w UE nikt ich nie zatrudni.

#10  2012.11.28 21:06:04 ~wpis

Dlaczego pielęgniarek bez wpisu z wykształceniem wyższym nikt nie zatrudni, przecież podejmują pracę w UE ponad 3000 pielęgniarkom uznano kwalifikacje w UE trzeba zajrzeć do statystyk Polskie pielęgniarki mają uznane nie tylko kwalifikacje są wartościowymi pracownikami na kompetencje składają się także doświadczenie zawodowe i kształcenie ustawiczne ale także doświadczenie życiowe, nie porównujmy swojej wiedzy z dzisiaj z wiedzą którą mają pielęgniarki, które obecnie kończą szkoły - mamy ponad 20 lat doświadczenia i wiele kursów i nie możemy oceniać wiedzy naszych koleżanek z tą którą miałyśmy wtedy bo to mogą ocenić ci, którzy nas wtedy zatrudniali.

#11  2012.11.28 21:57:52 ~Ara

Do~8 Zatrudni, zatrudni.jako opiekunkę.

#12  2012.11.28 22:47:38 ~~znam się

Zatrudni, zatrudni i to jako pielęgniarkę ! Ewentualnie zażąda przetłumaczonego wyciągu z programu kształcenia podyplomowego (specjalizacje, kursy = UPRAWNIENIA) Wiem to z doświadczenia! Niejedno takie zaświadczenie z aneksem wystawiłam.

#13  2012.11.28 23:31:25 ~oj tam,

NIE ZATRUDNIĄ na stanowisku pielęgniarki.Wiem coś o tym z własnego doświadczenia.Pracowałam jako opiekunka z dużo niższą kasą niż pielęgniarka.Musiałam ukończyć pomostówkę i teraz pracuję jako pielęgniarka . Zaznaczam,że miałam staż pracy 20-letni i ukończone różne kursy.

#14  2012.11.29 05:47:57 ~mimi

I dalej niektóre pielęgniarki - jak głupie - bronią się przed licencjatem - jak można być tak krnąbrnym, nie rozumiem.tu chyba dominuje polska mentalność: nie, bo nie !

#15  2012.11.29 09:33:20 ~chichy

No, znam takie, które poszły na pomostówkę, po miesiącu zrezygnowały, wiadomo nie płaci = nie musi się przejmować, a po dwóch latach jednak odkrywczo stwierdziły, że do "awansu" studyjka się przydadzą i zostały ponownie przyjete za unijne pieniądze. Oj głupoto polskiego szpitalnictwa, promująca miernoty i leniwców!

#16  2012.11.29 13:07:07 ~normalna

Bez znajomości języka na odpowiednim poziomie,to nawet pomostówki,mgr nic nie pomogą- zatrudnią jako pomoc. Aczkolwiek i mimo wszystko lepiej być tam pomocą niż we własnym kraju popychadłem.Pozdrawiam wszystkie panie pielęgniarki. Studia pomostowe to zmarnowane ogromne pieniądze,zyskali tylko wykładowcy i pielęgniarki z niską samooceną. Teraz są dowartościowane skończyły STUDIA i samo to im wystarczy.

#17  2012.11.29 13:58:38 ~chichy

Tak, znajomość polskiego też się przydaje.

#18  2012.11.29 14:05:01 ~,,,,

Znowu te wyzwiska,porównania kto lepszy.Porównują ludzie zazdrośni. Zapewniam Was-po studium/na podst.praw nabytych+kursy/ zostałam przyjęta za granicą na stanowisko pielęgniarki profesjonalnej,po 4 m-cach dyplom nostryfikwany bez problemów. Umowa określana jako działalność własna.Ok.170 godz.pracy-pensja od 2.500 euro do 2.800 euro. Oczywiście dobra znajomość języka,egzamin zaliczony.Byłam uważana za piel.należącą do najlepszych.I zapewniam Was jest to najprawdziwsza prawda. Szukajcie różnych placówek. Może czegoś Wam brakowało.Z doświadczenia,piel.polska została wyrzucona z pracy ponieważ się nie sprawdziła.Ale powodem nie było /samo/ wykształcenie pielęgniarskie.

#19  2012.11.29 15:03:38 julla

Na początku przyszłego roku ministrowie sami podobno będą mieli kłopoty wiec nie sadzę by myśleli w pierwszej kolejności o pielęgniarkach.

#20  2012.11.29 15:15:48 magister

Do komentarza nr 16. Przepraszam bardzo - co to znaczy być ,normalnym?

#21  2012.11.29 16:50:26 ~normalna

Z większości komentarzy widać jak mało nasze środowisko jet solidarne i scalone. Przecież w Polsce mamy całą rzesze pielęgniarek po LM, SM- wcale nie muszą być gorsze od pozostałych,podejmujących samokształcenie(coś takiego też istnieje),solidnych w pracy, nie robiących szumu wokół tego co robią- są NORMALNE.Określanie ich jako krnąbrne i leniwe jest nadużyciem i wyrazem braku szacunku.Dość tej licytacji.

#22  2012.11.29 17:52:56 ~fox

Pielęgniarki mające wykształcenie średnie i chcące pracować za granicą w swoim zawodzie mogą po prostu nostryfikować dyplom. Trwa to od 3 tygodni do 3 miesięcy:) W Wielkiej Brytanii zajmuje się NMC - Nursing and Midwifery Council (Brytyjska Izba Pielęgniarek i Położnych). W załatwieniu formalności można zwrócić się do krajowych pośredników. Poza tym wszystkie pielęgniarki podejmujące pracę na Wyspach niezaleznie od wykształcenia muszą zaliczyć 2 dniowy test. Zarobki to ok. 26 tys. funtów rocznie. Zarobki opiekunki są zdecydowanie niższe.Nie ma egzaminu z języka ale oczywiście bez jego znajomości pracy nie znajdziemy. Życzę powodzenia

#23  2012.11.29 18:07:39 ~fox

Powyższego komentarza mogą nie przeczytać wszystkie zainteresowane pielęgniarki dlatego fajnie by było gdyby p. redaktor napisał na ten temat art. Odwołuje się oczywiście do dobrej woli p. redaktora.Pozdrawiam.

#24  2012.11.29 19:50:43 ~chichy

Tego typu informacje można znaleźć chociażby tutaj http://www.oipip-poznan.pl/wbryt1.pdf

#25  2012.11.29 20:33:11 ~do 9

Nieprawda.Ja juz 9 rok pracuję za granica, najpierw byłam w UK teraz w Austrii a mam ukończone Pomaturalne Studium Medyczne.Nikt mnie nie dyskryminował nigdy za brak polskich studiów. Pracują tu też pielegniarki po Liceum Pielęgniarskim i jedna z nich niedawno nawet awansowała.

#26  2012.11.29 21:12:36 ~s

Dziękuję za wyjaśnienie sprawy związanej z uznawaniem wykształcenia na podstawie nostryfikacji dyplomu. Dlaczego więc taki szum wokół studiów? Znowu ktoś chce zarobić?

#27  2012.11.29 21:47:12 ~KR

Wystarczy czytać rozporządzenia, ustawy, przepisy - nikt nigdy nie zmuszał pielęgniarek do studiowania. Mało tego umożliwiono nam zdobycie wyższego wykształcenia w rok - jak żadnej innej grupie zawodowej. Przez pewien czas studia były bezpłatne. Wszystko to okazało się dla niektórych tępych pielęgniarek za mało - one nie będą studiować "bo już skończyły jedną szkołę" i są pielęgniarkami. Tak głupich kobiet nie spotyka się nawet wśród salowych.

#28  2012.11.29 23:53:37 ~Ipocoto

W takich np Niemczech, pielęgniarka uczy się w szkole zawodowej (3 lata), tu matury nikt nie wymaga a co dopiero studiów. Czy Niemcy są w UE? Przyjęty przez Polskę model kształcenia zapożyczono z USA i Anglii, tam pielęgniarka ma znacząco inne niż w Polsce uprawnienia. U nas jedno wzięto z jednego końca Świata a drugie z innego. W efekcie may gów.o.

#29  2012.11.30 16:53:00 ~piel

Do KR-ależ z ciebie ćwok.Kto dał ci prawo do poniżania ludzi.Za kogo się masz,obrażasz pielęgniarki,salowe,a kim sam jesteś.Zakompleksionym cymbałem,bo nikt wykształcony nie odnosi sie tak do nikogo.Chciałabym zobaczyć twoją"mądrość"w codziennej pracy z pacjentem.

#30  2012.11.30 19:12:30 ~Aga

Kiedy kilka lat temu zaczynalam pracę w UK najpierw pracowałam w ambulatorium zakładowym jako opiekun medyczny BHP,później jako pomoc pielęgniarska w szpitalu-w okresie oczekiwania na nostryfikację dyplomu(trwało to około 2 lat)w angielskich Izbach Pielęgniarskich.Kiedy dostałam nostryfikację mogłam zacząć pracować jako młodsza pielęgniarka,po kolejnych 3 latach jako starsza pielegniarka.W sumie tam jest 5 stopni zawodowych.Najwyzszy 5 to Nurse(coś w rodzaju naszego felczera).Kiedy poszłam przyjac się do pracy zapytano się mnie o szkołę pielegniarską. Powiedzialam,ze mam Studium i 18 lat stazu. Naczelna i dyrektor powiedzieli,ze dla nich to ja mam studia bo moja wiedza i wykształcenie na to wskazują.Przy przyjęciu do pracy mialam naprawde trudny egzamin z jezyka,z poszczególnych przedmiotów jakie mialam w Studium.

#31  2012.12.01 10:38:37 ~do 30

Dziękuję Tobie za wpis,i wszystkim za podobne wpisy.Aby być uznanym w pracy należy coś umieć. Jestem za nauką,bo stąd czerpiemy wiedzę. Ale nie wystarczy mieć wiedzę,trzeba umieć ją zastosować.Jak również sam papierek to za mało,bo to jeszcze nie wszystko,aczkolwiek jestem za tym,aby był.Bardzo liczy się też doświadczenie.Naprawdę za granicą,przynajmniej w tym zawodzie jest cenione. Niektóre popadają np.po pomostówce w samouwielbienie,ale to nie wszystko.Chociaż nie wątpię,że są mądre inteligentne pielęgniarki.Myślę,że takich jest zdecydowanie więcej.

#32  2012.12.01 16:54:09 ~Warren

Nie chcę pisać ,że komentarz Agi jest nieprawdziwy , ponieważ wszystko jest możliwe. U mnie nostryfikacja trwała 5 tygodni. Nie miałem egzaminu z języka. Natomiast miałem egzamin z potwierdzający moje kwalifikacje i doświadczenie . Do zdania egzaminu siłą rzeczy niezbędna jest znajomość j.angielskiego. Zachęcam wszystkich ze znajomością angielskiego. Nie taki diabeł straszny. Może kiedyś spotkamy się na Hammersmith:) Naprawdę zachęcam i pozdrawiam.

#33  2012.12.01 20:58:45 ~normalna

Dziękuję przedmówcą za obiektywizm i za to,że w przeciwieństwie do wielu mówią jak w rzeczywistości wygląda sprawa uznawania kwalifikacji, a przy tym nikogo nie obrażają.Wielki szacunek i podziękowania.

#34  2012.12.02 10:34:10 ~KATRIN

Tępą pielęgniarką to jesteś Ty.Robiąc licencjat powielasz drugi raz dyplom o czym mówią wykładowcy.Lekarze dwa razy nie zaliczają swoich dyplomów.Jak zwykle pielęgniarki zapędzają w kozi róg wmawiając im ,że jak nie skończą pomostówek to co? Będą głupsze,mniej wartościowe.A doświadczenie zdobyte przez lata pracy się nie liczą? Tylko papierki.Powodzenia w tak ograniczonym myśleniu.Zacznijmy się szanować bo jest nas mało a niestety na oddziałach pracuje coraz więcej pielęgniarek od czterdziestki w górę nie w dól.POWODZENIA

#35  2012.12.02 10:36:48 ~Katrin

Mój wcześniejszy wpis był do Kr

#36  2012.12.02 12:08:54 ~s

Katrin - lekarze swojego wykształcenia nie odbyli w liceum medycznym czy studium. Od początku było to kształcenie akademickie. Czasem żałuję, że i pielęgniarstwo od razu nie poszło tą drogą.

#37  2012.12.02 13:57:47 ~?

Nie wierzę, że te durne wpisy ,o szkodliwości nieustannego uczenia się" są dziełem pielęgniarek? Do kompa zasiedli prowokatorzy różnej maści a Wy (koleżanki i koledzy) dajecie im satysfakcję poprzez podejmowanie z nimi polemiki. W moim otoczeniu nie ma takich trutniów a więc mam podstawy ku temu, by pozostać w przekonaniu, że sukcesywne osiąganie coraz wyższego poziomu intelektualnego poprzez nieustanne uzupełnianie wiedzy i doskonalenie umiejętności (nie tylko manualnych)- przełoży się z czasem na społeczne uznanie naszych, specjalistycznych kompetencji zawodowych a pozycja zawodowa będzie porównywalna z pozycją pielęgniarek w krajach cywilizowanych - czego sobie, i Wam życzę.

#38  2012.12.02 16:15:48 ~xzz

Dlaczego niektórzy dają się tak prowokować.Nie ma powododu,aby wypowiadać się tak agresywnie.Czy agresja to poziom ludzi wykształconych ? Nikt nie neguje dokształcania.Jest ono na całym świecie.Jest to podstawa.Nie znam pielęgniarki która by się nie dokształcała. Praca uczy i zmusza do tego aby uzupełniać braki.Ale wiedzę należy zastosować w życiu,a z tym jest gorzej,obserwując realia.

#39  2012.12.02 17:01:12 ~sylwia

A ja zgadzam sie z KR,chociaż ubrala to w zbyt mocne slowa.Czytajac niektore wypowiedzi na forum odnosze wrazenie,ze w wielu kwestiach za madre to my nie jestesmy.

#40  2012.12.02 19:31:31 ~,,,,

Pielęgniarki naprawdę! uczą się szkolą.Pracuję,mieszkam w małej miejscowości ,tu pielęgniarki kończą pomostówki,studia, specjalizacje,kursy.Ponoszą ogromny wysiłek,aby się szkolić: niskie pensje,rodziny,dalekie dojazdy do szkół,często dodatkowe prace na umowach zlecenie. Może narzekają,bo jest im b.ciężko,ale nie rezygnują z nauki. Nie rozumiem skąd ten pesymizm.Niech się nikomu nie wydaje,że jest jedyną osobą,która się dokształca,a reszta nic nie znaczy.

#41  2012.12.02 20:19:08 ~s

Ależ nikt nie twierdzi, że wszystkie pielęgniarki mają negatywne nastawienie do dokształcania się. Po prostu wystarczy kilka "czarnych owiec" - jak w każdym zawodzie - i już opinia jest stronnicza.

#42  2012.12.02 20:48:58 ~aga

Ja wyjechalam do UK długo przed wejściem Polski do UE.Być może teraz jest prościej

#43  2012.12.04 09:06:04 tamara01

Do 42: I dobrze zrobiłaś kobieto na pewno masz tam lepiej niż tu w Polsce.

#44  2012.12.06 13:12:38 ~:))))

Pięlęgniarka po LM. SM czy z licencjatem - ma to samo podstawowe wykrztałcenie ogólne pielegniarskie. W ciągu lat zmienił się tylko system kształcenia i nazewnictwa szkół. Wszystkie maja to samo prawo wykonywania zawodu i te same kwalifikacje. Pielęgniarka podnosi swoje kwalifikacje jezeli kształci się nadal :szkolenia, kursy, specjalizacje i magisterium. Wtedy jej kwalifikacje rosną. Jeżeli piel. po LM skonczyłaby za parę lat SM byłaby pielęgniarką z innym wykształceniem bo nazwa szkoły jest inna? Mam wrażenie że wiele osób ma klapki na oczach i poddają sie owczemu pędowi. Wystarczy czytać ze zrozumieniem.

#45  2012.12.06 18:35:54 ~do 44

I masz rację.To tak samo jakby udowadniać,że dzisiejsze 3 letnie liceum ogólnoksztalcące daje lepsze i wyzej uznawalne wykształcenie niż dawne 4 letnie LO.A przecież i jedno i drugie daje identyczną mature i takie samo prawo do studiów. Więc przestańcie bez przerwy koleżanki udowadniać,ze wcześniejsze dyplomy pielęgniarskie są gorsze od dzisiejszych.To nie dyplom daje nam pracę lecz Prawo Wykonywania Zawodu,które wszystkie dostajemy takie samo na podstawie i dawnych i dzisiejszych dyplomów.A kto nam zagwarantuje,że za jakis czas jakiś urzędas znów nie wpadnie na pomysł,że trzeba zmienić nazwę szkoly pielegniartskiej?

#46  2012.12.07 10:49:12 ~normalna

Dziewczyny macie słuszną racje, ale niestety większość koleżanek ma klapki na oczach,owczy pęd nie wiedzieć do czego i co najsmutniejsze zero znajomości prawa i interpretacji litery prawa. Nie chciałabym tu nikogo dotknąć takim stwierdzeniem, ale takie są realia. Pozdrawiwam

#47  2012.12.07 17:42:42 ~do 46

Dzięki ,normalna", że jesteś normalna! Dzięki tobie mam jeszcze nadzieję na to, że te wykształcone - czyli ,nienormalne" nie zdominują waszego ,normalnego" środowiska! Gdyby nie wasza ,normalność", to MY - lekarze - nie moglibyśmy poradzić sobie z krnąbrnymi ,nienormalnymi" a wtedy już na pewno świat na głowie by stanął! W głowach im się pomieszało - uzurpują sobie prawo do myślenia, a z podsuwaczem nie ma kto iść! Czy normalną jest sytuacja, że taka jedna, czy druga tupeciara odmawia wykonania mojego POLECENIA (? ), rzucając komentarz, że to do mnie należy? Zero respektu do bezdyskusyjnego autorytetu naszego - elitarnego statusu zawodowego. Koniec świata! Czego oni na tych uczelniach teraz uczą? Kiedyś na pewno byłyście bardziej profesjonalnie przygotowywane do wykonywania waszego zawodu - potwierdzam na podstawie własnych obserwacji!

#48  2012.12.07 19:50:40 ~Marcesia

Do 46 Kochana koleżanko, ale masz brzydki,mało inteligentne poczucie humoru.Tym tekstem chcesz sprowokować inne koleżanki do agresywnej dyskusji.Niestety, ale myślę,że ten fortel ci się nie uda. A fee koleżanko

#49  2012.12.08 09:15:06 ~s

47 - drogi prowokatorze ;) Kimkolwiek jesteś - przypominam. Wykonywanie zleceń lekarskich nie jest na pierwszym miejscu świadczeń pielęgniarki. Z ustawy jest to gdzieś miejsce 5 czy 6 ;) Pozdrawiam.

#50  2012.12.08 13:07:05 ~normalna

48- droga koleżanko ani to fortel,ani mało inteligentne poczucie humoru, a raczej stwierdzenie faktu. Prawo nie działa wstecz i choćby nie wiem co, to koleżanki po LM,SM - a absolwentki pomostówek posiadają PODSTAWOWE WYKSZTAŁCENIE PIELĘGNIARSKIE.Tak stanowi prawo- dlatego nie rozumiem tej Twojej riposty, tym bardziej,że mój wpis jest zgodny z tematem wątku. Jeśli Panią uraziłam, to przepraszam.

#51  2012.12.09 23:55:42 ~mądrala

Marny lekarzyno polecenia to sobie mozesz wydawac swojej żonie , a respektu do bezdyskusyjnego autorytetu elitarnego od swoich dzieci . Zacznij się przyzwyczajac , że jedna z druga nie tylko będą ci odmawiały ale także donosiły na twoje błędy do przełozonych .Koniec spania po nocach koniec krycia d. I zapamiętaj jedno mgr i lek.med to tytuły równorzedne czy tego chcesz czy nie .Wiec z szcunkiem Panie lekarzu

#52  2012.12.11 14:12:50 ~Adzna

BRAWO MADRALA! Dlugo juz nie pracuje w Polsce i myslalam,ze czasy krycia d. sie dawno skonczyly.Tym bardziej podoba mi sie Twoja wypowiedz Madralo.BRAWO!

#53  2012.12.15 17:47:38 ~gość

To wszystko jest takie głupie, że ręce opadają. W Niemczech pielęgniarka nie musi mieć nawet matury , ale od polskiej pielęgniarki wymagają tam ukończonych studiów . To ma być ta niby równość wg europosłów PO

#54  2012.12.18 21:20:48 ~jotka

Do 53, gościu siądz pod mym liscie a odpocznij sobie,i nie pisz bzdur

#55  2012.12.19 21:00:29 ~do 54

A o co poszło w Eurolandzie jak nie o to ,że Niemcy nie chcą się zgodzić na kształcenie pielęgniarek u siebie na poziomie wyższym , bo to by ich trochę kosztowało, a tak licencjatki i mgr sprowadzą sobie z Polski. Przecież nasi nas tam przehandlowali na cacy. Poczytajcie sobie wypowiedzi Hibnerowej

#56  2012.12.30 19:42:50 ~Marcesia

Przepraszam moja wypowiedż skierowana była do 47

#57  2013.01.06 00:20:25 ~elly

I po co sie klocic? Przyjechalam do Irlandii,wszystkie dokumenty zlozylam w ABA /odpowiednik polskich izb pielegniarskich/ i czekalam.czekalam 9 miesiecy,regolarnie dzwonilam przypominalam sie,ciagle cos im nie pasowalo,ciagle cos brakowalo,dodam ze jestem absolwentka LM i mam ponad 20 lat stazu pracy.myslalam ze podlegam dyrektywie i uznaniu kwalifikacji na zasadzie praw nabytych/5 lat w ciagu ostatnich 7 lat/ale niestey .2 dni temu zawiadomiono mnie listownie ze nie uznaja moich kwalifikacji,nie zarejestruja poniewaz brakuje mi godzin do norm w UE/4600-tyle wymagaja/ moje wyksztalcenie jest na poziomie podstawowego pielegniarstwa i niestety dopoki nie zrobie pomostowki nie am co liczyc na rejestracje i mozliwosc wykonywania zawodu w Irlandii.Poludniowej.

#58  2013.01.07 21:56:50 ~do elly

Gdybyś miala Studium Medyczne nie mialbyś tych problemow.To wlasnie dla absolwentek LP wyjeżdżajacych do pracy zostaly stworzone pomostówki.Np.w UK nie ma problemów absolwentka LP

#59  2013.01.25 23:15:43 ~kasia

Jestem po LM.Dyplom pielegniarski obronilam i na dyplomie mam tytul PIELEGNIARKA DYPLOMOWANA.Jesli nasz kraj dal mi taki tytul to niech broni swoich decyzji.

#60  2013.02.03 23:48:17 ~mela

A co z położnymi po studium położniczym czy nasze dyplomy też będą uznawane czy dotyczy to tylko pielęgniarek po LM ?

#61  2013.02.04 11:10:53 ~ddd

mile kolezanki po co tyle zlosci polska pielegniarka po lm to pielegnirka sterana praca w polsce i o wyjezdzie za granice juz nie marzy zmarnowala sobie zycie za 1500 zl dopiero wam laske zrobili i sie opluwacie polska pielegniarka po lM TO PIELEGNIARKA W WIEKU OKOLO 50 LAT POWINNA BYC JUZ NA EMERYTUEZE I ODPOCZYWAC A NIE HAROWAC DO SMIERCI OBSERUWUJE ZE PANIE PO LM SA BARDZO AGRESYWNE MOJEBYC SLUZACYMI DOKTOROW PACJENTOW ITP TO JEST PRACAI TYTLKO PRACA JAK KAZDA INNA POZWOLCIE MLODYM ZMIENIAC PIELEGNIARSTWO A NIE TYLKO MY MAMY DOSWIADCZENIE TERAZ TO JUZ NIE WSZYSTKO IDZIEMY DO PRZODU DO KONCA CHCECIE BYC SLUZACYMI BO TO TYLKO ZAWOD ZOBACZCI DOKTORY NIE MOWIA ZE ICH ZAWOD JEST POWOLNIEM GLOWY DO GORY DAJCIE MLODYM ZMIENIAC ZAWOD NIE TKWIJCIE W PRZEKKONANIU MY I NASZE DOSWIADCZENIE TERAZ MUSI BYC MY I ZMIANY PZMIANA PIELEGNIARSTWAW NOWOCZESNE PIELEGNIARKA MA BYC PRACOWNKIEM A NIE SLUZACA A WY SIE CIESZYCIE ZA GRANICA ZA GRNICE MOZNA JECHAC JAK SIE MA 30 LAT EMERYTKA

#62  2013.02.04 11:17:23 ~WWW

Do warren napisz cos na fom czekam na pin z izb angielskich chetnie z toba porzmawiam planuje w marcu wyjechac do londynu jest mloda mam mgr pielegniarstwa i sz8kam pracy londynie bede bardzo wdzieczna zaznaczam ze znam londyn z gory dziekuje

#63  2013.03.03 19:30:56 ~ataga38

Dobre sobie, uznanie kwalifikacji zawodowych polskich pielęgniarek,tylko szkoda ,ze nikt nie doda ze taka pielegniarka na uznaniu dyplomu za granica bedzie miala nizsza stawke godzinowa.Koleżanki nie czaryjmy się ze tak nie jest, ja skończyłam studia i po prostu uciekłam z Polski "na zachód" i pomimo wieku,mnie sie udało.Dzisiaj mam godziwe zarobki i nie myśle że czeka mnie kolejna rozmowa z dyrekcją w sprawie kontraktów. Owszem, nie powiem ze poczatki to koszmar,bez znajomosci jezyka, ale nikt nie powiedział ze bedzie łatwo

#64  2013.03.19 10:58:24 ~do www

Szukaj pracy,ale zgodnie z wykształceniem,obyś z mgr. nie musiała myć dup w domu opieki,bo Angielki nie chcą.Trochę szacunku dla siebie,a nie w oczach funty.

#65  2013.11.03 23:29:58 ~pigułka

Widac dla naszego pana wiceministra jest to temat zbyt trudny dla jego mózgu.Wypowiedź swiadczy o pańskim pochodzeniu i słomce w butach.Przy takiej fachowości mam wątpliwość czy dałby pan sobie radę nawet tam gdzie ta słomka jest na porządku dziennym

#66  2016.04.18 19:27:21 ~elly

Przypominam sie po 2 latach. bylam w Irlandii Poludniowej czekalam 9 mies na rejestracje, Mialam skonczone LM i nie dostalam rejestracji. Wrocilam do PL zrobilam licencjat , zlozylam dokumenty w Irlandzkich Izbach i po 3 mies dostalam rejestracje bez problemu. Nieprawda jest ze kolezanki po studium medycznym dostaja rejestracje .Owszem spotkalam dziewczyny ktore wyjechaly do Irlandii 10 lat temui wtedy uznawali im i LM i Studium ale musialy przejsc trening adaptacyjny w szpitalu /ok 8tyg/ i zdac test adaptacyjny, ale to skonczylo sie juz dawno i nie ma juz takich mozliwosci. Teraz i w UK i w Niemczech wymagany jest min. licencjat, nawet jest tak we wszystkich ofertach jakie oferuja agencje posrednictwa pracy. Powodzenia:-)

#67  2017.10.04 16:27:04 ~Hahaha

W niemczech pielęgniarka kończy 3 letnią szkołę zawodową nie musi mieć matury.Nie może pobrać krwi i założyć wenflonu.A ich praca to jak najmniej zadań Polskiej pielęgniarki a więcej salowej i taka jest prawda.A nasza Polska Pielęgniarka w niemczech musi mieć ukończone studia wyższe, licencjat ,magisterka ,kiluletni staż, znajomość 2 języków nieniecki i angielski i nie wiadomo co. Tak więc niemieckie pielęgniarki w porównaniu do naszych Polskich Pielęgniarek to tępe dzidy.

Dodaj komentarz