Zamierza się połączyć specjalizację chirurgiczną ze specjalizacją operacyjną. Ma być jedna specjalizacja! POTWOREK - "chirurgiczno-operacyjna". Nie to nie żart. To autentyczna (choć absurdalna) propozycja ministerstwa zdrowia.

Zmiany w wykazie kursów i specjalizacji dla pielęgniarek i położnych.

 

 

W styczniu 2012 roku ministerstwo zdrowia przedstawiło projekt rozporządzenia w sprawie nowego wykazu specjalizacji oraz szkoleń kwalifikacyjnych, które może odbywać pielęgniarka i położna.

Ministerstwo zdrowia zamierzało zlikwidować 8 z 18 specjalizacji, które mogły odbywać tylko pielęgniarki oraz proponowało aby specjalizacja kierowana dla położnych była tylko jedna: w dziedzinie pielęgniarstwa ginekologiczno - położniczego (zawierać ma moduł z pielęgniarstwa neonatologicznego i rodzinnego)! Szczegóły tutaj.
Natomiast w zakresie kursów kwalifikacyjnych zamierzano zlikwidować 4 z 15 kursów kwalifikacyjnych, które mogły odbywać tylko pielęgniarki oraz dopisać dwa rodzaje kursów w dziedzinie pielęgniarstwa: anestezjologicznego i intensywnej opieki w położnictwie i ginekologii, operacyjnego w położnictwie i ginekologii. Szczegóły tutaj.

Argumentacja ministerstwa zdrowia za wprowadzeniem zmian w wykazie sprowadzała się do wyjaśnienia, że: "do chwili obecnej dziedziny pielęgniarstwa oraz dziedziny mające zastosowanie w ochronie zdrowia były zbyt zawężone tematycznie, co z kolei znacznie ograniczało możliwości odpowiedniego wykorzystania uzyskanego przez pielęgniarkę lub położną wykształcenia i obszaru pracy zgodnego z posiadaną specjalizacją". Dlatego, obecny "projekt rozporządzenia zmniejsza liczbę dziedzin pielęgniarstwa, łącząc zbliżone tematycznie dziedziny pielęgniarstwa, co przygotuje pielęgniarkę/położną do wykonywania świadczeń zdrowotnych dla szerszej grupy pacjentów, dając większą możliwość zmiany obszaru zatrudnienia z zachowaniem przydatności zdobytego tytułu specjalisty w danej dziedzinie".

Natomiast w lipcu 2012 roku ministerstwo zdrowia publikuje kolejną wersję projektu wykazu kursów i specjalizacji, które będą mogły odbywać pielęgniarki i położne. Szczegóły tutaj.

Teraz na stronie Wyszukiwarki Szkoleń dla Pielęgniarek i Położnych prezentuję uwagi do przedmiotowego projektu tylko w kontekście pomysłu ministerstwa zdrowia, aby połączyć specjalizację operacyjną ze specjalizacją chirurgiczną w jedną specjalizację "potworek": chirurgiczno-operacyjną.

Zobacz szczegóły ...

 

Komentarze użytkowników

#1  2013.04.23 07:12:59 ~piel

Czy to jakiś żart? Czy Pan minister ma cos wspólnego z dziedzina medycyny? Odnosze wrazenie że chyba nie bo pielęgniarstwo chir. ma niewiele wspólnego z operacyjnym, chyba tylko tyle że to drugie jest zalezne od pierwszego. Pozdrawiam Wszystkich Przedstawicieli Izb Pielęgniarskich.

#2  2013.04.23 07:20:53 ~gość

Następny gniot,ciekawe kto wpadł na taki pomysł-lekarz czy pseudopielegniarka! proponuję połączyć specjalizacje lekarskie(nota bene DARMOWE! )np.okulistykę z ginekologią,ortopedię z rehabilitacją itp i w myśl argumentacji ministerstwa zdrowia lekarz będzie wreszcie w pełni "wykorzystany" i polepszy się dostępność do specjalistów.

#3  2013.04.23 08:24:51 ~Al

Z tego co mi wiadomo, to już zrezygnowano z tek propozycji, trochę stara ta widomość

#4  2013.04.23 15:39:42 ~gogo

I bardzo dobrze. Jeżycie się jakbyście to wy operowały. Wy macie tylko pielęgnować rany pooperacyjne. Zabiegi ortopedyczne , wszystkie z chirurgii miękkiej itd to nie wasza działka. Nie jesteście lekarzami. Specyfika waszej pracy jest całkiem inna. Czy wam się to podoba czy nie. Popieram zmiany.

#5  2013.04.23 15:54:05 ~do gogo

Nie masz pojęcia o czym piszesz.

#6  2013.04.23 17:52:53 ~piel

Kolejne nieporozumienie ministerstwa. A co z pielęgniarkami które ukończyły specjalizacje zaznaczone na czerwono? Stracą tutuł specjalisty?

#7  2013.04.23 18:00:54 ~Aśka.

Co by taki lekarzyna zrobił na początku swojej kariery bez pomocy pielęgniarki operacyjnej.A tak to tylko potraficie nakręcać środowisko, róbmy swoje,uczmy się i twórzmy swoją odrębność zawodową.

#8  2013.04.24 12:20:02 ~MAJA

Szczerze mówiąc nie wiem po co są te specjalizacje.Pracuję jako instrumentariuszka blisko 30 lat i nie wiem co nowego specjalizacja mogłaby wnieść do mojej pracy.Asystuję do zabiegów ginekologicznych,chirurgicznych i urologicznych oraz oczywiście do cięć cesarskich.Pracowałam też przez rok na bloku ortopedii.Wolałabym ,żeby były organizowane szkolenia połączone z warsztatami,które zapoznawałyby mnie z nowościami technicznymi czy nowatorskimi metodami operacyjnymi.Obecnie trwa specjalizacja operacyjna w której uczestniczą 2 moje młodsze koleżanki.Nie dosyć ,że słono za nią płacą to uczą ich samych bzdur a na praktyki w ogóle nie chodzą bo się zwalniają bo muszą pracować.Nonsens i obłuda.

#9  2013.04.25 07:53:57 marzaca

Wiadomo, że trzeba się dokształcać by być na bieżąco ale wszystkiego i tak dokładnie nauczy praca w szpitalu.

#10  2013.04.25 11:47:46 ~do gogo

Nie widzialam lekarza ktory zajmowalby sie opatrywaniem ran.Oni uwazaja to za uwlaczajace zajecie.Od tego sa wylacznie pielegniarki i polozne.Za duzo durnych seriali o szpitalach ogladasz.One nie maja nic wspolnego z zyciem

#11  2013.04.26 11:10:31 ~mimi

Pielęgniarki same sobie chcą zamknąć drogę do uzyskania tytułu specjalisty.kuriozalne jak w żadnym innym zawodzie ! Jeżeli po specjalizacji chirurgicznej uzyskujesz tytuł specjalisty piel. chirurgicznego, to po specjal. operacyjnej odpowiedni tytuł specjalisty piel. operacyjnego. Uzyskanie kazdego z tytułów wymaga w sumie 4-letniej nauki i dwóch osobnych egzaminów i kosztów ok. 10 000 zł za obie specjalizacje. Teraz proponują nam łatwiejszą drogę, jeden papier, jeden egzamin, tylko dwa lata nauki, połowę kosztów, większe kompetencje za jednym zamachem a pielęgniarki co ? NIE PODOBA IM SIĘ TO ! Czy można być jeszcze głupszym ?

#12  2013.04.27 08:26:36 ~ochr.zdr.

Innym zawodzie? Np. w jakim? Czy nauczyciel może zrobić kurs logopedy ze szkoleniem na kuratora? Śmiech na sali. Zeby było łatwiej to proponuję specjalizacje skrócić do roku i połączyć naukę 4 w jednej. Będzie jeszcze łatwiej i taniej. Tylko, że te nasze specjalizacje będą miały taką wartość jak te wszystkie licencjaty robione na "kolanie". Szkolimy się uczymy i co z tego mamy? A tak naprawdę to doskonale wiecie, że tu nie chodzi o to, żeby pielęgniarka była coraz mądrzejsza, tylko, żeby dawała kasę na szkolenia.

#13  2013.04.27 09:51:47 ~IVY

Tak, dokładnie. Będziemy specjalistkami we wszystkim i w niczym.

#14  2013.04.27 21:05:58 ~v.v.

Do #12 - i wlasnie o tych kosztach pisze mimi - chyba zupelnie jej nie zrozumialas poniewaz nie lubisz ulatwien #12, dla Ciebie powinni wydluzyc spece i jeszcze podniesc koszty - rzeczywiscie na glupote lekarstwa nie ma :P

#15  2013.05.01 09:13:49 ~do 11, 14

To jest rynek pracodawcy, odpisze w kontrakcie NFZ specjalistów w tych dziedzinach, a od nas będzie wymagał wszechstronności ograniczając zatrudnienie. W czasie jak wybudzają pacjenta zrobisz narzędzia, a jak myją salę polecisz podłączyć na oddziale leki. Lepiej walczyć o specjalizacje w takim systemie jak mają lekarze.

#16  2013.06.08 16:43:28 ~p. oper.

Nie potrafię zrozumieć naszego środowiska. Krzyczymy, że nie jesteśmy szanowane, że mało zarabiamy itd. Gdy pojawiła się szansa negocjowania nadania instrumentariuszkom uprawnień do asysty podczas prostych zabiegów pod warunkiem ukończenia specjalizacji operacyjnej, zrobił się wielki szum, że lekarze będą nas wykorzystywać BZDURA, że spadnie na nas większa odpowiedzialność. Nie dociera do nas, że większe uprawnienia to także wzrost prestiżu zawodu oraz większe pieniądze, właśnie za asystę i to nie tą pielęgniarską! Która z Was nigdy nie obcinała nitek, nie trzymała kamery czy haków, nie odsysała pola operacyjnego? Po co w takim razie specjalizacja, skoro piel. specjalista ma w zasadzie takie same uprawnienia jak koleżanka nawet bez kursu z piel. oper? Nie dziwię się, że postrzegają nas jak kogoś kto zmienia pampersa, ale do tego nie trzeba kończyć studiów. Walimy we własne gniazdo, Siostry.

Dodaj komentarz