Pielęgniarki rodzinne! Co z zapisem "u tego samego świadczeniodawcy"?

Pielęgniarstwo rodzinne.

.
.
W dniu 24 października 2011 roku opublikowano na stronie internetowej ministerstwa zdrowia projekt nowelizacji ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Dotychczas zgodnie z przedmiotową ustawą pacjent miał prawo wyboru lekarza, pielęgniarki, położnej wykonujących świadczenia zdrowotne w ramach różnych świadczeniodawców. Takie rozwiązanie sprzyjało konkurencyjności pomiędzy różnymi podmiotami – lekarzami rodzinnymi zatrudniającymi pielęgniarki i położne a pielęgniarkami, położnymi prowadzącymi własne podmioty lecznicze. Natomiast w nowelizacji zaproponowano nową zasadę w zakresie wyboru - pacjent będzie musiał dokonać wyboru jednocześnie lekarza, pielęgniarki, położnej u tego samego świadczeniodawcy. Takie rozwiązanie spowoduje eliminację podmiotów leczniczych prowadzonych przez pielęgniarki i położne rodzinne. Eliminację, nie poprzez „niewidzialną rękę rynku” ale bezprecedensowe działanie ministra zdrowia na rzecz podmiotów prowadzonych przez lekarzy rodzinnych.
Wobec powyższego zaproponowane w nowelizacji rozwiązanie należy odbierać jako zamach na samodzielność zawodową, o której mowa w ustawie o zawodach pielęgniarki i położnej, bezprecedensowe działanie ministerstwa zdrowia na rzecz praktyk lekarza rodzinnego oraz nieuzasadnioną ingerencję ministra zdrowia na rynku usług medycznych, skutkującą ograniczeniem prawa pacjenta do swobodnego wyboru lekarza, pielęgniarki i położnej.
Sprawę szeroko opisywałem na Portalu. Chodziło o próbę wpisania do ustawy poniższego zapisu:
Art. 28.
1. Świadczeniobiorca ma prawo wyboru lekarza, pielęgniarki i położnej podstawowej opieki zdrowotnej spośród lekarzy, pielęgniarek i położnych ubezpieczenia zdrowotnego nie częściej niż dwa razy w roku kalendarzowym, a w przypadku każdej kolejnej zmiany wnosi opłatę w wysokości 80 złotych, z zastrzeżeniem art. 56b i art. 69b ustawy z dnia 21 listopada 1967 r. o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2004 r. Nr 241, poz. 2416, z późn. zm.16)), art. 153 ust. 7a ustawy z dnia 12 października 1990 r. o Straży Granicznej (Dz. U. z 2005 r. Nr 234, poz. 1997, z późn. zm.17)) i art. 115 § 1a Kodeksu karnego wykonawczego. Nie dotyczy to przypadku zmiany miejsca zamieszkania i sytuacji zaprzestania udzielania świadczeń opieki zdrowotnej przez wybranego lekarza, pielęgniarkę i położną podstawowej opieki zdrowotnej oraz innych przyczyn niezależnych od woli świadczeniobiorcy.
b) po ust. 1 dodaje się ust. 1a w brzmieniu:
„1a. Świadczeniobiorca, dokonując wyboru świadczeniodawcy udzielającego świadczeń z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej, wskazuje jednocześnie lekarza, pielęgniarkę lub położną podstawowej opieki zdrowotnej spośród lekarzy, pielęgniarek i położnych ubezpieczenia, udzielających świadczeń opieki zdrowotnej u tego świadczeniodawcy.”;

Podkreślam: dotychczas pacjent wybierał lekarza, pielęgniarkę i położną podstawowej opieki zdrowotnej spośród lekarzy, pielęgniarek i położnych ubezpieczenia zdrowotnego natomiast proponowana zmiana skutkuje tym, że pacjent będzie wybierał ŚWIADCZENIODAWCĘ i JEDNOCZEŚNIE wskazywał lekarza, pielęgniarkę, położną udzielających świadczeń opieki zdrowotnej U TEGO SAMEGO ŚWIADCZENIODAWCY!!!

Projekt powyższych zapisów wywołał ogromny sprzeciw pielęgniarek rodzinnych. Szczegóły sprawy można znaleść w zakładce aktualności - zamach na samodzielność pielęgniarek rodzinnych. Ponad 600 KOMENTARZY!

W dniu 15 maja 2013 roku ministerstwo zdrowia opublikowało nowy projekt ustawy, zawierający nowe brzmienie art. 28, które przytaczam poniżej:

"2) w art. 28:
a) ust. 1 otrzymuje brzmienie:
„1. Świadczeniobiorca ma prawo wyboru świadczeniodawcy udzielającego świadczeń z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej, spośród tych świadczeniodawców, którzy zawarli umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, z zastrzeżeniem art. 56b i art. 69b ustawy z dnia 21 listopada 1967 r. o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2012 r. poz. 461,1101,1407 i 1445), art. 153 ust. 7a ustawy z dnia 12 października 1990 r. o Straży Granicznej (Dz. U. z 2011 r. Nr 116, poz. 675, z późn. zm.2)) i art. 115 § 1a Kodeksu karnego wykonawczego.”;
b) po ust. 1 dodaje się ust. 1a – 1d w brzmieniu:
„1a. Świadczeniobiorca, dokonując wyboru świadczeniodawcy udzielającego świadczeń z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej, wskazuje lekarza, pielęgniarkę lub położną podstawowej opieki zdrowotnej.
1b. Świadczeniobiorca, dokonując wyboru, o którym w ust. 1a, może wskazać lekarza, pielęgniarkę lub położną udzielających świadczeń u tego samego świadczeniodawcy, u różnych świadczeniodawców albo będących świadczeniodawcami."


Natomiast w uzasadnieniu do projektu ustawy czytamy:
Zmiany zawarte w projekcie ustawy dotyczą również sposobu wyboru lekarza, pielęgniarki lub położnej podstawowej opieki zdrowotnej i również mają na celu poprawę funkcjonowania podstawowej opieki zdrowotnej. W tym celu w ustawie o świadczeniach wprowadza się zmianę polegającą na dodaniu do obowiązującej deklaracji wyboru lekarza, pielęgniarki lub położnej podstawowej opieki zdrowotnej również deklaracji wyboru świadczeniodawcy podstawowej opieki zdrowotnej tak, aby deklaracja nie traciła ważności w przypadku zmiany miejsca pracy przez lekarza, pielęgniarkę czy położną. Jest to ułatwienie pacjentom dostępu do świadczeń zdrowotnych, a świadczeniodawcom - zarządzania i rozliczania usług z Narodowym Funduszem Zdrowia w przypadku występujących po stronie świadczeniodawców zmian podmiotowych (np. odejścia lekarza, pielęgniarki czy położnej). Obecnie deklaracja wyboru ma charakter deklaracji imiennej, co powoduje, że w przypadku zmian w tym zakresie zarówno pacjenci jak i świadczeniodawcy mają problemy z uzyskaniem, czy rozliczeniem świadczeń. Nowelizacja art. 28 i 56 nie wprowadza żadnych zmian, czy ograniczeń w zakresie prawa wyboru przez pacjenta różnych świadczeniodawców podstawowej opieki zdrowotnej, czyli np. praktyk zawodowych lekarskich czy pielęgniarskich. W szczególności nowelizacja nie wprowadza obowiązku jednoczesnego wyboru lekarza, pielęgniarki lub położnej u tego samego świadczeniodawcy. Pacjent będzie mógł wybrać dowolnego lekarza, pielęgniarkę lub położną składając, tak jak dotychczas, jednąlub kilka deklaracji wyboru – z tą formalną różnicą, że będzie to również wybór świadczeniodawcy, u którego dany lekarz, pielęgniarka lub położna udzielają świadczeń. Tak jak dotychczas, w przypadku zmiany miejsca zatrudnienia przez wybranego przez siebie lekarza, pielęgniarkę czy położną, pacjent będzie mógł wybrać nowego świadczeniodawcę, u którego osoba ta rozpoczęła udzielanie świadczeń zdrowotnych. Ponadto w proponowanej zmianie art. 28 doprecyzowuje się, iż opłata za zmianę deklaracji wyboru nie dotyczy zmiany miejsca zamieszkania świadczeniobiorcy.W przepisie tym usunięto zapis „oraz innych przyczyn niezależnych od woli świadczeniobiorcy” w odniesieniu do przyczyn zmiany przez pacjenta wyboru lekarza, pielęgniarki lub położnej podstawowej opieki zdrowotnej, z uwagi na trudności interpretacyjne. Dodatkowo zwiększa się możliwość bezpłatnej zmiany
świadczeniodawcy podstawowej opieki zdrowotnej z dwóch do trzech razy w ciągu roku kalendarzowego. Ma to na celu złagodzenie ograniczeń w wyborze świadczeniodawców podstawowej opieki zdrowotnej i większą swobodę w zmianie świadczeniodawców. Zmiana art. 56 ust. 1 i 2 jest konsekwencją zmian wprowadzonych w art. 28 ustawy. Natomiast zmiana ust.3 tego artykułu polega na dodaniu do ustawy o świadczeniach upoważnienia ustawowego dla Ministra Zdrowia do wydania rozporządzenia określającego wzór deklaracji wyboru lekarza, pielęgniarki i położnej podstawowej opieki zdrowotnej. Obecnie wzór deklaracji wyboru jest określany przez Prezesa NFZ. Proponuje się, aby rozporządzenie było wydawane po uprzednim zasięgnięciu opinii Naczelnej Rady Lekarskiej oraz Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

Mariusz Mielcarek

Zobacz projekt przedmiotowej ustawy

Komentarze użytkowników

#1  2013.05.16 14:01:14 ~-z-

Tyle się to wałkowało wykreślenie tego zapisu i. z powrotem wraca. Dadzą nam spokojnie pracować!

#2  2013.05.16 17:13:37 ~ala

A mi pasuje. pacjent potrafił wybrać lekarza w jednym mieście a pielęgniarkę w drugim albo jeden na jednym końcu miasta a drugi na drugim. nie wszystkie pielęgniarki pracują na kontrakcie i nie wszystkie mają samochód do dyspozycji.nie łatwo dotrzeć do pacjenta będąc uzależnionym od komunikacji miejskiej.Kiedyś były rejonizacje i wszystko grało a teraz jest podział-tym pasuje a tym nie -chaos, dezorganizacja!

#3  2013.05.16 17:24:57 ~protest

Sądzę iż jest to kwestia bardzo dyskusyjna i powinna być logicznie zastosowana.Często wychodzą nonsensy w jednej rodzinie jest kilka pielęgniarek,do jednego bloku często idzie kilka jednocześnie. Są też sytuacje deklaracji pielęgniarki od lekarza z dalekich miejscowości,a gdy są zlecenia to ma robić ta ,która ma praktykę najbliżej. Myślę,że jest jeszcze więcej absurdalnych sytuacji.

#4  2013.05.16 22:09:44 ~iwa

Do ala, mam wrażenie, że nie wie wie o czym pisze ta Pani, gdyby wiedziała to wogóle by głosu nie zabierała.

#5  2013.05.17 13:01:46 ~Marta

Do Iwy- a ja rozumiem Ale. Pacjenci potrafią taki bajzel wprowadzić ze szok. Należy do lekarza w jednej miejscowosci a pielęgniarkę na 20 km dalej. Dojedź do niego na wizytę, patroaż czy iniekcje np. 2 X dziennie! Koszmar.Rozumiem że kłopoty będą mieć indywidualne praktyki pielęgniarskie ale cos trzeba w tym kierunku zrobić bo tak sie nie da pracować.

#6  2013.05.17 15:02:01 ~ania

Do Marta nie rozumiem pani myślenia. To raczej pacjenci porzadkują swoją sytuację. Jeżeli lekarz jest oddalony o 20 km to logiczne że pacjent wybierze pielęgniarkę w swoim miejscu zamieszkania, bo ta pracująca w praktyce lekarza nie będzie mogła obsłużyć pacjentów w takim oddaleniu. Nowe uregulowania wprowadzą jesze większy chaos i rozczarowania wyborem, bo świadczeniodawca nigdy nie wytłumaczy pacjentowi że zapisując się do świadczeniodawcy w znacznym oddaleniu od miejsca zamieszkania pacjent będzie miał trudności z wyegzekwowaniem usług w domu, komu sie opłaci jeździć do pacjenta 2 razy dziennie pokonując 20 km.

#7  2013.05.17 15:02:37 ~Ania

Cdn Pacjenci przez pierwsze pięć lat funkcjonowania nowych ureguloeań będą totalnie zdezorientowani ,jak to zapisany byłem do Pani, ale nie wiedziałem, że podpisując deklarację u nowego lekarza jako u świadczeniodawcy wypadnę od pielęgniarki , położnej dotychczasowej".Nie rozumiem dlaczego zapis do konkretnego lekarza, pielęgniarki, położnej tak razi, chyba powodem jest to, że bardzo trudno namowić pacjentów na zmianę pielęgniarki chyba, że podstępem, a to właśnie umożliwiaja nowe uregulowania.

#8  2013.05.17 22:31:09 ~do Ani

Ten zapis jest na rękę też lekarzowi-myślisz ze jest taki chętny jeździć na wizyty 20 km od przychodni. Wykręt że pielęgniarka nie wykona swoich usług ( np pobranie krwi czy zastrzyki 2 razy dziennie)bo daleko- jest mu na rękę.To ukróca także bezmyślność niektórych pacjentów których nie obchodzi czy lekarz, czy pielęgniarka dojedzie do niego bo przecież ma wybór. Znane są też przypadki rodziców którzy zapisują dziecko do daleko oddalonych przychodni. Kiedy dziecko choruje mają problem z zarejestrowaniem bo nie mogą dodzwonić się a osobiście nie zarejestrują bo za daleko-a potem pretensje do kogo? - oczywiście do nas.

#9  2013.05.18 07:41:49 ~Ania

Ja dalej nie rozumiem o co Pani chodzi Pani Marto jeżeli pacjent zapisuje się daleko mając pod nosem lekarza to ma swoje powody i skoro cierpi z powodu niedogodności swojego wyboru to widocznie mu się to opłaca. Dalej będę się upierać przy fakcie świadomego wyboru nie pod przykrywką świadczeniodawcy, bo to prowadzi do rejonizacji, wprowadza w błąd, kasuje indywidualne praktyki,jeżeli przypożądkowanie do placówki byłoby takie fajne to dlaczego znaczny procent pacjentow wybiera świadczeniodawców w różnych placówkach, pomimo niedogodności, i nie chce proponowanego świadczeniodawcy w komplecie.

#10  2013.05.18 15:20:03 ~do Ani

Zazwyczaj młody pacjent wybiera lekarza daleko oddalonego bo jest mu to obojętne ,mało choruje a czasami po prostu niedaleko pracy. Jak zaczynają się kłopoty ze zdrowiem to jest panika bo jak dotrzeć do przychodni a lekarz nie chce przyjechać do domu. O co mi chodzi? Chciałabym żeby pielęgniarka była traktowana jak CZŁOWIEK a nie robot który jest na usługi. Chciałaby a by pacjent przy wyborze przychodni kierował się rozumem i pomyślał że w przychodni pracują ludzie a nie roboty Ministerstwo zdrowia usilnie próbuje wprowadzić amerykańskie standardy nie mając odpowiedniej obsady personelu, odpowiednich warunków pracy i sprzętu. Tworzona jest fikcja na która niektóre osoby zgadzają się! Dlaczego?

#11  2013.05.18 18:35:19 ~Marta

Aniu,pracuje w firmie prowadzonej przez pielęgniarki i świadczymy usługi dla pacjentów a lekarze mają w głębokim poważaniu koszty ponoszone przez nas na dojazdy do pacjentów.Wiem co pisze bo pracuje w środowisku ponad 10 lat. Takiego burdelu jak teraz- nie było nigdy.Niemowlaki nie mają wykonywanych patronaży, bo położna pracująca w innej jednostce zapomina powiedzić rodzicom, że muszą wypełnić deklaracje na usługi pielęgniarskie a na dodatek lekarz tez jest z innej przychodni. JAK I KIEDY JA MAM Z NIM WSPÓŁPRACOWAĆ! Mając tyle obowiązków nie mam czasu się za przeproszeniem wysikać. Więc jestem całym sercem za.

#12  2013.05.19 12:23:32 ~do Marty

Popieram w całości.Dzisiaj być pielęgniarką środowiskową to niezłe wyzwanie. Nie wszystko da się przeliczyć na pieniądze bo kontrakt to interes. Nie można dać się pomiatać i pracować w chaosie bo trzeba zapracować na składki ZUS.Jesteśmy tylko ludźmi a służba dawno się skończyła. Jeżeli nie wprowadzi się jasnych reguł naszej pracy zgodnie z potencjałem ludzkim, rzeczywistością to środowisko umrze.Kto na dłuższą metę to wytrzyma.Pamiętajmy że pielęgniarki środowiskowe pracują w różnych warunkach i rożnych miejscowościach. Mają znać rodziny podopiecznych a jak mają to zrobić przy dzisiejszych chorych przepisach, kiedy lekarz w jednym miejscu, pielęgniarka w drugim, położna jeszcze gdzieś indziej.Gdzie współpraca? Aż się pisać nie chce dalej.

#13  2013.05.20 11:48:01 ~gość

Uważam, że lekarze powinni mieć ustawowo zakaz zatrudniania pielęgniarki środowiskowe. Pielęgniarki rodzinne powinny być na samodzielnych kontraktach z NFZ, wtedy zainteresowanie pacjentem będzie większe. Pielęgniarka zatrudniona u lekarza ma gdzieś biegać w śnieżyce czy upał i promować zdrowie. Nawet te pielęgniarki nie otrzymują zleceń od swoich lekarzy na zabiegi w domu, bo muszą być w rejestracji, a pacjenta lezącego rodzina do przychodni przyniesie w kocu, żeby dostał zastrzyk. Dzisiaj pielęgniarki na samodzielnych kontraktach są pod wielką presją, wszyscy je kontrolują,a u pacjenta stoją na baczność bo pacjent jej powie, że doktor kazał wymagać. Wystarczy zobaczyć sprawozdania z ilości i jakości świadczeń pielęgniarek środowiskowych zatrudnionych u lekarzy, a pielęgniarek będących na kontraktach z NFZ . Pielęgniarki środowiskowe pracujące u doktorów nawet nie wiedza jaka jest stawka kapitacyjna.

#14  2013.05.20 13:17:18 ~iwona

Szanowne koleżanki! Proponowany zapis jest otyle niebezpieczny,że przypisując wybór pielęgniarki kompleksowo u jednego świadczeniodawcy blokuje się rozwój samodzielnych praktyk pielęgniarskich.W jaki sposób mają powstawać nowe praktyki pielęgniarskie skoro pacjent przypisany jest cały czas temu samemu świadczeniodawcy. Pacjent nie przepisze się do nowo powstałej praktyki pielęgniarskiej nie znanej na Rynku Usług Medycznych. Przestańmy martwić się o lekarzy-Jak wygląda nasze podwórko? Pielęgniarka pracująca pod jednym szyldem z lekarzem do czego jest potrzebna/rejestracja,zabiegowy/a praca w środowisku na rzecz pacjenta/? OD 7,00-14,35,gdy NFZ określa dostępność świadczeń pielęgniarskich od 8,00-18,00.Pomyślmy.żeby wynegocjować z NFZ dodatkowe środki na programy profilaktyczne realizowane przez pielęgniarki/. Mamy zapisaną samodzielność zawodową i nauczmy się z tego korzystać-a wtedy pielęgniarstwo będzie miało wyższą rangę.

#15  2013.05.20 13:45:05 ~piel rodz

Gość wyłuskał sprawę w szczegółach my takrze pracujemy na kontrakcie już 10 lat obok nas giganty zozy które stosują różne intrygi w kwesyii odebrania nam pacjentów. Swoją pracą udowodniłyśmy, że warto być pod opieką pielęgniarki rodzinnej, nie potrzebujemy żadnych zgłoszeń o urodzinach, patronaże są przeprowadzane o czasie a współpraca z lekarzami nienaganna, pomimo czasami znacznego oddalenia. Pielęgniarka na kontrakcie zna śwoje środowisko i współpracuje z rodziną nie czeka aż informacje o jej potrzebach spłyną z obłoków czy może nie wiadomo skąd. Nowe przepisy to zamach na samodzielność

#16  2013.05.20 19:20:46 ~Ania

Do Marty już z daleka widać że większość spraw chcesz załatwić zza biurka, a przecież praca pielęgniarki rodzinnej to praca w terenie z chorymi i zdrowymi niezależnie od przynależności do lekarza, położnej, rasy, wyznania jeżeli pracujesz w placówce to jasne, że nie masz czasu ani ochoty na dodatkową pracę w terenie, bo niby od kogo mają spływać te informacje dla ciebie, wywiad z pacjentem i jego rodziną to są twoje informacje a w sprawie kontaktu z lekarzem, położną i innymi specjalistami zespołu terapeutycznego to w dzisiejszych czasach chyba żaden problem.

#17  2013.05.20 20:25:29 ~Anka

Pracuję na kontrakcie od 13 lat, czyli od samego początku. Jak się okazuje to ta współpraca tak różowo nie wygląda. Specjalistka zleca krew w domu , ale zlecenie to już tylko do laboratorium z gryzmołem w domu( chcesz to sobie kseruj), albo Specjalista zleca krew w domu na tgzw "gębę" zlecenia nie daje bo pielęgniarka ma znać swoich pacjentów. I co z tego, że znam pacjentów, kiedy powinnam mieć na te czynności zlecenie, a tu jeszcze próbówki załatw i woź to do różnych laboratoriów. Biednych specjalistów nie stać na papier i zlecenie dla pielęgniarki. A Rodzinny dał mi zlecenie na przywiezienie moczu ! Transport z przychodni z materiałem do badań odjechał o 8.30 więc musiałam się z tym do laboratorium jeszcze tłuc. Średniowiecze i zupełny brak szacunku, ale trzeba zacisnąć zęby i lekarze i pacjenci nie szanują nas. Tak wygląda samodzielność, a wyższa ranga pielęgniarstwa to odległa przyszłość.

#18  2013.05.20 21:20:58 ~ gosia

Zgadzam się z Anką. To co piszesz to tylko maluczki problemik, jest ich o wiele więcej, bardziej poważniejsze. Ta wyższa ranga pielęgniarstwa to mit. Nasze władze tak wysoko siedzą, że nie są w stanie dostrzec tych malutkich problemów, które utrudniają życie nie tylko pielęgniarce, ale i pacjentowi. Druki na zlecenie na zabiegi opracowane przez NFZ widziały tylko pielęgniarki, lekarze nie maja pojęcie, że takowe są. Jedna siostra pobierze krew bez zlecenia, bo jej zależy na pacjencie,bo zna go już 20 lat, a druga zatrudniona przez lekarza odmówi, bo nie ma zlecenia, a rodzina, jak ktoś napisał, przyniesie chorego do laboratorium w kocu. Szkoda, że NFZ musi udawać, że takich problemów nie widzi. Porozumienie Zielonogórskie dobrze młóci Ministra i NFZ. Nam pozostaje tylko strona Internetowa Pana Mariusza Mielcarka. Pozdrawiam

#19  2013.05.21 14:05:57 ~Marta

Kohane koleżanki. Nic o mnie nie wiecie ale opinie o mnie macie. WIĘKSZOŚĆ MOJEJ PRACY PRZEBYWAM U PACJENTA W DOMU. Ale Wy wiecie lepiej ode mnie jak powinnam pracować. Nienawidze pracy przy biurku ale też ją muszę wykonać. Doskonale znam swoich pacjentów i ich problemy.Wiem że problem tkwi w czym innym, chcą pozamykać indywidualne praktyki bo lekarzom na tym zależy. Ale fakt pozostaje faktem-jest ogromne zamieszanie z wyborem pielegniarki rodzinnej i to należy uporządkować. To tyle jeśli chodzi o MOJE ZDANIE-KTÓRE MAM PRAWO MIEĆ

#20  2013.05.21 16:04:08 ~piel. rodz

Droga Marto a czy mogłabyś określić bliżej jakie to zamiesznie jest przy wyborze akurat pielęgniarki rodzinnej i czym to zamieszanie rózni się od wyboru lekarza czy położnej, pielęgniarki na kontraktach muszą się naprawdę wykazać pod karzdym wzgledem wielką kompetencją aby utrzymać się na rynku przy takim mobingu ze strony większych podmiotów lekarskich,oraz nierównym traktowaniu przez płatnika. Aż na płacz zbiera jak pielęgniarka pisze o pielęgniarce, że jeżeli lekarzom zależy na usunięciu podmiotów pielęgniarskich z rynku to jest zamieszanie i należy to upożądkować. Moim zdaniem to są wolne zawody i powinny miec równe prawa na rynku usług medycznych.

#21  2013.05.23 21:24:14 ~sss

A co tu się roztrząsać? jaki mamy wpływ na przepisy, możemy tylko sobie pogadać, zawsze kończy się tak samo,kłótnie, kłótnie. a przepisy i tak będą wdrożone czy chcemy czy nie.

#22  2013.06.06 14:55:42 ~Halina

Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Był podział pielegniarek na rodzinna i pielęgniarkę praktyki. Kazda miała inne zedania i kompetencje. Teraz jesteśmy pielegniarkami POZ.Tak wie widze ze w naszych NZOZ pielegniarki rodzinne pracują w kartotece,zabiegowym i w terenie.Robia kawke lekarzom itd. Reprezentuja interesy zakładu a nie pacjenta. Pielęgniarki na kontrakcie/rodzinne/ dbaja głównie o pacjenta i nie trzymaja sztamy z lekarzami u których musza pracować. Czy pielegniarki pracjuace w NZOZ nie boją sie zwolnień z pracy? Ja bym sie bała.chetnie wypisują nam pacjentów zatrudnajac w ten sposób w zakładzie wiecej pracowników.Na panią z kartoteki zabraknie miejsca w pracy, bo zastąpi jąpiel rodzinna. bo bedie mogła tyrać za 3. Moze napiszm protesty do ministerstwa. porozmawiajmy z posłami.We wspólnym interesie.a moze nie przegłosują tej głupiej ustawy

#23  2013.06.18 13:32:20 ~gość

Czytam te wszystkie Wasze opinie i wydaje mi się , że pielęgniarki pracujące z lekarzami nie potrafią myśleć samodzielnie, zamknęły się w dekadzie lat osiemdziesiątych i jest im dobrze.Nie jestem piel. rodzinną ale pracuję w opiece długoterminowej wiem co to jest praca na własny rachunek , jaka jest odpowiedzialność ale mam satysfakcję ze nikt nie myśli za mnie. Pacjent mnie ocenia , rynek sam reguluje jakość opieki , odebranie samodzielności pielęgniarkom rodzinnym jest następnym krokiem do spacyfikowania pielęgniarek w szpitalach które są przygotowywane do prywatyzacji , tam gdzie funkcjonuje zasada : mierna, bierna ale wierna dla kreatywnych nie będzie miejsca. Czy o to chodzi przecież samodzielność wywalczyłyśmy my pielęgniarki ! . Proszę nie przeszkadzajcie tym które mają dorobek , potencjał i są znane i szanowane na rynku usług. Oj , oj i znów nie jesteśmy razem a szkoda tyle lat mojego wysiłku!

#24  2013.11.04 13:50:27 ~do Haliny

Masz rację, coś środowisko musi zrobić, podjąć jakieś działania. Nasza praca jest w wielu przypadkach niebezpieczna dla nas i dla pacjentów. Spotkałam się z sytuacją, gdzie właścicielem Centrum Medycznego w którego strukturze jest POZ jest osoba bez wykształcenia medycznego. Pielęgniarka rodzinna tam zatrudniona to przede wszystkim rejestratorka (wykorzystywana do usług komercyjnych)dla POZ i licznych gabinetów specjalistycznych. Dokumentacja pielęgniarska nie jest w ogóle prowadzona, patronaże u niemowląt nie wykonywane. Pielęgniarka wypisuje recepty za lekarzy, wykonuje iniekcje bez zlecenia lekarskiego a do tego jeszcze "oszczędzanie" na rękawiczkach, pojemnikach na odpady (przesypywanie i mycie pojemników) - nie sądziłam, że jeszcze w XXI wieku mogą istnieć takie placówki i to z certyfikatem ISO!

#25  2014.12.11 21:50:22 ~anula

TYLKO OSOBNE UMOWY NFZ Z PIELĘGNIARKAMI ŚRODOWISKOWYMI RATUJĄ SYTUACJĘ PACJENTÓW I POZIOM ZAWODU.PRZECIEŻ PRACUJEMY W DOMU PACJENTA ,PO CO NAM UMOWA PRZECHODZĄCA PRZEZ POZ. NFZ ŚLEPY ---CZY SKORUMPOWANY Z LEKARZAMI! CHYBA MU NIE ZALEŻY NA POZIOMIE ŚWIADCZEŃ.

Dodaj komentarz