Awantura w sejmie o nowe programy specjalizacji pielęgniarek i położnych.

Wykaz kursów i specjalizacj dla pielęgniarek i położnych.

.
.




Projekt ministerstwa zdrowia w zakresie zmian w wykazie specjalizacji oraz kursów dla pielęgniarek i położnych wzbudził duże zainteresowanie wśród użytkowników Portalu. Szczegółowe informacje w przedmiotowym zagadnieniu można znaleść w aktualnościach - projekt zmian w wykazie specjalizacji i kursów dla pielęgniarek i położnych. PONAD 450 KOMENTARZY!

W ustawie o zawodach pielęgniarki i położnej z 2011 roku zapisano, że Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych w Warszawie do dnia 23 sierpnia 2013 roku ogłosi na swojej stronie internetowej nowe, pod względem treści nauczania i umiejętności, programy które będą podstawą do prowadzenia kształcenia w ramach specjalizacji, kursów kwalifikacyjnych oraz specjalistycznych dla pielęgniarek i położnych.

Teraz ministerstwo zdrowia chce zmiany ustawy, bo nowych programów nie opracowano! Dodatkowo bulwersuje fakt, że na opracowanie nowych programów ministerstwo zdrowia chce 3 milionów złotych! 13 KOMENTARZY!

Poniżej przezentuję wybrane wypowiedzi z protokołu posiedzenia sejmowej komisji zdrowia, które odbyło się w dniu 19 czerwca 2013 roku.

Mariusz Mielcarek



Poseł Józefa Hrynkiewicz:

Panie ministrze, panie przewodniczący, szanowni państwo, powiem, że ze zdumieniem przyglądam się, jak w ostatniej chwili, gdy przepis przestaje obowiązywać, zabieramy się szybko do roboty i liczymy, ile dni ma Sejm i Senat oraz prezydent na podpisanie ustawy.
Czy jest ktoś z Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych na dzisiejszym posiedzeniu? Czy może nam wyjaśnić, co przez dwa lata robiono w Centrum? Jakie prace wykonano? Dlaczego tych prac nie wykonano?
Przez całe życie zajmuję się opracowywaniem różnych programów i zmianami różnych programów kształcenia i doprawdy, ani zawód pielęgniarki, ani zawód położnej, najstarszy z zawodów świata – starszy od najstarszego zawodu – nie są takimi zawodami, które są nieznane i nieznane są programy kształcenia. Wiadomo, jak się je kształci i jakie trzeba mieć kwalifikacje. Są to zawody o utrwalonej pozycji. Co robiono przez dwa lata, że nagle potrzeba 2.641.500 zł na to, żeby te programy kształcenia podyplomowego opracować? Czy coś w tej sprawie zrobiono? Czy jakieś prace zostały wykonane? Czy te prace trzeba dokończyć? Czy wdrożono jakieś programy i dokonuje się ewaluacji tego, co zrobiono? Co robiło kierownictwo tej instytucji – Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych? Co robiło Ministerstwo Zdrowia, które nadzoruje to Centrum? To są po prostu rzeczy niebywałe.
Od półtora roku, od kiedy jestem posłem obecnej kadencji, kolejną ustawę rozpatrujemy w takim samym pospiesznym trybie, bo coś się kończy. Zgłoszę się z tym do pani marszałek i do Trybunału Konstytucyjnego. To jest rzecz niemożliwa. Nie wiem, co robi Centrum Legislacyjne Rządu, że nie pilnuje, żeby ustawy były w odpowiednim czasie nowelizowane. Dzisiaj dowiadujemy się, że nic nie jest przygotowane, że za dwa lata będziemy kształcić według tych samych programów, a przecież programy kształcenia i pielęgniarek i położnych zmieniły się istotnie. O co tu chodzi, wyjaśnijcie to państwo.
Naprawdę bardzo szanuję pana ministra Soplińskiego, ale żeby pan występował w obronie czegoś, co jest ewidentnym nadużyciem urzędniczym, co nie powinno się nigdy zdarzyć, co jest żenujące w najwyższym stopniu – tego, niestety, nie rozumiem. Szkoda czasu na to, żeby zbierał się parlament – żeby była pełna sala 118 – i debatował nad czymś, co naprawdę powinno być przedmiotem postępowania dyscyplinarnego wobec osób, które nie wykonują obowiązków.
Obowiązkiem szefa jakiejkolwiek instytucji, w szczególności publicznej, jest przestrzeganie ustaw. Jeżeli ta ustawa nie była wykonana, to trzeba nam to było powiedzieć rok temu. Trzeba było przedstawić stan realizacji tego przepisu, a nie przychodzić do nas na 6 tygodni przed końcem terminu i mówić, że musimy to zrobić, bo coś się stanie. W dodatku, cała rzecz od początku do końca jest nieprzemyślana i będziemy potem robić to samo. Dziękuję bardzo.

Poseł Czesław Hoc:

(...) Bardzo zastanawiający jest dla mnie fakt, że na opracowanie tych programów przewidzieliście ponad 3 mln zł, bo 2641 tys. zł plus dodatkowe 480 tys. zł to jest ponad 3 mln zł. Opracowanie programów dla szkoleń, opracowanie programów dla kursów – mam prawo przypuszczać, że nie macie odpowiednich biur i osób, które w zakresie swoich obowiązków mają opracowanie pewnych programów. Są chyba jakieś biura, są doradcy, administracja. Teraz chcecie przeznaczyć dodatkowe pieniądze – aż ponad 3 mln zł – dla tych osób, które wykonują swoje obowiązki. To, po pierwsze.
A po drugie, jeśli teraz dowiaduję się z prasy codziennej, że za 2012 r. administracja resortu zdrowia już dostała nagrody i premie, to chcę się oficjalnie zapytać – za co te premie i narody, skoro tego nie przygotowaliście i za pięć dwunasta, ścieżką poselską, bo rządową nigdy byście nie zdążyli… Coś tu nie gra. Jeszcze przygotowane dodatkowe ponad 3 mln zł za opracowanie programowania. Nie dość, że jesteśmy całkowicie spóźnieni, że będziemy to robić na łapu capu, to jeszcze różnego rodzaju apanaże, to jeszcze dowiadujemy się o wynagrodzeniach i premiach. Jest to bardzo niepokojące, niespójne i niesprawiedliwe w sytuacji kryzysu. Dlatego myślę, że tu nie wyjdziemy z jedną receptą. (...)

Poseł Anna Zalewska:

Bardzo dziękuję. Państwo przewodniczący, Wysoka Komisjo, szanowni goście, panie ministrze, powiem tak – brakuje słów. Po pierwsze, pan przewodniczący Orzechowski mówił o tym, że szkolenia będą się odbywać. Nie będą, bo ustawodawca kazał zmienić podstawy programowe. Żadne szkolenie nie może się odbyć bez wypełnienia woli ustawodawcy. (...)
Po trzecie, chcę zapytać, kto stracił pracę w związku z tym, że nie została wypełniona wola ustawodawcy. Kto był odpowiedzialny za wdrożenia? Proszę o imiona i nazwiska. Kto monitorował i nadzorował to wdrożenie? Na jakim to jest etapie? Ile to już kosztowało? (...)

Poseł Anna Zalewska:

Bardzo dziękuję, panie przewodniczący. Oczywiście nie uzyskałam odpowiedzi na żadne pytanie. Z wypowiedzi pana ministra wiem na pewno, że nic nie zostało zrobione przez dwa lata. Czyli, uznaję, że nikt nie zauważył, że zmieniła się ustawa. Nie podano mi, kto jest za to odpowiedzialny.
(...) Nikt nie poniesie odpowiedzialności, a państwo będą mieć wymówkę i będą opowiadać historie, jak to polski parlament nie szanuje polskich pielęgniarek i położnych.
Jeszcze raz pana ministra pytam – kto fizycznie był za to odpowiedzialny? Za wdrożenie, za monitorowanie. Jakie rozmowy się odbyły? Jakie konsekwencje zostały wyciągnięte? Przecież to jest tak proste pytanie, że już prostszego nie ma. (...)

Poseł Dariusz Piontkowski:

To jeszcze raz poprosimy o informację – kto formalnie w ministerstwie nadzoruje Centrum? Jakie podejmował działania, aby to Centrum dotrzymało terminów ustawowych przygotowania nowych podstaw programowych? Chcielibyśmy usłyszeć – co robiono i w jakim okresie? Czy były jakieś zmiany personalne w Centrum, które uniemożliwiały przygotowanie tych podstaw programowych według nowej ustawy? Pytanie bardziej ogólne – czy w przypadku programów kształcenia, przygotowanych chociażby przez uczelnie, też jest wymagany tak długi okres na to, żeby stworzyć czy zmodyfikować istniejące dotychczas programy? Czy uczelnie każdorazowo, dla modyfikacji – jak rozumiem – trzech podstaw programowych, wydają tak duże miliony? Czy za każdym razem zmiana programu kształcenia kosztuje około milion złotych? Tak można tu średnio wyliczyć. Dziękuję.

Podsekretarz stanu w MZ Aleksander Sopliński:

(...) Za opracowanie nowego programu kształcenia pielęgniarek i położnych odpowiedzialne jest Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych. Jednak, żeby opracować nowe podstawy programowe trzeba powołać ekspertów, którzy to zrobią. (...) Środki te są potrzebne na zapłacenie za opracowanie nowych programów – tak, jak to określała ustawa o zawodach pielęgniarki i położnej – które w ciągu dwóch lat miały być opracowane. Nie zostały one opracowane, natomiast dla Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych jest to dodatkowe zadanie. Jest to dodatkowa praca, na którą trzeba mieć odpowiednie środki. (...)
Jeżeli zaś chodzi o odpowiedzialność, to odpowiedzialność i nadzór nad kształceniem pielęgniarek i położnych oraz nad Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych ma minister zdrowia.

Poseł Anna Zalewska:

Panie przewodniczący, pan minister niestety mija się z prawdą. Jeżeli nie zostaną zmienione podstawy programowe, to szkolenia będą się odbywać, ale będą one wyłącznie kontynuacją tego, co zostało rozpoczęte, przy czym będą wygasać do czasu zmiany podstawy programowej. Tak mówi ustawodawca – który zobowiązał do tego, aby do końca br. zmienić podstawy programowe. Nie ma podstawy prawnej – jeżeli jest, to proszę, niech pan minister pokaże artykuł i przepis, bo być może ja tego przepisu nie pamiętam – na mocy której będzie można rozpocząć kurs bez zmiany podstawy programowej. (...) Cieszę się, że dla pana przewodniczącego wypowiedzi pana ministra były wyczerpujące. (...) One wyczerpały moją cierpliwość, bo dowiedziałam się z nich tylko jednego – że przez dwa lata nikt nic nie zrobił, w tym Ministerstwo Zdrowia. (...)

Poseł Anna Zalewska:

(...) Uważam – bo mnie martwi ten lekceważący ton odnośnie do rażącego naruszenia prawa, złamania ustawy, dlatego że ktoś nawalił – że nie będę za to odpowiadać. Jestem posłem opozycji. Nie reprezentuję polskiego rządu, który służbę zdrowia generalnie ma w głębokim poważaniu…

Przewodniczący poseł Jarosław Katulski:

Ale, pani poseł, nie w takich słowach. Nie jest pani upoważniona, żeby takie oceny wygłaszać. W każdym razie, nie na posiedzeniu Komisji Zdrowia. Nie o tym rozmawiamy.

Poseł Anna Zalewska:

Jestem posłem Rzeczypospolitej i to, jak funkcjonuje służba zdrowia, to jest ewidentny przykład tego, jak lekceważy się pracowników służy zdrowia…

Przewodniczący poseł Jarosław Katulski:

Nie może pani imputować rządowi, że lekceważy ochronę zdrowia.

Poseł Anna Zalewska:

Ależ oczywiście, bo to jest przykład.

Przewodniczący poseł Jarosław Katulski:

To w żaden przypadku nie jest przykład tego i naprawdę proszę się powstrzymać od tego typu uwag.

Poseł Anna Zalewska:

Jestem posłem Rzeczypospolitej, nikogo nie obrażam. W sposób jednoznaczny oceniam pracę rządu.

Poseł Krystyna Skowrońska:

Jestem posłem Rzeczypospolitej Polskiej i w interesie tych wszystkich, których projekt ustawy dotyczy, mam prośbę do pana przewodniczącego, żebyśmy skończyli dyskusję na tym poziomie i przystąpili do powołania podkomisji. O ileś godzin to przyspieszymy, co jest ważne dla środowiska pielęgniarek i położnych. Dziękuję bardzo.


Komentarze użytkowników

#1  2013.07.08 12:37:09 ~PAŃCIA

No Piesku dalej, na co czekasz? gdzie są twoje komentarzyki? TWOJA PANCIA czeka i reszta personelu pielęgniarskiego również:)

#2  2013.07.08 15:08:12 ~Pańcia

Awantura w sejmie, A na Portalu Pielęgniarek cisza jak makiem zasiał. Mój Pan Rzecznik mojego Szpitala dla nerwowo chorych wyjechał na wakacje:( Czekam na niego od kilku dni, jest tyle zadań do realizacji, muszę mu to przedstawić w bardzo spokojny i stanowczy sposób aby mógł znowu sobie poszczekać:)

#3  2013.07.09 10:10:40 ~ja

A o awanturze w sejmie jak zwykle ogólnopolska cisza medialna ! pielęgniarek w polskich mediach nie ma !

#4  2013.07.09 11:47:46 ~do 3

Nie ma ich ani w mediach, nie ma na forach, nie ma w domach ani w teatrze, nie jadą na urlop, nie śledzą wiadomości, nie czytają gazet, nie wiedzą co się dzieje w sejmie, nie znają ustaw i rozporządzeń, nie poznają sąsiadów, nie widzą jak im dzieci rosną, nie zauważyły nawet, że szanowni małżonkowie wolny czas z wypoczętymi i zadbanymi laskami spędzają podczas gdy one - wielkie bizneswoman - przedsiębiorcy z Bożej łaski pędzą za groszem z firmy do firmy. Majtki na przebranie suszą suszarką, bo normalnie nie zdążyłyby im wyschnąć! Pielęgniarek już nie ma - są przedsiębiorcy! One nie mają czasu na myślenie! ,Arbait macht frei" - alleja i do przodu .były nad przepaścią i właśnie zrobiły ogromny krok naprzód! Na reszcie mają wywalczone prawo wyboru! Gratulacje.

#5  2013.07.09 12:04:26 ~Fruzinda

Moment.a czy przypadkiem mamy teraz lipiec? lipiec 2013 ? no juz widzę jak w wakacje wszyscy w centrum ,intensywnie, pracują na nowymi programami aby wyrobic sie do 23 sierpnia. powodzenia hehe.

#6  2013.07.09 23:16:00 ~ala

Mi się serce kroi na wszystkie informacje związane z pielęgniarstwem. nienawidzę całej służby-ochrony zdrowia, całego systemu, chciałam zmienić mentalność koleżanek ale one nie chcą zmian, chcesz dla nich być dobra to uznają cię za słabą i głupią, jesteś miła dla lekarza to uznają cię za podlizującą się, nie można być sobą, jesteś miła dla pacjenta to są zazdrosne, jesteś miła dla salowej uznają,że jesteś nieprofesjonalna

#7  2013.07.09 23:22:45 ~ala

Chcesz o coś walczyć to się odwracają od ciebie, chcesz robić coś po swojemu ale prawidłowo to są zazdrosne za twój indywidualizm, wciąż czujesz się dyskryminowana, wciąż czujesz presje z każdej strony, a to pacjent rzuca okiem, a to oddziałowa, że nie nadążasz, a ja chce robić bez pośpiechy, bo u nas w Polsce pielęgniarki MUSZĄ wszystko robić w podskokach,szybko, bezbłędnie za 1500zł, a to dyrekcja, że nie jesteś posłuszna, nieopłacalna a to, że lekarz chce wyjśc wcześniej to trzeba wszystko zrobić aby mu to ułatwić, rzygać się chce, kto to wszystko wymyślił. mogłabym jeszcze pisac 100stron

#8  2013.07.09 23:32:48 ~ala

OIPIP maja nas gdzieś, tzn my jesteśmy dla nich a one już nie bardzo, a powinno być na odwrót to one powinny o nas dbać i zabiegać, nikt tego nie zrozumie, tylko druga pielęgniarka, ale w warunkach domowych bez fartuszka może to zrozumieć i możemy sobie porozmawiać o naszych doświadczeniach przy lampce wina, bez presji otoczenia i samych siebie w czym jest istota. pielęgniarki są niedowartościowane, biją się dosłownie wszystkiego, nawet nie potrafią samodzielnie podać pacjentowi tbl na ból gardła, robią wiele rzeczy w ukryciu i to nawet przed innymi pielęgniarkami, bo jedna drugą nie kryje, nie ma wspólnoty,solidarności,szacunku,koleżeństwa, nie ma pieniędzy,liderów, kobiet z jajami, nie ma nic.

#9  2013.07.10 00:43:05 ~do ~do 3

DOBRZE JEJ TAK NIECH HARUJE ZA KILKA OSÓB. TEN KTO CHCE BYĆ WOŁEM TO JEST WOŁEM:)_

#10  2013.07.10 09:03:11 ~mimi

Nabrało toto (czytaj pielęgniarki) kredytów bez opamiętania ("jak to ? żeby powiedzieli, że mnie na mieszkanie nie stać ? "), narobiło sobie dzieci ("a co, żeby pomyśleli, że ja jakaś jałowa ? ") no to teraz niech zapier.aż się będzie słoma z d.prószyła ! :P

#11  2013.07.10 11:35:01 ~ala

Wszędzie plotki i ploteczki, zajmowanie się bzdurami podczas dyżuru, zamiast od czasu do czasu przysiąść porozmawiać,ustalić coś między sobą, zmienić coś na naszą korzyść,zrobić coś tylko dla pielęgniarek to wolą rozmawiać o nowych sandałach koleżanki albo o swoich dolegliwościach chorobowych lub marzeniach o wyjeździe na wakacje

#12  2013.07.10 11:39:59 ~ala

To nie jest śmieszne, dla mnie osobiście to dramat najgorsze jest to, że pielęgniarki się przyzwyczaiły pracować na dwóch etatach, a nawet się tym chwalą jakie to one są przedsiębiorcze. a jak Pani na zebraniu wspomniała coś na temat ubezpieczenia się pielęgniarek od chorób kręgosłupa, aby uznać to za chorobę zawodową to została wyśmiana przez cały personel, a bynajmniej zakpili sobie z niej !

#13  2013.07.10 11:44:22 ~ala

Izby pielęgniarek oblężone są przez kobiety bardzo niemiłe, idąc do nich masz nawet czasami strach, że nie załatwisz sprawy tak jakbyś chciała bo nie będzie to po ich myśli,nie będzie się to opłaciło, w zasadzie traktują nas z pogardą jak robotnice,rzadko zdarza się aby były ci przychylne, nawet we wszystkich urzędach czy to pracy,czy gminy panie są milsze i można wszystko załatwić, a tutaj nie ma żadnych zmian nadal tkwi podejście jak za komuny

#14  2013.07.10 11:48:51 ~ala

Cały portal prowadzony przez kolegę Pana Mielcarka jest fajnym pomysłem, ale co z tego skoro na facebooku dziewczyny potrafią tylko dodać ten portal do ulubionych:),nie czytają nic, nie interesują się na bieżąco sytuacją pielęgniarek, nic ich nie obchodzi oprócz przeżycia z miesiąca na miesiąc, nie mają już nadziei, wiary, wszystko naokoło jest skorumpowane, nic się nie zmienia na lepsze ale na gorsze, tkwią w tym po same uszy i właściwie nawet nie wiedzą w czym rzecz

#15  2013.07.10 11:58:57 ~ala

Najgorsze jest to że człowiek dochodzi do wniosku, że nie ma na nic wpływu, jest zamknięty w tej tubie której się znalazł, ma ochotę zamknąć się w swoim gabinecie, oczywiście nie na długo, bo i tak cię znajdą czy to znerwicowana oddziałowa przybiegnie, czy koleżanka abyś szybko pobiegła:) bo jest wizyta w tle, a kowalski chce sikać lub trzeba lecieć po wyniki do laboratorium, w między czasie na cito krew do pobrania i szybko opatrunek oraz zmiana wenflonu, bo pacjent do badania musi iść, poza tym kowalska ma brudno w łóżku , a oddziałowa jest na wizycie a ty sama i musisz latać jak wariatka, tylko pacjenci na ciebie patrzą i mówią ale wy się dziewczyny napracujecie i tak w kółko macieja do nędznej emerytury

#16  2013.07.10 12:09:36 ~ala

Chciała podać tabletkę od bólu zęba, albo p/gorączkową to musi dzwonić po lekarza, bo sama nie może? oddziałowa nie będzie za to brać odpowiedzialności a ty się potem tłumacz przed lekarzem Pod koniec dyżuru przychodzi lekarz z bombonierką i wszystkie pielęgniarki nagle jeszcze bardziej się ruszają z uśmiechem, wszyscy nagle mają humory, bo głupie myślą, że on coś zmieni w ich życiu, w nędznej sytuacji pielęgniarek, beznadziejna sytuacja, a czemu same sobie nie przynoszą czekoladek, uśmiechów,koleżeńskich gestów, pomocy i tego, aby nikt nie mógł ich ruszyć, ani lekarz, ani salowa, ani dyrekcja, bo by wiedzieli,że nie dadzą rady z nami pielęgniarkami, bo gdy jedna ma problem to wszystkie za nią staną mur w mur

#17  2013.07.11 06:33:06 ~do mimi

Ale ty pusta jesteś, puściutka

#18  2013.07.11 09:51:12 ~mimi

Co, jesteś jedną z tych zadłużonych do emerytury wieśniar ? brawo i powodzenia ! :P

#19  2013.07.11 10:38:35 ~do ali

Alu masz 100% rację tylko szkoda że jest podobnie myślących tak mało,pracuje w zawodzie 27lat i czasami wydaje mi się że jestem w czarnej dziurze niemocy .

#20  2013.07.12 13:28:32 ~do ali

Popieram w całej rozciągłości. nic się nie zmieni dopóki nie odejdzie komunistyczne pokolenie przyzwyczajone do stołka, miejsca, nędznej płacy bezmyślności, marazmu, bylejakości, żyjącej przepisami na zupki i kolejnymi wyprzedażami w sklepach.Mam nadzieję ze młode pokolenie zmieni pielęgniarstwo,podniesie jej rangę, doda sił do działania, sprawi że pielęgniarki tak jak w innych krajach będzie się cenić i płacić odpowiednio za pracę!

#21  2013.07.13 12:46:59 ~ja

I komu potrzebne jest to 45 izb , z zarządami po 14 tys pensji miesięcznej? bo na pewno nie służy one pielęgniarkom, to wiemy na pewno.

#22  2013.07.15 11:12:20 ~piel

Mimi ma rację może to jej wielki skrót myślowy ale jest w tym sens ogólnie jak widzę drgnęło tu nieco poztywnie, wypowiedzi bardziej na poziomie, merytoryczne ale kiedy czyn ? myślę, że nie prędko. poróżniono nas finansowo a to spora przeszkoda, myślę, że do pokonania. I zmienią zdanie i te, które wkrótce w ok.50 i powyżej przysiądą.taka kolej rzeczy wszystko ma swój czas potwierdzam doświadczeniem, dobrze, że już nie wytykacie sobie wykształcenia !

#23  2013.07.15 21:57:38 ~do ali

Masz racje , tylko szkoda ze tak nas malo , ktore tak mysla i sie nie boja " wlasnego cienia".

#24  2013.09.08 20:26:07 ~Ania

Jestem pielegniarka z medycyny pracy,cały czas sledzę portal pielegniareki i poloznej i widze ,ze medycyna pracy nie istnieje,nigdzie nie ma na jej temat informacji,moze czas to zmienić?

Dodaj komentarz