Związek pip rozpętał wojnę z kontraktami dla pielęgniarek i położnych. Bezsensowną wojnę! Pokazujemy jeden z przykładów ile warta jest umowa o pracę w podmiotach leczniczych.

Związkowy zakaz kontraktów pielęgniarek i położnych 2013.

 

Zobacz szczegóły ....

 

Zobacz także:

Związkowy zakaz kontraktów - PONAD 3 700 KOMENTARZY!

.

Komentarze użytkowników

#1  2013.08.01 15:04:58 ~iwa

A ile jest warta umowa kontraktowa jeśli oferują co najwięcej 20 zł/godzinę? . Oczywiście bez urlopu.200 godzin co najmniej dziewczyny zapychają. Niektóre zgodziły się za mniej.

#2  2013.08.01 16:21:47 ~piel.

Zgadzam się z powyższym komentarzem. Dodam jeszcze-kursy,umundurowanie, wszelkie zezwolenia (co jakiś czas nowe lub wymieniane), ubezpieczeni itp. na własny koszt -a są to koszty nie małe

#3  2013.08.01 16:46:09 ~?

Ile warta? .ano własnie - tyle, że przynajmniej o niej można pisać w mediach, można takie zdarzenia nagłaśniać, można podejmować próby walki korzystając z zapisów prawa. Prawa kulawego - ale jednak prawa. A czy słyszał Pan gdzieś, że podnieśli larum po rozwiązaniu umów kontraktowych? Czy słyszał pan jakieś protesty indywidualnych bizneswomen, którym wypowiedzieli umowy cywilnoprawne w całości lub chociażby w jakimś ich zakresie? Tam prawo stanowi zleceniodawca a zleceniobiorca, czyli najemnik albo je akceptuje, albo nie zawiera umowy.I tyle na temat możliwości w tak nierównej walce! Zleceniobiorca ma jak najbardziej słuszne prawo - prawo niepodpisania umowy, prawo pozostania bezrobotnym. Ale - jeśli już taką umowę podpisze to ma prawo cieszyć się, że w ogóle cokolwiek mu płacą bo gdyby chcieli, to przecież mogliby mu/jej kazać jeszcze dopłacać? Czyż tak nie jest?

#4  2013.08.02 22:27:26 ~xyz

Czyli potwierdza się moja wcześniejsza diagnoza / np. z artykułu o związku zawodowym i TK/: Redakcja Portalu jest po prostu oślepła z nienawiści do inaczej myślących, nie jest w stanie przyjąć do wiadomości faktów tak prawnych jak i zawodowych, przy czym w swoich argumentach posuwa się do ohydnych manipulacji. Tak jak w poprzednich wpisach wskazano, jest wiele możliwości oddziaływania na pracodawcę będąc na umowie o pracę, podczas gdy na kontrakcie wręcz przeciwnie. Nawet konsekwencje rozwiązania umowy o pracę są różne od rozwiązania kontraktu. Ale te rzeczy TRZEBA CHCIEĆ przyjąć. Niestety, nienawiść nie pozwala. Można to zrozumieć /choć nie usprawiedliwić/. Bo jak tu przyznać, że jest się małym tępym gnojkiem, który ma tylko tę przewagę, że jest Redakcją Portalu? Inna rzecz, że zawsze znajdzie się jakaś Joasia, która prywatnie to HO HO!

#5  2013.08.02 23:48:46 ~Ola

Pielęgniarki do kontraktów są zmuszane. Albo z powodu lepszego zarobku, albo oszczędności placówki. Tylko podaj zły lek, to nie wypłacisz się do końca życia. Dobrze, że protestują :)

#6  2013.08.03 09:10:30 ~Aldona

Na czym to polega,w szpitalu w Bochni pielęgniarki pracują na etacie i jednocześnie w spółce.Ta sama piel. jest w pracy na oddziele,następne 12 godz na innym.Spotykam i takie ,które po 24 godz znowu są na pierwszym oddziale.Przegradzają dyżur ,państwowy'' tym w spółce.Wygląda na to,że praca piel. nie jest taka ciężka.Młodych tam nie spotykam,dają radę.

#7  2013.08.03 12:08:32 ~do Aldony

I innych koleżanek i kolegów, którzy dorabiają sobie poprzez świadczenia pracy NA RZECZ SWOJEGO PRACODAWCY I W MIEJSCU SWOJEGO STAŁEGO ZATRUDNIENIA Z UMOWY O PRACĘ, ale po zawarciu umowy cywilnoprawnej np. z inną spółką, u tzw. ,firm zewnętrznych". BARDZO WAŻNE! PRZECZYTAJCIE ZE ZROZUMIENIEM ARTYKUŁY (do których podaję niżej linki), a potem poddajcie analizie zapisy umów, które z firmą zewnętrzna zawarłyście! BO MOŻE BYĆ ZA PÓŹNO NA REFLEKSJĘ! http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/467653,pracownicy-rydygiera-w-szoku-zostali-bez-skladek-do-zus,id,t.html http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/435144,lubelskie-pielegniarki-biora-dyzur-za-dyzurem,id,t.html

#8  2013.08.03 12:20:33 ~c.d

Zważcie na to, że ZUS-owskie zobowiązania nie ulegają przedawnieniu przez 10 lat od daty ich powstania! Jeżeli jeszcze dziś ZUS nie upomniał się o swoje, to uwierzcie, że ma w tym swój interes - im dłużej należność nie będzie u nich uiszczona, tym wyższe odsetki sobie naliczą! Poczytajcie Ustawę o systemie ubezpieczeń społecznych! Nieznajomość prawa nie zwalnia was z obowiązku jego respektowania! W Krakowie sprawy sądowe już się zakończyły a orzeczenia nie budzą wątpliwości - zainteresujcie się, zadzwońcie gdzie trzeba, bo może się okazać, że kwota odsetek ustawowych, które będziecie musieli zapłacić przekroczy znacznie wartość kwoty waszego dochodu, który z tytułu zap.nia ponad siły, kosztem życia osobistego i wbrew rozsądkowi osiągnęliście.

#9  2013.08.03 12:35:07 ~c.d

Macie obowiązek uiścić wszystkie należne ,Zusowi" zobowiązania, czyli składki na ubezpieczenia społeczne (emetytalne, rentowe, wypadkowe, zdrowotne, chorobowe .)a nie tylko kwotę odsetek ustawowych, o których wyżej wspomniałam. Pozdrawiam.

#10  2013.08.03 13:02:27 ~xyz

Nareszcie rzeczowa wypowiedź, z którą można merytorycznie podyskutować! W pierwszym wspomnianym artykule jest słuszna uwaga, która powinna "uratować" p-ki: płatnikiem składki ZUS jest pracodawca, w sądzie należy podnosić, że p-ka nie jest stroną w sporze. Inną kwestią jest jednak aspekt zawodowej uczciwości. Pracując na wielu etatach udowadniamy, że "władza" - aktualnie PO, nie musi nic robić w sprawie zawodu, bo pielęgniarki "dają radę", a za 50 zł zrobią drugie tyle. Ewentualne choroby z przepracowania - przecież same tego chciały. Jakby było ciężko nie robiłyby tyle, itd, itp. Radzę też zauważyć pewną kwestię odnośnie ZUS: na umowę o pracę potrącają 1/2 składki / drugą część płaci pracodawca. Na kontrakcie płaci się całość. Przy stawce 20zł/h ile dyżurów więcej trzeba "odpękać", zwłaszcza Wy - matki dzieciom, żeby na to zarobić?

#11  2013.08.03 13:28:38 ~do 10

W moim szpitalu udało się kilka lat temu zlikwidować ,to dziadostwo" - i tu oczywiście oberwało się nieźle związkowi zawodowemu, który uniemożliwił ,siłaczkom" uzyskiwanie dodatkowych dochodów poprzez zap.nie w firmie zewnętrznej za 8,50 zł za godzinę. Niezłe pomyje na nasze głowy wówczas wylewano, ale cóż - tak to się działo, i jak widać, dzieje nadal! Refleksja przyszła później - wakaty dyżurowe zmusiły dyrekcję do płacenia za pracę w godzinach nadliczbowych i wtedy dopiero kochane koleżanki zobaczyły, że za jeden 12-godzinny dyżur wzięły tyle, ile brały w firmie zewnętrznej za 4 takie dyżury. Okazuje się, że tam, gdzie nie można było użyć siły argumentów, tam trzeba było sięgnąć po argumenty siły!

#12  2013.08.03 14:06:11 ~c.d

Wracając do tematu przewodniego - wartości umów o pracę - kieruję Was do głośnej sprawy lekarzy internistów i kardiologów w Nowym Targu! Zastanówcie się, dlaczego tak usilnie walczą o powrót do pracy ale W RAMACH UMOWY O PRACĘ, a nie umów kontraktowych, tak, jak im obecnie proponuje dyrektor? Czyżby i oni nie mieli wiedzy jaką ,dobrótkę" oferuje im dyrektor? Umowa cywilnoprawna jest do przyjęcia tylko wówczas, gdy jest ,dodatkiem" do umowy o pracę, skąd odprowadzane są wszystkie składki na ubezpieczenia społeczne. Masz stały, comiesięczny dochód i gwarancję zatrudnienia zgodnie z ustalonymi zasadami to jeśli masz taką ochotę i czas wolny możesz jeszcze podjąć dodatkową pracę na umowę kontraktową. Jeśli natomiast decydujesz się tylko na pracę najemną, to dla mnie jesteś po prostu kamikadze!

#13  2013.08.03 14:07:11 ~c.d

Cały cywilizowany świat sprowadza pracowników z drzew a ,polaczki" usilnie próbują znów zrobić z nas małpiątka i pognać z powrotem na drzewa! Najbardziej przykre jest to, że pielęgniarski światek w takich dążeniach przoduje. Rozumie wróć, refleksjo przyjdź bo nikt nie odpuści z tego powodu, iż nie wiedzą co czynią!

#14  2013.08.04 12:14:48 ~Aldona

Właśnie przeczytałam polecany artykuł,to właśnie p. Szafrański będąc dyrektorem w Bochni wyciągnął szpital z długów kosztem pielęgniarek .Większość personelu po 50-tce,praca na etacie i dyżury w spółce

#15  2014.03.03 03:52:16 ~ln

Wszystkie szpitale żerują na pielęgniarkach same sobie jesteśmy winne - siłaczki ,służące te miłe itd

Dodaj komentarz