Rządzie RP, ministrze zdrowia oraz Unio Europejska nie jestem idiotą - absolwent Liceum Medycznego 1983. Dosyć tych głupot ...

Pielęgniarstwo 2013.

.

Komisja Europejska na przełomie 2003/2004 roku zgłosiła zastrzeżenia odnośnie zaproponowanej w projekcie rozporządzenia ministra zdrowia  formy studiów pomostowych dla pielęgniarek.  Po uzgodnieniach z Komisją Europejską strona polska zaproponowała zmiany polegające na prowadzeniu studiów pomostowych nieograniczonych wymiarem 4 semestrów oraz uwzględnieniu trybu indywidualnego w stosunku do każdej pielęgniarki, który miał brać pod uwagę zróżnicowane doświadczenie zawodowe oraz czas, w którym pielęgniarka ukończyła szkołę zawodową.

Efektem powyższych uzgodnień było poniżej cytowane rozporządzenie:
 

 

ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA ZDROWIA
z dnia 11 maja 2004 r.
W SPRAWIE SZCZEGÓŁOWYCH WARUNKÓW PROWADZENIA STUDIÓW ZAWODOWYCH NA KIERUNKU PIELĘGNIARSTWO LUB POŁOŻNICTWO PRZEZNACZONYCH DLA PIELĘGNIAREK I POŁOŻNYCH POSIADAJĄCYCH ŚWIADECTWO DOJRZAŁOŚCI I BĘDĄCYCH ABSOLWENTAMI LICEÓW MEDYCZNYCH ORAZ MEDYCZNYCH SZKÓŁ ZAWODOWYCH KSZTAŁCĄCYCH W ZAWODZIE PIELĘGNIARKI I POŁOŻNEJ


"§ 2. Czas kształcenia na studiach zawodowych nie może być krótszy niż:
1) w stosunku do pielęgniarek:
a) trzy semestry lub 1.633 godziny - dla absolwentów pięcioletnich liceów medycznych, którzy rozpoczęli naukę w roku szkolnym 1980/81 lub później,
b) pięć semestrów lub 3.000 godzin - dla absolwentów pięcioletnich liceów medycznych, którzy rozpoczęli naukę wcześniej niż w roku szkolnym 1980/81"

Wniosek: Wprowadzone w 2004 roku studia pomostowe dla absolwentów Liceum Medycznego trwają trzy lub pięć semestrów. Forma i czas trwania tych studiów został wprowadzony w uzgodnieniu z Komisją Europejską!

.

Następnie w dniu 12 kwietnia 2010 r. minister zdrowia znowelizował  rozporządzenie w sprawie studiów pomostowych, któremu nadał nowe brzmienie §2, cytuję:

"1)  w § 2 w pkt 1: 
a)  lit. a otrzymuje brzmienie:
„a) dwa semestry lub 1.150 godzin - dla absolwentów pięcioletnich liceów medycznych,”, 
b)  uchyla się lit. b"

Wniosek: Od 2010 roku studia pomostowe dla absolwentów Liceum Medycznego trwają dwa semestry! Wobec powyższego studia pomostowe zostały skrócone dla jednej grupy pielęgniarek z trzech semestrów do dwóch czyli o jeden semestr. Natomiast dla drugiej grupy pielęgniarek z pięciu semestrów do dwóch czyli o trzy semestry! Należy podkreślić, że i tym razem forma i czas trwania tych studiów został wprowadzony w uzgodnieniu z Komisją Europejską! Jakież to było poważne przedsięwzięcie dla Unii Europejskiej (skrócenie studiów pomostowych) obrazuje komunikat z dnia 1 kwietnia 2009 roku opublikowany na stonie internetowej ministerstwa zdrowia:

"W dniu 26 marca 2009 r. odbyło się posiedzenie Komitetu ds. Uznawania Kwalifikacji Zawodowych, w którym uczestniczył stały przedstawiciel strony polskiej z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz przedstawiciele Departamentu Pielęgniarek i Położnych. Na posiedzeniu przedstawiono wniosek o skrócenie studiów pomostowych dla absolwentów liceów medycznych wraz z uzasadnieniem. W trakcie spotkania przedstawiciele Komisji Europejskiej zwrócili się do państw członkowskich o przekazanie stanowiska w sprawie zmian zaproponowanych przez Polskę. Wnioskowano, by sprawę skierować do rozpatrzenia przez grupę koordynatorów, którzy przy pomocy ekspertów wypracują wspólne stanowisko, będące przedmiotem dyskusji na następnym posiedzeniu komitetu."

Natomiast wyciąg fragmentów opisu negocjacji z UE w sprawie skrócenia studiów pomostowych ukazuje, że Traktat Jałtański w kontekście przedmiotowych negocjacji był tylko zabawą trzech chłopców w piaskownicy, cytuję:

"Po posiedzeniu Grupy Koordynatorów pewne wątpliwości, ale i uwagi do polskiego wniosku, zgłosiły cztery państwa - Niemcy, Austria, Wielka Brytania, Włochy. Komisja zdecydowała o potrzebie rozmów bilateralnych. Rozpoczęliśmy cykl uzgodnień dwustronnych, kolejno przekonując wymienione kraje do naszego rozwiązania. Do rozmów z nami wymienione państwa skierowały oprócz przedstawicieli danego ministerstwa zdrowia licznie reprezentowane organizacje zawodowe, rejestrowe, związki zawodowe szczególnie zaniepokojone wpływem tego rozwiązania na rodzimy rynek pracy, organizacje i instytucje odpowiedzialne za sprawy kształcenia. (...) Jednak „druga strona” do końca, a więc do kolejnego posiedzenia Komitetu nie dawała jednoznacznego poparcia dla naszej propozycji zmiany w programie studiów pomostowych. Nie wiedzieliśmy dalej, jaki będzie efekt naszych starań. Jedynie Austria w trakcie rozmów, poprzez system krótkiego głosowania po 6 godzinach rozmów jako jedyna wyraziła ustne poparcie dla tej propozycji. Żadnej innej pewności nikt nie dostarczył. Dopiero w dniach 21-22 października 2009r. na kolejnym posiedzeniu sprawę poddano ponownemu rozpatrzeniu zarówno przez Grupę Koordynatorów i kolejnego dnia posiedzenia przez Komitet. Strona Polska przedstawiła efekty rozmów dwustronnych. Obrady wyglądały następująco: kolejno wszyscy przedstawiciele państw członkowskich, zarówno tych, które miały wątpliwości jak i tych, które stanowisko Polski popierały prezentowały swoje stanowiska w trakcie posiedzenia. Następnie Niemcy potwierdziły, iż akceptują polski wniosek, jednakże pod warunkiem przyjęcia w programie kształcenia 800 godzin kształcenia praktycznego. Wniosek zgłoszony do negocjacji na tym etapie przez Niemcy właściwie przekreślał dotychczasowe ustalenia. (...) Był to klasyczny impas. Zarządzono chwilę przerwy w posiedzeniu na naszą prośbę. Rewizja naszego stanowiska, stanowiska Niemców, przewidywania możliwych rozwiązań i zachowań innych państw. Zgłosiliśmy nowa propozycję otwierającą dalsze możliwości negocjacji, (...). Niemcy potrzebują czasu na rozważenie tej nowej propozycji. Nie pozwalamy na długie zastanawianie się, Na to rozwiązanie czeka wiele tysięcy pielęgniarek, dalsze rozmowy i czas to kolejne niepotrzebne pieniądze angażowane na tak długie kształcenie uzupełniającego i czas, który jest potrzebny każdemu, a szczególnie nam. Udało się uzyskać jednak pozytywne spojrzenie na naszą prośbę o nadanie dla sprawy tzw. dead line. Udało się, Komisja Europejska przychyla się do naszej prośby i proponuje procedurę pisemną do określonej daty. Brak sprzeciwu oznacza zgodę. W między czasie kierujemy pismo do Niemieckiego Ministerstwa Zdrowia z nasza argumentacją i uzasadnieniem dla nowej liczby godzin. My nie mamy czasu na kolejne rozmowy. Udało się, jest zrozumienie i pewne ustępstwo na rzecz naszej propozycji. Jest zgoda, o czym informuje nas Komisja Europejska. (...)"

 

Po sześciu latach odbywania przez pielęgniarki studiów pomostowych ich czas trwania zostaje skrócony o 30%, natomiast dla drugiej grupy pielęgniarek aż o 60%!

 

Czy wobec powyższszych okoliczności, wprowadzone przez ministra zdrowia i Unię Europejską "studia pomostowe"  można traktować poważnie? 

Należy także spodziewać  się zażartych negocjacji z Unią Europejską w zakresie następującego zagadnienia: ile będą trwały studia pomostowe po przyjęciu przez Unię Europejską dyrektywy o uznaniu kwalifikacji zawodowych polskich pielęgniarek - absolwentek Liceum Medycznego? Może tydzień, kwartał, półrocze?

.

Mariusz Mielcarek

absolwent Liceum Medycznego 1983

.

Zobacz komentarze na Facebooku 

.

Komentarze użytkowników

#1  2013.09.11 07:48:19 ~Jola

Zastanawiam się do czego przyda się mi uzyskany tyuł licencjata, który ukończył WYŻSZE ZAWODOWE STUDIA POMOSTOWE. Jak narazie to tylko koleżanki, które nic nie zrobiły śmieją się z 50 letnich licencjatek. Obecnie podnoszę dalej swoje kwalifikacje i jestem w trakcie Specjalizacji płatnej. Czy dalej będziemy obiektem drwin, czy rzeczywiście uzyskany tytuł, przełoży się na odpowiednie uposażenie! .

#2  2013.09.11 08:23:03 ~piel.

Jestem pielęgniarką z 25 letnim stażem,ukończyłam licencjat ,specjalizację i kurs kwalifikacyjny.Za to nie otrzymałam ani złotówki .bez urlpou szkoleniowego,po dyżurach dojeżdżałam 100 km aby się dokształcać.Coraz częściej zadaję sobie pytanie PO CO? Owszem moje szkoły pani naczelna wykazuje.Jestem rozgoryczona tym co dzieje się w pielęgniarstwie.Żadnej motywacji,do pracy,nauki,atmosfera okropna.Kiedyś był siatki płac a teraz znajomści donosicielstwo,kto przy korycie i lepiej donosi naczelnej jest doceniony.Żal, jak można było tak wszystko zgnić?

#3  2013.09.11 08:24:19 ~chichy

Tak płatne specjalizacje, fajna rzecz, organizatorzy szkoleń nieźle na tym zarabiają, Izby pielęgniarskie dziwnym trafem od kilku lat nie wygrywają przetargów na najbardziej pożądane kierunki specjalizacji, a pielęgniarki na bloku ogólnozawodowym powtarzają z uporem wiadomości ze studiów licencjackich.

#4  2013.09.11 09:36:07 ~pielęg.

Dlaczego pani po zakończeniu specjalizacji i zdobyciu tytułu specjalistki w danej dziedzinie oddaje swoje dokumenty przełożonej szpitala? ja od listopada ubiegłego roku jestem równiez w posiadaniu takiego tytułu z dziedziny anestezjologii i intensywnej opieki i do głowy nie przyszło mi" oddawanie "komuś moich dokumentów,tym bardziej,że sama zapłaciłam za szkolenie i nikt nie kiwnął palcem, aby ułatwić mi cokolwiek mi w jakikolwiek sposób; całe dwa lata trwania specjalizacji organizowałam sobie we własnym zakresie-wolne dni wynikacjące z grafiku i przysługujący mi urlop wypoczynkowy

#5  2013.09.11 11:04:35 ~pielęg.

Mam pytanie: dlaczego po tych wszystkich negocjacjach absolwenci 2 letnich szkół medycznych / po 4 letnim LO / muszą realizować studia pomostowe w ciągu 3 semestrów oraz absolwenci 2,5 letnich w ciągu 2 semestrów. Dlaczego tej grupie nie skrócono czasu ich trwania.

#6  2013.09.11 16:35:36 ~mala

No właśnie, o co w tym wszystkim chodzi? Wszyscy powinni mieć już teraz dwa semestry pomostówki i po nich licencjat. Dlaczego wszystkim skrócono do roku a po studium, jako jedyne pielęgniarki robią 3 semestry. Uczelnie nie robią bezpłatnych ścieżek dla tych pielęgniarek - bo trudno zebrać sensowną grupę, proponują płatne studia. Szok, przecież to idzie zwariować. Każda z nas przecież ma prawo wykonywania zawodu, ma dyplom. Chyba ktoś już całkowicie na głowę powinien się leczyć - opamiętajcie się w tych ministerstwach. Wariatów z ludzi robią.

#7  2013.09.11 17:16:47 ~skrzypo

Bo szpital podpisując umowę z NFZ-tem wykazuje specjalizację i tytuły i dostaje za to większe pieniądze. Proste.A te wszystkie specjalizacje to tylko wyciąganie pieniędzy od pielęgniarek.

#8  2013.09.11 19:27:38 ~anna

Czy 20-30 letnie doświadczenie nie wystarczy w miejsce studiów pomostowych?

#9  2013.09.11 23:40:04 ~cyNIK

Zgodnie z mentalnością znacznej części przedmówców, oraz absolwentów szkół specjalnych tzw. podmostówek, technik mechanik po 30 latach stażu na taśmie do produkcji drewnianych gwoździ, z powodu zasiedzenia, powinien uzyskać tytuł inżyniera konstruktora, zaś pilot wycieczek, tytuł pilota floty powietrznej. Czy was już całkiem pogięło? Później się dziwicie że lekarze i inny personel mają Was za obywateli Krety?

#10  2013.09.12 13:04:27 ~gość

Do pana cynika. nie życzę sobie , żeby mnie porównywano do jakiegoś technika gwożdzi ani do kogoś kto przy taśmie wykonuje bezmyślnie jakieś zakodowane w mózgu czynności ! sam pan jesteś obywatelem Krety .żenujący jakiś idiota.nie ma pojęcia o pracy pielegniarek.a poza tym to jest portal medyczny a nie portal dla "cześków"

#11  2013.09.12 17:10:10 ~do 10

Popieram w całości!

#12  2013.09.13 09:34:44 ~piel.66

Zrobiłam poważny błąd przedstawiając dyplom ukończenia jeszcze pełnopłatnych studiów piel. w kadrach szpitala, w którym pracuję. Nie otrzyłyśmy z koleżankami nawet złotówki za podwyższone kwalifikacje, studia, kursy. Nic się nie zmieniło. Trzy lata temu postanowiłam, że będę dokształcać się we własnym bezpłatnym zakresie i nigdy więcej żadnych papierów nie przedstawię, aż się coś nie zmieni w tej kwestii.

#13  2013.09.15 13:18:40 ~Pi.

Do piel.- dokładnie tak jest , pensja zalezna od znajomości

Dodaj komentarz