54% absolwentów kierunku pielęgniarstwo nie podejmuje aktywności zawodowej. Natomiast w ciągu 2-3 miesięcy znajdują zatrudnienie poza ochroną zdrowia.

Pielęgniarstwo 2014.

.........................................

W odpowiedzi na interpelację poselską Lena Kolarska-Bobińska - minister nauki i szkolnictwa wyższego napisała, cytuję:

"Wg danych Ministerstwa Zdrowia w roku akademickim 2007/2008 liczba absolwentów studiów pierwszego stopnia na kierunku pielęgniarstwo wyniosła 3138 osób, a w roku 2011/2012 – 7132. Zjawiskiem bardziej niepokojącym jest natomiast niskie zainteresowanie wśród pielęgniarek podejmowaniem aktywności zawodowej w publicznej służbie zdrowia. Z danych ujętych w raporcie Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych („Analiza liczby zarejestrowanych i zatrudnionych pielęgniarek i położnych w roku 2011 oraz prognoza liczby zarejestrowanych i zatrudnionych pielęgniarek i położnych na lata 2015–2035”, kwiecień 2013 r.) wynika, że liczba osób, które uzyskały po raz pierwszy prawo wykonywania zawodu pielęgniarki/pielęgniarza w latach 2010–2012 wynosi 10 962, co stanowi ok. 54% absolwentów tego kierunku z lat 2010–2012. Problem zdaje się zatem leżeć nie po stronie kształcenia, ale atrakcyjności ofert pracy w sektorze publicznym. Tezę tę potwierdzają również dane z urzędów pracy wskazujących, iż pielęgniarki znajdują zatrudnienie poza sektorem lecznictwa publicznego w ciągu 2–3 miesięcy po zakończeniu kształcenia, nie powiększając szeregów osób bezrobotnych."

Powyższą odpowiedź opublikowano na stronie internetowej sejmu w dniu 9 stycznia 2014 roku.

.

Mariusz Mielcarek

.

Komentarze użytkowników

#1  2014.02.10 15:40:52 ~ja

Nie mogę czytać takich bredni.To są jakieś jaja, że niby pielęgniarki nie chcą podejmować aktywności zawodowej po studiach. Ileż ten ,młody narybek ma jeszcze sygnalizować, że nie chcą ich w placówkach zdrowia. Szpitale jeśli zatrudnią to tylko po odbyciu co najmniej 2 letniego stażu.prezesi wolą kontraktowe zapchajdziury.

#2  2014.02.10 16:14:15 ~on30

I bardzo dobrze teraz to 90 % takich osób wyjeżdza , bo nikt nie robie pielęgniarstwa po to żeby zarabiac marne 1650 zł netto. w naszej kochanej polsce . Ja ucze sie j. obcego i wyjeżdzam i ZUS oraz IZBY nie dostaną zł odemnie :)

#3  2014.02.10 16:25:42 ~MeadowDew

No i mają rację! za 1700zł na rękę a jaka odpowiedzialność za zdrowie i życie ludzkie, naraża się też samego siebie na materiały zakaźne, coraz częściej trzeba użerać się z wulgarnymi pacjentami, dźwiganie itp. Nie ubliżając pracownikom super i hipermarketów którzy zarabiają podobnie a ich praca jest obciążająca w niewielkim stopniu.

#4  2014.02.10 16:35:39 ~ktoś

Bardzo dobrze! Mam 20 lat stażu pracy w szpitalu, ale poważnie zastanawiam się nad zmianą branży. Szkoda, że pielęgniarstwo w Polsce jest niedoceniane. Mamy tyle mądrych pielęgniarek, robią doktoraty, są profesorami, a jednak, jakoś nie może się nic zmienić.

#5  2014.02.10 18:35:30 ~molu

No niestety. takie czasy. studiuję położnictwo i wiem jakie są realia pracy. kończę studia, zrobię pare miesięcy stażu i wyjeżdżam poza granice jak większość koleżanek:)

#6  2014.02.10 19:25:54 Mariol@

To nie prawda że nie chcą podejmować pracy w zawodzie . Sama mam wiele koleżanek ze studiów pielęgniarskich z licencjatem i magistrem ,które poszukują pracy, a ta którą im się proponuje to nawet 1350 zł netto. Albo na umowę zlecenie na 1/2 etatu I jak się tu utrzymać za takie grosze. w tym zawodzie nigdy nie będzie lepiej bo mają nas za dziewczyny do mycia chorych i robienia zastrzyków nic ponadto. A jak któraś jest mądrzejsza lub bardziej wygadana od nich to natychmiast pokazuje się gdzie jest jej miejsce w szeregu.

#7  2014.02.10 19:37:39 ~p

Dziwicie się? Po 5 latach studiów mam umowę zlecenie i 10zł za godzinę :P zero ubezpieczenia, zero urlopu, zero czegokolwiek. Mam za to trzyosobową rodzinę na utrzymaniu i kredyt do spłaty. Za co żyć? Gdybym mogła wybrać drugi raz, poszłabym do zawodówki.

#8  2014.02.10 19:40:17 Mariol@

Nie mogę zrozumieć jednego , jak to możliwe że średni zarobek dla pielęgniarki po studiach jest porównywalny do zarobków sprzątaczki w urzędach . Wymaga się od nas wysokich kwalifikacji nie oferując za to godnego wynagrodzenia. Za chwile obudzą się z ręką w nocniku.

#9  2014.02.10 21:09:01 ~K

Zgadzam się z powyższymi wypowiedziami, sama pracowałam na umowę zlecenie, po 5 latach nauki, z tytułem magistra i sporym doświadczeniem zawodowym. Niestety dla sporej grupy lekarzy, pielęgniarka traktowana jest jak pomocnik w uzupełnianiu dokumentacji, parzeniu kawy, herbaty a jeśli się ma odwagę i mówi się wprost swoje zdanie na ten temat to się naraża na szykany i obgadywanie ze strony koleżanek oraz przełożonych, szefów. Wątpię czy cokolwiek się zmieni w kwestii pielęgniarstwa w naszym kraju, oprócz tego, że stale należy podnosić swoje kwalifikacje na śmiesznych kursach, które najczęściej nie mają nic wspólnego z aktualną wiedzą i podnoszeniem kwalifikacji tylko na papierze. Sama aby pracować musiałam mieć skończony kurs, na którym wykładały m.in. osoby o niższych kwalifikacjach zawodowych niż mam ja. Czy to jest normalne? A ile pielęgniarek uczestniczy w rozmaitych kursach aby tylko mieć jakiś papier bo może się przyda?

#10  2014.02.10 21:43:10 ~Nina

Tak źle jak teraz nie było w całym moim życiu zawodowym a jest ono nie krótkie bo mam 37 letni staż pracy w oddziale szpitala tego samego zresztą. Ogranicza się obsadę personelu do 1 osoby, bez lekarza czy choćby sanitariuszki na dyżur. Przyjmuje się pielęgniarki tylko na śmieciowe umowy, straszy się je utratą pracy jak nie zrobią tego czy tamtego(nie zgodnego z procedurami czy zdrowym rozsądkiem)Czego tu więc oczekiwać dalej, że młody narybek będzie chciał studiować zawód w którym tylko na studiach się mówi, że to jest ważny i oczekiwany a po wejściu do szpitala okazuje się, że jest po prostu służba i to bardzo ciężka za sory gówniane pieniądze i zero szacunku całej reszty naszego społeczeństwa.

#11  2014.02.10 22:55:20 ~J

Absolutnie zagadzam sie z wszystkimi wypowiedziami. Ja pracuje i oczywiscie cudem udalo mi sie zdobyc prace za stawke 1600 brutto dojezdzam 30 km. oczywiscie umowa na czas zastepstwa:) moje kolezanki z 30letnim stazem pracy dostały podwyżke do stawki uwaga 91zl brutto. Czy to nie jest smieszne? Mgr pielegniarstwa i psie zarobki. Gdybym nie mieszkala z rodzicami absolutnie nie bylabym w stanie sie utrzymac! Napewno nic dobrego nie wyniknie jak zarobki sie nie zmienia.

#12  2014.02.10 22:57:36 ~Katarzyna

Nic tylko uciekać z tego kraju i to jak najszybciej; żyjemy w nieprawdopodobnym zaścianku, gdzie nie szanuje sie człowieka, jego pracy, wartości; społeczeństwo poddawane jest polityce niewolnictwa. Pracujemy drogie koleżanki za MISKĘ RYŻU ! przy porównywalnie absurdalnie wysokich wymaganiach w zakresie wiedzy, umiejętności, wysiłu fizycznego, psychicznego i społecznego, czasu, odpowiedzialności. Pracujemy niewolniczo za siebie i innych - zmuszane jesteśmy do wyręczania w pracy INNE grupy zawodowe. Pracujemy za dwóch, za trzech - okrojone obsady na dyżurach. Pracujemy pod presją strachu, szantażowane przez zwierzchników, pracodawców; ponosimy odpowiedzialność i często karane jesteśmy za nie swoje winy,najczęściej brakuje nam wtedy wsparcia i pieniędzy aby móc się bronić. WARUNKI PRACY I ŻYCIA POLSKICH PIELĘGNIAREK I POŁOŻNYCH UWŁACZAJĄ LUDZKIEJ GODNOŚCI, godzą w nasze człowieczeństwo.

#13  2014.02.10 22:58:23 ~Katarzyna

C.d. Jak długo będziemy znosić to wszystko w milczeniu? Jak długo będziemy sie na to godzić? Jak długo decydenci będą z nas robić niewolniczą siłę roboczą systemu? I pomyśleć tylko,że stanowimy największy w tym kraju potencjalny elektorat wyborczy! Żadna grupa zawodowa w Polsce nie jest tak liczna jak PIELĘGNIARKI I POŁOZNE! Nie ma tylu ani lekarzy, ani prawników, ani nauczycieli. Gdybyśmy tylko mogły sie zjednoczyć wszystkie razem we wspólnym dążeniu - nie byłoby celu, którego byśmy nie osiągnęły.

#14  2014.02.11 00:04:42 ~on34

Za pracę powinna być godna kasa nie ma czegoś takiego jak ciężka praca dla idei. Dobrze że wyjechałem bo w Polsce nie spotkałem szacunku ani godnych pieniędzy.

#15  2014.02.11 00:06:44 ~on34

Godność i kase znajdziecie za granicą. Uczcie się języka. Tęknota za krajem będzie ale czasami trzeba zacząć życie od początku. Początki bywają trudne ale za granicą szybciej do czegoś dojdziecie niż w Polsce.

#16  2014.02.11 00:15:26 ~on34

Tutaj pielegniarka z Australii opowiada: http://www.youtube.com/watch? v=HxDSUfCmAAk

#17  2014.02.11 09:27:40 ~gość

Do 30, mimo wszystko Polska pisz z dużej litery, a poza tym widzę,z pisownia naszego języka sprawia Tobie poważne kłopoty. To może lepiej jedź.

#18  2014.02.11 10:46:46 ~gurufka

Przy tylu próbach, z których nic nie wyszło, mam czasami ochotę powiedzieć ,że baby są za głupie aby się zjednoczyć, działać wspólnie, bo jeśli wszystkie wychodzicie z założenia ,że jesteście damami i wy wykłócać się nie będziecie, jedynie między sobą do oczu skakać i "podpie$%lać" bo tego warunki wymagają- to sory ,ale chora przyszłość w tym zawodzie mnie czeka. Ok, w Polsce jest źle i się pielęgniarek nie szanuje, po części się nie dziwie- bo musiałam zemdleć w szpitalu, aby została udzielona mi pomoc- dopiero przez lekarza. Może z innej strony, schowajcie może swój temperament i korzystajcie z pomocy psychologicznej, a jak nie to dajcie miejsce innym- prawdopodobnie Ukrainkom, które tą pracę i płacę docenią.

#19  2014.02.11 15:44:31 ~.

Jestem chętna aby się zjednoczyć i działać wspólnie, czy ktoś chce się przyłączyć?

#20  2014.02.11 15:55:54 ~Monika

Ja się przyłączam, choć czasem mam wrażenie, że nie ma o co walczyć w tym kraju dla pielęgniarek, nie widzę nadziei.Starsze koleżanki dużo narzekają, ale niestety jak przyjdzie co do czego, nie bronią swojego prawa, tylko stoją po stronie lekarza. Od tej sytuacji straciłam wiarę w to, że coś może się zmienić w zawodzie. Skoro one same siebie nie szanują, nie dbają o swoje prawa, to jak inni mają to robić? Lepiej przyznać rację lekarzowi, a młodszą pielęgniarkę zrugać, chyba tylko dlatego, że ona jest po studiach i ma odwagę mieć inne zdanie niż lekarz :/ Ale może jest o co walczyć, można spróbować, im szybciej będę wiedzieć, czy zostać w tym zawodzie warto czy nie, tym lepiej, szkoda lat ciężkiej pracy na marne, bo niedocenionej.

#21  2014.02.11 18:12:25 ~ale new

Wcale sie nie dziwie kto chce wykonywac taka prace za takie psie pieniadze

#22  2014.02.11 20:12:08 ~Zasada

Dla pielęgniarek(rzy) nie ma pracy, te które pracują nie znają dnia ani godziny zwolnienia z pracy. Ministerstwo zrobiło wszystko co w jego mocy by pielęgniarstwo na zawsze zniszczyć. Przykłady: - niskie pensje coraz wyższe wymagania (np pielęgnacja 30 pacjentów na raz), - wymóg posiadania specjalizacji lub kursu kwalifikacyjnego wobec pielęgniarek podejmujących pracę na większości oddziałów. Notabene kursy które można rozpocząć odpowiednio po pół albo po roku pracy na danym oddziale, - zastąpienie pielęgniarkami: salowych, sedesowych, parkingowych, sanitariuszy itd. Ministerstwo Zdrowia zasłużyło na nagrodę Nobla w dziedzinie jak spie.lić ochronę zdrowia i zlikwidować zawód pielęgniarki(rza)!

#23  2014.02.11 20:59:16 ~.

Myślę, że jest o co walczyć lecz to walka trudna bo jak dobrze zostało napisane wyżej, będzie to walka m.in.z tymi pielęgniarkami, które psują wizerunek pielęgniarki, swoją postawą, zachowaniem, brakiem konstruktywnej wypowiedzi o tym co myślą i tylko przytakują większości dla świętego spokoju, aby się nie narażać, bo lekarz to świętość i ma zawsze rację i niestety póki myślenie w naszym środowisku się nie zmieni to będzie zawsze trudno.Zawsze będą uszczypliwe uwagi typu skończyła studia i się wywyższa, z magistrem czy bez i tak będziesz "dupy myła"zawsze będzie pełno jadu i zawiści tylko po co? w moim środowisku pracy była pielęgniarka, która jeśli szła do kierownika załatwić swoją sprawę to ubiera ła głęboki dekolt.to o czym to świadczy?

#24  2014.02.12 14:57:22 ~xxx

Pracuję na podkarpaciu zarabiam w poz 1650,00 netto plus ryczałt na pracę w środowisku, wykorzystuję do pracy własny samochód na który zapracował mąż- czy to jest dużo proszę o zdanie. Dodam że pracuję już w zawodzie 23 lata, tytuł mgr(ale to chyba nic nie znaczy). Obecnie uczę się angielskiego.Chciałabym wyjechać.

#25  2014.02.12 21:20:31 ~yyy

Do #24.Proponuję trochę odwagi i odejście od lekarza POZ. Po podpisaniu kontraktu z NFZ przy objęciu opieką 2750 osób otrzymuje się z NFZ około 6-7 tys.zł. Jeszcze nie spotkałam lekarza, który by dobrze płacił pielęgniarce.Dlatego trzeba od nich uciekać,zbierać deklaracje i zakładać praktyki pielęgniarskie. Na swoim- jest lepsze wynagrodzenie, większa satysfakcja i więcej wolnego czasu.

#26  2014.02.13 14:07:15 ~mgr piel

Przykry ten artykuł i komentarze, ale niestety prawdziwy. Głównym problemem naszego zawodu jest kompletny brak szacunku dla niego, odbijający się między innymi w żenująco niskich zarobkach. Kompletny brak motywacji do dalszego dokształcania, rozwijania się itp. Widać, że wiele z nas ma takie samo zdanie, ale niestety życie pokazuje, że brak w nas jedności, a same nie zrobimy nic. Gdyby nikt nie podejmował pracy za takie pieniądze, to by podnieśli wynagrodzenie itd. Potrzeba tylko jedności w naszym zawodzie. Jeśli chcemy szacunku od innych, same zacznijmy się szanować.

#27  2014.02.16 07:25:32 ~cynamonka

Jestem mgr piel. studiowałam 5 lat. na pierwsza prace czekałam aż pół roku. zarabiam oszałamiające 1680 zł brutto. praca na rankach bez perspektyw przejścia w dyżury. i jeszcze się ode mnie wymaga zrobienia kursu kwalifikacyjnego. najlepiej jak najszybciej, na swój koszt. żenujące. dodam ze mieszkam u rodziców bo nie byłabym w stanie się utrzymać za te psie pieniądze. tak się przedstawia obraz polskiej, młodej pielęgniarki. i jak tu nie wyjeżdżać za granicę? gdy moje zarobki porównywalne są do pani opiekunki z zakładu opiekuńczo-leczniczego. - sytuacja z miasta wojewódzkiego.

#28  2014.02.16 12:12:52 ~gośka

Szkoda po prostu słów -ŻENADA I WSTYD dla NIERZĄDU TUSKU-KOMORUSKU PSL-SLD PALIKOCIARNIA-ZA TYCH SIĘ WZIĄĆ

#29  2014.02.18 09:16:18 ~gość

Swoją drogą to dziwne. Sytuacja pielęgniarstwa jest od dawna znana młodzieży, a mimo to podejmują te trudne studia. Muszą się liczyć z realiami. Tak jak np. studenci kierunków humanistycznych. Inną sprawą jest odwrócenie tego zgubnego trendu, ale tym muszą się zająć już pracujący i naród jako taki. Ludzie muszą domagać się dobrej bezpiecznej opieki w chorobie.

#30  2014.02.19 20:30:52 ~piel

Mnie tez to zastanawia studiowac 5 lat zeby pracowac za grosze .przeciez znane sa realia pracy pielegniarki .Dziewczyny koncza studia a potem wylewaja zale ( malo zarabiam .nie mam pracy ,jestem niedoceniona, nie moge rozwinac skrzydel nie jestem rowna lekarzowi ).to po diabla szlyscie do takiej szkoly? trzeba bylo isc na medycyne albo inny bardziej intratny kierunek .

Dodaj komentarz