Niezła jazda! Pielęgniarki skarżą do sądu szpital, za to że pielęgniarki na innych oddziałach mają wyższe wynagrodzenie.

Orzecznictwo sądowe w zakresie wykonywania zawodu pielęgniarki.

..................................................

Sześć pielęgniarek pozwało swojego pracodawcę o zapłatę kwot od 11 000 do 20 000 złotych, jako wyrównanie wynagrodzenia za ostatnie 36 miesięcy. Dlaczego? Otóż, dokonano połączenia dwóch szpitali, z dwóch miejscowości - O i W.  Skarżące pielęgniarki uważały, że praca przez nie wykonywana była tak samo trudna, jak praca ich koleżanek z W. i co najmniej o jednakowej wartości, jak praca pielęgniarek z W., a może nawet trudniejsza. Mimo to wynagrodzenie powódek było o wiele niższe niż pielęgniarek zatrudnionych w W, o czym powódki informowały stronę pozwaną. Jednak nie przyniosło to żadnego oczekiwanego efektu. Pielęgniarki - powódki podniosły, że nawet kontrola Państwowej Inspekcji Pracy-Okręgowego Inspektoratu Pracy potwierdziła, że u strony pozwanej występuje zróżnicowanie płacowe ze względu na miejsce świadczenia pracy, pomimo tożsamych stanowisk i funkcji pracowniczych. Natomiast w opinii kontrolnej wskazano m.in. na „możliwość dochodzenia swoich roszczeń w wyniku postawienia pracodawcy zarzutu pośredniej dyskryminacji”. Nawet Marszałek Województwa  pismem z Departamentu Polityki Zdrowotnej zwrócił uwagę, na „konieczność ustalenia obowiązujących różnic proporcji płacowych i sprawiedliwego systemu wynagrodzeń adekwatnego do wkładanej pracy”. Pielęgniarki podkreślały również, że "posiadały takie same kwalifikacje, lata doświadczeń pracy w zawodzie, ponosiły taką samą odpowiedzialność i wysiłek".

W jaki sposób pielęgniarki obliczyły należną kwotę? Jeden z przykładów podaję poniżej:

"Pielęgniarka G. K. przez ostatnie trzy lata osiągała średnie wynagrodzenie w kwocie 1973,00 zł miesięcznie, natomiast pielęgniarka z W. z takim samym stażem pracy (31 lat) otrzymywała wynagrodzenie w wysokości 2 516,00 zł miesięcznie. Powstała zatem różnica w kwocie 543,00 zł pomnożona następnie przez 36 miesięcy dała dochodzoną pozwem kwotę 19 548,00 zł."

Co na to pozwany szpital?

Podnosił, że "wartość pracy powódek nie była tożsama z tą, jaką wykonują ich koleżanki zatrudnione przez stronę pozwaną w. W., czego wyrazem była różnica w ilości hospitalizowanych pacjentów i z tym związanych czynności diagnostycznych, leczniczych oraz pielęgnacyjnych". Wyjaśniał również, że "że istniejące standardy terapeutyczne pacjentów z gruźlicą polegały na podawaniu leków przeciwprątkowych drogą doustną. Rolą pielęgniarki było nadzorowanie systematycznego przyjmowania leków przeciwprątkowych przez pacjentów w czasie pobytu w oddziale. Leczenie gruźlicy wielolekoopornej to także nadzorowanie przyjmowania leków przez pacjentów zgodnie z ustalonymi schematami stosowanych leków dobranych indywidualnie dla pacjenta z uwzględnieniem oporności na podstawowe leki przeciwprątkowe". Podnosił także argument, że przy łączeniu szpitali "nikt nie gwarantował wówczas wyrównania wynagrodzeń i nie przeznaczył na to żadnych środków finansowych". Strona pozwana wyjaśniła również, że w oddziałach szpitalnych w. W. ilość hospitalizowanych pacjentów na krótki czas 6-9 dni, wpływał na ilość wykonywanych procedur związanych z przyjęciem i wypisaniem pacjentów co stanowiło większe obciążenie pracą zatrudnionego personelu. W O. średni czas pobytu pacjenta w oddziale, w którym zatrudnione były powódki wynosił około 18 dni, a pacjenci leczeni byli zachowawczo i długoterminowo z niewielką diagnostyką wysokospecjalistyczną, co w znaczny sposób mniej obciążało personel. Placówka w O. przyjmowała pacjentów planowanych z ustalonym terminem przyjęcia, a najczęściej wykonywanymi procedurami w oddziale I były: nadzorowanie przyjmowania leków przez pacjentów, wykonywanie nebulizacji, podawanie tlenu. Ponadto, sytuacje w których powódki jako pielęgniarki wykonywały reanimację zdarzały się rzadko, około 10 rocznie. Natomiast, w kwestii wykonywania trudniejszej pracy przez powódki, to tego rodzaju twierdzenia zdaniem strony pozwanej były błędne, bowiem w O. w 2010 r. doszło do 26 zgonów, podczas gdy w W. odnotowano aż 85 zgonów na oddziale (...), 78 zgonów na oddziale V B oraz 86 zgonów na oddziale IV.

Szpital argumentował także, że "w W. wykonywało się więcej procedur diagnostycznych, leczniczych i pielęgnacyjnych tj. pobieranie materiału do badań, przetaczanie krwi i jej składników, wykonywanie zaleceń lekarskich, podawanie leków w iniekcjach dożylnych, domięśniowych, podskórnych, przygotowywanie dezynfekcji sprzętu, aparatury, powierzchni. Diagnozowani i leczeni byli pacjenci z chorobą nowotworową w różnym stopniu zaawansowania choroby, pacjenci po radioterapii, ciężkie zapalenia płuc, pacjenci z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc, często w stanach zagrożenia życia. Ponadto, w oddziale wewnętrznym leczeni byli pacjenci w wieloma schorzeniami internistycznymi, wymagający szybkiej diagnostyki, monitorowania, jak również pacjenci, którzy ze względu na przebieg chorób i podeszły wiek wymagają całościowej, intensywnej opieki pielęgniarskiej". Szpital zarzucił również nieprawdziwość twierdzenia powódek, iż zatrudniała większą ilość pielęgniarek w W. Nie może być również mowy o szybszym świadczeniu sług. Pielęgniarki swoje usługi świadczą zgodnie z indywidualnymi potrzebami pacjenta z zachowaniem obowiązujących przepisów prawa, procedur, standardów.

Co na to sąd?

W ocenie Sądu w przedmiotowej sprawie nie zachodziła konieczność powołania biegłego z zakresu pielęgniarstwa, albowiem okoliczności na jakie został zawnioskowany mogą być wykazane innymi dowodami znajdującymi się w aktach, zeznaniami świadków. Sąd pominął również wniosek powódek o zwrócenie się do NFZ o treści kontraktów medycznych z uwagi na fakt, iż przeprowadzenie tego dowodu nie było istotne w sprawie i zmierzałoby do nadmiernego przedłużenia postępowania.

Skarżące pielęgniarki oparły swoje roszczenie na art. 18  3a § 4 Kodeksu pracy, zarzucając stronie pozwanej, że dopuściła się dyskryminacji pośredniej przy różnicowaniu wynagrodzeń i podnosiły, iż zostało naruszone ich prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości ( art. 18 3c. § 1 Kodeksu pracy).

Sąd zauważył, że:

1. "Ustawodawca w Rozdziale IIa kodeksu pracy, zatytułowanym „Równe traktowanie w zatrudnieniu”, stwierdza, że pracownicy powinni być równo traktowani w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych, w szczególności bez względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także bez względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy. Równe traktowanie w zatrudnieniu oznacza niedyskryminowanie w jakikolwiek sposób, bezpośrednio lub pośrednio, z przyczyn wyżej wymienionych. Dyskryminowanie bezpośrednie istnieje wtedy, gdy pracownik z jednej lub z kilku tych przyczyn był, jest lub mógłby być traktowany w porównywalnej sytuacji mniej korzystnie niż inni pracownicy. Za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu uważa się różnicowanie przez pracodawcę sytuacji pracownika, którego skutkiem jest m.in. niekorzystne ukształtowanie wynagrodzenia za pracę".

2. Uwagi powyższe należy odnieść również do dyskryminacji w zakresie kształtowania przez pracodawcę wynagrodzeń pracowników. Art. 18 3c  k.p. stanowi, iż jednakowa praca i praca o jednakowej wartości powinna być jednakowo wynagradzana . Oznacza to obowiązek pracodawcy wypłacania pracownikom jednakowego wynagrodzenia, jeżeli jednakowo wykonują oni taką samą pracę lub pracę równorzędną wartościowo, w szczególności, jeżeli dla określenia wysokości wynagrodzenia stosowany jest system klasyfikacji zawodowej, to powinien być on oparty na jednakowych kryteriach dla wszystkich pracowników. Nie można zarzucać pracodawcy nierównego traktowania pracowników wykonujących jednakową pracę, jeśli osoby ją wykonujące posiadają zróżnicowanego kwalifikacje (np. wykształcenie, znajomość języków obcych, obsługa komputera) lub doświadczenie zawodowe. Przy czym przez kwalifikacje należy rozumieć nie tylko poziom zdobytego wykształcenia, ale również jego kierunek i przydatność do aktualnie wykonywanej pracy. Podobnie jeśli chodzi o zawodowe doświadczenie. Pracodawca może przy ustalaniu wynagrodzenia brać pod uwagę, nie narażając się na zarzut dyskryminacji, nie tylko okresy wcześniejszego zatrudnienia, ale również charakter uprzednio wykonywanej pracy, zajmowane stanowisko, profil działalności poprzedniego pracodawcy. Te wszystkie czynniki wpływają bowiem na „przydatność” konkretnej osoby do wykonywania powierzonej mu pracy. Podobnie należy potraktować sytuację, w której wysokość wynagrodzenia pracowników wykonujących jednakową pracę, jest zróżnicowana ze względu na efekty świadczonej przez nich pracy, jeżeli efektywność tę można wykazać w sposób wymierny. Wszystko to stanowi bowiem obiektywne kryteria ustalania wynagrodzeń pracowników świadczących taką samą pracę. Stanowisko to potwierdza wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 2006 r., w którym stwierdzono, że pracodawca ma prawo do różnicowania pensji zatrudnionych ze względu na ilość i jakość wykonywanej pracy (I PK 242/06, Rzeczpospolita  (...) s. C5).

3. Szpitalowi udało się skutecznie wykazać brak elementów dyskryminujących przy ustalaniu powódkom ich wynagrodzeń. Mówiąc inaczej strona pozwana udowodniła, że różnice jakie zachodziły w wysokości pensji zatrudnionych pielęgniarek, wynikały z przyczyn obiektywnych tj. zakresu rodzaju wykonywanej pracy, ilości wykonywanej pracy, jakości pracy, uciążliwości i obciążenia psycho-fizycznego (związanego z kategoryzacją pacjentów, wykonywaniem określonych dla danej jednostki procedur) i nie były podyktowane czynnikami wymienionymi w art. 18 3a § 1 k.p. Wynika to z następujących okoliczności:
Po pierwsze wskazać należy, że pielęgniarki zatrudnione w oddziałach w. W. wykonywały pracę o innej specyfikacji i innym natężeniu niż powódki, będące zatrudnione w O. Mianowicie na oddziałach w W. 60% pacjentów to chorzy na nowotwory, gdzie przebiegało ich podstawowe leczenie. Im podawało się cytostatyki, chemię, wskutek czego u pacjentów występowały objawy uboczne. Co więcej, w oddziałach w W. przeważali pacjenci z kategorii III i IV, tj. wykazujący wzmożone zapotrzebowanie na opiekę pielęgniarską oraz intensywnej opieki pielęgniarskiej, podczas gdy w oddziałach w O. najwięcej było pacjentów z minimalnym zapotrzebowaniem na opiekę pielęgniarską oraz o umiarkowanym zapotrzebowaniu na opiekę pielęgniarską. Do tego w W. na oddziałach było mniej pielęgniarek w stosunku do pacjentów obsługiwanych niż w oddziałach w O.
Widoczna była również znaczna różnica w ilości wykonywanych badań laboratoryjnych pomiędzy W., gdzie od stycznia 2011 r. do czerwca 2012 r. wykonano 88 402 badań laboratoryjnych, a O., gdzie wykonano jedynie 13 332 badania laboratoryjne.
Nadto, w W. z racji większego obłożenia i innej kategorii pacjentów wykonywano znacznie więcej badań endoskopowych, RTG, USG, EKG czy innych gdzie wymagana była pomoc pielęgniarki niż w oddziałach w O. W W. pielęgniarki asystowały w wykonywaniu wszystkich zabiegów związanych z chorobami płuc: punkcja opłucnowa, badania diagnostyczne, tomografia, rezonans, zdjęcia RTG endoskopie, spirometria, badanie bezdechu śródsennego. Ponadto podkreślić również należy, iż podczas krótkiego okresu pobytu pacjenta trzeba było założyć historię choroby, wykonać badania, podawać zlecone leki. W W. były to czynności zwielokrotnione w stosunku do tych, które mają pielęgniarki w O. Mianowicie, średni pobyt pacjentów na oddziałach w W. wynosił 7 dni, podczas gdy w O. pacjent średnio przebywał 12 dni, a w przypadku gruźlicy prątkującej nawet 6 tygodni. W ocenie Sądu okolicznością kolejną okolicznością, uzasadniającą zróżnicowania wynagrodzenia w stosunku do różnego charakteru wykonywanej pracy było to, że w W. częściej przetaczało się krew w 2011r. było to 2 300 jednostek krwi, podczas gdy w O. było to 31 jednostek. Dało to 11 przetoczeń w roku na jedną pielęgniarkę w W., a w O. 1 przetoczenie w roku. Przez cały czas przetaczania pacjent powinien być pod dozorem pielęgniarki.
Istotnym w sprawie była również okoliczność, iż w W. w przeciwieństwie do O. wykonywano operacje, a z racji charakterystyki oddziałów w. W. umierało trzy razy więcej pacjentów niż w O., co z kolei wiąże się niewątpliwie z większym wysiłkiem psychicznym pielęgniarek w W.
W ocenie Sądu były to wystarczające przesłanki za zróżnicowaniem wynagrodzenia pielęgniarek pracujących w W. i pielęgniarek z O., a sposób przedmiotowego zróżnicowania nie budził żadnych wątpliwości.

Wobec powyższego sąd odrzucił roszczenia pielęgniarek.

Zobacz komentarze na facebooku

Z treści wyroku sądowego wybrał:

Mariusz Mielcarek

Wyrok zapadł w czerwcu 2013 roku

.

Zobacz także:

Aktualności według działów - Orzecznictwo w zakresie wykonywania zawodów pielęgniarki i położnej

.

Komentarze użytkowników

#1  2014.05.03 10:46:34 ~kaka

Nasze Związki zamiast zajmować się głupotami i podnoszeniem sobie pensji już dawno powinny postulować i ostro walczyć wręcz żądać aby nasz wspaniałomyślny rząd uchwalił ustawę aby wszystkie pielęgniarki ustawowo CO ROKU miały obligatoryjnie podnoszone pensje bez strajków protestów itp.

#2  2014.05.03 13:21:52 ~Ewa

Uważam,że wszystkie pielęgniarki powinny mieć jednakową pensję.Oczywiście pomijam dodatek za wyslugę.To,że na jednym oddziale jest mniej pracy,a na drugim więcej,to nie wina pielęgniarek.Każda chcialaby pracować tak,gdzie lepiej płacą-logiczne.Jaką emeryturę będzie miec kiedyś pialęgniarka zarabiająca 2500,a jaką ta która ma 1600? Cóż,taka specyfika pracy pielęgniarskiej.A,jak jest z lekarzami? Czy laryngolog,pediatra czy chirurg zarabiają różnie? Patrząc na chirurga,który stoi pół dnia przy stole operacyjnym,to powinien zarobic duzo więcej od pediatry,a tak przeciez nie jest,bo mają takie same stawki.Jeśli na onkologii jest ciężej jak na innych oddzialach,to niech tam będzie większa obsada personelu,ale nie mozna robić tak,aby tam zarabialy więcej,bo wszyscy pracujemy i chcemy rowno zarabiać.

#3  2014.05.03 13:24:16 ~qqlka

Związki powinny przestać istnieć tak samo jak te darmozjady w izbach. Co do artykułu wcale nie jestem zdziwiona wyrokiem sądu. Szpital miał lepsze papugi i tyle;) póki nie wzrośnie nasz prestiż zawodowy,nie mamy co liczyć na profity ze strony ustawodawstwa. Kiedy tak się stanie? Proste już niedługo, kiedy nie będzie komu stać przy łóżku pacjenta. Może wtedy zostanie zauważona powaga roli pielęgniarki w holistycznym podejściu do pacjenta oraz w procesie leczenia multidyscyplinarnym. Porównując podejście do pielęgniarstwa w Europie a u nas to jesteśmy jeszcze w powijakach siedząc w piaskownicy i waląc się lopatkami po głowach. Wiele wody musi jeszcze upłynąć, niestety aby pielęgniarki zostały naprawdę wolnym zawodem równym lekarzom czy innym pracownikom ochrony zdrowia. Jak dotychczas odnoszę wrażenie, że jesteśmy zwyczajnie od szmaty i nawet momentami nasza praca jest podporządkowana pracy salowych

#4  2014.05.03 13:47:22 ~teresa

Tak jest w łodzi.WAM wchłonął kilka szpitali i w każdym inaczej pielęgniarki zarabiają.Dyrekcja tylko obiecuje.Od wrzesnia powinna wypłacic ludziom unifikacje i do tej pory cisza.A ZWIĄZKI ZAWODOWE? No własnie .załatwiły sobie stołki z Dyrekcją w CKD I mają wszystko gdzies.Tak działają w interesie pracownika.

#5  2014.05.03 14:08:14 eliszka60

W moim mieście jest jeden szpital,w którym pracuję ponad 30 lat.Od przynajmniej 20-stu słyszymy,że będzie lepiej.A to jak otworzą okulistykę a to jak neurologię albo stację dializ.Wszystkie te oddziały zostały otwarte z wielkim szumem i pielęgniarki,które tam pracują mają owszem lepiej niż my,które pracujemy tu o wiele lat dłużej.Żadne związki ani izby pielęgniarskie nigdy nikomu nie pomogły,myślą o sobie i swoich poborach ze składek ściąganych z naszych pielęgniarskich pensji.Jak piszą wyżej koleżanki zawsze mieli nas pielęgniarki za nic i myślę,że nic się nie zmieni.Tylko,że za parę lat zaczniemy odchodzić na emerytury a młode dziewczyny patrzą żeby zrobić licencjat i wyjechać za granicę.Kiedyś nas straszyli Ukrainkami a teraz.czym?

#6  2014.05.03 14:10:11 ~ja

Z zarobkami zawsze bylo duzo zamieszania i tak jest do tej pory.Pracuję w szpitalu na oddziale(noce+święta) i po 26 latach pracy średnio na rekę mam ok 1650 zł.Natomiast moja koleżanka pracuje w przychodni,niewiele robi(to jej słowa) i ma 3tys.SPRAWIEDLIWE?

#7  2014.05.03 16:58:57 ~piel

A ja w przychodni mam niecałe 2000 a sprzątaczka trochę mniej - wysługa prawie 30 lat, studia, kursy, odpowiedzialność po co ? no i teraz będziemy się między sobą gryzły za te nierówne płace ! NIE TĘDY DROGA! CZAS WYJŚĆ NA ULICE I ZAPROTESTOWAĆ KONSEKWENTNIE I PRACOWAĆ PO WŁOSKU ! CELOWO NAS ZRÓŻNICOWALI PŁACOWO, ŻEBY SIĘ JESZCZE BARDZIEJ NIE- NAWIDZIEĆ I KŁÓCIĆ OBUDŻCIE SIĘ WRESZCIE !

#8  2014.05.03 19:13:47 ~,,,,

Nic to nie da,że będziemy się kłócić między sobą. Od dawna wszelkie związki pielęgniarskie powinny się tym zająć.Obecna sytuacja świadczy o ich nieudolności,arogancji.

#9  2014.05.03 19:46:51 ~zx

W Polsce pielęgniarki nigdy nie wygrały i nie wygrają niczego bo od wieków w Polsce pielęgniarka jest nikim, zerem ,bo tak nas lansują media,rządzący państwem i inni u żłobu

#10  2014.05.03 21:13:08 ~do Ewy

A dlaczego mam zarabiać tak samo jak koleżanki z noworodków pracując na Intensywnej Terapii? Mam mieć taką samą stawkę jak pielęgniarki z oddziału gdzie dzieci są przy matkach a ja zapierniczam na ostro przez 12 godzin? Niby dlaczego mamy mieć wszystkie takie same stawki? Sorry praca pielęgniarki nie jest równa wszędzie - są różnice i to duże np między neurologią, neurochirurgią a noworodkami - już nie przesadzaj.

#11  2014.05.04 00:06:30 ~iwona

Zgadzam sie z komentarzem nr 10, place powinny byc zroznicowane,chociazby w ten sposob ze powinnysmy pracujac na intensywnej terapii dostawac dodatek za uciazliwosc pracy, kiedy caly szpital spi,my popierniczamy jak male motorki.ciekawa jestem czy sa gdzies w Polsce takie oddzialy ze placa za uciazlieosc pracy a jexeli tak to jakie to sa kwoty, piszcie dziewczyny bo chcialabym wiedziec czy jest sens o to walczyc w moim szpitalu, pozdawiam ;)

#12  2014.05.04 15:03:34 ~do 11

W wielu szpitalach (np. u nas)intensywne mają 10 -20% dodatek do podstawy wypłacany pod warunkiem,że nie byłaś na zwolnieniu lekarskim

#13  2014.05.04 15:40:45 ~piel

Czasy gdy przodowała idea że wszyscy mają mieć równo na szczęście jest już za nami- bardzo dobrze że płace są zróżnicowane ponieważ praca pielęgniarki nie jest taka sama wszędzie to że mamy podobne wykształcenie (inne kursy inne doświadczenie inny staż)- czasem tożsame nie znaczy wcale że nasza praca jest jednakowa - mamy kapitalizm i urynkowienie pracy więc sorry to że jesteś pielęgniarką nie znaczy że masz mieć taką samą stawkę wszędzie.

#14  2014.05.04 15:40:45 ~piel

Czasy gdy przodowała idea że wszyscy mają mieć równo na szczęście jest już za nami- bardzo dobrze że płace są zróżnicowane ponieważ praca pielęgniarki nie jest taka sama wszędzie to że mamy podobne wykształcenie (inne kursy inne doświadczenie inny staż)- czasem tożsame nie znaczy wcale że nasza praca jest jednakowa - mamy kapitalizm i urynkowienie pracy więc sorry to że jesteś pielęgniarką nie znaczy że masz mieć taką samą stawkę wszędzie.

#15  2014.05.04 16:52:08 ~Ewa do 10

Nadal obstaję przy swoim,ponieważ każdy oddzial ma swoją specyfikę i nie zawsze na intensywnej się biega,a na noworodkach siedzi.I,to Ty nie przesadzaj.Akurat trafiłaś,bo ja pracuje na noworodkach i nie zdajesz sobie sprawy jak wygląda praca przy tych maluszkach.Zakladasz widzę,że WSZYSTKIE dzieciaczki rodzą się zdrowe,ale wuyobraż sobie,że noworodki potrafią robić różne nieprzewidywalne rzeczy i nie ma mowy o tym,aby je spuścić z oka.Wystraczy,że zacznie ci jeden noworodek drgawkować,zaburzać oddech czy wymiotować fusowato i dyzur masz z głowy! Myślisz,że na noworodkach pielęgniarki zanoszą dzieci do matek i siedzą! Jesteś w duzym błędzie! Często jest tak,ze własnie na intensywnej mają,np.jednego czy dwoch pacjentow stabilnych,a na noworodkach jest szał bo jest kilka dzieci urodzonych z rożnego typu zaburzeniami i dostajesz świra,nie wiedząc w co ręce włożyć.

#16  2014.05.04 17:01:45 ~Monika

U mnie w szpitalu na intensywnej jest 4 łóżka,natomiast na innych oddziałach 30,40.Obstawa pielęgniarska-2,3 na intensywnej,na internie przy 40łóżkach 2,nierzadko 1pielęgn.Na internie również leżą chorzy po wylewach,udarach,zanieczyszczający się itd.Czy koleżanka nr 10 uważa,ze dziewczyny z interny są mniej zapracowane jak te z intensywnej? Bardzo dobrze,że Ewa podkresla,iż powinnysmy zarabiać tak samo,bo wszędzie praca jest ciężka i nie mozna widzieć jedyne swojego czubka nosa.Idź na oddział dziecięcy i czuwaj przy duszącym się całą noc dziecku,a wtedy przekonasz się czy tam jest tak lekko i czy tam dziewczyny siedzą.

#17  2014.05.04 21:16:02 ~do Ewy

Widzę, że nie masz pojęcia o pracy na intensywnej terapii wieloprofilowej z ciągłym ostrym dyżurem - może i masz ciężkie dyżury - czasem jak masz ciężkiego noworoda to kogo wzywacie - anestezjologów a jak się dzieje to odsyłacie na OIOM i to my się tymi dzieciakami zajmujemy więc nie wmawiaj mi ciemnoty i nie aś się że jesteś taka zapracowana - po za tym obstawiamy jeszcze blok operacyjny więc jak ktoś mi powie że chce mieć taką samą stawkę wszędzie to mnie pusty śmiech ogarnie.

#18  2014.05.04 21:20:58 ~do Moniki

Powiedz mi w którym miejscu w mojej wypowiedzi padło słowo że dziewczyny z interny nie pracują. weż kobieto czytaj ze zrozumieniem i nie unoś się - ja znam kilkanaście intern w województwie śląskim w różnych miejscach i dziewczyny zapierniczają - z całym szacunkiem nie piernicz

#19  2014.05.04 23:19:24 ~ktoś

Niestety, ale nie ma się co przegadywać, praca pielęgniarki nie jest nigdzie lekka. Czy to przychodnie, czy oddziały, wszędzie może być różnie. Raz lepiej, raz gorzej. Ja akurat pracuję od 20 lat na oddz. wewnętrznym. Oj, tu człowiek wie, czuje, że pracuje. Po dyżurze wszystkie mamy dosyć. Mam ten jeden etat + nauka (specjalizacja, kursy) i nie wybrażam sobie, żebym mogła pracować jeszcze dodatkowo w innym miejscu. A wiele pielęgniarek, pracuje. podziwiam je za to. Szkoda, że nie potrafimy nic zdziałać, żebyśmy były docenione.poprzez odpowiednią płacę, dobre słowo, możliwości rozwoju.

#20  2014.05.05 11:04:21 ~oo

Zgadzam się z wypowiedzią 10. Sama pracuję na oddziale zabiegowym i to jest harówka-dobrze by było aby u nas na dyżurach doba miała 48 lub więcej godzin, może wtedy pracowałybyśmy w normalny tempie chociaż sama jeszcze w ta wątpię. A są oddziały gdzie koleżanki nie wiedzą co z wolnym czasem zrobić. Stawki płacowe są takie same dla pielęgniarek we wszystkich oddziałach. Więc ja się nie zgadzam- powinny być zróżnicowane. Pozdrawiam

#21  2014.05.05 15:14:49 ~kaka

POPIERDOLIŁO WAS JUŻ DOSZCZĘTNIE Z TYMI DODATKAMI

#22  2014.05.06 15:31:04 ~ja

Kiedy zaczynałam swoją pracę ponad 30 lat temu wszystkie pielegniarki obejmowały tzw.widełki,z 1 do 2 przechodziło sie co 5 lat.Do tego były dodatki za uciazliwośći tzw.wysługa.Bo przeciez nie mozna porównać pracy pielegniarki w sanatorium do pracy pielegniarki w szpitalu np.na neurochirurgii czy intensywnej terapii.W moim szpitalu na okulistyce czy laryngologii albo pulmonologii dziewczyny na nocach śpią i wszyscy o tym wiedzą,śpia bo na oddziale w nocy nie ma lekarza a chorzy nie są cięzko chorzy.Niestety, na IP czy innych oddziałach jest to niemozliwe. Więc identyczne zarobki byłyby krzywdzace.Tak samo w przychodniach.Pielegniarka z rejestracji nie powinna mieć identycznych zarobków jak srodowiskowa bo 1 siedzi w ciepełku i za nic nie jestodpowiedzialna a 2 zaiwania o kazdej porze i pogodzie po domach.Powrót do poprzedniego systemu wynagradzania(widełki i dodatki oraz wysługa)byłby najbardziej sprawiedliwy.

#23  2014.05.09 15:57:51 ~zira

Zgadzam się z koleżankami, że płaca na różnych oddziałach powinna być zróżnicowana. pracuje na intensywnej dziecięcej, leża u nas maluchy od 1msc do 18lat, obstawiamy reanimacje na cały szpital, nie raz przyjmujemy dzieci w środku nocy bo miały niby drgawki, stawiamy się do wezwania a tu nic się nie dzieje( dziwne ze są to zwykle maluch do 4 lat bez rodziców, koleżanki ułatwiają sobie dyżur? )malucha przyjmujemy cała procedura stos dokumentów, gorzej jeśli jednocześnie jest przyjecie urazowca szał ct,zabiegi,zlecenia,toczenia a koleżanki maja spokój bo ich maluchem ma się kto zająć w końcu na intensywnej jest stabilnie.

#24  2014.05.10 13:25:22 ~On

Ja piernicze 1970 czy 2500 to te same gowniane pieniadze. Co za bieda . To wszystko trzeba rozpieprzyc. Juz bym chyba nie mogl w Polsce pracowac ze swiadomoscia ze kazdy chce mnie w konia zrobic. Najnizsza pensja na zachodIe jest wyzsza niz pensja pielegniarki w Polsce. juz nie wspomne o zasilku dla beRobotnych. w kraju gdzie jestem pensja ponizej 9000 zlotych uwazana jest za granice ubustwa. Nie wiem co ja robilem tyle lat w Polsce. Uwazam to za zmarnowany czas. Zdobylem co prawda pewne doswiadczenie i chyba tylko to wynioslem z Polski.

#25  2014.05.11 19:51:17 ~Anest

Widzę ,że skaczecie sobie do gardeł , ale nie potrzebnie, bo gdyby zarobki były znacznie większe to różnica paru stów nie była by taka istotna i niezauważalna. Głównie chodzi o godziwe zarobki , a przyczyna tej złej sytuacji jest bardzo oczywista:Ile etatów zajmują emerytki, na ilu etatach pracują pielęgniarki? z reguły na dwóch, więc w jednym miejscu ma pensje, a w drugim dorabia najczęściej za dużo mniejsze pieniądze zaniżając stawki w pracy dodatkowej, często na umowę zlecenie lub przez agencję pielęgniarską. A potem się dziwimy że mamy tak mało , i to jest praktyka w każdym szpitalu,a pielęgniarki tylko się wymieniają z jednej do drugiej placówki. JEŚLI CHCEMY COŚ ZDZIAŁAĆ TO MOŻE NA CZAS 1 MIESIĄCA ZREZYGNOWAĆ Z PRACY DODATKOWEJ I WTEDY PRACODAWCY ZOBACZĄ REAL.W TYM ZAWODZIE .BO NIKT SIĘ NIE ORIENTUJE W JAK DRAMATYCZNEJ SYTUACJI JEST POLSKIE PIELĘGNIARSTWO.

#26  2014.05.11 20:03:22 ~Mariol@

Popieram wypowiedź .7.TRZEBA WYJŚĆ NA ULICĘ ZAPROTESTOWAĆ ! I .25. też ma rację protest . przez rezygnację z jednej pracy dodatkowej.Dają nam nędzne wynagrodzenie i zmuszają do pracy niewolniczej.bo z jednej nie da się wyżyć.Bo przecież nie dla przyjemności tak ciężko pracujemy

#27  2014.07.16 22:58:19 ~franki34

Do Ewa chyba żartujesz takie same pensje! nie po to studiowałem ,robiłem specjalizację żeby inna baba co nic nie umie brała tyle co ja! mam tylko 16 lat stażu pracy,pracuję z koleżankami które przez 30 lat nie otwarły książki,nie zgadzam się! pieniądze w zależności od wykształcenia i ciężkości oddziału i tyle tak jak w cywilizowanych krajach!

#28  2014.07.17 03:59:47 ~donna

Zgadzam sie z Anest. Pracuje we Wloszech od 10 lat na oddziale chirurgicznym i zarobki pielegniarek sa malo zroznicowane i nie ma znaczenia wyksztalcenie. Ale sa godziwe i dlatego nie roznia srodowiska pilelegniarskiego. Nigdy ! nie uslyszalam od innych pielegniarek,ze powinny wiecej zarabiac bo maja wyzsze wyksztalcenie.

#29  2014.09.12 18:34:59 ~p-arz

~do~donna.Całkowicie się zgadzam . Jeżeli są różnice to minimalne . Praca na dodatkowych etatach jest błędem i jest klejem / spoiwem naderwanego ogniwa Pielęgniarstwa w ogólnym łańcuchu Ochrony Zdrowia w tym Państwie Katolickiego Lewantu . Jeżeli byśmy zrobili jak proponuje ~Anest to Ochrona Zdrowia przestałaby istnieć . A nasi nadzorcy powoli zaczeliby łykać fekalia będąc zanurzonymi w beczkach . magister pielęgniarz .

#30  2015.04.17 09:05:33 ~gość

Do Franki34 Jeśli nie zaczniesz szanować pracy koleżanek to nikt nie będzie szanował twojej ,czy widziałeś żeby lekarze tak komentowali pracę kolegów ? Panie magistrze- mówi się otworzyły.

#31  2015.04.28 14:49:54 ~milka62

No i jak ma być w tym środowisku? Panie wysoko wykształcone pielęgniarki, kwalifikacje podnosi się dla siebie, a nie dla kasy i wysokiego mniemania o sobie.To wasz problem ,że chciałyście się wykształcić, ja z tego problemu nie robię, chciałam to podnosiłam kwalifikacje ,bo uważam, że ten zawód tego wymaga.Ale to jest tylko moja osobista opinia .A te co nie chciały to niby maja być zdegradowane do salowych? Zazwyczaj to są starsze koleżanki z ogromnym doświadczeniem zawodowym z którego warto korzystać. Wezcie wy co nie które puknijcie się w te nadęte głowy. I nie obrażać się wzajemnie bo wstyd i wiocha na całą Polskę.Jak zazdrościcie tym co w waszym mniemaniu mają lżejszą pracę, to proszę sobie zmienić, a nie ziać do koleżanki nienawiścią i zazdrością. Wszystkie pielęgniarki i położne powinny tyle samo zarabiać, a reszta powinna być regulowana wysługą ale wysługa nie do 20 lat , tylko do samej emerytury.A przede wszystkim panie koleżanki nauczyć się szanować drugiego człowieka!

#32  2015.09.08 17:03:18 ~gaga

,franki34''zluzuj majty:))!

#33  2015.09.08 17:08:45 ~gaga

A tak w ogóle to. ,co tam Panie w polityce? '' Nastała bowiem jakaś dziwna cisza.czyżby ktoś Pana zastraszał? Panie Mielcarek?

#34  2015.09.08 17:08:45 ~gaga

A tak w ogóle to. ,co tam Panie w polityce? '' Nastała bowiem jakaś dziwna cisza.czyżby ktoś Pana zastraszał? Panie Mielcarek?

#35  2015.09.08 21:43:52 ~Jola

Koleżanki, dziś w Faktach usłyszałam, że rząd chce w przyszłym roku płacić rodzicom nowo narodzonych dzieci 1000zł/mieś.zaś PIS chce dawać 500zł na dziecko bez względu na zamożność rodziny i szlag mnie trafia - to dla nas nie ma na podwyżki, a na rozdawnictwo forsy za nic jest! Cholera jasna! Strajkować, nie popuszczać, tylko nas maja za śmieci, za nic, nie litujmy się, strajkujmy! Przecież ludzie będą płodzić dzieci i żyć z tego , co będzie im wypłacać państwo, a dla nas nie ma?

#36  2015.09.08 21:51:35 ~dofranki34

30 lat nie otwarły książki,nie zgadzam się! - ha! ha! studia skończyła!

#37  2015.09.08 21:58:25 ~lek

Nie dawać pielęgniarkom podwyżki! bo jak będą mieć dużo kasy to zakupią karabiny maszynowe i się powystrzelają! I kto będzie nam robił kawę.

#38  2015.09.09 12:28:11 ~gaga

Do 37- przestań się wygłupiać proszę :(

#39  2015.09.09 13:14:12 Karen222

This is strange for me. It is quite understandable that nurses have different responsibilities in different departments and salary is different correspondently. I am studying Medicine and following website http://customwritingz.net/custom-term-papers/ is very helpful for me.

#40  2015.09.13 20:10:07 ~Jolpod

Zgadzam się z wyrokiem Sądu i pomimo głosów sprzeciwu moich koleżanek, zgadzam się w pełni z wypowiedziami 10, 11, 14, 20, 22, 23, 27, itp. Pozdrawiam ;D

Dodaj komentarz