Maleje zainteresowanie pielęgniarek i położnych dofinansowanymi studiami pomostowymi. Kilka uczelni wyższych nie uruchomiło przedmiotowych studiów z powodu braku zainteresowanych osób.

Dofinansowane studia pomostowe pielęgniarek i położnych.

.........................................

W odpowiedzi na oświadczenie senatorskie ministerstwo zdrowia poinformowało, że spośród 64 uczelni, które w roku akademickim 2013/2014 zakwalifikowanych do prowadzenia dofinansowanych studiów pomostowych dla pielęgniarek i położnych "kilka uczelni" odstąpiło od podpisania umowy wykonawczej z powodu "braku osób zainteresowanych podjęciem nauki na przedmiotowych studiach". W opinii ministerstwa zdrowia tef fakt świadczy o tym, że większość pielęgniarek i położnych, które planowały uzupełnić poziom wykształcenia do poziomu studiów pierwszego stopnia skorzystało już z szansy dofinansowania. Ministerstwo dodaje, że w nowej perspektywie finansowej w latach 2014 - 2020 nie przewiduje się kontynuacji finansowania przedmiotowych studiów z środków UE.

.

Zobacz także:

Ile polskich pielęgniarek i położnych skorzystało z projektu UE, który dofinansowuje studia pomostowe? Ile osób przerwało studia? Ile osób obecnie jest w trakcie tych studiów. Ilu absolwentów dofinansowanych studiów pomostowych poszło na magisterkę?

Aktualności według działów - dofinansowane studia pomostowe pielęgniarek i położnych

 

Komentarze użytkowników

#1  2014.08.25 20:17:44 ~sandra

No cóż - nie dziwię się. Ukończyłam studia licencjackie, bez urlopu szkoleniowego, kosztem czasu wolnego i dojazdów do szkoły. I co? Nie zmieniło to niczego. Usłyszałam, że to była moja zachcianka i zarabiam tak samo.

#2  2014.08.25 21:20:21 ~ann

A co się dziwić szpitale pieniędzy do pensji nie dokładają nawet za magistra u nas nie płacą .Za kursy po 30 zł ale tylko za jeden .Mam 7 kursów z czego 6 za własne pieniądze w wypłacie efektów brak.Nic dodać nic ująć.

#3  2014.08.25 23:05:24 ~monika

Za unijny licencjat dyrektor dołożył do wypłaty 50 zł i wystosował List gratulacyjny. Kolejne lata to mój wymysł, moje pieniądze, mój czas, moje "widzimisię":)Dyplom oddany, podwyżki nie ma, refundacji kosztów kształcenia nie ma, nawet gratulacji nie dostałam. Mam tylko "mgr " na identyfikatorze. Mogłam zrobić specjalizację-tańsza, krótsza i w efekcie bardziej "dochodowa".

#4  2014.08.25 23:21:11 ~anna

Kończenie licencjatu przez 45-50 -latki to jest totalna bzdura. Jest to powielanie tego samego co już drogie koleżanki 20-25 lat temu skończyłyście. Nie miejcie pretensji , że nikt Was z tego powodu nie docenia. Tak samo mogły byście powtarzać podstawówkę i liceum.

#5  2014.08.26 15:05:27 ~kaka

Za własne pieniądze licencjat magisterka podyplomówka kursy ZERO pieniędzy mam to w dupie

#6  2014.08.29 20:21:25 ~ggg

Do anny, ukończyłam mgr w tym przedziale, teraz stawiam na j. angielski- to wszystko

#7  2014.09.01 17:46:10 ~pieleg.

Nie wierzę,pielęgniarki wreszcie mądrzeją! Żeby jeszcze nabrały przekonania o własnej wartości zawodowej jako fachowcy, bez względu na ukończoną szkołę! Wtedy żaden organizator kształcenia (czytaj: zbijający kasę na pielęgniarskiej naiwności)nie nabije sobie kieszonki. Marzy mi się taka sytuacja, że Koleżanki Praktycy dojrzeją do stwierdzenia: wała, za takie wynagrodzenie nie pracujemy. Wszyscy, bez względu na wykształcenie.

#8  2014.10.04 21:44:14 ~Aga

No tak. Zdałam maturę. Po maturze uczyłam się jeszcze dwa lata- dużo i za ciężkie pieniądze bo do szkoły daleko.Zdałam dyplom.A potem okazało się, że do licencjata muszę dorobić jeszcze trzy semestry bo brakuje mi godzin. Po piętnastu latach pracy. Za swoje pieniądze i w swoim czasie bo nie mamy wolnych sobót i niedziel i dofinansowań (także na dojazdy autobusem) jak nasi koledzy nauczyciele.

Dodaj komentarz