Związek pip przedstawia aktualny stan "negocjacji" w sprawie wzrostu płac pielęgniarek i położnych.

Działalność związku i izby pip.

 

 

Po lekturze poniższego listu związku pip do premiera nasuwa się jedno pytanie:

Kiedy związek pip przestanie mysleć, że pada deszcz kiedy pluje się nam w twarz?

 

Mariusz Mielcarek

 


 

Szanowna Pani Premier,


działając w imieniu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych zmuszona jestem bezpośrednio poinformować o stanie negocjacji prowadzonych z Ministrem Zdrowia w sprawie ustalenia zasad poprawy warunków pracy i płacy grupy zawodowej pielęgniarek i położnych.


Nasza organizacja związkowa od kilkunastu miesięcy próbowała zainteresować Panią Premier problemami naszej grupy zawodowej (choćby pismo z dnia 29.09.2014 r. z prośbą o spotkanie oraz pismo z dnia 01.10.2014 r. skierowane do Pani Premier). Równolegle próbowaliśmy zainteresować naszymi problemami Ministerstwo Zdrowia, jednak próby te okazały się bezskuteczne.

Podczas dwukrotnych spotkań poprzedni Minister Zdrowia, p. Bartosz Arłukowicz, przedstawił propozycję wzrostu wynagrodzeń dla pielęgniarek i położnych i zainicjował prowadzenie rozmów w celu osiągnięcia kompromisu.

Spotkanie w Ministerstwie Zdrowia w dniu 23 czerwca 2015 r. z osobistym udziałem Pani Premier stwarzało wrażenie, że po stronie Rządu RP jest wola kontynuacji rozmów i zawarcia porozumienia w zakresie wprowadzenia grupy zawodowej pielęgniarek i położnych do systemu kontraktowania świadczeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia oraz uzyskania realnej podwyżki wynagrodzeń pielęgniarek i położnych. Przypominamy, że taką obietnicę złożył publicznie powołany przez Panią Minister Zdrowia prof. Marian Zembala po całonocnych negocjacjach w Szpitalu Powiatowym w Wyszkowie deklarując podwyżkę wynagrodzeń dla wszystkich pielęgniarek i położnych od września 2015r. o średnio 300,-zł. miesięcznie.

To spotkanie bezpośrednio z Panią Premier oraz deklaracje Ministra Zdrowia sugerowały, że w końcu po stronie rządowej jest wola kompleksowego rozwiązania problemów naszej grupy zawodowej. Po spotkaniu w dniu 23 czerwca 2015r. w Ministerstwie Zdrowia rozpoczęły pracę dwa Zespoły z udziałem przedstawicieli Ministra Zdrowia, NFZ oraz AOTMiT, a także OZZPiP oraz NRPiP.

Pierwszy Zespół miał pracować w kwestii wypracowania rozwiązań prawnych, które umożliwią uzyskanie w okresie przejściowym od 01.09.2015r. wzrostu wynagrodzeń pielęgniarek i położnych. Zespół spotkał się trzykrotnie: w dniach 30.06.2015r., 07.07.2015r. oraz 14.07.2015r. Bezpośrednio przed pierwszym spotkaniem w dniu 30.06.2015r. członkowie Zespołu otrzymali od Ministerstwa Zdrowia projekt zmian rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, które miało być podstawą dalszej pracy Zespołu. Pomimo ekstremalnie krótkiego czasu jaki stronie związkowej został zostawiony na analizę przekazanego dokumentu, na spotkaniu Zespołu w dniu 30.06.2015r. byliśmy przygotowani do merytorycznych rozmów. W naszej ocenie przekazany projekt zmian rozporządzenia zawierał szereg błędów i nieścisłości, które uniemożliwiałyby w przyszłości jego wykonanie przez świadczeniodawców. Na spotkaniu Zespołu zadaliśmy kilkadziesiąt pytań dotyczących zaproponowanych rozwiązań prawnych, jednak nie uzyskaliśmy na nie jednoznacznych odpowiedzi. Spotkanie zakończyło się konkluzją, że Ministerstwo Zdrowia musi na nowo przepracować przygotowanych dokument, ale także złożyć propozycję dotyczącą wysokości finansowania wzrostu wynagrodzeń pielęgniarek i położnych, tak aby ten wzrost uzyskała całą grupa zawodowa. 

Projekty zmian przepisów wykonawczych miały być tak przepracowane, aby nie było żadnych wątpliwości, że wynegocjowane środki finansowe trafią wyłącznie do pielęgniarek i położnych oraz że zostaną stworzone gwarancje ich ewentualnej przymusowej egzekucji przez pielęgniarki i położne w przypadku nie wywiązania się pracodawców z przekazania tych środków na wzrosty wynagrodzeń. Z daleko idącej ostrożności OZZPiP pismem z dnia 03.07.2015r. skierowanym do Ministra Zdrowia w formie pisemnej zgłosił kompleksowo wszystkie uwagi i zastrzeżenia dotyczące projektu rozporządzenia, a także przedstawił swoje oczekiwania co do dalszych kierunków prowadzonych negocjacji. Oczekiwaliśmy pisemnej odpowiedzi na nasze wystąpienie przed terminem drugiej tury rozmów zaplanowanej na dzień 07.07.2015r. Pisemną odpowiedź w tej kwestii wraz z nowym projektem rozporządzenia MZ otrzymaliśmy w dniu 14.07.2015r. w zasadzie bezpośrednio przed kolejną turą rozmów. To stanowisko pisemne oraz wyjaśnienia udzielone na posiedzeniu Zespołu w dniu 14.07.2015 r. pozwoliły dopiero w sposób w miarę kompleksowy poznać stanowisko negocjacyjne Ministerstwa Zdrowia. Zgłaszamy równocześnie, że nadal nie mamy w formie pisemnej symulacji wyliczeń w sprawie liczby osób uprawnionych w ocenie Ministerstwa Zdrowia do uzyskania wzrostów wynagrodzeń, a także sposobu rozdziału tych środków. 

Pani Premier na spotkaniu w dniu 23 czerwca 2015r. deklarowała, że będzie obserwować przebieg prowadzonych negocjacji, a Minister Zdrowia ma pełne poparcie w tym zakresie Rządu RP. W takim razie przebieg prac Zespołu - w tym zgłoszone propozycje – muszą być Pani Premier znane.

Zwracamy uwagę, że nasza organizacja od początku rozpoczęcia rozmów tj. od 23.06.2015r. na prośbę Ministerstwa Zdrowia zachowywała w tajemnicy przebieg prowadzonych negocjacji. Istnieją jednak granice lojalności i dobrej woli. Wskazujemy na podstawowe zarzuty, które są w naszej ocenie podstawą do bezwzględniej konieczności włączenia się Pani Premier do negocjacji :

1. W trakcie negocjacji nie wyrażaliśmy zgody i nie akceptowali stanowiska Ministerstwa Zdrowia, aby ograniczyć zapis § 2 ust. 1 projektu rozporządzenia tylko i wyłącznie do świadczeniodawców posiadający umowę na udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju „leczenie szpitalne”? Taki projekt spowodowałby, że ewentualnymi podwyżkami wynagrodzeń zostaną objęte tylko pielęgniarki i położne wykonujące zawód u świadczeniodawców posiadających bezpośredni kontrakt z NFZ w zakresie lecznictwa szpitalnego. Pozostałe pielęgniarki i położne – wykonujące zawód w innych rodzajach świadczeń, a także wykonujące zawód w podmiotach, które nie mają aktualnie kontraktu z NFZ – w ogóle nie będą partycypowały w negocjowanych podwyżkach wynagrodzeń planowanych od 01.09.2015r. To pytanie jako pytanie zasadnicze zadaliśmy Ministerstwu Zdrowia w piśmie z dnia 03.07.2015r.

Aktualnie otrzymaliśmy przepracowany projekt rozporządzenia MZ, który uwzględnia objęcie co do zasady podwyżką wynagrodzeń pielęgniarki i położne wykonujące zawód u świadczeniodawcy posiadającego zawarte umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej
za wyjątkiem umów w rodzaju podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) oraz umowy w rodzaju leczenie szpitalne w zakresie świadczeń wysokospecjalistycznych.

Problemy dotyczące tej kwestii to :
1.1. Wyłączenie z tej grupy pielęgniarek i położnych w POZ (według informacji podanych na Zespole jest to grupa ok. 34.000 osób). Otrzymaliśmy zapewnienie, że ta grupa będzie w pewien sposób partycypować w podwyżce wynagrodzeń od 01.01.2016r., ale podwyżka ta nie będzie pewna (gwarantowana), bowiem polegać będzie na wzroście stawki kawitacyjnej bez żadnych prawnych zabezpieczeń, że świadczeniodawca przekaże ten wzrost na wynagrodzenia pielęgniarek i położnych,

1.2. Brak zapisów prawnych gwarantujących utrzymanie podwyżki wynagrodzeń po upływie okresu przejściowego tj. po 30.06.2016r. – jest jedynie deklaracja, że taki wzrost wynagrodzeń (na tym samym poziomie) zostanie utrzymany do końca 2016r., a od 01.01.2017r. ma być powiększony o kolejny wzrost (łącznie na okres od 01.01.2017r. do 31.12.2017 r. ma być zabezpieczona kwota 1.500 mln. zł.). Nie otrzymaliśmy jednak żadnej propozycji zapisu zmian przepisów z której wynikałoby, że ten wzrost będzie skierowany tylko i wyłącznie do pielęgniarek i położnych.

2. Zaproponowana na negocjacjach kwota środków finansowych ma wystarczyć na wzrost wynagrodzeń pielęgniarek i położnych w wysokości średnio po 300,-zł. miesięcznie od 01.09.2015r. Ministerstwo Zdrowia nie ujawnia jednak publicznie, że z przekazanej kwoty pracodawcy będą mieć prawo potrącić koszty związane z zatrudnieniem pracownika (obowiązkowe składki ZUS obciążające pracodawcę), a także potrącić składki ZUS obciążające pracownika oraz podatek dochodowy. W rzeczywistości pielęgniarka lub położna może realnie otrzymać miesięcznie wypłatę kwoty ok. 172,-zł. miesięcznie.

3. Nie został stworzony żaden mechanizm prawny zabezpieczający pewność wypłaty negocjowanych na szczeblu ogólnokrajowym wynagrodzeń. Nie ma gwarancji, że wszyscy pracodawcy zechcą uczestniczyć w programie. Nie ma również gwarancji, że uda się wypracować zawarcie porozumienia co do sposobu rozdziału przekazanych środków na szczeblu danego pracodawcy (nie rozwiązany do chwili obecnej skład podmiotów upoważnionych do zawierania porozumienia na szczeblu danego zakładu pracy). Rozwiązanie, że w przypadku braku zawarcia porozumienia decyduje o sposobie podziału środków na wynagrodzenia jednostronnie pracodawca stwarza zagrożenie, że część pielęgniarek i położnych zostanie całkowicie wyeliminowana z udziału w podwyżkach wynagrodzeń. Związek zawodowy nie może akceptować takiego rozwiązania. Kolejna fundamentalna kwestia jaka nie została wprost uregulowana, to brak propozycji wypłaty określonej kwoty tytułem wzrostu wynagrodzenia. Projekt rozporządzenia nie określa jaką kwotę i od jakiej daty tytułem wzrostu wynagrodzeń ma otrzymać każda pielęgniarka lub położna. Proponowane do wprowadzenia w życie przepisy uniemożliwią dochodzenie indywidualne wzrostu wynagrodzeń - w przypadku sporu w danym zakładzie pracy - na drodze postępowania sądowego. Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych z siedzibą w Warszawie nie może być stroną porozumienia, które z założenia dzieli grupę zawodową na te pielęgniarki i położne, które będą mogły partycypować we wzroście wynagrodzeń i te które zostaną tego prawa pozbawione.  Nie możemy również podpisać się pod porozumieniem, które stworzy tylko iluzję przekazania środków finansowych na wzrost wynagrodzenia i które nie będzie zawierało gwarancji prawnych realnego dotarcia tych pieniędzy na wzrost wynagrodzeń. Nie możemy również zaakceptować skali proponowanego wzrostu wynagrodzeń średnio o kwotę ok. 172,-zł. do wypłaty miesięcznie „na rękę” od 01.09.2015r. i to tylko dla niektórych, a w dodatku ograniczonej czasowo do 30-06-2016r. (nawet ta niewielka kwota nie zostanie włączona do wynagrodzeń zasadniczych, ale może być wypłacana w formie czasowego 10 miesięcznego dodatku do wynagrodzenia). Propozycja ta rażąco odbiega od celów jakie zamierza osiągnąć OZZPiP i nie może być zaakceptowana.
Prace drugiego Zespołu w sprawie wprowadzenia pielęgniarek i położnych do koszyka gwarantowanych świadczeń zamawianych przez NFZ przebiegają sprawniej, ale dotyczą one na razie tylko świadczeń gwarantowanych w zakresie lecznictwa szpitalnego i cały czas nie zostały jeszcze przyjęte do wykonania (nie ma akceptacji Ministerstwa Zdrowia do zaakceptowania wypracowanych przez Zespół standardów, a także nie ma harmonogramu
wprowadzenia tych zmian, tak aby od 01.07.2016r. była gwarancja kontraktowania świadczeń
przez NFZ z uwzględnieniem minimalnego zatrudnienia pielęgniarek i położnych przy danym rodzaju zamawianego świadczenia gwarantowanego).

Reasumując stan pracy w Zespole zmusza naszą organizację związkową do przekazania aktualnego stanu negocjacji bezpośrednio do Pani Premier z prośbą o interwencję i włączenie się do negocjacji. Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych w Warszawie nie może legitymować opinii, że toczą się w Ministerstwie Zdrowia negocjacje skoro ich stan jest taki jak wyżej opisano. Nie możemy również dalej milczeć odnośnie stanu negocjacji, bowiem tym samym oszukiwalibyśmy pielęgniarki i położne w kraju.

Jeżeli nie uda się wypracować zgodnego stanowiska w zakresie kompleksowego rozwiązania problemów naszej grupy zawodowej co do warunków pracy oraz warunków płacy, będziemy musieli kwestie te rozwiązywać w trybie ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych na szczeblu poszczególnych zakładów pracy w negocjacjach z pracodawcami, stosując wszystkie dopuszczone prawem formy protestów, nie wyłączając strajków. 

                                                                                             Przewodnicząca 

                                                                                             Lucyna Dargiewicz 

 

 

Komentarze użytkowników

#1  2015.07.16 10:29:27 ~gość

Dargiewicz nie Durgiewicz

#2  2015.07.16 11:57:21 Redakcja Portalu

Przepraszam. Poprawione. Mariusz Mielcarek

#3  2015.07.16 14:10:56 ~Piguła

. no cóż. znowu nas olewają. Pani Premier tutaj nic nie pomoże, jedynie strajki i paraliże szpitali zmuszą ich do myślenia. Czasu mało, czas ucieka a kolejne pielęgniarki wyjeżdżają z kraju. Gorzej niż tragedia, to KATASTROFA!

#4  2015.07.16 14:55:59 ~ktoś

Nie ma na co liczyć. W Polsce nic się nie zmieni dla pielęgniarek. Wszyscy uważają, że mamy super, siedzimy, popijamy kawkę, dostajemy masę upominków.żyć, nie umierać.

#5  2015.07.16 20:05:59 ~magda

Dlaczego pielęgniarki poz miałyby nie dostać podwyżki,przecież jesteśmy zatrudniane przez lekarzy Z naszych pensji utrzymywane są gabinety. Pielęgniarki poz pracują w rejestracji,gabinecie zabiegowym i w środowisku,a powinny to być 3 etaty.Więcej czasu miałyby na pacjentów.NFZ tego nie sprawdza ,bo przecież trzymają na tym łapę lekarze.

#6  2015.07.16 21:18:48 ~maciej

Widać, że określenie plucia w twarz jest jak najbardziej na miejscu, ale myślę, że jeśli sukcesywne rozmowy nie przyniosą efektów, będziemy mieli czyste sumienie przy podejmowaniu strajku.

#7  2015.07.16 21:53:25 ~ja

Boże tak dużo pieniędzy te 300 czy 172 zł. Mnie się wydaje, że 1300 to byłaby odczuwalna podwyżka. Niestety mamy jak zwykle pod górę. Lekarze z PZ już się przygotowują do ofensywy na Nowy Rok i jak zwylke dostaną to co chcą.

#8  2015.07.17 06:16:41 ~bea

Witam Moze ktos ma pomysl w takim razie z kim maja negocjowac podwyzki pielegniarki zatrudnione w DPS-ach? Wykonujemy zawod placimy skladki a ciagle pozostajemy w strefie cienia Kazdy slyszy dps,tak ciezka praca ,no tak ale co dalej?

#9  2015.07.17 08:48:19 ~ika

Całkowicie zgadzam się z moją poprzedniczką "beą" . O pielęgniarkach w DPS-ach zapomniano tak jakby ich nie było . Samorządy które są właścicielami tych placówek utrzymują stanowiska dwuczłonowe Pielęgniarko - opiekunka po to aby to niby była pielęgniarka a tak naprawdę nie otrzymuje ona ani dodatków nocnych i świątecznych jak pielęgniarki zatrudnione w innych placówkach . Pielęgniarko - opiekunka w DPS-ie otrzymuje dodatek nocny w wysokości dodatku jaki otrzymuje stróż-dozorca obiektu . Nie obowiązuje ją również norma dobowa czasu pracy 7 h35 min tylko 8h/dobę jak pracowników medycznych. O zgrozo! Nie mówiąc o oszczędzaniu na etatach potrzebnych bezpośrednio do opieki.gdzie w tym wszystkim jakość opieki i bezpieczeństwo pensjonariuszy? Może pora aby zainteresowały się tym Izby Pielęgniarskie a nie udawały że wiedzą że są pielęgniarki w DPS-ch.

#10  2015.07.17 17:16:20 ~Ulka

A co z pielęgniarkami które pracują w szpitalach gdzie wykonywane są świadczenia wysokospecjalistyczne? Opiekujemy się pacjentami ciężko chorymi gdzie trzeba wykazać się dużą wiedzą i specjalistycznymi umiejętnościami i w nagrodę podwyżka nas nie obejmie?

#11  2015.07.18 13:55:42 ~lin

I TO JEST CAŁA PLATFORMA BANDA OSZUSTÓW I KRĘTACZY DZIEWCZYNY ODCHODŹCIE OD ŁÓŻEK I NIE PATRZCIE NA NIC NIECH KOPACZKA RAZEM Z ZĘBALĄ IDĄ I PRACUJĄ ZA TE WSZAWE GROSZE

#12  2015.07.19 08:23:56 ~iiii

I znów nas dzielą, już się pogubiłam na ile grup. Tzn. że jedne pielęgniarki dostaną podwyżki- o ile pracodawca im da. A inne zatrudnione na różnych umowach o pracę i pracujące np. w tzw spółkach, nie otrzymają nic. W jakim kraju ja żyje? czym się różnimi pracując w tym samym zawodzie?

#13  2015.07.23 11:02:24 ~polpol

Witam, niestety tylko strajk i całkowite odejście od łóżek moim zdaniem może coś zmienić, jak nas nie będzie w oddziałach, dps-ach, zol-ach, poz-ach itd to kto bedzie pracował, niech wtedy pacjenci=wyborcy podziękują naszym rządzącym za ten bajzel. POWODZENIA

#14  2015.07.23 13:52:52 ~aaa

Ja też nie wiem, na co my czekamy? Państwo przy władzy ma czas wakacji i jeździ sobie po świecie, a ja niestety praktycznie co dzień jestem w pracy i nigdzie nie byłam i nie pojadę w te wakacje, po pierwsze z powodów finansowych, a po drugie nie dostałam urlopu w okresie wakacyjnym - dłuższy urlop mogę wziąć dopiero w PAŹDZIERNIKU, bo nie ma kto pracować! Dopiero odejście od łóżek coś może zmienić, a jak słyszę, że odbyło się kolejne spotkanie, kolejna nasiadówka, kolejne porozumienie, napisano kolejne pismo itp, itd - to nóż mi się w kieszeni otwiera. Jeżeli chodzi o powód braku finansów, to też jest bardzo prozaiczny - zapłaciłam z własnej kieszeni za szkołę, aby mieć tytuł, którym będzie się mógł pochwalić mój pracodawca, przy zdobywaniu kontraktu, takie są realia dzisiejszego pielęgniarstwa.

#15  2015.07.26 09:01:20 ~PO?!?

Nie głosujcie na PO! Tylko tak możemy im podziękować za płycie w twarz! Z lekarzami się liczą,bo oni idą do urn i rozliczają decydentów! Czas byśmy poważnie zostali traktowani! Nie głosujmy na PO! Pozdrawiam-AniaW.

#16  2015.07.26 13:30:15 ~JA

Ciągle głupawe pielęgniarki popiszą troszkę tu czasem w tvp pokażą kiepską halinkę w czepku pielęgniarskim, która zachowuje się jak rynsztok i wokół wszyscy się z nas śmieją bogowie mają wszystko a służące pielęgniarki jak sprzątaczki ! Z. NA 5 ETATÓW I NIE WALCZĄ O SWOJE ! KOSZTEM RODZIN ! SZOK !

#17  2015.09.14 18:50:18 ~lil 33

To prawda że głupawe jedna się znajdzie służy jak pies reszta cierpi i haruje za siebie panią od sprzątania i biednych lekarzy

#18  2015.09.22 21:09:35 ~

A co z pielęgniarkami z POZ my chyba żyjemy powietrzem ,tak być nie może jak wszyscy to wszyscy a jak nikt to nikt

#19  2015.09.23 14:05:41 ~Ala

Wszystko to prawda uważam jednak że zarobki pielęgniarek powinny choć trochę się wyrównać nie może być tak że w jednym szpitalu przy łóżku chorego pielęgniarka z dodatkami na rękę ma 2500zl a druga wykonująca tą samą ,robotę''ma 1500zł

#20  2015.09.23 14:20:59 ~Ala

Oczywiście pielęgniarka z tym samym stażem oraz z tą samą ilością nocy i świąt. A tak w ogóle ciekawe jaką bym miała pensyjkę w szpitalu gdybym nie miała dyżurów świątecznych i nocy i nie dostała wysługi 20% po 20 latach pracy po 30 latach też 20%,więcej % nie ma bo pielęgniarka pracuję tylko 20 lat;). Obliczyłam i wyszło mi że na rękę dostała bim jakieś 1070 zł - tak wiem w moim regionie mój pracodawca płaci najmniej:(

#21  2015.09.28 12:45:05 ~maria

Pracuję w POZ-cie codziennie po 10 godzin tygodniowo wyrabiam 50 godzin , wykonuję prace jako sprzątaczka , sekretarka , pielęgniarka w punkcie szczepień , pielęgniarka w punkcie pobrań krwi , pielęgniarka zabiegowa , na umowę dostaję 1900,54 pln poza umowa dodatkowo 600 pln ,do emerytury tylko wlicza się 1900,54 . Pracuję jako jednoosobowa załoga. Nie strajkujemy do skutku , bo najczęściej nas szantarzują , że zwolnią z pracy , poza tym nie jesteśmy solidarne i jeszcze nadal jest tzw. NADPRODUKCJA PIELĘGNIAREK ,są miejsca gdzie nie ma wyżu pięlęgniarskiego , ale są i takie gdzie jest nadwyżka pielęgniarek zwłaszcza ,w miejscowościach kurortowo- sanatoryjnych , więc klapa po całosci , nikt z nami się nie liczy ,szantaż jest teraz jedną z najlepszych form , abyśmy nie strajkowały . Można , podjąć wyzwanie strajkowe , ale jak wszystkie koleżanki będą ze soba solidarne , póki co jest jak jest i nic się nie zmieni .

Dodaj komentarz