Komunikat prasowy władz związku pielęgniarek i położnych.

Działalność związku pip.

 

Zobacz także:

Minister zdrowia upublicznił projekt rozporządzenia w sprawie "dodatkowych środków" dla pielęgniarek i położnych - zapewniających "średni" wzrost wynagrodzenia wraz z innymi składnikami i pochodnymi o 300 zł w przeliczeniu na etat. Środki te w zakładach pracy podzielą związki pip.Czytano prawie 5 000 razy, 17 KOMENTARZY.

FAKTY I MITY w kontekście rozporządzenia ministra zdrowia w zakresie tzw. podwyżek dla pielęgniarek i położnych.

 

Wiceminister zdrowia o tzw. podwyżkach pielęgniarek i położnych - "jest możliwe, że uzgodnienia pielęgniarek z kierownictwem placówek będą prowadzić do tego, że niektóre dostaną 1500 zł bądź więcej, a inne podwyżki nie dostaną wcale".

 


 

 

Warszawa, 4 sierpnia 2015 roku 

 

 

W POLSCE ZABRAKNIE PIELĘGNIAREK

 


Ministerstwo Zdrowia nie zgodziło się na podwyżkę wynagrodzeń pielęgniarek i położnych proponowaną przez OZZPiP. Rządowa propozycja to tylko czasowy dodatek 174 złotych miesięcznie „na rękę”. Ze względu na niskie pensje pielęgniarki masowo emigrują zagranicę, gdzie są rozchwytywane. Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych alarmuje, że jeśli nie zostanie wdrożone racjonalne rozwiązanie systemowe po prostu zabraknie pielęgniarek, które będą czuwały przy łóżkach chorych.


Dlatego zaproponował kompromisowy projekt porozumienia. Związek od lat zwraca uwagę na zaniedbania kolejnych rządów, które nie były w stanie rozwiązać problemu zbyt niskich płac pielęgniarek i położnych, nieadekwatnych do wykonywanej pracy, kwalifikacji zawodowych, poświęcenia, a przede wszystkim ogromnej odpowiedzialności. Przedstawiciele związku pod koniec 2014 roku postulowali podwyżkę w wysokości 1500 zł do wynagrodzenia zasadniczego, na którą jednak nie zgodziło się Ministerstwo Zdrowia. Rząd zaproponował 300 zł, ale brutto brutto, czyli pielęgniarka otrzymałaby ok. 174 złote „na rękę” i to jedynie przez gwarantowane 10 miesięcy. Mając na uwadze powyższą sytuację Związek złożył 3 sierpnia br. kompromisowy projekt, w którym Ministerstwo Zdrowia i NFZ zagwarantuje wzrost wynagrodzenia zasadniczego co roku o 500 zł przez kolejne 3 lata, przy czym będzie to rozwiązanie stałe, a nie czasowe i będzie obowiązywało również po 2018 roku.


Polskie pielęgniarki są jednymi z najlepiej wykształconych w Europie. Nie dość, że mogą poszczycić się wyższym wykształceniem (nie we wszystkich krajach europejskich jest ono wymagane) to stale się doszkalają na dodatkowych kursach, dlatego są rozchwytywane na całym świecie. W związku z niskimi zarobkami Polki masowo emigrują, m.in. do Niemiec, Wielkiej Brytanii czy Norwegii. Coraz rzadziej też wybierane są studia pielęgniarskie, a osoby, które je ukończyły często od razu podejmują pracę na Zachodzie i nie trafiają do naszych szpitali. Obecnie w Polsce mamy tylko 2% młodych pielęgniarek (w wieku 21-25 lat), co oznacza, że więcej osób rocznie przechodzi na emeryturę niż wchodzi na rynek pracy.

- Już nie tylko młode, ale i doświadczone, starsze pielęgniarki emigrują, gdyż boją się głodowej emerytury. Jeśli Ministerstwo nie zdecyduje się na podwyżki dojdzie do tragicznej sytuacji, w której polski pacjent nie będzie mógł liczyć na pomoc i opiekę pielęgniarki –tłumaczy Lucyna Dargiewicz przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Już teraz w Polsce na 1000 pacjentów przypada 5,2 pielęgniarki, kiedy w Szwajcarii jest ich aż 16. Z każdym rokiem te statystyki będą się drastycznie pogarszać, jeśli zabraknie systemowego rozwiązania tej sytuacji.

 

 

 

Komentarze użytkowników

#1  2015.08.04 15:27:00 ~piel

Hmmm też tylko wąska grupa pielęgniarek miałaby skorzystać na ew podwyżce? To nie tylko jest żenujące, to jest również zadziwiające że tak nas lekceważą przy takich brakach kadrowych. To tak jakby na pustyni mieć szansę na wodę j jej nie kupić.

#2  2015.08.04 16:22:49 ~też piel.

Hmmm,wielbłądy długo mogą iść przez pustynię,przykre,ale prawdziwe.

#3  2015.08.04 19:03:46 ~a

Kiedy wreszcie do tych Pań dotrze, że póki nie odejdziemy od łóżek pacjentów, to przez wszystkich decydentów będziemy traktowane jak powietrze. I nie mówię tutaj o takim odejściu, że jak tylko się coś dzieje z pacjentem, to któraś z protestujących biegnie, żeby gasić ogień. Skoro, wg władzy, robimy tak mało i tak mało znaczące rzeczy to przecież taką pracę wykona za nas byle lekarz, rehabilitant, farmaceuta, czy salowa.

#4  2015.08.04 19:30:34 ~piguła

TYLKO,UCIEKAĆ Z TEGO KRAJU, ALBO ODEJŚĆ OD ŁÓŻEK, WTEDY I KASA SIĘ ZNAJDZIE

#5  2015.08.04 19:31:45 ~ciekawe

Taaa już to widzę jak odchodzicie od łóżek.

#6  2015.08.04 19:56:26 ~ip

Pieniędzy dla pielęgniarek nie ma ale dla posłów i urzędników już są szykowane podwyżki

#7  2015.08.04 20:42:58 ~piel B

Moim zdaniem propozycje kompromisowe też nie rozwiążą problemu, jeżeli MZ teraz nie zgodziło się na podwyżki tzn. do podstawy, to przy proponowanych przez władze OZZPiP rozwiązaniach (podwyżki przez 3 lata) być może "rzucą" nam też jakieś marne ochłapy (jako czasowy dodatek). W tej sytuacji tylko radykalne kroki zwrócą uwagę na naszą grupę zawodową. Niech się politycy i dyrektorzy placówek medycznych w końcu obudzą.

#8  2015.08.04 21:07:52 ~kl

Moim zdaniem, żadna z przedstawicielek obecnych na tej pseudo-konferencji nie ma pojęcia o negocjacjach. Co ma znaczyć ta jednostronna i dobrowolna zmiana warunków w sytuacji, gdy druga strona w ogóle się angażuje się w negocjacje, ano dla strony przeciwnej oznacza tyle - "poczekamy jeszcze trochę i zmiękną jeszcze bardziej".

#9  2015.08.04 22:00:33 ~mag

Nie rozumiem, dlaczego nie negocjują minimalnej stawki za godzinę oraz włączenia pielęgniarek do kontraktowania przez NFZ. powinni się skupić wyłącznie na tych dwóch sprawach, a nie jak zwykle biadolić, że nas mało, że ciężka praca, że powołanie i takie tam dyrdymały, które nikogo nie obchodzą. czy nie można wynająć porządnej firmy doradczej, która w końcu nauczy pielęgniarki prowadzenia negocjacji i kreowania wizerunku.

#10  2015.08.04 22:36:51 ~a

@mag - masz rację, o tym samym myślałam. Czy one reprezentują nas, czy to szeroko pojęte "społeczeństwo"? Skoro żadnego przedstawiciela tego "społeczeństwa" nie interesuje fakt, że pielęgniarek jest za mało to po co one chcą im na siłę zrobić dobrze. Niech twardo negocjują kwestię odpowiedniego wpisania pielęgniarek do systemu, odpowiedniego wynagrodzenia oraz ustalenia norm zatrudnienia na oddziałach.

#11  2015.08.05 07:06:13 ~piel

I znowu dzielą nas płacowo, celowo jednym 1500 a innym 175 prymitywizm i skłócanie środowiska w taki sposób by nie doszło do strajku generalnego we wrześniu i nie dojdzie pielęgniarki byle ochłap wezmą ! NIE GÓDŻMY SIĘ NA TĄ ŚMIESZNĄ PODWYŻKĘ TYM BARDZIEJ W FORMIE DODATKU ZA TĄ NASZĄ CIĘŻKĄ ORKĘ !

#12  2015.08.05 10:43:41 ~12 MAJA!!!

Witam,zgadzam się z wypow.3-już kiedyś pisałam, że ja jestem w stanie zastąpić panią kelnerkę, pokojową, recepcjonistkę a nawet kucharkę gdy zajdzie nagła potrzeba- ale nigdy odwrotnie.Popieram również wypow.9-ogranicza nas "beton" z minionej epoki, teraz jest wyścig szczurów,i takie wartości jak powołanie, empatia idą na dalszy plan. A wkurza mnie jeszcze to, że koleżanki ciągną po 3 etaty.Rozumiem, że warunki finansowe ale to stwarza błędne koło. Nie mają czasu na nic- było to już wiele razy poruszane na forum.Uważam, że strajk generalny jest konieczny.

#13  2015.08.05 19:14:31 ~ktoś

Tak, ratuje NAS tylko i wyłącznie STRAJK GENERALNY. Mam nadzieję, że tym razem już nie ulegniemy żadnym obietnicom. teraz już nie można. Musi nastąpić, jakaś zmiana. Pani Przewodnicząca Związku Pielęgniarek, jest naprawdę super, gdyby wszystkie pielęgniarki miały takie podejście i takie myślenie to byłoby inaczej. A tak. jesteśmy zastraszane,nie podoba się, nikt nikogo nie trzyma w danym miejscu pracy'', ,cieszcie się, że macie pracę''. I to najgorsze, że tego typu komentarze słyszy się od Pielęgniarki oddziałowej. rzekomej koleżanki. Przykre, że po 21 latach pracy, zaangażowania tylko tyle można usłyszeć. DOSYĆ TEGO.

#14  2015.08.05 22:09:25 ~do 13

HAHAHAHAHAHAHAHA HAHAHAHAHAHAHAHA HAHAHAHAHAHHAHAHA NIECH SIĘ STANIE SPECJALISTA OD SPRAW jakości TO NIE USŁYSZY TAKICH SŁOW NAWET OD dyrektorki i ordynatora, KTÓRY LATA Z MOKRYM PENISEM PO SZPITALU. HAHAHAHAHAHAHAHA

Dodaj komentarz