Przewodnicząca związku pip w sejmie na temat tzw. podwyżek pielęgniarek: "Naszym problemem jest to, że zbyt głośno i może tak niepotrzebnie..."

Działalność związku pip.

 

 

 

Posiedzenie sejmowej komisji zdrowia w dniu 1 grudnia 2015 roku, w ramach którego została przedstawiona "Informacja Ministra Zdrowia o kierunkach planowanych działań resortu w zakresie bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli w latach 2015-2019".

Głos jako gość zabrała przewodniczaca związku pip. Co powiedziała? Między innymi:

"Naszym problemem jest to, że zbyt głośno i może tak niepotrzebnie, po to, żeby skółcać środowiska, pojawiają się jakieś doniesienia medialne, na temat niezadowolenia grupy zawodowej z zaproponowanych kwot, na temat krytyki olbrzymiej tego porozumienia". 

Mariusz Mielcarek

 

 


 

 

Na funpage Portalu Pielęgniarek i Położnych opublikowano sondę pod tytułemOceń porozumienie z Zembalą.

 

Sondę opublikowano w dniu 2 października o godzinie 12.00.

Do godziny 8.00 dnia 7 października zagłosowało 1558 osób.

 

Pytanie brzmiało: Jak oceniasz porozumienie z dnia 23 września?

 

Dotychczasowe wyniki sondy są następujące:

Bardzo negatywnie: 1333 głosów,

Negatywnie: 189 głosów,

Nie mam zdania: 21 głosów,

Pozytywnie: 10 głosów,

Bardzo pozytywnie: 5 głosów.

 

Poniżej prezentujemy dotychczasowe wyniki w formie graficznej.

 

 

 

Komentarze użytkowników

#1  2015.12.02 11:10:40 ~niki

Co ta kobieta wygaduje. Czy wie o czym mówi? Pielęgniarki z wielką ulgą przyjęłyby info o ich dymisji. Dlaczego nie sprostują w mediach jakie to kwoty i w jaki sposób dzielone wywalczyły? Pacjenci w tej chwili wiedzą z TV, gazet, internetu, że pielęgniarki dostały olbrzymie podwyżki do podstawy i są tak pretensjonalni i bezczelni, że głowa boli- za takie pieniądze to powinnyśmy ich (pacjentów) na rękach nosić. A tu d.a. Ta jałmużna (dodatek do pensji) to nie podwyżka, to porażka całego środowiska. Mogłyśmy dużo i naprawdę coś wywalczyć. A tak panie poszły na jakiś dziwny układ, szybko wyjechały do Paryża i miały głęboko w zadzie co się dalej stanie. Ale cóż to są stare pielęgniary nauczone czołobitności przed lekarzem więc i tym razem posłuchały lekarza WSTYD I HAŃBA, że mamy takie przedstawicielki.

#2  2015.12.02 11:50:49 ~IZA

Tak czołobitność to główna maxima. Przecież one nie pracują w oddziałach , one nie wiedzą co to znaczy wynagrodzenie brutto, co znaczą pochodne i od czego są obliczane, jak się oblicza stawkę godzinową pielęgniarki na etacie, wreszcie - w jaki sposób mówić o wzroście wynagrodzenia do podstawy a nie jako gówniany dodatek! Wstyd, wstyd!

#3  2015.12.02 11:52:57 ~dora

Popieram Niki, ręce opadają na taką głupotę.

#4  2015.12.02 13:49:30 ~strzyk

.właśnie.ręce opadają jak takie rzeczy się czyta.dla takiego środowiska to chyba za dużo wywalczyły.większość nie zasługuje na jakiekolwiek podwyżki.

#5  2015.12.02 13:52:58 ~pokrz

Bardzo proszę zwrócić uwagę na piel środowiskowe obliczane w/g stawki kapitacyjnej jedne będą mieć podwyżki 2200zl a inne 400zł gdyż system eWuś w śród koleżanek zrobił tragedię a przecież każda ma jednakowe dyżury jednakowo pokrywa koszty i jedne mają trudny teren gdzie mogą wykonać 4 zabiegi a inn 8, kiedy były kasy chorych było by to nie do pomyślenia że w jednej spółce jedna koleżanka zarobi 8000tyś a drugą 3500zł nasze kolegium w ogóle nie reaguje gdyż są to osoby który mają dużo pacjentów w ten sposób tworzą się nieporozumienia

#6  2015.12.02 14:09:20 ~MaX

Panie "pielęgniarki" w izbach jak i związkach zwykle są etatowymi biurokratkami często oddziałowymi których podstawą działania jest tłumienie wszelkich oddolnych ruchów i przejawów niezadowolenia. Przykładem mogą być szpitale gdzie zatrudnia się znaczną ilość pielęgniarek na kontraktach. NFZ ma przelewać pieniądze na równoważnik etatu z kolei dyrekcja przygotowuje aneks np na 300zł (na np: >200godzin). Kto więc chce przejąć resztę należnych tym osobom pieniędzy? Jedyną możliwością jest powiększenie czyichś "pielęgniarskich podwyżek" (gdyż środki są tylko na ten cel)

#7  2015.12.02 15:58:49 ~piel

Nikt dla nas nic nie wywalczy,dopóki będziemy głupie i nie poszanujemy się same.Przestańmy orać na kilku etatach,latać na wszelkie kursiki i specjalizacje,wyręczać lekarzy,wykonywać czynności salowej. Z naszym obecnym rozumkiem wszyscy będą nas dymać i lekceważyć nasze lamenty!

#8  2015.12.02 16:16:42 Ellzbieta

Ja mam taką propozycję.W jednym dniu w całym kraju przez tydzień osoby dodatkowo zatrudniające się niech nie pójdą do pracy.Zobaczymy wtedy ile stanie przychodni,ile oddziałów przestanie funkcjonować,no i wreszcie może zrozumieją ile pielęgniarek brakuje! A te co zostały w tym żałosnym kraju należy szanować i odpowiednio wynagradzać.

#9  2015.12.02 21:01:07 ~~ancik

A ja się wciąż zastanawiam,jak liczą te marne brutto,brutto? .Owszem dostałam 170zł,ale jakim cudem? Mnie nawet brutto, brutto wychodzi więcej! Gdzie reszta kasy?

#10  2015.12.02 21:19:47 ~~ancik

Jesteśmy głupie i tyle! U mnie w pracy koleżanki jak tyrały tak tyrają i żadna nie pyta związków czemu dostały 170zł.a nie więcej.Dla nich,jak widać każdy ochłap z pańskiego stołu jest dobry! .Uważam,że same sobie bruździmy.a te,co się stawiają,dopytują są szykanowane.Walka z wiatrakami.Współczuje koleżankom z przychodni,bo postąpiono z nimi nie fer.

#11  2015.12.03 18:12:23 ~maria

Ha ha, a innych odpowiedzi,niż te sugerowane w sondażu nie można wybrać? Niezłe wyniki więc uzyskaliście i mamicie opinię publiczną!

#12  2015.12.03 20:08:52 ~urwis

Hello! Czy ktoś mnie słyszy. Jak mam być zadowolony, a z czego, może mi ktoś wyjaśni. Jestem pracownikiem etatowym szpitala w Gorlicach, pracuję w Zespołach Ratownictwa Medycznego i co dostałem wielkie śmierdzące g.no dlatego, że jestem (podwykonawcą) jakiegoś "konsorcjum".

#13  2015.12.04 11:10:50 ~Anna

Dziewczyny to Wy dostałyście po 170zł to chociaż macie po równo jak wnioskuję z tego co piszecie. A u nas w Lublinie w szpitalu klinicznym nr 1 są osoby co odstały i 60zł i takie, które dostały ponad 250zł, a oddziałowe podobno (pisałam o tym pod artykułem: http://www.pielegniarki.info.pl/article/view/id/5354). I związki g. zrobiły, bo oddały podział środków oddziałowym i przełożonej, a te zrobiły tak jak chciały, czyli sobie najwięcej, a reszcie ochłapy. To się nadaje tylko do mediów, co wyprawia się u nas, ale w innych szpitalach jest nie lepiej. Lekarzom nic by nie zabrano, bo zaraz byłaby afera. A tutaj pielegniarka pielęgniarce potrafi zgotować taki los.

Dodaj komentarz