NSZZ Solidarność - tzw. podwyżki dla pielęgniarek "naruszają ład prawny, ład społeczny i ład pracowniczy".

Tzw. podwyżki dla pielęgniarek i położnych.

 

 

 

15 grudnia z inicjatywy ministra Konstantego Radziwiłła w Ministerstwie Zdrowia odbyło się spotkanie z udziałem związków zawodowych i samorządów medycznych

 

Tematem spotkania była sprawa wzrostu wynagrodzeń – zarówno rozwiązań doraźnych jak i systemowych.
Przedstawiciele samorządów i związków zawodowych przedstawili ocenę aktualnej sytuacji i propozycję rozwiązań kryzysu jaki nastąpił po wprowadzeniu rozporządzenia w sprawie podwyżek dla pielęgniarek i położnych.
Wszyscy uczestnicy spotkania potwierdzili iż utrzymanie rozwiązań zapisanych w wyżej wymienionym rozporządzeniu nie jest możliwe, rozwiązanie to – jak ocenił Jarosław Lange członek Rady z NSZZ Solidarność w trakcie Rady Dialogu Społecznego narusza ład prawny, ład społeczny i ład pracowniczy.
Uczestnicy spotkania w Ministerstwie Zdrowia rozważając zapisy prawne stwierdzili że nie chodzi o odebranie podwyżek dla pielęgniarek i położnych ale o przygotowanie ustawy o charakterze incydentalnym, która objęła by wszystkich pracowników oraz wskazywała źródło finansowania podwyżki.
Pracodawcy bowiem podkreślili iż realizacja kolejnej transzy podwyżek dla pielęgniarek i położnych zmusi ich do ograniczenia wydatków na świadczenia zdrowotne i spowoduje dalsze zadłużanie szpitali.
Konkludując minister zdrowia stwierdził: w systemie musi być więcej pieniędzy – może to nastąpić między innymi poprzez przejęcie finansowania części procedur przez budżet Państwa. Jednocześnie stwierdził iż w najbliższym czasie przedstawi propozycje rozwiązań doraźnych jak i modeli docelowych.
Szanując instytucje dialogu społecznego, przy Ministerstwie Zdrowia zostanie powołany Zespół Branżowy, który niezwłocznie ma rozpocząć prace.
W celu znalezienia optymalnych rozwiązań minister zwrócił się do polskich placówek dyplomatycznych o zebranie informacji jak funkcjonują systemy płacowe w innych krajach i posłużyć się tym jako wzór do negocjacji.
Przedstawiciele NSZZ "Solidarność" zadeklarowali gotowość do współpracy nad rozwiązaniami systemowymi, ale podkreślili że w pierwszej kolejności muszą być przygotowane i wdrożone podwyżki obejmujące wszystkie grupy zawodowe funkcjonujące w ochronie zdrowia.
Kolejne rozmowy odbędą się w styczniu przyszłego roku.

 

Powyższy komunikat opublikowano na stronie NSZZ solidarność

 

 

Zobacz także artykuły z Ogólnopolskiej Gazety Pielęgniarek i Położnych

 

 

 

Komentarze użytkowników

#1  2016.01.05 11:52:27 ~On.Niemcy

Polskie pielegniarki wcale sie nie cenią powinniscie brac przyklad z. Niemiec tam nikt do pracy nie przyjdzie jak mu obiecuja puste słowa

#2  2016.01.05 13:28:04 ~GG

Popatrzcie jakie to pokrętne myślenie .szpital się zadłuży- a jak lekarze zarabiają 30.000 to sie nie zadłuża? , po drugie -inne grupy medyczne powinny walczyć same o podwyżki, to pielęgniarki i położne strajkowały nie widziałam tam innych grup , które teraz się upominają.Robią nas w wała od samej szkoły począwszy- studia , niezliczone ilości praktyk za darmo, gdzie fryzjerka po zawodówce ma płacone, a wiecie że lekarze mają tylko 120 godzin praktyk w roku a pielęgniarka 500? Żenada, żenada, żenada. Ciągle tylko nam wypominają , grają na naszych sumieniach, mam tego dość, ja już nie mam sumienia, po 25 latach już nie mam.

#3  2016.01.05 17:36:24 ~piel.

Popieram! Pozdrawiam

#4  2016.01.05 21:54:15 ~PIEL

A moje młodsze koleżanki wyjeżdżają,także drodzy inni pracownicy służby zdrowia,życzę co lepszych kąsków spadających z pańskiego stołu, ale niestety niedługo nie będziecie mieli pracy,bo szpitale zamkną się z braku pielęgniarek,a i nie liczcie na cudzoziemki, bo takiej nędzy jak u nas,to chyba jeszcze w Grecji.nie chce mi się pisać.

#5  2016.01.06 15:52:46 ~ooo

Jak lekarzom dali podwyżki, dzięki którym zarabiają 30-40 tysięcy na miesiąc to nie jest zaburzony Ład prawny, społeczny i pracowniczy. Ich pobory rujnują szpitale,powodują finansową przepaść w porównaniu do innych zawodów medycznych./ na Zachodzie nie ma w poborach aż takiej różnicy/ Tego się nie widzi. Pielęgniarkom dają niewielkie podwyżki i jest wielkie larum.

#6  2016.01.06 16:20:15 ~000

Zawód pielęgniarki to ciężka i odpowiedzialna praca, słabo opłacana, nie doceniana. Dlatego większość pielęgniarek po studiach podejmuje pracę za granicą. Nie powinno się porównywać też pielęgniarek do innych grup zawodowych/ ratownicy, laboranci, dietetycy itp/ Ich jest w Polsce pod dostatkiem. Duże braki są w pielęgniarkach. Jak odejdą na emerytury, bo są starsze, to kto będzie się nami opiekował. Chorych i chorób przybywa.Trzeba zapewnić pielęgniarkom lepsze warunki pracy i płacy.Tak, by zachęcić ich do pozostania w kraju.

#7  2016.01.07 13:07:21 ~iza

A gdzie była Solidarność - jak lekarz rodzinny zamknął w 2014 r przychodnie i ludzie padali w domu to na grypę to na serce, nadciśnienie itp? Czy aby wtedy takie postępowanie nie burzyło ładu społecznego? W 2016 - RODZINNI dostali wyższa stawkę na pacjenta- od razu, bez krzyku- tłumacząc to podwyżką dla pielęgniarek, niestety, żadna pielęgniarka POZ-tu nie otrzymała ani złotówki! Pieniacze wzięte przez rodzinnych - są bezsprzecznie tylko dla nich- to jest polski ład społeczny ?

Dodaj komentarz