Materiał telewizyjny - dzisiaj mamy tylko do czynienia z ruchem poziomym, czyli z przechodzeniem pielęgniarek z jednego szpitala do drugiego. Natomiast nie ma nowych pielęgniarek, które zastępują pielęgniarki kończące pracę zawodową.

Pielęgniarstwo 2016.

 

 

 

Zobacz także:

Reportaż telewizyjny: Opiekunowie medyczni podkreślają, że pragną by ich kompetencje były w pełni wykorzystywane. Jaką przyszłość ma zawód opiekuna medycznego?

 

Sonda telewizyjna wśród pacjentów, pytanie: Czy pielęgniarki powinny wypisywać recepty?

 

Video. Minister zdrowia odwiedza szpital. Przemawia. Jedyny konkret. Mam ośmioro dzieci!

Zobacz więcej artykułów z Ogólnpolskiej Gazety Pielęgniarek i Położnych. Nakład - 50 tysięcy egzemplarzy.

 

 

Komentarze użytkowników

#1  2016.02.14 11:00:28 ~też piel

Jeden z nielicznych szefów,który rozumie.

#2  2016.02.14 11:40:19 ~mery

Może wreszcie pielęgniarki zmuszane do pracy w rejestracji z nich wyjdą i zajmą się pacjentem od strony pielęgnacyjnej.W rejestracji powinny pracowac administratorki,gdybym wiedziała że będe występować w takiej roli po 25 latach pracy przepracowanych bezpośrednio z pacjentem nigdy nie chciałabym być pielęgniarką.

#3  2016.02.14 12:24:01 ~m.

Bo nie brakuje pielęgniarek do pracy tylko brakuje służących które będą harowały za darmo

#4  2016.02.14 15:20:24 ~Gościu

Wszyscy to rozumieją ,mówią głośno i dalej nic,dalej brak zachęty przede wszystkim finansowej,i personalnej (mała ilość wakatów bo oszczędności),brak norm zatrudnienia,brak poszanowania godności przez lekarzy (wtrącenie uwagi co do leczenia -arogancja,ignorancja z ich strony)bo to tylko pielęgniarka,można by mnożyć przykłady.

#5  2016.02.14 17:48:43 ~Jestem za

Zgadzam się,nie trzeba kształcenia na poziomie akademickim i nakładu ogromnych pieniędzy żeby zmienić pampersa, umyć tyłek, zmienić bieliznę, nakarmić itd. Uważam, że na dyżurze w oddziale 20 łóżkowym mogłaby zostać jedna pielęgniarka i dwie opiekunki medyczne ( taki zawód istnieje), zamiast 2 pielęgniarek.

#6  2016.02.15 14:14:55 ~@@@

Myślę i chyba się powtórzę-konieczna jest zmiana organizacyjna.Przez te wszystkie lata ubywało Nas i nikt na to nie zwracał większej uwagi;oprócz zainteresowanych.Ciągle coś się dokładało bo to ISO;akredytacja z tym związane procedury i więcej nowych obowiązków np.transport pacjentów;rozdawanie posiłków; przejęcie obowiązków salowych(zamienione na konserwatora powierzchni płaskich)itp. itd tak można mnożyć. Faktem jest,że społeczeństwo się starzeje i MY też trzeba pracować szybciej i więcej mimo znaczących braków.Jakoś to zbytnio nikogo nie obchodzi.Trzeba się zebrać w sobie i wzorem koleżanek z południa zrobić BUM.

#7  2016.02.15 14:54:20 ~observ

Jasne zrobić BUM - nie rozśmieszaj mnie.

#8  2016.02.15 18:47:01 ~@@@

I oto chodzi;śmiech to zdrowie!

#9  2016.02.15 19:07:53 ~do@@@

Już to widzę jedność wśród pielęgniarek i wielkie BUM hahahahaha

#10  2017.02.09 15:43:09 ~młoda piel

Jestem początkującą pielęgniarką, powoli zdobywam doświadczenie, uczęszczam na kursy. Jednak w tym kraju bardzo trudno być młodą pielęgniarką. Ile zawiści, ile żalu jest w tej grupie zawodowej to aż się w głowie nie mieści. Bardzo szanuje osoby z dużym doświadczeniem - pielęgniarki czy lekarzy, od których chcę się uczyć. W Polsce jednak pielęgniarki po studiach traktowane są podle. Mam ochotę na kolejną zmianę pracy, bo wysiadam. Ciągła krytka, że "wy młode to nic nie umiecie". Oczywiście, zgadzam się, nie mam doświadczenia, ale po to tu jestem, pokorna i cierpliwa, chce się uczyć, chce się rozwijać. Mimo to ciągle odbijam się o mur. Albo rzucają "starsze koleżanki" kłody pod nogi, donoszą do oddziałowej, że to i tamto źle, a nawet, że za bardzo dbasz o pacjenta. Dostajesz 1700 zł do ręki i utrzymaj się za to, wynajmując mieszkanie, marząc o dziecku, czy po prostu o codziennych zakupach, o kursach medycznych czy konferencjach. Nie masz wyjścia łapiesz się czego możesz, żeby udowodnić, że będziesz dobrą pielęgniarką. Tylko brakuje siły walczyć z koleżankami w pracy, wszystko inne przetrwasz, ale nieciągłą pogardę. A kto będzie się opiekował nami za 15 lat? za 20 lat? Zniechęcanie do tego zawodu jest na bardzo wysoką skalę. Przecież mogę iść pracować do biura, na 8 godzin, 2500 do ręki, weekendy wolne, żadnych obciążeń, mogę, mogę wszystko, ale ja kocham być pielęgniarką. Tylko czy dam radę.

Dodaj komentarz