"Brak wystarczającej liczby pielęgniarek bezsprzecznie powinien być uzupełniany nowymi kadrami pielęgniarskimi, nie zaś poprzez powierzanie zadań pielęgniarek przedstawicielom innym zawodów medycznych"!

Pielęgniarstwo 2016.

 

Zobacz także w Aktualnościach:

Ratownicy medyczni na szpitalnych oddziałach - PONAD 160 KOMENTARZY!

 

                                                 *kliknij po więcej informacji

 

 

Stanowisko Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych
z dnia 4 lutego 2016 r.


 
w sprawie projektu rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie medycznych czynności ratunkowych i świadczeń zdrowotnych innych niż medyczne czynności ratunkowe, które mogą być udzielane przez ratownika medycznego


 
Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych nie zgadza się z treścią zawartą w projekcie rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie medycznych czynności ratunkowych i świadczeń zdrowotnych innych niż medyczne czynności ratunkowe, które mogą być udzielane przez ratownika medycznego.
Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych stoi na stanowisku, iż niedopuszczalne jest umożliwienie ratownikom medycznym wykonywania zawodu w innych podmiotach leczniczych niż te, które posiadają zespół ratownictwa medycznego bądź szpitalny oddział ratunkowy, z uzasadnieniem że może stanowić uzupełnienie braku wystarczającej liczby pielęgniarek w systemie ochrony zdrowia (vide uzasadnienie do projektu, str. 1, i Ocena Skutków Regulacji, pkt 1). Brak wystarczającej liczby pielęgniarek bezsprzecznie powinien być uzupełniany nowymi kadrami pielęgniarskimi, nie zaś poprzez powierzanie zadań pielęgniarek przedstawicielom innym zawodów medycznych.
Ponadto świadczenia zdrowotne inne niż medyczne czynności ratunkowe, które mogą być udzielane przez ratownika medycznego samodzielnie w podmiotach leczniczych (zał. nr 4 do rozporządzenia), odnoszą się do działań ratunkowych, co znajduje odzwierciedlenie w założeniach kształcenia grupy zawodowej ratowników medycznych. W związku z powyższym, ze względu na specyfikę i zaproponowany zakres czynności ratownika medycznego, nie jest zasadne zatrudnianie go na innych niż szpitalne oddziały ratunkowe z uwagi na to, że niewielka jest możliwość zastosowania jego kompetencji zawodowych na innych oddziałach. Z ustawy o działalności leczniczej, która  definiuje świadczenie szpitalne jako działania polegające na diagnozowaniu, leczeniu, pielęgnacji i rehabilitacji oraz z definicji świadczeń innych niż szpitalne, tj. świadczenia opiekuńcze, pielęgnacyjne, paliatywne, hospicyjne, świadczenia z zakresu opieki długoterminowej, rehabilitacji leczniczej, leczenia uzależnień, psychiatrycznej opieki zdrowotnej oraz lecznictwa uzdrowiskowego, nie wynika iż zakres obowiązków i uprawnień ratownika medycznego będzie miało zastosowanie w realizacji świadczeń w podmiotach leczniczych. Kwalifikacje ratownika medycznego nie odpowiadają zakresowi udzielanych świadczeń w oddziałach szpitalnych zagwarantowanych pacjentowi w ramach przedmiotowych rozporządzeń Ministra Zdrowia i zarządzeń Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia.
Zatrudnianie ratowników medycznych w oddziałach szpitalnych będzie łączyło się z odpowiedzialnością kierownika podmiotu leczniczego za powierzanie realizacji świadczeń zdrowotnych osobom o nieodpowiednich kwalifikacjach.
Przyjęta w 2006 roku ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym określiła rolę i zadania ratowników medycznych oraz w rozporządzeniu wymieniła katalog czynności, które mogą wykonywać ratownicy medyczni odpowiadający uzyskanym kwalifikacjom oraz potrzebom systemu ratownictwa medycznego. Od tego czasu system kształcenia i uzyskiwane przez ratowników medycznych kwalifikacje nie zmieniły się, stąd też rozszerzanie kompetencji jest nieuzasadnione.
Należy podkreślić, że przyznanie ratownikom medycznym kompetencji określonych w projekcie rozporządzenia w załącznikach 3 i 5 spowoduje sytuację będącą ewenementem na skalę światową, gdzie ratownik medyczny będzie mógł wykonywać czynności przypisane do systemu ratownictwa medycznego poza tym systemem.
Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych stoi na stanowisku, że Minister Zdrowia powinien wydać rozporządzenie określające wykaz medycznych czynności ratunkowych odpowiadający zakresem medycznym czynnościom ratunkowym przewidzianym w dotychczasowych przepisach.

 

 

 

Komentarze użytkowników

#1  2016.02.22 20:53:31 ~mOnia

To chyba oczywiste, o czym tu dyskutować, jak można było w ogóle wpaść na tak durny pomysł? Żenada

#2  2016.02.22 22:13:03 ~Piguła

Ale mentalność Kalego. Jak Kali ukraść to jest dobrze, ale jak Kalego okraść to źle. Jak pielęgniarki pchają się na miejsca ratowników, wszystko jest ok, ale jak ratownik MOŻE pracować obok niej (nie zamiast OBOK) to wielki problem. Mam nadzieję, że cała ta stara kadra pigularna zostanie jak najszybciej wymieniona na nowe, fajne pielęgniarki, które rozumieją, że najważniejsze jest dobro pacjenta, a nie monopol i picie kawy.

#3  2016.02.22 22:28:54 ~rat

Zdecydowanie zgadzam się z Piguła, najważniejsze jest dobro pacjenta a nie kto może a kto czego nie potrafi. wszystkiego się przecież można nauczyć, a myślę że przy sytuacji 1 pielęgniarka góra 2 na cały oddział bądź kilkunastu pacjentów ratownik medyczny byłby dużym odciążeniem ;)

#4  2016.02.23 07:50:02 ~do rat

Pod warunkiem, że ratownik skończy całą masę kursów, które mam ja i będzie robił wszytko to co ja. A potem na koniec zrobi studnia na wydziale pielęgniarstwa. Wtedy ok, pracuje my razem.

#5  2016.02.23 08:13:56 ~Anna

Drodzy Ratownicy - najpierw postarajcie się, aby wszyscy mieli odpowiednie "Prawa wykonywania zawodu". W zawodzie pielęgniarki, podobnie jak Waszym - są jeszcze pewne kompetencje i odpowiedzialność. Moi drodzy pilnujcie swoich obowiązków i swoich kompetencji, bądźcie dobrzy w tym w czym jesteście. Nie pchajcie się tam - gdzie was nie potrzeba.

#6  2016.02.23 08:16:54 ~Ola

Pielęgniarki jeżdżą w karetkach, zajmują miejsce ratowników na SORach i nikt nic złego nie mówi, bo liczy się dobro pacjenta i sprawne ręce do roboty (pomijając fakt, że pielęgniarka na SORze najczęściej jest od komputera, a ratownik biega jak pawian). Przestańcie w końcu unosić się dumą stare wyjadaczki, a zacznijcie myśleć o pacjentach.

#7  2016.02.23 09:34:32 ~Piotr

Kochani Ratownicy, każde wasze twierdzenie, że można się wszystkiego nauczyć w pracy, to klasyczne rozpoznanie bojem. Niestety oznacza, że będziecie wstanie wykonać jakąś czynność, ale jedynym uzasadnieniem jej celowości będzie: BO TAK ZLECONO, a jedynym uzasadnieniem techniki będzie: BO TAK SIĘ ZAWSZE ROBIŁO. Jeśli nie dostrzegacie w tym niebezpieczeństw to nie opowiadajcie o DOBRU PACJENTA.

#8  2016.02.23 09:43:05 ~piguleczka

Czlowieku RATOWNIKU.To co potrafi Pani Pielegniarka z 20,30,nawet 40- letnim stazem pracy,to Wam jeszcze baaaaardzo daleka droga! .A picie kawy jest jak najbardziej wskazane ,toz przeciez to fajny napoj "during the break ",co nie wiecie jeszcze o tym.Kazdy pije to co lubi, a co wy nie pijecie? Nadal jestescie bezkrytyczni wzgledem siebie, i trudno Wam przyjac to do serca,ze kiedys sami siebie bedziecie przeklinac i RZADZACYCH bo bedziecie miec po 40,50,60 i HAROWAC do 70-ki,takie przyjada dla was czasy .Nie ublizajcie starszym Paniom Pielegniarkom,sami bedziecie STARSZYMI RATOWNIKAMI i RATOWNICZKAMI i bedziecie zmeczeni praca po tylu latach .

#9  2016.02.23 10:19:54 ~do rat

W takim razie, niech każda pielęgnairka na SORze, wyjazdach studiuje ratownictwo. Poza tym drogie Panie. Mówicie, że ratowników nie chcecie. Ale jak widać po tym, że młode wyjeżdżają, jednak są potrzebni. I nie wiem czy wiecie, decyzja została już podjęta. Więc, nie macie nic do powiedzenia. A pluć jadem możecie. W tym zawsze byłyście dobre :). Pozdrawiam

#10  2016.02.23 16:11:21 ~kkrystyna

Do ~Piotr, niestety ratownik tak nie powie, że "tak się zawsze robiło", 200punktów ze szkoleń /5lat. Ale co gorsza, nasze koleżanki też chcą coś podobnego narzucić.

#11  2016.02.23 16:45:25 ~Obserwator

Drogie P,niestety,macie nas"Rat."za gorszy sort medyczny.uważacie,że nic nie umiemy,a do wszystkiego się pchamy.padł argumenty byśmy zadbali o swoje"prawa wykonywania zawodu"chcemy to zrobić,chcemy swoje izby,tylko,że Wasze środowisko torpeduje nasze dążenia,bo stajemy się dla Was zagrożeniem-tylko pytam się jakim? nie pomagacie środowisku ratowniczemu w żaden sposób,rzucacie nam kłody pod nogi.dbacie o swoje4litery,całą resztę macie gdzieś. nie chcecie nas na oddziałach-ok,zostawcie SOR dla Ratowników,system PRM dla ratowników-czemu tego nie zrobicie? jakoś Wam 2 tyg. kurs wystarcza by jeździć w karetkach,my do tego musimy min.3lata się uczyć-gdzie równość i sprawiedliwość? szkoda, że tak bardzo nas nienawidzicie i widzicie w nas Rat.wrogów.

#12  2016.02.23 19:51:25 ~321

A ja nie jestem przeciwna ratownikom na oddziałach. I nie uważam,że chcą mi coś zabrać. Nie rozumiem skąd ta wzajemna niechęć!

#13  2016.02.23 22:41:46 ~Piotr

~kkrystyno za blisko siedzę, żeby nie widzieć jak przygotowywane są i jak przebiegają szkolenia ratowników. Naprawdę znają się na RATOWNICTWIE (to taki fragment medycyny ratunkowej) i nie znają się na PIELĘGNIARSTWIE, tak jak na medycynie ratunkowej, z resztą. Poproszę o przykłady z Cywilizowanego Świata - gdzie ratownicy zastępują pielęgniarki? (W Polsce mają zastąpić, bo mocą przepisu powierzającego nowe obowiązki spłynie na nich wiedza z tego zakresu? )

#14  2016.02.24 08:02:37 ~SW

Witać, że każdy dba tylko o siebie. Zamiast docenić to, że powstaną nowe miejsca pracy to tylko narzekacie. Żyjemy w kraju w jakim żyjemy. W trakcie pracy naprawdę można się dużo nauczyć. Wystarczy chęci. Weźmy naprzykład USA gdzie po kursie paramedyka odrazu wsiada się do karetki i zdobywa się doświadczenie. Skończyłem studia z zakresu ratownictwa oraz pielęgniarstwa. Powiem szczerze że jeżeli chodzi o program nauczania to na ratownictwie jest dużo rzeczy z zakresu pielęgniarstwa.

#15  2016.02.24 10:16:31 ~Piotrze

Mówisz o przykładnie z cywilizowanego świata. A nie widzisz, że większość cywilizowanych krajów ma szkolenia/kursy/szybkie szkoły w których szkoli się raotników. Nie uważasz, że polski system, gdzie ratownik studiuje 3 lata, nauczy się wiecej niż w rok za granicą? Twoje pytanie nie ma sensu, z jednego prostego powodu - mało gdzie na świecie istnieje taki sam system szkolnictwa jak u nas.

#16  2016.02.24 11:05:44 ~Rat

Zeby nie wasze "białe miasteczko" to by ustawa przeszła i mieli byśmy prawo wykonywania zawodu. zesrałyście się ze strachu i tyle.

#17  2016.02.24 11:48:01 ~piel

Do wszystkich, którzy na siłę udowadniają potęgę studiów na kierunku rat. med. Odpowiedzcie na kilka przykładowych pytań. Miałeś pielęgniarstwo neurologiczne? Odp. nie. Miałeś pielęgniarstwo geriatryczne? Odp. nie. Miałeś pielęgniarstwo pediatryczne? Odp. nie. Miałeś pielęgniarstwo chirurgiczne? Odp. nie. Miałeś opiekę paliatywną? Odp. nie. I mogłabym jeszcze tak długo.

#18  2016.02.24 12:03:27 ~kkrystyna

Do Pana ~Piotra, Panie Piotrze, ktoś tutaj jest tępy, ale chyba nie ja, miesiąc temu przeszłam badania okresowe. Czy ja GDZIEKOLWIEK, na forum pielęgniarki.info napisałam zastępować! - Nie, współpraca tak. Jak ja nienawidzę ludzi którzy nie czytają ze zrozumieniem, czuję jak by mnie jakiś buc obrażał

#19  2016.02.24 13:59:56 ~Piotr

Pani ~kkrystyno, czy ja gdzieś stwierdzam, że Pani napisała? Proszę popatrzeć jaki projekt skierowano do "konsultacji", proszę też uważnie słuchać kolejnych Ministrów. Niestety wszystko zmierza w kierunku: Jest dwóch Ratowników to jedna pielęgniarka wystarczy. Przecież Ratownicy mają mieć te same kompetencje. Z punktu widzenia lekarza - nie sposób się nie zgodzić. Lekarzowi wszystko jedno, kto wykona zlecenie. A z punktu widzenia Pacjenta, a zwłaszcza jego DALSZYCH losów? No i proszę uważnie przeczytać swój własny wpis #18. Po ilości ciepłych słów można rozpoznać w Pani Pielęgniarkę z WIELOLETNIM stażem. niestety.

#20  2016.02.24 19:22:16 ~kkrystyna

Panie Potrze, przepraszam za mocne słowa, ale zgadł Pan że w branży siedzę b.długi czas. Zgadzam się, duży zakres kompetencji pokrywa się. Jednakże mam od Pana trochę odmienne zdanie w kwestii ratowników. Wiele lat prowadziłam z nimi praktyki na 3 roku i osobiście stwierdzam że większość to super goście ze sporym zapleczem wiedzy z uczelni i pracowici ( i pampersa się nie bali- ostatnio częste na forum), choć i tak bardziej uczy nas sama praca. Wiem, że w tej kwestii jestem po stronie mniejszości, ale myślę że są ważniejsze sprawy w których trzeba mocno i zdecydowanie oponować, bo od paru ratowników szpital się nie zawali. Pozdrawiam serdecznie

#21  2016.02.24 21:40:07 ~do 20

Skoro prowadziłaś praktyki dla ratowników to pewnie orientujesz się jak wygląda godzinowy zakres zajęć prakt. i praktyk zaw. dla pielęgniarek a jak dla ratowników. Bez porównania, więc nie opowiadaj andronów.

#22  2016.02.24 22:15:55 ~ktoś

Niech przyjdą Ratownicy, co to szkodzi, pracy jest dla wszystkich wystarczająco. Przecież chodzi o to, żeby pacjent miał zapewnioną należytą opiekę.

#23  2016.02.25 09:49:51 ~kkrystyna

Do ~do 20. Pewnie że się orientuję. minimum godzin i zajęc 4815 /punkty ECTS 180 pielęgniarki, minimum godzin i zajęc 3800 / punkty ECTS 180 ratownicy. Tu podane jest minimum, W rzeczywistości liczby godzin są jeszcze bardziej zbliżone,na chwilę obecną nie napiszę Ci jak jest u nas na uczelni, bo te dane się zmieniają, najlepiej jakby jakiś ratownik napisał z suplementu ile godzin się kształcił

#24  2016.02.25 11:16:29 ~Piotr

Niestety Szanowny ~ktosiu (#22), chodzi o to by nie zapłacić pielęgniarkom ani grosza więcej. Niedługo wrócimy do korzeni zawodu! Pielęgniarką będzie się zostawać WYROKIEM SĄDU skazującego na pracę przy chorym za lżejsze przestępstwa, jak to w czasach "wczesnej Florencji", albo po dwutygodniowym kursiku, jak w Polsce tuż po II Wojnie Światowej! Te parę tysięcy(? ) Ratowników przy łóżku Pacjenta przypudruje na chwilę problem braku pielęgniarek, a później w głowie Ministra pojawi się kolejny, genialny pomysł.

#25  2016.02.25 15:09:16 ~do 23

W moim komentarzu 21 napisałam wyraźnie, że chodzi mi o zakres zajęć praktycznych i praktyk zawodowych więc nie mieszaj tych pojęć z minimum godzinowym studiów. W chwili gdy porównasz sobie te dane z pielęgniarstwa i ratownictwa zrozumiesz dlaczego ratownicy nie są przygotowani do pracy na oddziałach, bo po prostu nie do tego są kształceni. Ale jeżeli ktoś na siłę udowadnia, że ratownicy nadają się do pracy na oddziałach to sprowadza pielęgniarstwo do założenia wenflonu i podłączenia płynów. Bo odpowiedz sobie na pytanie ile razy w ciągu przeciętnego dyżuru przeprowadzasz resuscytację.

#26  2016.02.25 16:02:59 ~piel

W myśl zasady "zły pieniądz wypiera dobry" za jakiś czas pielęgniarki staną przed wyborem albo zgodzić się na stawkę 6zł/h (stawka, dzięki której niektórzy ratownicy "wygrywają" każdy konkurs)lub podziękowanie od dyrekcji za wieloletnią, owocną współpracę.

#27  2016.02.26 13:24:19 ~Kali do#17

Czy Pani wypowiedź oznacza, że każda pielęgniarka po studiach jest specem w każdej z tych dziedzin?

#28  2016.02.27 09:29:18 ~mela

Kto jest do wszystkiego,ten jest do niczego,czytaj wszechstronne pielęgniarki

#29  2016.05.26 22:12:15 ~ALLA

Jak ja szłam to szkoły pielęgniarskiej też było 5 osób na jedno miejsce i egzamin. kończyło około 70%. A ja juz mam dość pracy za salowa, opiekunkę, kuchenkową, pilnowanie zleceń lekarskich i pracy poniżej swojego wykształcenia. Całe moje zycie zawodowe poniżają nas i zwracają się siostro choć ja mam tylko dwie siostry.

#30  2016.06.15 17:17:23 ~Kocham Pol

Powyższe zmagania komentarzowe podsumuję jednym zdaniem: jestem położną i pielęgniarką z wyższym wykształceniem, z kilkoma kursami (w tym z ratownictwa medycznego i RKO), upoważniają mnie one do pracy w każdym miejscu ze świadczeniami medycznymi, pracuje w Niemczech, bo tu finansowo szanują nasz zawód, przestańmy siebie opluwać, niedługo nie będzie komu pracować, nie będzie ani położnych, ani pielęgniarek, ani ratowników, dla wszystkich starczy miejsca. Szacunek przede wszystkim! Do siebie i do innych. Pozdrawiam ze strefy Euro.

Dodaj komentarz