Miesięcznik Ogólnopolska Gazeta Pielęgniarek i Położnych nr 2/2016 - Chcą dłuższych dyżurów

Ogólnopolska Gazeta Pielęgniarek i Położnych

 

 

Chcą dłuższych dyżurów

 

Pielęgniarki w Wielkiej Brytanii częściej pracują na zmianach 12-godzinnych. To nowość w porównaniu z poprzednim rokiem. Takie wnioski płyną z ankiety przeprowadzonej przez Nursing Times.

Aż 37% przebadanych pielęgniarek podało, że bierze zawsze 12-godzinne dyżury, a tylko 33% - zawsze 8-godzinne. Wśród pozostałych, które wybierają dyżury o zróżnicowanej długości, w niewielkim stopniu przeważał tryb pracy po 8 godzin. W poprzednich latach przewaga dyżurów 8-godzinnych była bardzo wyraźna.

Temat budzi kontrowersje. Jak pisze gazeta, pielęgniarki zwykle wolą dłuższe zmiany, bo daje im to więcej wolnych dni, choć niektóre z nich przyznają, że może się to odbić na jakości pracy z pacjentem.

Wpływ długich zmian w pracy na pacjentów oraz na same pielęgniarki był przedmiotem badań przeprowadzonych przez King’s College London i Southampton University. Wyniki, choć zróżnicowane, ukazały negatywny skutek tak długotrwałego wysiłku. Długie dyżury w pracy wpływały nie tylko na zmęczenie personelu, ale też na zmniejszenie ogólnej satysfakcji z pracy oraz pozostawienie większej ilości niewypełnionych obowiązków. Jednak, czy wszystkie pielęgniarki rzeczywiście wolą dłuższe dyżury? Jaka jest Wasza opinia? Czekamy na komentarze!

Opracowanie na podstawie: Nursing Times, NHS England.

(MLew)

 

Zobacz więcej artykułów z najnowszego numeru Ogólnopolskiej Gazety Pielęgniarek i Położnych

 

 

 

Komentarze użytkowników

#1  2016.02.29 09:58:58 ~kama

No u nas w PL to pielęgniarka idzie na zlecony dyżur do jednego szpitala na 12 godz. (od 19 do 7 rano), jakimś cudem wyrabia się na 7 do szpitala w którym ma etat( często w "ułamku sekundy" tam dociera przez pół miasta), dzionek do 19 jakoś zleci i jak się trafi prywatna nocka za 360 zeta w tymże szpitalu i na swoim oddziale( od 20 do 6) to też nie pogardzi. I po 34 godzinach pracy świeżutka i wypoczęta idzie na kilka godzin do prywatnej przychodni.A później lament.

#2  2016.02.29 10:05:13 ~kama

Lament pt.nikt nas nie szanuje (pacjenci i rodziny tychże pacjentów), pracodawca nas nie docenia, pip nas wykorzystuje, minister oszukuje. Może naprawy zacząć od siebie.

#3  2016.02.29 11:10:55 ~Elza

Jestem pielęgniarką od 30 lat i patrząc na nas to mamy ogromną wydolność i moc w sobie,zmuszone Jesteśmy do pracy w kilku miejscach-jak w amoku.Niestety to my same nie szanujemy się,bo gdyby tak na tydzień tylko zostawić dodatkowe miejsca pracy to cały kraj leży, ale my tak nie potrafimy,bo jedna drugą zastąpi za parę groszy, nędznie się cenimy.Dlatego też nikt nas nie doceni, tylko wyjście na ulice ze szpitali może udowodnić naszą siłę,ale tutaj też nie potrafimy zagrać do jednej bramki, więc pan Radziwił dorzuci nam ratowników, opiekunów, asystentki itd. byleby nie docenić pielęgniarek.I co? dalej żale,udowodnijmy,że nikt nas nie zastąpi.

#4  2016.02.29 12:03:47 ~kama

Do~Elza.Jak zauważyłaś w artykule autor podnosi kwestię jakości i wydajności pracy na długich zmianach. Należałoby się zastanowić na efektywnością pracy polskiej pielęgniarki.Nie wierzę, że ktokolwiek pracując ok.400 godzin miesięcznie będzie wykonywał swoje obowiązki sumiennie, rzetelnie i zgodnie ze sztuką. Nieważne czy to będzie pielęgniarka, górnik, kierowca czy kasjerka w sklepie.Możliwe, że nikt pielęgniarki nie zastąpi, ale może wspomóc, odciążyć.

#5  2016.02.29 15:54:09 ~Gościu

Odnoszę się ściśle do artykułu-dyż. 12godz. lepszy od pracy na 3 zmiany(rano ,popołudnie ,wieczorem). W systemie 12 godz. pracuję od 30 lat-był krótki epizod gdy pracowałam na 3 zmiany,nie wspominam tego dobrze-codzienne wstawanie rano,późne powroty po 23 do domu po zmianie popołudniowej -to nie dla mnie.Co do jakości i wydajności w pracy-zawsze trzeba to robić na 100% bo pracujemy z ludźmi i dla nich.Nie rozumiem aluzji do tych pielęgniarek co pracują na dodatkowym etacie-w tamtym miejscu też nikt ich nie zastąpi-jeżeli nie pracują idąc z pracy do pracy po 36 godz.-mają przerwę na odpoczynek to ich wybór i nikt ich nie powinien krytykować to wyłącznie ich sprawa.

#6  2016.02.29 16:27:01 ~kama

Do~Gościu I ot właśnie chodzi.trzeba to robić na 100%. Gościu chyba nie zrozumiałeś! Dyżur nocny 12 godzin, dyżur dzienny 12godz.(no i trzeba się przemieścić z punktu A do punktu B). w tej sytuacji urywa się z nocki pół godzinki wcześniej, a na dzionek pół godzinki się spóźnia. Po dniu godzinka przerwy na prysznic i drzemkę, bo od 20 zaczyna prywatną nockę za kasę od ręki i bez podatku.Kolejna nocka zarwana. Chcesz dalej dyskutować o efektywności? Chyba nie ma o czym.Taaa ich wybór.DRAMAT.

#7  2016.02.29 16:32:05 ~do kama

Napisałam wyraźnie -doczytaj-jeżeli jest przerwa na odpoczynek,a nie z pracy do pracy,w swoje wolne dni -jeżeli są pracoholiczkami to ich wybór

#8  2016.02.29 20:56:17 ~komentarz

No i nie powinien to być ich wybór. Pacjent nie ma wyboru. Nikt nie jest w stanie pracować efektywnie tak długo. Jest w naszym interesie (jako piel i potencjalnych pacjentów) ograniczenie takiej praktyki. Nie jest to tylko w interesie szeroko rozumianych pracodawców - musieliby zapewnić u siebie takie warunki pracy - również płacowe - aby mieć dostateczną ilość zatrudnionych piel. I dla tego na to pozwalają :(

Dodaj komentarz