Zobacz ilu polskim pielęgniarkom i położnym uznano kwalifikacje zawodowe za granicą oraz ile wniosków o uznanie kwalifikacji rozpatrzono negatywnie.

Praca dla pielęgniarek za granicą.

 

Fragment odpowiedzi na interpelację

 w sprawie sytuacji zawodowej i demograficznej

polskich pielęgniarek i położnych

 

[...] Odnosząc się do danych z Centralnego Rejestru Pielęgniarek i Położnych, prowadzonego przez NRPiP, z których wynika, że od 2004 r. okręgowe izby pielęgniarek i położnych wydały łącznie ponad 17 tys. zaświadczeń na potrzeby uznawania kwalifikacji zawodowych pielęgniarek i położnych w krajach UE należy podkreślić, że nie oznacza to, że taka liczba osób faktycznie podjęła pracę za granicą. Liczba wydanych zaświadczeń przez okręgowe rady pielęgniarek i położnych wskazuje jedynie ile pielęgniarek i położnych miało zamiar wystąpić o uznanie kwalifikacji za granicą. Zdarza się, że jedna osoba występuje o takie zaświadczenie kilka razy ponieważ zaświadczenia te są ważne jedynie przez trzy miesiące od daty ich wydania.

Z danych publikowanych przez Komisję Europejską wynika, że w latach 2004-2015 wobec polskich pielęgniarek podjęto 4065 decyzji w sprawie uznania kwalifikacji (3873 pozytywnych i 192 negatywnych), a wobec położnych 353 (321 pozytywnych i 32 negatywne). Dodatkowo istnieje jeszcze dokument za rok 2005/2006, który nie określa rodzaju decyzji (mogły być pozytywne lub negatywne). Takich decyzji łącznie w tym okresie było dla pielęgniarek 1356, a dla położnych 138 (dane te jednak mogą nie odzwierciedlać stanu faktycznego, ponieważ wprawdzie figuruje dodatkowy dokument, jednak niektóre państwa wpisywały informacje do bazy, w związku z tym dane z lat 2005-2006 mogą się powielać).

Najwięcej pielęgniarek uznało swoje kwalifikacje w: Anglii (1987) i w Niemczech (1163), Irlandii (406), Norwegii (370), Belgii (229), natomiast najwięcej położnych uznało swoje kwalifikacje w: Niemczech (174) i Anglii (128).

Analizując zjawisko emigracji, czy też migracji ogólnie, należy mieć na uwadze również fakt, że uznanie kwalifikacji w państwie członkowskim UE nie jest równoznaczne z podjęciem tam zatrudnienia w zawodzie. Ponadto biorąc pod uwagę statystyki unijne wykazujące liczbę osób, którym uznano kwalifikacje w poszczególnych krajach, nie zauważa się bezpośredniej zależności między uzyskiwaniem zawodu pielęgniarki w Polsce a podejmowaniem pracy za granicą. Obecnie uznano kwalifikacje zawodowe jedynie 3873 pielęgniarkom i porównując tę liczbę z liczbą zarejestrowanych pielęgniarek aktywnych zawodowo (ok. 221 000) nie można mówić o dużej skali tego zjawiska.

Reasumując, funkcjonowanie dyrektywy 2005/36/WE o uznawaniu kwalifikacji zawodowych, do chwili obecnej nie wpłynęło w sposób znaczący na wybór ścieżki zawodowej polskich pielęgniarek. Nie ma więc bezpośredniej i zauważalnej zależności między ukończeniem kształcenia w Polsce a celowym podejmowaniem pracy w innych państwach UE. Jednocześnie wyjaśniam, że Ministerstwo Zdrowia nie rozważa żadnej formy ograniczenia możliwości wyjazdu z Polski pielęgniarek i położnych. Natomiast ewentualnym sposobem na zatrzymanie kadr pielęgniarskich i położniczych w Polsce może być niewątpliwie poprawa warunków pracy, w tym wynagrodzeń, bowiem wśród czynników mających główny wpływ na migrację pielęgniarek i położnych wskazuje się m.in. niskie wynagrodzenia tych grup zawodowych. [...]

Z upoważnienia
MINISTRA ZDROWIA
PODSEKRETARZ STANU
Marek Tombarkiewicz

15 kwietnia 2016 roku 

 

Komentarze użytkowników

#1  2016.10.13 21:25:38 ~motyl

Wszystkie panie pielęgniarki powinny wyjechać z tego kraju .Bo po 1) jeżeli tego zawodu się nie docenia to bezsens bycia i pracowania w takim kraju , 2) upokorzenie i wyzysk na co dzień to jedynie prowadzi do frustracji i niechęci do tego zawodu . A po 3) to to że przez tyle lat - takiej sytuacji nikt nie kiwnął palcem w bucie aby to zmienić ( izby , rady ) bo liczą się tylko gaże a nie drugi człowiek z boku .A finał tego powinien być taki - żeby nastąpiła likwidacja izb i te osoby z tych izb do pracy u lekarzy aż do emerytury za psi grosz.

Dodaj komentarz