APEL Pielęgniarek i Położnych Podstawowej Opieki Zdrowotnej i Pielęgniarek środowiska nauczania i wychowania

Zamach na samodzielne podmioty prowadzone przez pielęgniarki i położne rodzinne.

 

Zobacz także:

(5) TV.pielegniarki.info.pl Najpierw minister zdrowia mówi o ewentualnej likwidacji samodzielnych podmiotów prowadzonych przez pielęgniarki i położne rodzinne, a po 10 minutach ukazuje swoją wizję pielęgniarki rodzinnej. Może pan się na coś zdecyduje?

TV.pielegniarki.info.pl - sejm 27 kwietnia 2016 - minister Radziwiłł wypowiada wojnę samodzielnym podmiotom, prowadzonym przez pielęgniarki i położne rodzinne.

Zobacz więcej informacji w Aktualnościach w dziale - Pielęgniarka i położna rodzinna

 

 

APEL
Pielęgniarek i Położnych Podstawowej Opieki Zdrowotnej i Pielęgniarek środowiska nauczania i wychowania

 

Koleżanki i Koledzy, Pielęgniarki i Pielęgniarze,

w styczniu 2016 roku, przy Ministerstwie Zdrowia, został powołany Zespół do spraw ustawy POZ. Skład zespołu stanowią 24 osoby, w tym tylko 4 pielęgniarki i 1 położna, pozostali członkowie to lekarze POZ.

Zamierzeniem Ministra Zdrowia Konstantego Radziwiłła jest centralizacja opieki zdrowotnej, a właściwie, służby zdrowia, bo takie nazewnictwo chce wprowadzić.

Znów będziemy służyć, a nie pracować i zarabiać!

W POZ już wprowadził (na razie pilotażowo) Koordynowaną Opiekę nad kobietą w Ciąży (KOC), która w znacznym stopniu ogranicza, a raczej likwiduje samodzielne praktyki położnicze. Dalsze plany to koordynowana opieka POZ, której podstawą ma być wspólna lista pacjentów (lekarza, pielęgniarka, położna) i tworzenie zespołów lekarskopielęgniarskich, z przywódczą rolą, tylko i wyłącznie, lekarza POZ.

Protestujemy przeciwko takim planom!

Chcemy być partnerami a nie wykonawcami zleceń lekarskich!

Samodzielne praktyki pielęgniarskie i położnicze doskonale funkcjonują na rynku świadczeń medycznych co przekłada się na wysoką jakość tych świadczeń. Szkolimy się, udoskonalamy nasze umiejętności - wszystko za własne pieniądze. Nie robimy tego dla kolejnych certyfikatów czy dyplomów, tylko po to żeby zapewnić dobrą opiekę ludziom, którzy nam zaufali i nas wybrali.

Nie godzimy się na:

- likwidację samodzielnych praktyk pielęgniarek i położnych!
- ograniczanie naszego prawa do swobody działalności gospodarczej!
- zepchnięcia nas do roli podwykonawcy i pomocnicy lekarza!
- ograniczanie prawa pacjenta do wyboru pielęgniarki i położnej!

Wasze wsparcie jest nam teraz bardzo potrzebne i serdecznie o nie prosimy!

Poprzyjcie nas, poprzez:

- obecność i wypowiadanie swoich opinii na: https://www.facebook.com/kopiporg/,
http://kopip.org/, https://www.facebook.com/events/803238743139785/
- upublicznienie problemu pielęgniarek i położnych
- okazanie wsparcia, również, jeśli zajdzie taka potrzeba, poprzez udział w demonstracjach

Dzisiaj My - jutro Wy!

Pielęgniarki, Położne Podstawowej Opieki Zdrowotnej, Pielęgniarki środowiska nauczania i
wychowania

 

Zobacz także:

Interpelacja poselska do ministra zdrowia w sprawie zespołów lekarsko-pielęgniarskich

(2) TV.pielegniarki.info.pl - sejm 27 kwietnia 2016 - minister Radziwiłł wypowiada wojnę samodzielnym podmiotom, prowadzonym przez pielęgniarki i położne rodzinne.

 

 

Komentarze użytkowników

#1  2016.06.14 09:31:42 ~Anna

Jest prosty sposób , aby obnażyć absurd takiej zmiany, Wystarczy porównać sprawozdania , które wpływają do NFZ . Ile wizyt u pacjenta w domu wykonują pielęgniarki rodzinne zatrudnione w przychodniach lekarskich z ilością wizyt wykonanych przez pielęgniarki rodzinne pracujące na samodzielnych kontraktach.Taką analizę łatwo przeprowadzić, gdyż miesięczne sprawozdania do NFZ są wysyłane od lat.Dziewczyny macie przecież Kolegium Pielęgniarek Rodzinnych ,ruszcie się same , bo nikt za Was tego nie zrobi, Porozumienie Zielonogórskie zwietrzyło możliwość pomnożenia swoich dochodów Waszym kosztem i oczywiście ze szkodą dla pacjentów.

#2  2016.06.14 10:05:46 ~Grażyna

To jest zamach na pielęgniarki prowadzące indywidualne praktyki . Jestem pielęgniarką z 40 letnim stażem. .od 17 lat prowadzę Inf.prakt.pielęgniarska. moi pacjenci bardzo cenią moja pracę mogą zawsze na mnie liczyć nie jestem wykorzystywana do pracy w przychodni pracuje w domu pacjenta. Żaden urzędnik nie wmówi mi .ze likwidacja praktyk jest w interesie pacjenta. To nic innego jak przyklejenie Pielęgniarki do kitla lekarskiego. Tak już było 30 lat temu ja to Pamiętam. Mam nadzieję. .ze potrafimy się zorganizować i nie pozwolimy Zniszczyć tego co Tak z trudem Wywalczylysmy.

#3  2016.06.14 14:50:14 ~ola 34 lat

Rozpoczęcie działalności nie było takie proste, trzeba było zainwestować pieniądze własne lub zapożyczyć się, wiele koleżanek wzięło sobie samochody,komputery, w lizing, spłacają kredyty.Każdy radzi sobie jak umie,nie mamy takich możliwości jak lekarze, natomiast w ostatnim czasie kiedy wysiadło mi zdrowie to niestety płacę za wizyty jak każdy śmiertelnik i lekarze którzy znali lub znają mnie, biorą kasę bez skrupułów, uśmiechają się,są owszem mili ,ale nie ma taryfy ulgowej ,120 zł za wizytę za każdym razem.NIE WIERZĘ WAM LEKARZE.Panie Ministrze wolę pracować jednak ,prowadząc własną działalność .Jestem księgową ,sprzątaczką ,kierowcą ,zaopatrzeniowcem,pielęgniarką,logistykiem,informatykiem,pracuję 15 lat samodzielnie. Zrobiłam kursy dokształcając się i teraz coooo! RĘCE MI OPADŁY

#4  2016.06.14 14:57:57 ~ewa

To skandal.jestem bardzo ciekawa czy pan.minister planuje również likwidację samodzielnych praktyk lekarskich --takie przecież również funkcjonują w obecnym systemie. Nie pozwólmy zniszczyć tego na co ciężko pracowaliśmy.

#5  2016.06.14 15:04:47 ~specjalist

Wielokrotnie wypowiadałam się na temat indywidualnych praktyk pielęgniarek rodzinnych. Pracuję 36 lat jako pielęgniarka środowiskowa, rodzinna a obecnie Pielęgniarka POZ. Od 17-stu lat na kontrakcie indywidualnym zawartym pomiędzy moim podmiotem leczniczym a NFZ. Współpraca z Dolnośląskim Oddziałem Wojewódzkim NFZ na bardzo wysokim poziomie, w okresie wymienionym nigdy nie było jakichkolwiek nieporozumień ze strony płatnika, wręcz przeciwnie osoby tam pracujące zawsze, ale to zawsze wykazywały zainteresowanie pacjentem, czyli świadczeniobiorcom, przy jednoczesnym wspieraniu świadczeniodawcy. Pielęgniarki kontraktowe profesjonalnie i zgodnie z aktualną wiedzą medyczną świadczą swoje usługi na bardzo wysokim poziomie, niezależnie od wieku, płci , stanu zdrowia, niepełnosprawności WSZYSTKIM swoim świadczeniobiorcom. Imiennie odpowiadają za procesy pielęgnowania, promocję zdrowia, profilaktykę chorób, wspierają chorych, ich rodziny i całą społeczność lokalną. Uczestniczą w tworzeniu programów zdrowotnych całej populacji ze szczególnym uwzględnieniem problemów dzieci i młodzieży. Prowadząc swoją działalność są dyspozycyjne w środowisku zamieszkania pacjenta, niejednokrotnie udzielają wsparcia rodzinom poza godzinami kontraktowania. Odsyłam do mojej pracy magisterskiej "Jakość usług pielęgniarki Podstawowej Opieki Zdrowotnej w świetle samozatrudnienia, z uwzględnieniem świadczeń w środowisku zamieszkania pacjenta", w której jednoznacznie badania wskazują na rację podmiotów prowadzonych przez pielęgniarki. Różnica w jakości świadczonych usług przez pielęgniarki zatrudnione w praktyce lekarza POZ, a pielęgniarki prowadzące własne działalności przemawia na korzyść tych drugich. Badania wykazały również, że ankietowani są zadowoleni i chwalą sobie współpracę z pielęgniarką, która samodzielnie zapewnia wszystkie usługi na rzecz wszystkich potrzebujących. Pielęgniarki prowadzące swoje działalności są wysoko oceniane w porównaniu z pielęgniarkami praktyk lekarskich. Pielęgniarki, które zatrudnia lekarz nie są w stanie poświęcić tyle czasu zainteresowanym ile wymaga sytuacja w ich miejscu zamieszkania, ze względu na dodatkowe obowiązki związane z obsługą podmiotu lekarskiego. Nie należy więc wprowadzać zespołu z przywódczą rolą lekarza, gdyż nieodwracalnie pogorszy się dostęp pacjentów do usług pielęgniarskich, oraz uderzy to w dobrze funkcjonujący system na rynku świadczeń pielęgniarki rodzinnej. Pielęgniarka jest jednym z wymienionych wolnych zawodów i ograniczanie jej swobód jest niezgodne z etyką. Zainteresowanych odsyłam do badań w mojej pracy.

#6  2016.06.14 15:09:54 ~Małgorzata

17 lat pracuję na własny rachunek . Początki były trudne .zakup komputera .samochodu w kredycie oczywiście. .sprzętu potrzebnego do pracy to były dla mnie duże pieniądze. Ale dałam radę. .jestem z siebie dumna.pacjenci oczywiście bardzo zadowoleni z mojej pracy. No i proszę znalazł się P.minister . który jednym cięciem planuje zamach na mnie i inne koleżanki i kolegów. To po prostu podłe . MUSIMY BYĆ RAZEM MUSIMY PRZECIWSTAWIĆ SIE TAKIM PLANOM DO DEMONSTRACJI W WARSZAWIE WŁĄCZNIE.

#7  2016.06.14 16:01:28 ~plg

Kiedyś ludzi inteligentnych zabijali strzałem w tył głowy,teraz też to robią,w białych rękawiczkach.Durni nadal rządzą.

#8  2016.06.14 19:23:41 ~qmać

Same nie wiecie co chcecie ,wszystko źle tylko kase wam dawac jak nie lekarze to pielegniarki najlepiej od emerytów i rencistów bo ci silniejsi nie pozwolą sobie odebrać

#9  2016.06.15 10:28:54 ~do w/wym

Rozumiem,że nie wiesz,bo się na tym nie znasz.Szkoda czasu na tłumaczenia,bo i tak nie pojmiesz.

#10  2016.06.15 14:08:17 ~piel

Myślę że niezadowolenie wśród pielęgniarek wynika również z tego że są bardzo duże różnice w poborach, nie każda może mieć swój kontrakt i zarabiać godnie. Dlatego też nie dziwcie się, że nadal tak nie może być, niezadowolenie będzie jeszcze bardziej narastać, pieniądze na podwyżki są potrzebne, więc szuka się je u pielęgniarek, dlatego też nie mam zamiaru popierać pielęgniarki które miały możliwość i ją wykorzystały, może w końcu ważniejszy jest apel, żebyśmy wszystkie godnie zarabiały

#11  2016.06.15 14:08:20 ~piel

Myślę że niezadowolenie wśród pielęgniarek wynika również z tego że są bardzo duże różnice w poborach, nie każda może mieć swój kontrakt i zarabiać godnie. Dlatego też nie dziwcie się, że nadal tak nie może być, niezadowolenie będzie jeszcze bardziej narastać, pieniądze na podwyżki są potrzebne, więc szuka się je u pielęgniarek, dlatego też nie mam zamiaru popierać pielęgniarki które miały możliwość i ją wykorzystały, może w końcu ważniejszy jest apel, żebyśmy wszystkie godnie zarabiały

#12  2016.06.15 14:34:44 ~Anusia

Do ~`piel : Oto nasza mentalność, samemu nie zjeść i drugiemu nie dać. Jak ma być dobrze w naszym zawodzie kiedy jesteśmy same wobec siebie pełne zawiści. Nikt nikomu nie bronił pracować na kontrakcie więc nie rozumiem tej niechęci. Właśnie przez takie myślenie jak powyżej kolejni rządzący tak łatwo mogli skłucić nasze środowisko o wykształcenie, o samozatrudnienie, o kasę. Myślisz, ze to było takie proste przez pierwsze lata naszych kontraktów pracować non stop świątek, piątek, czy niedzielę ? Myślisz, że było prosto oddzielić się od lekarzy? Myślisz, ze nie było prób przejęcia naszych praktyk wcześniej ? Ta niepewność, czy będziemy pracować, obawa, że co roku trzeba od nowa oferty składać i co kolejni rządzący jeszcze nam wymyślą. słuchając podszeptów działaczy PZ. Lekarzom się nie miesciło i nie mieści w głowach, że mozemy pracować SAMODZIELNIE. Było już wiele prób pozbawienia nas tej Samodzielności, a dzisiaj proszę jest minister lekarz rodzinny i pstryk .chce ułatwić swoim kolegom zadanie i podać im wszystko na złotej tacy. Tu nie ma w tym momencie niczego innego tylko nierówne szanse lekarz rodzinny kontra pielęgniarka rodzinna. Jeżeli są osoby, które nas nie popierają to równoznaczne jest, że popierają lekarzy.a czemu niby ma być tym pielęgniarkom lepiej.pewnie lepiej zeby ta kasę dostał lekarz.I żeby było jasne zawsze popierałam nasze koleżanki czy to z przychodni, czy ze szpitala.W czasie strajku w CZD tłumaczyłam swoim pacjentom jakie były intencje strajkujących pielęgniarek i popierałam ich działania. Pielegniarstwo jest zawodem samodzielnym więc mamy prawo pracować samodzielnie i owszem mamy prawo do tego, żeby wszystkie pielęgniarki zarabiały godnie i nie musiały łatać braków kadrowych dorabiając na śmieciowych umowach.

#13  2016.06.15 17:02:00 ~specjalist

Do Anusia. W 100% popieram Twój wpis. Szkoda że pielęgniarki są niezgodną grupą zawodową , a jeśli która jest bardziej zaradna bo: (kształci się, uczestniczy w zdobywaniu aktualnej wiedzy medycznej, zdobywa z trudem swój prestiż, a przede wszystkim postrzega pacjenta holistycznie i jest empatyczna), automatycznie jest uważana za coś zjawiskowego w ujemnym słowa znaczeniu. Zawsze popieram wszystkie pielęgniarki ale nie mogę zrozumieć tej zawiści, braku empatii i logicznego myślenia tych pań, które ciągle krytykują i narzekają. Życzę aby każda z osobna przez chwilę zastanowiła się co i jak zmienić i bardziej optymistycznie spoglądała przed siebie.

#14  2016.06.15 19:31:41 ~ali

Dobrze,że chociaż tu możemy wymienić spostrzeżenia.Jestem na ,swoim" już 8 lat.Kiedy jednocześnie rozpoczęłam studia, koleżanki pukały się w głowę na mój widok.Po ciężkim początku ,zaczęło to wszystko jakoś działać, nie narzekałam na finanse ani na brak zajęcia.Ale już nie miałam koleżanek:( Wstyd mówić, ale byłam szkalowana, ośmieszana, kpiono ze mnie.Dziś nie mam koleżanek w kręgu zawodowym :(Za to mam wdzięcznych pacjentów i ich rodziny, wykształcone dzieci i nadzieję, że ktoś mądry stanie w obronie naszej niezależności zawodowej, dla dobra pacjentów i naszego.A kształcę się cały czas, bo lubię :)

#15  2016.06.15 21:26:57 ~piel

Wcale się nie zdziwiłam,że taka jest reakcja na mój wpis, doceniam koleżanki, które są przedsiębiorcze, ale nie w tym,rzecz. Kiedy była zagrożona samodzielność pielęgniarek (chodziło o deklaracje) poparłam apel, ale od tamtego czasu nic nie zrobiono,żeby pielęgniarki miały wyłączność kontraktowania swojego zakresu świadczeń, krótkowzroczność to jedna z cięższych przypadłości naszych koleżanek decydentek.

#16  2016.06.16 09:55:44 ~grazyna

Koleżanki to przykre brak jednomyslnosci w grupie zawodowej. To jest nasza choroba zawodowa. bierzcie przykład z lekarzy oni na forum sa zwartą grupa zawodową. . Tak ja prauje w kontrakcie -lat 17 Kosztowało mnie to dużo pracy i wyrzeczeń. .moje Koleżanki .którym się po prostu nie chciało Tak Tak nie chciało podjąć takiego ryzyka wysmiewally szydzily .było mi przykro Ale dałam radę jestem z siebie dumna .moi pacjnci sa bardzo zadowoleni z moich usług . Do.pielęgniarki.Dziewczyno opamietaj się i powiem brzydko nie sra się w swoje gniazdo .Ale trzeba samemu zakasac rękawy .

#17  2016.06.16 13:12:28 ~specjalist

Do grażyna. Popieram wpis. Nie tylko narzekać , zakasać rękawy. Początki bardzo trudne ale nikt nie mówi, że zawsze jest lekko.

#18  2016.06.16 13:56:59 ~piel poz

Walczymy same ze sobą. nikomu widać nie zależy na opiece pielęgniarskiej w Polsce .zawody pośrednie powstają,zrobią tak jak postanowi minister i tyle,

#19  2016.06.17 17:55:26 ~minister

NAJWYŻSZY CZAS ROZWALIĆ SAMODZIELNE PRAKTYKI PIELĘGNIARSTWO

#20  2016.06.17 18:23:11 ~grazyna

Najwyższy czas zmienić ministra .

#21  2016.06.17 20:14:19 ~do Anusi

Oj zgadzam się - i to jak.Jestem na kontrakcie od ponad 10 lat. Ale rzeczywiście to co u nas doświadczamy to jakieś dziwne podejście że lekarz to może zarabiać krocie- ale pielęgniarka- ABSOLUTNIE! Kiedy niektóre z nas pracowały "pod lekarzem"-w tym piel. szkolne- nikogo nie obchodziło - nasz czas pracy, nasze auta jakimi jeździmy, kto nas zastąpi w czasie urlopu- po prostu pacjent radził sobie sam. Dziś co chwilę słyszę złośliwe komentarze, że pielęgniarki się już dość "nachapały".Że zarabiają tyle co lekarze, bo od kiedy są na kontraktach- pozmieniały auta, pobudowały domy.ZUS skontrolował mnie na pierwszym zwolnieniu jakie wzięłam po 3 latach - bo musiałam.Pacjenci się dopytywali, czy na pewno przyjdzie ta inna pielęgniarka i też zrobi zastrzyk " za darmo".A w szkołach dyrektorzy i nauczyciele zaczęli usilnie komunikować się między sobą i dociekać czego ta pielęgniarka do szkoły przychodzi nie na osiem godzin dziennie tylko "jak sobie chce". Skrajny "życzliwiec" zapowiedział nawet za naszymi plecami, że. wpisze się do pielęgniarki środowiskowej u lekarza , bo."te drugie się dosyć wzbogaciły". Taka mentalność ludzka. Tylko lekarz może podjechać na wizytę domową najnowszym oplem i zgarnąć 80 czy 100 zł za wizytę w ramach POZ. Jak mi się raz zdarzyło do jednego pacjenta w ciągu 10 dni podjeżdżać trzema różnymi "gratami", które nawalały- a pech tak chciał, że w końcu musiałam wsiąść w pożyczone- to usłyszałam " ale się wam powodzi- pani to co dzień innym autem przyjeżdża".A po serii zastrzyków dostaję czekoladkę za złotówkę, którą przyjmuję z wdzięcznym uśmiechem- aby pacjenta nie urazić. Ludzie nie zrozumieją naszego wołania.

#22  2016.06.17 21:33:08 ~aaa

Ja nie przyjmuję czekolad o pacjentów ,nic nie przyjmuję, szanuję się poprostu

#23  2016.06.20 11:12:31 ~Grażyna .

Do. asa Ot i chore myślenie .nie sądzę żeby Anusia oczekiwała jakich kolwiek Prezentów .chcemy mieć godna zapłatę za pracę i tyle. a ta nieszczęsna czekolada jest tylko symbolem jaki mają niektórzy do naszego zawodu szacunek.

#24  2016.06.21 21:25:44 ~Anusia

Nie oczejkuję prezentów to fakt, chcę spokojnie pracować jak to robię od 1999 roku. Swoją wypowiedzią raczej chciałam wyrazić żal, że jako grupa zawodowa jesteśmy tak nieżyczliwe jedna drugiej.

#25  2016.06.22 23:36:06 ~Róż

To jest zamach na pielęgniarki prowadzące indywidualne praktyki .Ja jestem pielęgniarką z 30 letnim stażem. od 3 lat prowadzę indywidualną praktykę pielęgniarską w szkole. moi uczniowie mogą zawsze na mnie liczyć nie jestem wykorzystywana do pracy w przychodni pracuje z dziećmi i młodzieżą. Jestem bardzo potrzebna w szkole.Lekarz potrzebuje personel w przychodni a pielęgniarka ze szkoły ciągana na zastępstwa w różnych gabinetach w przychodni. To nie ma sensu. Ktoś kto nie pracuje w realiach to nic nie wie i jak można decydować u góry. Żaden urzędnik nie wmówi mi również że likwidacja praktyk jest w interesie pacjenta. To nic innego jak przyklejenie Pielęgniarki do kitla le karskiego. Tak już było 30 lat temu ja to też pamiętam. Mam nadzieję że potrafimy się zorganizować i nie pozwolimy zniszczyć tego co tak z trudem wywalczyłyśmy. Mam również nadzieję, że ktoś mądry stanie w obronie naszej niezależności zawodowej, dla dobra pacjentów i naszego Wierzę że opamiętają się ludzie którzy decydować będą o naszej przyszłości zawodowej.

Dodaj komentarz