Miesięcznik Ogólnopolska Gazeta Pielęgniarek i Położnych nr 9/2016 - Liceum medyczne? Tak czy nie? Komentarze użytkowników pielegniarki.info.pl (1)

Zawód pielęgniarki a Licea Medyczne

 

      

 

Zobacz także: Zawód pielęgniarki a Licea Medyczne.

 

Czyżby miał wrócić ciemnogród? Niedoczekanie Pana Ministra! Jestem przed emeryturą, przeszłam wszystkie rodzaje kształcenia pielęgniarek i nie ma mojego pozwolenia na powrót CIEMNOGRODU. Rozwój pielęgniarstwa wymusił kształcenie na poziomie akademickim. Zresztą początkowo współczesne pielęgniarstwo w Polsce było na poziomie akademickim. Czasy po II wojnie światowej wymusiły kształcenie pielęgniarek na kursach, w szkołach policealnych i w liceach medycznych. Obecnie nie może być powrotu do takiego trybu kształcenia. Pielęgniarstwo jest również dyscypliną naukową, a liczne badania bezsprzecznie dowodzą, że kształcenie na wyższym poziomie przekłada się na jakość usług pielęgniarskich i na zmniejszenie występowania zdarzeń niepożądanych. Jest podstawą profesjonalizmu pielęgniarki. Powrót do kształcenia w liceach medycznych spowodowałby powrót do roli pielęgniarki jako służby dla lekarzy. Pielęgniarka nie byłaby partnerem w zespole interdyscyplinarnym, lecz jedynie asystentką lekarza. 

Za dużo nauki jak na asystenta. Szkoda czasu, lepiej wybrać inny kierunek. Ludzie, nie wybierajcie czegoś takiego, w Polsce nie dacie rady, będziecie niewolnikami nisko opłacanymi, poniżanymi na każdym kroku. Chyba, że potraktujecie to jak zapasowe zajęcie, które można wykonywać przez pewien czas, jak się nie ma co robić. Nie na stałe.

Pielęgniarki są traktowane jak "tania obsługa" pacjenta, a asystent to już będzie po prostu biały niewolnik harujący za miskę ryżu. Dla pacjenta, jego rodzinki i pracodawcy to będzie po prostu "chłopiec do bicia".

Obecnie w szkołach policealnych roczny kierunek opiekun medyczny (kierunek darmowy) - chętnych w grupie średnio 5-6 osób. Inne kierunki - administracyjne, kosmetyczne, fryzjerskie, technik bhp - pełne nabory, tj. około 30 osób w grupie (mimo że tutaj wiele kierunków płatnych)! I tak jest od lat! 

Liceum medyczne to wielka pomyłka. Co może wiedzieć 14-letnia dziewczyna o tym, kim chce być i co robić w życiu. Ja takie liceum skończyłam i dzisiaj żałuję. Jak nas tu traktują?! Gdyby praca pielęgniarki w Polsce wyglądała jak na Zachodzie, to spoko. Ale w naszym kraju uwsteczniamy się, jeśli chodzi o szacunek do tego zawodu. Najlepiej wyeksploatować pielęgniarkę "na maksa" i w dodatku, wydłużyć jej wiek emerytalny. Nie wyobrażam sobie, żeby wpakować w coś takiego własne dziecko!

Skończyłam studia, a wcześniej liceum ogólnokształcące. Znałam swoją wartość przed studiami i znam ją po nich. Mam świetną pracę - moim pracodawcą jest Szwajcar, który nie rozumie, dlaczego w Polsce tak nie ceni się pielęgniarek. Ja mam na dyżurze 4 pacjentów rehabilitanta i salową do pomocy; wraz z lekarzem tworzymy zespół terapeutyczny. Szkoda, że tak się dzieje tylko w takich placówkach ochrony zdrowia, które nie są w całości refundowane z NFZ. Ja wiem, za co pracuję - na jednym etacie zarabiam na rękę około 6 tysięcy. Fakt: musiałam się przeprowadzić ponad 600 km, ale w Poznaniu musiałabym pracować na 3 etatach za takie pieniądze. Poza tym jestem tutaj szanowana, ponieważ wszyscy nasi lekarze są Szwajcarami i PIELĘGNIARKI traktują jak swoich najlepszych PARTNERÓW. My pomagamy im, oni – nam. Wszystkim życzę takich współpracowników. A co do liceów, to – głupota. W szkole średniej należy uczyć się rzeczy ogólnych, natomiast odpowiedzialności za życie można uczyć się wtedy, gdy jest się dorosłym.

Po co ministrowi mądre i wszechstronnie wykształcone pielęgniarki? Jeszcze, nie daj Boże, będą wiedziały więcej od lekarza prowadzącego. On poświęca choremu 10 minut swojego cennego czasu, a one są na bieżąco i doskonale potrafią ocenić, co dzieje się z chorym. Zawsze można zwalić winę za swoje błędy na pielęgniarkę, która z braku wiedzy nie poinformowała "jaśnie szanownego pana", co się dzieje z pacjentem. Wygodna sytuacja: jest chłopiec do bicia, a doktorek umywa ręce. Brawo, Panie Ministrze! Jeszcze 5 lat, a będzie Pan zamykał szpitale. Udanej reformy!

W piątek wieczorem w Superstacji słuchałam wywiadu z ministrem edukacji, panią Zalewską. Powiedziała, że trzeba szybko - już w roku 2017 - przywrócić tych różnych techników pielęgniarstwa. Zaczęła już na ten temat rozmowy z ministrem Radziwiłłem. Było do przewidzenia, że pisowcy obniżą pozycję pielęgniarki – dawniej nazywano pielęgniarki siostrami, kobietami. Prezydent Duda uznał nas za salowe, a Radziwiłł zabrał nam te pieniądze, które Zembala zatwierdził. Coraz bardziej degradują zawód (my też dajemy na to przyzwolenie), wprowadzając "jakiś tam" zawód technika pielęgniarstwa. Żeby pani minister tak się wyrażała? Natomiast o swoich nauczycielach powiedziała, że to inteligentna, ambitna grupa zawodowa pragnąca się ciągle dokształcać. A ja widzę to ich "ciągłe dokształcanie". Są rano w szkole i szybko - o 13 czy 14 - uciekają do domu! A ilu jest po studiach zaocznych lub nawet w ich trakcie! I tyle wolnego, i tyle przywilejów! A te pielęgniarki... no cóż - zdegradowane, ze słabymi perspektywami, z mniejszymi zarobkami, z bardzo słabym prestiżem i uznaniem społecznym prawie żadnym. Już widzę, jak koleżanki po LM zacierają ręce, ci z pisowskiego rządu też! Harujcie dalej ku uciesze tych inteligentnych! Dobrze mieć swojego ministra: nauczyciel - ministra edukacji, lekarz - ministra zdrowia, a jakaś tam pielęgniarka - do basenów! Szczypińska, Gardias są po LM - to pokazały teraz swoją władzę.

Wymyślają bez sensu. Po co to komu? A może wymyślą jeszcze technika lekarza? Paranoja!

Nie mam nic przeciwko metodom nauczania w tamtych czasach - były nieporównanie lepsze niż dzisiaj, a absolwentki lepiej przygotowane do ciężkiej i odpowiedzialnej pracy. Ale skoro powstał wymóg kształcenia na poziomie uniwersyteckim, to powrót do liceów medycznych jest cofaniem się w rozwoju oraz nieudaną próbą łatania naprędce dziury pokoleniowej za pomocą produkowania taniej pielęgniarskiej siły roboczej.

Każdy, kto głosuje za powrotem liceum, powinien zadać sobie pytanie: "Czy chcę, aby moje dziecko w wieku 18 lat obcowało ze śmiercią?". Tak, byłam w 2 klasie LM, gdy pierwszy raz w mojej obecności zmarła Pacjentka - to była trauma, którą pamiętam do dziś, i choćby z tego względu jestem przeciwna powrotowi do takiej formy kształcenia. Wybór zawodu po maturze to inny etap rozwoju psychicznego.

Jestem za LM, sama je kończyłam, potem skończyłam studia magisterskie, i dlatego dwiema rękami podpisuję się za liceami. I przestańcie się kłócić nareszcie.

 

 

Zobacz także:

Miesięcznik Ogólnopolska Gazeta Pielęgniarek i Położnych nr 9/2016 - Jakie pensje „po studiach” a jakie „po liceum”?

Miesięcznik Ogólnopolska Gazeta Pielęgniarek i Położnych nr 9/2016 - Radziwiłł wymyślił szkolenia pielęgniarek. Komentarze użytkowników pielegniarki.info.pl (1)

 
 

Komentarze użytkowników

#1  2016.10.17 20:51:00 ~motyl

Szanowny Panie Mariuszu - szacunek za prawdę bo Ci konfidenci przez tyle lat nic nie ruszyły , nawet tym palcem w bucie aby pielęgniarka w Polsce była szanowana .Bo było i jest im to na rękę . A o tej Gardias to po co jeszcze ktoś wspomina - TO OBRAZ HAŃBY I ŚMIECHU był i jest .chyba ze mówicie o tej Gardias - dziennikarce to co innego. Ja proponuję dla ministra zdrowia żeby kolejno wyznaczał dni do opieki - dla rodziny - to będzie za darmo ( tanio i dobrze ) . Bo tylko ten - CO Z BARANEM NA GŁOWĘ się zamienił wybierze ten kierunek jakim jest - pielęgniarka ( a raczej lokaj lekarski ) w Polsce .

#2  2016.10.18 18:43:08 ~pielęgniar

Zamiast narzekać- zażądajmy dymisji ministra i następnie podwyżek

Dodaj komentarz