ŚWIĘTA PRAWDA! Poseł do ministra zdrowia: "To nie brak absolwentów powoduje braki kadrowe w szpitalach i innych podmiotach leczniczych, lecz mała atrakcyjność zawodu pielęgniarki poprzez szczególne warunki pracy, dużą odpowiedzialność, przepracowanie i niskie wynagrodzenia".

Zawód pielęgniarki a Licea Medyczne

 

      

       

 

Interpelacja do ministra zdrowia
w sprawie powrotu do sytemu kształcenia przeddyplomowego w zawodzie pielęgniarki i położnej w liceach medycznych

 

Szanowny Panie Ministrze,

do mojego biura poselskiego zwrócił się Komitet Obrony Pielęgniarek i Położnych województwa kujawsko-pomorskiego z prośbą o zapoznanie się z nowo powstałym i niebezpiecznym tematem powrotu do sytemu kształcenia przeddyplomowego w zawodzie pielęgniarki i położnej w liceach medycznych. W czerwcu br. do urzędów wojewódzkich zostały rozesłane pisma Ministra Zdrowia dotyczące możliwości wprowadzenia zmian systemowych w obszarze kształcenia w zawodzie pielęgniarki, niestety z pominięciem przedstawicieli tego zawodu. Zmiana systemu kształcenia pielęgniarek i położnych poprzez powrót do liceów medycznych nie poprawi sytuacji w polskim pielęgniarstwie. Jest to kolejna próba zamachu na samodzielną profesję medyczną oraz wysoki poziom kształcenia. Temat zmiany systemu kształcenia pielęgniarek i położnych pojawił się nagle, bez żadnej szczegółowej informacji oraz bez konsultacji z ich środowiskiem. Ponadto od 20 lat kształcenie pielęgniarek i położnych w Polsce odbywa się na poziomie studiów wyższych, natomiast zgodnie z dyrektywą 2005/36/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 7 września 2005 zapewniony jest dwustopniowy system kształcenia. Pielęgniarki i położne nie chcą powrotu do poprzedniego stulecia. Pielęgniarstwo, podobnie jak inne dziedziny medyczne, obejmuje szybki postęp technologiczny i społeczny, dlatego wymaga rozwoju zawodowego na wyższym szczeblu. To nie brak absolwentów powoduje braki kadrowe w szpitalach i innych podmiotach leczniczych, lecz mała atrakcyjność zawodu poprzez szczególne warunki pracy, dużą odpowiedzialność, przepracowanie i niskie wynagrodzenia. Powrót do liceów medycznych i „wyprodukowanie” potencjalnych kandydatów do zawodu pielęgniarki i położnej nie zapewni zatrudnienia absolwentów chociażby z uwagi na istniejące rozporządzenie Ministra Zdrowia z grudnia 2012 r. w sprawie sposobu ustalania minimalnych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych. Niepokojący jest fakt, że rozmowy przedstawicieli Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych z Panem Ministrem nie przyniosły oczekiwanych efektów. Pomimo tego, iż pielęgniarki i położne reprezentują samodzielny zawód, niezależny uregulowany na mocy ustawy o samorządzie pielęgniarek i położnych oraz ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej, a także są największą grupą zawodową reprezentowaną przez samorząd, to wszelkie plany zamierzenia wobec ich środowiska poruszane są bez ustaleń i konsultacji z ich przedstawicielami.

W związku z powyższym pytam:

Czemu ma służyć powrót do sytemu kształcenia przeddyplomowego w zawodzie pielęgniarki i położnej w liceach medycznych?

Czy Ministerstwo podziela opinie pielęgniarek i położnych, że to nie brak absolwentów powoduje braki kadrowe w szpitalach i innych podmiotach leczniczych, lecz mała atrakcyjność zawodu poprzez szczególne warunki pracy, dużą odpowiedzialność, przepracowanie i niskie wynagrodzenia?

Czy Ministerstwo przewiduje wypracowanie wspólnego stanowiska z przedstawicielami Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych w tym zakresie?

Anna Elżbieta Sobecka

14 sierpnia 2016

 

Zobacz więcej informacji dotyczących Liceów Medycznych

 

Zobacz także artykuły z najnowszego numeru Ogólnopolskiej Gazety Pielęgniarek i Położnych

 

Zobacz także:

Te słowa padły w sejmie: "Rozmawialiśmy o podwyżkach dla pań pielęgniarek, co zostało zrealizowane już wcześniej przez byłego ministra zdrowia, powiedziałem, że to jest tragedia".

W sejmie dyskusja o zakazie handlu w niedzielę. Poseł broni zakazu bo nie wszyscy powinni pracować w niedzielę. Niektórzy tak. Wspomina o pielęgniarkach. I dodaje, że powinny być za tą niedzielą pracę "odpowiednio gratyfikowane". A czy są?

 

 

Komentarze użytkowników

#1  2016.11.22 13:28:50 ~mOnia

A właśnie ze powrót do liceów zwiększy liczbę personelu. Biedne, zagubione a do tego kiepskie kiepskie nauce dzieci, które nie będą miały planów na życie i będą za słabe na studia będą wybierać takie licea - taka jest prawda, bo takie mamy czasy. Bo babcia i mama powie, a idź przynajmniej po tym praca będzie, a co taka pielęgniarka, siedzi PRZY LEKARZU i nic nie robi, a przynajmniej w slepie nie będziesz harować. Takie jest myślenie Polskiego, nie zdającego sobie sprawy z tego zawodu, społeczeństwa. A co te biedne dzieci bez planów na życie mogą o tym wiedzieć? Ani tyle. Naprodukuje się więc takiego personelu, który dalej pójdzie harować za najniższą pensje i uslugiwac lekarzom. Zniszczyć Polskie Pielęgniarstwo i to co wypracowaliśmy przez lata, na ciężkich przepełnionych programowo studiach, wcale nie lzejszych od medycyny, i nasza niezależność zniszczyć. bo studia nie każdy skończy, a liceum prawie każdy.

#2  2016.11.22 14:06:26 ~do#1

Takie myślenie to było kobieto w PRL;teraz młodzież wie czego chce i przede wszystkim Mamona się liczy więc na nic te Twoje wywody! Magistrów już naprodukowano a zwykłej uszczelki już za moment nie będzie miał kto wymienić:)

#3  2016.11.22 14:23:11 ~do mOnia

Co ty opowiadasz kobieto. W liceach byl bardzo wysoki poziom nauczania mozna go porownac do studiow. Godziny nauki by nadazyc z materialem. Nikogo po lebkach nie przepuszczano do nastepnej klasy. Nie mogla sobie pozwolic na to szkola bo tu chodzi o ZYCIE CZLOWIEKA! Licea byly porownywalne do studiow. Egzaminy wstepne byly bardzo trudne, niejedna osobe oblano. Oprocz tego sprawdzano na rozmowach empatie czlowieka nie dopuszczano do nauki osoby ktorym tej empatii brakowalo. Weryfikowano to tez na praktykach, reakcje pielegniarek na sytuacje na choroby i pacjenta. Z praktykantkami caly czas byla instuktorka ktora caly czas cie obserwowala i oceniala. Na calych praktykach od godziny do godziny zawsze byla. Ilosc nauki i godzin praktyki tyle co na studiach. Nie bylo czasu na zycie prywatne tyle godzin trzeba bylo poswiecic na nauke ! Nie opowiadajcie glupot ze to byla latwa szkola i teraz ktos kto nie bedzie mial pomyslu na zycie to wybierze liceum. Bo poziom liceow medycznych byl taki jak na studiach wiec nie wiem po co to zmieniac. Uwazam ze powinno zostawic sie studia i nie wracac do liceow.

#4  2016.11.22 17:37:48 ~LONA

PAN pila starszych kolezanek -zobaczymy

#5  2016.11.22 18:55:08 ~mOnia

Do #3 ale to co Pani pisze było KIEDYŚ. Gdzie ja w swoim komentarzu napisałam że w liceach był niski poziom? Ja pisałam o liceach które powstalyby teraz, w dzisiejszych czasach! A one nie byłyby już tak wymagające bo miałyby na celu naprodukowanie taniej siły roboczej. Może właśnie tym różnią się studia od liceum, że po studiach człowiek potrafi czytać logicznie i trochę więcej rozumieć.

#6  2016.11.22 19:01:01 ~mOnia

Do #2 młodzież może i wie czego chce, ale dzieci ledwo po egzaminie gimnazjalnym nie wiedzą, a to właśnie ona wybieralyby licea medyczne

#7  2016.11.23 07:34:59 ~do 6

35 lat wstecz pielęgniarstwo wybierały 15-latki

#8  2016.11.23 08:27:12 ~irena

No jeżeli kiedyś w liceach medycznych kogoś ,oblewano'', to faktycznie mamy teraz efekty - działaczki Okręgowych i Naczelnych władz! i wiążącą się z tym podwyżkę tak szumnie wywalczoną, w którym to porozumieniu jedna ze stron nie wiedziała co znaczy netto i brutto! mało tego - przedstawicielki te przytaknęły Dyrektorom i podpisały układ dotyczący tego , że podwyżka nie może trafić do pielęgniarek chorych, na urlopach macierzyńskich, rehabilitacyjnych itd. No i mamy pokłosie tamtego kształcenia - czyli zasady bezwzględnego posłuszeństwa i pokory, braku wiedzy w jaki sposób jest oskładkowane uposażenie pracownika. Żaden protestujący związek i inna organizacja nie podpisuje porozumień w nocy o 2.30 ! Obejrzyjcie się za siebie w jakim zawodzie dopuszcza się do podobnych działań - jak widać tylko w pielęgniarstwie. Pamiętajcie - do negocjacji mogą zasiadać tylko osoby z odpowiednią strategią myślenia. Studia wyższe to również nauka logicznego myślenia miłe panie.

#9  2016.11.23 10:50:53 ~mOnia

Do #7 i co w związku z tym? Uważa Pani/Pan że to było dobre? Żeby 15 letnie dzieci wybieraly zawód i którym nie mają zielonego pojęcia? Lub były zmuszane do jego wyboru, bo często i tak bywało. Czasy niewolnictwa i posłuszeństwa już się skończyły, a najlepiej zrozumie to człowiek właśnie po studiach - bo nauczy się znać i cenić swoją wartość, wie też, że to nie lekarz go zatrudnia by wydawać mu polecenia. Wie, że wykonuje samodzielny zawód i polecenia wydaje sam sobie, w zgodzie z sumieniem i wysoką wiedzą.Po LM pielegniarkom tego brakuje i to często widać, nie klucmy się że nie.

#10  2016.11.23 11:28:18 ~ania

, nie kłucąc się'' - bardzo popieram wypowiedź # 9 - świetnie Ireno to ujęłaś, czytajcie dziewczyny!

#11  2016.11.23 11:29:20 ~ania

Przepraszam -, nie kłucąc się'' - bardzo popieram wypowiedź # 9 - świetnie Ireno to ujęłaś, czytajcie dziewczyny!

#12  2016.11.23 11:29:59 ~ania

Przepraszam miało być -, nie kłucąc się'' - bardzo popieram wypowiedź # 8- świetnie Ireno to ujęłaś, czytajcie dziewczyny!

#13  2016.11.24 19:57:15 ~ona

To jest bardzo przemyślane rozwiązanie ze strony ministerstwa takie absolwentki nie beda lub bedą miały bardzo trudno przetłumaczyć swój dyplom żeby " uciec za granice " w poszukiwaniu lepszej pracy. Jakos wydaje mi się że to kształcenie co sobie teraz wymyślili bedzie gorsze od tego co jest na studiach i było kiedys w liceum.

#14  2016.11.24 21:15:34 ~Dina

Jestem tylko po studium i nie czuję się głupsza od pań które teraz przychodzą do pracy ,są po studiach i mają dwie lewe ręce do pracy,pacjent to nie papier i procedury,pacjent to człowiek. Przychodzą do pracy ,pytają się,a potem poniżają starsze koleżanki,jestem za liceum,studium,tu przygotują lepiej do zawodu jak na pseudo studiach za kasę i .

#15  2016.11.24 23:56:57 ~Do 14

Pewnie! Ciągnij koleżankę za nogi w dół, z całych sił! Byleby tylko zrównała się do Twojego poziomu. Byleby nie wystawał jej nawet czubek głowy poza Twoje bagienko. Po Tobie i do Ciebie podobnych chociażby potop. ale ma być równo, równie beznadziejnie, po łebkach, podstawowo. Bo doktor to DOKTOR a my TYLKO pielegniarki, bo REHABILITANT to magister a my tylko pielęgniarki, bo RATOWNIK to magister a my tylko pielęgniarki, bo DIAGNOSTA LABORATORYJNY to magistet a my tylko pielęgniarki, bo każdy inny zawód medyczny to KTOŚ, bo się kształci w systemie uniwersyteckim (dla Ciebie prościej - na studiach). A my godźmy się na obniżenie naszych kwalifikacji, bo jesteśmy TYLKO pielęgniarkami. Tego chcesz? Aby nasz zawód był na samym końcu? To możemy zapomnieć o prestiżu i dobrych zarobkach. Myślę że odpowiesz że tak, bo liczy się tylko twoje dobre samopoczucie. A Ty możesz odnaleźć się tylko wśród równych sobie. Powodzenia!

#16  2016.11.25 00:56:01 ~do 15

W Polsce pielęgniarstwo nie ma żadnych szans na prestiż i dobre zarobki,bo zawód ten wybierają niziny społeczne i desperatki.

#17  2016.11.25 09:26:57 ~Ola

Do komentarza nr 15 - masz 100% racji. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

#18  2016.11.25 09:38:21 ~mgr piel

Gdzie są te braki pielęgniarek,bo znam bezrobotne po studiach?

#19  2016.11.25 22:16:50 ~mOnia

Do #14 proszę podnosić swoją kiepską samoocenę gdzie indziej i w inny sposób niż gnojenie wykształconych koleżanek. Własnie przez takie osoby jest jak jest w naszym zwodzie, Właśnie widać, jak wiele was to liceum nauczyło.Pracuję z koleżankami po LM i dużo słyszałam na temat tamtego kształcenia. Wcale takich cudów nie było, jak opowiadacie więc po prostu nie wierzę w ani jeden komentarz jak to super LM przygotowywało do zawodu. Na szczęście niedługo pójdziecie sobie na emeryturkę, i może wtedy coś się w pielęgniarstwie zmieni. Bo koleżanki po mgr w przeciwieństwie do was potrafią siebie szanować. Zgadzam się z w 100% z wypowiedzią #15. do #16 a Ty jaki zawód wybrałeś? Może pani "magister" po technikum, zza lady w aptece za to z wielkim prestiżem wśród emerytów? :)

#20  2016.11.26 08:42:33 ~#15 to ja

Skończyłam Liceum Medyczne. Po 40 r.ż. licencjat i magisterkę z pielęgniarstwa. Wiem wszystko od podszewki na czym to kształcenie polega. Interesowałam się historią pielęgniarstwa i mam nawet pierwsze podręczniki na ten temat. Drogie koleżanki pielęgniarkę uczono na służkę dla lekarza. W pierwszym podręczniku jaki mam, określano nawet jak ma się do lekarza zwracać, jeśli nie będzie posłuszna i spolegliwa można ją było oddalić ze szkoły. Nie wolno jej było podnosić głosu. Miała być cicha i posłuszna. Coś wam to przypomina? Już nie pamietacie z LM bordowych/granatowych mundurków, fartuchów/krzyżaków na pracowniach i praktykach na wzór habitów, czepków ? Miałyśmy być skromnie i posłuszne. Tak nas uczono 5 lat. W pracy mogłyśmy wykonywać tylko zlecenia lekarza, więc jak miał nas traktować. Chociaż nie mówił to myślał o nas TYLKO jak o swojej pomocnicy. Studia otworzyły mi oczy. Jest proces pielęgnowania, który pokazuje NASZĄ pracę, weszła dokumentacja PIELEGNIARSKA, powinny wejść DIAGNOZY PIELĘGNIARSKIE. Nasza praca zaczęła być ważna, zauważalna i NASZA a nie wykonywanie poleceń lekarza. Idziemy w dobrą stronę. Pielęgniarki są wykształcone, każdy wie że muszą skończyć studia, mają specjalizacje, żeby jeszcze poszły za tym FAKTYCZNE uprawnienia. Będzie i kasa bo będą musieli nam zapłacić. NIE POZWÓLMY SIĘ ZAWRÓCIĆ Z TEJ DROGI ! Nie wracajmy do czasów pielęgniarki-służki POWODZENIA !

#21  2016.11.26 08:56:22 ~do 20

Baju,baju,a rzeczywistość skrzeczy.Osoba asertywna nigdy nie będzie niczyją służącą,natomiast jak pani magister jesteś taka oświecona to stosuj samodzielnie farmakoterapię.Studia nie otworzyły ci oczu tylko wyprały mózg i pozbawiły rozsądku.

#22  2016.11.26 12:15:51 ~Do 20

No i jak stosujesz swoją asertywność? Nie wykonasz zleceń? Masz je wykonać, taki jest twój i mój zakres obowiązków. Nie w tym rzecz. Ważne żebyśmy miały także swoją działkę/zakres obowiązków o których my decydujemy, bez wchodzenia w kompetencje lekarza. To on jest od leczenia. A jeżeli pielęgniarka środowiskowa uzyska usprawnienia do wypisania recepty pacjentowi na pamperysy i opatrunki specjalistyczne to źle ? Ona się na tym zna najlepiej, niejedną odleżynę wygoiła. A zaoszczedzi czas swój i lekarza. To nie mrzonki. Wystarczy tylko trochę poszerzyć horyzont. Polecam

#23  2016.11.26 12:17:44 ~..

Miało być do 21

#24  2016.11.26 18:18:37 ~do 20

Masz rację,ale przestańmy robić za wolontariat-poszerzać horyzonty,zwiększać uprawnienia,kształcić się, bez jakichkolwiek dodatkowych pieniędzy! Współczesna służka to ta,która może mieć nawet doktorat,posiadać uprawnienia wszelakie,ale pracować za 1/10 pensji lekarza.Powinno być tak,najpierw gwarancja na piśmie podwyżki,a potem zwiększamy uprawnienia,dokształcamy się,a siostrzyczki-służki wszystko robią od d.strony,więc nic dziwnego,że jest jak jest i biadolenie wykształconych w niczym nie pomoże.

#25  2016.11.30 15:13:55 ~do 21

Koleżanko, odsyłam do Ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej z 15 lipca 2011 a w szczególności Art. 4, Art.15.4, Art.15a, Art.15b, Art.16.

Dodaj komentarz