Miesięcznik Ogólnopolska Gazeta Pielęgniarek i Położnych - Warto wiedzieć, polska pielęgniarka w Niemczech – praktyczne informacje

Miesięcznik Ogólnopolska Gazeta Pielęgniarek i Położnych

 

      

      

 

Pewnie wszyscy, którzy myślą o wyjeździe za granicę, aby podjąć pracę w zawodzie, przeglądają oferty pracy w prasie i na portalach internetowych. Wiele firm pośredniczących podaje mylne i nierzetelne informacje co do zatrudnienia, stanowiska pracy, a przede wszystkim - wynagrodzenia. Podejmując tak ważną decyzję, opuszczając kraj, zostawiając rodzinę, przyjaciół i znajomych w Polsce, każdy chce wiedzieć, co go czeka i z czym musi się liczyć na początku. Dlatego nierzetelne jest i niezrozumiałe postępowanie tych agencji, które w swoich ofertach i ogłoszeniach podają nieprawdziwe warunki. 

Przyjrzyjmy się stanowisku pracy pielęgniarki ze słabą znajomością języka niemieckiego. W takim przypadku pielęgniarka może pracować tylko na stanowiskach pomocniczych w domach opieki lub seniora. W żadnym przypadku - jako pielęgniarka w szpitalu lub klinice. Konieczne jest uznanie kwalifikacji zawodowych przez niemiecki urząd. Wydawany dokument potwierdza równowartość kwalifikacji zawodowych osiągniętych w Polsce z kwalifikacjami wymaganymi w Niemczech i pozwala na wykonywanie zawodu na terenie Niemiec. Aby otrzymać pełne uznanie, potrzebny jest certyfikat językowy na poziomie B2 oraz szereg dalszych dokumentów. Żaden pracodawca nie zatrudni osoby bez uznanych kwalifikacji zawodowych ani bez znajomości języka niemieckiego w stopniu wymaganym na danym stanowisku w szpitalu lub klinice. Prawo na to nie pozwala, a odpowiedzialność w tej branży jest duża. Gdyby ktoś zatrudnił pielęgniarkę bez stosownych dokumentów, to byłoby to porównywalne ze świadomym zatrudnieniem przez firmę spedycyjno-transportową kierowcy bez prawa jazdy!

Odnośnie do wynagrodzenia trzeba wiedzieć, że w Niemczech obowiązują klasy podatkowe. Pracując legalnie na umowę o pracę zawartą z niemieckim pracodawcą, nigdy nie podaje się wynagrodzenia miesięcznego netto, tylko zawsze brutto. Pracodawca nie ma wpływu na opodatkowanie, wysokość składek na ubezpieczenia socjalne itp. Duże znaczenie ma klasa podatkowa. W zależności od stanu cywilnego pracownika urząd skarbowy przydziela klasę podatkową, według której pracodawca rozlicza pensję.

Przykłady:

Panna, bez dzieci, wynagrodzenie podstawowe (bez dodatków za pracę w nocy, święta i weekendy, bez nadgodzin i premii uznaniowej) - 2.500 EUR brutto/miesiąc, klasa podatkowa I. Po odliczeniu wszystkich składek na obowiązkowe ubezpieczenia socjalne i po opodatkowaniu indywidualnym wynagrodzenie wynosi ok. 1.680 EUR netto/miesiąc.

Mężatka, bez dzieci, wynagrodzenie podstawowe (bez dodatków za pracę w nocy, święta i weekendy, bez nadgodzin i premii uznaniowej) - 2.500 EUR brutto/miesiąc, klasa podatkowa III. Po odliczeniu wszystkich składek na obowiązkowe ubezpieczenia socjalne i po opodatkowaniu indywidualnym wynagrodzenie wynosi ok. 1.940 EUR netto/miesiąc.

Na wynagrodzenie mają wpływ różne czynniki. Wynagrodzenia są uzależnione od dodatków za pracę w nocy, weekendy i święta, a także od premii uznaniowej i bonusów. Zależą także od tego, czy pracodawca ma uklad zbiorczy wynegocjonowany przez związki zawodowe. Czytaj dalej...

 

Zobacz więcej artykułów z najnowszego numeru Ogólnopolskiej Gazety Pielęgniarek i Położnych

 
Zobacz także:
 

Komentarze użytkowników

#1  2016.11.26 20:39:11 ~pielęgniar

Bzdura, aby wykonywać pracę pielęgniarki ( Gesundheits-und Krankenfllegerin) w szpitalu i (lub) Pflegefachkraft (w domu opieki) wystarczy certyfikat znajomości języka niemieckiego na poziomie B1Pflege i polski dyplom licencjata lub magistra pielęgniarstwa. Mając tylko średnie wykształcenie pielęgniarski potrzebne jest oprócz certyfikatu językowego odbycie półrocznej praktyki w Niemieckim szpitalu lub domu opieki. Pracuję w Niemczech jako pielęgniarka już 3 lata i jeszcze nie słyszałam żeby jakaś Polska pielęgniarka sobie nie poradziła. A jako pomoce pielęgniarski często pracują polskie nauczycielki, pedagodzy i inni którzy w Polsce nie mieli styczności z medycyną. I świetnie sobie radzą i nieźle zarabiaja

#2  2016.11.26 20:46:54 ~pielęgniar

I co może najważniejsze w Niemczech nie ma izb pielęgniarskich które okradają polskie pielęgniarki nie dbając o nie i nic nie dając w zamian. Tutaj jak pracodawca chce mieć wykształcone pielęgniarki czy pomoce pielęgniarskie to sam opłaca im kursy i dokształcanie. To w interesie pracodawcy jest dbanie o poziom personelu a nie jak w Polsce kształćcie się za swoje a potem was lekarze wykorzystają. W Niemczech każdy zna zakres obowiązków i pielęgniarki nie mają powodów ani podstaw aby się lekarzom podlizywać.

#3  2016.11.27 03:49:50 ~Też pielęg

Nie wiem w jakim landzie pracujesz i mieszkasz ale w Reinland Pfaltz potrzebne jest B2 i istnieje coś na na kształt naszych Izb które też pobierają składkę niestety.

#4  2016.11.27 16:47:50 ~jola

Znajoma opiekunka jednej starszej osoby bez żadnego medycznego wykształcenia ma w Niemczech 1400euro miesięcznie na rączkę+ wikt i opierunek

Dodaj komentarz