Strona główna
Mapa strony
Pielęgniarki i Położne
Fakty Komentarze Codziennie
  Prawie 1 000 KOMENTARZY zamieszczono na Portalu w styczniu 2012 roku. Portal odwiedziło prawie 60 tysięcy osób.

Studia pomostowe - egzamin praktyczny.

Data ostatniej aktualizacji: 2006-10-30 09:37      Ten artykuł czytano już: 13500 razy !

To, że na egzaminie licencjackim obowiązuje egzamin praktyczny dla studentów po maturze, uważam za prawidłowe, ale egzamin praktyczny dla studenta z prawem wyk. zawodu, praktyką, kursami, uważam za absurd i podważanie kompetencji.

Jestem położną, pracuję w zawodzie, mam duże doświadczenie zawodowe, ukończone kursy kwalifikacyjne. Skuszona propozycją ze strony Akademii Świętokrzyskiej, wraz z grupą moich koleżanek podjęłyśmy studia pomostowe, finansowane ze środków unijnych. Warunkiem by zostać studentem, było posiadanie prawa wykonywania zawodu oraz praca na stanowisku położnej. Zajęcia rozpoczęły się 9.09.06r. Wtedy też dowiedziałyśmy się, by uzyskać tytuł licencjata, wymagane jest napisanie pracy licencjackiej i jej obrona oraz zdanie praktycznego egzaminu. Że obowiązuje egzamin praktyczny dla studentów po maturze,uważam za prawidłowe, ale egzamin praktyczny dla studenta z prawem wyk. zawodu, praktyką, kursami, uważam za absurd i podważanie kompetencji. Według jakich zasad, czy dyrektyw ten egzamin wprowadzono w/w uczelni. Naświetlając Panu powyższy temat zwracam się z gorącą prośbą o wsparcie medialne,pokierowanie gdzie ew. możemy się zwrócić by uzyskać odpowiedz kto i według jakich dyrektyw nakazuje nam zdawać egzamin praktyczny i czemu on ma służyć, przecież studia te miały nam uzupełnić i poszerzyć wiedzę a nie sprawdzać czy umiem się wkłuć venflonem i itp. Serdecznie pozdrawiam,jeszcze raz proszę o pomoc w w/w sprawie.

Imię i Nazwisko autorki listu do wiadomości redakcji

Odpowiedz redakcji Portalu Pielęgniarki i Położnej

W Informatorze Gazety Pielęgniarki i Położnej - STUDIA POMOSTOWE w czerwcu tego roku pisałem:

"Regulacje prawne dotyczące studiów pomostowych dają uczelniom dowolność w zakresie wydłużenia czasu kształcenia, co przekłada się na koszty ponoszone przez studentów. Wątpliwości budzi uzależnienie liczby godzin nauczania od roku rozpoczęcia nauki w średniej szkole medycznej. Praktyczny egzamin końcowy w sytuacji, kiedy egzaminowani to pielęgniarki i położne posiadające prawo wykonywania zawodu to kolejny absurd."

Zdanie to podtrzymuję! Po rozeznaniu się w tym temacie w kilku uczelniach mam informację, że egzamin praktyczny jest w istocie egzaminem.....teoretycznym. Wygląda to w ten sposób, że egzaminowany losuje oddział, następnie "pacjenta z konkretną jednostką chorobową" i jego zadaniem jest opracowanie diagnozy pielęgniarskiej. Egzamin odbywa się...na terenie uczelni. Nie na oddziale szpitalnym.

Pozdrawiam

Mariusz Mielcarek

Zobacz też:

Studia pomostowe

 

Książki w Sklepie Pielęgniarek i Położnych
  • Small_Top
  • Small_modele_opieki_pielegniarskiej_nad_chorym_doroslym
  • Small_Top-1
  • Small_ksi____ka_001-1
  • Small_problemy_wielokulturowosci
  • Small_yyy
  • Small_ksi____ka_002
  • Small_wstrzykniecia_domiesniowe

Komentarze użytkowników

#1 ~ Data:

No nie wiem skąd ma pan takie dane ze znanych mi uczelnii egzaminy praktyczne odbywaja sie na oddziałach.A tak na marginesie czego sie tak bardzo wzbraniaja panie doskonałe pielegniarki przed egzaminem praktycznym zdanie dla nich takiego egzaminu to nie zaden problem no chyba że....

#2 ~ Data:

Nie ma Pani racji. Są uczelnie przeprowadzające egzamin własnie w sposób, o którym napisał Pan Mielcarek.

#3 ~ Data:

Uważam że znacznie bardziej użyteczna dla rozwoju jest forma prowdzenia nowoczesnego modelu pielęgnowania (którą poznajemy na studiach) aniżeli egazmin praktyczny w oddziale. Umiejętność napisania własciej diagnozy, a tym samym właściwe rozpoznanie problemów pielęgnacyjnych pacjenta w ramach opieki holistycznej to jest to czego brakuje w palcówkach.

#4 ~ Data:

Dodam, żeby nie było wątpliwości że także jestem pielęgniarką praktykiem.

#5 ~ Data:

Ja również jestem studentką studió pomostowych, pracuję 17 lat jako pielęgniarka i dla mnie jest absurdem zdawanie ponownie dyplomu praktycznego ponieważ ja ten dyplom mam dlaczego mam go bronić ponownie. Oczywiscie zgadzam się z tezą ze powinnam obronić pracę licencjacką czyli ją napisać i obronić ale ponowne bronienie dyplomu pielegniarskiego i ponowne zaliczanie ścielenia łóżka i mycia pacjenta to bzdura totalna.

#6 ~ Data:

Pracuję w zawodzie 29 lat . Od 10 lat uczestniczę corocznie / jako słuchacz / w minimum 4 konferencjach naukowych związanych z różnymi dziedzinami medycyny i pielęgniarstwa, w latach 1996-1997 prowadziłam naukę zawodu ( byłam instruktorką zawodu )dla słuchaczy liceum medycznego, ukończyłam dawny kurs dla pielęgniarek oddziałowych oraz kurs dokształcający w dziedzinie pielęgniarstwa epidemiologicznego ( W-wa 15.05-02.06.2000r), w 2005 roku uzyskałam tytuł Specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa epidemiologicznego. Obecnie jestem słuchaczka 2 semestru studiów pomostowych, razem mam kształcić się 5 semestrów, podsczas gdy koleżanki , które wprowadzałam w praktyczne tajniki zawodu kończą te studia po 3 semestrach. Czy to naprawdę jest słuszne? A ponad to - zdawanie jeszcze raz dyplomu / zarówno teoretycznego, jak i praktycznego - przy łóżku pacjenta uważam za odbieranie nam praw, które już raz nabyłyśmy. Czy są rowadzone jakieś rozmowy zmienia

#7 Data: 2008-02-06 10:53:59

Egzamin na w/w uczelni wyglądał w następujący sposób:po wylosowaniu przypadku należało wybrać czynność, którą należy wykonać w danej sytuacji np:podłączenie wlewu kroplowego.Zdająca udawała się do sali obok by przygotować zestaw, następnie wykonywała ten zabieg na fantomie.Wykonanie tych czynności przez pielęgniarę pracującą w zawodzie nie jest żadnym PROBLEMEM.Problem jest w czym innym:PO CO JEST TA FIKCJA? ps:Panie Mariuszu! Egzamin praktyczy był w istocie egzaminem praktycznym.W drugiej części egzaminu było opracowanie diagnozy pielęgniarskiej. Obowiązkowym strojem na egzaminie był mundurek. Serdecznie pozdrawiam!

#8 jmma1970 Data: 2008-06-28 23:16:02

Popieram wypowiedź poprzedniczki .To bzdura, aby pielęgniarka , która posiada prawo wykonywania zawodu zdawałago poraz drugi. Jest to tak jakby prawo działało wstecz

#9 ~naucz akad Data: 2008-07-22 14:38:30

Egzamin kończący studia licencjackie nie jest powtórnym dyplomem! To jest czas, w którym pokazujecie jak wiążecie nową wiedzę z teorią. Proszę zmieńcie perspektywę patrzenia na ten rodzaj sprawdzania Waszej nowej wiedzy i umiejętności.

#10 ~gosia Data: 2008-08-16 17:40:55

praca pisemna- oczywiscie, że tak i obrona tejże pracy, ale zniowu to samo zdawać? to poniżajace dla nas i zabierajace czas- po co to samo?, przewcież na innych studiach ciągle nie zdaje sie tych samych egzaminów tylko sie je przepisuje

#11 ~gosia Data: 2008-08-16 17:42:50

nie rozumię po co kontrola naszych unmiejetnosci, szkoda czasu i pieniedzy na to wszystko, czuje sie zdegustowana i oszukana

#12 alems Data: 2008-08-19 19:56:42

W WSHE w Łodzi egzamin praktyczny jest w formie napisania procesu pielęgnowania. Losuje się kartkę z objawami jakie występują u pacjenta i na tej podstawie piszemy proces. Przez to, że należy najpierw postawić diagnozę lekarską i mieć pewność jaka to jednostka chorobowa o mało się nie wyłożyłam, ale zdałam ;)

#13 ~kamila Data: 2009-01-08 21:31:15

Szanowne Koleżanki!Same widzicie że te studia pomostowe to wielka Ściema!Z 5 semestrów 3,najlepiej bez praktyk,teraz egzamin praktyczny bez pacjenta,kadra"musi zarabiać", jak bank!

#14 ~osa Data: 2009-01-15 11:20:35

Witam. Konczyłam studia pomostowe w 2005r i nie jest tak jak napisano wyzej. na naszej uczelni w Tarnowie była to obrona dyplomu, niczym sie nie rożniła od tej ktora miałam na 2,5letnim studium, ukonczonym 1996r. Dyplom nie odbywał się na uczelni,a normalnie na oddziale. Losowałam oddział, na oddziale pacjenta, pisałam prace, a na koncu ja broniłam. A po co to komu potrzebne?? To absurd jakiś. Pozdrawiam

#15 ~DJ Data: 2009-01-15 21:42:50

Takie absurdy można odnaleźć chyba tylko w zawodzie pielęgniarki, nie słyszałam aby w innych zawodach ktoś bronił dyplom powtórnie.Owszem jestem za podnoszeniem kwalifikacji,ale w mądry sposób.Pozdrawiam

#16 tereska Data: 2009-02-06 15:30:05

Czy to prawda, że osoby które zaczęły studia pomostowe w 2008 roku finansowane ze środków unijnych nie będą pisać pracy licencjackiej i nie będą zdawać egzaminu praktycznego?

#17 ~Anita Data: 2009-02-06 22:55:54

Pierwszy rok na WSHE W Łodzi zdawałyśmy egzamin na sali symulujacej oddział.Zupełnie jak w liceum.

#18 ~gosia Data: 2009-02-25 10:12:55

Akurat pisanie pracy to najprostrzy sposób egzaminu, zresztą napisać koło 50 stron to nie jest trudno, w swoim życiu napisałam juz kilka prac i to mających podad 150 stron, najgorzej zaczać potem leci, ale słyszałam że zamiast pracy lic, chcą wprowadzić inny sposób ale praktyka chyba zostanie.

#19 ~Alicja Data: 2009-03-17 11:45:23

Jestem świerzo po obronie pr. licenc. i egz. praktycznym na WSHE.Dlaczego koleżanki pielęgniarki myślą ,że zdawanie egz. praktycznego to ścielenie łóżka i toaleta pacjenta?Nie chodzi o zaliczanie już posiadanych umiejętności tylko o rzeczy nowe w pielęgniarstwie tzn PROCES PIELĘGNOWANIA.Chyba czas abyśmy My Pielęgniarki zauważyły i zrozumiały iż należymy do zespołu terapeutycznego i nasza wiedza jest bardzo ważna w procesie leczenia.

#20 ~oj. Data: 2010-01-30 19:26:13

Świeżo, pisze się przez ż pani Alicjo.

#21 ~Egzamin Data: 2010-02-06 20:49:25

Takie mądre a egzaminu się obawiają. Coś z waszymi kwalifikacjami musi być nie tak. Boicie się tego co należy do waszych codziennych obowiązków, to co właściwie robicie w pracy? Wygląda na to że, pracy boicie się jak diabeł święconej wody. Kursy- są bardzo ważne ale to tylko kursy, wiedza na nich zdobyta dotyczy jedynie wybranych zagadnień z wykształcenia ogólnego. Pozwalają na uzupełnienie uzyskanej wiedzy ale jej nie zastępują. Za co chciałybyście Dyplom? Co z innymi zawodami? Absolwenci liceów, techników i szkół policealnych niepielęgniarskich nie mają tak dobrze jak wy i nie skomlą. Tylko pielęgniarki wiecznie marudzą, są rozczarowane, niezadowolone a wszystko im się należy za fri.

#22 ~Wiolka Data: 2010-03-01 14:12:49

Ja jestem po Liceum Medycznym i w zawodzie pracuje już 19 lat.Uważam że ten praktyczny egzamin jest faktycznie na pomostówkach bez sensu.A pisanie procesu pielęgnacyjnego to juz przerabiałam na egzaminie w liceum.Także dla mnie to żadna nowość jak to niektóre koleżanki piszą.Ale to też nie nasza wina że w tamtych latach tak się kształciło pielęgniarki i nie wymagano studiów.

#23 ~LM Data: 2010-08-13 00:29:41

koleżanki-kończyłam 30lat temu Liceum Medyczne i już wtedy na dyplomie należało zaplanować jak zaspokoisz wszystkie potrzeby bio-psycho-spoleczne wylosowanemu choremu -czyż to nie proces pielęgnowania???? tak jak dzisiejsze procedury-wtedy też każdy zabieg należało zaliczyć w/g określonych zasad Chcę teraz rozpocząć licencjat/na płatny nie było mnie stać/by ogólnie poznać nowości a specjalistką i tak będę tylko na swoim oddziale bo nie sposób znać wszystkich nowości medycyny dlatego taki egz.uważam za absurd

#24 ~Mąz piel Data: 2010-10-24 00:28:15

Moje drogie. Ładnie to wygląda. Ale. Moja żona w poniedziałek dyżur dniówka 12 g.We wtorek praktyka w szpitalu -w innym mieście, we wtorek dyżur nocka 12 godz. w środę praktyka w innym mieście w czwartek tylko 4 godz praktyki, w piątek na zajęcia- wieczorem dyżur. PO CO TE PRAKTYKI DLA PIELĘGNIARKI Z 20 LETNIM STAŻEM>???? Moim zdaniem to nabijanie w butelkę przez uczelnie. I jeszcze jakiś bzdetny egzamin przez panią doktor pielęgniarstwa, która w szpitalu jedynie dzieci rodziła......

#25 ~inseg Data: 2011-01-24 05:31:31

Absurd polega na tym, że nawet jeśli nie zaliczysz egzaminu na studiach pomostowych,który uchodzi za podstawy pracy w zawodzie, to nadal masz prawo wykonywania zawodu ;-) Ci którzy zaciekle bronią utrzymania studiów pomostowych, a szczególnie egzaminów praktycznych gwałcą nasze prawo zawodowe już raz nabyte. Najbardziej ubolewam,że pielęgniarki i położne pozwoliły sobie tak w kaszę podmuchać...

#26 ~*& Data: 2011-02-10 13:19:17

Masz rację inseg,pomostówki to absurd,powinny z nich korzystać osoby dla których zostały one stworzone czyli te,które wyjeżdżają do pracy za granicę.Tak jakoś się porobiło,że pielęgniarki szaleją i idą jak te barany nabijać kabzę paniom,którym nie chce się pracować z pacjentami i tak ten biznesik się rozkręca,kosztem całych rodzin. Trzymaj się ~Mąz piel� bo to trochę potrwa.

#27 ~WT Data: 2011-02-28 13:08:27

Moje drogie koleżanki na mojej uczelni egzamin licencjacki wygląda jeszcze ciekawiej - egzamin praktyczny(losowanie przypadku, napisanie diagnozy pielęgniarskiej), napisanie pracy i jej obrona , losowanie 5 pytań (z całej teorii) na które trzeba odpowiedzieć.Życzę powodzenia wszystkim zającym.

#28 ~gaga Data: 2011-03-11 18:09:00

Za dwa tygodnie czeka mnie horror ( cztery dni egzamin licencjacki), po 3 semestrach(piątek 15-20,sobota 8-21, niedziela 8-21), mam dosyć!!!,głupota-dziękuję, nigdy więcej!!!

#29 ~położna Data: 2011-03-23 17:33:41

Nie widzę tutaj nic co mogło by podważać Pań kompetencje. Czyżby bały się Panie kompromitacji? Taki egzamin to świetna okazja na pokazanie swoich umiejętności i doświadczenia.

#30 ~inseg Data: 2011-04-09 02:30:47

Studia pomostowe to pogwałcenie praw zawodowych Jest to powielaniem już zdobytej wiedzy i traktowanie piel.poł. jak "matołków". Wnoszę o zniesienie całkowite egzaminów praktycznych, jeśli spełnione są warunki: - prawo wykonywania zawodu - lata stażu (ponad 15), - udokumentowany przebieg pracy na różnych oddziałach powyżej 3 lat - jeden z ukończonych kursów kwalifikacyjnych bądź specjalistyczny oraz dodatkowo umożliwienie pielęgniarkom i położnym przystąpienie do podjęcia bezpośrednio studiów II stopnia.Jeśli mają - ukończone studia dodatkowe, a mogące mieć zastosowanie w służbie zdrowia z tytułem mgr i wyżej. Umożliwiłoby to podnoszenie swoich kwalifikacji, tak jak to jest w przypadku innych uczelni rekrutujących na wybrane kierunki po ukończonych studiach wyższych, a nie cofania się "w czasie” i przerabianie, dublowanie ponowne np. anatomii od podstaw. Jeśli jesteś za tym postulatem wpisz swoje poparcie. Pozdrawiam serdecznie

#31 ~~pielęg. Data: 2011-07-03 22:34:57

Drodzy Państwo za tydziń czeka mnie horrorrrrrr!Egzamin teoretyczny z pielęgniarstwa, który raz już zdawałam w Liceum Medycznym. Wszystkie studia licencjackie kończą się obroną pracy, wyższe również. Nie boję się egzaminu tylko STRESU z tym związanego. Jestem pielęgniarką, poszerzanie wiedzy dawało mi dużo przyjemności, jestem już babcią i chyba dobrym przykładem dla wnuków i młodszych koleżanek, którym nie chce się uczyć. Udowodniłam, że uczyć można się zawsze niezależnie od wieku. Spotkanie z młodymi Paniami mgr z Komisji Egzaminacyjnej powoduje u mnie rozstrój żołądka i bezsenność. nie sądziłam, że będę się tak denerwować. Wszyscy Ci przemądrzalscy wypowiadający się na temat pracy pielęgniarek powinni zaopiekować się chorymi paliatywnymi jako wolontariusze. Może wtedy zaczeliby myśleć i nie pisaliby bzdur o pracy na której się nie znają. Więcej pokory życzę potencjalnym podopiecznym pielęgniarek.

Praca za granicą

Praca w Polsce

Zadaj pytanie

Portal na nasza-klasa.pl